Dodaj do ulubionych

Zapachy biurowe :)

11.01.07, 19:21
Jako, że po raz drugi dzisiaj pojawiła się wzmianka na temat zapachów w
biurach, zatem niniejszym zakładam ten wątek. Tym bardziej, że moje miejsce
pracy to też biuro :) A zatem jakich zapachów używacie do pracy? Czy wg Was
wszystko pasuje, czy raczej jakieś zapachy są wykluczone? A czym pachną Wasze
koleżanki/koledzy zza biurka?
Pozdrowienia dla wszystkich z tej samej branży tzn "zabiurkowej" ;)
Obserwuj wątek
    • bllossom Re: Zapachy biurowe :) 11.01.07, 21:49
      Zzabiurka nie jestem...
      Ale mi sie wydaje, ze tak proste zapachy jak
      Miejsce pierwsze i pewniejsze z ostatnich newsow zajmoje Femme Hugo Boss - jest
      zbyt leki, za delikatny i za femmee, zeby kogos podraznic w biurze!Zalozylabym
      w 100% bez obaw.
      Drugie dalabym sadu Nila - jest dla mnie prawie neutralny...
      Jeszcze bez obaw(zeby kogos nie draznic) zalozylabym (Q**** chyba Nie mam
      takiej kiecki)zalozylabym 5 aveniu!O!!
      I to by bylo na tyle w najwyzszej IMHO trojce.

      PS: Czekam na Panstwo typowania.
      • rawita7 Re: Zapachy biurowe :) 12.01.07, 00:25
        Wszystkie, byle z umiarem.
        • kalia_t Re: Zapachy biurowe :) 16.01.07, 19:29
          Nieinwazyjne, dyskretne, delikatne chyba takie przede wszystkim, ale tak
          naprawdę mogą być każde tylko w minimalnej ilości:-)
    • mangos Re: Zapachy biurowe :) 12.01.07, 09:18
      Pracowałam w biurze...wieki temu;) I faktycznie- umiar jest najważniejszy. Znienawidzona przeze mnie żona prezesa vel prezesowa choć zwykła księgowa;) używała, hmmm,ZLEWAŁA się do pępka Angel TM. Skutek- do dziś nie mogę się przekonać do zapachu.
      • groszek75 Re: Zapachy biurowe :) 12.01.07, 12:42
        Mangos, ja Ci dam "zwykłą" ksiegową :-)
        • mangos Re: Zapachy biurowe :) 12.01.07, 12:56
          ;) Nie mam nic przeciwko księgowym, a tamta pani, cóż- wspomnienia mam bardzo niemiłe: żona prezesa, kurs księgowości ukończony, zarobki dużo wyższe od przeciętnych, wysyługująca się moja przyjaciółką po studiach, która pracowała za śmieszną kasę. Poza tym- wredny babsztyl. Moje granice tolerancji są bardzo szerokie, raczej należę do ludzi ugodowych ale z ta kobitą nie szło się porozumieć. Miałam raz poważne problemy zdrowotne ( kręgosłup) i byłam zmuszona do tygodniowego L4- wyśmiała moją przypadłość i stwierdziła, ze na moje miejsce czeka 100 innych pracowników , sprawnych a ja mam iść na rentę skoro nie wydalam. To tylko jeden z przykładów... Wyżaliłam się, ehh...
          • groszek75 Re: Zapachy biurowe :) 12.01.07, 13:13
            dobrze, ze sie wyzalilas, nie cierpie takich ludzi :-(
            Tak sobie zartnelam :-)
          • olga1974 Re: Zapachy biurowe :) 12.01.07, 13:16
            za taki tekst to bym jej z pewnością czegoś do kawy dosypała...brrr.
    • icegirl Re: Zapachy biurowe :) 12.01.07, 10:13
      Ja używam wszystkiego, w zależności od nastroju. Nawet Black Cashmere, choć
      koleżanka zaklasyfikowała go jako zapach wieczorowy.
      Staram się jednak przy tych kontrowersyjnych stosować umiar.
      Jednak za mój typowy biurowy zapach uważam Innocent. Miłe jest to, że każdy mój
      zapach spotyka się z jakimś pozytywnym odzewem :)
      • dixi Re: Zapachy biurowe :) 12.01.07, 10:50
        ja rowniez nie mam zadnych oporow w uzywaniu za biurkiem zapachow, ktore
        osobiscie akceptuje - w tym slodziakow czy majacych etykietke wieczorowych;
        oczywiscie z umiarem, ale te zasade staram sie stosowac takze i poza biurem;
        czesto dostaje w pracy komplementy za perfumy, ale zdarza sie, ze nie mowia
        nic - choc powinni:) to chyba oznacza, ze zapach nie przypadl do gustu
        wspolpracownikom, co rozumiem, bo czesto odstaje od trendow biurowych
        (ksztaltowanych przez konsultantki pewnej firmy)
        • mary32 Re: Zapachy biurowe :) 12.01.07, 13:49
          stanowczo jestem przeciwko:
          Angel, Eden, Kenzo Jungle

          Za: wszelkie kwiatkowe w rodzaju Premier Jour, mydlane (BLV), czyste (212, Pure
          J. Sander, L'eau d'Issey)
          • renia.renia Re: Zapachy biurowe :) 12.01.07, 17:43
            Także protestuję przeciwko Angel, Eden, Kenzo Jungle, Cool Water itp.
            A co do mnie to noszę właściwie wszystko co w danej chwili lubię, staram się
            jednak zachować umiar. W mojej szafce nie ma ww. killerów, najmocniejszym
            zapachem jest chyba Shalimar edp, więc nie sądze abym była w stanie kogoś
            zadusić zapachem. Poza tym moje biuro jest dość przestrzenne, pokoje są duże i
            zwykle nie czuję perfum koleżanek. Koleżanka z pokoju "z urzędu" zachwyca się
            wszystkimi moimi perfumami - twierdzi, ze mamy podobny gust ;o)
            • eau_de Re: Zapachy biurowe :) 16.01.07, 16:59
              A ja tak bardzo bym chciała się odważyć na BC, albo Shalimar, albo Maroussie do
              pracy, ale boję się :/ Póki się nie przemogę psikam się bezpiecznie: Yohji
              Yamamoto, Gucci II, Spring Flower Creed, Sensations Jil Sander :)
              • icegirl co do BC 17.02.07, 15:45
                Ja się odważylam i zostałam skomplementowana. Przez koleżankę i dwóch kolegów :)
                --
                icegirl
                www.icegirl.republika.pl
    • gracef1 Zazwyczaj uniwersalnym Fleurissimo. Swoja droga, 16.01.07, 19:31
      smutny jego los: stworzony dla ksiazecej panny mlodej, spedza czas za
      biurkiem. Czasami Daim Blond, bo to taki niegrozny zapach.
      Latem, dla swiezosci i poczucia sie na wakacjach: Eau d'Hadrian albo czyms
      Diptyque: Philosycos, L'Ombre dans L'Eau. Ostatniego lata odkrylam Do Son,
      ktory dla mnie jest nieco lzejszym odpowiednikiem Fleurs d'Oranger: kombinacja
      tuberozy z kwiatem pomaranczy. Troche balam sie ze F d'O moze byc nieco za
      mocny do biura, ale ze sie w nim zakochalam, osmielilam sie i dostalam kilka
      milych komplementow.
      Probowalam ostroznie kilka mocniejszych Lutensow: Chypre Rouge, Chergui, Ambre
      Sultan, Fumerie Turque, ale ostroznie.
      Raczej nie uzywalabym bardzo wieczorowych szyprow. Z jednej strony za mocne, a
      po za tym troche szkoda by mi bylo uzywac perfum, ktore kojarza mi sie z
      wieksza okazja w szarej codziennosci biura. Ale Divine na pewno przetestuje w
      pracy, chociazby po to, aby z nim spedzic caly dzien. :)
    • malgoniak Re: Zapachy biurowe :) 17.02.07, 15:27
      dobre do biura- eternity, et. moment; miracle, romance; 212 herrery; nowy boss
      ten w różowym delikatnym; miyake stożek; twice, style sander; noa i wszelkie jej
      odmiany; image;dnky
    • coralin Re: Zapachy biurowe :) 17.02.07, 16:59
      Ja nie za biurkiem siedzę, ale u mnie w pracy króluje : Light blue, Eternity,
      Dune, Słoń, L'eau d'Issey. Jedna koleżanka namietnie używała Cool Water, ale jej
      przeszło(pewnie dlatego, ze juz nie trendy:), nie wiem czy na szczęscie, bo
      skrapia sie teraz czym owocowo-"trendowym". Wszystko byłoby ok, ale ona nie zna
      umiaru:)Oprócz koleżanki opisane i tej od Słonia wszystkie stosują perfumy z
      umiarem i nie przeszkadzaja mi one. Te perfumy:) Panowie zapachowo się nie
      wyrózniają tylko prawie szef używa czegoś pięknego. Trzeba podpytac:)
      • may2004 kocham Junglę 17.02.07, 17:11
        ...i noszę do biura, choć to tylko psik na nadgarstek.



    • kasiulek Re: Zapachy biurowe :) 18.02.07, 13:48
      Ja tez pracuje za biurkiem (a nawet bardziej za ekranem komputera:-)
      Do pracy uzywam wszystkiego, ale zawsze z umiarem (nigdy "do pepka", nawet tych
      lekkich zapachow).
      W poprzedniej pracy siedzialam na wielkim i przestrzennym "open space" i tam
      chyba nigdy zaden zapach mi nie przeszkadzal (rzadko cokolwiek bylo w ogole
      wyczuwalne). W obecnej pracy najpierw siedzialam sama (czyli teoretycznie
      moglam sobie pozwolic na swobode:-))), ale nie przesadzalam), a teraz siedze z
      2 kolegami, ktorzy chyba nie maja jakichs specjalnie wrazliwych nosow (mam
      nadzieje, ze im nie przeszkadzam, ale nigdy nic nie mowia...:-) A u kolegow
      wyczuwam Gucci Envy i Versace Blue Jeans, ale w ilosciach niewielkich.


    • zettrzy Re: Zapachy biurowe :) 19.02.07, 03:42
      jeden z moich kolegow pachnial dentysta, a inny cytrusem, ale to wyjatki bo na
      ogol nie da rady nic wyniuchac
      ja uzywam Cinema, Jardin du Nil, 2000 Fleurs, Cielo, rozne Jo Malone, ale jak mi
      przyjdzie do glowy to takze Panthere albo i Cornubie czy inna Aria di Capri
      • mary32 Re: Zapachy biurowe :) 19.02.07, 12:29
        ja też raczej się nie ograniczam, jeśli chodzi o zapachy do pracy. Wprawdzie
        nie gustuję w ciężkich zapachach kadzidlanych, ani w typowych słodziakach, ale
        zdarza mi się ubrać Nu Edp, a ten do lekkich i wietrznych nie należy.
        Zresztą lubię powąchać sobie coś ładnego zarówno na sobie, jak i na osobach,
        które mnie otaczają: wiele lat pracowałam z osobą, ktora uzywała Romy i
        Mademoiselle Coco i pomimo, iż nie są to zapachy z rodzaju moich ulubionych -
        ich zapach na kimś bardzo mi odpowiadał.

        Z przykrością i żalem natomiast przyznaję, że w moim otoczeniu panowie chyba
        nie uzywają niczego nadzwyczajnego, a jeśli - to w tak mikroskopijnych
        ilościach, że ja nic nie czuję. A szkoda... Chętnie bym sobie poniuchała jakiś
        przyjemny męski zapaszek...
    • justa_79 Re: Zapachy biurowe :) 20.02.07, 15:59
      w biurze staram się pachnieć dyskretnie, ulubione zapachy zostawiam sobie z
      reguły na wieczór. chociaż zdarza mi się przy biurku wypróbowywać świeżą
      zdobycz z allegro, którą później czuć dosyć intensywnie ;)

      ale ostatnio zadziwia mnie koleżanka, której Manię czuć już na progu jej
      pokoju, a czasami nawet przed wejściem, chociaż ona siedzi na drugim końcu, a
      jeśli używa perfum rano w domu, to nie wiem, ile ona tego wylewa, że po 2 godz.
      od użycia czuć je na korytarzu.
    • hispana Re: Zapachy biurowe :) 20.02.07, 16:22
      z lewej Tumulte, z prawej Alien, z tylu Mahora
    • zoe125 Re: Zapachy biurowe :) 21.02.07, 15:25
      Dla mnie takim zapachem typowym do biura jest 5ta Alejka Ardenki. Ale bywało,
      że używałam Noa, Słonika, teraz na tapecie są Słoneczniki.
      • bajlandia1 Re: Zapachy biurowe :) 21.02.07, 18:17
        Ja też jestem za 5th avenue w biurze, nieinwazyjne, trwałe - czekam z nimi na
        wiosnę. Teraz z kolei non stop używam noa (powrót po latach) za wyjątkiem
        chłodnych i ponurych dni jak dziś - wtedy otulam się przede wszystkim Joop Femme
        (lub Theoremą). Wiem, że to jest zapach mocny i idealny na wieczór ale to co się
        dzieje u mnie w pracy woła o pomstę do nieba i dlatego muszę otulić się czymś
        ciepłym i naładować akumulatory :-) Poza tym kiedyś muszę je zużyć a mam z 80ml.

        Koleżanka z pokoju obok namiętnie używa a raczej nadużywa BC, inna Rush. Są też
        zwolenniczki Coco Mademoiselle Pozostałe używają zapachów z niższej półki.
    • zoe125 Re: Zapachy biurowe :) 22.02.07, 10:04
      A, to co pisalam o 5 Alejce, dla mnie jest to jeden z dwóch zapachó idealnych
      do biura. Drugim jest Coco. Tyle, że 5 Alejka to dla mnie zapach nieinwazyjny,
      dobry dla pracownika-podwładnego, natomiast Coco pachnie autorytetem i
      polecałabym go szefowej.
    • kenzoania Re: Zapachy biurowe :) 22.02.07, 10:16
      nasza księgowa pachnie czarną Coco:D Rzadko się zdarza żeby zapach tak bardzo
      do kogoś pasował, a do niej pasuje po prostu idealnie. Koleżanka używa Coco
      Mdm, inna Light Blue, Contradition. A ja chyba wszystkiego ale z umiarem;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka