Dodaj do ulubionych

oczekujecie deklaracji?

20.09.09, 19:16
Takie pytanie z życia wziete...

Spotykam się z pewnym facetem 3 miesiące. Spędzamy ze sobą cały wolny czas, dzielimy zainteresowania, poznajemy swoich znajomych, planujemy wspólny urlop za 2 tygodnie. On jest przy mnie zawsze kiedy go potrzebuję i jeszcze nigdy mnie nie zawiódł. Jest nam po prostu dobrze... a jednak...

2 dni temu znajoma zapytała mnie czy jesteśmy razem (On i ja, a nie znajoma i ja :P) i nie potrafiłam odpowiedzieć.
Jego zachowanie mówi mi, że to coś wiecej niż tylko "spotykanie się" ale nie padły żadne deklaracje ani wyznania uczuć (tyko tyle, że mu na mnie zależy). Dodam, że on w ogóle nie należy do tych "wylewnych".

Uznać, że to zwiazek? Traktowac jak zwykłą znajomość? Zapytać wprost? (To ostatnie pytanie zadaję niechętnie, bo nie spieszno mi do wymuszania czegokolwiek)

Dzięki za rady, pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • kicia031 Re: oczekujecie deklaracji? 20.09.09, 19:22
      Chyba wobec tak krotkiej znajomosci - 3 miesiace, na jakiekolwiek deklaracje
      grubu za wczesnie.

      bardziej niepokojace jest to:
      Spędzamy ze sobą cały wolny czas, dzi
      > elimy zainteresowania, poznajemy swoich znajomych, planujemy wspólny urlop za 2
      > tygodnie.

      Uwazaj, nawet najlepsze rzeczy moga sie przejesc, jesli sa w nadmiarze. Byc moze
      chlopak jest ciebie tak pewny - w koncu wie o tobie wszystko = co robisz, zna
      kazda chwile twojego wolnego czasu, wie, ze nie ma zadnej konkurencji w postaci
      znajomych, pasji, zainteresowan, to po co on ma sie deklarowac?
      • ritsuko Re: oczekujecie deklaracji? 20.09.09, 19:37
        kicia031 napisała:

        > Chyba wobec tak krotkiej znajomosci - 3 miesiace, na jakiekolwiek deklaracje
        > grubu za wczesnie.

        Osz w mordkę... No to chyba ja grubo przesadziłam, bo zapytałam co właściwie
        między nami jest po ok. tygodniu...
        Ludzie uczciwość ludzka czasem nakazuje się zdeklarować. Nikt nie mówi o miłości
        po grób, ale wystarczy określenie czego się oczekuje. Rzadko kiedy trafisz na
        wróżkę/wróża, którzy odczytają Twoje intencje.

        >
        > bardziej niepokojace jest to:
        > Spędzamy ze sobą cały wolny czas, dzi
        > > elimy zainteresowania, poznajemy swoich znajomych, planujemy wspólny urlo
        > p za 2
        > > tygodnie.
        >
        > Uwazaj, nawet najlepsze rzeczy moga sie przejesc, jesli sa w nadmiarze. Byc moz
        > e
        > chlopak jest ciebie tak pewny - w koncu wie o tobie wszystko = co robisz, zna
        > kazda chwile twojego wolnego czasu, wie, ze nie ma zadnej konkurencji w postaci
        > znajomych, pasji, zainteresowan, to po co on ma sie deklarowac?
        >

        Oj tak, kolejne mądrości w stylu poradnikowym. Niektórzy ludzie lubią spędzać
        razem czas, rozmawiać, poznawać się. To nawet wskazane. I nie musi to oznaczać
        całkowitego oddawania się czy odkrywania!

        To mój punkt widzenia, ale może po prostu miałam w zyciu szczęście, bo trafiałam
        na takich a nie innych mężczyzn :)
        • mruff Re: oczekujecie deklaracji? 20.09.09, 21:46
          To chyba naturalne, że jesteście parą. Po czynach ich poznacie.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: oczekujecie deklaracji? 20.09.09, 19:22
      On mi wygląda na intellectual whore, jeśli przez 3 miesiące spędzania razem
      czasu nie doszło do niczego fizycznego. On cię nie pociąga, czy ty jego?
      • amosa00 Re: oczekujecie deklaracji? 20.09.09, 19:33
        g.r.a.f.z.e.r.o ... doszło do czegoś fizycznego ;) To znaczy cały czas dochodzi :P

        Co do obaw o to "przejedzenie się znajomości" to sama nie wiem. Hmm, wiadmo, obydwoje mamy prace (ja dodatkowo mam studia a dokładniej kampanię wrześniową), spotykamy się osobno ze znajomymi, ja chadzam na tenisa (bez niego) i takie tam. Ale jednak dużo czasu spedzamy ze sobą. Widzimy się średnio 5 dni w tygodniu, najczęsciej wieczorami.

        Może faktycznie jest mnie zbyt pewien?

        Aaa... zapomniałam dodać ze miedzy nami jest spora różnica wieku. Ja mam 23 a on 29 lat. Jeśli to ma jakiekolwiek znaczenie ;)
        • ritsuko Re: oczekujecie deklaracji? 20.09.09, 20:29
          amosa, tymi zainteresowaniami się nie przejmuj, serio. Wiadomo, że zawsze będzie
          coś z tych "Twoich" rzeczy, które jego nie będą ruszały. A wspólne pasje
          potrafią cudownie łączyć :). Zresztą w pierwszej fazie związku jest ta magia,
          fascynacja, chce się spędzać mnóstwo czasu razem- bawić w ustalanie granic się
          można później ;).
          A z tą deklaracją to przede wszystkim nie baw się w domysły i niedomówienia. Jak
          wyczujesz dobry moment, czujesz, że z jego strony jest chęć czegoś
          poważniejszego, to spytaj delikatnie, jak można nazwać to, co między Wami jest-
          mężczyźni lubią jasne sytuacje, oni również umieją się angażować, czasem wręcz
          bardziej.
          Powodzenia
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: oczekujecie deklaracji? 20.09.09, 20:57
          > g.r.a.f.z.e.r.o ... doszło do czegoś fizycznego ;) To znaczy cały czas dochodzi
          > :P

          Ok, teraz mamy pełny obraz. Podsumujmy.
          Spotykacie się od 3 miesięcy, sypiacie ze sobą, spędzacie razem mnóstwo czasu,
          dużo rozmawiacie, macie wspólne zainteresowania, planujecie wspólny wyjazd, a ty
          się zastanawiasz czy "jesteście razem".
          Moja droga - większość małżeństw nie może się pochwalić taką wspólnotą. Czegóż
          więcej wymagać?
          • 1rape1 Re: oczekujecie deklaracji? 21.09.09, 10:33
            g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

            > > g.r.a.f.z.e.r.o ... doszło do czegoś fizycznego ;) To znaczy cały czas d
            > ochodzi
            > > :P
            >
            > Ok, teraz mamy pełny obraz. Podsumujmy.
            > Spotykacie się od 3 miesięcy, sypiacie ze sobą, spędzacie razem mnóstwo czasu,
            > dużo rozmawiacie, macie wspólne zainteresowania, planujecie wspólny wyjazd, a t
            > y
            > się zastanawiasz czy "jesteście razem".
            > Moja droga - większość małżeństw nie może się pochwalić taką wspólnotą. Czegóż
            > więcej wymagać?
            >
            >
            Bo ona jeszcze jest głupia :) ,ciekawe czy pracuje ;)
            • amosa00 Re: oczekujecie deklaracji? 22.09.09, 08:21
              pracuję, ale dziękuje za troskę :)
    • horpyna4 Re: oczekujecie deklaracji? 20.09.09, 19:24
      Nie rozumiem. Czy naprawdę masz obowiązek informować znajomą o tym,
      co jest między Tobą a Twoim facetem?

      W dodatku wygląda na to, że do tej pory nie miałaś potrzeby jasnego
      określania charakteru tych spotkań, a po jej pytaniu odczuwasz
      gwałtowną potrzebę zaszufladkowania (znajomość, czy związek).

      Nie lubisz wymuszania deklaracji. I słusznie.

      Znajomej każ spadać na drzewo.
      • pochmurniak Re: oczekujecie deklaracji? 20.09.09, 19:30
        Znajomą na drzewo.
        A sama zastanów się, czy stan obecny Ci odpowiada. "Nazwanie"
        pomaga, bo wiadomo, że obie strony odbierają to tak samo. Jak nie
        nazwiecie tego, co Was łączy i jakie ma granice (choćby to miało być
        bliżej nieokreślone "bycie razem"), to się możesz potem przykro
        zdziwić - zaangażujesz się, a on się wycofa i powie, że przecież
        niczego nie obiecywał.
        • amosa00 Re: oczekujecie deklaracji? 20.09.09, 19:46
          Znajomą zbyłam odpowiedzią "nie wiem, nie zastanawiałam się nad tym" i poszła sruu (na drzewo? :P)

          Ale zaczełam myśleć nad tym co napisał -pochmurniak-
          Każdy ma jakieś uczucia, ja po tych 3 miesiącach tez trochę się do niego przywiązałam. Teraz zaczynam kombinowac jak słoń pod górkę i analizować czy z naszym spotykaniem jest wszystko OK czy to może nie jest zbyt niezobowiązujące.

          Z drugiej strony... czy w dzisiejszych czasach, dorośli ludzie dalej pytaja "zostaniesz moja dziewczyna?" czy może po prostu takie teksty wyszły już z użycia?

          Kiepska w tym jestem, przez ostatnie 4 lata byłam z jednym chłopakiem, którego poznałam mając (jak łatwo policzyć) 19 lat. Wtedy to fatycznie pytało sie o "chodzenie" ;)
          • paul_ina Re: oczekujecie deklaracji? 20.09.09, 20:08
            Hej,
            chyba takie teksty "zostaniesz moją dziewczyną" faktycznie wyszły z użycia.

            Ja się niedawno zakochałam i sytuacja wyglądała dokładnie tak, jak u Ciebie -
            spotkania w każdej wolnej chwili, ale pięć wieczorów w tygodniu bite. Nie było
            żadnych rozmów o "chodzeniu" - tylko jak po dwóch miesiącach razem pojechał z
            kumplami do Włoch, to wysłałam mu smsa, że ma się dobrze prowadzić, odpisał, że
            oczywiście prowadzi się bez zarzutu i że bardzo za mną tęskni. Ja już wtedy nie
            miałam ochoty z nikim innym się spotykać, więc rozmowy na temat związek czy nie
            - nie były potrzebne. Jakieś pierwsze deklaracje uczuciowe padły po pięciu
            miesiącach takiej intensywnej znajomości, małżeństwem zostaliśmy po roku. Ja
            miałam w momencie spotkania 29 lat, on 33.

            Podsumowując - ciesz się znajomością, ale dbaj też o siebie, o swoje
            zainteresowania, swój wolny czas, znajomych - no i o swój wygląd, atrakcyjne
            dziewczyny nie muszą się martwić o deklaracje :)
    • sootball Re: oczekujecie deklaracji? 20.09.09, 20:19
      intymne gesty?
      ujęcie za rękę, pocałunek?
      • amosa00 Re: oczekujecie deklaracji? 20.09.09, 20:28
        Jak juz napisałam wyżej... doszło między nami do czegoś bardziej fizycznego niż pocałunek (no przecież to 3 miesiące :P)

        Chodzimy za rekę, całusy są (chociaż najczesciej to ja je inicjuję, on ma chyba jakieś mniejsze potrzeby), przytulanie i głaskanie tez czasami.
        • ania78p Re: oczekujecie deklaracji? 20.09.09, 20:30
          No to sama powinnaś wiedzieć czy jesteście ze sobą czy nie.
          • amosa00 Re: oczekujecie deklaracji? 20.09.09, 20:37
            Tylko czasami po prostu się nie wie ;)
            Ludzie musza się jakoś poznawać, zbliżać do siebie... to, co jest teraz między nami może byc dalszym odkrywanie się a nie związkiem.

            No i widzicie jaka jestem zakręcona!?
            • sootball Re: oczekujecie deklaracji? 20.09.09, 20:39
              vzy boisz się, ze jeżeli Ty coś zdeklarujesz, on ucieknie?
              • amosa00 Re: oczekujecie deklaracji? 20.09.09, 20:47
                Nie sadze zeby uciekł. Co najwyzej obawiam się, że po mojej ewentualnej deklaracji nastapi krępujaca cisza albo "Oooo, to słodko" lub "To naprawde miłe z Twojej strony" ;)

                Poza tym to ja oczekuję jakiegoś wyjaśniania tej sytuacji więc moja deklaracja chyba w niczym tu nie pomoże a jedynie jeszcze bardziej "spapra" obecny stan rzeczy
                • sootball Re: oczekujecie deklaracji? 20.09.09, 22:05
                  to byłaby słodka i miła ucieczka od meritum.
        • potworski Rozpusta w biały dzień 20.09.09, 20:39
          O cholera co za rozpusta! Po trzech miesiącach się głaszczecie? Po plecach też?
          Przy ludziach? Myślałem, że po trzech miesiącach przechodzi się dopiero przez
          etap nieśmiałego puszczania kaczek po stawie, robienia laurek z sercami i grania
          w domino.


          > Chodzimy za rekę, całusy są (chociaż najczesciej to ja je inicjuję, on ma chyba
          > jakieś mniejsze potrzeby), przytulanie i głaskanie tez czasami.
          • pochmurniak Re: Rozpusta w biały dzień 20.09.09, 20:43
            Może facet nie chce się spieszyć póki nie przejdzie do seksu
            właściwego i się nie "sprawdzicie". Z drugiej strony wydaje się nie
            forsować i cierpliwie czekać.
          • sootball Re: Rozpusta w biały dzień 20.09.09, 20:46
            po trzech miesiącach można ewentualnie dopuścić drobne manipulacje artymetyczne
            - dwa (nas dwoje) razy trzy to sześć, a sześć dodatkowo odwrócone do góry nogami...
            • amosa00 Re: Rozpusta w biały dzień 20.09.09, 20:53
              OK, chyba trzeba to oznajmić głosno (?) i wyraźnie... sypiamy ze sobą! ;) Chciałam ując to delikatnie ale widać sugestia się nie udała!

              potworski - nie puszczamy kaczek po stawie, bo mieszkam w centrum miasta, ale za parę dni planujemy zakupić w sex shopie kaczuszkę z masażerem i głaskać się nią... publicznie, w biały dzień! ;)
              OK, rozumiem, że ten moj wczesniejszy post z "głaskaniem" był irytująco niewinny
              • madai Re: Rozpusta w biały dzień 20.09.09, 21:31
                ja to bym wprost zapytala !!! co w tym zlego? Mysle, ze po 3
                miesiacach mozna oczekiwac jakichs deklaracji. Ja po 3 tyg.
                znajomosci bylam juz oficjalna dziewczyna swojego chlopaka :P
    • stinefraexeter Re: oczekujecie deklaracji? 20.09.09, 21:35
      Wiesz, juz sam fakt, ze sie nad tym zastanawiasz, o czyms swiadczy.

      Niby wszystko, co opisujesz wyglada fajnie, ale jednak deklaracji (jakkolwiek by
      to mialo wygladac) brak. Nie dziwie ci sie. Potem jeszcze ci po roku powie, ze
      "przeciez nic sobie nie obiecywaliscie i to byla tylko zabawa".
      Zastanawiam sie jak to u mnie bywalo i widze, ze zawsze ta deklaracja powaznych
      uczuc byla. Nie zawsze musialo to byc powiedziane wprost "kocham cie", ale
      dawano mi wyraznie do zrozumienia, ze jestesmy razem i na wylacznosc.

      Zacznij sama temat. Po trzech miesiacach powinien juz wiedziec, czy jest
      zainteresowany kontynuowaniem zwiazku na powaznie.
    • hermina25 Re: oczekujecie deklaracji? 20.09.09, 21:36
      Hmm,ja spotykam się z pewnym facetem od ponad pół roku (wg mnie nie jesteśmy
      razem,ale tylko się spotykamy) i bardzo ,ale to bardzo doceniam brak deklaracji
      z jego strony (mimo,że koleś mi się podoba,jesteśmy podobni itd)...Zapewne
      jakbym usłyszała jakiekolwiek wyznanie,to uciekła bym :)
    • winomusujace Re: oczekujecie deklaracji? 20.09.09, 21:54
      Przesadzasz wd mnie. Nie wiem jaka by miała paść deklaracja, że cię kocha? na to
      chyba za szybko. Że jesteście ze sobą ? No przecież jesteście. Spotykacie się,
      poznajecie, szukasz dziury w całym.

      Miałam parę dorosłych związków i naprawdę po prostu po jakimś czasie się było ze
      sobą, nie było żadnych rozmów, deklaracji, nie było sensu, bo skoro spotykaliśmy
      się, dzwoniliśmy do siebie, poznaliśmy swoich przyjaciół, całowaliśmy się,
      poszliśmy do łóżka, mówiliśmy sobie miłe rzeczy to nic więcej nie było potrzebne
      - jak na 3 miesiące.

      Odkąd końca podstawówki naprawdę nikt już nie pyta o chodzenie :)
      • amosa00 Re: oczekujecie deklaracji? 20.09.09, 22:00
        Ja też zawsze myślałam, że bedę wiedziała kiedy to juz jest związek... po jego czynach. Ale ten jego brak wylewności jest po prostu bardzo mylący.
        Rzadko mnie komplementuje, nie szepta mi czułych słówek do ucha ani nie wygląda na zafascynowanego/zauroczonego moją osobą.

        Może to rzeczywiscie kwestia różnicy wieku i przesadzam? Ja jestem bardzo uczuciowa i otwarta, on raczej nie.
        • mruff Re: oczekujecie deklaracji? 20.09.09, 22:10
          amosa00 napisała:

          > Rzadko mnie komplementuje, nie szepta mi czułych słówek do ucha
          ani nie wygląda
          > na zafascynowanego/zauroczonego moją osobą.

          To zmienia postać rzeczy. Jeśli czujesz,że coś jest nie tak-zapewne
          dobrze czujesz:)
          Jeśli obawiasz się,że jesteś dla niego miłym zapełniaczem czasu i
          masz wrażenie,że więcej dajesz niż otrzymujesz-to pogadaj z nim
          uczciwie. 3 m-ce to czas na szczere rozmowy.
        • winomusujace Re: oczekujecie deklaracji? 20.09.09, 22:36
          No to jak tak się tym męczysz, to po prostu z nim porozmawiaj.
          • 83kimi Re: oczekujecie deklaracji? 21.09.09, 09:40
            Chciałabyś, żeby padło pytanie: "Chcesz ze mną chodzić?"
            • amosa00 Re: oczekujecie deklaracji? 22.09.09, 08:18
              Nie, nie chciałabym ;)
              Fajnie byłoby gdyby sam od siebie powiedział, że mu zależy i że jestem dla niego ważna.
              Albo żeby przynajmniej swoim zachowaniem (czułością) wobec mnie upewniał mnie o tym.

              A tymczasem sytuacja jest taka, że oczywiscie spotykamy się non stop, piszemy smsy, on dzwoni zawsze jeśli danego dnia akurat się nie widzimy... ale... wczesniej zdazało mu się powiedzieć jak bardzo mu sie podobam albo jak mu ze mną dobrze. Teraz jest z tym gorzej.

              To ja zazwyczaj przytulam się do niego, to ja go całuję, on najczęsciej po prostu bierze mnie za rękę, ale objęcie ramieniem czy jakis cmok - rzadko!
              Kiedys powiedziałam mu, że potrzebuję więcej takiego okazywania jego "sympatii" do mnie a wtedy on stwierdził, że ma z tym kłopot i że powinnam go, cytuję "otworzyć na takie rzeczy". No to mowie mu, że mi zależy, jestem wyrozumiała i czuła itp... a on dalej nic. Jak grochem o ściane ;)

              Czasami mysle, że spotykamy się bo jest nam fajnie ale z jego strony to nie przerodzi się w jakies głębsze uczucie.
              A może stwierdził, że już mnie ma i teraz taka standardowa olewka?

              Ufff, to tyle ;)
              • kimmay Re: oczekujecie deklaracji? 22.09.09, 08:34
                pffff, kochana, ja mam tak mniej/wiecej od 2 lat :-DDD
                nie oczekuje juz niczego, przywyklam, niektorzy faceci tacy po
                prostu sa, i pomysl, ze gdyby nie chcial to by z toba nie byl :)
                • bugmenot2008_2 Re: oczekujecie deklaracji? 22.09.09, 10:11
                  > prostu sa, i pomysl, ze gdyby nie chcial to by z toba nie byl :)

                  nieee, do tego gatunku to zupelnie nie przemawia
              • bugmenot2008_2 Re: oczekujecie deklaracji? 22.09.09, 10:09
                > Fajnie byłoby gdyby sam od siebie powiedział, że mu zależy i że
                jestem dla nieg
                > o ważna.

                sama napisalas ze powiedzial ci ze mu na tobie zalezy wiec o co
                chodzi? ty chyba jakas niedopu...ana chodzisz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka