twojabogini
06.01.10, 14:58
W sumie to słowo nie funkcjonuje już w potocznym języku. Była kiedyś
cała kategoria zjawisk, książek, zachowań, słów - które
mogły "spowodować zgorszenie" (pogorszenie się charakteru, jego
zepsucie). Z tego też powodu nie pokazywano ich dziatwie, młodzieży
ani kobietom, za to panowie uzurpowali sobie do ich oglądania prawo -
jako płeć mniej podatna i stabilna.
Tak było ze zwiedzaniem Pompei i Herkulanum - pewne malowidła były
dostępne tylko dla panów - aby nie powodować zgorszenia wśród pań.
Czy istnieją materiały "gorszące", mogące wpłynąć destrukcyjnie na
jednostkę? A może to czasem nie zgorszenie a wyzwolenie?Co sądzicie?