Randka z (nie)znajomym

04.10.09, 14:27
Zalogowałam się na sympatii, kompletna porażka, tak nisko upaść :)
Sama z tego się śmieję i myślę, że może tam i więcej osób takich jak
ja, więc przeglądam portal, czytam maile. Ogólne obserwacje -
załamujące. Aż jest - coś niesamowitego, facet napisał takiego maila
jakiego chciałam dostać. Odpisuję, w ciągu 3 dni - on pisze 60
maili. Przysyła swoje zdjęcia, mówi o sobie, mamy tysiące tematów. A
ja tylko ciągle myślę - to nie może być relane, gdzies musi byc
haczyk, ja zwykle przecież przyciągam patologie :) A tu - 34 lata,
wolny, bez dzieci, przystojny, ma wszystkie cechy, których ja
szukam, cudownie pisze, jeszcze lepiej czuje, ma świetną pracę, itd.
IDEAŁ Z każdym mailem wsiąkam coraz bardziej :) On koniecznie chce
już przyjechać, stwierdzam - ok, muszę skonfrontować wyobrażenia z
rzeczywistością bo się zakocham w samych listach. Przyjeżdża te 300
km do mnie. Jest dobrze, świetna rozmowa, godziny płyną, aż wreszcie
coś mi zaczyna się nie zgadzać w jego opowieści. dopytuję, trochę
wymijające odpowiedzi, aż wreszcie wychodzi. Skłamał z wiekiem, ma
40 lat. Jestem zła, bo zawsze tak było - 10-15 lat starsi faceci
byli jedynymi, z którymi dobrze mi się rozmawiało i dlatego nie
wierzyłam, że wreszcie trafiam na kogoś tylko 4 lata starszego, z tą
samą płaszczyzną porozumienia. Spędziliśmy w sumie 8 godzin razem,
potem jego wieczorny sms, że pewnie rozczaruję się jeszcze bardziej
jak go poznam. Po co facet tak glupio kłamał? Po co podrasowuje swój
wizerunek? Ok, jeszcze rozumiem, że na portalu, ale potem w mailach
mógł to napisać, w końcu tyle ich było! No i jego zachowanie, co
chwilkę chciał obejmować, dotykał ręki, bawił sie moimi włosami.
Chyba jak na pierwsza randkę coś za szybko, nie sądzicie? Tym
bardziej, że ponoć szuka kogoś na stałe, z kim chce mieć dzieci,
dom, itd.
Mam małe doświadczenie z tego typu znajomościami, ale naprawde mi
szkoda, że tak to się potoczyło bo od nie wiem jak dawna nikt mnie
nie poruszył jak on. Wiedziałam, że nie trafie tej szóstki w męskim
lotku :(
    • pochmurniak Re: Randka z (nie)znajomym 04.10.09, 14:35
      Oszukał Cię już na początku znajomości.
      Wbudzanie motylków to talent. Facet pewnie ma doświadczenie i taki
      talent. Ty miej rozum. :) Nie przekreślaj, ale bądź czujna.
    • wicehrabia.julian Re: Randka z (nie)znajomym 04.10.09, 14:56
      na.rozdrozu napisała:

      > A tu - 34 lata,
      > wolny, bez dzieci, przystojny, ma wszystkie cechy, których ja
      > szukam, cudownie pisze, jeszcze lepiej czuje, ma świetną pracę, itd.

      a jaka to jest ta świetna praca? coś mi mówi, że szukasz portfela a nie faceta

      oraz nadzwyczaj typowe: chciałabym, a boję się
      • na.rozdrozu Re: Randka z (nie)znajomym 04.10.09, 15:03
        Kotuś, ja jestem niezależna finansowo i naprawdę nie szukam
        sponsora, ale chyba miło jak ktoś jest zaradny i nie mieszka z
        mamusią, nie?
        • wicehrabia.julian Re: Randka z (nie)znajomym 04.10.09, 15:07
          na.rozdrozu napisała:

          > Kotuś, ja jestem niezależna finansowo i naprawdę nie szukam
          > sponsora, ale chyba miło jak ktoś jest zaradny i nie mieszka z
          > mamusią, nie?

          no jak jesteś niezależna to co to za różnica? :) może być nawet dozorcą :)

          A poza tym po co tak komplikować sobie życie, jak juz jesteś na sympatii to
          wyszukuj ze swojego miasta. I to takich, co nie mają problemów z liczeniem.
          • rosa_de_vratislavia Re: Randka z (nie)znajomym 04.10.09, 15:13
            wicehrabia.julian napisał:

            >
            > no jak jesteś niezależna to co to za różnica? :) może być nawet
            dozorcą :)

            Status majątkowy i rodzaj pracy mówią wiele o osobowości, świadczą
            o takich cechach jak inteligencja, konsekwencja w działaniu,
            umiejętność planowania etc.
            Czterdziestoletni dozorca to raczej człowiek, który nie będzie
            odpowiadał dynamicznej, niezależnej trzydziestolatce.
            • wicehrabia.julian Re: Randka z (nie)znajomym 04.10.09, 15:19
              rosa_de_vratislavia napisała:

              > Czterdziestoletni dozorca to raczej człowiek, który nie będzie
              > odpowiadał dynamicznej, niezależnej trzydziestolatce.

              to zależy kogo szuka :) dozorcy tez bywają dobrzy w łóżku
              • ultraviolet6 Re: Randka z (nie)znajomym 04.10.09, 19:25

                >dozorcy tez bywają dobrzy w łóżku

                Skąd wiesz? ;P
                • wicehrabia.julian Re: Randka z (nie)znajomym 04.10.09, 19:33
                  ultraviolet6 napisała:

                  >
                  > >dozorcy tez bywają dobrzy w łóżku
                  >
                  > Skąd wiesz? ;P

                  byłem kiedyś dozorcą :)
    • rosa_de_vratislavia Re: Randka z (nie)znajomym 04.10.09, 15:10
      na.rozdrozu napisała:
      "Spędziliśmy w sumie 8 godzin razem,
      potem jego wieczorny sms, że pewnie rozczaruję się jeszcze bardziej
      jak go poznam."

      To znaczy,że okłamał Cię jeszcze w jakiejś kwestii prócz wieku?
      Będzie ujawniał kolejne kłamstwa, licząc na to,że to łykniesz w imię
      fascynacji i przywyczaja Cię do tej myśli?
      • juz_niedlugo_wiosna Re: Randka z (nie)znajomym 04.10.09, 15:59
        też nie podoba mi się ten fragment.
        może jednak ma żonę i dzieci.
        albo ma schizofrenię.
        itd
        itp
        facet, który mi powiedział, że nie mogę mu ufać - spełnił to , nie można mu było
        ufać za grosz.
        skoro ten mówi, że cię rozczaruje jak go poznasz, pewnie coś ma na sumieniu.
    • bakejfii Re: Randka z (nie)znajomym 04.10.09, 18:56
      Dzisiaj jestem umowiona wlasnie.
    • tarantinka Re: Randka z (nie)znajomym 04.10.09, 19:12
      nie bardzo rozumiem jaki sens ma umawianie się z gościem który
      mieszka 300 km od ciebie, jesi zechce wciśnie ci kazdy bajer i nie
      masz wielkiej sznasy na weryfikację.
    • lew_ Re: Randka z (nie)znajomym 04.10.09, 19:33
      Smiac mi sie chce z tego,jako 30 latka nie masz zbyt wielkiego
      wyboru- wszyscy fajni faceci dawno zonaci,pozostali z wadami
      ukrytymi,a ten cie na pewno chcial zaliczyc,dlatego te dotyki :)
      • green-chmurka Re: Randka z (nie)znajomym 04.10.09, 20:05
        Ja tez mialam randki z takimi i internetu, pisal ze ma 40 lat, jak do mnie
        jechal to zadzwonil ze ma 50 a jak przyjechal to sie okazalo ze ma 60 w dodatku
        byl jakis koslawy, utykal na jedna noge, ale mial mercedesa 500sete cabrio i
        myslal ze ja na tego mercedesa polece.Z innymi bylo podobnie, pisali ze sa
        zadbani, a jak przyjechal to brudne pazury, spotkalam sie z kilkoma jeszcze i
        wyleczylam sie do konca zycia z randek z internetu.
    • martens.1 Re: Randka z (nie)znajomym 04.10.09, 20:21
      poznałam tak chłopaka w wakacje 2008,z daleka 500km,na ilove.pl
      pierwszy raz tam zajrzałam i on mnie oglądał(mój profil) i ja
      zagadałam,rozwodnik-z dzieckiem,mysle sobie-ja sama z dzieckiem
      bedzie wspolny temat itp.I był! spotkalismy sie,bylismy ze sobą
      rok,wspolne plany,jezdzilismy do siebie wkoło,chcielismy ze soba
      byc,ale wyszło szydło z worka,juz wiem czemu facet sie rozwiódł-bo
      jego wady były dla mnie nie do zaakceptowania :( i została nam
      tesknota.Juz napewno nie zaloguje sie na taki porta,powodzenia.
      • martens.1 Re: Randka z (nie)znajomym 04.10.09, 20:22
        portal****poprawiam się.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja