Dodaj do ulubionych

Dirty Dancing

18.09.09, 15:42
No tak wiem że to nie była wielka gwiazda z tych najwiekszych ale ja byłam na
tym filmie kilkanaście razy. To film mojej beztroski, życia kiedy nie było
tyle problemów co teraz. I nie były one tak wazne... Czas spacerów na
randkach, spotkań, biegania po korytarzach szkolnych za najładniejszym
chłopakiem... Do dzisiaj kiedy na zajeciach tanecznych puszczam ten
sztandarowy przebój , wszyscy tancerze od razu mają wiecej siły. Miałam to
szczęście ze kiedy film był wk inach , ja juz tańczyłam na bardzo wysokim
poziomie, wiec na pokazach zawsze tańczyłam z partnerem Chache do tego
kawałka. To jakis tam fragment mojego życia.

www.youtube.com/watch?v=qVNTPJKuVQg
Obserwuj wątek
    • murzynier Re: Dirty Dancing 18.09.09, 15:46
      nanai11 napisała:

      > To jakis tam fragment mojego życia.

      zaraz się rozpłaczę

      > www.youtube.com/watch?v=qVNTPJKuVQg
      • nanai11 Re: Dirty Dancing 18.09.09, 15:46
        Niekoniecznie potrzeba płakać.
        • murzynier Re: Dirty Dancing 18.09.09, 15:48
          nanai11 napisała:

          > Nieknoniecznie potrzeba płakać.

          nie złapałaś ironii, a przy okazji: ten film był bardzo słaby, w sam raz dla
          pensjonarek i kucharek
          • nanai11 Re: Dirty Dancing 18.09.09, 15:51
            Jasne że słaby, jak kazdy taneczny film. Rzecz jasna taniec był najważniejszy. I
            tylko dla tego ma wartośc.
          • ksiezna.de.rivendell Re: Dirty Dancing 18.09.09, 15:52
            murzynier napisał:
            > nie złapałaś ironii, a przy okazji: ten film był bardzo słaby, w sam raz dla
            > pensjonarek i kucharek

            Pewnie i słaby, ale faktycznie niepozbawiony uroku. Dopuszczam do siebie myśl,
            że oglądam nie tylko Oscarowe filmy, czytam nie tylko traktaty filozoficzne i
            nie słucham wyłącznie muzyki tworzonej przez światowej sławy jazzmanów.
            Myślałby kto, że tu sami intelektualiści...
            • murzynier Re: Dirty Dancing 18.09.09, 15:55
              ksiezna.de.rivendell napisała:

              > Myślałby kto, że tu sami intelektualiści...

              jaśnie oświecona księżna wybaczy, ale jak mam oglądać chałę to niech to będzie
              przynajmniej zabawne
              • nanai11 Re: Dirty Dancing 18.09.09, 15:56
                No tak, fakt, jeszcze należy być wrażliwym na piękno jakim jest taniec.
                Większość filmu to taniec zawodowców.
              • ksiezna.de.rivendell Re: Dirty Dancing 18.09.09, 16:01
                Ta chała jest dosyć przyjemna, Murzynierze, jeśli się zrozumie, że w filmie
                chodzi przede wszystkim o taniec i muzykę. A Soundtrack jest naprawdę rewelacyjny.
                • murzynier Re: Dirty Dancing 18.09.09, 16:06
                  ksiezna.de.rivendell napisała:

                  > A Soundtrack jest naprawdę rewelacyj
                  > ny.

                  ośmielam się mieć dokładnie odwrotne zdanie, ten utwór prześladował mnie wiele
                  lat po premierze, po prostu dramat. W owym czasie leciał wszędzie powodując u
                  mnie odruch wymiotny

                  www.youtube.com/watch?v=qVNTPJKuVQg

                  PS. Żeby nie było; bardzo lubię tańczyć, może nie tak jak śp. Swayze, ale jak na
                  faceta to i tak ponad przeciętną. Ale na litość Boską nie przy upiorach z 80'
                  • nanai11 Re: Dirty Dancing 18.09.09, 16:07
                    A przy jakiej muzyce?
                    • murzynier Re: Dirty Dancing 18.09.09, 16:14
                      nanai11 napisała:

                      > A przy jakiej muzyce?

                      przykład pierwszy z brzegu, tego jest cała masa

                      www.youtube.com/watch?v=4DCHqA2ueP8
                  • ksiezna.de.rivendell Re: Dirty Dancing 18.09.09, 16:12
                    Możliwe, ale soundtrack to nie jedna piosenka, wiesz?
                    Nie, no, możliwe, jak już mówiłam, ja nie jestem wcale taka intelektualistka -
                    oglądam Dirty Dancing i Elizabethtown, czasami czytam Grocholę, bo Heidegger
                    jakoś do pociągu mi nie pasuje - tak więc gust mam wieśniacki, mimo błękitnej
                    krwi. Także na tym możemy poprzestać.
                    • murzynier Re: Dirty Dancing 18.09.09, 16:16
                      ksiezna.de.rivendell napisała:

                      > Nie, no, możliwe, jak już mówiłam, ja nie jestem wcale taka intelektualistka -
                      > oglądam Dirty Dancing i Elizabethtown, czasami czytam Grocholę, bo Heidegger
                      > jakoś do pociągu mi nie pasuje

                      alez droga księżno, ja też się wstydzę za niektóre rzeczy które skonsumowałem,
                      ale chwalić się tym nie mam zamiaru :)
                      • ksiezna.de.rivendell Re: Dirty Dancing 18.09.09, 16:23
                        No, widzisz, a ja się nie wstydzę tego, co robię i lubię. Nie będę udawać kogoś
                        bardziej elitarnego niż jestem.
                  • six_a Re: Dirty Dancing 18.09.09, 22:47
                    >W owym czasie leciał wszędzie
                    w owym czasie radio i tiwi w peelu wyglądały zdecydowanie inaczej niż teraz,
                    więc na pewno nie "leciało wszędzie" - można było zgrać z radia na kasetę, gdzie
                    dawali całe płyty, można było mieć koleżankę w stanach, która miała oryginalną
                    kasetę i zgrać od niej. nagrać z listy trójki. a w tiwi pewnie tylko przeboje
                    dwójki i studio lato.
                    ścieżka z tego filmu - tzn. te popowe kawałki she's like the wind czy linkowany
                    time of my life pachnie już zdecydowanie latami 90.
          • yoko0202 imho bardzo fajny film 18.09.09, 16:03
            a muzyka rewelacyjna - słucham i ja, i mój ojciec, i moje potomstwo:)


            ---
            https://www.suwaczki.com/tickers/3fumvfdc6rj3myqd.png[/url"
            target="_blank">www.suwaczki.com/]https://www.suwaczki.com/tickers/3fumvfdc6rj3myqd.png
    • nanai11 Re: Dirty Dancing 18.09.09, 15:57
      No chyba że ktos uważa że najlepszy taniec jest w Tańcu z Gwiazdami. To rozumiem.
      • nanai11 Re: Dirty Dancing 18.09.09, 16:03
        Muzyka z tego filmu wiadomo jest cudna. Rzecz jasna nie ma jej co porównywac do
        muzyki Erica Zanna ale nie o to chodzi wszak. To wspaniała muzyka do tańca, i
        taka ma być.
    • jack20 Re: Dirty Dancing 18.09.09, 16:08
      To byl bardzo dobry film o czym wyroznienia swiadcza:

      Złote Globy 1988
      najlepsza komedia/musical (nominacja)
      Patrick Swayze – najlepszy aktor w komedii/musicalu (nominacja)
      Jennifer Grey – najlepsza aktorka w komedii/musicalu (nominacja)
      (I've Had) The Time of My Life (muzyka: Franke Previte, John
      DeNicola, Donald Markowitz; słowa: Franke Previte) – najlepsza
      piosenka (nagroda)
      Oscary 1988
      (I've Had) The Time of My Life – najlepsza piosenka (nagroda)
      Nagroda Grammy 1988
      (I've Had) The Time of My Life – najlepsza piosenka (nagroda)
      Złote Ekrany 1988 – nagroda główna
      Jedna z ostatnich kwestii filmu (Nobody puts Baby in a corner)
      zajmuje 98. miejsce na liście najlepszych kwestii filmowych świata
      według opracowania Amerykańskiego Instytutu Filmowego.[1]

      A Swayze nalezal JEDNAK do grona najlepszych aktorow amerykanskich
      A film byl genialny i wielu oglada go po x-razy
      • nanai11 Re: Dirty Dancing 18.09.09, 16:10
        Dlam nie gwiazdą był ,jednak wiem że dla wielu nie. I dobrym tancerzem był.
        • martola80 Re: Dirty Dancing 18.09.09, 16:47
          To ja zasune jeszcze nostalgia i patosem.
          Bardzo się wzruszyłam...
          Dla mnie to był film dzieciństwa, oglądałam go dokładnie 31 razy a
          sama scene końcową chyba setki.
          Niezapomniane emocje!!!Niespełniona miłość do tańca.
          Film jest o tańcu ale zawiera tez inny przekaż. Bebe, główna
          bohaterka, chciała zmienic świat, ratować głodujące dzieci. A
          zmieniła go tak, że związała się z kimś kogo nie akceptowali jej
          rodzice. Ulepszała go niwelując uprzedzenia.
          I ja tak czasem mysle że ten film zapadł mi głębiej niż
          przypuszczałam. Tak się złożyło że też w ten sposób "ulepszam
          świat", choć to "ulepszanie" wydaje się właśnie "pogarszaniem" a
          granica jest bardzo płynna.
          Cały zbieg okolicznosci osnuty jest mgiełka tajemnicy..magią...
          Piękne piętno na mojej duszy.
    • evita_duarte Re: Dirty Dancing 18.09.09, 17:06
      Ja bylam zupelna smarkula jak ten film wyszedl ale pamietam go
      bardzo dobrze. Tez widzialam go kilkukrotnie.
      • nanai11 Re: Dirty Dancing 18.09.09, 21:23
        No ulżyło mi... myślałam że juz nikt nie pamięta go!!
    • 1rape1 Miał swoje lata jak Dirty Dancing tańczył 19.09.09, 09:09
      ;)
      u nas to takich na dysko nie wpuszczają :)
    • niepostrzezenie Re: Dirty Dancing 19.09.09, 10:02
      nanai11 napisała:
      > ja juz tańczyłam na bardzo wysokim
      > poziomie, wiec na pokazach zawsze tańczyłam z partnerem Chache do tego kawałka.

      ja tu rytmu do cza-czy coś się nie nie mogę dosłuchać, nie pomyliło ci się
      czasem z rumbą bądź sambą???
      • martola80 Re: Dirty Dancing 19.09.09, 11:31
        zdaje się że to mambo
        • nanai11 Re: Dirty Dancing 19.09.09, 14:58
          Wszystko co liczone na 4 moze być chachą. Pokazy i show taneczne rządzi się
          innymi prawami. Pooglądajcie na przykąłd show z tańców standardowych jak tam
          mieszają muzyke.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka