krzysiek4777 11.03.06, 22:44 Byłem w Wilnie -ładnie ale we Lwowie spędziłem kilka dni to miasto ma duszę i atmosfere ,Kraków to komercja a Lwów to trzeba zobaczyć i ..... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
maladanka Re: Lwów 30.03.06, 15:19 masz rację,że Lwów ma cos w sobie.Urodziłam się we Wrocławiu ale gdy pojechałam do Lwowa - miałam wrażenie,że jestem u siebie. To było niesamowite, jakbym chodziła po znajomym mieście. Odpowiedz Link
emeryt21 Re: Lwów 31.03.06, 10:01 Masz racje.Ja mam to samo uczucie.Studiowalem we Wroclawiu w latach 50- tych,mialem wielu przyjaciol rodem ze Lwowa.Pozniej w latach 60-tych pojechalem,po raz pierwszy,do Lwowa.Czulem sie tak jakbym nie wyjezdzal z Wroclawia,bylem u siebie.Wszyscy wokol mnie mowili po polsku ze wspanialym lwowskim akcentem,tylko w oficjalnych kontaktach przechodzili na rosyjski.Ja tam pracowalem w polskiej firmie.Mimo uplywu wielu lat czuje sentyment do Lwowa.Martwi mnie jednak to,ze z uplywem lat obserwuje wzrost nacjonalizmu wsrod Ukraincow zamieszkujacych obecnie to miasto.Komu na tym zalezy?Dawniej tego nie bylo.Dawniej dla wszystkich,dla Ukraincow i Polakow bylo oczywistym,ze jest to nasze wspolne miasto.Dzisiaj atmosfera jest juz inna,juz tylko ludzie wysztalceni podzielaja ta opinie.Wsrod zwyklych ukraincow narasta niczym nieuzasadniony nacjonalizm,ktoego niema ze strony Polakow.Dawniej za tym procesem stali nasi wspolni wieksi bracia,ale dzisiaj kto i po co? Odpowiedz Link
eryk2 Re: Lwów 22.05.06, 23:34 Czy wzrost ukraińskiego nacjonalizmu we Lwowie wyraża się w postaci: 1. oficjalnego otwarcia Cmentarza Orląt Lwowskich (nieoficjalnie otwarty od lat był już dostępny dla zwiedzających, swoją drogą)? 2. propozycji zainstalowania kopii pomnika Aleksandra hr. Fredry u wylotu ul. Akademickiej? 3. zainteresowania ukraińskiej inteligencji dla "wyłażących" spod tynku napisów polskich, niemieckich i w jidysz (spotkałem się z takimi głosami z kręgów Uniwersytetu Lwowskiego)? 4. przemianowania ul. Lermontowa (Moskala) na ul. Dudajewa (Czeczeńca, nie Ukraińca)? 5. przyjęcia od japońskiej firmy Toshiba nowego oświetlenia dla gmachu opery? Odpowiedz Link
martaci1 Re: Lwów 08.12.06, 14:22 no, z tym wspolnym Lwowem to bym nie przesadzala... w koncu Orleta nie zmasakrowaly sie same, nie? ile na ich cmentarzu grobów niezidentyfikowanych osob... Odpowiedz Link
ag36 Re: Lwów 31.03.06, 17:25 Sto procent racji. Jak miło czyta się myśli tak podobne do moich. Nie ma jak Lwów. Takiego drugiego miasta nie znajdzie sie nigdzie. Miasto, które zostaje w sercu, wchodzi w krew... Agnieszka Odpowiedz Link
mamoniowa303 Re: Lwów 22.05.06, 21:23 w czewrcu bede w Lwowie, jestem bardzo ciekawa tego miasta. Nie spotkalam sie jeszcze z negatywnym opisem. Odpowiedz Link
bolas Re: Lwów 04.08.06, 11:49 pierwszy raz byłem tam w maju 2005 - tylko przejazdem ale jużwtedy się zakochałem chyba ... w tym roku znów w maju kilka dni, no i w początku lipca znów ... to miasto jest niesamowite. nie da się go do niczego porównać. Odpowiedz Link
