Dodaj do ulubionych

Happy to be...

06.02.05, 16:49
Cóż, dla mnnie Happy + Simply = Happy to be.
I nic ponad to.
Obserwuj wątek
    • elve Re: Happy to be... 07.02.05, 01:15
      mnie spodobało się na tyle, że musze potestowac na nadgarstku :)
      • fa25 Re: Happy to be... 07.02.05, 11:01
        Napisz proszę cos więcej. Jakie wrażenia ? Do czego najbardziej podobny ?
        • elve Re: Happy to be... 07.02.05, 13:45
          niestety musze powstrzymać się z tym do przetestowania na skórze - taki test
          papierkowy pozostawia tylko pierwsze wrażenie, naprawdę bardzo mało mówiące.
          • kalia_t Re: Happy to be... 07.02.05, 22:26
            Początek jak Happy(cytrusowa świeżość), tylko ciut słodszy(gruszka?), później
            zuskuje cieplejsze akordy i trwa, trwa....:) Wrażenie baaardzo pozytywne:)))
    • sorbet Happy to be Clinique'a. Autor: aariel 09.02.05, 15:49
      Happy to be Clinique'a
      Autor: aariel
      Data: 09.02.2005 14:15


      Wachaliscie? Podoba Wam sie?
      Moje pierwsze skojarzenie to L'eau par Kenzo...
    • luloo1 Re: Happy to be... 10.02.05, 19:23
      Aż boję się wąchać, bo dla mnie Clinique ma potwornie mleczno-mdlące wynalazki.
      • salma88 Re: Happy to be... 10.02.05, 22:29
        Ja dostalam dzis probke. Zapach jest ok, ale nie pozostawil jakiegos
        szczegolnego wspomnienia po sobie, moze za malo go uzylam. Jest swiezy,
        owocowy, optymistyczny. Mysle, ze niezbyt trwaly, ale moze sie myle. Musze go
        jeszcze raz przetestowac. Wrazenia raczej pozytywne, choc nie powalil mnie an
        kolana.
    • dori7 Jest o wiele lepiej, niz sie spodziewalam! :)) 15.02.05, 20:40
      Z przerazajaca wizja skrzyzowania Simply i Happy poszlam dzis przetestowac
      Happy to be i jestem wrecz... zauroczona! One po prostu pachna gorzko-slodkim,
      swiezo zerwanym na lace bukietem margerytek! Nie moglam nosa oderwac od
      nadgarstka, wokol zimno, ciemno i ponuro, a tu oszalamiajaca won margerytek,
      mnaim mniam :))

      Na maly minus maja jednostajnosc, ktora potrafi znuzyc (a Happy to be sa po
      prostu niesamowicie trwale, wytrzymaly dluzej niz Lolita Lempicka edp :P). Ale
      chyba po prostu z zalozenia nie sa to perfumy, ktore maja szokowac&fascynowac,
      tylko lekki, wdzieczny, bezpretensjonalny zapach - i taki wlasnie jest :))

      Jak dla mnie bardzo udany debiut, naprawde jestem pozytywnie zaskoczona! Gdyby
      jeszcze ten flakonik byl ladniejszy, a nie takie nudne cos, to mogloby mnie
      zaczac naprawde mocno kusic :P
      • fa25 Re: Jest o wiele lepiej, niz sie spodziewalam! :) 16.02.05, 12:06
        A jakbyś porównała z Happy heart to który jest świeższy ?
        • kalooo Re: Jest o wiele lepiej, niz sie spodziewalam! :) 16.02.05, 12:40
          Dla mnie Happy to be to dokładnie to samo skrzyżowanie wcześniejszych <stworów>
          clinique-miałam identyczne skojarzenie!Może jest tylko troche mniej mdląco
          ozonowy niż happy heart,ale też świeży ozonowo.Nie jest to też jakis odkrywczy
          zapach,ale przyjemny.
        • dori7 Re: Jest o wiele lepiej, niz sie spodziewalam! :) 16.02.05, 23:41
          fa25 napisała:

          > A jakbyś porównała z Happy heart to który jest świeższy ?

          Nie jestem w stanie obiektywnie porownac, bo zwyczajnie nie lubie Happy Heart
          (zwyklej Happy tez), jest taki nijako-plasko-mydlany i ma w sobie cos mdlacego -
          specjalnie wytaszczylam z pudla probke, zeby sie upewnic, czy nic sie nie
          zmienilo od osattniego wachania, ale nie, nie lubie i juz :(( Zdecydowanie wole
          Happy to be, a nawet Simply!!
    • luloo1 Re: Happy to be... 20.02.05, 20:09
      Kompletnie mnie ten zapach nie zaskoczył. Jest bardzo podobny do Happy heart
      moim zdaniem. Bliska znajoma bardzo lubi Happy heart i ten zapach też jej
      podpasował.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka