elf-999
03.11.09, 13:32
Witam
Zdecydowaliśmy się z moim partnerem na współżycie i on mi tu wyskakuje z
kondonem. Mnie się to kojarzy z prostytutką, nie lubię tego po prostu, a od
dawna się zabezpieczam tabletkami i wpady się nie boję.
Mówię mu, żeby to schował no i skończyło się na tym, ze się speszył i nic z
tego nie wyszło. Rozmawialiśmy potem o tym i on się uparł.
Nie wiem co w tym przyjemnego i dlaczego tak na to nalega.
Macie jakieś pomysły? Przecież sam widział jak biorę tabletki, więc co, wpady
jednak się boi?