Dodaj do ulubionych

Dziś pachnę mroźnym oddechem zimy...

    • kalia_t Znów emotion:-) 15.11.06, 08:56

    • a.g.n.i Idole de Lubin 15.11.06, 09:14
      wezmę ze sobą do pracy fiolkę z Ambre Russe... czeka mnie dziś długi dzień a
      pod wieczór i tak będą przestoje i będę już sama w pokoju:-)
      • ja_sylwia Tygrysem 15.11.06, 09:15

      • benita5 Insolence z chmurki rozpylonej w lazience 15.11.06, 09:17
        nadspodziewanie mily... Moze tajemnica jego odslon lezy w sposobie aplikacji?
    • wiolinka100 Cinema edp z próbki, 15.11.06, 09:41
      zastanawia mnie wersja edt,muszę się przejść do sephory :)
    • hispana wbrew sobie - Chanel No 5 15.11.06, 10:58

    • kati_mm Nu edp :) 15.11.06, 15:50
    • ewena Tresor:)) 15.11.06, 16:37
    • aggis20 Re: Dziś pachnę mroźnym oddechem zimy... 3xL;-) 15.11.06, 18:33
    • a.g.n.i Teraz Avignon:-) 15.11.06, 19:04
      a Ambre Russe znów nie przetestowałam, coś nie mam do niej szczęścia
    • vanilia72 Od rana Desnuda ;) 15.11.06, 20:19

    • voluptas Ambre Narguile Hermessence 15.11.06, 20:54

    • mogra1 Rano Lolita L a teraz Addict 15.11.06, 21:01
    • olesiam Hot Couture edp 15.11.06, 21:41

      • merolik Re:Teraz tym, co Agni, a przedtem Addict Frai 15.11.06, 22:08
        che. Od bardzo dawna nim nie pachniałam, za to ponowne spotkanie było
        czarujące ;)
        A teraz bardziej kontemplacyjnie - Avignon z próbki... Odkryłam, że cudownie mi
        się zasypia z Messe, to może i z tym też tak będzie...
        • a.g.n.i Re:Teraz tym, co Agni, a przedtem Addict Frai 15.11.06, 23:11
          Ciekawa jestem Twoich wrażeń:-)
          Dla mnie Avignon jest niezwykle - tak - wyciszające. Przedziwny spokój i
          skupienie. Aż jestem zdziwiona... są różne tak odbiory tego zapachu przecież...
          może jestem mocniej związana z tą religią niż mi się wydaje, hmmm... a przecież
          odrzuciłam ją jeszcze w szkole... nawet bierzmowania nie mam. Dziwne.

          Kiedyś napisałam o Avignon, że tam jest "mroczne skupienie", ale, hmmm, ono
          nawet nie jest dla mnie mroczne teraz. Spokojne, dobre skupienie i wyciszenie.
          Mogłabym tak w nim trwać...

          A MdM nie. To był największy koszmar z możliwych. Nie wyobrażam sobie spania w
          nim. To nawet nie chodzi o zapach, samego zapachu chyba nawet nie pamiętam,
          pamiętam wrażenie... lodowatej, przerażającej, beznadziejnej samotności, której
          nic i nikt już nie przerwie i ma się tego bolesną świadomość...
        • a.g.n.i Re:Teraz tym, co Agni, a przedtem Addict Frai 16.11.06, 00:04
          Teraz jeszcze bardziej to czuję... hmmm, dawno nie miałam tak wyciszającego
          zapachu... jestem zaskoczona wszystkimi dotychczas opiniami o Avignon... miałam
          do tej pory próbkę, z próbki rozkładał się inaczej... jest rzeczywiście
          skupienie i cisza... takie bardzo, bardzo spokojne, jest trochę wrażenia
          samotności, ale takiej dobrej, "pełnej"...
          Mogę spokojnie spać w Avignon i mogę nosić Avignon dla wyciszenia... nie dla
          jakiegoś "zrelaksowania", nie - to nie ta bajka - ale dla wyciszenia, takiego
          właśnie bardzo spokojnego, skupionego i świadomego...
          Dziwne, bo myślałam, że takie wrazenia wywoła we mnie raczej inny zapach z
          kadzidlanej serii... tymczasem to właśnie Avignon... hmmm
    • kalia_t Margaretha Ley:-)))) 16.11.06, 08:27

    • elami3 Diptyque Tam-Dao 16.11.06, 08:30

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka