Dodaj do ulubionych

Starość w zachowaniu

28.06.25, 23:03
Z czym Wam się kojarzy starość w zachowaniu? Pomijam kwestie zdrowotne, chodzi mi bardziej o zachowanie.
Z moich spostrzeżeń, oznaki starości to niechęć do wszelakich wyzwań, wyjazdów i braku komfortu. To również niechęć do nocowania poza domem.
To także powrót do rzeczy znanych z dzieciństwa: starych mebli, filiżanek itp. oraz chęć do grzebania w ziemi, uprawa marchewki i wyrywanie chwastów.

Obserwuj wątek
    • mysiulek08 Re: Starość w zachowaniu 28.06.25, 23:05
      no to jeszcze sie nie zestarzalam tongue_out grzebanie w ziemi to po moim trupie wink tudziez starocie wszelakie, no nie - oprocz ksiazek
      komfort to ja zawsze lubilam tongue_out
      • bi_scotti Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 02:18
        mysiulek08 napisała:

        > no to jeszcze sie nie zestarzalam tongue_out grzebanie w ziemi to po moim trupie wink

        Ja tam jestem juz raczej stara (no moze starawa tongue_out) a wciaz milosc do ziemi mnie nie dopadla - gardening a kysz! Cheers.
      • engine8t Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 20:40
        mysiulek08 napisała:

        >grzebanie w ziemi to po moim trupie wink

        To chyba masz gwarantowane ?

    • simply_z Re: Starość w zachowaniu 28.06.25, 23:10
      Co jest zlego grzebaniu w ziemii?
      • alina460 Re: Starość w zachowaniu 28.06.25, 23:11
        Nic, ale głównie seniorzy mają na to czas, więc tak mi się kojarzy.
        • pepsi.only Re: Starość w zachowaniu 28.06.25, 23:16
          big_grin To powiedz to tym wszystkim młodym, którzy rzucili się żeby kupować rodosy i uprawiać pomidorki koktajlowe w donicach na balkonach. Moda rozkręcała się powoli, co się działo w czasie pandemii- chyba nie trzeba przypominać. Tymczasem lockdawny minęły, ale moda na warzywniki, podwyższone grządki, wyściełanie rabat kartonami etc trwa.
        • simply_z Re: Starość w zachowaniu 28.06.25, 23:18
          Bo ja wiem....
        • nangaparbat3 Re: Starość w zachowaniu 28.06.25, 23:30
          To nie jest tylko kwestia czasu. Miałam kotkę, która dopiero jakvsie zrobiła bardzo stara zaczęła wychodzić z domu, potrafiła wyskoczyć przez balkon i siedzieć potem w krzaczkach, na ziemi. Sam zapach ziemi ma w sobie coś wyjątkowo ożywczego. Pamiętam też kolegę, wtedy dwudziestolatka, który opowiedział mi, że chciał się zabić, pojechał do lasu, miał sznur, i jeszcze na moment położył się na ziemi - poczuł jej zapach i odzyskał chcec do życia, wrócił do domu.
          • trina45 Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 01:51
            omg chyba cos w tym jest....uwielbiam zapach chodnika we Wroclawiu gdy pada deszcz , odrazu czuje ze zyje...
            • nangaparbat3 Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 02:37
              Też to czuję, zwłaszcza wiosna i jesienią. Grzebania nie znoszę i nie uprawiam, ale wiele lat temu grzebałam w ziemi ukochaną kotkę i bardzo mocno poczułam spokój, ukojenie.
              Grecy mieli tytana Anteusa, który dotykając ziemi (był synem Gai) odzyskiwał natychmiast siły.
              • nangaparbat3 Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 02:38
                Grzebania w ogródku nie znoszę, ale to dlatego, że moja babcia chciała go uprawiać naszymi rękami.
          • pffpffpff Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 07:43
            Bo ziemia uziemia. Zabiera z nas złą energię.
            Nic tak nie uspokaja, jak dotknięcie czołem o ziemię (z trawą, nie asfalt) i właśnie ten zapach, inny o każdej porze roku, ale zawsze kojący. Polecam
          • nenia1 Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 09:11
            Na mnie tak działają drzewa, nic mnie tak nie uspakaja jak drzewa, dotyk kory, szum liści, chłód jak daje drzewo latem. Drzewa liściaste, a już szczególnie brzozy, kocham też jarzębiny.
        • pade Re: Starość w zachowaniu 28.06.25, 23:34
          alina460 napisała:

          > Nic, ale głównie seniorzy mają na to czas, więc tak mi się kojarzy.

          U mnie na końcu ulicy jest mini osiedle mini domków. Sami młodzi tam mieszkają. Zdziwiłabyś się gdybyś zobaczyła ile poupychali zielonego na małych działeczkach.
        • marta.graca Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 09:46
          Ja się balkonowymi doniczkami zajmuję w weekendy, nie wymagają jakoś bardzo dużo czasu.
    • arabelax Re: Starość w zachowaniu 28.06.25, 23:16
      moze właśnie przez zdrowie ten brak chęci do wyjazdów i wyzwan.
      niechęć do braku komfortu to chyba nie starość smile
      • alina460 Re: Starość w zachowaniu 28.06.25, 23:18
        Tak, da się to wszystko wyjaśnić. Chodzi o to, że to takie symptomy.
        • nangaparbat3 Re: Starość w zachowaniu 28.06.25, 23:34
          Moja mama straciła chęć do wyjazdów, nocowania poza domem. Jeszcze niedawno ciągle gdzieś jeździłyśmy, ale dwa lata temu przeszła dość ciężką chorobę, ma mniej sił, używa laski. Martwię się, ale czas to nie tylko pieniądz. Rocznik 30.
          • aandzia43 Re: Starość w zachowaniu 28.06.25, 23:45
            Czyli mama do dziewięćdziesiątki była młoda smile Teraz chce sobie trochę odpocząć. Z tego co piszesz od lat o mamie wynika mi że to wyjątkowa pani smile
            • nangaparbat3 Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 00:37
              No tak. Można z nią o wszystkim rozmawiać, dużo czyta, jest bardziej na bieżąco ze wszystkim ode mnie. Wciąż jest dla mnie wsparciem. W ziemi nie grzebie wink Ale poi okoliczne ptactwo. Zaczęło się od srok, teraz przylatuje wszelki rodzaj 🙂
              • inaccessible_rail Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 07:17
                Manga, pozdrawiam Twoją Mamę której jestem wielką fanką 🙂
          • trina45 Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 01:53
            fajnie
      • bulzemba Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 19:55
        Niekoniecznie. Część ludzi nadmiernie sknerowata właśnie na starość się robi.
    • marusia_ogoniok_102 Re: Starość w zachowaniu 28.06.25, 23:25
      O. Czyli, biorąc pod uwagę, że właśnie zamierzam spędzić noc na lotnisku bo mi było szkoda funtów na hotel na te ostatnie kilka godzin pobytu w Anglii (lot bardzo rano) - jestem jeszcze bardzo młoda tongue_out
      • mmoni Re: Starość w zachowaniu 30.06.25, 01:13
        O, Marusia! byłam właśnie ciekawa, jak było w UK.
    • pepsi.only Re: Starość w zachowaniu 28.06.25, 23:26
      alina460 napisała:

      > Z czym Wam się kojarzy starość w zachowaniu? Pomijam kwestie zdrowotne, chodzi
      > mi bardziej o zachowanie.
      > Z moich spostrzeżeń, oznaki starości to niechęć do wszelakich wyzwań, wyjazdó
      > w i braku komfortu. To również niechęć do nocowania poza domem.

      I tak, i nie. To kwestia osobnicza. Znam i młodych, którzy pod namiot to nigdy, i starszych, którzy wciąż prowadzą harcerski tryb wakacjnego wypoczynku.
      Ale z drugiej strony, nie ma co się dziwić- z wiekiem i doswiadczeniem życiowym poprawia się status finansowy, to i standard życia poprawia się, i wymagania rosną.

      > To także powrót do rzeczy znanych z dzieciństwa: starych mebli, filiżanek itp.
      bzdura, to kwestia gustu.

      > oraz chęć do grzebania w ziemi, uprawa marchewki i wyrywanie chwastów.
      bzdura do kwadratu



      Wg mnie to, coraz mniej zainteresowań, coraz mniejsza otwartość na nowe, oczywiście technologie ale też zasklepianie się we własnych poglądach i upieranie się przy swoim zdaniu, i co mi tu będą mówić, zawsze się tak robiło i kropka. Starość to często bycie upierdliwym, robienie na złość, i ma być po mojemu.
    • piwoniawpiwnicy Re: Starość w zachowaniu 28.06.25, 23:38
      Marudzenie, jojczenie, brak ciekawości nowego i krytyka świeżego czy odmiennego.
      Stagnacja i regres mentalny, powroty do przeszłości i przedszkoli.
      Upór, konserwatyzm, apatia, brak energii, logiki, zbieractwo, zatrzaśnięcie na współczesność, brak chęci uczenia się, etc.
      • wrota.do.lasu Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 08:37
        To często objawy depresji
      • ardzuna Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 12:11
        piwoniawpiwnicy napisała:

        > Marudzenie, jojczenie, brak ciekawości nowego i krytyka świeżego czy odmiennego
        > .

        Biedna 16-latko, stare 36-latki ci zrzędzą nad uchem.
    • 3-mamuska Re: Starość w zachowaniu 28.06.25, 23:57
      Grzebie sie w ziemi zeby się przyzwyczaić 🫣
      Gromadzenie rzeczy, inny styl np. Poduszki na kanapę we kwiaty, inne zapachy.
      Inny styl ubierania i butow.
      • homohominilupus Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 00:48
        3-mamuska napisała:

        > Grzebie sie w ziemi zeby się przyzwyczaić 🫣


        Do przebywania w ziemi? 😄
        > Gromadzenie rzeczy, inny styl np. Poduszki na kanapę we kwiaty, inne zapachy.
        >
        > Inny styl ubierania i butow.
        >
        >
        • nangaparbat3 Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 02:43
          Taki żarcik. Ale w sumie w ziemi coś jest, już wiele razy tu pisałam, że chciałabym żeby mnie po śmierci po prostu zawinęli w prześcieradło i zagrzebali. Ziemia otula.
      • nick_z_desperacji2 Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 13:42
        Styl butów zazwyczaj nie ma wiele wspólnego ze starzeniem się mentalnym, tylko ze stanem nóg, latami wciśniętych w niewygodne buty, bo "kobiece i tak wypada". Popatrz na halluksy wielu starszych osób, od samego patrzenia boli. Teraz coraz więcej kobiet jednak zwraca uwagę na zdrowie i podejrzewam, że różnica na starość taka duża nie
      • snakelilith Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 13:55
        3-mamuska napisała:


        > Inny styl ubierania i butow.


        No ale jakie to niby buty nosi się na starość? Prawie wszystkie seniorki, czyli panie 65 plus w autobusie noszą dziś sneakersy, albo w upały sportowe sandały. Dokładnie tak samo jak nastolatki. Ortopedyczne buty w brudnym beżu wymierają wraz z wymieraniem pokolenia mojej babci. Kobiety, które dziś mają 80 lat były młode w szalonych modowo latach 70 tych i nie mają problemów ze sportowym obuwiem. Co najwyżej nie noszą szpilek, ale kto je dziś poza czerwonym dywanem nosi? I na szczęście moda na te wszystkie kaczuszki i inne paskudne pseudo kobiece buty też już przeszła.
        • grazyny Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 19:16
          Ty tak na serio?? Zobacz do ostatniego wątku o butach, który założyła Szarm, 80% butów stamtąd nie założyłaby nawet moja 70 letnia babcia.
    • b.bujak Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 00:06
      mój tata mówil, że starosc jest wtedy, kiedy człowiek już przestaje marzyć...

      moja mama w wieku 78 lat wsiadła pierwszy raz w życiu w samolot i poleciała pospacerować po Alpach smile
      • princesswhitewolf Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 01:00
        Moja matka w wieku 72 lat udala sie na emigracje
        • gryzelda71 Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 07:25
          Na takiej emigracji to i moja ciotka jest. U córki.
      • marta.graca Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 09:48
        I kiedy przestaje mu "się chcieć ".
    • mikams75 Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 00:08
      Zwolnione myslenie, ruchy tez bardziej powolne i ostrozne.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 00:48
      Jeśli to są oznaki starości, to ja musiałam się urodzić od razu stara.
      Odkąd pamiętam lubiłam grzebać w ziemi i nie znosiłam wyjazdów, i nocowania poza domem, a komfort zawsze był moim priorytetem. No i zawsze uwielbiałam stare meble, najbardziej te z poprzedniego życia.
      • hrasier_2 Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 00:56
        By coś uprawiać to trzeba mieć siłę. Także wyrywać chwasty. Jeden lubi spokój w domu i dobry film. Drugi musi podróżować. Nie ma reguły na to. I to nie jest starość.
      • bi_scotti Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 02:22
        mamtrzykotyidwato5 napisała:

        > Jeśli to są oznaki starości, to ja musiałam się urodzić od razu stara.

        Sa tacy ludzie. Pamietam jeszcze ze sutiow pewna Kasie - juz w wieku 20 lat byla jakas taka stara w zachowaniu, mysleniu, decision making, expectations ... Not fun, eh uncertain Life.
        • bi_scotti Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 02:23
          studiow*
    • homohominilupus Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 00:49
      Nigdy nie lubiłam spać poza domem ani grzebać w ziemi. To jestem starą czy nie?
      • hanusinamama Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 19:18
        Grzebię od kiedy umiem chodzić...od urodzenia jestem stara smile
    • eva_evka Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 00:59
      W takim razie jestem stara od dzieciństwa smile komfort zawsze był dla mnie ważny.
    • princesswhitewolf Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 00:59
      Cale zycie niechetnie wyjeżdżam bo ciagle z roboty mnie wysylali, cale zycie grzebie w ziemi od dziecinstwa ( u babci w ogrodku), tak bardzo lubilam starocie ze nawt kiedys poszlam na kierunek studiow z tym zwiazany.

      Takze teoria nie za bardzo
    • al_sahra Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 01:08
      Ja mam w otoczeniu wiele osób, które w starszym wieku bardzo dużo podróżują, chcąc nadrobić lata intensywnej pracy i krótkich urlopów. Kryterium obawy przed opuszczaniem domu na pewno się nie sprawdza. Obawa przed nowymi wyzwaniami też nie, bo wielu z nich zaczyna nowe hobby, udział w zawodach sportowych itp. Z kolei grzebanie w ziemi uwielbiałam od dzieciństwa, obecnie znacznie rzadziej to robię niż w młodości.

      Natomiast zauważyłam zjawisko, które oczywiście nie dotyczy wszyskich starszych osób, ale na pewno nasila się na starość, zwłaszcza u kobiet - skłonność do drobiazgowego interesowania się historią życiową innych ludzi. Niekończące się opowieści typu “oni mieli troje dzieci, dwóch chłopców i dziewczynkę. Starszy został chirurgiem i pracuje w Mount Sinai w Nowym Jorku. Młodszy jest gdzieś w Oregonie, ale zapomniałam, co robi, chyba się ożenił. A ich córka mieszka w Paryżu…” itd. itd., podczas gdy słuchacz z trudnością hamuje ziewanie.
      • bmtm Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 01:25
        Wsiokowatość zawsze wychodzi.
        • al_sahra Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 07:14
          bmtm napisał(a):

          > Wsiokowatość zawsze wychodzi.

          ??

          Do czego to ma być komentarz?
        • aandzia43 Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 10:54
          To niekoniecznie wsiokowatość w znaczeniu wciskania nosa w nieswoje sprawy, choć może być i tak. To często "biograficzność", potrzeba zatrzymania pamięci o ludziach którzy przeminęli. Włącza się na starość.
          • bmtm Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 12:23
            Nie u każdego się włącza. Mój ojciec zmarł w zaawansowanym wieku, pracując jednak do ostatnich miesięcy życia. Zupełnie nie wspominał zmarłych członków rodziny, nie żył przeszłością, nie interesowały go plotki. Z okazji wszystkich świętych odwiedzal groby rodzinne bo akurat miał pod drodze na wycieczkę w góry. Inaczej zapewne by tego nie robił.
          • wapaha Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 14:02
            dodałabym, że jest to również potrzeba relacji i interakcji z drugim człowiekiem..starość to często samotność
            • al_sahra Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 15:44
              wapaha napisała:

              > dodałabym, że jest to również potrzeba relacji i interakcji z drugim człowiekie
              > m..starość to często samotność

              Ostatnio znajoma opowiadała mi o przyjęciu, na które zaprosiła jakieś nieznane mi osoby. Włączyła się jej “biograficzność” i musiałam wysłuchać masy szczegółów, które ani mnie nie obchodzą, ani ich nie zapamiętam. Ale dla niej są ważne, bo podtrzymują jej relację z tymi osobami.
          • al_sahra Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 15:42
            aandzia43 napisała:

            > To często "biograficzność", potrzeba zatrzymania pamięci o l
            > udziach którzy przeminęli. Włącza się na starość.

            Podoba mi się słowo “biograficzność”, dobrze oddaje to zjawisko. Z tym, że nie zawsze chodzi o zatrzymanie pamięci. Zauważam to też w kontekście rozmów o współczesnych znajomych, w tym całkiem młodych, a do tego - i to jest clou - nieznanych słuchaczowi. Wtedy raczej chodzi o to, o czym pisze Wapaha - potrzeba kontaktu z ludźmi.
          • pade Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 19:38
            aandzia43 napisała:

            > To niekoniecznie wsiokowatość w znaczeniu wciskania nosa w nieswoje sprawy, cho
            > ć może być i tak. To często "biograficzność", potrzeba zatrzymania pamięci o l
            > udziach którzy przeminęli. Włącza się na starość.
            >
            Podoba mi się ta "biograficzność"smile
    • bi_scotti Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 02:27
      Zakladajac, ze "starosc" ma byc czyms negatywnym (???), to wedlug mnie jest to kwestia postrzegania swiata, gotowosci na wyzwania, gotowosci na good & bad surprises, checi bycia challenged etc. I de facto niewiele ma to wspolnego z kalendarzowym wiekiem czy mozliwosciami fizycznymi - to ma sie w glowie smile Cheers.
    • majenkirr Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 03:22
      alina460 napisała:
      > Z moich spostrzeżeń, oznaki starości to niechęć do wszelakich wyzwań, wyjazdów i braku komfortu. To również niechęć do nocowania poza domem.



      To ja się urodziłam stara🤣🤣
      • bmtm Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 18:17
        jeden z bliskich członków mojej rodziny (zmarł w okolicach 80 r.ż) był najbardziej aktywny turystycznie w okresie ostatnich lat przed śmiercią. Zwiedził wtedy sumarycznie więcej niż przez całe wcześniejsze życie. Jako człowiek w średnim wieku zupełnie nie lubił turystyki.
    • mizantropka_20 Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 06:13
      Z wymienionych niechęć nocowania poza domem
    • kocynder Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 06:16
      "powrót do rzeczy znanych z dzieciństwa: starych mebli, filiżanek itp. oraz chęć do grzebania w ziemi, uprawa marchewki i wyrywanie chwastów"

      No to ja jestem stara od czasów nastoletnich... big_grin Od przysłowiowego zawsze lubiłam mieć "swoje", oswojone miejsca, swoje miejsce przy stole, swój tapczan/łóżko (nie znoszę wymieniać i robię to tylko z konieczności!), swoją filiżankę (inną do kawy inną do herbaty). Od zawsze lubiłam mieć swoje kwiaty czy to w gruncie czy w doniczkach...
      Dla mnie "starość w zachowaniu" to raczej zamknięcie się na świat. Niechęć do poznawania nowych spraw, nie interesowanie się niczym bieżącym... No i bardziej "filozoficznie" - w którymś serialu chyba ktoś mówi, że"Starość zaczyna się wtedy, kiedy nie masz koło siebie nikogo, do kogo możesz powiedzieć "A pamiętasz...?"...". I coś w tym jest.
      • dreg13 Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 08:36
        Moja koleżanka po pobycie w szpitalu z powodu depresji dostała niemal zakaz interesowania się sprawami bieżącymi. Nawet nie wiedziała, że są wybory. Normalnie pracuje, wychowuje dzieci. Zauważyłam, że coraz więcej młodych osób tak ma, bo niestety to interesowanie nie polega na wchłonięciu całego ścieku. Po obejrzeniu faktów, wiadomosci czy innego programu informacyjnego człowiek czasem ma ochotę strzelić sobie w łeb.
        Trudno też powiedzieć, co jest bieżàce. Nowe środki na ślimaki też są bieżące.
      • bezmiesny_jez Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 12:10
        >Od przysłowiowego zawsze

        Jakie przysłowie masz na myśli?
      • al_sahra Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 15:58
        kocynder napisała:

        > "No i bardziej
        > "filozoficznie" - w którymś serialu chyba ktoś mówi, że"Starość zaczyna się wte
        > dy, kiedy nie masz koło siebie nikogo, do kogo możesz powiedzieć "A pamiętasz..
        > .?"...". I coś w tym jest.

        To niezupełnie tak. W takim momencie to nie tyle starość się zaczyna (bo zaczyna się wcześniej), co okazuje się, że pora umierać, bo jest się ostatnim pozostałym przy życiu ze swojego pokolenia. Ja pamiętam osoby, które tak mówiły i ta sytuacja była dla nich źródłem depresji.
    • cegehana Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 06:59
      Moim pierwszym skojarzeniem jest deprecjonowanie młodych: dzisiejsze czasy gorsze od wczorajszych, młodzi są "metrykalnie dorośli" i nic nie rozumieją.
      • aandzia43 Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 16:36
        Tak, dobre skojarzenie. Stosując to kryterium muszę stwierdzić że niektórzy zaczynają starość około czterdziestki tongue_out
    • ritual2019 Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 09:02
      Z nuda, gnusnoscia, przywiazaniem do archaicznych pogladow (ale to czesciowo wynika z mentalnosci) zwezajacymi sie horyzontami.
      • nuta15 Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 09:15
        Starość w zachowaniu kojarzy mi się z niechęcią do zmian w różnych aspektach życia, negacją wszystkiego co nowe, co zaburza codzienną dotychczasową rutynę, sztywnością poglądów, brakiem tolerancji i przekonaniem, że tylko ja mam rację.
    • witamina_d_3 Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 09:32
      Niechęć do aktywności fizycznej (może być i grzebanie w ziemi) i popadanie w "niedasizm" i "nigdysiętegonienauczyzm" w stosunku do zdobyczy cywilizacji.
      • simply_z Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 09:40
        Akurat grzebanie w ziemii to swietna aktywnosc fizyczna....
        • swiecaca Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 10:12
          ZIEMI !!! Błagam, jedno i
          • simply_z Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 11:51
            Oj masz racje , jedno i.
        • witamina_d_3 Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 10:20
          Zależy z jakiego progu startujesz
          • simply_z Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 11:52
            Moi rodzice dzieki temu utrzymuja sie w formie, w przeciwienstwie do blokowych kolegow.
            • witamina_d_3 Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 16:34
              To prawda, moi podobnie smile
      • nick_z_desperacji2 Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 13:46
        Niechęć do aktywności czy stan zdrowia niepozwalający? Moja babcia z lasu mogła nie wychodzić, odkąd pamiętam, jagody, grzyby, spacery. Od 2-3 lat nie jeździ, choć chciałaby. Zwyczajnie nie da rady.
        • wapaha Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 14:06
          nick_z_desperacji2 napisała:

          > Niechęć do aktywności czy stan zdrowia niepozwalający? Moja babcia z lasu mogła
          > nie wychodzić, odkąd pamiętam, jagody, grzyby, spacery. Od 2-3 lat nie jeździ,
          > choć chciałaby. Zwyczajnie nie da rady.

          to problem typu : co było pierwsze, jajko czy kura
          jednakże głosy naukowców i lekarzy, którzy aktywność fizyczną traktują priorytetowo jako jeden z głównych warunków zachowania dobrego zdrowia wskazują, że najpierw jest niechęć ( lenistwo, wygoda) a potem nakładają się na to nawarstwiające problemy zdrowotne
          Babcia - jeżeli nie może chodzić po lesie- może próbowac innej aktywności ruchowej, która wpłynie dobrze na jej ukł. krążenia, oddychania, wydalania, stan stawów i psychikę ( stacjonarne ćwiczenia, gimnastyka )
          • nick_z_desperacji2 Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 14:34
            Babcia od zawsze stara się codziennie wychodzić na spacer i widzi, że te spacery musiała skorcić, jak wchodzi na 3 piętro, to musi odpocząć w połowie, jeszcze 2-3 lata temu wchodziła od razu. Niestety, 86 lat i problemy z sercem robią swoje i samymi chęciami się tego nie oszuka.
            • wapaha Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 14:36
              babcia jest super, że się rusza- a że zakres się zmienił, to nie ma się co dziwić
              być może gdyby nie jej aktywność byłaby w dużo gorszym stanie lub już by nie żyła
              buziaki dla niej!
            • nick_z_desperacji2 Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 14:42
              To samo dotyczy wyjazdów, braku komfortu, nocowania poza domem, część nigdy tego nie lubiła, część lubiła, ale już nie daje rady. Mam wrażenie, że ta "starość" w wątku traktowana jest jak coś negatywnego. Ludzie starsi często nie lubią np. filmów z przemocą, wolą "Nad Niemnem" niż najnowszy kryminał, ale ta inność nie jest zła, przeciętna ematka też już nie zachowuje się jak rycząca dwudziestka. Problemem jest nie wiek, tylko rodzaj zapuszczenia się intelektualnego, które może być niezależne od wieku.
              • wapaha Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 15:37
                nick_z_desperacji2 napisała:

                Mam wrażenie, że ta "starość
                > " w wątku traktowana jest jak coś negatywnego.

                hm
                a jest pozytywna ?
                ( nie pasuje mi samo słowo, którego użyłaś "negatywna" - napisałabym raczej : trudna)
                rodzimy się z wyrokiem śmierci, każdego dnia zbliżamy się do niej, doświadczamy i obserwujemy zmiany naszego ciała, ducha i psychiki, obserwujemy to samo u naszych bliskich- i cierpimy.
                Starzenie się nie jest łatwe, bo zmienia się wszystko i to na gorsze- ten wąski moment gdy nie ma chorób/bólu/obowiazków nad innymi/względna stabilność finansowa/ - trwa dość krótko
        • witamina_d_3 Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 16:24
          No jak piszę "niechęć" to najprawdopodobniej mam na myśli "niechęć" a nie "stan zdrowia niepozwalający" 🤷‍♀️ język polski jest rudny ale bez przesady.
          • witamina_d_3 Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 16:24
            Trudny
          • grazyny Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 19:19
            Dyskutujesz z Wapahą ona musi rozetrzeć post na atomy i przeanalizować każdą literkę.
            • witamina_d_3 Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 20:51
              Nie, to akurat nick z desperacji rozciera tym razem
      • taki-sobie-nick Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 22:25
        zdobyczy cywilizacji.

        Przygłupi bot na linii informacyjnej to nie jest żadna "zdobycz cywilizacji", tylko efekt chciwości firmy.

        Wiele z tych rzekomych "zdobyczy" to są zwyczajne upierdliwości i trudności cywilizacji.
    • primula.alpicola Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 09:37
      Na starość ciągnie do ziemiwink mnie to jeszcze nie dotknęło, niczego nie uprawiam, aż szkoda, bo warunki wymarzone. Na pytania zatroskanych odpowiadam że to Rezerwat, nie wolno niczego ruszać.
      Niechęć do wyzwań, tak. I chęć posiadania świętego spokoju.
      • chatgris01 Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 11:13
        Chęć posiadania świętego spokoju to ja mam od dziecka...
        • snakelilith Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 12:52
          chatgris01 napisała:

          > Chęć posiadania świętego spokoju to ja mam od dziecka...
          >

          No to jesteś od dziecka stara. wink
          Ale nie martw się, nie jesteś jedyna, ja mam podobnie. Może tylko w młodszym wieku człowiek jest gotowy na więcej społecznych kompromisów i robi rzeczy, nad których sensem się nie zastanawia, bo "wszyscy tak robią". Dla mnie właśnie młodość z czymś takim się kojarzy i nie jest to coś, co oceniam pozytywnie. Z wiekiem mentalny opór na takie rzeczy rośnie, coraz silniejsze stają się indywidualne cechy i coraz łatwiej o asertywność. Robisz to co chcesz i lubisz, a nie coś, co chcieliby byś robiła inni.
          Może nie każdemu się udaje, niektórzy nie potrafią się już wyrwać z przymusów, inni żałują, że wcześniej nie wiedzieli co jest w życiu dla nich ważne i dlatego starość często frustruje, ale na szczęście nie wszystkich.
          • deszczu_kropelka Re: Starość w zachowaniu 30.06.25, 11:23
            "...somebody said that as you get older you become the person you always should have been" Bowie
        • primula.alpicola Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 14:00
          chatgris01 napisała:

          > Chęć posiadania świętego spokoju to ja mam od dziecka...
          >

          A mnie się niedawno włączyła, wraz z postawą "wdupietomam".
          • chatgris01 Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 17:39
            Postawę "wdupietomam" wypracowałam sobie około 25 roku życia i od tego czasu tylko rozwijam tongue_out
      • snakelilith Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 13:11
        primula.alpicola napisała:

        > Na starość ciągnie do ziemiwink mnie to jeszcze nie dotknęło, niczego nie upraw
        > iam, aż szkoda, bo warunki wymarzone.

        Moi rodzice całą młodość grzebali w ziemi. Głównie dlatego, że to był to sposób na odciążenie domowego budżetu i dojście do świeżych warzyw i owoców. Ale w wieku średnim plus przestali, bo wszystko można było kupić na bazarkach.
        Ja osobiście też miałam zawsze coś na balkonie, bo balkon duży, więc nawet pomidory i sałatę miałam Ale to nie jest takie łatwe - mrówki, mszyce, susza, coś tam jeszcze. Roboty czasem więcej niż pożytku. Teraz więc nic nie mam i tak sobie myślę, że na starość, jak się wyprowadzimy z miasta i będą miała (może) ten malutki ogródek, to sobie różyczkę posadzę, ale przypuszczam, że skończy się na tym, że sięgnę po mieszankę nasion pt. "kolorowa łąka". Ale wtedy pewnie kleszcze będą, więc nie wiem. Brytyjski trawnik? wink
        • aandzia43 Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 16:41
          "Brytyjski trawnik? wink".

          Trzeba często kosić tongue_out
    • zerlinda Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 09:44
      Komfort lubię od zawsze
    • marta.graca Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 09:45
      Oglądanie i słuchanie tylko starych filmów i piosenek "z mlodosci", ciągłe wspominanie, jak to było za młodu, narzekanie na dolegliwości i ogólne "jaka ja jestem stara", niechęć do korzystania z technologii np. komórki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka