Dodaj do ulubionych

INDYJSKI ZAPACH?????DORADZCIE!!

23.09.05, 12:17
Jak dotad moim faworytem jest "Pure Poison" Diora. Szukam zapachu mocnego,
wrazistego, ale nie duszacego.. Chodzi o to, aby mozna bylo w nim wyczuc
jakies indyjskie klimaty, tak jak w sklepie indyjskim:) nie umiem nawet
nazwac slowami.. po prostu cos podobnego do Diora ale tanszego.. czy znacie
jakis takie fajny orientalny zapach na jesien?prosze o odp
Obserwuj wątek
    • sorbet Re: INDYJSKI ZAPACH?????DORADZCIE!! 23.09.05, 13:14
      Ale Poison (wszystkie wersje) to imo wybitnie europejskie. India mi sie kojarzy
      z cynamonem, curry:-P, kadzidłem... CdG Jaisalmer jest "indyjski" napewno.

      Pozdro.
      S.
    • olcia71 Re: INDYJSKI ZAPACH?????DORADZCIE!! 23.09.05, 14:59
      Tańszy i orientalny... A może poszukasz w Yves Rocher? Na pewno ma tańsze
      perfumy niż te "markowe", a dobre są. Np. Yria - zapach orientalno-kwiatowy.
      Ostatnio zaczął mi się podobać, choć taki bardziej klasyczny (wyczuć w nim
      bergamotę, kolendrę,jaśmin, paczulę i wanilię). Neonatura Cocoon, nad którym
      ostatnio się zastanawiałam pachnie trochę dziwnie,kakaowo-waniliowo-paczulowo.
      Orientalny jest też Nature Millenaire.
      W sklepie indyjskim palą się kadzidła, a taki kadzidlany jest np. Black
      Cashmere Donny Karan (choć wcale nie tańszy :o)) Mnie bardziej się kojarzy z
      kadzidłem kościelnym, ale może to jest to, czego szukasz. Czuję jeszcze
      goździki, jakieś smakowite przyprawy i w końcowej fazie zapach kojarzy mi się z
      suszonymi śliwkami i rodzynkami w likierze.... :o) Kadzidlany też jest Scent
      Costume National, ale też do tanich nie należy!
      • staua Re: INDYJSKI ZAPACH?????DORADZCIE!! 23.09.05, 17:02
        Mnie sie wydaje, ze zapach sklepu to glownie kadzidla sandalowe, wiec szukaj czegos z drzewem
        sandalowym.
        • olcia71 Re: INDYJSKI ZAPACH?????DORADZCIE!! 23.09.05, 17:43
          staua napisała:

          > Mnie sie wydaje, ze zapach sklepu to glownie kadzidla sandalowe, wiec szukaj
          cz
          > egos z drzewem
          > sandalowym.



          No, prawidłowo. W Yrii znajdziesz i sandałowca :o)... Jeszcze przyszła
          mi do głowy Roma Laury Biagiotti, niektórzy mówią, że kadzidlana.. chociaż, czy
          ja wiem?
          Yria jednak nie jest "kadzidlana", bardziej kwiatowo-korzenna, pachnie
          klasycznie. Natomiast w niektórych perfumach brzmi kadzidło i dosłownie dymi
          się za Tobą! (ewidentnie tak ma Black Cashmere i Scent)
          • ptasia Re: INDYJSKI ZAPACH?????DORADZCIE!! 23.09.05, 17:44
            Roma kadzidlana?? może coś mi na nos padło, ale dla mnie jest grejpfrutowa :O
            • olcia71 Re: INDYJSKI ZAPACH?????DORADZCIE!! 23.09.05, 17:54
              Dla mnie też, tzn może z kolei nie grejpfrutowa, ale na pewno nie kadzidlana, o
              czym zresztą dyskutowałam na tym forum w wątku "Inne mroczne kadzidlane". Ale
              skoro byli tacy, którzy wyczuwali kadzidło... to może nature_girl też wyczuje?
    • mathilde17 Re: INDYJSKI ZAPACH?????DORADZCIE!! 23.09.05, 17:42
      Feminite du Bois Shiseido. Kojarzy mi się kadzidełkowo-indyjsko, ale
      szlachetnie.
      Yves Rocher wypuścił też (tylko nie wiem, czy już są w Polsce) nowe perfumy
      Voile d'Ambre - jest tam ambra, mirra, kadzidło... Fajne, tylko mało trwałe.
      • olcia71 Re: INDYJSKI ZAPACH?????DORADZCIE!! 23.09.05, 17:47
        mathilde17 napisała:

        > Feminite du Bois Shiseido. Kojarzy mi się kadzidełkowo-indyjsko, ale
        > szlachetnie.
        > Yves Rocher wypuścił też (tylko nie wiem, czy już są w Polsce) nowe perfumy
        > Voile d'Ambre - jest tam ambra, mirra, kadzidło... Fajne, tylko mało trwałe.

        :o( jeszcze nie ma w Yves Rocher nowego zapachu, ale już nie mogę się
        doczekać... Kadzidło, mirra...mmm choć pewnie się rozczaruję!
      • sorbet Feminite du Bois jest piękny:-) 23.09.05, 17:49

    • ptasia Re: INDYJSKI ZAPACH?????DORADZCIE!! 23.09.05, 17:43
      mi też wszystkie Poison wydają się mało indyjskie...
      wydaje mi się, że w tym klimacie są zapachy Tesori d'Oriente, dostępne w
      esentia.pl, o które pytałam się w wątku poniżej, zwł. Ambra czy Aegyptos
      poza tym na pewno
      poza tym zgadzam się ze Staua co do drz. sandałowego, ale i ylang-ylang: imho w
      czystej formie b. kadzidełkowy. można zrobić własne perfumy, najłatwiej na
      olejku jojoba, właśnie z ylang-ylang - koszt będzie maksymalnie 35 zł.
      • olcia71 Re: INDYJSKI ZAPACH?????DORADZCIE!! 23.09.05, 19:31
        "można zrobić własne perfumy, najłatwiej na
        > olejku jojoba, właśnie z ylang-ylang - koszt będzie maksymalnie 35 zł." -
        ptasia, a czy masz orientację, gdzie można dostać takie dobrej jakości olejki?
        No i jeżeli jeszcze masz jakieś doświadczenia w tym kierunku, to napisz coś
        więcej...Czy połączenie tych olejków daje "kadzidlany" efekt?

        Tak na marginesie kiedyś weszła klientka, która pachniała jak sklep indyjski,
        dosłownie! Wcale nie było to tandetne, ani męczące, pomimo, że to był środek
        lata...
        • ptasia Re: INDYJSKI ZAPACH?????DORADZCIE!! 23.09.05, 20:31
          wydaje mi się, że olejki Polleny Aromy są ok. osobiście kupiłam Avicenna Oil i
          też jest ok, przynajmniej na razie. zmieszałam kilka kropli ylang-ylang z
          paczulą w proporcji mniej więcej 1:2 i kilka kropli melisy z cytryną, przy czym
          okazało się, że to ylang-ylang ma taki "indyjski" zapach i przebija przez
          kompozycję (a nie paczula, jak wcześniej sądziłam), jednak ponieważ o taki
          "india market" mi chodziło, byłam zadowolona. całość wymieszałam w ok. 10 ml
          olejku jojoba, zgodnie z instrukcją na wizażu. wszystke składniki kupiłam w Esentii.
          mam z tym tylko jeden problem: całość zmieszałam maks. 3 tyg. temu we flakoniku
          po Neblinie YR i mam wrażenie, że w tej chwili zapach jest mniej intensywny. nie
          wiem, czy to kwestia szczelności, czy olejków, ale po prostu dolałam trochę
          składników.
          aha - i jeszcze jakiś czas temu przyszła do mnie koleżanka, rozsiewając woń
          sklepu indyjskiego, zapytałam się, czym pachnie, na co ona się zmieszała. Od
          zawsze używa 212 Herrery, i Mama kupiła jej nowy flakon, jednak okazał się być
          nieco podejrzany, tj. koleżanka miała podejrzenia co do oryginalności.
          przyznałam, że nigdy takiego zapachu od niej nie czułam, a znamy się wiele lat,
          z czego 212 używała przez conajmniej 5 - i wydawało mi się zawsze, że to dość
          ozonowy, "czysty" zapach. nie wiem, na czym się skończyło, czy dziwne 212 u niej
          zostało, ale może jednak "tańsze odpowiedniki" bywają orientalne...
          • olcia71 Re: INDYJSKI ZAPACH?????DORADZCIE!! 23.09.05, 21:02
            Bardzo Ci ptasia dziękuję za "przepis"! Chyba to wypróbuję! Mało kto
            pachnie "indyjsko", raczej gotowce. Oczywiście już wyszukałam sobie informacje
            i doczytałam, że nie stosuje się czystych olejków bezpośrednio na skórę.
            Rozumiem, że olejek jojoba (jako "rozpuszczalnik")można dostać również w
            wymienionym przez Ciebie sklepie lub aptece albo drogerii, mam nadzieję?

            Sadzę, że tani odpowiednik 212 może być tragiczniejszy w skutkach dla co
            wrażliwszej skóry niż nawet taki naturalny olejek bez rozcienczalnika... ;o)
            • ptasia Re: INDYJSKI ZAPACH?????DORADZCIE!! 23.09.05, 21:46
              olejek kupiłam w Esentii, ale podejrzewam, że spokojnie można dostać w tzw.
              zielarniach. jest też w sklepie i-netowym Polleny Aroma.
          • modern_witch Re: INDYJSKI ZAPACH?????DORADZCIE!! 24.09.05, 08:03
            mieszalam olejki w liceum (początek lat 90'tych), pamiętam, uzywałam ich razem
            z Wild Musk i wszyscy się nachwalić nie mogli i pytali czym pachnę;-)
            Ech, teraz to i tak jest wybór, ja wtedy mieszałam te z indyjskich sklepików,
            naturalne byly w sferze marzeń tylko... ale musze przyznać, że te z indyjskich
            sklepów, w maleńkich podłuznych buteleczkach jeszcze wtedy całkiem przyzwoicie
            pachniały, potem dopiero zaczęly tracić coraz bardziej na jakości. Pamiętam, że
            kupowałam piżmo, zwykłe i białe, a także takie które się nazywało "Krishna
            Musk";-P, sandałowca, cynamon, ambrę (podobno;-P) no i oczywiście paczuli.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka