Dodaj do ulubionych

troche bezsensu... podwojnie zakochana ;/

08.11.09, 21:56
Jestem w szczesliwym zwiazku z "perspektywami na przyszlosc".
Zwiazek ten jest bardzo silny pomimo tego iż studiujac w innych
miastach (w tym roku oboje konczymy studia) mamy ograniczona
mozliwośc spotkan. Tylko pojawil sie problem, ostatnio mysle o
jednym chlopaku za dużo (nazwijmy go R), chyba sie w nim zakochalam,
ale jednoczesnie dalej kocham tego swojego (K). R jest bardzo
niesmialy i w zasadzie jestesmy tylko na czesc, no ale oboje szukamy
siebie wzrokiem, usmiechamy sie do siebie, uwierzcie ze nawet glupim
przywitaniem potrafi dac mi do zrozumienia ze mysli o mnie wiecej.
Myslicie ze moglabym go zagadac? Czy byloby to nieuczciwe wzgledem
K? Naprawde juz mam dosyc tego swojego stanu, gdy zamiast myslec o K
ogladam sobie na youtube jakies filmiki z wyczynami sportowymi R.
Chciałabym go blizej poznac... Glupio sie z tym czuje, jakbym miala
16 lat a nie 23 ;/ to zakochanie trwa juz prawie dwa lata, odwazyc
sie i do niego zagadac oszukujac w jakis sposob K czy nie ośmieszac
sie i dac sobie spokoj z R? Dzieki za wszelkie mile i niemile
odpowiedzi ;) pzdr
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: troche bezsensu... podwojnie zakochana ;/ 08.11.09, 22:04
      Odwróć sytuację: twój K. ma taki dylemat: ty stała, "stara" miłość i nowe
      zauroczenie, co być mu radziła?
    • donyaa Re: troche bezsensu... podwojnie zakochana ;/ 08.11.09, 22:07
      Przeżyj sobie ten romansik w wyobraźni, zobaczysz że prędzej czy
      później zauroczenie Ci przejdzie. Nie warto pieprzyć szczęśliwego
      związku na rzecz wielkiej niewiadomej.
    • potworski Ciężka sprawa 08.11.09, 22:09
      Zagadaj do R. W razie gdyby np okazało się, że R jednak nie jest zainteresowany
      to przecież K się o niczym nie dowie. No chyba, że kiedyś przyjdziesz na imprezę
      organizowaną przez K, gdzie przyjdzie W - kumpel R, który wie o waszej historii
      z ust S - byłej dziewczyny R.
      • wanilinowa Re: Ciężka sprawa 08.11.09, 22:12
        potworski napisał:

        > Zagadaj do R. W razie gdyby np okazało się, że R jednak nie jest zainteresowany
        > to przecież K się o niczym nie dowie. No chyba, że kiedyś przyjdziesz na imprez
        > ę
        > organizowaną przez K, gdzie przyjdzie W - kumpel R, który wie o waszej historii
        > z ust S - byłej dziewczyny R.
        >

        ej, a Ty skąd znasz S?
        • potworski Re: Ciężka sprawa 08.11.09, 22:14
          Ja nie znam, ale w czwartej klasie podstawówki jaraliśmy pod garażami szlugi z
          B, który był mocno zaprzyjaźniony z T - bratem S.

          > ej, a Ty skąd znasz S?
          • bo_gna Re: Ciężka sprawa 08.11.09, 23:36
            Nie sądzę by W mnie wydal, juz predzej M, ktora tez zna S i ktora
            wyobraz sobie zalecala sie na jednej imprezie do R jeszcze kiedy ten
            byl z S, ale M jest teraz z P - kuzynem K, ktory poniekad mnie nie
            lubi i pewnie wszystko by mu powiedzial.
    • jane-bond007 Re: troche bezsensu... podwojnie zakochana ;/ 08.11.09, 22:11
      to w ktorym jestes zakochana te 2 lata?
      • bo_gna Re: troche bezsensu... podwojnie zakochana ;/ 08.11.09, 23:50
        2 lata w R... Za wczesniejszymi radami mysle że póki co postaram sie
        trzezwo myslec i odpuszcze sobie to zauroczenie
    • kimmay Re: troche bezsensu... podwojnie zakochana ;/ 08.11.09, 23:55
      znam to

      ciezko

      nie wiadomo co zrobic
    • six_a Re: troche bezsensu... podwojnie zakochana ;/ 08.11.09, 23:56
      R? K?
      R? K?
      R?? K??
      R??? K???
      erka!
      erka!!
      erka!!!
      piiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii...
      eR I Pi
      • laracroft82 Re: troche bezsensu... podwojnie zakochana ;/ 09.11.09, 00:02
        six_a napisała:

        > R? K?
        > R? K?
        > R?? K??
        > R??? K???
        > erka!
        > erka!!
        > erka!!!
        > piiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii...
        > eR I Pi
        >
        >

        ahahahahaha tak sie głosno rozesmiałam ze chyba wszystkich pobudziłam :D
        • six_a Re: troche bezsensu... podwojnie zakochana ;/ 09.11.09, 09:42
          jesu co za profani, przecież bohaterka elegii zeszła.
          albo muszę się nauczyć pisać wiersze
          w końcu
          ;)
    • biala.chmurka Re: troche bezsensu... podwojnie zakochana ;/ 09.11.09, 11:08
      Słuchaj a jak poznajesz "przez zwykłe przywitanie" że on czuje coś więcej? Czym się to objawia?
      Poza tym myślę, że jeśli facio przez 2 lata się Tobą nie zainteresował tzn że albo nei chce, albo również ma jest z kimś w związku - a tego przecież nei wiesz, bo jesteście tylko an "cześć".
      • bo_gna Re: troche bezsensu... podwojnie zakochana ;/ 09.11.09, 16:18
        Kiedys chcial mnie zagadac proszac o notatki i widzialam jak wiele
        nerwow go to kosztowalo ale niestety w ogole nie mialam zajec z tego
        przedmiotu wiec nie moglam pozyczyc... A z tym przywitaniem to
        roznie jest, inteligentny człowiek zawsze cos wymysli ;) ale pewnie
        masz racje, jakby mu zalezalo to chyba inaczej by to wygladalo,
        niepotrzebnie sie zadreczam
    • skarpetka_szara Re: troche bezsensu... podwojnie zakochana ;/ 09.11.09, 16:49
      Jestes jeszcze dzieckiem.
    • bombalska Re: troche bezsensu... podwojnie zakochana ;/ 09.11.09, 20:38
      Dylematy niedojrzalej emocjonalnie nastolatki...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka