Dodaj do ulubionych

Dlaczego nie warto płakać po utracie faceta :-)

23.12.09, 20:31
Piszę ten krótki tekścik, bo wydarzył się w moim życiu bardzo
komiczny epizod. Przed kilkoma laty poznałam faceta - wykształcony,
przystojny, inteligentny. Tak myślałam o nim przez 5 miesięcy
naszych spotkań. Nagle zaczęło się między nami psuć. On mówił, że
wpadł w depresję, że życie straciło dla niego sens. Próbowałam go
jakoś pocieszyć, rozmawiać z nim celem odzyskania przez niego wiarę
w życie i ... nasz związek. Szybko zorientowałam się jednak, że tak
naprawdę to ja jestem przyczyną jego złych nastrojów i zwyczajnie
próbuje mnie do siebie zrazić. I rozstaliśmy się. To znaczy on
zerwał. Przez jakieś 3 miesiące trudno mi było pogodzić się z jego
utratą. Całe moje myśli zwrócone były ku niemu.
W niespodziewanie krótkim czasie po poprzednim rozstaniu poznałam
mojego obecnego męża. Te same cechy: wykształcony, przystojny,
inteligentny, usmiechnięty i nie najważniejsze lecz ekscytujące -
zamożny.Trochę się bałam, że historia się powtórzy lecz postanowiłam
zaryzykować i stworzyliśmy dłuższy i bardziej dojrzały związek
zwieńczony małżeństwem.
Niełatwo opisać to, co działo się w mojej duszy, gdy zobaczyłam, że
były facet wystawił na aukcji internetowej kilka prawie
bezwartościowych przedmiotów za jakieś smiesznie niskie ceny. Gdy to
zobaczyłam ogarnął mnie dziki śmiech połączony z satysfakcją i
pewnym uczuciem wstydu przed samą sobą. Dlaczego? Bo gdybym ja miała
takie przedmioty w domu to albo oddałabym je organizacjom
charytatywnym, albo wyrzuciłabym je do śmieci, bo wstyd by mi było
takie rzeczy ludziom proponować do sprzedania. Poza tym, jak mogłam
ubolewać po stracie kogoś, kto dorabia sobie w ten sposób?
Prawda, "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia", a ja nie siedzę
nisko... Jestem kimś w społeczeństwie dzięki sobie ale też dzięki
swojemu mężowi.
Teraz cieszę się, że nam nie wyszło. Nie płaczcie zatem po stracie
faceta, który z naburmuszoną buzią Was opuścił! Był on jedynie
śmiesznie niewartym Was epizodem w Waszym życiu na drodze ku czemuś
wartościowemu i pięknemu.
Obserwuj wątek
    • maitresse.d.un.francais tak! każdy chłop, który nas opuścił 23.12.09, 20:38
      z pewnością handluje badziewiem na allegro!

      • szczesliwamezatka Ale Ty płytko myślisz. Nie o to mi chodziło. 23.12.09, 20:44
        Gdy facet opuszcza fajną kobietę, to oznacza, że jest jej niewart.Że
        czuje, że jest nic nie wart i że nie podoła temu związkowi. To taki
        co fruwa z kwiatka, na kwiatek, aż w końcu wyląduje u jakiegoś
        zaniedbanego babsztyla, bo żadna ładna dziewczyna go już później nie
        zechce. Znam kilka takich przypadków z własnego doświadczenia.
        • maitresse.d.un.francais Jak Kalicińska w rozlewisku? nt 23.12.09, 20:47
        • marguyu Re: Ale Ty płytko myślisz. Nie o to mi chodziło. 24.12.09, 23:41
          szczesliwamezatka napisała:

          "Jestem kimś w społeczeństwie dzięki sobie ale też dzięki
          swojemu mężowi."


          Dziecko, nikim nie jestes, jestes nadeta paniusia z pretensjami i
          pedem na kase.


          "Gdy facet opuszcza fajną kobietę, to oznacza, że jest jej
          niewart."


          Albo to, ze jest - niezaleznie od wieku - babsztylem z piekla rodem.

          Gdybym byla mezczysna unikalabym takich egzemplarzy jak ty jak
          ognia!!!
      • 0ffka Re: tak! każdy chłop, który nas opuścił 24.12.09, 18:34
        maitresse.d.un.francais napisała:

        > z pewnością handluje badziewiem na allegro!

        Podpisuję się pod tym trzema RĘCAMI i jedna stopą ;D
        loooool
    • k-58 Re: Dlaczego nie warto płakać po utracie faceta : 23.12.09, 20:43
      każdy osioł lubi słuchać swego ryku:)
    • tytus_flawiusz Re: Dlaczego nie warto płakać po utracie faceta : 23.12.09, 20:43
      chyba przez roztargnienie zapomniałaś dopisać, że czujesz się wreszcie świadoma
      swej wartości, swego głębokiego wnętrza i swej niebanalnej osobowości

      ps. masz kota ?
      • k-58 Re: Dlaczego nie warto płakać po utracie faceta : 23.12.09, 20:53
        ...o urodzie zapomniałes wspomniec:)
        • tytus_flawiusz Re: Dlaczego nie warto płakać po utracie faceta : 23.12.09, 20:56
          k-58 napisała:

          > ...o urodzie zapomniałes wspomniec:)

          mam urodę :-)
          • a1ma Re: Dlaczego nie warto płakać po utracie faceta : 23.12.09, 21:32
            > mam urodę :-)

            Ba.
            A ja mam ciało osiemnastolatki.
            Trzymam je ukryte w szafie.
      • baba67 Re: Dlaczego nie warto płakać po utracie faceta : 23.12.09, 21:10
        Zaraziles sie od ortaliona?
        • tytus_flawiusz Re: Dlaczego nie warto płakać po utracie faceta : 23.12.09, 21:12
          baba67 napisała:

          > Zaraziles sie od ortaliona?

          nie, zdecydowanie to nie jest zakażenie wtórne, tylko bezpośrednio od organizmów
          nosicielek
          • baba67 Re: Dlaczego nie warto płakać po utracie faceta : 23.12.09, 21:16
            Acha, ja tez kocham koty:-)
      • ziereal Re: Dlaczego nie warto płakać po utracie faceta : 23.12.09, 21:23
        hej, tera Ty o koty pytasz? Czuję się skonfundowana.

        Jednocześnie zastanawiam się, czy 3 chomiki np = jeden kot?..
        Bo ja miałam kiedyś chomiki.

        :/
        • tytus_flawiusz Re: Dlaczego nie warto płakać po utracie faceta : 23.12.09, 23:03
          możemy zorganizować walkę. 3 chomiki versus kot. Zobaczymy jaki wyjdzie nam
          wynik tego (po)równania.

          ps. nawet zakłady możemy porobić
          • ziereal Re: Dlaczego nie warto płakać po utracie faceta : 23.12.09, 23:06
            tytus_flawiusz napisał:

            > możemy zorganizować walkę. 3 chomiki versus kot. Zobaczymy jaki wyjdzie nam
            > wynik tego (po)równania.
            >
            > ps. nawet zakłady możemy porobić
            >

            no to musze je ekshumowac chyba :). + królika.
            to już będzie 4 zombiaków kontra żywy kot.

            ps.ale mi zimno, cholera, zapomniałam,ze w moim dawnym pokoju kaloryfery nie
            grzeja tak jak powinny. :(
            • tytus_flawiusz Re: Dlaczego nie warto płakać po utracie faceta : 23.12.09, 23:12
              ziereal napisała:


              > no to musze je ekshumowac chyba :). + królika.

              możemy zainwestować w nowych (żywych) zawodników. Parytetowo - Ty w Twój krwawy
              kwartet, jak w mojego samotnego zabójcę
              • ziereal Re: Dlaczego nie warto płakać po utracie faceta : 23.12.09, 23:33
                tytus_flawiusz napisał:

                > ziereal napisała:
                >
                >
                > > no to musze je ekshumowac chyba :). + królika.
                >
                > możemy zainwestować w nowych (żywych) zawodników. Parytetowo - Ty w Twój krwawy
                > kwartet, jak w mojego samotnego zabójcę
                >

                myślałam tez o psie..
                ok..ale o co zakład?:)..
                tzn. pewnie o dupę, albo o kasę :). I pewnie o kasę lepiej,bo dupa zawodna bywa...
                • tytus_flawiusz Re: Dlaczego nie warto płakać po utracie faceta : 23.12.09, 23:38
                  > ok..ale o co zakład?:)..

                  nie bądź naiwna, a ile Ty mogłabyś postawić ? Dupa. Żadna atrakcja dupa wygrana w zakładzie [i]"no wygrałeś, rób co masz robić, niech to będzie za mną"[i], nuuuuda

                  Ja bukmacherkę miałem na myśli, niech "ogladacze" robią zakłady, my tylko będziemy pilnować kasy (dochód dzielimy fifty-fifty bez względu na wynik walki)
                  • ziereal Re: Dlaczego nie warto płakać po utracie faceta : 23.12.09, 23:57
                    tytus_flawiusz napisał:

                    > nie bądź naiwna, a ile Ty mogłabyś postawić ?

                    nie wiem..ile?:)

                    Dupa. Żadna atrakcja dupa wygrana
                    > w zakładzie [i]"no wygrałeś, rób co masz robić, niech to będzie za mną"[i]

                    nuda jak z prawdziwej komedii romantycznej..
                    ja raczej myślałam o innej dupie. Dupie generalnej!

                    > Ja bukmacherkę miałem na myśli, niech "ogladacze" robią zakłady, my tylko będzi
                    > emy pilnować kasy (dochód dzielimy fifty-fifty bez względu na wynik walki)

                    tia, dochód fifty fifty bez względu na wynik?;)
                    goń się!:)
                    • tytus_flawiusz Re: Dlaczego nie warto płakać po utracie faceta : 24.12.09, 00:04
                      > nie wiem..ile?:)
                      Tradycyjnie - królestwo i rękę królewny. Tylko po co mi ręką, mam swoje. To już dupy byłby większy pożytek

                      > nuda jak z prawdziwej komedii romantycznej..

                      o nie ! w prawdziwej komedii romantycznej, ona w spazmach i z rumieńcem na licach, szepce namiętnie: "weź mnie"... po czym pada jak śnięta ryba i leży jak ostatnia niemota przez cały proces "brania"

                      > tia, dochód fifty fifty bez względu na wynik?;)
                      > goń się!:)

                      winner takes it all !? Could be ?
                      • ziereal Re: Dlaczego nie warto płakać po utracie faceta : 24.12.09, 00:09

                        tytus_flawiusz napisał:

                        > > nie wiem..ile?:)
                        > Tradycyjnie - królestwo i rękę królewny. Tylko po co mi ręką, mam swoje. To już
                        > dupy byłby większy pożytek

                        łe,to było takie moje dwuznaczne pytanie.
                        rozgrzałam się kakałkiem i szaleję, wybacz Panie.
                        >
                        > > nuda jak z prawdziwej komedii romantycznej..
                        >
                        > o nie ! w prawdziwej komedii romantycznej, ona w spazmach i z rumieńcem na lica
                        > ch, szepce namiętnie: "weź mnie"... po czym pada jak śnięta ryba i leży jak ost
                        > atnia niemota przez cały proces "brania"

                        znam dwa filmy gatunkowo pasujace,gdzie wyglądało to o wiele ciekawiej :).

                        > > tia, dochód fifty fifty bez względu na wynik?;)
                        > > goń się!:)
                        >
                        > winner takes it all !? Could be ?

                        o, to jest coś dla mnie.
                        Albo wszystko, albo nic :)
                        • tytus_flawiusz Re: Dlaczego nie warto płakać po utracie faceta : 24.12.09, 00:23
                          > znam dwa filmy gatunkowo pasujace, gdzie wyglądało to o wiele ciekawiej :).

                          pierwszy to "Wierna Rzeka", a drugi to chyba "Nad Niemnem" (nie mylić z Niemenem)

                          > o, to jest coś dla mnie.
                          > Albo wszystko, albo nic :)

                          to co do lata zbierzesz i wytrenujesz kadrę ? park Kościuszki, za zapleczem
                          "zielonego Oczka" high noon, pasi ?
                      • mamba8 Re: Dlaczego nie warto płakać po utracie faceta : 24.12.09, 16:52
                        Could IT be jak już.
      • posh_emka Re: Dlaczego nie warto płakać po utracie faceta : 25.12.09, 21:36
        Nie- ale jest kimś w społeczeństwie, ma internet i siedzi jako "ktoś" na forum
        kobieta.
        Buahahahahahahaha...................
    • szczesliwamezatka Mam wrażenie, że zawsze, gdy piszę ciekawe rzeczy 23.12.09, 20:48
      ... negują moje poglądy tutaj różni ludzie. Jestem prawie pewna, że
      gdybym napisała tu kilka "nieładnych słówek" cieszyłabym się większą
      popularnością i sympatią...
      • lacido Re: Mam wrażenie, że zawsze, gdy piszę ciekawe rz 23.12.09, 20:50
        ale to nie jest az takie ciekawe, że ktoś lubi dobrobyt i cieszy się że drugiemu
        (zwłaszcza temu co to puścił w trąbę) dzieje się gorzej ;)
      • maitresse.d.un.francais Re: Mam wrażenie, że zawsze, gdy piszę ciekawe rz 23.12.09, 20:51
        szczesliwamezatka napisała:

        > ... negują moje poglądy tutaj różni ludzie. Jestem prawie pewna, że
        > gdybym napisała tu kilka "nieładnych słówek"

        Co to są "nieładne słówka"?

        Dlaczego używasz zdrobnień, mówiąc o niecenzuralnej sferze życia? "Nieładne
        słówka", "robić z siebie ściereczkę". Kompletna groteska, Gombrowicz byłby w
        siódmym niebie.
      • tytus_flawiusz Re: Mam wrażenie, że zawsze, gdy piszę ciekawe rz 23.12.09, 20:52
        szczesliwamezatka napisała:

        > ... negują moje poglądy tutaj różni ludzie.

        a kto powinien negować tacy sami ludzie ?

        > Jestem prawie pewna, że gdybym napisała tu kilka "nieładnych słówek" cieszyłabym się większą popularnością i sympatią... <

        A po cóż ci ta cała popularność i sympatia, przecież jesteś i tak taka zajebista. I masz mena co szcza na allegro. A telezakupy mango może wykupić całe jeśli tylko będzie chciał
      • k-58 Re: Mam wrażenie, że zawsze, gdy piszę ciekawe rz 23.12.09, 20:56
        tia...pier.dolisz trzy po trzy ,w kółko to samo to i niektórzy mają dość.
      • baba67 Re: Mam wrażenie, że zawsze, gdy piszę ciekawe rz 23.12.09, 21:15
        Mylisz sie kochana-cieszylabys sie wieksza sympatia gdybys nie wspomniala ze
        Twoj maz jest zamozny. Wlasnego narodu nie znasz, jak pragne zdrowia...
        Ale ogolnie rzecz biorac myslenie kategoriamu jesli mnie rzucil to glupi jest i
        mnie niewart moze byc skuteczne. Autor najwiekszego dramaty w moim zyciu w
        sensie porzuconej kobiety znalzl sobie po kilku latach babeczke, ktora bardzo
        polubilam. I nie musi zadnych rupieci na allegro sprzedwac. Niemniej tok
        pocieszania godzien uwagi.
      • posh_emka Re: Mam wrażenie, że zawsze, gdy piszę ciekawe rz 25.12.09, 21:38

        Chyba idiotyzmy....
    • k-kobietka Re: Dlaczego nie warto płakać po utracie faceta : 23.12.09, 20:49
      jestes straszną materialistką
    • lacido Re: Dlaczego nie warto płakać po utracie faceta : 23.12.09, 20:49
      ciekawa co na to Twój maż gdyby wiedział, że najbardziej cenisz w nim jego kasę
      :D, jak nie daj boże zbiednieje to puscisz go kantem?
    • k-58 Re: Dlaczego nie warto płakać po utracie faceta : 23.12.09, 21:09
      niedawno piekna.i.wyrafinowana pytała po co ludziom ślub.Ba-piła od rana
      rozmyślając nad tym.Szkoda ze jej dzis tu nie widac.Taki krótki tekscik a tak
      wiele wyjaśnia.
      • aneta-skarpeta Re: Dlaczego nie warto płakać po utracie faceta : 23.12.09, 21:19
        a ja sie zastanawiam, po kiego ona wertuje aukcje swojego byłego? az
        tak to jest interesujące?
        • skarpetka_szara Re: Dlaczego nie warto płakać po utracie faceta : 23.12.09, 22:45
          Hehehe, tez sie nad tym zastanawialam.

          Biedna... wyszla za kase, ale jej cialo nadal pragnie bylego...
        • akjawah wertuje, bo... 24.12.09, 10:51
          chce sprawdzić, czy aby na pewno jej obecny rycerz na białym koniu był dobrym
          wyborem, czy aby przypadkiem ten na karym nie okazałby się lepszym frajerem
    • nnikodem kasa 23.12.09, 21:23
      Zasada biblijna mówi, że po 7 tłustych latach przyjdzie 7 chudych.
      • baba67 Re: kasa 23.12.09, 21:26
        Sa tacy ludzie ktorzy maja same tluste lata a sa tacy ktorzy maja same chude. Im
        predzej sie do tego przyzwyczaimytym pogodniej bedziemy patrzec na swiat.
        • nnikodem Re: kasa 23.12.09, 21:35
          Są też tacy, którzy wygrywaja w TotoLotka. Jednen nawet 2x wygrał po kilka milionów.
      • nnikodem Re: kasa 24.12.09, 14:46
        Kobieta, która ubóstwia, absolutyzuje pieniądze dostaje męża, który nie umie zarabiać albo nie chce zarabiać pieniędzy, to jest jej leczenie.
        S.N. Łazariew, Diagnostyka karmy
    • malwan Re: Dlaczego nie warto płakać po utracie faceta : 23.12.09, 22:24
      Był on jedynie śmiesznie niewartym Was epizodem w Waszym życiu na drodze ku
      czemuś wartościowemu i pięknemu.



      uuuu lala,
      a podaj, w przybliżeniu, wartość pieniężną twojego męża

      zazdrościmy, a jakże...

      a komicznym epizodem jest twój post.
      --
      obudź się...nic nie będzie potem...
      • nnikodem Re: Dlaczego nie warto płakać po utracie faceta : 23.12.09, 22:44
        Pewnie, że lepiej mieć bogatego męża. Choćby ze wzgledu na dzieci.
        Zresztą bogactwo świadczy o zaradności, przedsiębiorczości. Przekaże dzieciom dobre geny.
        Nie miejmy za złe, że "szczesliwamezatka" woli obecnego.
        Tylko dlaczego drwi z poprzedniego, ma dziką satysfakcję, że tamtemu się nie wiedzie finansowo.

        Zamożny facet ma zawsze ten problem, że nie wie, czy żona kocha jego, czy jego kasę.
    • artemisia_gentileschi Wreszcie sie pojawilas 23.12.09, 22:48
      Tesknilam. Gdzie sie podziewalas?
      • maitresse.d.un.francais Re: Wreszcie sie pojawilas 23.12.09, 23:05
        artemisia_gentileschi napisała:

        > Tesknilam. Gdzie sie podziewalas?

        No jak to? Śledziła byłego na allegro.

        Artemisia! Co to, u cholery, znaczy?

        Pace non trovo e non ho da far guerra
        e temo, e spero; e ardo e sono un ghiaccio;
        e volo sopra 'l cielo, e giaccio in terra;
        e nulla stringo, e tutto il mondo abbraccio.
        Tal m'ha in pregion, che non m'apre ne sera,
        ne per suo mi riten ne scioglie il laccio;
        e non m'ancide Amore, e non mi sferra,
        ne mi vuol vivo, ne mi trae d'impaccio.
        Veggio senz'occhi, e non ho lingua, e grido;
        e bramo di perire, e chieggio aita;
        e ho in odio me stesso, e amo altrui.
        Pascomi di dolor, piangendo rido;
        egualmente mi spiace morte e vita:
        in questo stato son, donna, per voi.
        • artemisia_gentileschi Re: Wreszcie sie pojawilas 24.12.09, 13:35
          maitresse.d.un.francais napisała:

          > artemisia_gentileschi napisała:
          >
          > > Tesknilam. Gdzie sie podziewalas?
          >
          > No jak to? Śledziła byłego na allegro.

          Tyle czasu? Mogla w miedzyczasie jakis durnowaty watek zapodac,
          brakowalo mi tego;)

          > Artemisia! Co to, u cholery, znaczy?

          To moj ukochany sonet Petrarki, wrzucam tlumaczenie (nie wiem czyje)
          ale w oryginale brzmi lepiej:

          Nie mam spokoju, choć wojować nie chcę,
          Lękam się, cieszę, marznę, to znów płonę,
          Latam w obłokach, pełzam po zagonie,
          Choć świat ogarniam, dłoń mam pustą przecie.
          Ona mnie trzyma w więzieniu, nędznego,
          Nie chce mnie, jednak odejść nie pozwala,
          Nie zabija, lecz z kajdan nie wyzwala,
          Żywego mnie nie pragnie, ni martwego.
          Widzę bez oczu, bez języka wołam,
          Pragnąłbym zginąć, a ratunku krzyczę,
          Nie cierpię siebie, a za to ją kocham.
          Bólem się karmię, uśmiecham się łzami,
          Po równo zbrzydły mi i śmierć, i życie,
          Takim się stałem z twojej winy, pani.
          • maitresse.d.un.francais Re: Wreszcie sie pojawilas 24.12.09, 22:43

            >
            > ale w oryginale brzmi lepiej:

            Wierzę, ale oryginału nie zrozumiem ni cholery. ;-)

            Dzięki.
      • chromann Re: Wreszcie sie pojawilas 23.12.09, 23:05
        artemisia_gentileschi napisała:

        > Tesknilam. Gdzie sie podziewalas?

        leżałam jak zwykle, na półce po prawej stronie...ech ty zapoiminalska :)
    • mason_i_cyklista Re: Dlaczego nie warto płakać po utracie faceta : 23.12.09, 23:15
      by dopełnić obrazu który zaprezentowała szczesliwamezatka:

      jest jeszcze drugia opcja: w pierwszym momencie facet był dziewczyną zauroczony,
      była piękna, wygadana, atrakcyjna. zapowiadało się ciekawie, ale im dłużej z nią
      był tym bardziej dochodził do wniosku że mimo wykształcenia i atrakcyjności jest
      po prostu pusta. rzucił ją więc z błahego powodu. teraz siedzi i naśmiewa się z
      mężusia, który tak jest ów dziewczyną zachwycony.

      co jeszcze fajniejsze: to że facet może z czasem też się okazać palantem wcale
      nie wyklucza drugiej opcji:)

      pozdrawiam świątecznie

      dzisiaj sfrustrowany, ale za to szczery mason
      • chromann Re: Dlaczego nie warto płakać po utracie faceta : 23.12.09, 23:24
        tym bardziej dochodził do wniosku że mimo wykształcenia i atrakcyjności jest
        po prostu pusta

        Pustota wszechobecna w dzisiejszym świecie jest miażdząca i dotyczy nie tylko
        kobiet...
      • annjen Re: Dlaczego nie warto płakać po utracie faceta : 25.12.09, 23:03
        > mężusia, który tak jest ów dziewczyną zachwycony.

        Boże drogi, co to za nowa maniera?! Zaimek "ów" się normalnie odmienia: ów,
        owego, owemu, ów/owego, owym itd. Język polski jest jak nadal językiem
        fleksyjnym, choć niektórzy ćwierćinteligenci próbują temu przeczyć.
        • annjen Re: Dlaczego nie warto płakać po utracie faceta : 25.12.09, 23:05
          Dodam, że rzeczony zaimek ma również rodzaje żeński i nijaki - owa, w odmianie
          owej, ową, itd. oraz owo, owego, owemu, owym...
    • akjawah "Jestem kimś w społeczeństwie" he he 24.12.09, 10:46
      kur#a, czyścisz mi monitor ;)

      ale może masz głębokie wnętrze - to bardzo istotne, bo przynajmniej się nie
      zakrztusisz robiąc loda
    • haalszka Re: Dlaczego nie warto płakać po utracie faceta : 24.12.09, 10:59
      ej nie zgadzam sie, moim zdaniem gdy bylo sie w zwiazku w ktorym byly uczucia
      zawsze kazdy zdrowy czlowiek bedzie mial czas zalu..
      dopiero po otrzasnieniu, moze spotkaniu innego fajnego czlowieka mozna sie smiac
      z tego placzu, ale to czas i dystans leczy rany:))

      Reszta postu jest dziwna, bo niby czemu sprawdzasz co robi twoj byly? ciekawosc
      czy chec utwierdzenia sie w dezycji ze lepiej ci teraz a jemu gorzej?
      to troche egoizm.. ja po jakims czasie umiem ieszyc sie ze moim bylym jakos sie
      uklada:))
    • fajnaret Re: Dlaczego nie warto płakać po utracie faceta : 24.12.09, 13:38
      Ja bym płakała po utracie porządnego faceta. A po przecietniaku to
      nie. Bo oni sa jak autobus komunikacji miejskiej. Jak nie ten to
      bedzie nastepny.
    • ammaniuta Re: Dlaczego nie warto płakać po utracie faceta : 24.12.09, 23:28
      Jak boli rozstanie to łzy są, niezależnie od tego, czy to była fajny facet czy nie. Dopiero gdy emocje opadną można dojść do wniosku, że właściwie to niewarto było wylewać łez.

      szczesliwamezatka napisała:
      > Nie płaczcie zatem po stracie
      > faceta, który z naburmuszoną buzią Was opuścił! Był on jedynie
      > śmiesznie niewartym Was epizodem w Waszym życiu na drodze ku czemuś
      > wartościowemu i pięknemu.

      Nie zgodzę się z tym. Może i były staje się epizodem, ale każy związek ma w sobie wartość jeśli umiemy wyciągać wnioski z tego o tym jacy mogą być faceci, a przede wszystkim czego my same oczekujemy od faceta, jaki chcemy tworzyć zwiazek z nowym facetem.
    • six_a Re: Dlaczego nie warto płakać po utracie faceta : 25.12.09, 01:07
      ja sobie wypraszam jakieś zastępstwa bez uprzedzenia
      gdzie jest MAHADEVA?
      • candy24 Re: Dlaczego nie warto płakać po utracie faceta : 25.12.09, 01:32
        chyba przez tego posta chcialas sie pochwalic reszcie spoleczenstwa
        jaka jestes cudowna, a tak w ogole - co Cie obchodzi co on wystawia
        na allegro, moze tez sie pozbywa smieci z domu a w jaki sposob to
        juz chyba nie Twoja sprawa. sorry za szczerosc ale jak dlA mnie ten
        Twoj post to jest troche bez sensu, ale w koncu demokracja
        • candy24 Re: Dlaczego nie warto płakać po utracie faceta : 25.12.09, 01:35
          a tak w ogole uwazaj zeby kiedys Tobie sie noga nie poslizgnela bo
          Twoj eks bedzie wtedy mial pretekst to napisania posta na \twoj
          temat a tak ogolnie to sadze ze mial chlopak szczescie ze cie
          zostawil przed slubem, chociaz teraz nie ma przechlapane jak Twoj
          slubny
    • avital84 Re: Dlaczego nie warto płakać po utracie faceta : 25.12.09, 15:14
      Czy jestes męskim trollem? :)
    • lidka_77 widocznie czegoś Ci jednak brakuje 25.12.09, 15:23
      skoro dowartościowujesz się w ten sposób na Forum.

      śledzisz aukcje byłego faceta? z którym byłas króciutko?

      to byłaby historia pokrzepiająca dla innych, gdybyś pominęła kilka
      szczegółów, ale sposób w jaki to opisałaś nie wzbudza jakoś
      sympatii, ani wcale nie pociesza, bo po co zawracać sobie głowę
      czymś co było, skoro teraz ma się taką świetną sytuację? Dziwny
      sposób poprawienia sobie samopoczucia, ale na pewno nie historia dla
      kobiet, które mogą jakoś szukac tu pocieszenia ;)
      • wypedzonyzziemodzyskanych Pani fantazjuje w te święta 25.12.09, 15:33
        Nie wierzę w te Pani banialuki i innym radzę spojrzeć krytycznym wzrokiem na te
        wypociny.
        Pa
        • lidka_77 Re: Pani fantazjuje w te święta 25.12.09, 17:30
          opinie mają to do siebie, że nie trzeba w nie wierzyć, a spojrzenie
          krytycznym okiem jest jak najbardziej wskazane, tyle że
          słowo "wypociny" nie zawiera żadnej konstruktywnej krytyki.
    • mirakles78 Re: Dlaczego nie warto płakać po utracie faceta : 25.12.09, 15:50
      Podsumuje: z twojego posta wynika, że:
      1. Wyszłaś za mąż dla kasy i(lub) pocieszenia po byłym, którego nadal kochasz,
      bo się nim interesujesz, a który Cię bezlitośnie kopnął w ...., bo w porę się
      skapnął jaka jesteś pusta.
      2. Twój były jest przedsiębiorczy, bo potrafi z byle pierdół sobie grosza
      dorobić, a nie wszystko na śmietnik bo tak wygodniej. No i poza tym chyba jednak
      mu się powodzi skoro rupiecie sprzedaje.
      3. Twoim zdaniem serwisy aukcyjne powinny służyć do sprzedaży tylko bardzo
      drogich rzeczy, a prawda jest taka, że to z drobiazgów żyje allegro
      4. Twój post powinien mieć tytuł "Dlaczego warto płakać po utracie fajnego faceta".
    • cytrynka_ltd to on nie ma czego żałować 25.12.09, 16:54
      powód dla którego poczułaś satysfakcję nie świadczy dobrze o tobie.
      nie bez powodu wyszłaś za swojego obecnego męża. oby był nim, jak najdłużej, bo
      materialiści mają serce z kamienia.
      tamten na pewno pod wpływem twojego nawet nieświadomego zachowania i słów,
      wiedział, że nie jest wstanie zaspokoić twoich oczekiwań.
      i nawet nie powinno się próbować.
      on może być w chwilowej gorszej sytuacji ( kryzys dotknął wiele osób, kredyty
      itp), ale później to on będzie się z ciebie śmiał.
    • szczesliwamezatka Same się kiedyś przekonacie... 25.12.09, 22:10
      ... że przyjdzie taki moment w waszym życiu, że odczujecie silną
      potrzebę zadzwonienia do swojego byłego i powiedzenia mu :Jaka ja
      byłam głupia rozpaczając po tobie", i "jak dobrze, że cię już w moim
      życiu nie ma".
      • lacido Re: Same się kiedyś przekonacie... 25.12.09, 22:15
        ale to co innego niż: jestem szczęśliwa, ze Tobie się źle wiedzie, masz za swoje
        za to że mnie rzuciłeś i kto teraz jest górą ha ;)))
      • wacikowa Re: Same się kiedyś przekonacie... 25.12.09, 22:29
        O taa o niczym innym "szczęśliwi" nie myślą jak o telefonie do byłych:)
        Zapewne to ich życiowe marzenia.
      • annjen Re: Same się kiedyś przekonacie... 25.12.09, 23:09
        a ja wcale nie mam potrzeby mówienia czegokolwiek swoim byłym i bardzo mi z tym
        dobrze. pusta jesteś i tyle.
    • kirkunia Re: Dlaczego nie warto płakać po utracie faceta : 25.12.09, 22:21
      Ależ WARTO płakać po utracie faceta! To przeczyszcza kanaliki łzowe,
      dodaje blasku oczom i pozwala spalić zbedne kalorie!
      • superprawda Re: Dlaczego nie warto płakać po utracie faceta : 25.12.09, 23:07
        hehe, ten post to pawaznie? Bo to jakas idiotka chyba napisala :-))

        najlepsze jest to: "jestem kims w spoleczenstwie dzieki niezle
        zarabiajacemu mezowi" haha :-))
        • annjen Re: Dlaczego nie warto płakać po utracie faceta : 25.12.09, 23:10
          poczytaj ją dokładniej, wyrobisz sobie zdanie...
        • wacikowa Re: Dlaczego nie warto płakać po utracie faceta : 25.12.09, 23:14
          To wcale nie jest śmieszne. Przecież to smutne,że jest nikim bez chłopa. Serca
          nie macie czy co? Są takie osoby które nie potrafią funkcjonować bez
          opieki.Takie które nic nie znaczą,nic nie osiągną i nikim nie będą wartościowym.
          Ale czy to jest powód do wyśmiewania się.?
          A fee, nieładnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka