pocket.size
06.10.09, 12:20
Dziewczyny, powiedzcie, jak wasi partnerzy odreagowują złość, smutek i inne negatywne emocje. Nie chodzi mi o złość na was, ale np. w pracy, z powodu innych członków rodziny. Mój M. nie bardzo chce ze mną rozmawiać. Tzn. muszę przeczekać, mija 05h-1h i sam mi o wszystkim opowiada. Ale przez te pół godziny smutno mi jak patrzę na niego takiego zasmuconego. Szanuję jego odczucia i daję mu spokój jak widzę, że nie ma ochoty nikogo widzieć.
A jak wasi reagują? I jak wy sobie z tym radzicie?