Dodaj do ulubionych

Pierdzący mąż

    • vandikia Re: Pierdzący mąż 24.10.09, 17:43
      misiaczek_1980 napisała:
      > I co z takim zrobić?

      zabić.
    • kryzolia Re: Pierdzący mąż 24.10.09, 17:45
      Zamiast zmienić chłopu dietę,a jak to nie pomoże zachęcić go aby
      udał sie do lekarza i zbadał, bo byc może to jakies schorzenie
      wątroby - TY wypisujesz takie bzdury na forum i obgadujesz własnego
      mąża.
      Poczytaj trochę na ten temat....

    • 3.14-roman Re: Pierdzący mąż 24.10.09, 21:58
      Melduję uprzejmie, że wysłałem ten wątek na ratunku-co-robić :)
      ratunku-co-robic.ownlog.com/pierdzacy-maz,1947387,link.html
      --
      https://i36.tinypic.com/28kk66a.jpg
    • zanna86 Re: Pierdzący mąż 24.10.09, 23:35
      mój zwala zawsze na chomika. spróbuj, to dziala :P
    • the_rapist Zmien mu diete. 25.10.09, 13:45
    • fo.xy Re: Pierdzący mąż 25.10.09, 13:51
      najprosciej zmienic diete :)

      Zwracaj uwage na to, co jecie. To nie jest rzecz, ktora mozna powstrzymac - no chyba, ze wystarczy Ci, ze maz przeprosi, ale to maskuje (w marny sposob) skutek, a nie przyczyne.

      Sa produkty, ktore powoduja powstawanie wiekszej ilosci gazow w jelitach, a te znajduja sobie potem ujscie. Mysle, ze jak nie bedzie mial czym, to przestanie :P

      No chyba, ze taki wycwiczony - ale to wtedy do cyrku z nim, niewielu potrafi z niczego pierdziec ;PPP
    • avital84 Re: Pierdzący mąż 25.10.09, 13:52
      A Ty puszczasz perfumy o zapachu kwiatowym? :)
      • stofftier Re: Pierdzący mąż 25.10.09, 16:18
        wprawdzie to nie zapobgnie problemowi, a jedynie nieco go zamaskuje, ale są
        różne takie pachidła, jakieś brizy i inne, psiiiik i smrodek znika

        (a potem bedzie watek męża na forum: moja żona biega po domu z psikaczem i
        ciągle psika, już nie mogę znieść tego kwiatowego zapachu, koledzy sie śmieją że
        pachnę łąką, poradźcie, co robic! :)
    • thorgal_aegirsson Re: Pierdzący mąż 25.10.09, 13:55
      Gratuluję, wątek jest na głównej.

      Słuchajcie, a co jeśli autorka naprawdę NIGDY nie pierdzi? Jest nieomal święta,
      prawda? Trochę jak, ortodoksi wybaczcie porównanie, Dziewica Orleańska? :>
    • delgosik Re: Pierdzący mąż 25.10.09, 14:14
      Wiesz co, zastanów się zanim go stłamsisz. Facet może mieć problem ze
      zwieraczami i po prostu nie może nad tym zapanować. A poza tym, to Ty gotujesz?
      Pomyśl o zmianie diety albo uzupełnieniu jej w błonnik.
    • gosc_nie_dzielny To jego sposob wyrazania emocji. 25.10.09, 14:28
      misiaczek_1980 napisała:

      > Mój mąż ciągle puszcza bąki, robi to z kilkanaście razy dziennie.
      > Potem udaje, że to nie on, ale przecież ja czuję.
      > Ma jedno ulubione krzesło i ono jest całe prześmiergnięte, że
      > nadaje się do wyrzucenia, brzydzę się na nim siąść. Kanapa też,
      > ale mniej.

      Moja droga, pamietaj, ze mezczyzni maja problem z werbalizacja emocji. Statystycznemu facetowi ciezko jest powiedziec "kocham Cie" bliskiej osobie. Stad tez chwytaja sie roznych sposobow, czy wrecz rytualów, ktore pozwalaja awerbalnie wyslac sygnal o emocjonalnym zaangazowaniu.

      Uwazem, ze pierdzenie Twojego meza to wlasnie taki niewerbalny sposob okazywania goracych uczuc. On Cie bardzo kocha, ale jest zbyt niesmialy, ze powiedziec to wprost - pierdzi wiec. Zgadzam sie, jest to dosyc niebezpieczny rodzaj komunikacji, jako ze moze zostac odebrany w zupelnie opaczny sposob. Ale nie przejmuj sie - mozliwe, ze wlasnie torujecie droge nowemu rytualowi zakochanych i kochajacych.

      Wyobraz sobie taka sytuacje - mija kilkanascie lat, park w centrum duzego miasta, alejka idzie przytulona para. Nagle obydwoje puszczaja donosne baki. Starsze Panie na laweczke nieopodal patrza na siebie wzruszone i szepcza "ach, alez oni sie kochaja!"

      Albo inna scena. Klotnia malzenska - ona krzyczy "nigdy Cie nie kochalam, po prostu lubie grochowke!"

      Moim zdaniem jestescie pionierami.
      Niech to smierdzace krzeslo bedzie pomnikiem Waszej Milosci!

      pozdrawiam niedzielnie,
      nie dzielny.
      • jatopier Re: To jego sposob wyrazania emocji. 25.10.09, 15:26
        Autentycznie - popłakałem się prawdziwymi łzami!
      • lilly_extreme Re: To jego sposob wyrazania emocji. 25.10.09, 19:41
        JESTES WIELKI, GOŚCIU_NIE_DZIELNY :))
        usmiałam sie nieziemsko :))))))))))
    • lesny_jezyk kup mu espumisan 25.10.09, 14:39
      misiaczku_1980 kup mężowi espumisan, niech pije też siemię lniane i
      dba o kondycję fizyczną. staraj się mu nie serwować dań powodujących
      wzdęcia. nie za dużo pizzy i kebabów. dobrze, żeby więcej spożywał
      błonnika. jedno jabłko dziennie nie zaszkodzi. On na to nic nie może
      poradzić, jego jelita nie trawią najlepiej i gromadzi się w nich
      gaz. Ważne, żeby zadbał o regularne wypróżnianie, może ma zaparcia?
    • iamhier Re: Pierdzący mąż 25.10.09, 14:43
      Ekscytuje ciebie ten temat?
      Jest taka choroba psychiczna podczas której ktoś uwielba zapach bąków,albo je
      swoją zawartość nosa....Zazwyczaj wiąże się z niskim IQ i ociężałością
      intelektualną...oraz agresja...(czesto antysemityzmem,rasizmem).Zapewne ktoś z
      piszących jest w tej grupie....

      To do Izy i reszty.......
    • dezyderymarchewka Re: Pierdzący mąż 25.10.09, 15:29
      jestem przekonany, że twojego starego porwali kosmici a tobie
      podrzucili podmienionego sobowtóra, smród od pierdzenia to tylko
      błąd matrixa.
    • oblotom Re: Pierdzący mąż 25.10.09, 17:24
      Dawaj mężowi dobre jedzenie.Wiem to po sobie.Jak dostanę żarcie!!! z
      Polo albo z Biedronki to koło mnie lepiej nie przechoc.Są jeszcze
      sklepy z dobrą żywnością.
    • wenecka_maska2 Re: Pierdzący mąż 25.10.09, 17:37
      gdyby nie ten dech toby człowiek zdechł,kochana wyluzuj oni tak robia i my tez
      to robimy,i njie wierze ze az fotel smierdzi ,pierz mu spodnie bo pewnie
      miesiacami w jednych i tych samych chodzi biedaczysko,no i nie bój sie wpuszczać
      świeżego powietrza do mieszkania,
    • cq17 Re: Pierdzący mąż 25.10.09, 17:45
      Zycie bez pierdzenia nie miałoby większego sensu... sami zobaczcie...

      www.paskudek.pl
      • ferro2 Re: Pierdzący mąż 25.10.09, 17:53
        znalazla sie nie pierdzaca dama:))))) a ma mu bok wyrwac???? moze mu gotujesz
        jakies swinstwa a potem go mecza gazy:)))
    • dzkrks skoro to nie on to musisz być Ty! 25.10.09, 21:09
      no chyba, że nie ufasz swojemu mężowi i zarzucasz mu kłamstwa!
    • haylee Re: Pierdzący mąż 25.10.09, 21:15
      wystawić na balkon, niech się wietrzy.
      • fioretta_799 Re: Pierdzący mąż 25.10.09, 22:26
        Podobny problem ma moj szwagier. Bierze espumisan.
        A w ogole podchodzi do problemu na luzie : " nie przetrzymuj baka w dupie, niech
        polata po chalupie ".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka