Dodaj do ulubionych

Ambitna=głupia.

12.10.09, 22:05
Ambitna pipa jestem. System mi szaleje. Tu nie wchodzi tam nie
wchodzi tu nie chce się postawić. Oszaleć można.
I tak jest z innymi wyzwaniami. Muszę rozkminić sama. Nie zasnę
dopóki nie dojdę co i jak. Dzwonię,pytam,kombinuję. Kurna no po co?
Przecież są fachowcy od tego? No są ale jakoś wtedy satysfakcji
brak,że ja sama do tego nie doszłam.
Łapie się czasem na tym,że jak mam kogoś prosić o pomoc to wolę SAMA
bo przecież potrafię. To jak gra logiczna do rozwiązania.
Jakieś chore ambicje. Ale przecież z pralką się udało? Z piecykiem
też,głośniki też śmigają no to czemu ma się nie udać z tym?
Czy ja przypadkiem nie odbieram fachowcom pracy?
Co robicie jak Wam coś się zepsuje albo zwyczajnie odmawia
współpracy?
Próbujecie sami kombinować czy dzwonicie po fachowców?
No szlag mnie trafi no:))Wrrrr.
Obserwuj wątek
    • jan_hus_na_stosie Re: Ambitna=głupia. 12.10.09, 22:13
      wacikowa napisała:

      > Próbujecie sami kombinować czy dzwonicie po fachowców?

      To zależy ile fachowiec życzy sobie za usługę ;) Jeśli za dużo wg mojego
      mniemania to wolę 10 razy więcej czasu poświecić na naprawę czegoś niż zajęłoby
      to fachowcowi ale nie dać hienie zarobić, taki wredny jestem :]
      • wacikowa Re: Ambitna=głupia. 12.10.09, 22:32
        Mnie to nawet o kasę nie chodzi bo jak mus to ja rozumiem. Mnie
        wkurza,że większość fachowców to naciągnie "blondynkę" na trzy razy
        takie koszty niż zawsze biorą. Bo wiadomo baba się nie zna.:)
    • martishia7 Re: Ambitna=głupia. 12.10.09, 22:14
      Taaaaa, czekamy na fachowców... Pozwól, że opowiem Ci historię na poprawę humoru.

      WIELKA AWARIA NEOSTRADY SIERPIEŃ 2009

      Sobota, 15 sierpnia, znaczy się Wniebowzięcie Najświętszej Marii Panny. Siedzę
      sobie w domu, coś się kręcę, a na kompa spokojnie i jakże legalnie, ściąga mi
      się "The boat that rocked". W pewnym momencie robi wielkie STOP. Cały internet
      robi wielkie stop. Niby wszystko gra, ale diodka zamiast świecić to miga. W
      niedzielę po południu zabrałam się do rzeczy - zrobiłam wszystkie śmoje boje z
      kompem, przeinstalowałam sterowniki, wszystko od nowa skonfigurowałam - wielki
      uj, nie działa.
      Deko podku...ona i nastawiona bojowo, bo zawsze stawiają tam opór mojemu
      systemowi operacyjnemu, dzwonię na błękitną linię Telekompromitacji Polskiej i
      się próbuję dowiedzieć o co chodzi. Pan mi tłumaczy, że rzeczywiście, na mojej
      centrali była awaria w sobotę, w godzinach popołudniowych, widać sygnał nie
      powrócił automatycznie, to on mi wyślę ekipę. Troszkę poku...łam na TePsę, no i
      czekam na szpecjalistów.
      Dzień następny, poniedziałek, zjawia się w mojej norze dwóch rosłych panów
      ekspertów. Prowadzę ich do kompa, jeden z nich siada, jeszcze do końca nie
      wyciągnął narzędzi, a już komentuje:

      "Oooo, ja już widzę czemu pani nie działa. Się wtyczka pani z gniazdka wysunęła"

      Headdesk..... W życiu nie czułam się tak blond....

      Także wiesz... najprostsze rozwiązanie jest zawsze najlepsze. Kot mi wtyczkę z
      gniazdka wyciągnął...
      • wacikowa Re: Ambitna=głupia. 12.10.09, 22:23
        hahahah no chyba bym tydzień z deprechy nie wyszła:D
        Piękna historia:))
        Proste rozwiązania już sprawdziłam. Niestety dupka.
        Ja dochodzę do wniosku,że gdzieś to we mnie od dzieciństwa siedzi.
        Wychowywałam się z braćmi więc wiadomo, też chciałam jak oni
        naprawiać z tatą różne sprzęty. Oni musieli a ja chciałam:)No to tata
        cierpliwie uczył i tłumaczył aż załapałam. A trza było w kuchni z
        mamą siedzieć:))
    • grzeczna_dziewczynka15 Re: Ambitna=głupia. 12.10.09, 22:15
      Ja nie odbieram. Kazda, najmniejsza waria powoduje we mnie depresje i chec zeby
      zaplacic komus, zeby wszystko za mnie zrobil. Naqwet jesli to by sie mialo
      wiazac z tym, ze ktos ma pojsc i kupic mi cos nowego za mnie, zebym ja tego nie
      musiala robic.

      Zreszta co tam awaria, jak nie moge butelki odkrecic z woda, to luydzi sobie
      znajduje.
    • hermina25 Re: Ambitna=głupia. 12.10.09, 22:21
      ja lubię naprawiać :)
      żelazko,lampkę,głośniki też kiedyś naprawiłam :]
      umiem też przepchać rury spiralą,wymienić uszczelkę w kranie,naprawić spłuczkę
      od kibla,powiesić lampę :)
      jak mam czas rzecz jasna -teraz mam czasu pod dostatkiem,więc nadrabiam z
      drobnymi awariami domowymi :]
      Nienawidzę prosić i płacić za pomoc...
      • wacikowa Re: Ambitna=głupia. 12.10.09, 22:29
        Nie no jak coś faktycznie jest dla mnie nie do ogarnięcia to dzwonię po fachowca ale zawsze mnie trafia bo większość fachowców widząc kobietę myślą ,że śmiało mogą wcisnąć jej największy kit w końcu i tak nie załapie o co chodzi.
        Awanturą skończyła się wizyta pana od piecyka gazowego. Wciskał mi że trzeba wszystko wymienić bo stare a ja się uparłam,że to membrana i twardo stałam nad nim:)Wyszło oczywiście na moje. Ale gość się nagadał,że będę dzwonić za tydzień bo wszystko mi padnie. Minął rok i działa:)
        • nstemi Re: Ambitna=głupia. 12.10.09, 22:36
          Facetom też wciskają, spokojnie.Tylko, ze faceci dali by sie pociąć na kawałki,
          a i tak by nie przyznali, ze ich jakiś "fachura" zrobił na szaro:-)

          wacikowa napisała:

          > Nie no jak coś faktycznie jest dla mnie nie do ogarnięcia to dzwonię po fachowc
          > a ale zawsze mnie trafia bo większość fachowców widząc kobietę myślą ,że śmiało
          > mogą wcisnąć jej największy kit w końcu i tak nie załapie o co chodzi.
          > Awanturą skończyła się wizyta pana od piecyka gazowego. Wciskał mi że trzeba ws
          > zystko wymienić bo stare a ja się uparłam,że to membrana i twardo stałam nad ni
          > m:)Wyszło oczywiście na moje. Ale gość się nagadał,że będę dzwonić za tydzień b
          > o wszystko mi padnie. Minął rok i działa:)
        • lacido nie znasz wierszyka? 12.10.09, 22:44
          Wszystko sama lepiej wie,
          wszystko sama robić chce,
          Dla niej szkoła, książka, mama
          nic nie znaczą - wszystko sama!
          Zjadła wszystkie rozumy,
          Więc co jej po rozumie?
          Uczyć się nie chce - bo po co,
          Gdy sama wszystko umie?

          ;)))
                • marguyu Re: nie znasz wierszyka? 12.10.09, 23:13
                  wacikowa,
                  normalna jestes. Tez tak mam i tez zawsze chcialam wiedziec 'co
                  misio ma w brzuszku', bo ta mala wiedza moze sie przydac na pozniej.
                  To dzieki memu ojcu, ktory zawsze mi tlumaczyl co i dlaczego dziala
                  tak a nie inaczej.
                  Bardzomi sie ta ciekawosc techniczna przydala w doroslym zyciu
                  zawodowym. O domu, generalnym remoncie i dupach hydraulikach, ktorzy
                  mi podlaczyli doplyw do odplywu w piecu grzewczym nawet juz nie
                  mowie. Jak to zobaczylam to tak pialam przez telefon, ze w ciagu
                  kwadransa byli na miejscu ze sprzetem. O malo mi nie zniszczyli
                  pieca za ciezkie pieniadze.
                  Reasumujac - mamy racje i na dodatek zaden pacan nie zrobi nas w
                  konia.
                  • cus27 Re: nie znasz wierszyka? 13.10.09, 05:42
                    "...Zaden pacan nie zrobi nas w konia".Ten pacan,to polski,czy
                    francuzki(stawiam na drugiego,slynne sa ich dwie lewe raczki).
                    "Ludzka glupota jest jedyna rzecza oddajaca idee niskonczonosci"???
                    • marguyu Re: nie znasz wierszyka? 13.10.09, 19:42
                      cus27 napisała:

                      > "...Zaden pacan nie zrobi nas w konia".Ten pacan,to polski,czy
                      > francuzki(stawiam na drugiego,slynne sa ich dwie lewe raczki).
                      > "Ludzka glupota jest jedyna rzecza oddajaca idee niskonczonosci"???

                      Pacan jest miedzynarodowy, tak samo jak glupota i darmowa zlosliwosc.
                      Francuskie 'pacany' zapewnily mi wygodne przemieszczanie sie po
                      swiecie wyprodukowanymi dwiema lewymi raczkami srodkami lokomocji
                      (samolot, pociag TGV, samochod i metro VAL). Czeskim 'pacanom'
                      zawdzieczam przyjemnosci zwiazane z dobrze dzialajaca koleja,
                      przyzwoitymi drogami i Skoda. Tahitanskie 'pacany' zapewnialy
                      doskonale na tropikane warunki drogi. Poludiowoamerykanskie sprawna
                      i wygodna dlugodystansowa komunikacje autobusowa i promy.
                      Masz racje, czas wyprobowac osiagniecia polskich 'pacanow'.
                      • cus27 Re: nie znasz wierszyka? 14.10.09, 06:42
                        marguyu napisała:

                        > cus27 napisała:
                        >
                        > > "...Zaden pacan nie zrobi nas w konia".Ten pacan,to polski,czy
                        > > francuzki(stawiam na drugiego,slynne sa ich dwie lewe raczki).
                        > > "Ludzka glupota jest jedyna rzecza oddajaca idee
                        niskonczonosci"???
                        >
                        > Pacan jest miedzynarodowy, tak samo jak glupota i darmowa
                        zlosliwosc.
                        > Francuskie 'pacany' zapewnily mi wygodne przemieszczanie sie po
                        > swiecie wyprodukowanymi dwiema lewymi raczkami srodkami lokomocji
                        > (samolot, pociag TGV, samochod i metro VAL). Czeskim 'pacanom'
                        > zawdzieczam przyjemnosci zwiazane z dobrze dzialajaca koleja,
                        > przyzwoitymi drogami i Skoda. Tahitanskie 'pacany' zapewnialy
                        > doskonale na tropikane warunki drogi. Poludiowoamerykanskie
                        sprawna
                        > i wygodna dlugodystansowa komunikacje autobusowa i promy.
                        > Masz racje, czas wyprobowac osiagniecia polskich 'pacanow'.
                        >
                        Widzisz jakikolwiek zwiazek PIECA(o,ktorym pisalas)... z TGV,z
                        METREM,itd.,nie zazdroszcze wyobrazni!!!
      • vincentyna Re: Ambitna=głupia. 13.10.09, 20:04
        Generalnie wiekszosc napraw w domu dokonam sama, ale od kiedym zamezna, to nie
        musze ;)
        Maz lubi majsterkowac i naprawiac, co wiecej zna sie na wielu rzeczach, wiec
        dlaczego mialabym mu odbierac frajde!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka