chatone
17.10.09, 23:38
Czesc,
nigdy nie przypuszczałam, że zwrócę się z takim głupim dylematem na forum ale
może jednak coś mi doradzicie bo mam male doswiadczenie w umawianiu sie na
randki). Poznalam ostatnio w pracy fajnego chłopaka,chyba od razu wpadlismy
sobie w oko. On zaprosił mnie w piątek na kawę, kino itd., bylo bardzo fajnie.
Na spotkaniu powiedzial, że w sobote bedzie u niego mala impreza, kilkoro
przyjacioł i ze bedzie mu milo jak przyjde. Mialam straszną ochotę ale
niestety nie moglam się wybrac, on dzwonil i smsowal, zebym przyszla,ze brdzo
mu zalezy i ze szkoda ze nie daje sie namowic. Napisalam mu w smsie, ze
naprawde nie moge i czy nie mialby za to ochoty wybrac sie gdzies w niedziele.
A on tylko odpisal, ze szkoda ze mnie nie bedzie i nic nie wspmnial o
niedzieli. Myslicie, ze to dobry pomysl, zebym jutro znow zaproponowala
spotkanie? Czy moze lepiej tego nie robic i 'dac się zdobywac':D? Zalezy mi na
tej znajomosci ale nie chce zeby wyszlo na to,ze sie narzucam czy cos...