Dodaj do ulubionych

czy istnieją normalne ubrania w rozmiarze 44?

23.01.04, 12:58
Mam rozmiar 44 co w naszym pięknym kraju oznacza nie lada problem z ubraniem
się, mimo że mieszkam w W-wie gdzie sklepów pełno. Od kiedy mi się przytyło
wchodzę jedynie do Vero MOdy i H&M( którego zresztą bardzo nie lubię)- inne
sklepy po prostu dla mnie nie istnieją. Nie chce mi się korzystać z usług
krawcowych bo się na to za długo czeka. Jestem młoda i sklepy XXL z
zielonymi garsonkami zdecydowanie odpadają. Fajne spodnie nma siebie
znlazłam...po roku szukania.
Czy któraś z was miała podobny problem i znalazła na niego rozwiązanie?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: kohol Re: czy istnieją normalne ubrania w rozmiarze 44? IP: *.crowley.pl 23.01.04, 13:08
      Znam tę mękę i miałam na to tylko jedną receptę - Kubus i KappAhl :)
      Poza tym moja mama ma koleżankę, która sprowadza markowe ubrania w różnych
      rozmiarach - bardzo fajne. Niestety - w Białymstoku...

      Ps. Możecie mi pogratulować - już noszę spodnie 42,które powoli, powoli.... się
      rozciągają ;)
      • clodine Re: czy istnieją normalne ubrania w rozmiarze 44? 23.01.04, 15:08
        oo a gdzie w bialymstoku? :)) mieszkam tam juz prawie to moze bym sobie cos
        kupila ;)
        niestety oprocz wielkich rozmiarow jestem tez dosc wysoka - 178 cm, takze
        dostac cos odpowiedniego dlugoscia jest praktycznie niemozliwe w normalnym
        sklepie z damska odzieza. spodnie najczesciej kupuje meskie, niestety odstaja w
        pasie, wiec musze je przerabiac troche. ale przynajmniej na dlugosc i szerokosc
        sa dobre ;) bluzki i swetry calkiem fajne i stosunkowo niedrogie mozna dostac w
        sklepach top secret. mam od nich calkim fajna kurtke puchowa i sweterek L-ke, a
        byly i wieksze :)) a i siostra po urodzeniu dziecka na swoj wielki biust kupila
        u nich calkiem ladne i eleganckie bluzki pod zakiet.
        jednak fakt faktem u nas dla mlodych kobiet o wiekszych rozmiarach niestety
        ciezko znalezc cos normalnego i modnego do ubrania.
        • Gość: kohol Re: czy istnieją normalne ubrania w rozmiarze 44? IP: *.crowley.pl 23.01.04, 15:26
          Na rynku - jest tam taki pawilon (obok niego sprzedają zwierzątka w niedziele),
          tam na końcu jest stale oblegane stoisko takiej pani... Można naprawdę coś
          fajnego znaleźć (ostatnio zaopatrzyłam się w trzy pary spodni, w tym jedne
          śliczne eleganckie Esprit, rozmiar 42, ale i 46 spokojnie można znaleźć, no i
          dwie pary spodni bojówkopodobnych; są też bluzki).
    • sklonowana40 Re: czy istnieją normalne ubrania w rozmiarze 44? 23.01.04, 13:21
      W Krakowie to tez problem nielada. Skelpy XXL nie tylko oferuja odziez w
      stylu "imieniny cioci Heli", ale i bardzo droga. Ja mam 44 i kupuje raczej
      z "lapanki", chcoiaz znalazlam pare sklepow, gdzie sa wieksze rozmiary, chociaz
      raczej klasycznych fasonow. Sa to na ogol sklepy typu "konfekcja damska" czyli
      roznosci - na wiejskie wesele i na inne okazje. A ostatnio znalazlam
      prywatnego "wytworce" ubran meskich i "mundurkow" damskich pare km od Krakowa -
      na tych niemiarowych tez szyja, albo maja juz gotowe!
      A co do problemow, to ja mam np. zgrabne nogi, a spodnice w rozmiarze 44
      juz "musza" byc do pol lydki:-( Nie mowie juz o problemie "upchniecia" biustu w
      zakiety dla "malych dziewczynek".
      A Ty i tak masz szczescie;-), bo ja spodni nie moge kupic juz od bardzo dawna.
      Podaj prosze marke, moze poszukam w firmowym sklepie w Krak. Pozdrawiam
    • ka2 Re: czy istnieją normalne ubrania w rozmiarze 44? 23.01.04, 13:28
      no żesz, a ja ostatnio próbując kupić coś na wyprzedaży w Solarze i Claire
      denerwowałam się, że tylko te największe zostały
      tyle, że te ciuchy są normalne ale ceny mają zaporowe
      • Gość: m Re: czy istnieją normalne ubrania w rozmiarze 44? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 13:36
        Mam ten sam problem, kupuję 4 w Jackpocie, a ostatnio jest tam nawet 5 -
        naprawdę duże. spodnie nabyłam ostatnio w sklepie Olsen - ładne proste czarne
        z bawełny z domieszką lycry, (kraków - Sławkowska). Lubię tez markę Bianca -
        czasem tam można coś znaleźć. Niestety te ceny...
    • da_tura Re: czy istnieją normalne ubrania w rozmiarze 44? 23.01.04, 13:38
      Witam Cię serdecznie - mam również rozmiar 44 i taki sam problem. Jeżeli o mnie
      chodzi - polecam Adler, zwłaszcza jeśli chodzi o spodnie. Jeżeli jesteś z
      Warszawy - są tam chyba dwa sklepy, jeden Warszawa Bemowo, drugi niestety nie
      pamiętam.Nie straszą tam workowate sukienki do pół łydki, nareszcie można się
      ubrać jak człowiek, czyli w zgrabne spodnie, które uwielbiam, a większość
      dostępnych na rynku - po prostu na mnie nie wchodzi:)
      Pozdrawiam serdecznie.
    • capa_negra Re: czy istnieją normalne ubrania w rozmiarze 44? 23.01.04, 13:59
      Swietnie was rozumiem, chociaz mam troche inny problem, a mianowicie 2-3
      romiary róznicy między górą, a dołem.
      Wyglada to tak - jeśli sukienka jest dobra w biuście to niżej moge sie nia
      poprostu owinąć i to 2 x.
      Kostiumy kupuje mierząc tylko marynarke - jesli dopina sie w biuście kupuję i
      biegiem do zaprzyjaźnionej krawcowej na przeróbki zwężać już od ponizej biustu
      do samego dołu.
      Zdaje sobie wiec sprawę jak wygląda propozycja ubraniowa dla pań 44-46
      I zazdrosze tym dla których zakupy to czysta przyjemnośc - dla mnie koszmar
      A rozwiązanie problemu wydaje sie proste - gdyby tak zamiast kupować "cały
      kostium w jednym rozmiarze wisiały te same kostiumy "rozmienione na drobne":
      marynarki oddzielnie, spodnie i spudnice....wtedy góre mogła bym kupić 44 a dół
      40.
      Myśle, że to by sie przyjeło tym bardziej że wiele kobiet ma podobny problem
      z tym, że niektóre w druga strone czyli większy rozmiar w biodrach, mniejszy w
      biuście.
      Pomarzyc zawsze mozna....
      • Gość: ola Re: czy istnieją normalne ubrania w rozmiarze 44? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.04, 14:19
        troszkę z innej beczki; ja noszę 40, czasem 42 i dla mniezakupy to też koszmar,
        bo u mnie z kolei problemem są biodra i w ogóle nogi, jestem typem kobiety -
        gruszki, ostatnio próbowałam kupic sobie modne kozaczki i zafundowałam sobie
        koszmar, żadne nie dopinały się w łydce (te pogardliwe spojrzenia
        sprzedawczyń...:(), w końcu kupiłam w Bacie, nie wymarzone i ze sztucznej
        skóry, no ale są...... a ja nie jestem jakimś monstrum, tylko dobrze zbudowaną
        osobą..... zakupy to dla mnie gehenna, może stworzymy listę fajnych sklepów w
        których 42 - ki mogą się fajnie ubrać?
        pozdr Ola
        p.s. sama wybieram KappAhl, H&M, Solar, Gapa Fashion (spodnie eleganckie),
        Simple (jak potrzebuje do pracy np. garnituru), czasem Jackpot...
        • Gość: kragmel Re: a propos butow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 10:20
          ja noszę 34, a też się na mnie nie dopinają wyższe buty. gdzie tu sens i
          logika? (tzn jakie trzeba mieć do nich nogi??) na własny użytek wymyśliłam, że
          skoro jestem niższa niż przeciętna kobieta, to łydki mi się rozszerzają za
          wcześnie ;-)
          • Gość: ola Re: a propos butow IP: *.man.polbox.pl 24.01.04, 12:31
            rzeczywiście, moze to kwestia budowy łydek, moje też rozszerzaja się za
            wczesnie;), nie są po prostu zgrabne... moze tu tkwi problem...
            pozdr Ola
            • Gość: Agata Re: a propos butow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 15:21
              Mam tajna teorie dotyczaca lydek - ostatnio modne sa meskie w proporcjach
              lydki, takie, ktore sa najszersze w 2/3 wysokosci lydki, typowo kobiece
              najszersze sa w wysokosci 1/2 lydki. To spisek ;)
              • Gość: Miang Re: a propos butow IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.04, 17:01
                Wysokie podbicie też nie jest modne :(
                Jedyne dobre kozaczki jakie znalazłam w tym roku to w Daichmanie śmieszne
                zamszowe na dziwacznym obcasie - zupełnie nie do chodzenia na co dzień.
                Ale nie szukałam zbyt gorliwie, na szczęście mam jeszcze glany, na taką pogodę
                jak teraz idealne.
      • Gość: Miang Re: czy istnieją normalne ubrania w rozmiarze 44? IP: 195.205.148.* 23.01.04, 14:40
        W niektórych sklepach są kostiumy w kawałkach, na pewno widziałam w Quiosque,
        chyba jeszcze w Zarze.
        W mniejszych sklepach mozesz za to próbować negocjować ze sprzedawcą, może się
        zgodzi sprowadzić dla Ciebie te kawałki w różnych rozmiarach.
        • Gość: ola Re: czy istnieją normalne ubrania w rozmiarze 44? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.04, 14:45
          w zarze - taaaaaaaaaaaaaa, kobieto, która 42-ka dobrze wygląda w ciuchach zary,
          jeśli już w cokolwiek się tam zmieści?!, chyba, ze ja tylko mam takiego pecha
          do zary......
          Ola
          p.s. w simple osobno kupujesz spodnie, osobno górę
          O.
          • Gość: Miang Re: czy istnieją normalne ubrania w rozmiarze 44? IP: 195.205.148.* 23.01.04, 15:02
            Sorry nie pomyślalam, ciuchy w Zarze nie sa w moim stylu wiec nawet ich nie
            przymierzam ;)
            • Gość: ola Re: czy istnieją normalne ubrania w rozmiarze 44? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.04, 15:05
              spoko:) nie chodzi o przepraszanie się tylko info:) wiesz, 42 - ki i 44 -ki
              jeśli chcą wyglądać jak młode normalne kobiety, a nie jak pieczary, muszą się
              sporo nachodzić...
              ja nie wiem, może naprawdę tylko ja w Zarze mam problem z krojem spodni, co do
              góry raczej łatwo mi coś znaleźć, gorzej z dołem...
              Pozdr Ola
              • ariels Re: czy istnieją normalne ubrania w rozmiarze 44? 23.01.04, 15:40
                Ja jeszcze polecam Marksa & Spencera, chociaż w większości tych sklepów ceny są
                nie na moją kieszeń.
                Moja przyjaciółka od lat szyje wszystko u krawcowej.
                Rok temu szukałam sukienki na wesele - makabra. Fasony straszne, kolory jakieś
                takie zgniłe. Koszmar
              • Gość: lilka Re: Zara IP: *.71.107.41.213.rev.coltfrance.com 26.01.04, 14:08
                Nie , nie tylko Ty mas taki rpoblem. Do Zary postanowiłam juz więcej nie
                chodzić, bo ilekroć chciałam sobie kupić spódnicę, w pasie była duużo szeroka ,
                w biodrach strasznie wąska. Faktem jest że od góry do pasa włacznie mam 38 ,
                biodra 40, ale mam szerokie uda, więc mogę kupoić właściwie tylko spódnice
                rozszerzane
      • Gość: Katulla Re: czy istnieją normalne ubrania w rozmiarze 44? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.01.04, 16:49
        Też mam różnicę wymiarów, ale odwrotną; w biuście 38-40 (gdyby nie był tak
        straszliwie obwisły byłabym z niego zzadowolona; nie zależy mi, by mieć duży),
        na dole 46... Lat mam 22 i chcę być może nie dziewczęca (nie przeszkadza mi,
        że wyglądam na 27), ale na pewno kobieca, a nie paniusiowata. Przy tym mam
        jeszcze drugi bardzo poważny problem: uczulenie. Powinnam nosić wyłącznie
        bawełnę. Nie na całym ciele mnie to bardzo podrażnia, więc bieliznę często
        noszę syntetyczną, rajstopy wyłącznie syntetyczne, bo czysto bawełnianych nie
        ma... ale absolutnie nie wolno mi nosić nic nie-bawełnianego pod szyją, bo się
        do krwi podrapię, tak mnie swędzi. ;( A teraz w ogóle mało gdzie mają czysto
        bawełniane ubrania.
        Szczególny problem mam z bielizną... firmy zakładają, że każda kobieta tęga
        lubi wyłącznie majtki bardzo zabudowane. A ja lubię udawać sama przed sobą, że
        mogę być sexy i założyć (wiosną, latem i jesienią, tj. wtedy, kiedy nie muszę
        pod spodnie grzać się rajstopami) jakieś stringi albo inne wycięte majtki... I
        niestety w prawie każdej firmie w rozmiarze XL są tylko majtki pełne, w
        niektórych wręcz nie ma w tym rozmiarze prawie nic ozdobnego...
        Więc swoją drogą jeśli chodzi o bieliznę, to wszystko w pełnej rozmiarówce
        mają Eldar i "przybudówki" bieliźniane C&A oraz KappAhl... które też zresztą
        polecam "ogólnoodzieżowo". Jeżeli dobrze pamiętam, niekiedy można kupić duże
        rzeczy w Jackpot&Cottonfield, Jacqueline Riu, Tatuum, z rzadka chyba nawet w
        Camaieu... pisze, co kojarzę z Galerii Mokotów. Ogólnie mi nie zależy, żeby
        ubranie było markowe, o bynajmniej (metki obcinam, zresztą głównie dlatego, że
        mnie bardzo uwierają)... ale też w tanich sklepikach zazwyczaj stężenie
        bawełny jest minimalne... :/
      • Gość: hania Re: czy istnieją normalne ubrania w rozmiarze 44? IP: *.ska01.telsat.wroc.pl 26.01.04, 20:15
        O właśnie!
        U nas ładne ubrania są tylko dla bardzo typowych - wysokich i szczupłych. Inne
        kobiety nie mają prawa być modnie ubrane, bo dla nich przygotowane są tylko
        fasony "starociotkowe", co pogorsza wygląd nie pozwalając ukryć niedostatków
        figury.
        Ja cała jestem rozmiar 38, z wyjątkiem biustu - rozmiar 42-44 (miseczka E). Po
        latah błędów i wypaczeń doszłam do wniosku, że aby korzystnie wyglądać muszę
        mieć ubrania dopasowane w ramionach i w talii (zwężone pod biustem) i z
        dekoltem, żeby optycznie pomniejszyć biust (fatalnie wyglądam w golfach i
        półgolfach).
        I nic tu nie pomogą "dobre" rady w stylu schudnij - z samego biustu się nie
        schudnie.
        Robiąc zakupy jestem z reguły w kropce - jeżeli coś jest dobre w biuście to na
        pewno nie będzie dobre w ramionach, w talii i w biodrach. Z każdym nowym
        ciuchem również chodzę do zaprzyjaźnionej krawcowej, a jak mam czas, to chodzę
        po sklepach z materiałami i daję do szycia.
        Ale nie mam pomysłu na tzw. konfekcję ciężką - płaszcz i na jednoczęsciowe
        kostiumy kąpielowe (jeżeli są dobre w biuście to reszta fałduje i powiewa).

        Czsem mam wrażenie, że lekceważenie nietypowych i tych nieco większych to
        lenistwo projektantów - zaprojektowanie czegoś ładnego na osobę szczupłą to nie
        problem: zawsze będzie ładne leżało. Natomiast tak trudno wysilić się i podumać
        w czym ładnie by wyglądała kobieta słusznej postury...

        Gorące pozdrowienia dla wszystkich "nierozmiarowych"
        h.
        • l2m Re: czy istnieją normalne ubrania w rozmiarze 44? 26.01.04, 20:44
          W Ukrainie też mamy ten problem - ubrania w dużych rozmiarach
          a) rzadko trafiają się w sprzedaży
          b) mają idiotyczny krój
          c) są szyte na kompletnie zdeformowane, zarośnięte tłuszczem sylwetki

          Do tego dochodzi absolutne przekonanie (nie wiem - producentów czy
          sprzedawców), że kobieta nie może osiągnąć wzrost większy, niż 1.70 (spódnicy
          maxi za skarby świata nie mogę kupić).

          Gość portalu: hania napisał(a):

          > Czsem mam wrażenie, że lekceważenie nietypowych i tych nieco większych to
          > lenistwo projektantów - zaprojektowanie czegoś ładnego na osobę szczupłą to
          > nie problem: zawsze będzie ładne leżało. Natomiast tak trudno wysilić się i
          > podumać w czym ładnie by wyglądała kobieta słusznej postury...

          Ja mam trochę inną teorię :-) Otóż, IMHO, powód naszych kłopotów - to nie
          lenistwo projektantów, tylko to, że typowe rozmiary oraz ubrania, szyte na
          typową sylwetkę, są szybko sprzedawane, szybko przynoszą zysk - szybciej
          obracają się pieniądze. A te nietypowe - muszą czekać na swego nabywcę (w tym
          przypadku - nabywczyni). Bo, owszem, nietypowych jest wiele, ale my wszystkie
          jesteśmy różne - nie da się standartyzować "nietypowej sylwetki", bo
          każda "nietypowa" będzie nietypowa na swój sposób. Pamiętam, kiedyś znalazłam
          na bazarze spodnie w sam raz na mnie: normalne w biodrach, nie odstające w
          pasie, rozszerzone tam, gdzie trzeba mnie - a nie w połowie uda, i nie zawężone
          u dołu. Sprzedawczyni odetchnęła z ogromną ulgą, pozbywając się tych spodni,
          bo, najwyraźniej, wisiały już od dawna i na żadną nie pasowały. I co ona, taka
          altruistka jest, że zakupi jeszcze kilka takich samych i będzie czekała na
          mnie? ;-) Coś mi się widzi, że raczej nie dotknie więcej takich spodni nawet
          narzędziem na długim drągu. Niestety.
      • diab.lica Re: czy istnieją normalne ubrania w rozmiarze 44? 27.01.04, 11:45
        >
        > A rozwiązanie problemu wydaje sie proste - gdyby tak zamiast kupować "cały
        > kostium w jednym rozmiarze wisiały te same kostiumy "rozmienione na drobne":
        > marynarki oddzielnie, spodnie i spudnice....wtedy góre mogła bym kupić 44 a
        dół
        >
        > 40.


        to w Polsce tak nie mozna kupowac?
    • atlantis75 Re: czy istnieją normalne ubrania w rozmiarze 44? 23.01.04, 17:23
      Ineque, mam podobny problem. Tyle, że u mnie chodzi nie o wagę, tylko o wzrost. Mam 160
      cm i kupienie fajnych spodni na miarę jest nie lada problemem. Owszem, są dżinsy, które
      mają kilka długości, ale przecież nie będę chodzić w samych dżinsach :) Nie wiem, co się na
      tym świecie porobiło, ale gdy przymierzam spodnie to muszę je podwinąć o 30 cm. Z reguły
      skracam. Zawsze wcześniej targuję się o cenę, bo muszę zapłacić za skrócenie u krawcowej.
      Gorzej z powiększeniem rzeczy... Kolejnym moim problemem w świecie ciuchów jest mój
      spory biust :) Rozmiar bluzek 38, ale biust jak na 40-42. Większość firm uważa chyba, że
      wszystkie kobiety mają rozmiar biustu A...
    • Gość: DEwa Re: czy istnieją normalne ubrania w rozmiarze 44? IP: *.pronet.lublin.pl 23.01.04, 18:52
      Od czasu do czasu zamawiam sobie ciuszki z katalogu wysyłkowego Quelle i Bon
      prix.I nawet podoba mi się ta forma zakupów. Jeśli coś mi nie pasuje bez
      problemów przyjmyją zwroty.Zauważyłam tylko, że niemieckie 42 to polskie 44.
    • ineque Re: czy istnieją normalne ubrania w rozmiarze 44? 23.01.04, 23:37
      Bardzo wam wszystkim dziękuję. Dziwi mnie tylko ze skoro nie jestem jedyną
      babką z takim problemem- bo w ciagu kilku godzin odpowiedziało was sporo, to
      czemu nie dostrzegają tego producenci ubrań. Wiecie co kiedyś zrobiłam w Vero
      Modzie kiedy udało mi się kupić spodnie na swój rozmiar? Napisałam im list
      pochwalno-dziękczynny i podpisałam się imieniem i nazwiskiem- byłam tak
      szczęśliwa.
      Sklonowana40, odpowiadam: spodnie-sztruksy w paski kupiłam w H&M na przecenie
      za 50zł, tylko ja w ogóle nie jestem w stanie zrozumieć tego sklepu, bo inne
      spodnie w rozmiarze 46 juz na mnie nie weszły. Moim ulubionym sklepem jest
      Vero Moda, chociaż duze spodnie są tam ostatnio rzadkościa i z bluzkami jest
      problem, ale spodnice- jak znalazł. Drugie spodnie- szerokie super wygodne
      bojówki kupiłam w Cubusie albo kaphalu (mylą mi się te sklepy).
      Serdecznie dziękuję za pomoc i pozdrawiam.
      • Gość: a propos bojówek Re: czy istnieją normalne ubrania w rozmiarze 44? IP: *.man.polbox.pl 24.01.04, 12:38
        tak coś mi się wydaje, ze te fajne bojówki to jednak kappahl, bo sama sobie
        takie sprawiłam w zeszłe wakacje.... bomba! wreszcie coś modnego, w czym
        normalnie wygladałam.... pozdr ola
      • ineque Droga Pajdeczko! 30.01.04, 15:12
        Gratuluje Ci ze schudlas, ja tez swojego czasu schudlam i co z tego skoro
        efekt jojo zafundowal mi 20 kilo w góre po calym tym odchudzaniu? Nie
        zamierzam Ci opowiadac czego juz nie probowalam zeby schudnac. Nie zamierzam-
        bo nie widze powodu zeby Ci sie tlumaczyc. Zalozylam ten watek bo liczylam na
        pomoc zyczliwych dziewczyn i za wszystkie odpowiedzi dotyczxace tematu
        dziekuje. A Ty ani nie jestes osoba zyczliwa, ani nie wypowiadasz sie na
        temat, wiec po prostu znajdz sobie inny watek. Skoro Ciebie nie dotyczy to nie
        bardzo rozumiem po co wlasciwie tu wchodzilas.
        Pozdrawiam
        • pajdeczka Re: Droga Pajdeczko! 30.01.04, 15:19
          ineque napisała:

          > Gratuluje Ci ze schudlas, ja tez swojego czasu schudlam i co z tego skoro
          > efekt jojo zafundowal mi 20 kilo w góre po calym tym odchudzaniu? Nie
          > zamierzam Ci opowiadac czego juz nie probowalam zeby schudnac. Nie zamierzam-
          > bo nie widze powodu zeby Ci sie tlumaczyc. Zalozylam ten watek bo liczylam na
          > pomoc zyczliwych dziewczyn i za wszystkie odpowiedzi dotyczxace tematu
          > dziekuje. A Ty ani nie jestes osoba zyczliwa, ani nie wypowiadasz sie na
          > temat, wiec po prostu znajdz sobie inny watek. Skoro Ciebie nie dotyczy to
          nie > bardzo rozumiem po co wlasciwie tu wchodzilas.
          > Pozdrawiam

          Dla jaj. I wcale nie schudłam. Trzymam tę samą wagę. Ale to wymaga charakteru.
          A piszę tam, gdzie mi się podoba. Poskarż się Admince, he,he.
    • pajdeczka Re: czy istnieją normalne ubrania w rozmiarze 44? 26.01.04, 09:17
      ineque napisała:

      > Czy któraś z was miała podobny problem i znalazła na niego rozwiązanie?
      > Pozdrawiam

      Tak. Schudłam.
      Pozdrowienia przesyła rozmiar 40.
      • Gość: ola bla bla pajdeczka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.04, 09:46
        haha, ale z Ciebie pajda ciotka dobra rada, wow, wiesz, co wiedziałam, ze tak
        odpoiszesz w odpowiedzi na ten wątek.... wyobraź sobie, ze czasem nosze 40-tke,
        czasem 42, a nawet 44 (zależy od "rozmiarówki") a mimo to mam kłopoty z fajnymi
        ubraniami... vide wątek o butach, wiesz pajdeczka nikt nie jest idealny! nawet
        ty, chociaż w swojej manii wielkościowej czasem o tym zapominasz........
        nie pozdrawiam stara ciotko
        ola
        • pajdeczka Re: bla bla pajdeczka 26.01.04, 10:44
          Gość portalu: ola napisał(a):

          h, wiesz pajdeczka nikt nie jest idealny! nawet
          > ty, chociaż w swojej manii wielkościowej czasem o tym zapominasz........
          > nie pozdrawiam stara ciotko
          > ola

          Nie odpowiem ci w takim samym tonie, bo bym musiała uderzyć czołem o podłogę.
          Do ideału trzeba dążyć. Jeśli ma teraz rozmiar 44 (a jest młoda) i ma problem z
          ubraniem się to co ją czeka za dwadzieścia lat?!
          Trzeba kontrolować swoją wagę i nie dopuszczać do tycia. Ja też w porywach ma
          42 , ale wtedy zaczynam być na siebie wściekła. Nie godzę się z tym. Poza tym
          szkoda mi pieniędzy na nowe ciuchy, tylko dlatego, że przytyłam. A co z tymi za
          malymi, z ktrymi żal się rozstać?
          • sklonowana40 Re: bla bla pajdeczka 27.01.04, 11:17
            Pajdeczko, nie wiadomo, co kogo czeka za 20 lat i tyle. Wiec po co sie mieszac?
            Ciesze sie, ze kontrolujesz wage i nie wyrzucasz starych ubran. Martwie sie
            tylko, ze nie dotrzymujesz slowa.....
            Mezczyzna o wzroscie 181 cm jest niski. Moj maz ma 186, a syn w wieku 16 lat
            193 cm. I Nozke tez duza, bo 45.
            Ja sama z obcasow (but nr 39) patrze z gory na meskie 180 cm:))))) Hehe
            • pajdeczka Re: bla bla pajdeczka 30.01.04, 15:17
              sklonowana40 napisała:
              > Mezczyzna o wzroscie 181 cm jest niski. Moj maz ma 186, a syn w wieku 16 lat
              > 193 cm. I Nozke tez duza, bo 45.
              > Ja sama z obcasow (but nr 39) patrze z gory na meskie 180 cm:))))) Hehe

              Mężczyzna o wzroście 180, mający ponad 40 lat uchodzi za wysokiego. To jest
              kwestia pokolenia. Każde kolejne jest wyższe. Ale na Twoim miejscu nie
              cieszyłabym się ze wzrostu syna. Zbadaj, czy nie cierpi na zaburzenia
              hormonalne. No i ciężko jest życś zbyt wysokiemu człowiekowi. Hehe.
    • Gość: marzena Re: czy istnieją normalne ubrania w rozmiarze 44? IP: *.inetia.pl 26.01.04, 10:38
      mam podobny problem.mam rozmiar 42 i też nie mogę znaleźć na siebie fajnych
      ciuszków.Mieszkam w Łodzi i zadowolona jestem z Kaphal'a.Tam są większe
      rozmiary icałkiem przyzwoite ceny.Gorąco polecam!W Łodzi jest jeszcze jeden
      sklep,któy mi podpasował , a mianowicie V&Bis.(ale nie wiem czy jest w
      Warszawie.)
      Pozdrawiam i życzę udanych zakupów.
      • Gość: renia Re: czy istnieją normalne ubrania w rozmiarze 44? IP: 217.153.47.* 26.01.04, 14:37
        Czy z butami tez macie problem? Ja mam rozmiar 42 nogi...duzo, ale co ja moge
        poradzic? i dopoki nieodkrylam sklepu bucior- nie moglam kupic butow. Wczoraj
        wrocilam z Niemiec- tam 42 stoja normalnie na polkach i w ogromnym wyborze-
        czy polskie sklpey nie chca zarabiac ?
        • pajdeczka Re: czy istnieją normalne ubrania w rozmiarze 44? 26.01.04, 14:40
          Gość portalu: renia napisał(a):

          > Czy z butami tez macie problem? Ja mam rozmiar 42 nogi...duzo, ale co ja moge
          > poradzic? i dopoki nieodkrylam sklepu bucior- nie moglam kupic butow. Wczoraj
          > wrocilam z Niemiec- tam 42 stoja normalnie na polkach i w ogromnym wyborze-
          > czy polskie sklpey nie chca zarabiac ?

          Taki rozmiar nosi mój mąż, a jest wysoki 1,8m wzrostu.
          W Niemczech mają duże rozmiary, bo tez i Niemki mają stopy wielkie jak kobyły.
          Jest zapotzrebowanie - jest zbyt. A Polki mają nóżki w sam raz. 39-40 to już
          jest ponad normę, ale 42?!
          • Gość: ola apel do idealnej Pajdy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.04, 14:46
            wiesz co, jak nie masz nic istotnego do powiedzenia, to po prostu milcz/nie
            pisz...
            Ty chora jesteś, co?
            • pajdeczka Re: apel do idealnej Pajdy 26.01.04, 14:59
              Gość portalu: ola napisał(a):

              > wiesz co, jak nie masz nic istotnego do powiedzenia, to po prostu milcz/nie
              > pisz...
              > Ty chora jesteś, co?

              Milczeć do mozesz sobie kazać swojemu facetowi (o ile go masz z takim
              rozmiarem, he,he).
              • Gość: ola Re: apel do idealnej Pajdy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.04, 15:04
                wow, ale mi dociełaś, aż nie mogę się poizbierać, chyba popadnę w depresję....
                ;) ola
              • Gość: monika Mąż z rozmiarem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 15:29
                Mój mąż przy wzroście 180 cm ma 44. Ten twój to musi jak kobietka wyglądać z
                takimi małymi stópkami. Wszystko ma takie malutkie?
                A tak serio to żałosna jesteś Pajda.
                • pajdeczka Re: Mąż z rozmiarem 26.01.04, 15:39
                  Gość portalu: monika napisał(a):

                  > Mój mąż przy wzroście 180 cm ma 44. Ten twój to musi jak kobietka wyglądać z
                  > takimi małymi stópkami. Wszystko ma takie malutkie?
                  > A tak serio to żałosna jesteś Pajda.

                  To raczej twoj wygląda w butach jaj w płetwach nosząc 44.. 42-43 , bo taki
                  rozmiar nosi moj mąż, mieści się idealnie w tabeli rozmiarów , co do wzrostu i
                  zarostu.
                  A co do twoejgo pytania, bo "tamto" zależy od wielkości nosa, a nos mój mąż ma
                  słuszny.
                  Ps. Koniecznie niech twoj facet idzie do ortopedy. Przy dużych stopach bardzo
                  częto ma miejsce płaskostopie. Zresztą wystarczy, jak go zapytasz czy był w
                  wojsku. Platfusów nie biorą:)))
                  • obecna Re: Mąż z rozmiarem 30.01.04, 23:13
                    Pajdeczka...zdupcaj...Ty to stara dupa jestes(zauważ, że napisałam "Ty" przez duże "T"):-) Twój mąż to jakiś bubel...khiehie! Ciekawa jestem jak wygląda facet 180 cm wzrostu i stópka 42...khieeeee!!:-D
                    A jak z Ciebie taka laska to poślij nam swoje foto...przyda mi się do mojej pracy magisterskiej o pokemonach:-)
          • bubster Re: czy istnieją normalne ubrania w rozmiarze 44? 27.01.04, 17:21
            pajdeczka napisała:

            > Taki rozmiar nosi mój mąż, a jest wysoki 1,8m wzrostu.
            > W Niemczech mają duże rozmiary, bo tez i Niemki mają stopy wielkie jak
            kobyły.
            > Jest zapotzrebowanie - jest zbyt. A Polki mają nóżki w sam raz. 39-40 to już
            > jest ponad normę, ale 42?!

            po pierwsze - typowa damska rozmiarówka buta jest do 41
            po drugie - znam wiele dziewczyn które mają 39 - 40, sama mam 40 - moje
            pokolenie jest statystycznie wyższe niż Twoje, ma większe stopy (choć
            moja "mała" babcia miałą 39 i uważała, że ma małą stopę)
            po trzecie - z wielkości stopy się nie schudnie, więc się nie czepiaj dziewczyny
            sama też nie jesteś idealna :-P
      • Gość: renia Re: czy istnieją normalne ubrania w rozmiarze 44? IP: 217.153.47.* 26.01.04, 14:47
        Czy z butami tez macie problem? Ja mam rozmiar 42 nogi...duzo, ale co ja moge
        poradzic? i dopoki nie odkrylam sklepu bucior- nie moglam kupic butow. Wczoraj
        wrocilam z Niemiec- tam 42 stoja normalnie na polkach i w ogromnym wyborze-
        czy polskie sklpey nie chca zarabiac ?
    • Gość: xs zamiast sie zastanawiać to sią odchudź!!! IP: *.acn.waw.pl 01.02.04, 11:54
      • Gość: 44 i 44 do wszystkich i niektorych:) IP: *.wozniaka.bytom.pl / *.wozniaka.bytom.pl 01.02.04, 18:09
        przeczytalam caly watek i doprawdy oprocz normalnych rad gdzie co kupic -
        jakies dziwne posty sie pojawily, o kobietach, ktore nosza ten rozmiar, ze
        grube ze powinny sie odchudzac a nie szukac sklepow z modnymi ciuchami... otoz
        chcialam powiedziec niektorym tu piszacym ze np kobieta o wzroscie 174 cm
        noszaca rozmiar 44 i bedaca w wieku 44 lata, taka kobieta nie jest gruba... ja
        przynajmniej nigdy sie z takim okresleniem wlasnej osoby nie spotkalam.. na
        brak powodzenia tez nie narzekam.. a rozmiar buta tez mam sluszny bo 40...i
        niekoniecznie musi sie to wiazac z plaskostopiem:) czasem rozmiar 42 i
        czterdziestka w dowodzie wiaze sie z plaskomozgiem:)
        A jezeli chodzi o sklepy to Kapahl i Cubus maja pelna rozmiarowke rozmiar 44
        nie jest rozmiarem unikalnym:)generalnie sklepy szwedzkich, norweskich
        holenderskich i niemieckich firm traktuja ten rozmiar jako norme..
    • Gość: Monika Re: czy istnieją normalne ubrania w rozmiarze 44? IP: *.xtra.pl 03.02.04, 22:34
      a ja z kolei jestem bardzo drobna (mimo ze wzrost nie taki bardzo maly tylko
      srednio maly ;) bo 160cm) i nosze rozmiar 34... w moim miescie (szczecin) jest
      bardzo malo sklepow gdzie dostane ciuchy w tym rozmiarze, z 36 jest juz nawet
      problem... pozostaja mi sklepy dla gimnazjalistek gdzie sa same rozowe i
      niebieskie ciuszki...z zakupow wracam zawsze taka zla bo dobrze sie czuje
      szczupla i nie zamierzam na sile tyc bo mam taka budowe... nie ma mowy o
      eleganckich czarnych i juz na pewo nie z klasa... ahhh zeby to jedno z
      najmilszych kobiecych zajec (kupowanie ciuchow) bylo zrodlem frustracji...
      pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka