mangos
28.10.06, 20:16
Zawsze miałam dylemat , czy kupować perfumy,które czuję bardzo krótko a które są piękne? Trwałość ma dla mnie duże znaczenie. Nie lubię killerów, ale tak sobie tłumaczę: płacę i chcę czuć ,czuć dłużej niż 15 minut. Tymczasem tyle urokliwych kombinacji zapachowych ginie na mnie bez śladu ( takie mam wrażenie): Theorema, Belle de Minuit, Hiris ( oddałam ze względu na trwałość własnie), a ostatnio cudna Laura. Rekordy nie-trwałości bije Feminite du Bois.
Czy to tylko chemia skóry?