Dodaj do ulubionych

Champs Elysees vs. Envy ;)

29.12.06, 09:11
Nie potrafię sobie odpowiedzieć dlaczego tak bardzo kuszą mnie Pola Elizejskie. Obsesyjnie marzę o własnym flakoniku, wręcz czuję zapach obok... Wśród wielu zapachowych marzeń to właśnie ChE wysuwają się na prowadzenie ( gdzieś obok pojawia się Envy,a że mam poważne problemy z podejmowaniem decyzji ostatnio- nie wiem,które wybrać). Proszę o pomoc. Może komuś choć trochę uda się mnie..ukierunkować.
Obserwuj wątek
    • m23p31 Re: Champs Elysees vs. Envy ;) 29.12.06, 09:23
      Stawiam na Champs, jest w nich duzo swiatla i przestrzeni. Envy dla mnie sa
      zbyt kwiatowe, kojarza mi sie z woda konwaliowa:) Mangos, tak sie sklada, ze
      ja "rodzilam" z Champs Elysees:DDD Wzielam je do szpitala hehe. Dzialaly
      odprezajoco, polecam!!!
      • m23p31 mialo byc odprezająco 29.12.06, 09:23

        • mangos Re: mialo byc odprezająco 29.12.06, 09:26
          Hmmm;) Ubawiłam się. Może coś w tym jest? Będę miała raczej cesarkę , w dodatku pod narkozą, więc czuć nie będę ale ...chyba w końcu kupię. Zbytnio mnie kuszą.
    • kenzoania Re: Champs Elysees vs. Envy ;) 29.12.06, 09:43
      ja też polecham Pola Elizejskie-cudny zapach, ponadczasowy:)
    • groszek75 Re: Champs Elysees vs. Envy ;) 29.12.06, 09:44
      Ja tez polecam pola, są sliczne, dla mnie pachna bzowo.
      Sa to chyba jedyne perfumy , ktore mialam parę razy.
    • roxi_hart Re: Champs Elysees vs. Envy ;) 29.12.06, 09:57
      A ja polecam Envy - Pola Elizejskie sa dla mnie jakies kwasne, dziwna nuta w nich jest i nie mnie to strasznie draznilo.
    • jollinka tez envy... 29.12.06, 10:59
      pola byly jakies mdle i takie jakby za bardzo pospolite
    • addinka Champs Elysees !! 29.12.06, 12:34
      oddaję swój głos na champs, trwalsze, bardziej charakterystyczne i osoba je
      nosząca niesie za sobą cudowną smużkę zapachu:))envy nie są tak trwałe, bardziej
      oklepane i na mnie np. brzydko się rozwijają
    • aviance Re: Jestem za Champs Elysees! 29.12.06, 13:43
      Jakiś czas temu długo nie mogłam rozwiązac tego problemu, nabyłam więc oba
      zapachy.Właśnie zużywam kolejną butelkę ChE a Envy po kilku miesiącach bytnosci
      na mojej półce powędrowało do kogoś innego.Powód ten sam co powyżej: brzydko
      rozwijało się na skórze, co ciekawe inaczej na nadgarstku a inaczej np. na
      szyi.ChE raczej nie robi takich niespodzianek, ale początek niektórzy odbierają
      jako trochę męczący. ChE jest bogatsze a Envy lżejsze.ChE dla mnie całoroczne,
      Envy zdecydowanie wiosenno-letnie.
    • mangos Re: Champs Elysees vs. Envy ;) 29.12.06, 15:14
      No i dziewczyny kupiłam: Champs Elysees. Nie wiem, czy dobrze zrobiłam ,ale co tam- żyje się raz a zapach zapamiętałam jako bardzo miły i taki całoroczny.
      • m23p31 nie na temat 30.12.06, 09:25
        Mangos, ja juz mam Elixir Sensuel Chanel, nie wiem czy znalas wczesniej, ale
        bedziesz zachwycona, sama zobaczysz, chyba to bedzie pierwsza flaszka od dawien
        dawna, ktora (a co tam!) wykoncze:DDD
        • mangos Re: nie na temat 30.12.06, 10:28
          Znałam wcześniej i byłam, cóż-jestem ( bo jeszcze do mnie nie doszły) zachwycona! Poważnie się obawiam,że utknęły gdzieś i już do mnie nie dojdą;( Nie wiem,jak przeboleję taką stratę,jesli się okaże,że faktycznie tak sie stało...
          • m23p31 Re: nie na temat 30.12.06, 10:43
            a sprzedawca pisal, ze kiedy wyslal?
            Na pewno dojda, nie boj zaby:) Inne dziewczyny tez jeszcze nie dostaly (te, co
            kupowaly razem z Toba:))
            • mangos Re: nie na temat 30.12.06, 11:10
              Pisał,że przed świętami;) ale to pojęcie względne, mógł to być poniedziałek ale równie dobrze piątek.
              • rene.p Re: nie na temat 30.12.06, 14:30
                Dziewczyny, a czym różni się Chanel Elixir Sensuel od klasyka? Klasyka używa
                moja teściowa, ale ja go kompletnie nie trawię.
                • mangos Re: nie na temat 30.12.06, 14:57
                  Wklejam tekst po angielsku:
                  "When asked what she wore to bed, Marilyn Monroe famously replied "Only a few drops of No. 5 . . . ."

                  Product Specific Info: This Sensual Elixir is the newest incarnation of Chanel No. 5 that allows the user to smell the whole fragrance --top, middle, and bottom notes together, upon application. Normally when a perfume is sprayed on the skin, the only thing that can be smelled are the 'top notes.' If the fragrance is an Eau de Toilette, you will smell the top notes combined with the smell of alcohol. After about ten minutes or so, the middle notes of the fragrance begin to emerge as the perfume 'dries down.' This makes the the fragrance take on a richer nature. After about thirty minutes, the base notes of the fragrance are evident. It is only at this point, when the fragrance has completely 'dried down,' that one can smell the true nature of a fragrance
    • balbina_alexandra Re: Champs Elysees vs. Envy ;) 30.12.06, 12:14

      Choć mam spory sentyment do Envy wybrałabym Champs Elysees bo ten sentyment
      jednak większy. ChE to mój ukochany zapach z wczesnej młodości, używałam go
      odkąd się pojawił na rynku. Piękny, delikatny i subtelny, pierwszy chyba do
      którego przywiązałam się na tak długie lata, pierwszy z którym skompletowałam
      całą linię zapachową, łącznie z pudrem do ciała i ekstraktem. Dziś już właściwie
      nie używam ChE, ale ciągle nie mogę się zdobyć na pozbycie połowy z wielkiej
      setki, która kurzy się gdzieś u mnie w czeluściach toaletki...

      Champs Elysees ciągle jeszcze mogę nosić, Envy już nie, ten okres definitywnie
      przeminął w moim życiu (choć też długo były to jedne z moich ulubionych perfum).
    • mangos Do Rene i zainteresowanych:) 30.12.06, 15:09
      "Firma Chanel zawsze stawiała na najważniejszy zapach - Chanel n°5. Aby się nie zestarzał, "dopuszczała się" regularnego unowocześniania perfum. Czy Chanel n°5 potrzebuje "liftingu"? Perfumy wydają się ponadczasowe, bo już w momencie powstania wyprzedzały swoją epokę. Gabrielle Chanel pragnęła zapachu, który nie będzie podobny do żadnego innego. Perfumiarz Ernest Beaux stworzył kilka kompozycji bez dominującej nuty kwiatowej, używając w nich po raz pierwszy aldehydów. Madame wybrała próbkę numer 5 - stąd pozbawiona liryzmu nazwa dla kompozycji neroli z Grasse, róży majowej i jaśminu. Wydawało się, że ten zapach nie zestarzeje się nigdy...
      - Ale mógł się znudzić - zauważył Jacques Polge, perfumiarz, który od 1978 roku poświęca wiele czasu na to, by tak się nie stało. Jego dziełem są takie wariacje na temat Chanel n°5, jak: woda perfumowana, woda toaletowa i Elixir Sensuel n°5 (lekki żel do wcierania w nadgarstki), w których nie wykorzystując żadnej nowej esencji zapachowej, zmienia proporcje woni. Różnice są dyskretne. Woda toaletowa jest bardziej sandałowa, woda perfumowana - pudrowo-waniliowa. W eliksirze jest jeszcze jeden składnik - hedion, sam pozbawiony zapachu ma właściwości intensyfikowania innych woni. Dzięki niemu woń jest bardziej przejrzysta i nowoczesna.
      W ten sposób nowe oblicza Chanel n°5 są atrakcyjne dla coraz młodszych kobiet. Podtrzymaniu zainteresowania "piątką" służą coraz to nowe propozycje firmy - w tym roku kuszą kieszonkowe flakoniki ze sprejem."
    • mangos Re: Champs Elysees vs. Envy ;) 08.01.07, 13:54
      Mam wreszcie- wielgachne 100 ml Champs Elysees- będę się perfumować do pępka! Zdecydowanie najbardziej podoba mi się nuta serca i bazy. Typowo kwiatowe,ale zwiewne:) Czuję kwiaty bzu i wiosnę :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka