Dodaj do ulubionych

Gdzie te czasy?

02.10.06, 15:51
Obawiam się, że juz nigdy nie powrócą czasy,gdy każdą nową próbkę wąchałam po kilka razy dziennie z facynacją, z rodzącą się żądzą zakupu... Potem odkładałam kasę i czasem udało się upolować. Te pierwsze milości były tak silne,że przetrwały próbę czasu. Mam je do teraz i za nic w świecie nie oddam.Czasami wydaje mi się,że eforia ta była spowodowana samym faktem wąchania czegoś, czego się do tej pory nie znało, wchodzenia w ten tajemniczy i piękny świat. Pozostały sentymenty. To coś, co nie pozwala mi pozbyc się Stelli czy Jaipur Saphir siedzi gdzieś w głowie. Piekne to były chwile. A teraz....? Jesli nie niszowce to już chyba nic... Poznaje kolejne zapachy, sa gorsze i lepsze, sa te całkiem całkiem ,ale nie czuję już tego co kiedyś. Mam wrażenie ,że mogłabym sie obejść. Chyba zbyt dużo tcyh olfaktorycznych doznań, brak czasu na zrobienie planów. Jeszcze niedawno chciałam Hermes eau Delicate 24 Faubourg , a po dwóch dniach było to już Bvlgari Black. Nie czuję juz takiego podniecenia jak kiedyś. Wąchanie, owszem jest miłe, ale ja chciałabym OLSNIENIA. Obawiam się,że takie jednak ,jak kiedyś, już nie przyjdą...już zawsze będę porównywac zapachy i mówić " "gdzieś wąchałam coś podobnego"...
Obserwuj wątek
    • m23p31 Re: Gdzie te czasy? 02.10.06, 15:58
      Heh, ja teraz mam inny sposob na "wieczny odjazd". Zauwazylam, ze w miare
      poznawania nowych perfum moj gust precyzuje sie i zmienia obiekty
      zainteresowania zawezajac grono "wybrancow". Spokojnie przetrwalabym z EC,
      Champs Elysees, Mahora, Sloniem i Baby Doll na przyklad (tylko po co:P). Teraz
      powracam do zapachow z przeszlosci, wyzwaniem jest stawienie czola czemus, co
      wczesniej wydawalo mi sie nieciekawe, odrzucalo, zauwazylam, ze im
      wieksza "wprawa nosowa" tym inny odbior zapachow. uz kiedys pisalam, ze
      najbardziej lubie perfumy, ktore nie byly mi pisane od pierwszego niuchniecia,
      EC na poczatku w ogole nie czulam.
      • mangos Re: Gdzie te czasy? 02.10.06, 16:15
        A wiesz, ze coś w tym jest. Ja np. szybko pozbyłam się kiedys SMS bo ich...nie czułam. Zakupiłam ponownie po przerwie i ...nagle olsnienie!
        • m23p31 Re: Gdzie te czasy? 02.10.06, 16:18
          ja w taki sposob znow wrocilam do HP, Champs, Cristobala, Słonia - ktoryvh
          wczesniej sie pozbylam. Teraz jeszcze Omnia, moze Dune? Kto wie:) Aaa i
          zaczelam szalec za Bayby Doll, ktore wczesniej oddalam kolezance;)
          • m23p31 Re: Gdzie te czasy? 02.10.06, 16:20
            baby doll ofkors;>
            • chatka_ Re: Gdzie te czasy? 03.10.06, 00:57
              "Jak ktos jest znudzony perfumami to jest znudzony zyciem ;P" chyba tak ktos
              kiedys madry powiedzial ;))) Tez radzilabym sie nie przejmowac, przeczekac,
              moze poposcic :) Tez mnie fascynuje w tej fascynacji, ze nieustannie sie
              zmienia, malo co jest na zawsze, raz razem raz osobno, zapachy kraza wokol
              glowy to zblizaja to oddalaja, jedne gasna drugie swieca jasniej, studnia bez
              dna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka