Dodaj do ulubionych

Dorastam:)

04.10.09, 13:22
Hej dziewczyny,

nachodzi mnie od okolo roku taka refleksja, ze jednak dorastam. Nie chce tu
uzywac wielkich slow, pt starzeje sie, ale juz jest wiele rzeczy, ktorych bym
nie zrobila, bo juz nie mialabym na nie ochoty, choc kiedys to sobie bez tego
zycia nie wyobrazalam.

NIby moje zycie odkad sie wyprowadzilam od rodzicow, czyli ok 10 lat temu,
wyglada podobnie - ucze sie, pracuje, imprezuje, ale ostatnio czuje, ze jednak
sie zmienilam.
Po pierwsze imprezy to jednak nie tresc zycia;) (wiem, wow, odkrycie, ale
kiedys myslalam, ze to esencja - zylam od imprezy do imprezy), a teraz,
owszem, lubie spotkania towarzyskie, lubie tez dzikie imprezy, ale raz na
tydzien mi w zupelnosci wystarczy.

Juz nie pmietam, kiedy spalam poza domem, gdzie w warnkach po,owych - nie
jestem jakas specjalnie wygodnicka, ale teraz juz wole wracac zawsze do
wlasnego lozeczka niz spac po ludziach albo w jakims innym dziwnym miejscu pt.
drzemac na dworcu az przyjedzie pociag za 2 godziny.

NIe zalaczam sobie tez dzikiej glosnej muzy rano (eh, moze jednak powinnam
wrocic do tego zwyczaju;>) tyu punk rock, czy hard core. W ogole nie czuje
potrzby epotowac sasiadow moim gustem muzycznym i slucham o wiele ciszej.

Juz nie pojechalabym na wkacje na kilka dni biorac ze soba 50 zeta. No wiem, w
sumie ceny sie zmienily, ale juz nie prosilabym milych przechiodniow czy
swiezopoznanych znajomych z festiwalu o lyk piwa czy 20groszy na kartofle z
mlecznego.

Nie wracalabym tez chyba noca samotnie i nie nawiazywalabym znajomosci z
obcymi kiolesiami noca, ktorzy odporwadzali by mnie do domu. Czy to juz
paranoja? Czy racjonalizm?

Nie nosilabym tez glanow caly rok bez wzgeldu na pogode. W ogole nie nosze
glanow, oprocz sporadycznych okazji, zazwyczaj awaryjnych.

Nie chce mi sie juz tez dbac o "aletrnatywny" image, pt, tu se wsadze kolczyk,
tam bym chciala dziare, a wlosy se przefarbuje na fioletowo. I jak zponaje
ludzi, to nie musza wygladac na totalnych swirow, zebym w ogole zaczela z nimi
gadac;>

Czy wy tez to u siebie zauwazylyscie/zauwazacie?
Obserwuj wątek
    • cafem Re: Dorastam:) 04.10.09, 13:38
      Kolezanka sie po prostu starzeje...:)
    • sumire Re: Dorastam:) 04.10.09, 13:41
      tak, też to mam. oczywiście nadal mi się zdarza wracać do domu nad ranem, ale ostatni raz pod koniec lipca... wolę imprezować z winem na własnej kanapie. i też wolę spać we własnym łóżku, zwłaszcza odkąd mam swoje mieszkanie. jestem pod każdym względem spokojniejsza.
      ale to uspokojenie nie wzięło się znikąd. pogorszyło mi się zdrowie, to wymogło zmianę trybu życia. facet też niechcący to wymógł ;)
    • hermina25 Re: Dorastam:) 04.10.09, 13:42
      Jasne ;)))
      Kilka lat temu ,kiedy to pod moim domem przełaziła procesja -zafundowałam im
      taki mini koncercik Kinga Diamonda i Burzuma (taki specyficzny metal ) :)-teraz
      dalej słucham specyficznego metalu,aczkolwiek nie posiadam już potrzeby by ze
      mną słuchała tego również cała dzielnica ;)
      Glany...no tak-zima nie zima,lato nie lato,innego obuwia nie preferowałam-teraz
      zdarza mi się czasem założyć martensy ,ale rzadko..
      Przez większy okres swojego życia ubierałam się tylko na czarno...Obecnie dalej
      lubię ten kolor,ale oprócz niego-doszło jeszcze parę innych barw ;)
      nie upijam się już do nie przytomności (przynajmniej nie tak często jak ongiś ;)
      ) i nie budzę się na kacu w pociągu w Poznaniu ;)
      co nie znaczy,że piję mniej...acz po prostu bardziej profesjonalnie :D
      Mój dom ,to już nie skłot -a czyste zadbane lokum ;)
      a w łóżku miast petów i puszek po piwie-mam czystą pościel...
      Nie buntuję już tak przeciw wszystkiemu-choć dalej jednostka aspołeczna ze mnie :)
      Nie podrywam w knajpie po pijaku facetów,a po otrzeźwieniu nie pytam już kim są
      i dlaczego odprowadzają mnie do domu!
      Ograniczyłam używki wszelakie ;)
      więcej grzechów nie pamiętam :D
      • meetek Re: Dorastam:) 04.10.09, 13:54
        hermina25 napisała:

        > Kilka lat temu ,kiedy to pod moim domem przełaziła procesja -zafundowałam im
        > taki mini koncercik Kinga Diamonda i Burzuma (taki specyficzny metal ) :)

        Hermina Kleefeld, bo ona umiała gwizdać przetoką opłucnową a teraz małolatom potrzebne kino domowe z wooferem. :(
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Dorastam:) 04.10.09, 14:27
        No wiadomo, co to King Diamond i Burzum;) Mi tego tlumaczyc nie musisz, choc to
        nie moj klimat. A klimat z procesja tez mialam podobny, tylko bardziej rage'ami
        (against the machine, nie tym metalem) staralam sie procesje zagluszac, bo
        czulam ze moja wolnosc religijna jest zagrozona;)

        Nie robie juz tez ministrantom wykladow o naruszaniu konstytucji,. jak przylaza
        z koleda, tylko mowie, nie, dziekuje.

        A tak, uzywki tez ograniczylam, pozaalkoholowe niemal calkowicie:)
      • gobi05 Re: Dorastam:) 05.10.09, 08:09
        > Kilka lat temu ,kiedy to pod moim domem przełaziła procesja -zafundowałam im
        > taki mini koncercik Kinga Diamonda i Burzuma (taki specyficzny metal ) :)-teraz
        > dalej słucham specyficznego metalu,aczkolwiek nie posiadam już potrzeby by ze
        > mną słuchała tego również cała dzielnica ;)

        To akurat oznacza, że powoli zbliżasz się do człowieczeństwa,
        a nie do dorosłości.
    • bakejfii Re: Dorastam:) 04.10.09, 18:56
      Ja nareszcie tez.
      • aurelia_aux Re: Dorastam:) 04.10.09, 19:00
        a u mnie to nie zależy od wieku, tylko od stanu hm,stanu "matrymonialnego" ;)
        jak jestem sama,imprezuję, jak mam faceta imprezuję mniej a energię którą
        pożytkowałam na imprezy pożytkuję na sprawianie mu przyjemnosci;)
        • carinica011 Re: Dorastam:) 04.10.09, 19:11
          chyba jesteś jednak mało mądra i te 10 lat nauki poszło w las. nie trzeba
          specjalnego inteligenta z resztą, by wiedzieć, że człowiek ewoluuje chociażby
          emocjonalnie a ten, który tego robi jest wart wyłącznie pożałowania.
          no ale skoro pisanie o rzeczach oczywistych wpędza cię w samozachwyt to
          gratulejszyn.
          • hermina25 Re: Dorastam:) 04.10.09, 19:31
            a ja myślę,że autorka wątku nie miała na celu autoreklamy ....raczej podśmiewa
            się ze swojego buntu,który miał miejsce jakiś czas temu przecież :)
            • grzeczna_dziewczynka15 Re: Dorastam:) 04.10.09, 22:06
              W sumie to dalej sie troche glupio buntuje;) Bardzo, bardzo, bardzo nie chce byc
              zwykla burzujka;) Zreszta latwo mi nie byc burzujka, bo jakos kasa sie mnie nie
              trzyma;>
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: Dorastam:) 04.10.09, 22:05
            ;) Moze faktycznie jestem godna pozalowania? Mysle, ze zdecydowanie dorastam
            "pozniej" niz moje koleznaki. Ale moze mlodosc dzieki temu dluzej zachowam? Kto
            wie;)
            • piekna.i.wyrafinowana Re: Dorastam:) 04.10.09, 22:46
              ja to sobie tlumacze tak, ze przynajmniej wszystkiego, no prawie wszystkiego w
              zyciu sprobowalam, kiedys bedac juz starsza- nie bede zalowala- ze czegos nie
              zrobilam...
              a dorastanie tez dlugo mi zajelo, na serio wzielam sie za siebie w wieku 24,5
              lat...
              • grzeczna_dziewczynka15 Re: Dorastam:) 04.10.09, 23:00
                No ja nie sadze, ze wszytskiego w zyciu sprobowalam. Jeszcze wiele nowych doznan
                przede mna;)
    • piekna.i.wyrafinowana Re: Dorastam:) 04.10.09, 22:41
      :)
      ja to w swoim zyciu mialam wiele "okresów przejściowych" od kiedy pamietam,
      szukalam swojego miejsca na ziemi, stylu...

      moze z racji tego ze kompletnie nie mam sluchu i taktu muzycznego muzyka nigdy
      nie byla wszechobecna w moim zyciu nie mialam tez ulubionego gatunku muzycznego.
      muzyka jednak byla niezbedna do dobrej zabawy, wiec poczatkowo byl rock, pozniej
      ciezki rock, pozniej hip-hop, nawet techno, pozniej znow rock... byly czasy- juz
      studenckie kiedy to lawirowalam miedzy imprezami po calej Polsce, imprezami z
      zupelnie roznymi gatunkami muzycznymi...

      o ile do polowy liceum bylam uwazana za dziecko wybitnie zdolnie tak od 3 klasy
      lo stalam sie wrogiem publicznym nr 1 nauczycieli i reszty pracownikow mego lo...

      do rzeczy lo bylo lajtowe... alkohol, poczatki z uzywkam i facetami... imprezy
      raczej w zakresie woj. mazowieckim, mieszkalam z rodzicami wiec posiadowy
      jedynie od rana (w ramach szkoly) u mnie na chacie

      czasy studenckie zabijałam sie dzien w dzien, jeżdżenie po calej Polsce od
      miasta do miasta nawalona i nie tylko wieczorem jestem w Krakowie, rano juz w
      Olsztynie... w akademiki, z ktorego mnie wyzucono, pozniej w drugim akademiku z
      ktorego tez mnie wyrzucono kladlo sie z browarem, wstawalo z browarem, biegalo
      godzine i pilo dalej..... sport byl zawsze obecny w moim zyciu:)...

      pozniej bylo wykorzystywanie facetow, odbijanie i w ogole rozne nieprzyjemne
      kwestie ktorych nie chce zbytnio wspominac...

      jak juz bylam na trzecich studiach rodzice kupili mi mieszkanie, to dopiero bylo
      miejsce... sama "smietanka towarzyska" sie tam zbierala...

      SKASOWALABYM TO ALE SKORO JUZ TYLE NAPISALAM TO ZAL MI MEGO WKLADU lol

      daze do tego ze zmienilam sie...
      - mam stalego faceta- kiedys zmienialam facetow co tydzien
      - jadam sniadania, nie zastepuje ich browarem, czy czyms innym...
      - nie wracam sama po nocy bez broni:)
      - nie zaczepiam obcych facetow(szczegolnie w nocnych busach), nie wdaje sie w
      dyskusje z obcymi dziwnie wygladajacymi typami
      - moje mieszkanie(wczesniej), dzis nasz dom wyglada ladnie i czysto, a rano
      budzac sie nie znajduje w nim obcych ludzi
      - nie kłóce się z policją:)
      - nie używam innych używek niż alkohol... no najwyzej... zreszta nieważne:)
      - nie poszlabym juz z obcym facetem do łóżka i z dziewczyna tez nie, nawet
      znana, wlasciwie nie poszalbym z nikim procz mego mezczyzny do łóżka, obecnie...

      grzechów kilka jeszcze na moim kącie... jakby panienki z mojej pracy dowiedzialy
      sie... to by mialy radochę...
      no reasumując
      zmiany sa dobre!
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Dorastam:) 04.10.09, 23:03
        Ja mysle, ze poszlabym do lozka z kobieta, bo wlasnie dorsatam:) (Wczesniej to
        na szczeniacko bylo;>), teraz wiem wiecej, jestem bardziej swiadoma;)
    • meetek Re: Dorastam:) 04.10.09, 22:53
      BES SĘSU! jak mawiał Miszcz Suspęsu.
    • tr12 Re: Dorastam:) 04.10.09, 23:09
      Jestem adresatem tego wątku, czuję się bardzo podobnie do
      założycielki. Napisała to (w większości) co sama czuję. Cholera,
      może to głupie, ale fajnie, że inni też tak czują!
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Dorastam:) 04.10.09, 23:17
        Ciesze sie, ze jest nas wiecej;) Bo czasem czuje sie jak kuriozum. Kilka lat
        "wstecz" za znajomymi.
    • rlena Gratulacje:) 05.10.09, 02:27
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka