nowa znajmosc- potrzebna rada:)

17.10.09, 23:38
Czesc,
nigdy nie przypuszczałam, że zwrócę się z takim głupim dylematem na forum ale
może jednak coś mi doradzicie bo mam male doswiadczenie w umawianiu sie na
randki). Poznalam ostatnio w pracy fajnego chłopaka,chyba od razu wpadlismy
sobie w oko. On zaprosił mnie w piątek na kawę, kino itd., bylo bardzo fajnie.
Na spotkaniu powiedzial, że w sobote bedzie u niego mala impreza, kilkoro
przyjacioł i ze bedzie mu milo jak przyjde. Mialam straszną ochotę ale
niestety nie moglam się wybrac, on dzwonil i smsowal, zebym przyszla,ze brdzo
mu zalezy i ze szkoda ze nie daje sie namowic. Napisalam mu w smsie, ze
naprawde nie moge i czy nie mialby za to ochoty wybrac sie gdzies w niedziele.
A on tylko odpisal, ze szkoda ze mnie nie bedzie i nic nie wspmnial o
niedzieli. Myslicie, ze to dobry pomysl, zebym jutro znow zaproponowala
spotkanie? Czy moze lepiej tego nie robic i 'dac się zdobywac':D? Zalezy mi na
tej znajomosci ale nie chce zeby wyszlo na to,ze sie narzucam czy cos...
    • polskiprl Re: nowa znajmosc- potrzebna rada:) 18.10.09, 00:01
      Może to że zaproponowałaś mu sobotę, mógł niedoczytać- ja mam tak często,
      niedoczytuję. Ja bym mu zaproponowała niedzielne spotkanie. Fakt fajnie jest jak
      się jest zdobywanym, ale jeśli tobie zależy to wyjdź pierwsza z propozycją.
      • bcde Re: nowa znajmosc- potrzebna rada:) 18.10.09, 02:49
        To prawda, że nie doczytujesz. Autorka wątku zaproponowała właśnie niedzielę, a
        nie sobotę.
    • lafea Re: nowa znajmosc- potrzebna rada:) 18.10.09, 00:01
      Nie wyglada to za dobrze. Pamietaj jak facetowi zalezy to znajdzie do ciebie
      droge. Juz sie troche narzucilas z ta niedziela. Ale to dobrze przynajmniej juz
      wiesz na czym stoisz. On nie jest az tak bardzo zainteresowany.
      • wrr.mx Re: nowa znajmosc- potrzebna rada:) 18.10.09, 01:12
        Protestuje przeciwko rozpowszechnianiu takich głupot. Potem księżniczka czeka aż
        księciunio przybędzie na rumaku, a jego nie ma. I zaczyna się wylewanie żali
        jakie to świnie co nie chcą zdobywać. A wystarczyło się przypomnieć czy tez
        ponowić propozycje. Korona z głowy nie spadnie.
      • mruff Re: nowa znajmosc- potrzebna rada:) 18.10.09, 10:31
        Odmówienie imprezy rzuca nowe światło na tę znajomość.
        Czy on zniechęci się?
        "Czy ona naprawdę nie mogła przyjść do mnie czy też nie chciała?"
        Czy on będzie miał wystarczająco dużo motywacji by podrywać
        dziewczynę która stawia opór, która naciska hamulec na dalszą podróż
        tej rodzącej się znajomości?
        Czy...???

        :)))
      • bakejfii Re: nowa znajmosc- potrzebna rada:) 18.10.09, 19:50
        Kobieta nigdy nie powinna sie narzucac facetowi.Jest dama.
    • livian Re: nowa znajmosc- potrzebna rada:) 18.10.09, 00:05
      chatone napisała:

      > Czesc,
      > nigdy nie przypuszczałam, że zwrócę się z takim głupim dylematem
      na forum ale
      > może jednak coś mi doradzicie bo mam male doswiadczenie w
      umawianiu sie na
      > randki).

      I myslalam, ze bedzie prosba o rade jak sie ubrac na pierwsza
      randke. Do czternastego roku zycia zylam w przekonaniu, ze na randke
      nalezy sie ubierac w biala bluzke i granatowa spodniczke - tak jak
      na akademie i inne swieta szkolne :)
    • stara-a-naiwna Re: nowa znajmosc- potrzebna rada:) 18.10.09, 00:23
      ja bym napisała
      :-)

      nie masz nic do stracenia a moze być miło


      ty już mu raz odmówiłaś więc on się moze czuć niezręcznie proponujac
      Ci coś ponownie.
    • saksalainen Re: nowa znajmosc- potrzebna rada:) 18.10.09, 00:25
      Nie wiem, dlaczego w tą sobotę nie mogłaś, ale z tego co piszesz, on odebrał to tak, że Tobie nie zależy.

      Tak że następny krok należy do Ciebie.
    • kaatrin Re: nowa znajmosc- potrzebna rada:) 18.10.09, 00:26
      W niedziele to kolega bedzie sie leczyl po imprezce :-)
    • piterrs Re: nowa znajmosc- potrzebna rada:) 18.10.09, 00:48
      Wydawało mi się, że to forum jest dla ludzi dojrzałych, a nie dla jakichś
      licealistów, tudzież gimnazjalistów...
      • chatone Re: nowa znajmosc- potrzebna rada:) 18.10.09, 09:52
        piterrs napisał:

        > Wydawało mi się, że to forum jest dla ludzi dojrzałych, a nie dla jakichś
        > licealistów, tudzież gimnazjalistów...

        łolaboga, najmocniej przepraszam, że Cię tak zniesmaczyłam TUDZIEŻ rozczarowałam:DD.
        • ejana Re: nowa znajmosc- potrzebna rada:) 18.10.09, 10:03
          On Ci zaproponowal,
          Tobie ten termin nie pasuje,
          zaproponowalas inny.
          Logicznie, kolejny ruch nalezy do niego.
          Jesli facet chce, to doczyta, jesli chce sie spotkac w niedziele to zaproponuje,
          czesto w przypadku mezczyzn zastanawianie sie a dlaczego on... nie ma sensu.
          Jak facet nie chce gadac, to nie dzwoni, jak sie nie chce spotkac to nie proponuje.
          We wstepnej fazie zalotow lepiej pozwolic dawac sie zdobywac a wykazywac
          inicjatywe tylko w niektorych przypadkach.
          Jesli chcesz miec pewnosc zawsze mozesz to sprawdzic, jesli mu zalezy, to
          doceni ten gest, ale jesli nie potraktuje Cie jak latwa zdobycz :))
          A wiekszosc facetow nie lubi latwych zdobyczy.
          • chatone Re: nowa znajmosc- potrzebna rada:) 18.10.09, 10:08
            No wlasnie też chyba tak mi się wydaje. Czuję, że jemu zalezy, wczoraj naprawdę
            dzwonil, prosil, zebym przyszla ale akurat mialam wczoraj smutny wieczór- moja
            przyciolka rozstala się ze swoim narzeczonym tydzien temu, wyprowadzila od niego
            do mnie i naprawdę przezywa kryzys. Dotąd nic nie mowila o tym rozstaniu, a
            wczoraj zaczęla plakac i chciala porozmawiac, nie moglam w tej sytuacji isc na
            imprezę.
      • mruff Re: nowa znajmosc- potrzebna rada:) 18.10.09, 10:25
        piterrs napisał:

        > Wydawało mi się, że to forum jest dla ludzi dojrzałych, a nie dla
        jakichś
        > licealistów, tudzież gimnazjalistów...

        Mamy różne całe spektrum dylematów na FK: od rozwodu poczynając na
        ilości par szarych skarpetek kończąc :) Jesli wątek uważasz za durny
        to go omiń i tyle, bez rzucania gimnazjalistkami proszę bo to
        wyjątkowo ostra i młoda broń :)
    • jane-bond007 Re: nowa znajmosc- potrzebna rada:) 18.10.09, 10:18
      ja tam nic bym nie robila :) jak mu naprawde zalezy do sie odezwie :)
      • mruff Re: nowa znajmosc- potrzebna rada:) 18.10.09, 10:23
        jane-bond007 napisała:

        > ja tam nic bym nie robila :) jak mu naprawde zalezy do sie
        odezwie :)

        No chyba, że miał w planach dobrać się pannie do majtek na tej
        imprezie, tudzież po imprezie gdy goście wybędą. Ale ja jestem
        optymistką zatem trzymam kciuki za dalsze wydarzenia :)
    • mahadeva Re: nowa znajmosc- potrzebna rada:) 18.10.09, 19:40
      chyba dasz rade poczekac tydzien? on jest zly, ze Cie nie bylo, daj mu sie
      uspokoic; na poczatkowym etapie bardzo wazny jest takt. nie mozna sie tak rzucac
      na faceta, w koncu w piatek sie widzieliscie. on mogl pomyslec, ze jesli
      odmawiasz przyjscia na impreze, to Ci nie zalezy. gdyby Ci zalezalo, to bys sie
      postarala. poczekaj tydzien i wtedy zacznij od poczatku.
      • lonely.stoner Re: nowa znajmosc- potrzebna rada:) 18.10.09, 22:21
        jesli mu powiedzialas ze mialas tak wazny powod zeby nie byc na tej imprezie a
        on nalegal i tak, i jeszcze sie np. okaze ze strzeli focha jakiegos to tez bym
        pomyslala ze liczyl ze na tej imprezie Cie przeleci i tyle. W niedziele i tak
        sie nie spotka bo bedzie mial kaca. Lepiej sie juz umow z nim na za tydzien, lub
        jakis inny dzien, na kawe lub kino, i juz. Ale troche ochlon dziewczy no, nie
        ten jest tylko na swiecie i nie ma sie co tak angazowac bo niewiadomo czy w
        ogole warto.
Pełna wersja