a.g.n.i Idole de Lubin 15.11.06, 09:14 wezmę ze sobą do pracy fiolkę z Ambre Russe... czeka mnie dziś długi dzień a pod wieczór i tak będą przestoje i będę już sama w pokoju:-) Odpowiedz Link
benita5 Insolence z chmurki rozpylonej w lazience 15.11.06, 09:17 nadspodziewanie mily... Moze tajemnica jego odslon lezy w sposobie aplikacji? Odpowiedz Link
wiolinka100 Cinema edp z próbki, 15.11.06, 09:41 zastanawia mnie wersja edt,muszę się przejść do sephory :) Odpowiedz Link
a.g.n.i Teraz Avignon:-) 15.11.06, 19:04 a Ambre Russe znów nie przetestowałam, coś nie mam do niej szczęścia Odpowiedz Link
merolik Re:Teraz tym, co Agni, a przedtem Addict Frai 15.11.06, 22:08 che. Od bardzo dawna nim nie pachniałam, za to ponowne spotkanie było czarujące ;) A teraz bardziej kontemplacyjnie - Avignon z próbki... Odkryłam, że cudownie mi się zasypia z Messe, to może i z tym też tak będzie... Odpowiedz Link
a.g.n.i Re:Teraz tym, co Agni, a przedtem Addict Frai 15.11.06, 23:11 Ciekawa jestem Twoich wrażeń:-) Dla mnie Avignon jest niezwykle - tak - wyciszające. Przedziwny spokój i skupienie. Aż jestem zdziwiona... są różne tak odbiory tego zapachu przecież... może jestem mocniej związana z tą religią niż mi się wydaje, hmmm... a przecież odrzuciłam ją jeszcze w szkole... nawet bierzmowania nie mam. Dziwne. Kiedyś napisałam o Avignon, że tam jest "mroczne skupienie", ale, hmmm, ono nawet nie jest dla mnie mroczne teraz. Spokojne, dobre skupienie i wyciszenie. Mogłabym tak w nim trwać... A MdM nie. To był największy koszmar z możliwych. Nie wyobrażam sobie spania w nim. To nawet nie chodzi o zapach, samego zapachu chyba nawet nie pamiętam, pamiętam wrażenie... lodowatej, przerażającej, beznadziejnej samotności, której nic i nikt już nie przerwie i ma się tego bolesną świadomość... Odpowiedz Link
a.g.n.i Re:Teraz tym, co Agni, a przedtem Addict Frai 16.11.06, 00:04 Teraz jeszcze bardziej to czuję... hmmm, dawno nie miałam tak wyciszającego zapachu... jestem zaskoczona wszystkimi dotychczas opiniami o Avignon... miałam do tej pory próbkę, z próbki rozkładał się inaczej... jest rzeczywiście skupienie i cisza... takie bardzo, bardzo spokojne, jest trochę wrażenia samotności, ale takiej dobrej, "pełnej"... Mogę spokojnie spać w Avignon i mogę nosić Avignon dla wyciszenia... nie dla jakiegoś "zrelaksowania", nie - to nie ta bajka - ale dla wyciszenia, takiego właśnie bardzo spokojnego, skupionego i świadomego... Dziwne, bo myślałam, że takie wrazenia wywoła we mnie raczej inny zapach z kadzidlanej serii... tymczasem to właśnie Avignon... hmmm Odpowiedz Link