Dodaj do ulubionych

Fleur d'interdit-do czego można porównać?

13.05.05, 19:35
Bardzo zaintrygował mnie ów zapach. Jestem bliska zakupu w ciemno. Czy jest
to zapach który można porównać z czymś innym, dostępnym na rynku?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • addinka Re: Fleur d'interdit-do czego można porównać? 17.05.05, 13:53
      sama jestem bardzo ciekawa tego zapachu, jest on kwiatowo-owocowy z wodną nutką,
      ponoc, bo sama go nie wąchałam; poczytaj opinie na wizażu, w perfumeriach jest
      trudno dostępny, może któraś z forumoiczek ma próbkę do wyslania(bardzo bym
      chciała)? flakon cuuuuuuudny, aż się chce miec takie cudeńko na toaletce

    • balbina_alexandra Re: Fleur d'interdit-do czego można porównać? 17.05.05, 16:08
      Bardzo bardzo ciężko mi je do czegoś porównać. Zawsze miałam słabość, jakiś
      czas temu byłam dosłownie o krok od zakupu. Kwiatowy, subtelny ale dość
      wytworny. Nie potrafię go do niczego porównać - jest z innej bajki po prostu.
      Może Dori zajrzy do wątku i się wypowie, ona uzywa ostatnio :)))
    • t.nina Re: Fleur d'interdit-do czego można porównać? 17.05.05, 17:43
      Wizaż przeanalizowany, wszelkie inne źródła informacji również. I nadal nie
      wiem. Niepokoi mnie, że tak trudno określić ten zapach. Z drugiej strony
      poszukuję czegoś odmiennego od banału jakim co sezon zalewane są perfumerie.
      Dodam, że niedostępność Fleur d'Interdit tym bardziej nęci. Gdziekolwiek pytam
      robią wielkie oczy.
      • seria Re: Fleur d'interdit-do czego można porównać? 17.05.05, 18:25
        Ja go kiedyś kupiłam mamie i pamiętam że nie czułam po prostu nic ani ja ani ona.
        • salma88 Re: Fleur d'interdit-do czego można porównać? 17.05.05, 21:29
          Moja siostra zuzyla kilka flakonikow. Ale to bylo wieki temu. Nawet nie mam
          nigdzie flakonika:( O ile pamietam swiezo-kwiatowy zapach. Maliny i
          brzoskiwnie - to chyba najlepszy opis.
    • dori7 Re: Fleur d'interdit-do czego można porównać? 18.05.05, 01:36
      Juz jestem, wywolana do tablicy przez Balbinke :))

      Na tym polega urok Fleur d'Interdit, ze trudno je z czymkolwiek na rynku
      porownac :))

      Jest to zapach wylansowany z mysla o mlodych kobietach, czy wrecz po prostu
      dziewczynach, i zalozenie bylo takie, ze ma byc romantyczny i mlodzienczy. Jak
      dla mnie ma te dwie cechy, ale przede wszytskim jest bardzo, ale to bardzo
      elegancki. Ja do tego zapachu musialam dojrzec; kiedy wachalam go jako
      pietnasto- czy szesnastolatka, bynajmniej mnie nie zachwycil... No coz, chyba
      wolalam wtedy proste slodkosci, doslowne owocowe i morskie nuty. A Fleur
      d'Interdit jest o wiele bardziej wytrawny: na pewno nie jest przeslodzony.
      Czuje w nim brzoskwinie - ale nie taki slodki, ociekajacy sokiem miazsz, tylko
      bardzo rozgrzana sloncem skorke i pestke. Plus jakies akcenty wodne, ale tez
      delikatne. A w tle majaczy wizja nieco starodawnej, eleganckiej, kwiatowej wody
      na dzien.

      Co do "niewyczuwalnosci" - nie zaliczylabym Fleur d'I. do zapachow z warkoczem,
      ale tez nie nalezy do tych wybitnie przy ciele, raczej cos posredniego. Sama
      czuje je na sobie calkiem dlugo i wyraznie :))

      Pewnie naduzywam ostatnio tego slowa, ale klimat tych perfum (zarowno flakon,
      jak i zapach) jest bardzo retro - "nowoczesny" to slowo, ktore do nich wybitnie
      nie pasuje, podobnie jak trudno stawiac je w jednym rzedzie z wiekszoscia
      wspolczesnych kompozycji "dla mlodych kobiet", takich jak sezonowki Escady,
      Touch of Pink, czy nawet bardzo przeze mnie lubiane Red Jeans Versace albo co
      najmniej o klase lepsze od rozowej reszty Chance - to wszytsko zupelnie inna
      bajka i inna wizja "mlodzienczosci".

      Wydaje mi sie, ze poniewaz nie istnieje zapach w miare podobny, to najlepsza
      metoda bedzie przewachanie roznych zapachowych klasykow: Miss Dior, Diorissimo,
      Chanel 19, stare Guerlainy, stare Hermesy plus 24 rue Fabourg tegoz itd. zeby
      zobaczyc, czy lubisz takie klimaty. Jesli ogolnie tak - to jest spora szansa,
      ze Fleur d'Interdit Ci sie spodobaja. Jesli uwazasz, ze klasyki zbytnio traca
      myszka, to niestety wydaje mi sie, ze i Fleur d'Interdit moga Cie rozczarowac.
      Oczywiscie to tylko moja subiektywna opinia :))
      • dori7 dla leniwych: opis&nuty z osmozu z komentarzem :)) 18.05.05, 01:46
        When creating Fleur d'Interdit (Forbidden flower), Hubert de Givenchy imagined
        a magical garden, forever blooming and jealously protected.
        Fresh and spring-like, Fleur d'Interdit is above all the symbol of natural and
        spontaneous seduction in the image of the young women wearing it.

        Dedicated by Monsieur de Givenchy to all young women, Fleur d'Interdit is a
        fragrance imbued with romanticism and composed of a fruity and mouth-watering
        top note of raspberry, peach and melon.

        The heart note, a large bouquet of light flowers enhanced with a touch of green
        note, is composed of rose, cyclamen, lilac, gardenia, iris, violet leaves and
        lily of the valley.

        The woody and full-bodied end note rounds out the fragrance with heliotrope,
        vanilla and sandalwood.

        Top note : Peach, Raspberry, Melon
        Middle note : Cyclamen, Rose, Lilac, Violet leaves
        Base note : Heliotrope, Vanilla, Sandalwood, Iris

        Z podanych tu nut czuje brzoskwinie, melona (a raczej ogolnie jakies wodne
        roslinki), niepodzielna na czesci skladowe mieszanke kwiatow i lisci. Zupelnie
        nie wyczuwam wanilii, po prostu ani sladu! Widocznie jest gdzies bardzo gleboko
        w tej bazie ukryta i tak zmiksowana z reszta, ze nie wyodrebinilam jej z
        calosci...
      • escape5 Dori 18.05.05, 10:02
        Mam do Ciebie pytanie:czy używasz Fleur d`Interdit jako zapach na dzień czy na wieczór?Pytam bo własnie wczoraj nabyłam i chciałabym go dzisiaj użyć jako dodatek do prostego,klasycznego stroju(jasne spodnie,czarna elegancka bluzka).Jeszcze wczoraj byłam pewna że to zapach na wieczór.Dzisiaj jednak mnie nęci,z drugiej jednak strony mam trochę wątpilwości:)...
        • escape5 Errata 18.05.05, 10:05
          .Dzisiaj jednak mnie nęci,z drugi
          > ej jednak strony mam trochę wątpilwości:)...

          Chyba troche za dużo tych "jednak"...Przepraszam,piszę trochę w amoku bo chyba dzisiaj polecę po Red Jeans...:-)
        • elve moje impresje 18.05.05, 12:21
          są dość okrojone. dla mnie to zdecydowanie dzienny zapach, bezpretensjonalny,
          świeży, lekki. pamiętam, że kiedy wchodził na rynek niczym mnie nie zachwycił,
          dwa lata temu spotkałam się z nim znowu i stwierdziłam, że jednak jest
          niebanalny - ale nie aż tak, żeby go mieć. co jakiś czas kusi mnie, żeby go
          kupić, ale jakoś udaje mi się temu nie ulec.
          • escape5 Dzięki:) 18.05.05, 12:23
            A nie myślałas o kupnie miniaturki,na próbę?Ja tak robię jak mam wątpliwości:)
        • dori7 Re: Dori 18.05.05, 18:38
          Raczej na dzien, na wieczor wole cos ciezszego (Slon, Tygrys, Organza) albo
          ukochane wieczorowe Sun Moon Stars. I to do ciuchow bynajmniej nie eleganckich,
          bo w takich rzadko biegam :P Ale sam zapach daje mi poczucie bycia elegancka
          dama :))
    • t.nina Kupię, a co mi tam... 18.05.05, 13:27
      Myślę że podejmę ryzyko i zaopatrzę się już wkrótce w 100ml.

      Jest jeszcze jeden zapaszek o którym myślę, mianowicie Tocadilly Rochas, znów
      coś czym nie pachnie pół ulicy, a na lato akurat. Tyle że styczność po raz
      ostatni z tym zapachem miałam lata temu. Może ktoś lepiej pamięta?
      • escape5 Re: Kupię, a co mi tam... 18.05.05, 14:08
        Nie boisz się kupić od razu setki?:)
        • t.nina Re: Kupię, a co mi tam... 18.05.05, 14:57
          Trochę tak, ale kilka dni temu zamówiłam ledwie pamiętając Organze Indecence,
          też 100ml i jest cudna. Troszkę to jak hazard, wiem, ale opisy bardzo do mnie
          przemawiają. Szanse na znalezienie tego zapachu do testów w jakiejkolwiek
          perfumerii w okolicy oceniam na niewiele ponad zero.
          • addinka Re: Kupię, a co mi tam... 18.05.05, 16:11
            kupuj, kupuj, od czego straganik........w razie czego jak przetestuję i mi się
            spodoba, kto wie?

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka