Dodaj do ulubionych

To może jakiś zastrzyk?

06.10.09, 09:57
Zakładam, że większość z was już otarła się w necie o "ostrzeżenia"
dotyczące szczepionek na swińską grypę, teorie spiskowe od kosmitów
po iluminatów i Bóg wie co jeszcze.
Boicie się swińskiej grypy i zaszczepicie się jak tylko szczepionka
będzie dostępna, czy raczej zamierzacie unikać szczepienia? A co
jeśli szczepienia będą obowiązkowe (nasze prawo od stycznia b.r.
przewiduje taką możliwość)?
Obserwuj wątek
    • trypel Re: To może jakiś zastrzyk? 06.10.09, 10:00
      nie boimy (ani grypy ani szczepionki), nie szczepimy a jak bedą obowiazkowe to
      sie bedziemy martwić
    • butterflymk Re: To może jakiś zastrzyk? 06.10.09, 10:09
      prędzej się zaszcepię jak będą obowiązkowe bo tak to na pewno sie
      nie zaszczepię... a co?
    • mahadeva Re: To może jakiś zastrzyk? 06.10.09, 10:11
      hehe mam tysiac (sic!) wazniejszych spraw niz nikle zagrozenie
      swinska grypa czy jakimis obowiazkowymi szczepieniami (jakimi w
      ogole, kto za to zaplaci...)
    • hermina25 Re: To może jakiś zastrzyk? 06.10.09, 10:25
      jasne...świńska grypa to wymysł koncernów farmaceutycznych...nie wierzę,nie
      szczepię się :)
      • menk.a Re: To może jakiś zastrzyk? 06.10.09, 10:27
        Nie szczepię się ani na tę zwykłą, ani na świńską. Nie jestem w grupie ryzyka (a
        przypominam, że takowymi są głównie osoby starsze, słabsze, małe dzieci,
        przewlekle chorzy,...) Póki nie ma wymogu czy obowiązku. To tak jakbym
        ubezpieczała się od trafienia piorunem zamiast od śmierci w wypadku samochodowym.;)
    • liisa.valo Re: To może jakiś zastrzyk? 06.10.09, 10:28
      Nie będę wprowadzać prywatnego stanu wojennego. Jeżeli szczepienia będą
      obowiązkowe, to pójdę, bo zakładam, że państwo ma średni interes, żeby
      pomordować pokaźną grupę podatników. Jeśli nie będę poddana im obowiązkowo, to
      na pewno się nie zaszczepię, ponieważ nigdy się nie szczepiłam na to, co nie
      było przewidziane w książeczce zdrowia dziecka.
    • twojabogini Re: To może jakiś zastrzyk? 06.10.09, 10:46
      Czyli:
      Pomimo ogłoszonego najwyższego stadium pandemii na świecie - grypy
      się nie boimy?
      A z drugiej strony ufamy rządowi na tyle, że jeśli nakaże się nam
      zaszczepić, to się zaszczepimy? Nawet jeśli sami nie stwierdzamy
      zagrożenia?
      • menk.a Re: To może jakiś zastrzyk? 06.10.09, 10:59
        twojabogini napisała:

        > Czyli:
        > Pomimo ogłoszonego najwyższego stadium pandemii na świecie - grypy
        > się nie boimy?
        > A z drugiej strony ufamy rządowi na tyle, że jeśli nakaże się nam
        > zaszczepić, to się zaszczepimy? Nawet jeśli sami nie stwierdzamy
        > zagrożenia?

        Tak. Nie mam potrzeby ani czasu się buntować w błahej w moim odczuciu sprawie.;)
      • liisa.valo Re: To może jakiś zastrzyk? 06.10.09, 11:18
        Tak i tak.

        I tu nie chodzi o zaufanie do rządu. Po prostu: nie znam się na medycynie i tych
        wszystkich zależnościach. Jeżeli ktoś mądrzejszy ode mnie na górze, jakiś
        epidemiolog, stwierdzi, że trzeba, to trzeba, chociaż sama jestem daleka od
        wpadania w paranoje.
        Tak, jak trzeba płacić podatki i rachunki i tak jak trzeba posyłać dziecko do
        szkoły - jeśli każą mi się zaszczepić, to to zrobię. Ja tu nie mam nic do
        chcenia. Natomiast jeżeli będę miała możliwość zaszczepienia się we własnym
        zakresie, to sobie to odpuszczę.
    • sweet_pink Re: To może jakiś zastrzyk? 06.10.09, 10:58
      Nie widzę sensu szczepienia się na grypę. Nie chorowałam na grypę chyba od
      czasów lo czyli jakieś 10 lat (i nie mylę jej z przeziębieniem). W tym czasie
      przez moje prace/studia "epidemii" gryp przetoczyło się kilkanaście. Ostatnio
      zauważam, że szczepionych koleżanek i kolegów nie omija prawie żadna "epidemia"
      czy to zwykłej grypy czy żołądkowej... nie wiem czemu tak jest, ale w każdym
      miejscu zatrudnienia widzę tą prawidłowość.
      Jak szczepienia będą obowiązkowe to, albo się będę martwić wtedy jak ich uniknąć
      albo uznam, że skoro mieszkam w kraju gdzie państwo zarządza opieka zdrowotną to
      ma prawo do prewencji w celu minimalizacji kosztów i zacznę sie orientować (już
      powinnam to zrobić), która frakcja polityczna ma w bliższych lub dalszych
      planach prywatyzację służby zdrowia.
      • green-chmurka Re: To może jakiś zastrzyk? 06.10.09, 12:48
        Nie szczepilam sie nigdy na grype i nie mam zamiaru.
    • mrsnice Re: To może jakiś zastrzyk? 06.10.09, 13:06
      niestety gazeta blokuje to, co chcę wysłać na ten temat. Ciekawe
      jaki mają w tym interes, żeby nie ostrzec ludzi przed
      śmiercionośnymi szczepionkami, na których kartele zarobić chca
      miliardy.
    • gobi05 Re: To może jakiś zastrzyk? 06.10.09, 13:10
      > Boicie się swińskiej grypy i zaszczepicie się jak tylko szczepionka
      > będzie dostępna, czy raczej zamierzacie unikać szczepienia?
      Czy to nie jest trochę późno na myślenie
      o świńskiej grypie? Ten wirus miał sporo czasu,
      żeby obiec świat od Tokyo po Puszczę Kampinoską.

      A co do teorii spiskowych, to istnieje kilka
      kryteriów prawdy, np. powszechność danego sądu
      albo jego użyteczność. Jeżeli teoria ewolucji
      jest użyteczna to warto przyjmować jej prawdziwość
      (jestem kreacjonistą). Jeżeli teoria spiskowa
      tłumaczy zdarzenia lepiej niż GW, a do tego
      jeszcze pozwala przewidywać, to może warto
      posługiwać się nią?
    • twojabogini Re: To może jakiś zastrzyk? 06.10.09, 13:30
      Ja tam szczepić się nie zamierzam. Spiskowe teorie są głupie,
      jednakże cała sprawa faktycznie śmierdzi, no bo co to za pomysł
      szczepić masowo ludzi w związku z pandemią, która istnieje tylko w
      mediach? Mi to się wydaje dziwne. Wam nie?
      Stara zasada mówi - jak coś jest podejrzane to trzymaj się z daleka.
      Pali się budynek w którym siedzisz? To przerwij robotę i wyp...j
      nawet jak szef ci mówi, że wszystko ok. Jak już zgaszą to odrobisz
      zaległości. Widzisz wielką ścianę wody, która się do ciebie zbliża?
      To przestań k...filmować i wspinaj się gdzieś wysoko.
    • durneip Re: To może jakiś zastrzyk? 06.10.09, 14:14
      w związku z brakiem dowodów, że ta akurat grypa jest gorsza niż inne, oraz
      faktem, że w ogóle żadna grypa nie jest śmiertelna, a tylko ewentualne po niej
      powikłania, nie będę się szczepić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka