IP: 195.92.39.* 21.01.04, 12:38
Czytałem ostatnio wywiad z kobietą filozofem, która miała już 90 lat.
Powiedziała coś takiego "Starość Bogu w ogóle się nie udała". Czytając to
pokiwałem głową, ale zastanowiłem się potem. Starość jest dobra. Pozwala
pogodzić się ze śmiercią (w większości, ona się nie pogodziła). Żal umierać
kiedy jest się sprawnym i pięknym.
Obserwuj wątek
    • Gość: TeDe ufff.. co za cieżar gatunkowy.. IP: 217.11.134.* 21.01.04, 12:43
      Powinieneś zmienić xywe na Tanatos. A ten wątek to tak na dzień babci akurat:)

      ogónie rzecz biorąc, patrząc na moich dziadków myślę że starzy ludzie łatwiej
      przyjmują fakt śmierci i lepiej są na to przygotowani. Myślę jednak, że
      Ktokolwiek-Tam jest , to dobrze to urządził.
      • Gość: xanatos Re: ufff.. co za cieżar gatunkowy.. IP: 195.92.39.* 21.01.04, 12:46
        Co? Dziś dzień babci? Pierwsze słyszę, ale dobrze że słyszę. :)
    • kini Re: Starość 21.01.04, 12:49
      Zależy, jaka starość. Bo jak jest to starość bolesna i zniedołężniała, to nie
      wiem, czy można ją nazwać udaną.

      Moja babcia ostatnio bardzo przeżywała fakt, że musi zacząć używać laski...
      Szkoda mi jej.
    • Gość: Seth Re: Starość IP: *.icpnet.pl 21.01.04, 13:37
      Mysle, ze latwiej jest sie pogodzic ze staroscia i z faktem, ze do smierci juz
      raczej blizej niz dalej, gdy przy spojrzeniu wstecz stwierdzamy, ze bedziemy
      umierac z czystym sumieniem, ze "przezylismy" nasze zycie, ze jestesmy
      zadowoleni z tego, co w zyciu zrobilismy, co osiagnelismy, do czego doszlismy.
      Poza tym kazdy wiek ma typowe dla niego przyjemnosci. Jest sporo rzeczy, ktore
      sprawiaja staruszkom frajde i uprzyjemniaja "jesien zycia". Zal tylko, ze
      naszym babciom i dziadkom funduje sie takie zenujace akcje jak w przypadku
      opieki zdrowotnej i ze dostaja takie marne grosze za dziesiat lat pracy. Ale
      to temat na inna dyskusje.
    • vortex Re: Starość 21.01.04, 15:36
      Gość portalu: xanatos napisał(a):

      > Starość jest dobra. Pozwala
      > pogodzić się ze śmiercią (w większości, ona się nie pogodziła). Żal umierać
      > kiedy jest się sprawnym i pięknym.

      no nie wiem, starość mi sie nie podoba, kobiety muszą jak najszybciej rodzić
      jeśli chcą żeby ich dzieci były dorosłe kiedy ona sie jeszcze nie zestarzała,
      zegar biologiczny zmusza nas do jak najszybszego znalezienia sobie partnera bo
      potem stajemy sie nieatrakcyjni, czasem też niezdoli do poznania nowej osoby na
      tyle by sie zakochać, sprawność fizyczna spada co sprawia że coraz mniej możemy
      zrobić, pamieć zawodzi, :( mnie starość raczej dołuje, im człowiek starszy tym
      trudniej nawiązywać znajomości, człowiek mógłby być cały czas "piękny i młody"
      a jakieś hormony mogłyby przed śmiercią sprawiać że można sie z nią pogodzić,
      zgadzam sie z tą 90-latką, starość sie nie udała

      pozdrawiam
      vortex
    • Gość: m Re: Starość IP: *.energis.pl 21.01.04, 19:11
      Niestety starość się PB nie udała, moja mama tez to powtarza, patrząc np. na
      Papieża. Jak można myśleć że jest udana, kiedy człowiek bez pomocy już nic nie
      zrobi. Myślę że to jest tak urządzone, żeby człowiek by tak życiem sterany
      (albo zupełnie nie kumał już bazy - Alzheimer) - żeby nie histeryzował w
      związku ze swoim zgonem. Bardzo to przykre, na szczeście moi rodzice są
      sprawni, moja babcia zmarła w wieku 90 lat więc liczę że i oni jeszcze długo
      będą ze mną bo bardzo ich kocham.
    • Gość: kalina Re: Starość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 19:56

      Gość portalu: xanatos napisał(a):

      > Starość jest dobra. Pozwala pogodzić się ze śmiercią (w większości, ona się
      nie pogodziła). Żal umierać
      > kiedy jest się sprawnym i pięknym.

      Starość na zawsze pozwala pogodzić się ze śmiercią i zawsze żal umierać.
      Znałam człowieka 70- cio letniego ,chorego, umierającego przez rok. Wszyscy
      wiedzeli, że wcześniej czy później śmierć nastąpi, ale nie on. On wierzył, że
      jeszcze z tego wyjdzie.Już był unieruchomiony przez chorobę, a jeszcze wybierał
      się na wczasy i wszystkim o tym opowiadał.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka