mangos
02.01.06, 17:54
Czy doświadczyliście kiedyś takiego uczucia jak ja przed chwilą?;) Chodzi o nagłe olśnienie, uświadomienie sobie czegos istotnego dotyczącego zapachowego świata.Czy nagle w jednym momencie coś stało się dla Was jasne?
Ja do takiego przełomowego dnia zaliczam dzisiejszy. Wszystko za sprawą Silence-Dreamer,który posłał mi Amarige. Nałozyłam na nadgarstek i...no niestety, wyczułam nute,której najbardziej w świecie nie lubię. Tak,nutę znam,ale nie wiem, co to,nie potrafię nazwac po imieniu...Zaczęłam więc szperać: i w pamięci i w necie. Przypomniało mi się,że czułam to w Michealu Korsie i Royal Pavillon. Mam! To tuberoza!
Nie uważam się za "wybitny nos",dlatego to skojarzenie faktów jest moim małym,osobistym odkryciem.Wreszcie wiem,czego mam sie wystrzegać.:)