Dodaj do ulubionych

Zmienić świat :)

31.03.06, 05:30
Chce myślec, ze mi sie udało, ze jest to moim skromnym udzialem, ze otoczenie
wokol mnie pachnie ładnie. Mam na mysli, takie konserwatywne środowisko jak
pokoj nauczycielski. W mojej szkole pachnie, coraz wiecej pan zlewa sie do
pepka markowymi perfumami, z pania Dyrektor na czele, ktora wczesniej raczej
niewyczuwalna byla, i po serii nieudanych zapachow obecnie chodzi w obloczku
EA Green Tea, to spory postep:) A jak Wam udalo sie wplynac na otoczenie?
Obserwuj wątek
    • mangos Re: Zmienić świat :) 31.03.06, 06:17
      Udało,na pokój nauczycielski właśnie. Kolezance sprawiłam Amor Amor, drugiej Dolce Vita ,trzeciej Python Trussardi. Tylko na jedna nie dało się wpłynąc,jak były tak i są Chanel 5. Koleżanka zapomniała przy tym co to antyperspirant.
    • mangos Chatuś,btw-o jakiej Ty to godzinie wstajesz? 31.03.06, 06:17


      • chatka_ Re: Chatuś,btw-o jakiej Ty to godzinie wstajesz? 31.03.06, 10:22

        Jak sie pojdzie spac o 20, to sie wstaje po 7 godzinach jak zwykle :)))
        • mrouh Re: Chatuś,btw-o jakiej Ty to godzinie wstajesz? 31.03.06, 10:58
          Hehe, jednak jakies powołanie w sobie mam do nauczycielskiego zawodu:-) Też
          wyedukowałam pania dyrektor, na lato własnoręcznie kupiłam jej beyond paradise,
          a ma tez Cinema. Rozdałam kilku osobom nicki godnych zaufania sprzedawców z
          allegro:-) na razie nie jest to tak bardzo wyczuwalne, ale wiosną zazwyczaj
          więcej kobietek pachnie. Koleżanka z pracy mieszka pode mną i woń perfum na
          klatce informuje mnie, czy juz poszła do pracy czy jeszcze nie, a jak pachnie
          l"aeu par kenzo, to znaczy, że sąsiadka z góry poszła na imprezkę. Ale to nie
          moja zasługa:-)
          • rawita Re: Chatuś,btw-o jakiej Ty to godzinie wstajesz? 31.03.06, 12:07
            Ja "odmieniłam" współlokatorki :). Nie pachniały niczym, albo czymś zupełnie
            przypadkowym, a teraz jedna OI (podpatrzone z mojej półki :/) a druga Leu Feu
            Light. Moja przyjaciółka z Coty przerzuciła sie na Zen, a przyjaciel z Columbusa
            na CdG 2 :).
            • chatka_ Zmienic świat :) 31.03.06, 12:22
              W takich chwilach brakuje mi emotikonek, wielkie łapki Wam sie naleza :))
    • bajlandia1 Re: Zmienić świat :) 31.03.06, 18:58
      A ja sie cieszę, że moja siostra, dla której poziom cen perfum był czymś
      niewyobrażalnym (nie chodzi tu bynajmniej o zasobność portfela), zdecydowała się
      stosunkowo niedawno na zakup od razu dwóch różnych 50-tek ;-DD
      Ja tylko stwarzałam dobry klimat ;-) i sfinalizowałam aukcje a wybór był już
      jej: BC i Kenzo d'ete.
      Najfajniejsze jest to, że naprawdę sprawiło to jej i sprawia wielką radość :-)
      • charade Re: Zmienić świat :) 31.03.06, 19:03
        Zamiast Deep Red, koleżanka z pracy pachnie Strenesse i Fluidem Iceberga
        (sprzedałam jej ;))
    • a.g.n.i Re: Zmienić świat :) 01.04.06, 09:51
      Moje otoczenie w pracy albo pozostało neutralne, albo już pachniało wcześniej
      dobrymi perfumami, tu więc nie miałam pola do działania;-P. Raczej nikt nie
      pachnie u mnie źle dobranymi perfumami, choc fakt, używane są raczej te
      popularne (J'adore, słonik, Tommy Girl, Hypnose). Jedna starsza koleżanka używa
      Amarige, naczelny zawsze ciągnie za sobą interesującą smugę zapachu (och,
      podpytałabym go z rozkoszą, co to;-)), jedna koleżanka używa Avonu
      Extraordinary, pachnie na niej całkiem fajnie, choć bardzo słodko. Koleżanka
      przy nadziei przyznała się do... Angela, choć do pracy (i na razie wcale) go
      nie uzywa. Ale mówię, to żaden mój wpływ...

      Misję edukacyjną za to realizuję na pozostałych koleżankach i teściowej.
      Teściowej stały zawsze w łazience rzeczy zgoła nieinteresujące, podróby wręcz.
      I najpierw spodobał jej się na mnie obłędnie Król Słońce. I tu wyszła na jaw
      moja wrodzona szlachetność (no, o skromności nie piszę, to oczywiste;-P) -
      pozwoliłam;-P. Teść (wówczas jeszcze przyszły) kupił jej miniaturkę. Potem ode
      mnie dostała pena, a jedna z butelek z aukcji czternastki była dla niej. I
      jakoś mnie nie drażni, że ona tego używa - lubię moją teściową najwyraźniej;-P.
      Polubiła też jakieś morskie bryzy, wiem, ze jej Cool water stał na półce.
      Kiedyś stał u niej deo Sun Moon Stars;-) to chyba nietrafione było - obecnie
      stoi u mnie;-P. Ach, no i ma Chanel 5, czasem się u niej maznę;-P

      Mam za to "orkę na ugorze" z jedną koleżanką - dziewczyna po studiach, ma dobrą
      pracę - a używa często zlewek z jakiegoś Nicole! I gadam, tłumaczę - nic. I
      kupujemy coś czasem razem, stoją jej na półce oryginały (BC nawet), a z torebki
      często wyciąga przy mnie takie "perełki". Nie wiem, czy ona przypadkiem w ten
      sposób nie "testuje" zapachu przed ewentualnym kupnem oryginału - ciekawe, do
      ilu się już pod wpływem podróby zraziła. No nic, zobaczymy, jak to dalej będzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka