saraunhappy
26.12.09, 18:58
poznalismy sie kilka miesięcy temu, na początku byly to sporadyczne
kontakty, które szybko zamieniły się w bardzo częste wymiany maili,
rozmowy na gg, smsy no i nie tak częste spotkania. Zanim znajomość
się rozwinęła, powiedzial, że ceni sobie niezależność, nie chce
stałego związku, chce po prostu poznawac ludzi. Dla mnie jasne bylo,
że nie jest to facet, o którym mogłabym poważnie myslec, bo ja chce
stworzyc normalny związek, prawdziwy. Uśpiło mnie ta jego
niezależność, kontynuowałam znajomość bo w podświadomosci
wiedziałam, że i tak mi na nim nie zacznie zależeć.
Oczywiście stalo się inaczej. Rozmowy mailowe stały się
intelektualnym wyzwaniem dla nas obojga. Nie będę opisywać
szczegółowo rozwoju znajomosci, ale do tego wszystkiego doszla
fizyczność. Przyciągamy sie nawzajem i emocjonalnie i fizycznie.
Próbujemy spędzać ze soba tyle czasu ile możemy. Cały czas jednak
mamy ( a raczej ja mam) na względzie jego niezależność. na dodatek
wyszlo, że on z kimś jest. Nie wwiem nic o niej i nie chce wiedzieć.
Na poczatku znajomosci powiedzialam, ze nie bede się zadawac
trudnych pytan, wiec ich nie zadaje. Powiedzialam tak wtedy, gdyz
nie sadzilam, ze az tak sie zaangazuje w ten zwiazek.
Co jest w tym wszystkim najgorsze - to, że on czasem mowi (nie
wprost, gdyz nie mowimy sobie takich rzeczy wprost), że czuje, ze
nie wie, co ma robic, jak postepowac, bo tez sie angazuje i chce
zebym byla wazna czescia jego zycia, aa potem nagle jest odwrót
zupelny - w rozmowie wspomina o tej osobie, z ktora jest... to mnie
boli, i mam wrazenie, ze robi to z premedytacja - po to wlasnie,
zeby mnie bolalo.
Dwa pytania - jak jest z ta meska niezaleznoscia? jak moze facet z
kims byc i spotykac sie z inna osoba, rozwijac te znajpomosc,
angazowac sie i ryzykowac,,,
co ja mam robic? czuje, ze sie zakochalam w nim, tylko czy mam sie
wycofac teraz, zeby nie cierpiec, czy mam w to brnac dalej i nie
wiedziec, co bedzie? Znajome bliskie mi osoby mowia - walcz, jesli
czujesz, ze on jest tego wart...
licze na opinie osob, ktore byly lub sa w podobnej sytuacji.
Podarujcie sobie Panowie tekstów - chce sobie pobzykac - bo gdyby
chcial, to nasza znajomosc wygladalaby inaczej, a nie przespalismy
sie ze soba.