meltbigson Ciemne strony dawnego Lwowa - przemoc 11.12.06, 01:32 Oto pare cytatow z klasycznych lwowskich piosenek: 1. ("Bal u ciotki Bandziuchowej"):"A ze sporo naszej wiary bylo, to ten lyka dostal zaraz w rylo, A ciocia Bandziuchowa w krzyk: ta joj, wolajci pogotowi. Dwie dziury w glowie mial Olesku a Jasku majchrem rozpruty brzuch"... 2. "A tu idzie policaj i zabira glos, A ja kulak odwijam, policaja w nos Az mu w oczach pociemnialo Ja mu dodal, bu mu malo" 3. "o polnocy sie zjawili jacys dwaj cywili Mordy podrapane, wlosy jak badyli Nic nikomu nie mowili, swiatla pogasili, Gosciom mordy zbili, ta joj, ta fest Odpowiedz Link
irish76 Re: Lwów 04.08.06, 13:22 eryk w swoim stylu zadal dosc wazne pytania bo ja juz sam nie wiem jak jest z tym nacjonalizmem ukrainskim. ja czegos takiego na wlasnej skorze nie odczulem. czasem bardziej odczuwam brak edukacji tzn ludzie nie znaja historii chyba. a jak widzicie elity w narodzie ukrainskim? rozumiem ze istnieja elity inteligenckie w postaci profesorow itd dla mnie to jest wazniejsze niz podejscie ogolnie rzecz biorac plebsu (tzn bez urazy chodzi mi tylko o nieelity). Odpowiedz Link
eryk2 Trochę serio 04.08.06, 20:51 irish76 napisał: > eryk w swoim stylu zadal dosc wazne pytania "Le style c'est l'homme", jak mawiają Moskale (w Paryżu) - dziękuję za te ciepłe słowa )) Myślę, że na Ukrainie, a zwłaszcza na zachodzie kraju, zachodzą podobne procesy jak we Wrocku czy w Szczecinie. Ludzie próbują zaakceptować (mówiąc fachowo: zinternalizować) cudzą pamięć, cudzą przeszłość swojej przestrzeni. Pod Szczecinem otwiera się cmentarz żołnierzy Wehrmachtu, w Kulicach i Krzyżowej działają ośrodki pojednania polsko-niemieckiego (w majątkach ks. von Bismarck, Żelaznego Kanclerza, oraz hr.hr. von Moltke), we Wrocławiu urządza się Kongres Bonhoefferowski, poświęcony najwybitniejszemu teologowi, urodzonemu w tym mieście (nie umiał po polsku ani słowa, był luteraninem - dzisiejszym mieszkańcom miasta do niego baaardzo daleko w sensie kulturowym), wiesza się tablice w miejscach związanych z Carlą Marią von Weberem, Hansem Georgiem Gadamerem (Wrocław) i Alfredem Doeblinem (Szczecin). We Lwowie jest tablica na domu Zb. Herberta - fantastycznie! Ten proces zaczął się później i będzie trwał wolniej, bowiem najpierw trzeba z Ukraińców wyprowadzić sowieckość, potem wprowadzić ukraińskość, a dopiero na końcu multi-kulti (Lwów jako przestrzeń spotkania wielu etnosów i kultur). To tyle od "stylisty" (ale nie fryzjera-stylisty) Odpowiedz Link
martaci1 nie rozumiem 08.12.06, 14:30 tak wlasnie mi odpowiedzial kierowca marszrutki na pytanie, jak sie dostac na Lyczakow (po polsku oczywiscie). jak go objechalam po rosyjsku to jakos zrozumial. byl ostatntacyjnie nieprzyjazny. na szczescie pasazerowie mi powiedzieli co i jak Odpowiedz Link
masher Re: Lwów 08.08.06, 14:38 Z urodzenia Gliwiczanin, z pochodzenia kresowianin, z poczucia Polak z wyksztalcenia matematyk mogę powiedzieć jedno- kiedys bedac przejazdem jako dzieciuch widzialem smutne zniszczone miasto. Odwiedze je jeszcze kiedys, przejde sie i odwiedze miejsca gdzie tworzyl najwiekszy z Polskich matematykow- Stefan Banach. Przy okazji sprawdze czy rozkocham sie we Lwowie. No i najwazniejsze, odwiedzic rodzine i utracone rodowe wlosci. Odpowiedz Link
bolas Re: Lwów 09.08.06, 03:22 chcecie zobaczyć przejaw nacjonalizmu we Lwowie ? jedzcie na zapomniany cmentarz na ul. Warszawskiej - leży tam ok. 900 żołnierzy z 1939 roku (większość prawdopodobnie żołnierze 11 Karpackiej Dywizji Piechoty). Jeden mały nagrobek zbudowany dopiero w 1990 roku ! Wcześniej niby przez Rosjan, cmentarz z zarosnietymi czasem i krzakami mogiłami został przeorany buldożerami podczas remontu pobliskiej drogi. Ulica Warszawska, niedaleko w prawo od stacji benzynowej - jest na górce cmentarz cywilny (Hołosko) - tam w pewnym dole jest 900 naszych. Zapomnianych. Rosną na nich buraki, marchew i jakaś zasrana chatka. Odpowiedz Link
bolas zapomiany cmentarz - parę fotek 09.08.06, 03:31 Dodam parę słów więcej o pewnym miejscu, o którym niewiele osób wie, a które moim zdaniem każdy Polak, szukający korzeni we Lwowie odwiedzić powinien. To miejsce bardzo ważne, a zupełnie zapomniane - wszyscy chodzą na zdecywoanie atrakcyjniejszy Cmentarz Orląt czy inne cuda, które są łatwe i przyjemne w odbiorze. Pare słów poniżej. We Lwowie obok pięknego Cmentarza Obrońców Lwowa i kameralnego Łyczakowskiego znajduje się też inna mogiła zbiorowa żołnierzy polskich o której dość mocno zapomniano. W dolince tego cmentarza jest mogiła – grób kryjący szczątki 900 polskich żołnierzy, którzy zginęli na polu chwały w walce z Niemcami w obronie Lwowa we wrześniu 1939 r. Jeszcze 19 września 1939 r., wieczorem, z tej dolinki, na której stoi obecnie skromny krzyż, ruszyło polskie kontrnatarcie na Niemców, by otworzyć drogę gen. Sosnkowskiemu, który przez lasy Janowskie przedzierał się z pomocą ze swoim wojskiem do Lwowa. Walki trwały, gdy nieoczekiwanie na wschodnich rogatkach Lwowa stanęła Armia Czerwona. W lasach Hołoska Wielkiego i Brzuchowic zginęli Niemcy i Polacy. Niemcy nazwali ten las Toten Wald (las śmierci). Dopiero od niedawna na wspomnianym grobie-cmentarzu usypano małą mogiłę i stanął skromny krzyż z napisem: „Tu spoczywa 900 żołnierzy Wojska Polskiego, poległych w walce z hitlerowskim najeźdźcą w obronie Rzeczypospolitej Polskiej w dniach od 12 września do 22 września 1939 r.”. Na tym wielkim grobie Polaków rosną buraki i inne warzywa. Dotąd nie stanął tam godny tylu bohaterów pomnik; nie znajdzie się przy ulicy Warszawskiej drogowskazu, który by przypominał ten wielki grób. Łatwo go jednak znaleźć. Trzeba jechać do końca ulicy Warszawskiej, minąć stację benzynową i już jest widoczny opustoszały cmentarz. W dolince cmentarza – Grób Polskich Żołnierzy. W sercu budzi się ogromny żal. W pólnocno-wschodniej częsci miasta, na końcu ulicy Warszawskiej w Hołosku (dawniej wieś teraz częśc miasta) jest mały cmentarz. Raczej dzieki. Leżą tam pochowani mieszkańcy okolic. Polacy, Ukraińcy, kilku Niemców i Rosjan. Przez to Hołosko we wrześniu 1939 przeleciała z wielkim hukiem wojenna zaiwerucha. Skrwawione resztki wojsk gen. Sosnkowskiego po cieżkich walakch w lasach janowskich próbowały przebić się do Lwowa. W rejonie w ciągu kilku dni mogło zginąć nawet ok. 900 naszych żołnierzy. Z tego co dowiedziałem się od mieszkańców rejonu do 1988/89 roku mogiła była nieoznaczona i wszyscy leżeli nieopodal cmentarza w Hołosku w dolinie. Bez oznaczenia, zarośnieci krzaczorami. W pewnym okresi z inspiracji władz sowieckich po polskich mogiłach (przy okazji przebudowy pobliskiej ulicy Warszawskiej) jeżdziły spychacze i koparki. Dochodziło wręcz do nieludzkich scen, które ciezko mi przekazać pismem bo gdy słyszałem je z ust mieszkańca to aż mnie zatkało. Koparki wykopywały zwłoki zołnierzy łyżkami - iście koszmarne scecny, kości, reszrtki sprzetu itp. Dziś w rejonie na siłe zorganizowano ogórdki działkowe. Mogiła jest niemal niezauważalna. W 1989 roku ponoć obecny kształ jej nadali pracownicy Energopolu, którzy zadbali o oznaczenmie miejsca i postawienie bardzo skromnego nagrobka. Hołosko - rejon najcieższych walk 20.IX.1939, w tym rejonie przedarł się baon mjr. Lityńskiego z 11 KDP. img463.imageshack.us/img463/9369/3910jl.jpg img447.imageshack.us/img447/2678/3921mw.jpg Budynek sanatorium w stanie obecnym - rejon najcieższych walk w Hołosku. img447.imageshack.us/img447/615/3938ir.jpg I tak to dziś wygląda. Mogiła być może nawet 900 poległych polskich żołnierzy (ciężko mi powiedzieć czy faktycznie aż tylu - sama 11 KDP miała w tym czazsie stany poniżej 1000 ludzi, ale to możliwe bo krwawe walki w rejonie trwały kilka dni). Mogiła jest niemal niezauważalna bo zaraz obok na miejscu gdzie od 1939 leżały zwłoki poległych ktoś ma teraz ogródek i choduje marchewkę i buraki. Zniknał też napis informujący o tym że to mogiła zbiorwa. Pojawiły się za to dwie tabliczki imiennie dwoch z posród poległych. img447.imageshack.us/img447/3971/3941vj.jpg img399.imageshack.us/img399/5402/3955sl.jpg img331.imageshack.us/img331/197/3969ow.jpg img416.imageshack.us/img416/3111/3975po.jpg img416.imageshack.us/img416/2786/3984lq.jpg Jeżeli będziecie kiedys we Lwowie i mieli chwilkę czasu przejedzcie się tam. Taksówka z centrum to jakieś 10 zł. Sprzątnijcie nieco, ogarnijcie go. Może warto zapalić znicz ? Jeżeli nikt o nim nie będzie pamietać cmentarz też zapewne z czasem niedługo zamieni się w działke z marchewką. A leża na nim Ci co walczyli do Polskę do ostatka. Gineli mimo że wiedzieli że nie mają najmiejszych szans. Nie można pozwolić żeby o nich zapomniano. Być może masy ludzi odwiedzających to miejsce spowodują że powstanie tam odpowiedni pomnik czy choćby zburzy się te cholerne działki. Odpowiedz Link
gallatea Re: zapomiany cmentarz - parę fotek 10.10.06, 20:49 masz rację ,jezeli zapomnimy o takich miejscach to znikna z powierzchni ziemi jako niebyłe...napewno sie tam wybiore przy najbizszej okazji. Odpowiedz Link
capricornus67 Re: zapomiany cmentarz - parę fotek 05.09.13, 23:18 Witam. Byłam rok temu na cmentarzu w Hołosku gdyz poszukiwałam grobu mojego dziadka który zginął pod Brzuchowicami 19 września 1939. i prawdopodobnie został tam pochowany wraz z innymi . Wrażenie jest niesamowicie przykre, że nasze władze nic nie robią w tym kierunku aby powstał tam pomnik albo mogliby ekshumować żołnierzy i przenieść ich na Łyczakowski czy Orląt Lwowskich. i nie byłby problemu. a tak grób kilkuset Polaków owiany jest " wielką dziwną tajemnicą i zarośnięty chaszczami WSTYD !! przewodniczka lwowianka nabrała wody w usta jak zapytałam o tą mogiłe. Nie mrozumiem tego i jest to BARDZO PRZYKRE Odpowiedz Link
martaci1 oj jak rozumiem 08.12.06, 14:27 pierwszy raz pojechalam prawie 3 lata temu... przerazajace i obdrapane, ale... moje rodzina pochodzi ze Lwowa. co za uczucie wejsc do ogrodu, ktory urzadzala moja prababcia... dotknac klamek, ktore tyle razy otwieraly im drzwi... jak kazde dziecko rodziny przesiedlencow nigdy nie bylam w stanie powiedziec, gdzie sa moje korzenie. dzis juz wiem. genius loci Odpowiedz Link