mangos 16.12.05, 15:33 Jak łatwo oddać ( sprzedać/zamienić) perfumy,bez zbędnych analiz ,czy dobrze się zrobiło? Szafa sie rozrasta a ja nie jestem w stanie nic wyeliminować. Nigdy tego nie zużyję! Czy macie problem z zamianami straganikowymi? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mmartiene Re: Jak łatwo oddać...? 16.12.05, 15:54 mangos, jak na zamowienie ten watek, ja sprzedalam moje perfumy palomy kupione z okazji wyzdrowienia i jak je wystawialam to niczego nie czulam, ale jak zostaly kupione i dostalam maila z allegro ze juz nie sa moje, to az mnie serce zabolalo, polozylam sie na lozku i patrzylam w sufit - chlopak mi powiedzial: masz ich tyle, beda nastepne, a skoro je wystawilas, znaczy ze ich juz nie chcialas... trzeba sie pozbywac i tyle ;) Odpowiedz Link
mangos Re: Jak łatwo oddać...? 16.12.05, 16:17 Wiesz,kilku się już pozbyłam i zapomniałam po jakimś czasie o bólu rozstania;) Czasem jednak miałabym w danej chwili uzyc własnie tego jedynego,konkretnego zapachu,którego właścicielem jest juz ktoś inny. Odpowiedz Link
sorbet Re: Jak łatwo oddać...? 16.12.05, 16:33 Ja też myślałem i myślałem:-) i w końcu nauczyłem się zrobić małą próbeczkę:-P Odpowiedz Link
mangos Re: Jak łatwo oddać...? 16.12.05, 16:39 Tak.Czasem robię takową:) Najlepiej jednak,gdy flakon sam się skończy, wtedy wyrzutów nie ma. Jeszcze nigdy nie kupiłam drugi raz tego samego zapachu. Odpowiedz Link
mmartiene Re: Jak łatwo oddać...? 16.12.05, 16:41 nie kupilas dwa razu ttych samych perfum??? niemozliwe :))) Odpowiedz Link
mangos Re: Jak łatwo oddać...? 16.12.05, 17:15 :) Nie,nie kupiłam. Chociaż kusi mnie teraz BLV Bvlgari,chyba nie mogę się bez nich obejść. Skończyła mi się 40 stka. Miałam właściwie tylko niecałe pół ze straganikowej wymiany. Ale...chyba poczekam do wiosny z następnymi zakupami;););) Odpowiedz Link
mangos Re: Jak łatwo oddać...? 02.02.06, 19:28 Bom za krótko w tej "branży " i póki co się rozeznaję;) Odpowiedz Link
escape5 U mnie tak samo 16.12.05, 17:33 Mangos,Ty chyba jesteś mną;PP. Z niczym nie potrafię się rozstać(no chyba że ewidentnie nie mój zapach),wiele stoi prawie nietkniętych i czeka na lepsze czasy a używam regularnie zaledwie paru. Z nieustannych analiz wychodzi mi że każdy zapach będzie kiedys doceniony jak należy więc stoja dalej.Ba,stoi nawet Cool Water hehe. Odpowiedz Link
mangos :) 16.12.05, 17:50 Hihi,to mamy tak samo;) Z przerażeniem stwierdziłam,że to chomikowanie jakieś nienormalne jest;) Polowałam np.na Celine Oriental Summer a teraz mi...żal uzywać, a mam setkę,chora jestem;) Shiny Creation chyba rozejdzie się w postaci próbek a zdawało się,że gorączki dostane,gdy nie kupię.Tak długo czaiłam sie na allegro,że w końcu Szarada pierwsza się skusiła i odkupiłam... Teraz,nie wiem dlaczego,zakupiłam Absolu,chociaż nawet nie znałam,ale...przyznajcie, za cenę 51 zł mieć prawie pełne 50 ml ( !) . No i aby zagłuszyć wyrzuty,które czasem miewam, zrobiłam mamie 5 próbek, w takich mało schludnych,ale pozbawionych pierwotnego zapachu, fiolkach.Niech sie kobieta nacieszy!:) Odpowiedz Link
escape5 Hahahahahaha 16.12.05, 18:29 ŻAL UŻYWAĆ...Mam to samo!!!!To jest chyba jakas osobna choroba(obok chomikowania) która nas trawi;PPP.Boszsz też mam setki których własnie ŻAL UŻYWAĆ.To z pewnością nie jest normalne:))) Odpowiedz Link
a.g.n.i Re: Jak łatwo oddać...? 16.12.05, 17:34 no ja prawie nie umiem się pozbywać;-P Jak dotąd, pozbyłam się trzech zapachów, bo ciężko uczulały i paru - bo to był nie do końca "mój" zapach, podobał mi się, ale nie było to Aż Tak Ważne;-P - były to J'adore, który wymieniłam na chwilę na Sonie Rykiel, ale Sonię w koncu z powrotem mamie oddałam, Jourdan, gdzie drażnił mnie początek i ostatnio Musk Etro, bo nie oswoiłam go do końca jednak, mimo gwajaku w nutach. A chyba mam zamiar mieć na półce tylko takie zapachy do końca oswojone i ważne. Na szczęście mam chyba jakąś intuicję, która pozwala mi na odróżnienie, co jest "naprawdę" dla mnie, a co "nie do końca";-P W tej chwili mam na półce tylko jedną nieoswojoną do końca rzecz (Red Jeans) i jedną, którą uwielbiałabym, gdyby nie trafiła do mnie w nieodpowiednim momencie (EnJoy)... Reszta to już strzaly w dziesiątkę;-) Odpowiedz Link
mangos Re: Jak łatwo oddać...? 16.12.05, 17:58 Red Jeans psikałam się do pępka;) , aż w końcu zamieniłam się z tą...całą LatinoGirl,która namieszała tu na forum. Dziwne,ale Latino mnie nie oszukała ,miałam szczęście. Jourdan też poszedł w świat. Mania oczarowała mnie do tego stopnia ,że z takim małym ukłuciem;)w sercu ,ale oddałam...:) Oddałam tez Lacoste pour Femme, Glorię,choć lubiłam, więc nie do końca jest ze mną źle. Nawet Króla oddałam,już teraz nie wiem za co. (Sharlotko- co to było,myślę i myślę...<?>) Ale tego co mam obecnie nie potrafię oddać:/ .Na nowego właściciela czeka jedynie Simply i Deci Dela. Myslę tez nad pozbyciem się Słonika ( 1/3 z 30 ml)i Tesori d'Oriente Ambra Indiana, więc jesli komuś bardzo zależy to ewentualnie zapraszam na @. :) Odpowiedz Link
chatka_ Re: Jak łatwo oddać...? 16.12.05, 19:05 Łatwo jesli na widnokregu jest juz nowa milosc ;) Tak jak niewiele jest miejsc do ktorych bardzo bym chciala wrocic, tak i za perfumami nie ogladam sie wstecz, jest tyle nowych do zdobycia... Ale pamiatki z tych ukochanych miejsc lubie miec, zostawiam wiec sobie male probeczki... Zal mi bylo i jest jednego, Angela Innocent... Odpowiedz Link
mrouh Re: Angel Innocent... 16.12.05, 19:20 No to ja nie wiem, jak to sie stało, ale zdążyłyście mnie już tym zarazić:-)! Od wieeelu miesięcy nie użyłam Etoile du Sud, a stoi. Dobrze, ze Extravagance poszło w świat, zanim mnie to opętało:-) Stoi też Eau d'Amour bo go nie czuję już, ale może kiedyś, na wiosnę? Stoi Red Jeans bo jak dla mnie tylko na lato i to też musze mieć nastrój. Żeby nie było, to porzucona też resztka zielonej herbaty YR i jakis avon, niezależnie od poziomu półki wszytskim perfumom się zdarza:-) Po fascynacji w zapomnienie popadło Paris Roses Enchantees, ale jestem pewna że do niego wrócę. Używam 4 zapachów, reszta cieszy oczy:-) Odpowiedz Link
renia.renia Re: Jak łatwo oddać...? 16.12.05, 19:26 Często nachodzi mnie chęć oddania perfum na stragan. To tak w ramach zabijania wyrzutów sumienia po kolejnych zakupach. Zwykle potem nie załuję ale były juz przypadki ponownego kupowania tego czego pozbylam się wcześniej. Ostatnio właśnie kupiłam ponownie VI i mam znowu chęć na Addicta. Kręcę się w kółko. Odpowiedz Link
olesiam Do Reni:) 22.12.05, 15:52 czy mogłabyś jeszcze raz kupić Ambre Sultan? mąż mi podkrada, gdzie podkrada, nadużywa!a Miloszka głowka tak ładnie nimi pachnie, chłopaki przytulaja sie rano przed przedszkolem:) Odpowiedz Link
lili202 Re: Jak łatwo oddać...? 16.12.05, 19:27 A ja wpadlam na genialny pomysl ostatnimi czasami.Postanowilam zmneijszyc ilosc zapachow do minimum (czyli do tych ktore uwielbiam). Jesli zapach tylko lubie to odpsikuje go do buteleczki i w zaleznosci od stopnia lubienia jest to 8-34 ml:D (czasem i Refany sie przydaja hehe bo to "flaszkowe zrodlo")jesli srednio lubie to tylko robie probki i problem z glowy i zanim kupie kolejny zapach kupuje probki (jedna lub dwie) zazwyczaj po tym juz nie mam ochoty na wieksza ilosc tego zapachu Odpowiedz Link
balbina_alexandra Re: Jak łatwo oddać...? 21.12.05, 23:40 Mnie jest bardzo trudno. Nie umiem się z niczym rozstawać, okropna mi jest myśl o oddaniu czegoś, przez kilka miesięcy potrafię w ogóle czegoś nie używać, a tylko oswajać się z myślą o oddaniu. Czasem to pomaga, dość bezboleśnie wyszło mi rozstanie np z EnJoy Patou :) Ale już np. oddanie Rykiel Rose uważam za niemądry błąd i łapię się na tym, że mam ochotę kupić znów... Odpowiedz Link
nitulina Re: Jak łatwo oddać...? 22.12.05, 01:31 Ja cały czas żyłam w błogim przekonaniu że mam 30 zapachów i więcej nie przekroczę... jak przekraczałam to czegoś się pozbywałam.. Zrobiłam jakiś czas temu podliczenie i okazało się że ho ho ;) Zwłaszcza teraz, kiedy życie mi się przewartościowało siędzę nad tym wszystkim i się zastanawiam... 70% nie używam, ale nie wydaję bo żal...a powinnam...decyzja jest ciężka bo zostały mi te zapachy, które naprawdę bardzo lubię, chciałabym bardzo być wierna zasadzie "lubię ale nie noszę" więc idą na stragan...ale nie mogę, pewnie szlag je trafi, a nie oddam... Odpowiedz Link
mangos Re: Jak łatwo oddać...? 22.12.05, 18:13 Właśnie.Ta ochota kupna znów jest w moim przypadku bardzo natarczywa. Np- Bvlgari BLV,najpierw się oswajałam z zapachem,potem pokochałam. Miałam niecałe 20 ml a wakacje nad morzem dodatkowo przyspieszyły tempo zużycia. Skończyły się a ja myslę obsesyjnie o nastepnym flakonie,najlepiej 75 ml, wtedy byłabym usatysfakcjonowana. Podobne odczucia mam w stosunku do Innocent,które również są na wykończeniu. Nie wyobrażam sobie dalszej egzystencji bez nich,musze kiedyś kupić ponownie. Nie wiem, co będzie ,gdy skończy mi się Organza Indecence, wiem, że z kupnem coraz trudniej,dlatego używam tylko w wyjatkowych chwilach. Ponadto naszło mnie na: Le Baiser du Dragon ( jednak chwilowa przerwa w eksplowatowaniu próbki nic nie dała, Ungaro Fleur de Diva ( czasami mam chęc na coś zupełnie skrajnego,czego, zdawać by się mogło nigdy do końca nie zaakceptuję- a potem rodzą się z tego wielkie miłości, Oxygene ( tu tak jak powyżej,mam nadzieje,że to kaprys ,który przejdzie.), Trouble Boucherona, Moschino Couture ,Stellę i Jesień Van Cleef & Arpels... Odpowiedz Link
mangos Re: Jak łatwo oddać...? 02.02.06, 19:24 No i masz;) Na półce sa : Couture Moschino, Le Baiser du Dragon,będzie FdD.Pomału a konsekwentnie. Jeszcze Stella i Oxygen i będę chwilowo spełniona. Trouble może poczekać. Odpowiedz Link
coralin Re: Jak łatwo oddać...? 27.12.05, 18:09 Wczoraj robiłam remanent. Nadal nie używam Safari, rzadko 24 Faubourg, ale nie wystawiłam na straganiku, bo jak mi się zachce to ciężko/prawie niemożliwe kupić. Bez problemu pozbywam sie zapachów, które owszem ładne, ale nie mam okazji używać, ale w razie czego łatwo kupić. Muszę pozbyć się tez paru letnich perfum:) Odpowiedz Link
mangos Re: Jak łatwo oddać...? 08.02.06, 14:22 Zazdroszczę,ja nie potrafię się rozstawać. Rzadko kiedy to, co kupię jest pomyłką...może dlatego... Odpowiedz Link