Dodaj do ulubionych

Stara panna.

05.01.10, 11:44
Jestem starą panną.
Strasznie z tego powodu cierpiałam, miałam depresje, ryczałam co noc
w poduszke, byłam marudna, zgryźliwa, zazdrościłam kobietom będącym
w związkach.
Pewnego dnia powiedziałam sobie dość, pogodziłam się z tym.
Mam absorbującą pracę, wolne chwile spędzam na dbaniu o dom,
czytaniu, oglądaniu filmów na dvd.
Nie spotykam się ze znajomymi, nie muszę słuchać opowieści o ich
partnerach, dzieciach.
Nie chodzę do kina ,teatru, pubu itp. nie muszę oglądać zakochanych,
szczęśliwych par.
Nie wydaje pieniędzy na ekstra ciuchy, bo nie mam dla kogo się
stroić.
Wakacje spędzam w domu, bo na wczasach jeszcze bardziej odczuwa się
samotność.
Mam tylko nadzieję, że nie zachoruje poważnie i do późnej starości
zachowam sprawność, nie chcę być zależna od obcych ludzi.
Słowa miłość, związek, partnerstwo, macierzyństwo, seks wykreśliłam
ze swojego słownika.
Nie jestem szczęśliwa, ale przynajmniej spokojna, mniej męcząca dla
otoczenia, czasem nawet się uśmiecham.
Najważniejsze by zaakceptować to czego nie można zmienić.

Obserwuj wątek
    • hermina25 Re: Stara panna. 05.01.10, 11:53
      a ja chcę być kiedyś starą panną i mimo,że obecnie z kimś się spotykam,to i tak
      wiem,że będę sama-bo chcę :)
      Tyle,że mnie znajomi nie przerażają ,zakochane pary mam w głębokim poważaniu i
      na pewno bez ludzi żyć bym nie umiała.
      Mam zamiar podróżować,zwiedzać i korzystać z życia kiedy będę już sama...Być
      może będę samotną matką,ale to jak na razie tylko plany :)
      Jak na razie widzę szczęśliwe swoje życie ,jako zupełnie samotna osoba,z gronem
      znajomych rzecz jasna :)
      • des4 Re: Stara panna. 05.01.10, 12:01
        i znów fetysz "grona znajomych i przyjaciół"...

        fajne to, ale wciaz wracasz wieczorem do ciemnego domu, w którym
        nikt na ciebie nie czeka...
        • 1rape1 Stara,juz 05.01.10, 12:18
          A jak stara ,to miała wielu byłych ?
          Niech do nich zadzwoni ;)
          • yournana Re: Stara,juz 05.01.10, 20:56
            Myślę, a nawet jestem przekonana, że sporo 20+ ma więcej byłych niż
            niektóre 30+ .
        • hermina25 Re: Stara panna. 05.01.10, 21:42
          des4 napisał:

          > fajne to, ale wciaz wracasz wieczorem do ciemnego domu, w którym
          > nikt na ciebie nie czeka...

          no i cudowne to!Mam święty spokój,nikt mi nie truje i nie zawraca dupy,robię co
          chcę i cieszę się ciszą :)
          • zloty.strzal Re: Stara panna. 05.01.10, 21:59
            > no i cudowne to!Mam święty spokój,nikt mi nie truje i nie zawraca dupy,robię co
            > chcę i cieszę się ciszą :)

            Dziwne jest to co piszesz.
            • hermina25 Re: Stara panna. 05.01.10, 22:39
              zloty.strzal napisała:

              > Dziwne jest to co piszesz.

              czemu dziwne?że inne od myślenia większości ludzi,to zaraz dziwne?Każdy lubi co
              innego :]
              • zloty.strzal Re: Stara panna. 06.01.10, 00:31
                Nie chodzi o to, że inne od myślenia większości, tylko piszesz tak, jakbyś w
                ogóle nie wiedziała co to jest samotność (nie z wyboru). Znasz kogoś, kto jest
                sam i nawet jakby chciał, to nie ma przed kim się otworzyć? Pewnie nie.
                • hermina25 Re: Stara panna. 06.01.10, 09:29
                  tak,mam takiego znajomego...straszny desperat!Jego samotność obiła na nim swoje
                  piętno już w tak młodym wieku (jesteśmy rówieśnikami)
                  Facet nie ma znajomych...bo za bardzo chce ich mieć.
                  Mi osobiście gościu na nerw działa i uciekam przed nim gdzie pieprz rośnie.
                  Za każdym razem typ podkreśla jaki to jest nieszczęśliwy,że sobotnia noc znowu
                  spędzona samotnie,sylwester samotnie,piwo w knajpie samotnie...
                  A gdyby choć trochę mniej mu zależało,to normalnie funkcjonowałby z ludźmi.
                  A ja?Nigdy samotna nie byłam-to fakt,nigdy nawet się nie zdarzyło,żebym z jakimś
                  facetem nie była związana,zawsze kogoś miałam.Ale może właśnie dlatego chcę być
                  sama i samotność mnie nie przeraża...Czasami po prostu czuję ,że mam ludzi
                  dość,muszę od nich odpocząć.Zamykam się wtedy w swoim mieszkaniu i delektuje
                  spokojem,brakuje mi takich dni...
      • zmienna_elfka Re: Stara panna. 05.01.10, 12:26
        Hermina co innego jest być starą panną z wyboru (gdzie taki stan
        rzeczy Cię uszczęśliwia, choćby nie wiem jak inni temu się dziwili),
        a co innego z przymusu. To pierwsze jest może trochę dziwne, ale
        każdy ma swoje dziwactwa, to drugie jest po prostu smutne...
    • teletoobis A jak masz zamiar 05.01.10, 12:11
      przezwyciezyc swoje staropanienskie nawyki? Myslisz ze bez zmian w
      trybie zycia co sie uda? Myslisz ze ktos zaakceptuje partnerke tylko
      na 15 min dziennie- bo ma absorbujac prace? No chyba ze na bzykanko.
      Tylko na bzykanko.
      • menk.a Re: A jak masz zamiar 05.01.10, 13:00
        15 minut na bzykanie? Mało.:D
        • teletoobis Re: A jak masz zamiar 05.01.10, 14:53
          skoro na wiecej nie pozwala absorbujaca praca...:)
      • devilyn Re: A jak masz zamiar 05.01.10, 16:53
        Ktoś tu jest na głodzie...;-)
        • teletoobis Re: A jak masz zamiar 06.01.10, 07:18
          Co nie znaczy, ze musi jesc wszystko co w lapy wpadnie
          • devilyn Re: A jak masz zamiar 06.01.10, 16:29
            To znaczy, że dietka??? ;-)
            • teletoobis Re: A jak masz zamiar 06.01.10, 17:41
              zdrowy tryb zycia :)
              • devilyn Re: A jak masz zamiar 06.01.10, 17:53
                Taaaaaaaaaa
    • wicehrabia.julian Re: Stara panna. 05.01.10, 12:12
      sp.36 napisała:

      > Najważniejsze by zaakceptować to czego nie można zmienić.

      załóż sobie profil na randkach, może chociaż seks znajdziesz

      żywi nie tracą nadziei :)
    • absolwencina nie zgadzam się; 05.01.10, 12:13
      najwazniejsze jest to, aby wytrwale dązyć do zmiany stanu rzeczy,
      którego nie akcpetujemy;
      • zmienna_elfka Re: nie zgadzam się; 05.01.10, 12:25
        Ale ona nie chce się zmienić...
        • tytus_flawiusz Re: nie zgadzam się; 05.01.10, 12:30
          zmienna_elfka napisała:

          > Ale ona nie chce się zmienić...

          to po cholerę wypisywałaby sobie tę laurkę ? Pytał ktoś ?
          • zmienna_elfka Re: nie zgadzam się; 05.01.10, 12:34
            Nie wiem... może chciała się podzielić swoimi przemyśleniami?? Może
            pożalić? A może jej się nudziło :) Swoją drogą tytus, no kto jak
            kto, ale Ty z reguły odzywasz się niepytany :P
            • tytus_flawiusz Re: nie zgadzam się; 05.01.10, 12:43
              zmienna_elfka napisała:

              > ale Ty z reguły odzywasz się niepytany :P

              w takim razie nowy temat na forum traktować jako co ? Wiadomości TVNu ? Czy może
              bardziej standardowo jak przyczynek do dyskusji ?
              • zmienna_elfka Re: nie zgadzam się; 05.01.10, 13:17
                Ustalmy może, że każdy traktuje indywidualnie. Dla jednych to
                odskocznia od rzeczywistości dla innych 'ich własny wirtualny
                świat', a dla pozostałych zbiór porad jak radzić sobie w życiu. A
                czym jest dla Ciebie?? ;)
                • obrotowy to pomysl teraz :) 05.01.10, 13:34
                  zmienna_elfka napisała:

                  > Ustalmy może, że każdy traktuje indywidualnie. Dla jednych to
                  > odskocznia od rzeczywistości dla innych 'ich własny wirtualny
                  > świat', a dla pozostałych zbiór porad jak radzić sobie w życiu.
                  A czym jest dla Ciebie?? ;)

                  Nic...i nic. Nic więcej. Pomyślę nad tym później.


                  Pomysl (lepiej) teraz.
                  Gdyz wszystkie te varianty i tak na jedno wychodza :)
                  • zmienna_elfka Re: to pomysl teraz :) 05.01.10, 14:40
                    obrotowy napisał:

                    > Pomysl (lepiej) teraz.
                    > Gdyz wszystkie te varianty i tak na jedno wychodza :)

                    Może i Twoje varianty wychodzą na jedno... nie oceniam, nie widzę
                    takiej potrzeby ani nie odczuwam takiej chęci :P
                    Natomiast warianty, które ja powyżej wymieniłam są tylko częścią
                    możliwych (różnych). Pozdrawiam :)
                    • obrotowy Re: to pomysl teraz :) 05.01.10, 14:59
                      zmienna_elfka napisała:

                      > Może i Twoje varianty wychodzą na jedno...

                      nie moje. Twoje.
                      a szkoda.
                      • zmienna_elfka Re: to pomysl teraz :) 05.01.10, 15:08
                        obrotowy napisał:

                        > a szkoda.

                        Nie martw się, jeszcze wiele razy życie rozczaruje. A na razie
                        miłego dnia Ci życzę! :D
          • sp.36 Re: nie zgadzam się; 05.01.10, 16:25
            Miałam potrzebę wygadania się, a w świecie realnym nie mam przed kim.
            • krakuska_0 Re: nie zgadzam się; 05.01.10, 16:38
              Bywaj częściej na forum, zawsze jest szansa na złapanie jakiegos
              starego impotenta, mówię z doswiadczenia.
    • krolewna8-1 Re: Stara panna. 05.01.10, 12:30
      Jezeli nie jestes sZczesliwa to dlaczego nie chcesz tego zmienic??szczescie samo
      do Ciebie nie przyjdzie...walcz o to bo warto!!!
    • catthe Re: Stara panna. 05.01.10, 12:30
      Gdybyś naprawdę się pogodziła to chyba nie musiałabyś uciekac od
      tych wszystkich znajomych i filmów.
      Ten post chyba też świadczy o tym, że wcale nie jesteś pogodzona.
      I w ogóle to daj spokój. Idź do sklepu, kup sobie fajna kieckę,
      wyjdź do ludzi. Życie trwa, czas leci. Jeszcze może być pieknie tak,
      że będziesz ze szczęścia ryczeć a ON będzie Ci chusteczki podawał.
      Nie warto samemu sobie odmawiać prawa do szczęścia.
      • menk.a Re: Stara panna. 05.01.10, 13:01
        Marry me.:P
        • catthe Re: Stara panna. 05.01.10, 13:21
          menk.a napisała:

          > Marry me.:P

          A będziesz wyprowadzać psa na spacery we wczesne zimowe poranki
          (czyli wtedy kiedy najbardziej mi się nie chce)?:P
          • menk.a Re: Stara panna. 05.01.10, 13:33
            Echhh no ok pod warunkiem, że nie będziesz unikać seksu.:P
            • catthe Re: Stara panna. 05.01.10, 13:41
              A będę mogła przebrać się za pokojówkę?;)
              • menk.a Re: Stara panna. 05.01.10, 13:46
                Ja czasem zostanę Twoim batmankiem.:P
                • catthe Re: Stara panna. 05.01.10, 13:58
                  menk.a napisała:

                  > Ja czasem zostanę Twoim batmankiem.:P

                  Wolałabym jednak BATMANA a nie batmanka jeśli można:D
    • hermina26 Re: Stara panna. 05.01.10, 12:34
      Wkurw..a mnie mówienie o sobie stara panna, bo definiujesz swoją
      osobę jedynie przez pryzmat posiadania lub nie partnera!
      A mówienie, ze nigdzie nie chodzisz bo wszedzie są zakochane pary
      jest juz szczytem żenady!
      Może faktycznie jak człowiek jest sam to bardziej po gałach mu się
      rzuca to czego mu brakuje! Ale bez przesady!

      Nie wszedzie są zakochane pary! Czasem sa po prostu pary! Nie
      definiuj szczęscia jako pposiadanie partnera!

      sp.36 napisała:
      > Nie wydaje pieniędzy na ekstra ciuchy, bo nie mam dla kogo się
      > stroić.

      A nie możesz dla siebie sie wystroić? Moze i facet się znajdzie,
      skoro Ci bez niego źle! Próbujesz wogóle kogoś poznać?

      Ja coś czuje, że tez będe sama kiedys, bo ciężko mi mieć udany
      związek, ale generalnie nie będe sie przedstawiać stara panna, tak
      jak teraz nie mówie o sobie partnerka mojego partnera:) - konkubina
      brzmi h...o...o:D

      Nie wiem jakoś tak mnie zirytowałaś!!! Potworny defetyzm siejesz!!

      sp.36 napisała:

      > Nie jestem szczęśliwa, ale przynajmniej spokojna, mniej męcząca
      dla
      > otoczenia, czasem nawet się uśmiecham.
      > Najważniejsze by zaakceptować to czego nie można zmienić.
      >


      Gówna prawda! Jak się człowiek postara to może miec prawie
      wszystko!!!
      • sp.36 Re: Stara panna. 05.01.10, 23:59
        Jak się postaramy to możemy zdobyć tylko to co zależy wyłącznie od
        nas.
        Nie jestem w stanie zmusić nikogo, żeby mnie pokochał i ze mną był.
    • kirkunia Re: Stara panna. 05.01.10, 12:38
      Jesteś mistrzynią dołowania się. Gratuluję - otrzymujesz order z
      kartofla!

      1. Nie jesteś stara panną - jesteś singielką.
      2. Nie jesteś jedyna - rozejrzyj się UWAŻNIE.
      3. Będąc sama na zakupach czy gdzieś rozejrzyj się, ile kobiet w
      pojedynkę idzie na zakupy, do kina, do teatru, nawet do kawiarni.
      4. Te kobiety, co we dwójkę siedza w knjpie, to nie lesbijki, tylko
      przyjaciólki (prawdopodobnie).

      5. Rób to, co Tobie sprawia przyjemność, polub się trochę. Ty jesteś
      swoją najlepsza przyjaciółką. I nikt nie będzie cie kochał bardzoiej
      niż Ty sama siebie.
      • des4 Re: Stara panna. 05.01.10, 12:45
        jest starą panną, a używanie modnej nowomowy tego faktu nie zmieni...
        • kirkunia Re: Stara panna. 05.01.10, 12:46
          Faktu nie, samopoczucie tak :)
          • simply_z Re: Stara panna. 05.01.10, 12:52
            przykre...ty się już poddałaś
          • papalaya Re: Stara panna. 05.01.10, 13:45
            a czy nazwanie k...y kobietą pracujacą też zmieni jej samopoczucie???
            • kirkunia Re: Stara panna. 05.01.10, 16:33
              Powinno. Przynajmniej zadba o BHP :)
    • noc_listopadowa1 Re: Stara panna. 05.01.10, 13:44
      > Najważniejsze by zaakceptować to czego nie można zmienić.

      Nie zgadzam się.
      Postęp w każdej dziedzinie życia jest możliwy tylko dzięki tym,
      którzy nie chcieli zaakceptować tego, czego pozornie nie dawało się
      zmienić.
    • berta-live Re: Stara panna. 05.01.10, 14:16
      A ja myślę, że ta depresja, marudność, zgryźliwość, zazdrość itp są powodem a
      nie wynikiem staropanieństwa.
      • sp.36 Re: Stara panna. 05.01.10, 16:26
        Nie zawsze taka byłam.
        Kiedyś byłam fajną, wesołą babką, życie to zmieniło.
    • venettina Troll a nie stara panna! 05.01.10, 14:16
      Wyglada na to, ze ten watek zalozyl kolejny troll. Rzucil temat i
      smieje sie czytajac wypowiedzi, sam juz sie nie odzywa.

      Samotne kobiety nie mysla o sobie "stara panna" lecz singielka,
      chyba ze pochodza z Psiej Wolki, gdzie panuja XIX w obyczaje.
      • papalaya Re: Troll a nie stara panna! 05.01.10, 14:55
        a czym się różni "stara panna" od "singielki"??? modnym, ełropejskim
        i postympowym określeniem???
        • cartahena Re: Troll a nie stara panna! 05.01.10, 15:06
          "Stara panna" to zestaw cech charakteru niegdys wystepujaca,
          singielka - to kobieta stanu wolnego. Bardzo duza roznica. Pierwsze
          okreslenie jest pejoratywne, a drugie neutralne. To tak, jakby
          faceta niskiego nazwac "kurdupel" lub "mezczyzna niskiego wzrostu".
          A Ty ile cm masz wzrostu?
          • cartahena Re: Troll a nie stara panna! 05.01.10, 15:07
            korekta mialo byc: zestaw niegdys wystepujacy
          • papalaya Re: Troll a nie stara panna! 05.01.10, 17:12
            stara panna to stara panna a nie charakter, natomiast "singiel" to
            lansowane od kilku lat modne słowko...

            ciekawe jak 10-15 lat temu określano "osobę stanu wolnego" bo o ilę
            się nie mylę była to jeszcze era "przedsinglowa"...

            podobnie jest z "gejami" które to odkreślenie też zaimportowano
            stosunkowo niedawno z zachodu, a jakby nie nazywał dla polepszenia
            sobie samopoczucia, gej to pederasta, n'est ce pas???

            no i kolejny lans to "partner" czyli, zgodnie ze słownikiem języka
            polskiego, po prostu konkubent...
      • tytus_flawiusz Re: Troll a nie stara panna! 05.01.10, 14:56
        venettina napisała:

        > Samotne kobiety nie mysla o sobie "stara panna" lecz singielka,

        oł wow, ależ ożywczy powiew wielkiego miasta, ale dodają jeszcze, że (singielka)
        niebanalna i o głębokim wnętrzu
        • venettina Re: Troll a nie stara panna! 05.01.10, 17:58
          99% ludzi woli sobie poprawiac nastoj uzywajac wobec siebie lepszych
          okreslen i minimalizujac swoje wady, dlatego wola byc "singlami" niz
          starymi kawalerami czy pannami.
      • sp.36 Re: Troll a nie stara panna! 05.01.10, 16:24
        Nie jestem trollem, chociaż bardzo bym chciała, żeby ta historia
        była zmyślona.
        Nie mam czasu cały dzień siedzieć na FK.
        • venettina Re: Troll a nie stara panna! 05.01.10, 18:09
          To po co sama siebie dolujesz? A moze ktos cie doluje? Zycie przed
          toba.

          W Europie Zachodniej 30% ludzi w twoim wieku zyje samotnie. Jak ci z
          tym zle w Polsce - wyjedz w miare mozliwosci, zobaczysz, ze twoja
          sytuacja jest normalna, przestaniesz byc napietnowana.
    • cartahena Re: Stara panna. 05.01.10, 14:57
      Teraz nie ma juz starych panien. Bylo to okreslenie w stosunku do
      kobiet, ktore byly zalezne od rodziny, najczesciej meczyzn, ktorzy
      lozyli na ich utrzymanie, bo wiekszosc nie mogla sie sama utrzymac.
      Niektore byly nauczycielkami, bo to byl zawod dla kobiety z dobrego
      domu, ktora byla wyksztalcona, a nie miala meza. Taka byla siostra
      mojej prababki, kobieta piekna, matematyczka, ktora nie miala
      szczescia do meczyzn. Czesc z nich po jakims czasie stawala sie
      zgorzkniala i posiadala cechy, ktore okreslalo sie jako cechy
      charakterystyczne dla starej panny.
      Wielu rzeczy nie wypadalo robic samotnej kobiecie, ale to byl XIX
      wiek. Niektorzy, zwlaszcza pochodzacy z malych miasteczek i wsi
      zatrzymali sie w pojmowaniu swiata i innych ludzi na tym etapie.
      Teraz kobieta, ktora nie ma meza (takze rozwodka) moze robic wiele
      rzeczy w pojedynke lub z inymi kobietami, zarobic na siebie i nie
      potrzebuje do tego koniecznie podporki w postaci mezczyzny. Bedac
      kobieta WOLNA mozna miec adoratorow i nie czuc sie samotna. No, to
      tyle mojego wywodu. Juz mam dosc czytania o jakichs reliktach z
      poprzedniej epoki!
      • purchawkapuknieta Re: Stara panna. 11.01.10, 16:51
        nie wiem, czy dobrze zrozumiałam: kobieta niezamężna to tzw. wolna lub
        singielka? nie PANNA?
    • krakuska_0 Re: Stara panna. 05.01.10, 16:35
      Rozumiem twój ból, masturbuj sie tak jak ja, niby nic a cieszy.
      • marguyu Re: Stara panna. 05.01.10, 17:31
        sp,
        nie pogodzilas sie ze staropanienstwem tylko wybralas mizantropie.
        Jesli jestes mizantropka z charakteru nie ma w tym nic zlego, jesli
        zas narzucilas ja sobie, to zle traktujesz sama siebie.
        Przeciez patrzac na ludzkie szczescie nie musisz im zazdroscic.
        No i gdzie jest napisane, ze koniecznie trzeba wyjsc za maz w
        dwudziestymktoryms roku zycia o 12 w poludnie? Nie ma limitow.
        Ktos madrze napisal, ze starych panien juz nie ma, sa kobiety wolne.
        Nic nie stoi na przeszkodzie zebys wsiadla w pociag czy auto i
        spedzila weekend w jakims ciekawym miejscu. Nawet sama, i co z tego?
        Ale zobaczysz inny swiat, inna architekture, tylko ludzie beda wciaz
        ci sami. Jest tyle ciekawych miejsc w Polsce i sasiednich krajach.
        Wyskocz do Berlina, do Pragi czy Bratyslawy czy do Paryza. Sama juz
        nie wiem gdzie, bo dzis wszystko jest w zasiegu reki.
        Po co pracujesz? Zeby ogladajac dvd zyc fikcja?
        Otrzasnij sie, przypomnij sobie co to jest usmiech i podziel sie nim
        z ludzmi. To moze wiele zmienic.
        • krakuska_0 Re: Stara panna. 05.01.10, 18:23
          Tak, ale nie mam samochodu, a jeżdżenie pociagami samej zimą nie
          jest przyjemne. Zresztą nie bardzo chce mi sie ruszać z Kraku, tu
          też jest pełno obcokrajowców i nowe galerie nam wybudowali.
          • marguyu Re: Stara panna. 05.01.10, 23:59
            krakuska_0 napisała:

            > Tak, ale nie mam samochodu, a jeżdżenie pociagami samej zimą
            nie
            > jest przyjemne. Zresztą nie bardzo chce mi sie ruszać z Kraku, tu
            > też jest pełno obcokrajowców i nowe galerie nam wybudowali.


            No to kup sobie auto, zrob prawo jazdy i jedz. No ale jesli nowe
            galerie handlowe sa dla ciebie jedyna rzecza godna uwagi, to nie
            widze sensu w podrozowaniu. Galerie handlowe sa wszedzie na swiecie
            takie same. Wrecz blizniacze.
            Siedz wiec w Krakowie i pokrywaj sie plesnia na wlasne zyczenie.
            • krakuska_0 Re: Stara panna. 06.01.10, 00:16
              Będę robiła przetwory bo to przystoi kobiecie a nie jakieś szlajanie
              się po świecie.
              • marguyu Re: Stara panna. 06.01.10, 02:50
                krakuska_0 napisała:

                Będę robiła przetwory bo to przystoi kobiecie a nie jakieś
                szlajanie się po świecie.


                Szlajanie sie po swiecie jest o wiele ciekawsze od trolowania na
                forum.
                Jako kobieta szlajajaca sie po swiecie zycze wiele szczescia w
                robieniu przetworow i ochronie czci kobiety. :P
    • kitty_cat123 Re: Stara panna. 05.01.10, 18:30
      To ze jestes stara panna nie oznacza ze masz zyc jak mnich! Stroj
      sie dla siebie, idz do kina na film a nie kisisz sie w domu, na
      wakacje wyjedz chocby po to, zeby pozwiedzac co nieco.
      Choroba nie wybiera. Miej tego swiadomosc.

      > Słowa miłość, związek, partnerstwo, macierzyństwo, seks
      wykreśliłam
      > ze swojego słownika.
      Po co??
    • nom73 Re: Stara panna. 05.01.10, 21:32
      sp.36 napisała:

      > Jestem starą panną.
      A ja starym kawalerem i co z tego. :-)

      > Strasznie z tego powodu cierpiałam, miałam depresje, ryczałam co noc
      > w poduszke, byłam marudna, zgryźliwa, zazdrościłam kobietom będącym
      > w związkach.

      A ja nie, widocznie ktoś miał rację twierdząc, że na 1 nieszczęśliwą starą pannę
      przypada 1 szczęśliwy stary kawaler. :-)

      > Mam absorbującą pracę, wolne chwile spędzam na dbaniu o dom,
      > czytaniu, oglądaniu filmów na dvd.

      Ja robię to co lubię, praca potrzebna mi jest tylko, żeby móc się utrzymać i
      mieć pieniądze na przyjemności, poświęcam jej niezbędne minimum. :-)

      > Nie spotykam się ze znajomymi, nie muszę słuchać opowieści o ich
      > partnerach, dzieciach.

      To niedobrze, ja tam lubię patrzeć na zakochane pary, jak im się udało to i mi
      się może kiedyś powiedzie. :-)

      > Nie jestem szczęśliwa, ale przynajmniej spokojna, mniej męcząca dla
      > otoczenia, czasem nawet się uśmiecham.

      Jeżeli uzależnisz swoje szczęście od swoich pragnień to nigdy nie będziesz
      szczęśliwa, bo jak spełnią się jedne pragnienia to pojawią się inne i znowu
      będziesz rozpaczać. Postaw sobie za cel, żeby być szczęśliwą bezwarunkowo, tu i
      teraz i nikt i nic do tego jest Ci niepotrzebne.

      > Najważniejsze by zaakceptować to czego nie można zmienić.
      Wszystko można zmienić, co robisz żeby kogoś poznać? :-)
    • puma_z_gminy_biala SPAM 06.01.10, 00:49
      ty we wszystkich swoich wątkach o staropanieństwie piszesz to samo,
      tylko zmieniasz nicki.
    • kamilla.pl Re: Stara panna. 08.01.10, 17:48
      Bardzo Ci współczuję że masz takie odczucia.Wiele kobiet jest samotnych również
      i ja.Czasami jak widzę zadowolone pary to się zastanawiam co ze mną jest nie
      tak... Zaczyna mi się robić wtedy przykro.Przecież nie jestem nie atrakcyjną
      kobietą ani głupią a zawsze natrafię na mężczyznę z którym i tak nic nie
      wychodzi i znów zostaję sama.NIC INNEGO MI NIE ZOSTAJE JAK BYĆ SAMOTNĄ...
    • grzeczna_dziewczynka15 Re: Stara panna. 08.01.10, 19:26
      To moze kup se ciuchy, wystroj sie i poderwij sobie kogos na seks?
      • kamilla.pl Re: Stara panna. 11.01.10, 16:01
        grzeczna_dziewczynka15 napisała:

        > To moze kup se ciuchy, wystroj sie i poderwij sobie kogos na seks?


        ale propozycja.śmiechu warta.jak masz problem bo dany chłopak chce cię bo mu oddajesz się w seksie to współczuję.mądre dziewczyny nie idą z każdym do łóżka więc zdaża się że zostają same.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka