Dodaj do ulubionych

Koncert spełnionych marzeń :)

19.07.05, 09:33
Balbinko, wystąp :)))
Obserwuj wątek
    • balbina_alexandra Re: Koncert spełnionych marzeń :) 19.07.05, 10:44
      Zgłaszam się raaaaaaaaz!
      Wczoraj właśnie spełniłam swoje zapachowe marzenie, nabywając Shalimara Light
      (a w zasadzie jedno z marzeń:D), no i tak trochę tkwie w euforii -
      poprzysiągwszy sobie iż już nic więcej, ani tyci nawet... :)
      Generalnie moje zapachowe marzenia się spełniają :) najczęsciej dzięki dobrym
      ludziom! Ponad rok temu Joannea przywiozła mi z Holandii Kenzo Tygrysa,
      niedawno dostałam od zaprzyjaźnionej forumowiczki cynk iż ma Tropical Punch i
      może oddać :) a trzy dni temu dostałam smsa od Coralin, która właśnie utknęła w
      korku w górach z powodu Tour de France że kupiła dla mnie Abril, który też
      zaliczam do mrocznych przedmiotów pożądania :D

      Jednym słowem... wpisywać się na listę, kto o czym marzy, bo jak widać marzenia
      się spełniają! To ja jeszcze szybciutko wspomnę że marzę już od lat o kotku
      razy maine coon... :D

      No chwilowo nasycona nowymi zdobyczami tudzież ich wizją, oglaszam uroczyście
      (po raz kolejny) że naprawdę już żadnych więcej zakupów nie bedę
      uwskuteczniać...
      • modern_witch maine coon - solidne marzenie;-P 19.07.05, 11:52
        tyle kota mieć, faajnie. Też bym chciała... inna sprawa, że mojego po kastracji
        też jest sporo;-P
        Jak wczoraj byłam u teściowej i zobaczylam slynnego Kota Świra, który już się
        mocno starzeje (co mu jednak nie przeszkodzilo spróbować wgryźć mi się w łydkę)
        to tak popatrzyłam, Boże, jaki mały chudy staruszek z cienkim ogonem... nawet
        nie czujesz, że masz kota na rękach;-P
        a zawsze uważałam, że Świr jest dużym kotem...
        • balbina_alexandra Re: maine coon - solidne marzenie;-P 19.07.05, 12:17
          No Agni, choć jestem zdecydowaną psiarą to kocham kotki milością czystą i
          niesłabnącą. Na ulicy się zawsze zatrzymam i każdego pogłaskać muszę (choćby
          nie wiem jak parszywy był!). Maine coon to obiekt mojej miłości od momentu
          kiedy go zobaczyłam po raz pierwszy a byłam wtedy 16 latką :) Wielkie są i
          niesamowite, choć prawdą jest że zwykle kastraty też mogą urosnąć do
          niebotycznych rozmiarów.
          Raz w życiu już miałam ugranego maine coona, kotka była ciężarna, wszystko
          zapięte na ostatni guzik, i eks narzeczony, ktory patologicznie nienawidził
          kotów powiedział nie i koniec. Wymieniłam narzeczonego, ale kotek trafil do
          kogo innego. Uff, nienawidzę mężczyzn, którzy nie lubią kotów! Dobrze że moj M.
          lubi bardzo :)
          A co do kotów i ich złośliwosci - byłam w piątek u ukochanego fryzjera
          Bartusia, ktory wybywa właśnie robić karierę gdzie indziej :( wyczarował mi na
          włosach piękny jasny balejaż pokryty całościowo mocno jadowitym miedzianym
          kolorem, hehe :) wygląda to obłędnie, acz podoba się tylko mi i mojej mamusi,
          no i Mistrzowi oczywiście ;D (mam do niego zaufanie bezkresne i jestem
          zachwycona efektem koncowy - jak nic pasuje to mojej szlachetnej bladości,
          którą z uporem maniaka lansuję). No Mistrz ma kota :) a raczej kotkę. Śliczną i
          niesamowitą - umaszczenie syjama, piękne kolory i obłędne spojrzenie - ona
          lekko zezuje! Przymilna, zdradziecka bestia, lasi się łasi, aż nagle
          zdradziecko rzuca się niczym tygrys i gryzie. Ale jak gryzie! Pogryzła w piątek
          chyab każdą osobę jaka jej się napatoczyła :D
          • merolik Re: maine coon - solidne marzenie;-P 19.07.05, 12:23
            Babinko, życze, aby marzenie o kocie wkrótce sie ziściło. :))) Mogę godzinami
            obserwować swoje koty (nie tylko swoje, wszystkie, ale swoje mam najczęściej
            "pod ręką") i nigdy mi sie to nie znudzi. A co do masy;) - moja parka jest po
            kastracji i są wieeelkie, jest co przytulić :))))
          • helena25 Re: maine coon - do Balbiny 19.07.05, 13:09
            Balbi - dziwne, ze tutaj ;))
            Ja mam mejnkunika i polecam. Moj jest blekitno-kremowy, klasyczny tabby z
            zlotymi oczami. To jak wyglada, to male miki - najbardziej obledny ze
            wszystkiego ma charakter. Jest cudownie przymilny, troche jak piesek,
            zasypiajac musi dotykac czlowieka chocby najmniejszym kawaleczkiem ciala. Jak
            lezymy z narzeczonym w roznych pokojach, to biedny kinio chetnie by sie
            rozerwal, wierci sie i kombinuje, zeby byc i tu i tu. Chodzaca milosc. Ponad 12
            kilo milosci ;))) Poza tym jest cierpliwy i mozna go miedlic do woli. W dotyku
            cialko ma jak chomik, taki mieciutki i elastyczny. Wyciagniety wyglada
            ogromnie, ale tez zwija sie w kuleczke jak maluszek. Jak bys chciala zobaczyc
            zdjecia, to mam kilka ladnych ;)
            H.
            • balbina_alexandra Helenko :) 19.07.05, 14:18
              Strasznie miło Cię widzieć :*
              Wiem że masz taką kicię, kiedyś coś wyczytałam na forum :) przyślij fotki,
              przyslij <robi maślane oczy>. Najlepiej na ola@world.pl bo to konto komercyjne
              i chodzi bez zarzutu of course :)
              Tak, maine coony są najbardziej psie ze wszystkich kotów, i to mnie w nich
              najbardziej pociąga (do psów jestem najabrdziej przywiązana, bo zawsze sie z
              nimi wychowywałam).

              Buziaki, i przymilam się o te fotki :*
              • helena25 Re: Helenko :) 21.07.05, 12:11
                Ostatnio zrobilam ladne, wiec przytargam je z domku i wysle ;))
                Generalnie polecam takiego kicia bardzo ;)))
                • helena25 Re: Helenko :) 21.07.05, 12:13
                  Aha - poza mejnkunikiem ma rosyjskiego niebieskiego, ale nie jest szlachetnie
                  szczuply, raczej wyglada jak paczek w masle i pieknego, kochanego,
                  slodziutkiego czarnego dachowca ;))
          • modern_witch to mamy jeszcze cos wspólnego, Balbinko:-) 19.07.05, 13:52
            szlachetną bladość i jej namiętne lansowanie;-P
            • balbina_alexandra Re: to mamy jeszcze cos wspólnego, Balbinko:-) 21.07.05, 11:34
              Agni, pamiętam jak się pierwszy raz spotkałyśmy, od razu na to zwróciłam
              uwagę :) wspaniały kontrast między szlachetną bladością, czernią włosów i
              czerwoną szminką :))))
              Z kolei ja wpadam teraz w samouwielbienie, ale naprawdę mój nowy kolor włosów
              strasznie mi się podoba - wczoraj obejrzała mnie przyjaciółka i takowoż nie
              mogła oka oderwać :) Cóż to jednak znaczy oko mistrza! Szkoda tylko że mistrz
              wyjeżdża, chlip...
        • lune osiem kilo dachowej kocicy :) 20.07.05, 11:16
          to sie czuje - gdy zalegnie na kolanach :)
          zatrwozone glosy na temat kocich rozmiarow mojej 'kici' zbywam stwierdzeniem
          ze 'czarno-biale laty ja poszerzaja' ;))))))))

          no wiem, wiem ze jest za duza ... ale ile do glaskania i przytulania :)

          wczoraj ogladalam w TV enty raz Obcego III - byla tam scena : potwor grasuje w
          labiryncie korytarzy, ktos nawoluje go arogancko 'kici, kici' ... a potwor
          objawia sie znienacka i .... wiadomo

          tak sobie mysle - ze gdy ktos nie widzial mojej kotki - i ona pojawia sie po
          moim pieszczotliwym 'kici, kici' - moze oslupiec widzac jak wbiega z tupotem
          masywny borsuk ;)

          lune
          • modern_witch osiem,albo i dziewięć kilo dachowego kocura :) 20.07.05, 11:44
            właśnie przyjechałam mojego odwiedzić, zaległ mi na kolanach - to się czuje,
            Lune, masz rację. Moj jest wprawdzie caly czarny, a czarne wyszczupla, hehe! I
            też tupie! Wyczesałam przed chwila sierściucha, kilo sierści wyszło, no, to
            tyle lżejszy jest;-P
            • lune Re: osiem,albo i dziewięć kilo dachowego kocura : 20.07.05, 13:14
              modern_witch napisała:

              > właśnie przyjechałam mojego odwiedzić, zaległ mi na kolanach - to się czuje,
              > Lune, masz rację. Moj jest wprawdzie caly czarny, a czarne wyszczupla, hehe!
              I
              > też tupie! Wyczesałam przed chwila sierściucha, kilo sierści wyszło, no, to
              > tyle lżejszy jest;-P


              Lubie koty w rozmiarze XS do XXL, kolor obojetny :) Burasy podworkowe moga miec
              tyle samo wdzieku co hodowlane ksiazeta ;)/moze z wyjatkiem tych
              bezsiersciowych - one wygladaja strasznie nieszczesliwie i tych z pokrecona
              sierscia ktore z kolei wygladaja na chore ... kiedys moj kolega ogladajac album
              kocich pieknosci stwierdzil ze wygladaja na zatrute talem/

              Ach koty, koty ... zeby tylko zechcialy mruczec .... :) A tu masz - trafily mi
              sie 'niemruczace' - jedna cicha totalnie a druga - gdy ja poglaskac - tylko
              chrumka jak swinka ...

              pozdrowienia z kociego swiata dla kociego swiata :)

              lune
              • modern_witch Re: osiem,albo i dziewięć kilo dachowego kocura : 20.07.05, 15:35
                a mój mruczy, jakby mu za to płacili. Aż mu się w gardle przelewa, normalnie.
                Ja też wszystkie rozmiary kotów, mojego zresztą mam od rozmiaru XXXXXS - takie
                malenstwo, że się w dwóch rękach złożonych mieściło. a szyję mogłas palcami
                objąć. i kostki policzyć.
                tych bezsierściowych też jakoś mi szkoda zawsze. Ale dla niektórych kociarzy-
                alergików taki sfinks to jedyna deska ratunku.
                hehe, drugi koci wątek się robi. Jak tam EdM, dalej szukasz?
                • lune pozazdroscic mruczka :) 20.07.05, 15:50
                  koci watek 'sam sie' robi :) ale tym razem to nie ja zaczelam :)

                  moja Julka 'przyszla' do mnie gdy miala szyjke jak olowek i skladala sie
                  pajakowatych odnozy, cieniutkiego ogonka, uszu nietoperza i wystraszonych
                  wielkich oczu :)

                  nieustajaco poszukuje EdM :( przegapilam oferte na straganiuku i teraz mam ...
                  tzn. nie mam :(

                  mialam mozliwosc powachania delicji w postaci roznych SL i takze Narciso
                  Rodriguez - i wiesz ... podobaja mi sie ale nie wiem czy bylaby to milosc na
                  dluzej - a o EDM wiem na bank - ze moglabym rano, w poludnie, wieczorem - w
                  duzych ilosciach i bez znudzenia :)

                  lune
                  • modern_witch no to się przyznam... 20.07.05, 19:42
                    ...kto Ci podkupił EdM na straganiku... teraz mi wstyd, bo jeszcze resztkę
                    miałam... przepraszam... a tę resztkę już przyjaciólce oddałam, bo też lubi...
      • mangos Balbinko-i jak wrażenia? Umieram z ciekawości. 19.07.05, 19:36
        oczywiście chodzi o Shalimara Light:)
        • balbina_alexandra Mangos :) 21.07.05, 11:21
          Shalimar przyszedł wczoraj (zgadnij gdzie został kupiony...), ale zapach mi
          znany bardzo dobrze, testowany upiornie długo w perfumeriach, bo ponad rok
          myslałam nad zakupem :) jest to miła alternatywa na lato dla milośniczek
          ciężkich woni - kiedy na zewnątrz żar leje sie z nieba budzi się we mnie
          agresja wobec osób na których wyczuwam Jungle czy Angel :) Shalimar klasyczny
          to mój signature scent i wersja light mnie uwiodła, o dziwo - na ogół rzadko mi
          się podobają lżejsze wersje, ale Shalimar Light jest bardzo wdzięcznym
          zapachem - strasznie cytrusowy na początku - wyraźnie czuć tę cytrynę i
          bergamotkę, ale nadal ma dużo wspólnego z klasykiem, ciągle czuć ten zmysłowy
          orient gdzieś w środku... Patrzę właśnie na flakonik z odrobiną trożliwego
          uwielbienia w oku, rok czasu myślałam nad zakupem i ostatnio skłaniałam się
          jednak ku wersji "nie kupuję". Przy wcześniejszych testach wydał mi się
          zadziwiająco trwały, teraz mi się z lekka odmieniło, ale co tam, dosmaczę
          delikatnie klasyczną, perfumowaną wersją...
          • mangos Re: Mangos :) 21.07.05, 11:28
            Balbinko, ale się rozmarzyłam. Ja to nawet klasyka w swej kolekcji nie mam, ale zawsze,gdy tylko jest okazja testuję i wiem,że jak nie klasyk to własnie wersja light musi wylądowac na mojej półce. Nieodporna jestem na pokusy i juz czekam do wrzesnia, gdy będę mogła wreszcie , bez wyrzutów sumienia wydawać kasę zarobioną korepetycjami na...wiadomo co;)
    • escape5 Organza Indecence 19.07.05, 10:57
      idzie do mnie od kochanej Kaloo:))Dziękuję!!!
    • modern_witch Re: Koncert spełnionych marzeń :) 19.07.05, 11:42
      no, jak wszyscy już tu wiedzą, ja przestałam się obawiać, że mi zabraknie Króla
      Słońce;-P
      Wcześniej dzięki Vanilii72 i Nikielce udało mi się odzyskać dostęp do moich
      wspomnień za pośrednictwem Cantate YR i Sabatini Magnetic. Jeszcze wcześniej
      zamarzyłam o fiołkach i dzięki Taje mam Violetta di Parma...
      Może to forum jest takim magicznym miejscem, gdzie spelniają się marzenia. Nic
      tylko marzyć dalej;-)
      • mangos Re: Koncert spełnionych marzeń :) 19.07.05, 19:38
        Agni- ja jeszcze raz dziękuję za VdP-piękne fiołki!!!
    • mangos Re: Koncert spełnionych marzeń :) 19.07.05, 11:53
      To magiczne miejsce. Tutaj, dzięki ogromnej, wzajemnej życzliwości mogą się spełniać marzenia. Ja jeszcze tak po cichu marzę o wielkiej butli Winter Delice...
      • renia.renia Dwa zapachy, bez których dziś nie wyobrażam... 19.07.05, 17:31
        sobie życia poznałam dzięki Balbince (Escada Collection) i Mangos (Jaipur
        Saphir). Te kochane Foremki przesłały mi próbki i od tego zaczęłam niezwykle
        piękną podróż zapachową.
        Nasze Forum to magiczne miejsce i tworzą je niezwykli, cudowni ludzie, są dni,
        że wejscie na Forum rozjaśnia nawet najsmutniejsze chwile :o***
        • rawita Re: Dwa zapachy, bez których dziś nie wyobrażam.. 19.07.05, 19:07
          forum jest naprawde super. Odkryłam Was dopiero ostatnio, gdy szukałam ogólnie
          na forach wątków o perfumach, i jestem pod wrażeniem. Bardzo się cieszę, że
          grono ludzi szczególnie uwrażliwonych na zapachy jest tak liczne. Zazwyczaj
          spotykam się z brakiem zrozumienia dla mojej zapachowej obsesji, a tu taka
          niespodzianka :-)
    • mika281 Re: Koncert spełnionych marzeń :) 20.07.05, 09:07
      a ja bym chciała sotto voce i le feu d'issey, ale raczej marne szanse
      • modern_witch Re: Koncert spełnionych marzeń :) 20.07.05, 09:21
        jeżeli próbka Le Feu spełni to marzenie choć w części, to uważaj je za
        spełnione;-)
        napisz maila,jak chcesz;-) tylko potwornie mi od wczoraj wariuje poczta
        gazetowa, nie wiem co sie dzieje, więc jak wyslesz, to daj tu znać, że
        wysłałaś, bo ja już nie wiem co się z tą pocztą dzieje... przeskakują mi
        wysłane do otrzymanych, nagle mam 5 razy więcej maili niz miałam, a potem znow
        tyle ile miałam...nic już nie rozumiem...
        • giwia napisac do admina poczty 20.07.05, 09:43
          rzeczywiscie cos chyba jest nie tak Tez to podejrzewam wiec pisze tu.
          Mialam tak Napisanie pomoglo Jest tam taki punkt/ na lewej stronie : pomoc
          • modern_witch ej, a czyżbyś dostała odemnie na nowo wszystkie 20.07.05, 09:48

          • modern_witch maile (przepraszam), za szybko wcisnęłam 20.07.05, 09:49
            bo obawiam się, czy mi wszystkie maile zachowane w skrzynce np na nowo do ludzi
            nie poszły, bo nagle mam dwa razy tyle wysłanych i dwa razy tyle otrzymanych
            też... brrr!
            • giwia przeciwnie 20.07.05, 10:08
              mam wrazenie ze za malo dostaje
              • modern_witch już to naprawiam;-P 20.07.05, 10:19

        • mika281 Re: wysłąłam maila 20.07.05, 14:31
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka