Dodaj do ulubionych

Czy to normalne?

29.10.09, 12:39
Pociąg odczuwany przez mężczyznę do kobiet w ciąży - schorzenie
Pociąg odczuwany przez mężczyznę do kobiet z nadwagą - schorzenie
Pociąg odczuwany przez mężczyznę do kobiet starszych - schorzenie
Zarówno ciąża, jak i nadwaga jak i starość są stanami
fizjologicznymi i dotyczą znacznej części kobiet.

Pociąg odczuwany przez mężczyznę do nienaturalnie wychudzonej
kobiety - norma
Pociąg odczuwany przez mężczyznę do seksu analnego z kobietą- norma

O ile nadwaga moze powstać na skutek ciąży, czy zamiłowania kobiety
do dobrego jedzenia (rzeczy "nietraumatycznych") to wychudzenie
jesli nie jest skutkiem choroby - jest skutkiem drastycznych diet
często wspomaganych zażywaniem amfetamin. Seks analny jest niezgodny
z fizjologią.

Dlaczego to co naturalne uznajemy za zboczenie, a to co z punktu
widzenia logiki przeciwne naturze uznajamy za normę? Nie przeginamy
jako kultura?
Obserwuj wątek
    • teletoobis Re: Czy to normalne? 29.10.09, 12:46
      bo ludzie daja sobie prac mozgi poprzez szafarzy tzw. popkultury.
      Ogkad ikonami w TV sa ludzie typu Kuba Powiatowy czy Doda, czego
      mozna sie spodziewac po jago wyznawcach?

      P.S Kobita musi miec na czym siedziec i czym oddychac.
    • catthe Re: Czy to normalne? 29.10.09, 12:46
      Przepraszam ale to jest jakiś mało sensowny zlepek słów.
      Kto mówi, że jak mężczyzna pożąda kobiety w ciąży to to jest
      schorzenie?
      A to naturalne jak twierdzisz zamiłowanie do jedzenia(i co za tym
      idzie otyłość) może być taką samą chorobą jak nadmierna szczupłość.
      Zresztą stosowanie drastycznych diet to nic innego jak choroba.
      W ogóle nie wiem o co Ci w tym poście chodzi i skąd wzięłaś te
      stwierdzenia i teorie.
      • twojabogini Re: Czy to normalne? 29.10.09, 13:31
        catthe napisała:

        > Kto mówi, że jak mężczyzna pożąda kobiety w ciąży to to jest
        > schorzenie?

        istnieja klsyfikacje seksuologiczne ludzkich zachowań seksualnych.
        Pociag mężczyzny do kobiet w ciązku jest schorzeniem, wypaczeniem
        seksualnym. Ogólnie też w społeczeństwie panuje pogląd, ze kobieta w
        ciązy nie jest obiektem seksualnym, że mąż się przy niej męczy itp.

        > A to naturalne jak twierdzisz zamiłowanie do jedzenia(i co za tym
        > idzie otyłość) może być taką samą chorobą jak nadmierna szczupłość.

        Nie myl nadwagi z chorobliwą otyłością. Istniało kiedys dawno temu,
        ze kobiety które cechuje apetyt na jedzenie cechuje apetyt i na inne
        rzeczy, ze potrafię się czemus poddać i lubią eksperymenty.
        mężczyzna którego pociagają kobiety z nadwagą jest klasyfikowany
        jako zaburzony przez seksuologów. Grubszym paniom trudniej znaleźć
        partnera, a jesli maja przystojnego partnera jest to traktowane
        jakby był z nia z łaski. Ogół nie wierzy, że moze w tym być podtekst
        seksualny, bo komu się taka podoba?

        > W ogóle nie wiem o co Ci w tym poście chodzi i skąd wzięłaś te
        > stwierdzenia i teorie.

        Z opracowań seksuologicznych i z obserwacji iż te "normy" równiez w
        społeczeństwie zostały przyjęte (starość, stan ciązy lub nadwaga sa
        aseksualne, nadmierna chudość kobiety i seks analny - to standardowe
        bodźce seskualne).
        • sweet_pink Re: Czy to normalne? 29.10.09, 13:35
          To mnie złamałaś...nie jestem wychudzona, za analem nie przepadam...a jak się
          zrobię stara i gruba (u mnie w rodzinie wszystkie panie po 50 tyją i już nie
          chudną) to będę musiała sobie zboków szukać :/
          Myślałam, ze to tak medialnie tylko, ale jak opracowania tak podają to już mogiła.
        • aiczka Re: Czy to normalne? 29.10.09, 13:43
          > istnieja klsyfikacje seksuologiczne ludzkich zachowań seksualnych.
          > Pociag mężczyzny do kobiet w ciązku jest schorzeniem, wypaczeniem
          > seksualnym.
          Z pewnością w ten sposób klasyfikuje się sytuacje, w których mężczyzna ma pociąg
          wyłącznie do kobiet w ciąży, gdy kontakty z innymi kobietami nie są dla niego
          satysfakcjonujące.
          • twojabogini Re: Czy to normalne? 29.10.09, 13:46
            aiczka napisała:


            > Z pewnością w ten sposób klasyfikuje się sytuacje, w których
            mężczyzna ma pociąg wyłącznie do kobiet w ciąży, gdy kontakty z
            innymi kobietami nie są dla niego satysfakcjonujące.

            Nie chodzi o ukierunkowanie popędu. O to jakie bodźce wywołują
            podniecenie (nie muszą byc jedyne).
            • catthe Re: Czy to normalne? 29.10.09, 13:55
              twojabogini napisała:

              > Nie chodzi o ukierunkowanie popędu. O to jakie bodźce wywołują
              > podniecenie (nie muszą byc jedyne).

              Więc jesli nie chodzi o ukierunkowanie to to nie jest zadne
              schorzenie i żaden rozsadny seksuolog by się pod tym co napisalaś
              nie podpisal.
              • twojabogini Re: Czy to normalne? 29.10.09, 14:07
                catthe napisała:

                > twojabogini napisała:
                >
                > > Nie chodzi o ukierunkowanie popędu. O to jakie bodźce wywołują
                > > podniecenie (nie muszą byc jedyne).
                >
                > Więc jesli nie chodzi o ukierunkowanie to to nie jest zadne
                > schorzenie i żaden rozsadny seksuolog by się pod tym co napisalaś
                > nie podpisal.

                Przecinka po nie nie wstawiłam. Ty sprowadzasz sprawę do sytuacji w
                której nastapiło uwarunkowanie na jeden bodziec. Ja piszę o sytuacji
                w której ww. jest jednym z bodźców. Ogólnie uważa się że popęd idący
                w tym kierunku (ciąża, starość, nadwaga)jest wynaturzony. Czyli
                jesli facet ma zonę i podniecają go młode dupy jego popęd jest okej,
                ale jesli podniecają go ciężarne zony kolegów - to jest zaburzony.


                • poprostu_basia Re: Czy to normalne? 29.10.09, 17:37
                  Odwołując sie do mechanizmów zachowań rodem ze świata zwierzęcego:
                  popęd seksualny u samca wywołują samice które mogą mu urodzić potomstwo. Samica
                  ciężarna nie może podobnie jak stara-stąd jak sądze w świecie zwierzęcym też
                  ciężarne ani stare nie pociągają zbyt samców. Czyli wg mnie to bardziej biologia
                  niż kultura.
        • catthe Re: Czy to normalne? 29.10.09, 13:54
          twojabogini napisała:


          > istnieja klsyfikacje seksuologiczne ludzkich zachowań seksualnych.
          > Pociag mężczyzny do kobiet w ciązku jest schorzeniem, wypaczeniem
          > seksualnym. Ogólnie też w społeczeństwie panuje pogląd, ze kobieta
          w
          > ciązy nie jest obiektem seksualnym, że mąż się przy niej męczy itp.

          Mylisz dwie rzeczy. Parafilii jest pewnie dwieście tysięcy. Co
          innego jeśli ktoś potrzebuje tylko jednego szczegolnego bodźca, żeby
          osiągnąc satysfakcje seksualną i co innego jeśli czyjaś
          żona/partnerak jest w ciązy/przytyla/schudla i cały czas go podnieca.
          Poza tym sformulowanie, że 'ogolnie w spoleczeństwie panuje taki
          pogląd' to sobie moze kazdy napisać odnosnie przeroznych rzeczy.
          Dysponujesz jakimiś badania czy to Twoje obserwacje z Twojego
          środowiska. Ja mam zupelnie inne.

          >
          > Nie myl nadwagi z chorobliwą otyłością. Istniało kiedys dawno
          temu,
          > ze kobiety które cechuje apetyt na jedzenie cechuje apetyt i na
          inne
          > rzeczy, ze potrafię się czemus poddać i lubią eksperymenty.
          > mężczyzna którego pociagają kobiety z nadwagą jest klasyfikowany
          > jako zaburzony przez seksuologów. Grubszym paniom trudniej znaleźć
          > partnera, a jesli maja przystojnego partnera jest to traktowane
          > jakby był z nia z łaski. Ogół nie wierzy, że moze w tym być
          podtekst
          > seksualny, bo komu się taka podoba?

          Nadwaga też może mieć chorobliwe podloze i sama w sobie może byc
          szkodliwa.
          A kult szczuplego ciała i mlodosci to jakiś ogolny trend ale to nie
          prawda, że wszyscy mu się poddali. Jedni wytykają grube kobiety a
          inni obrażają te zbyt szczuple. A zdziwienia w temacie super
          przystojnego partnera kobiety puszystej o niczym nie świadczą. Tak
          samo ludzie(niektorzy) dziwią się jak jedno z partnerow jest malo
          urodziwe na przyklad.
          Co do mężczyzn, ktorego pociągają kobiety z nadwagą patrz co
          napisalam wyzej.

          > Z opracowań seksuologicznych i z obserwacji iż te "normy" równiez
          w
          > społeczeństwie zostały przyjęte (starość, stan ciązy lub nadwaga
          sa
          > aseksualne, nadmierna chudość kobiety i seks analny - to
          standardowe
          > bodźce seskualne).

          Psychologia to tylko z pozoru prosta nauka. Nie wystarczy odhaczyć
          pięc objawow, zeby zdiagnozowac chorobe czy zaburzenie. Tu jest
          potrzebne o wiele wiecej.
          Co do obserwacji wypowiedzialam sie powyzej. Skad te obserwacje?
          • twojabogini Re: Czy to normalne? 29.10.09, 14:03
            catthe napisała:

            > Psychologia to tylko z pozoru prosta nauka. Nie wystarczy odhaczyć
            > pięc objawow, zeby zdiagnozowac chorobe czy zaburzenie. Tu jest
            > potrzebne o wiele wiecej.
            > Co do obserwacji wypowiedzialam sie powyzej. Skad te obserwacje?

            Alez tu nie chodzi o zabawę w psychologa, tylko o sposób w jaki
            postrzegano w seksuologi ukierunkowania ludzkiego popędu. Żeby
            wyciagnąć wnioski trzeba przeczytać ileś tam badań, ileś książek
            ileś zestawień. Dajmy na to 100 lat temu nikomu nie przyszło do
            głowy leczyc mężczyzny któremu podobaja się grube kobiety. Za to
            namiętnie leczono i karano uprawiających seks analny jako dewintów.
            Teraz tendencja się odwróciła. To spory zstaw materiałów, jesli
            rzeczywiście cię ciekawi - mogę opracowac podstawowa bibliografię.

            Co do obserwacji społecznych - to kazdy człowiek ma adaptacyjną
            zdolność wyczucia ogólnych osądów, podzielanych przez większość jako
            ogólne prawdy. Grube stare i w ciąży są w ogólnym odczuciu
            aseksualne, chude - seksualne, myslenie o analu u znacznej ilości
            ludzi wywoła podniecenie, a nie obrzydzenie. Na to nie trzeba badań.
            To tak jakbym miała poprzeć stwierdzenie, że dzieci na ogół lubia
            słodycze badaniami na przedszkolakach itp.
    • cherry.coke Re: Czy to normalne? 29.10.09, 12:48
      Jakies dziwne wizje... Niby czyje to schorzenia i normy?
      • twojabogini Re: Czy to normalne? 29.10.09, 13:35
        cherry.coke napisała:

        > Jakies dziwne wizje... Niby czyje to schorzenia i normy?

        Info zaczerpnęłam z róznych opracowań seksuologicznych o
        klasyfikacji dewiacyjnych zachowań, pokusiłam się o zestawienie
        historyczne. To co kiedys było dewiacją dziś nie jest i odwrotnie. Z
        mojej obserwacji wynika też, iż te "normy" równiez w społeczeństwie
        zostały przyjęte (starość, stan ciązy lub nadwaga są aseksualne,
        nadmierna chudość kobiety i seks analny - to standardowe bodźce
        seskualne).
        • princess_yoyo Re: Czy to normalne? 29.10.09, 13:52
          cos mi sie wydaje ze jest to kwestia twojej nadinterpretacji.

          a wiec jesli takie zjawiska jak pociag tylko i wylacznie do kobiet w
          ciazy, lub otylych, lub niedozywionych (w obu przypadkach chodzi o
          terminy medyczne), lub z bliznami, lub przekonanie ze tylko i
          wylacznie seks analny jest satysfakcjonujacy (w kontaktach
          heteroseksualnych) nie sa norma, i nie wydaje mi sie zeby mogly byc
          za takowe uznane. i tyle.
        • cherry.coke Re: Czy to normalne? 29.10.09, 13:54
          > Z
          > mojej obserwacji wynika też, iż te "normy" równiez w społeczeństwie
          > zostały przyjęte

          Gdzie ty zyjesz?... Moze poobserwuj szerzej lub glebiej? Kolorowe pisemka roznej
          masci to jeszcze nie spoleczenstwo.
          • twojabogini Re: Czy to normalne? 29.10.09, 14:11
            cherry.coke napisała:

            > > Z
            > > mojej obserwacji wynika też, iż te "normy" równiez w
            społeczeństwie
            > > zostały przyjęte
            >
            > Gdzie ty zyjesz?... Moze poobserwuj szerzej lub glebiej? Kolorowe
            pisemka roznej masci to jeszcze nie spoleczenstwo.

            Zarzut głupi, argument do dupy. Nie chce mi się teraz udowadniać, że
            nie czytam kolorowych pisemek. Powiedz głosno w pracy że mężczyźni z
            towjego otoczenia podniecają się na widok starych nagich kobiet i
            sprawdż czy nie zyskasz opinii osoby zadającej się z dziwakami i
            zboczeńcami.
            Empiria bywa dobra, zwłaszcza dla osób, które społeczeństwo oglądają
            spod lupki a o trendach dowiaduja się ze statystyk. Znasz
            fraszkę "Na astronoma"?
            • cherry.coke Re: Czy to normalne? 29.10.09, 14:28
              Jakas ekstremalna jestes. Idealy, ktore wymieniasz, to wlasnie poplans z
              pisemek. Zycie wyglada inaczej. Mezczyzni w mojej pracy maja zony czy dziewczyny
              w roznych ksztaltach i wieku - chyba nie wszyscy zyja w celibacie, bo sie ich
              brzydza? Moj facet jak widzi, ze cwicze albo duzo jezdze na rowerze od razu
              rzuca "tylko zebys za bardzo nie schudla" (rozmiar 38). Ze znanych mi partnerow
              moich i przyjaciolek wiecej nie bylo zainteresowanych analem niz bylo.

              A ze w pisemkach czy w TV durnoty o wieku, wadze i pozycjach - przejmujesz sie
              tym? Bo ja nie, i otoczenie moje chyba tez nie bardzo.
            • martishia7 Re: Czy to normalne? 29.10.09, 14:28
              Nie chce mi się rozdrabniać na poszczególne wątki, więc może tak zbiorczo.

              > Pociag mężczyzny do kobiet w ciązku jest schorzeniem, wypaczeniem
              > seksualnym. Ogólnie też w społeczeństwie panuje pogląd, ze kobieta w
              > ciązy nie jest obiektem seksualnym, że mąż się przy niej męczy itp.

              Ale:
              a) do JEGO kobiety w ciąży,
              b) JAKIEJKOLWIEK kobiety w ciąży czy
              c) WYŁĄCZNIE do kobiety w ciąży? Bo to są różne rzeczy.

              Co do a). Jeszcze do niedawna kobieta w ciąży była postrzegana jako "naczynie na
              dziecko". To kwestia świętości macierzyństwa i bla bla bla. W końcu będzie MATKĄ
              - matka to nie jest figura, która uprawia seks. Sami wolimy nie myśleć o tym, że
              nasi rodzice mogą uprawiać seks, bo wydaje nam się to jakieś dziwne. natomiast
              wejdź sobie na forum dla eTatów, poczytaj. I zdania co do tego, czy ich własna
              partnerka w ciąży pociąga czy nie, czy mają ochotę czy nie, są doskonale
              podzielone, niemalże na pół. Więc chyba ciężko tu mowić o jakiejś normie.
              CO do b) - no przecież nic dziwnego, że facet nie będzie obwieszczał całemu
              światu, że niesłychany dreszcz emocji erotycznej go przeszywa, jak widzi
              partnerke kolegi, która jest w widocznej ciąży. Może i przeszywa, ale ta kobieta
              jest po pierwsze "cudza" a po drugie - patrz fragment o świętości macierzyństwa.
              Co do c) - Houston, mamy problem.

              Pisałaś o 25-latku randkującym z 45-latkami. Skoro randkuje tylko i wyłącznie z
              takowymi, albo w przeważającej mierze, to też znaczy, że coś jest nie tak, bo
              pociągają go głównie właśnie takie kobiety - to już fetysz.

              Co do nadwagi/niedowagi - nie dalej jak wczoraj był artykuł o wynikach badań na
              onecie (wiem, ujowe źródło, do oryginału jeszcze nie dotarłam), gdzie naukowcy
              pokazywali facetom laski z nadwagą , niedowagą i w normie, a oni oceniali ich
              atrakcyjność. no i wyobraź sobie, że dokonali wiekopomnego odkrycia, że
              najbardziej podobają się te "normalne". Szok, prawda?

              Nie wiem skąd to społeczeństwo bierzesz, ani standardy seksuologiczne, bo ja to
              tylko z wywiadów z "mądrymi głowami". powiedziałabym, że mamy dwa rodzaje normy.
              Pierwsza to - po bożemu pod kołdrą i przy zgaszonym. Drugą normą, szerszą, i
              każdy seksuolog mówi, z uporem godnym zaciętej płyty, że praktycznie wszystko
              jest normą o ile nas podnieca i jest akceptowane przez oboje partnerów. W takim
              układzie normą jest też jak mnie partner przykuwa raz na jakiś czas do łóżka i
              sprzedaje 10 pasów na goły tyłek za to, że na ostatniej imprezie rozmawiałam za
              długo z innym facetem, o ile ja się na to godzę, mnie też to podnieca, a on nie
              robi mi realnej krzywdy. I być może dla masy ludzi to jest nie do przyjęcia, ale
              nie tak się określa "normę".
              • martishia7 Re: Czy to normalne? 29.10.09, 14:30
                Nie tu mialo być... Przeklejam na koniec...
    • des4 proste 29.10.09, 12:50
      "standardy" lansowane przez media, poplukturę i przemysł prono...

      efekty prania mózgów widać gęsto i często na forum: różnego
      rodzaju "postympowcy", "niezależnie myslący", kobiety "wyzwolone",
      kobiety "wygolone", młodzi/gniewni antyklerykałowie obrażeni na
      księdza katechetę etc etc...
      • cioccolato_bianco Re: proste 29.10.09, 14:00
        przemysl porno 'lansuje' rowniez sex z ciezarnymi, grubymi, starymi
        etc
        • twojabogini Re: proste 29.10.09, 14:12
          cioccolato_bianco napisała:

          > przemysl porno 'lansuje' rowniez sex z ciezarnymi, grubymi, starymi
          > etc

          To w porno nisza dla zboczeńców ;)
          Potwierdza moja tezę o zmianie postrzegania bodźców seksualnych,
          niegdys odsądzany od czci i wiary anal dzić mieści się w głównym
          nurcie.
    • martishia7 Re: Czy to normalne? 29.10.09, 12:55
      Żaden z wyżej wymienionych przez Ciebie nie jest normą jeżeli stanowi jedyny
      bodziec który pozwala na osiągnięcie podniecenia lub satysfakcji seksualnej.
      Oznacza, że człowiek został w jakiś sposób uwarunkowany. Nie mam pojęcia nie
      jestem psychologiem, ale na zdrowy chłopski rozum, jak facet ma w domu zwykłą
      babę - ot zwykłą, ale nie jest w stanie się nią podniecić ani osiągnąć
      satysfakcji seksualnej o ile ona nie:
      –jest bardzo gruba/chuda/wysoka/niska/w ciąży
      –nie zrobi mu tego oralnie/analnie/cholera wie jak
      –nie założy czerwonych szpilek z kokardką/ubranka srogiej
      nauczycielki/przebrania clowna

      to znaczy, że coś jest nie halo i czas skierować swe kroki do
      psychologa/seksuologa. Każdy z nas coś WOLI, coś pociąga go bardziej. Ale jeżeli
      tego typu 'wymogi' stają się niezbędne dla prowadzenia w ogóle życia seksualnego
      i odczuwania pociągu, to czas się nad sobą zastanowić.
      • ritsuko Re: Czy to normalne? 29.10.09, 13:01
        Nie jesteś psychologiem, ale widzę, że sama doszłaś do tego, czego inni się uczą
        ;). Dokładnie o to w tym wszystkim chodzi :)
      • twojabogini Re: Czy to normalne? 29.10.09, 13:45
        martishia7 napisała:

        > Żaden z wyżej wymienionych przez Ciebie nie jest normą jeżeli
        stanowi jedyny bodziec który pozwala na osiągnięcie podniecenia lub
        satysfakcji seksualnej.

        Zgodze się ale tu juz mówimy o fetyszyzacji seksualności, gdzie
        fetyszem może być ciąża, nadwaga starość.

        Mi chodzi o klasyfikację seksuologiczna zaburzeń popędu - popęd
        ukierunkowany do nieznanej modelki jest okej, do nieznaej starszej
        kobiety zaburzony, do nieznanej kobiety w ciązy - zaburzony.

        W zasadzie znajduje to odźwięk, albo może obrazuje (gdzie tu skutek,
        gdzie przyczyna) społeczne odczucia. Mężczyźnie "wypada" sie
        pochwalić "laską", ale raczej nie opowie z dumą jak doznał erekcji
        na widok 40 latki z nadwagą, albo kobitki w ciąży (zeby nie zostac
        uznany za nienormalnego i z odchyłem).

        W jakims sensie ja tez jestem dotknięta tym syndromem.
        Dwudziestolatka gustującego w 45 uznałabym za posiadającego jakiś
        problem (ale dlaczego?), mężczyznę randkujacego z puszystymi za
        zakompleksionego, a ogladającego zdjęcia kobiet w ciąży (nie porno)
        w celach erotycznych - za zboczeńca. Dopiero wczoraj uswiadomiłam
        sobie jak bardzo schematycznie myślę w tych kwestiach i jak
        różne "kwalifikacje seksuologiczne" znalazły sobie pożywkę w mojej
        głowie. Staram się odkłamywac swoją rzeczywistość.
        • ritsuko Re: Czy to normalne? 29.10.09, 13:58
          Czyli bardziej Ci chodzi o społeczny odbiór danej parafilii niż samo zaburzenie-
          owszem mniej będzie się rzucać w oczy i mniejsze będzie wzudzać zdziwienie, ale
          jeżeli będzie to spełniało funkcje wymogu do osiągnięcia satysfakcji- to możemy
          mówić o zaburzeniu, Z tym, że "bardziej typowe" zaburzenia prędzej uznamy za
          zwykłą preferencję niż zaczniemy się zastanawiać czy z człowiekiem jest coś nie
          tak :)
      • aiczka Re: Czy to normalne? 29.10.09, 13:50
        Podobnie odpowiada co tydzien w audycji "Kochaj się długo i zdrowo" dr. Depko na
        każde pytanie z cyklu "czy jeśli lubię... to jest fetyszyzm/zboczenie?"
        Wymienia jeszcze efekt polegający na tym, że osoba kochanki/kochanka jest dla
        osoby zaburzonej mniej ważna niż pobudzający bodziec - zainteresowanie dotyczy
        tylko fascynujących stóp, rąk, pupy, ciążowego brzuszka, wystających kości itd.
    • grzeczna_dziewczynka15 Re: Czy to normalne? 29.10.09, 12:56
      NIby probujesz walczyc z mitami kultury, a tworzysz nowe, pt. seks analny -
      schorzenie.

      • des4 Re: Czy to normalne? 29.10.09, 13:04
        cóz, seks analny schorzeniem nie jest, ale na pewno nie jest tak
        popularny jak sugeruje to popkultura, wręcz przeciwniem jest to
        raczjej niewielki margines...
      • twojabogini Re: Czy to normalne? 29.10.09, 13:54
        grzeczna_dziewczynka15 napisała:

        > NIby probujesz walczyc z mitami kultury, a tworzysz nowe, pt. seks
        analny -
        > schorzenie.
        >
        E tam. Anal jest po prostu kontrowersyjny jeśli chodzi o odczucia
        społeczne i trudno go sklasyfikować. Pasował do katalogu bodźców
        seksualnych, których postrzeganie się zmieniło w czasie.

        Jeśli chodzi o anal w ogólnosci - nie mam nic przeciwko, nie uważam
        tego za formę wyuzdaną, mężczyzna doświadczony potrafi sprawi ć
        kobiecie i sobie wspaniałą rozkosz podczas stosunku analnego. ale to
        wymaga wiedzy i umiejętnośći.
        Jedyne co mam do anala - to to, że cała masa kobiet "daje" w ten
        sposób, bo napalony po pornolu albo opowieściach kolegów partner się
        domagał. Albo żeby uchodzić za nowoczesną i wyzwoloną kochankę.
        Zamiast rozkoszy te kobiety przezywają ból - wyjąwszy przypadki
        masochizmu jest to traumatyczne doswiadczenie. Tak rozpadają się
        czasem związki, bo z czasem jesli seks analny jest kontynuwoany,
        kobieta czuje się traktowana instrimentalnie i zaczyna partnera
        nienawidzić.
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: Czy to normalne? 29.10.09, 20:53
          A to sie zgadzam;)
    • ritsuko Re: Czy to normalne? 29.10.09, 13:00
      Istnieją również: Efebofilia - skłonność do młodych osób (ale już dojrzałych),
      jest też Nymfofilia, podejrzewam, ze gdzieś w klasyfikacji coś na Twoje by się
      znalazło.
      Poza tym to są parafilie, czyli zaburzenia preferencji seksualnych. A problem
      jest, gdy dany bodziec jest niezbędny do osiągnięcia satysfakcji seksualnej
      czyli raczej pojęcie normy w Twoich przykładach jest nadinterpretacją :)
      • ritsuko Re: Czy to normalne? 29.10.09, 13:05
        Cholercia, przeczytajcie post martishy, bo napisała to lepiej ode mnie- mi się
        włączył język naukowy ;)
    • sweet_pink Re: Czy to normalne? 29.10.09, 13:06
      Moim zdaniem to jest tak, że trzeba rozgraniczyć sytuację gdy pociąg do czegoś
      jest obsesyjny/inne sytuacje nie dają satysfakcji od normalnego funkcjonowania.
      A różnica którą wskazałaś wynika z zastosowania pociąg w tych dwóch różnych
      znaczeniach. Chyba nie zrozumiale tłumaczę, więc na przykładzie.
      Facet któremu zdarzyło się odczuwać silny pociąg do jakieś konkretnej kobiety
      otyłej - norma, zdarza się vs facet który nie jest w stanie osiągnąć satysfakcji
      z kobietą nieotyłą/o zdrowej figurze - choroba/fetysz.
      Facet którego w danym momencie pociąga jakaś kobieta w ciąży (choćby ta nosząca
      jego dziecko) - norma vs facet którego interesują tylko ciężarne - chorobna fetysz.
      Analogicznie ze starsza kobietą.

      Dalej mamy wychudzoną. Jak dla mnie sytuacja analogiczna jak z otyłą.
      Seks analny jako urozmaicenie do czasu do czasu, co kto lubi można dyskutować,
      dla tych co lubią - norma vs stosunek analny jako jedyna droga do orgazmu -
      choroba/zaburzenie.

      Nie wiem czemu pierwsze 3 stwierdzenia częściej są rozumiane jako "prawa
      skrajność", a kolejne 2 jako lewa. Podejrzewam, tu robotę przemysłu porno, który
      pokazuje seks analny z wychudzonymi znacznie częściej niż klasykę z
      otyłymi/starszymi/ciężarnymi.
      • marguyu Re: Czy to normalne? 29.10.09, 13:28
        boginii, sama to wymyslilas?
        Nie wierze. Nawet ten belkot przerasta twoje mozliwosci.
    • ilkaana Re: Czy to normalne? 29.10.09, 13:44
      Przeginamy w większości sfer życia. Popieprzone czasy.
    • tarantinka Re: Czy to normalne? 29.10.09, 14:08
      rozumiem, Twoje misjonarskie ciągoty w kierunku obalania i
      podważania, ale ten zestaw nie jest obowiązujący, to co napisałaś
      jest nadinterpretacją. A patrzac na to historczynie to ciężarna
      dopiero obecnie ma "prawo" do seksu, seksownych ciuchów i potrzeb. W
      Twoich postach interpretujacych rzeczywistość jest taki podswaidomy
      podział na katów i ofiary.
    • skarpetka_szara Re: Czy to normalne? 29.10.09, 14:09
      A z kim ty sie zadajesz ze uwazasz ze :

      > Pociąg odczuwany przez mężczyznę do kobiet w ciąży - schorzenie
      > Pociąg odczuwany przez mężczyznę do kobiet z nadwagą - schorzenie
      > Pociąg odczuwany przez mężczyznę do kobiet starszych - schorzenie

      Ja, ani faceci ktorych znam wcale tak nie uwazaja. To, ze faceci
      wola bardziej normalnie wygladajace dziewczyny niz kobiety z
      nadwaga czy z niedowaga to chyba normalne co? Czesto slysze jak
      faceci patrza na anoreksyczki i sie brzydza jak kobieta moze sobie
      to robic? Najbardziej lubia kobiety o normalnej wadze - co jest
      zdrowe.

      Co do ciazy... jedyne narzekania facetow ktore slyszalam to to, ze
      nie chca skrzywdzic dziecka, czy czuja obrzydzenie ze ich dziecko
      sobie tam lerzakuje, a oni wchodza tam z penisem - tak sobie
      wyobrarzaja i dlatego nie maja ochoty sie pieprzyc w czasie ciazy
      zony.
    • martishia7 Re: Czy to normalne? 29.10.09, 14:32
      Nie chce mi się rozdrabniać na poszczególne wątki, więc może tak zbiorczo.

      > Pociag mężczyzny do kobiet w ciązku jest schorzeniem, wypaczeniem
      > seksualnym. Ogólnie też w społeczeństwie panuje pogląd, ze kobieta w
      > ciązy nie jest obiektem seksualnym, że mąż się przy niej męczy itp.

      Ale:
      a) do JEGO kobiety w ciąży,
      b) JAKIEJKOLWIEK kobiety w ciąży czy
      c) WYŁĄCZNIE do kobiety w ciąży? Bo to są różne rzeczy.

      Co do a). Jeszcze do niedawna kobieta w ciąży była postrzegana jako "naczynie na
      dziecko". To kwestia świętości macierzyństwa i bla bla bla. W końcu będzie MATKĄ
      - matka to nie jest figura, która uprawia seks. Sami wolimy nie myśleć o tym, że
      nasi rodzice mogą uprawiać seks, bo wydaje nam się to jakieś dziwne. natomiast
      wejdź sobie na forum dla eTatów, poczytaj. I zdania co do tego, czy ich własna
      partnerka w ciąży pociąga czy nie, czy mają ochotę czy nie, są doskonale
      podzielone, niemalże na pół. Więc chyba ciężko tu mowić o jakiejś normie.
      CO do b) - no przecież nic dziwnego, że facet nie będzie obwieszczał całemu
      światu, że niesłychany dreszcz emocji erotycznej go przeszywa, jak widzi
      partnerke kolegi, która jest w widocznej ciąży. Może i przeszywa, ale ta kobieta
      jest po pierwsze "cudza" a po drugie - patrz fragment o świętości macierzyństwa.
      Co do c) - Houston, mamy problem.

      Pisałaś o 25-latku randkującym z 45-latkami. Skoro randkuje tylko i wyłącznie z
      takowymi, albo w przeważającej mierze, to też znaczy, że coś jest nie tak, bo
      pociągają go głównie właśnie takie kobiety - to już fetysz.

      Co do nadwagi/niedowagi - nie dalej jak wczoraj był artykuł o wynikach badań na
      onecie (wiem, ujowe źródło, do oryginału jeszcze nie dotarłam), gdzie naukowcy
      pokazywali facetom laski z nadwagą , niedowagą i w normie, a oni oceniali ich
      atrakcyjność. no i wyobraź sobie, że dokonali wiekopomnego odkrycia, że
      najbardziej podobają się te "normalne". Szok, prawda?

      Nie wiem skąd to społeczeństwo bierzesz, ani standardy seksuologiczne, bo ja to
      tylko z wywiadów z "mądrymi głowami". powiedziałabym, że mamy dwa rodzaje normy.
      Pierwsza to - po bożemu pod kołdrą i przy zgaszonym. Drugą normą, szerszą, i
      każdy seksuolog mówi, z uporem godnym zaciętej płyty, że praktycznie wszystko
      jest normą o ile nas podnieca i jest akceptowane przez oboje partnerów. W takim
      układzie normą jest też jak mnie partner przykuwa raz na jakiś czas do łóżka i
      sprzedaje 10 pasów na goły tyłek za to, że na ostatniej imprezie rozmawiałam za
      długo z innym facetem, o ile ja się na to godzę, mnie też to podnieca, a on nie
      robi mi realnej krzywdy. I być może dla masy ludzi to jest nie do przyjęcia, ale
      nie tak się określa "normę".
      • twojabogini Re: Czy to normalne? 29.10.09, 14:55
        martishia7 napisała:

        Co do pierwszej części napiasłam: "pociąg do kobiet w ciąży", to
        jest jednoznaczne, nie: "do własnej kobiety", nie "wyłączny pociąg
        tylko do kobiet w ciąży", tylko pociąg ukierunkowany na kobietę w
        ciąży.

        > Co do a). Jeszcze do niedawna kobieta w ciąży była postrzegana
        >jako "naczynie na dziecko".

        To teza antyklerykałów, przenosząca argumenty purytańskich klechów
        na stanowisko koscioła. Jeszcze niedawno kobieta w ciąży to był raj
        dla faceta, bo nie było skutecznej antykoncepcji i mógł bzykac bez
        lęku o spłodzenie kobiety. W średniowieczu był okres w którym szyto
        specjalne suknie udające ciążę - aby zwiększyc atrakcyjność kobiet.

        >Sami wolimy nie myśleć o tym, że nasi rodzice mogą uprawiać seks,
        >bo wydaje nam się to jakieś dziwne.

        Bo za starzy? Co do etaty nie chodziło mi o seks z własną partnerka
        w ciązy, tylko kobietę w ciąży jako bodziec seksualny dla mężczyzny,
        taki sam jak kur.a, modelka, cycata baba.

        Co do obwieszczania światu: jak powie ze młoda zonka iksa jest
        wypasiona, to nie wzbudzi kontrowersji nawet jak jest cudza, jak
        powie że zonka iksa w ciązy zrobiła się cholernie seksi...

        > Pisałaś o 25-latku randkującym z 45-latkami. Skoro randkuje tylko
        >i wyłącznie z takowymi, albo w przeważającej mierze, to też znaczy,
        >że coś jest nie tak, bo pociągają go głównie właśnie takie kobiety -
        > to już fetysz.

        Czyli - idąc za ciosem - z większością chłopców cos jest nie tak bo
        sa fetyszystami. Umawiaja się przewaznie z dziewczętami młodszymi od
        siebie. Prawda?

        > najbardziej podobają się te "normalne". Szok, prawda?

        Żaden szok. Jeszcze kwestia co uznano za normę. Zestawienie w którym
        chuda jest modelka z anoreksją, normalna osoba z dolnym BMI a gruba
        osoba z górnym - nie oddaje preferencji w odniesieniu do normalnych.
        Większość chłopców oglądajacych porno jako normalny wskazała biust w
        rozmiarze d i wyzej. Ale nie chodzi wcale o to co się podoba
        najbardziej, tylko że jeśli podoba się rónież coś innego to juz nie
        jest "normalne". Albo tak: wychył w stronę chuda - jest ok, w stronę
        gruba - niesmak, niechęc, obciach.

        > Pierwsza to - po bożemu pod kołdrą i przy zgaszonym.
        To norma? dla kogo?

        >Drugą normą, szerszą, i każdy seksuolog mówi, z uporem godnym
        >zaciętej płyty, że praktycznie wszystko jest normą o ile nas
        >podnieca i jest akceptowane przez oboje partnerów.

        Co jest bzdurą, bo istnieją rzeczy które normą nie są. Czy to w
        łóżku czy w życiu społecznym. To kolejna zmiana postrzegania:
        pojęcie normy się rozmywa, norm nie ma, wszytsko jest akceptowalne.
        Do dupy z taką "normą".
        • martishia7 Re: Czy to normalne? 29.10.09, 15:38
          > Co do pierwszej części napiasłam: "pociąg do kobiet w ciąży", to
          > jest jednoznaczne, nie: "do własnej kobiety", nie "wyłączny pociąg
          > tylko do kobiet w ciąży", tylko pociąg ukierunkowany na kobietę w
          > ciąży.

          Niechaj zbiór A będzie zbiorem wszystkich bodźców, które ekscytują danego
          mężczyznę. mamy faceta x1 którego ekscytuje, obok różnych rzeczy, element w
          postaci jego kobiety w ciąży. masz faceta x2, którego, obok wielu rzeczy,
          ekscytuje element w postaci kobiety w ciąży. Mamy faceta x3 dla którego zbiór A
          jest jednoelementowy i jest tym elementem jakakolwiek kobieta w ciąży. Dla
          każdego faceta, x1 x2 x3 stwierdzenie "pociąga go kobieta w ciąży" jest
          prawdziwe. Więc nie twierdź, że wyraziłaś się jasno.

          >Jeszcze niedawno kobieta w ciąży to był raj
          > dla faceta, bo nie było skutecznej antykoncepcji i mógł bzykac bez
          > lęku o spłodzenie kobiety. W średniowieczu był okres w którym szyto
          > specjalne suknie udające ciążę - aby zwiększyc atrakcyjność kobiet.

          powiedz to tym wszystkim facetom, którzy obawiają się współżycia, żeby nie
          zrobić krzywdy dziecku, czują się źle ze świadomością jego obecności, nie podoba
          im się partnerka "z brzuszkiem". Poza tym w pewnym sensie seks z kobietą w ciąży
          jest nienaturalny, bo ludzie, w sposób świadomy lub nie, dążą do rozmnożenia, a
          faceci do przekazania swoich genów. Z kobietą w ciąży to chyba mocno niewykonalne?

          > Co do obwieszczania światu: jak powie ze młoda zonka iksa jest
          > wypasiona, to nie wzbudzi kontrowersji nawet jak jest cudza, jak
          > powie że zonka iksa w ciązy zrobiła się cholernie seksi...

          Pewnie, że tak. Pamiętasz ten fragment o "swiętości" i "aseksualności" kobiety w
          ciąży?

          > Czyli - idąc za ciosem - z większością chłopców cos jest nie tak bo
          > sa fetyszystami. Umawiaja się przewaznie z dziewczętami młodszymi od
          > siebie. Prawda?

          Nieprawda. A skąd niby bierzemy partnerów? Hmm, let me think. Od początku
          patrząc - ze szkoły studiów, pracy z towarzyskiej grupy rówieśniczej (którą na
          odmianę konstruujemy najczęściej an bazie znajomych ze szkoły, studiów - kumasz
          czaczę?).
          Faceci wolą młodsze, a kobitki wolą starszych, wynika to z mnóstwa rzeczy,ale
          bodźce seksualne, to nie jest główny powód.

          > Większość chłopców oglądajacych porno jako normalny wskazała biust w
          > rozmiarze d i wyzej.

          Wybacz, nie mogę się pohamować - ale 60D czy 80D? Bo to dwa zupełnie różne
          biusty są.

          > Co jest bzdurą, bo istnieją rzeczy które normą nie są. Czy to w
          > łóżku czy w życiu społecznym. To kolejna zmiana postrzegania:
          > pojęcie normy się rozmywa, norm nie ma, wszytsko jest akceptowalne.
          > Do dupy z taką "normą".

          I kto to ma ustalić? Ty? Pójdziesz wytłumaczyć ludziom, którzy się przebierają w
          lateksowe kozaczki, że mają natychmiast przestać bo są nienormalni? Bo mnie tak
          szczerze mówią, to co inni robią w łóżku, bardzo nie obchodzi.
    • twojabogini Re: Czy peudopsycholodzy potrafią czytać? 29.10.09, 14:37
      Ludzie czy wy czytać nie umiecie? Odczuwanie pociągu do czegoś/kogoś
      to nie parafilia. Jak będę chciała pisać o parafiliach to napiszę.
      Piszę o tym, że (uogólniając) aktualnie seksuolog będzie bardziej
      skłonny leczyć z zaburzenia pacjenta, który lubi sobie bzyknąć
      czasem laskę w ciąży, niż takiego który lubi sobie czasem bzyknąć
      laskę w d. Sto lat temu ten od ciąży - przy słabej i mało skutecznej
      antykoncepcji wydawał się sprytnym pragmatykiem, ale gdyby w ramach
      pragmatyzmu bzykał niezaciążone laski analnie byłby zoboczeńcem.

      Wielu ludzi jest przekonanych np. że atrakcyjne seksualnie są
      jedynie młode laseczki (vide:post skarpetki szarej) i mężczyźni
      je "wolą". A młode laseczki to tylko jeden z wielu bodźców
      seksualnych, więc jeśli tak by było rzeczywiście - to mężczyzna z
      takimi preferencjami cierpi na parafilię własnie.

      Zmiana postrzegania jest jak sądzę oczywista dla wszystkich:
      stosunek do seksu analnego, do owłosienia damskiego ciała, do
      dojrzałych kobiet jako obiektów seksualnych, do kobiet o obfitych
      kształtach. Świadectwo to nie tylko naukowe badania, ale również
      literatura czy malarstwo.
      W mojej opinii zmiana ta idzie w kierunku wynaturzenia,
      klasyfikowania normalnych i naturalnych zachowań, stanów, wyglądu
      jako aseksualnych lub zboczonych, przy jednoczesnym uznawaniu za
      seksualne i neutralne tego, co jest niezgodne z fizjologią
      (wynaturzone).
      • martishia7 Re: Czy peudopsycholodzy potrafią czytać? 29.10.09, 15:14
        O jeny, trzeba było pisać od razu, że Ty tu nie masz ochoty rozmawiać o
        "pseudopsychologii forumowej" (bo chyba żadnego innego typu się tu nie
        spodziewasz, poszłabyś na forum dla profesjonalistów), tylko o MODZIE.

        > Piszę o tym, że (uogólniając) aktualnie seksuolog będzie bardziej
        > skłonny leczyć z zaburzenia pacjenta, który lubi sobie bzyknąć
        > czasem laskę w ciąży, niż takiego który lubi sobie czasem bzyknąć
        > laskę w d.

        Który seksuolog? Bo mnie się wydaje, że seksuolog nie będzie leczył żadnego z
        nich, dopóki nie okaże się, że mają problem. Ci kolesie NIE MAJĄ PROBLEMU.
        Problem by mieli, gdyby nic innego ich nie jarało.

        Normalne jest, że bardziej "seksowne" jest to co się podoba. A podoba się
        to, co modne i to się zmienia - jak sama słusznie zauważyłaś - w czasie i
        przestrzeni. Były takie czasy i okolice, dawno temu w trawie, że normą był seks
        analny między facetami. Są kraje gdzie szczególnie atrakcyjne są małe stópki
        połamane specjalnymi, noszonymi od dzieciństwa bucikami, albo wydłużone przez
        specjalne "obroże" szyje. Czy laski z Rubensa - były zdrowe i normalne? To też
        chyba nienaturalne, szczególnie ich otłuszczone serca mogłyby coś o tym powiedzieć.

        > Wielu ludzi jest przekonanych np. że atrakcyjne seksualnie są
        > jedynie młode laseczki (vide:post skarpetki szarej) i mężczyźni
        > je "wolą".

        Nie widzisz różnicy między estetycznie przyjemny a seksualnie interesujący? Bo
        mężczyźni widzą. Porozmawiaj o seksie z takimi, którzy go w ogóle uprawiają i
        mieli okazje z różnymi partnerkami. I okaże się, że to nie jest takie proste. na
        bycie seksualnie atrakcyjną składa się więcej niż wygląd. A z resztą nie jest
        ładne to co ładne, a to co się komu podoba.
        • twojabogini Re: Czy peudopsycholodzy potrafią czytać? 29.10.09, 15:31
          martishia7

          :) Fajne ujęcie tematu - od tej strony na zmiany obyczajowości nie
          patrzyłam, ale faktycznie "moda" jest istotnym motorem przemian i
          bywa, że jest to moda na coś przeciwnego naturze.

          > > Wielu ludzi jest przekonanych np. że atrakcyjne seksualnie są
          > > jedynie młode laseczki (vide:post skarpetki szarej) i mężczyźni
          > > je "wolą".
          >
          > Nie widzisz różnicy między estetycznie przyjemny a seksualnie
          interesujący? Bo mężczyźni widzą.

          A czy pisałam w tym momencie o sobie?Woleć kobietę to nie to samo co
          woleć ogladac kobietę - poza tym.

          >na bycie seksualnie atrakcyjną składa się więcej niż wygląd.

          To się zgadza, tylko co to ma do rzeczy? nie chodzi mi o seksualna
          atrakcyjność kobiet, tylko o ocenę normalności traktowania pewnych
          bodźców jako seksualne: baba cycata, baba blondynka, baba w ciąży,

          >A z resztą nie jest ładne to co ładne, a to co się komu podoba.
          Ale tu nie chodzi o kwestie estetyczne!!!
        • skarpetka_szara Re: Czy peudopsycholodzy potrafią czytać? 29.10.09, 15:38
          Dokladnie, Lepiej ujac tego nie mozna.

          Sama oczy zrobilam na swierdzenie ze seksuolog bedzie bardziej
          skonny leczyc z zaburzenia pacjenta, ktory lubi sobie bzyknac
          czasem laske w ciazy? Jakie zaburzenia???? Facet ktory uprawia
          seks analny tez nie ma zaburzen. jakas paranoja.

          zaburzenie jest wtedy gdy facet celowo szuka sobie kobiet
          ciezarnych, a po urodzeniu dziecka przestaja byc dla nich
          atrakcyjne. W dodatku nie moga miec seks z zadna kobieta ktora nie
          jest w ciazy.

      • skarpetka_szara Re: Czy peudopsycholodzy potrafią czytać? 29.10.09, 15:31
        A mozesz mi przytoczyc taki moj post gdy mowilam ze mezczyzni wola
        tylko kobiety mlode - skoro juz mnie wymieniasz?
        • twojabogini Re: Czy peudopsycholodzy potrafią czytać? 29.10.09, 15:41
          skarpetka_szara napisała:

          > A mozesz mi przytoczyc taki moj post gdy mowilam ze mezczyzni wola
          > tylko kobiety mlode - skoro juz mnie wymieniasz?

          To, ze faceci
          wola bardziej normalnie wygladajace dziewczyny niz kobiety z
          nadwaga czy z niedowaga to chyba normalne co


          Rozkład logiczny zdania: przeciwstawiłaś normalnie wyglądające
          dziewczyny - kobietom (z nadwagą/niedowagą). Kobietę od dziewczyny
          róni to że dziewczyna jest młodsza, normalność w kontekscie wagi,
          niedowagi oznacza szczupłe ciało - podsumowując mozna to twierdznie
          sprowadzić do stwierdzenia mężczyźni wolą młode i szczupłe.

          Jeśli da się to rozumiec jakoś inaczej, to napisz mi proszę, bo
          pojęcia nie mam jak.
          • martishia7 Re: Czy peudopsycholodzy potrafią czytać? 29.10.09, 15:47
            Nie chciała powtarzać tego samego wyrazu dwa razy w jednym zdaniu? Bo ja właśnie
            tak to zrozumiałam.
          • skarpetka_szara Re: Czy peudopsycholodzy potrafią czytać? 29.10.09, 16:38
            To, ze faceci
            wola bardziej normalnie wygladajace dziewczyny niz kobiety z
            nadwaga czy z niedowaga to chyba normalne co

            Kobieta/dziewczyna - slowa zastepcze.

            Normalnie wygladajaca dziewczyna - czyli dziewczyna/kobieta o
            normalnej wadze.
            kobieta z nadwaga lub niedowaga - czyli dziewczyna/kobieta o nie-
            normalnej wadze, czyli waza ZA DUZO(nadwaga), albo ZA MALO
            (niedowaga)

            czyli - faceli nie lubia kobiet zbyt chudych, lub kobiet
            zbyt obfitych (mowimy tu o przecietnym "smaku" a nie o
            indywidualnym). Lubia za to kobiety ktore wygladaja zdrowo - czyli
            o umiarkowanej wadze - czyli "nie chuda, nie gruba -ale w sam raz"

            Twoja analiza ze jezeli mowa o dziewczynie to musi byc chudsza od
            kobiety jest smieszna. Tak samo jak to, co sugerujesz w swoim
            poscie o mojej wypowiedzi.
          • princess_yoyo Re: Czy peudopsycholodzy potrafią czytać? 29.10.09, 16:42
            interesujace, to ze mezczyzni wola mlode i szczuple cialo jest
            uwarunkowane biologicznie i spolecznie, i nie jest to nowosc.
            dopiero niedawno zwiazki gdzie partnerka jest duzo starsza od
            partnera przestaly wywolywac szok i oburzenie.

            z punktu widzenia biologii i konstrukcji spolecznej, odczuwanie
            pociagu seksualnego do obcej kobiety w ciazy wydaje sie nie byc
            norma. zdaje sie ze jeszcze nie tak dawno idea ze maz uprawia seks
            ze swoja ciezarna zona nie byla taka oczywista.

            nie bardzo rozumiem o co ci chodzi...
      • ritsuko Re: Czy peudopsycholodzy potrafią czytać? 29.10.09, 16:06
        Ja Ci tylko przedstawiłam aktualną wiedzę z seksuologii. I skoro tak to
        ujmujesz, to naprawdę nie widzę nic złego jeśli facet czasem bzyknie
        starszą/młodszą, kobietę w ciąży czy z nadwagą. Owszem to żadne zboczenie-
        uważasz, że normalnego faceta mają obrzydzać? To jest dla mnie nienormalne :). I
        żaden normalny seksuolog nie miałby zamiaru go leczyć!
        Twojabogini- szczerze chciałabym zrozumieć, o co Ci tak naprawdę chodzi :)
        • skarpetka_szara Re: Czy peudopsycholodzy potrafią czytać? 29.10.09, 16:41
          > Twojabogini- szczerze chciałabym zrozumieć, o co Ci tak naprawdę
          chodzi :)

          Nie ty jedna.
    • cloclo80 Re: Czy to normalne? 29.10.09, 15:03
      twojabogini napisała:

      > Pociąg odczuwany przez mężczyznę do kobiet w ciąży - schorzenie
      > Pociąg odczuwany przez mężczyznę do kobiet z nadwagą - schorzenie
      > Pociąg odczuwany przez mężczyznę do kobiet starszych - schorzenie

      W powyższych przypadka na 99.99% nie istnieje żaden pociąg. Trudno mówić o
      schorzeniu, jeśli jego przedmiot nie istnieje.
    • obrotowy Od 20.go wieku niestety tak. 29.10.09, 15:18
      Jakas Ameryke odkrywasz?

      Od poczatku 20.go wieku modne nie sa stany normalne (jak poprzednio)
      lecz KREACJE i ABERACJE.

      Ot i cale wytlumaczenie.
      Nie przejmuj sie, jesli jestes "de mode".
      Ja rowniez :)
    • twojabogini Re: Czy to normalne? 29.10.09, 15:38
      twojabogini napisała:

      > Nie przeginamy jako kultura?

      Moim zdaniem zmiana norm dotyczacych seksualności wypaczyła naszą
      seksualność - jako zbiorowości. Odjeżdżając w nowe "normy" oddalamy
      się od istoty seksualności, szukamy też w niej tego czego w niej nie
      ma. Nie piszę, że wszyscy, więc proszę o darowanie sobie postów "ale
      ja jestem normalny".
      Sądzę też, że postępująca ilość typowych dla naszych czasów zaburzeń
      w stylu: nawyki masturbacyjne, znaczna ilość kobiet nie osiagających
      orgazmu przy stosunku, uzależnienia od pornografii, seksu
      internetowego itd. jest efektem zakłamania naszej seksualności,
      tego, że jako ogół dajemy wiarę fałszywym "normom".



      • martishia7 Re: Czy to normalne? 29.10.09, 15:54
        > znaczna ilość kobiet nie osiagających
        > orgazmu przy stosunku,

        A potrafisz powiedzieć tak w przybliżeniu jak to się statystycznie zmieniało na
        przestrzeni, dajmy na to, ostatnich 100 lat? Bo ja nie mam pojęcia i nie wiem
        czy ktokolwiek to badał jakieś 100 lat temu.

        Masz stosunek jaki masz do seksu analnego, o tym już wspominałaś. Ale
        najbardziej Cię rusza nie to, że ktoś może mieć z tego przyjemność, ale to, że
        kobiety robią to "na odpie...się", chociaż powoduje u nich dyskomfort. Problem
        nie tkwi w takiej czy innej formie seksu, tylko w tym, że kobiety nie potrafią
        powiedzieć swoim partnerom, żeby wy.pie...li na bambus z takimi praktykami, bo
        ona nie che bo ją to obrzydza/odrzuca/nie sprawia frajdy. Z facetem jest
        prościej - jak jego coś nie podnieca, to jest "niezdatny" i z Bogiem sprawa.
        Kobieta może zawsze "zacisnąć zęby i ścierpieć". Jak jest taka głupia, żeby
        cierpieć, to powodzenia.
        • obrotowy czytaj wyzej 29.10.09, 16:21
          martishia7 napisała:

          >
          > A potrafisz powiedzieć tak w przybliżeniu jak to się statystycznie zmieniało na
          > przestrzeni, dajmy na to, ostatnich 100 lat?

          zapodalem to w moim poscie powyzej.
          • martishia7 Re: czytaj wyzej 29.10.09, 16:30
            Pardon, gdzie? Chodzi mi o te badania i statystykę...
            • obrotowy Re: czytaj wyzej 29.10.09, 16:38
              martishia7 napisała:

              > Pardon, gdzie? Chodzi mi o te badania i statystykę...


              No jeszcze by mi brakowalo, bym po statystykach Ci grzebal :)
              raczki posiada - by w googlach poszukac sama?

              GENERALNIE: okolo 100 lat temu (wl tach 1905-1914) minela moda
              na naturalnosc i zaczela byc w modzie kreacja i aberacja.
              reszty szukaj sama.

              • cherry.coke Re: czytaj wyzej 29.10.09, 16:52
                > No jeszcze by mi brakowalo, bym po statystykach Ci grzebal :)
                > raczki posiada - by w googlach poszukac sama?

                Kolezanka pytala o statystyki orgazmow damskich. Po co sie zglaszasz, jak nie masz?

                > GENERALNIE: okolo 100 lat temu (wl tach 1905-1914) minela moda
                > na naturalnosc i zaczela byc w modzie kreacja i aberacja.
                > reszty szukaj sama.

                Moda na naturalnosc? Znaczy te pudrowane peruki, wielkie krynoliny, sztuczne
                pieprzyki, depilowanie wlosow do ciemienia - to sama natura? Gorset tez jest
                wczesniejszy niz XIX wiek.
                • cherry.coke Re: czytaj wyzej 29.10.09, 16:52
                  Tfu, XX wiek.
                • obrotowy raz jeszcze :czytaj wyzej 29.10.09, 16:56
                  c
                  > Kolezanka pytala o statystyki orgazmow damskich. Po co sie zglaszasz, jak nie
                  masz?

                  - ja decyduje, czy mam czy nie :)
                  >
                  > > GENERALNIE: okolo 100 lat temu (wl tach 1905-1914) minela moda
                  > > na naturalnosc i zaczela byc w modzie kreacja i aberacja.
                  > > reszty szukaj sama.
                  >
                  > Moda na naturalnosc? Znaczy te pudrowane peruki, wielkie krynoliny, sztuczne
                  > pieprzyki, depilowanie wlosow do ciemienia - to sama natura? Gorset tez jest
                  wczesniejszy niz XIX wiek.

                  - mowimy o czasach poprzedzajacych czasy wspolczesne.
                  a nie o calej historii ludzkosci.
                  a te zaczely sie w latach 1905-1914

                  wiek 19. stawial na naturalnosc i naturalizm.
      • ritsuko Re: Czy to normalne? 29.10.09, 16:26
        A może to nie do końca efekt zakłamania, ale większe możliwości? Gdy Wisłocka
        napisała swoją książkę, zaczęły do niej pisać kobiety, wdzięczne, że ktoś w
        końcu im powiedział co to orgazm. I że mogą go mieć. To samo z Listami intymnymi
        Starowicza. Po prostu wiedza. Wiesz jak była przedstawiana niegdyś masturbacja?
        Jako prosta droga do śmierci- można jeszcze zobaczyć piękne rysunki z tamtych
        okresów- więc ludzie się bali.
        Powszechna pornografia, cyberseks to rzeczy nowe.
        I owszem wymienione przez Ciebie zaburzenia seksualne mog,a się rozwijać, ale
        przyczyn doszukiwałabym się gdzie indziej
    • annjen Re: Czy to normalne? 29.10.09, 16:16
      Cieszę się, że ktoś tak jak ja zauważa absurdy naszej kultury... Mnie to jakoś
      dziwnie przypomina schyłek kultury rzymskiej:)
      • obrotowy Re: Czy to normalne? 29.10.09, 16:22
        annjen napisała:

        > Cieszę się, że ktoś tak jak ja zauważa absurdy naszej kultury... Mnie to jakoś
        dziwnie przypomina schyłek kultury rzymskiej:)

        spokojnie...
        ta upadala 300 lat :)
    • six_a Re: Czy to normalne? 29.10.09, 17:02
      co za znaczenie mają klasyfikacje, skoro większość ludzkości nie odstawia seksu
      mimo nadwagi, ciąży i starości. nawet jak im się wmawia że ble.

      a pociągu do nadmiernie wychudzonych to ja nie znam i w pornolach anorektyczek niet.
      • cherry.coke Re: Czy to normalne? 29.10.09, 17:12
        > co za znaczenie mają klasyfikacje, skoro większość ludzkości nie odstawia seksu
        > mimo nadwagi, ciąży i starości. nawet jak im się wmawia że ble.
        >
        > a pociągu do nadmiernie wychudzonych to ja nie znam i w pornolach anorektyczek
        > niet.

        O, glos rozsadku.
    • 8magdalena8 Re: Czy to normalne? 29.10.09, 21:02
      "normalne" najczesciej znaczy powszechne,a nie zgodne z natura, co
      jest zgodne z natura? dominacja instynktu zycia nad instynktem
      smierci w celu przetrwania gatunku? i dobieranie sobie najbardziej
      plodnej (tzn nie anorektyczki) partnerki? przytoczone przyklady
      nijak mi sie maja do sklasyfikowania ich jako zboczenie i natura,
      nie kazdy facet chce od razu przekazywac swoje geny i to wszedzie
      gdzie tylko moze, wiec jego wybor opiera sie na czyms innym, ale nie
      chodzo o wybor tylko sam pociag, tzn.jego pociag jest nie tak, bo
      jest nieprokreacyjny? podobaja sie anorektyczki bo taka jest
      moda,kiedys moda byla inna, podobaly sie tluste babki, co do seksu
      analnego to seks w ogole jest modny, reklamowany wszedzie, nie ma
      spolecznych zakazow przynajmniej u nas, raczej tredem jest
      poszukiwanie nowosci, oddawanie sie przyjemnosci.denerwuje mnie
      ocenianie pociagu w ta czy w ta strone jako zboczenia, pociag jest
      wyrazem czyichs potrzeb, czyli czyjes natury, niektore pszczoly np
      to robotnice, a inne sie rozmnazaja, nie wszystkie kobiety marza o
      tym by miec dzieci, instynkt macierzynski nie po rowno zostal
      podzielony.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka