bo_gna
08.11.09, 21:56
Jestem w szczesliwym zwiazku z "perspektywami na przyszlosc".
Zwiazek ten jest bardzo silny pomimo tego iż studiujac w innych
miastach (w tym roku oboje konczymy studia) mamy ograniczona
mozliwośc spotkan. Tylko pojawil sie problem, ostatnio mysle o
jednym chlopaku za dużo (nazwijmy go R), chyba sie w nim zakochalam,
ale jednoczesnie dalej kocham tego swojego (K). R jest bardzo
niesmialy i w zasadzie jestesmy tylko na czesc, no ale oboje szukamy
siebie wzrokiem, usmiechamy sie do siebie, uwierzcie ze nawet glupim
przywitaniem potrafi dac mi do zrozumienia ze mysli o mnie wiecej.
Myslicie ze moglabym go zagadac? Czy byloby to nieuczciwe wzgledem
K? Naprawde juz mam dosyc tego swojego stanu, gdy zamiast myslec o K
ogladam sobie na youtube jakies filmiki z wyczynami sportowymi R.
Chciałabym go blizej poznac... Glupio sie z tym czuje, jakbym miala
16 lat a nie 23 ;/ to zakochanie trwa juz prawie dwa lata, odwazyc
sie i do niego zagadac oszukujac w jakis sposob K czy nie ośmieszac
sie i dac sobie spokoj z R? Dzieki za wszelkie mile i niemile
odpowiedzi ;) pzdr