fa25
02.02.05, 10:08
Jako,że stałam sie szczęśliwa posiadaczką Grain de Follie( dzięki Dori i jej
pięknym opisom ) natychmiast zaczęłam porównanie z In love again. Zastrzegam
oczywiscie,że moja ocena jest subiektywna, oparta o indywidualną reakcję
mojej skóry.
Na jednej ręce miałam GDF na drugiej ILA. Po godzinie stwierdziłam co
następuje:
-ILA rozwija sie pięknie, intrygująco; cudowna nuta porzeczkowa ciągle
wyczuwalna
-GDF "stoi w miejscu ", jest płaskie i tępe; zdecydowany brak "pazura ";
stała nuta szałwiowo-ziołowo -kwiatowa nie ma w sobie nic porywającego ( no i
brak "porzeczki")
Dla mnie GDF to zapach sympatyczny ale nie wyróżniający się niczym
specjalnym; ILA ciągle oryginalny -z duszą.