alpepe
09.01.10, 14:44
Taka fajna jedna naparzanka na forummnie ominęła i głupio tak się wciąć i
dowalać, więc muszę się z Wami, moi drodzy podzielić moją refleksją dotyczącą
reklamy Activii. Jest to jakieś g. firmy przeze mnie bojkotowanej, tej samej,
która wali do Danio cztery łyżki cukru i udaje, że Actimel aktywuje siły
immunologiczne organizmu.
Nie wiem, jak to jest w polskiej telewizji, ale z radia atakuje mnie reklama,
gdzie klientka nawija, że się obżarła przez święta i teraz ma wzdęcia, to
znaczy, już nie ma, bo zamiast się porządnie wypierdzieć w kibelku i na drugi
raz mniej się obżerać, teraz codziennie żre Activię.
Normalnie, po reklamie widać, za jakich kretynów ma firma D. swoich klientów.
Za to w okresie Świąt Bożego Narodzenia rozwalała mnie reklama Coca Cola.
Jakaś laska wyciąga z ulicznego automatu colę, a tam bach! światełka mrugają,
bydlęta klękają, cuda, cuda... i głos z offu: Są Święta Bożego Narodzenia. I
tak jeszcze kilka obrazków, oczywiście trucki Coca Cola oświetlone jadą przez
wsie i miasta i Gloria in excelsis Deo. Oczywiście kretyni pijący colę poznają
Święta Bożego Narodzenia po przejeździe oświetlonych ciężarówek z colą.
Innych reklam chwilowo nie pamiętam, ale tak oficjalnie mówić klientowi, że
jest kretynem, to nieładnie, co nie?