Dodaj do ulubionych

zakaz palenia w miejscach publicznych

12.01.10, 15:22
Co sądzicie o planach naszych polityków, aby zakazać palenia papierosów w
miejscach publicznych? Sama nie palę i nie lubię przebywać w towarzystwie
palaczy i zgadzam się, że nie powinno się palić w szkole, w pracy, na
przystankach itp., ale jeśli chodzi o puby, restauracje, to wydaje mi się, że
taki zakaz nie ma sensu.
Obserwuj wątek
    • a1ma Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 15:23
      Yes, yes, yes!!! :D
    • au_lait Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 15:26
      To ogólnoświatowa (europejska) tendencja. W innych krajach jest
      nawet bardziej restrykcyjnie, niż ma być u nas. Nigdy nie paliłem,
      dym mi nie przeszkadza.
      • kag73 Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 15:30
        Owszem, jestem za, w restauracjach i barach nagle jest duzo lepsze
        powietrze i nawet wiekszosci palaczy to nie przeszkadza. Tez nie lubia
        siedziec w zadymionym, poza tym pali sie mniej, z pozytkiem dla zdrowia. A
        jezeli ktos koniecznie musi wyjsc na zewntza na papierosa, moze latwiej
        nawiazac kontakty z ludzmi, innymi palaczami. Na Zachodzie jak najbardziej
        sie to sprawdza.
        Owszem sa bary gdzie wlasciciele i tak kombinuja i omijaja zakaz palenia,
        ale ogolnie calkiem dobrze to funkcjonuje.
    • ja-27 Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 15:27
      W miejscach publicznych nie powinno sie palic, ale powinny byc wydzielone
      miejsca dla palaczy. Nie lubie jak mi ktos wali dymme jak ide ulica, ale w
      pubach mi juz nie przeszkadza.
      • yannika Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 17:08
        A w basenach powinny być wydzielone miejsca dla sikających do wody :/
    • frozenman Ja jestem tolerancyjny... 12.01.10, 15:28
      i niepalący w ogóle mi nie przeszkadzają.
      • razlemongrass Re: Ja jestem tolerancyjny... 12.01.10, 15:37
        Jestem ZA! Sama palę, ale staram się tego nie robić w miejscach publicznych,
        typu przystanek, ulica. Jesli już bardzo chce mi się palić, odchodzę na bok,
        dalej, żeby nikomu nie dymić pod nosem. W klubach do których chodzę można palić,
        a to niestety oznacza podwójnego kaca ;)
        Po maratonie klubowym w Hamburgu, dziwiłam się dlaczego po tyluu drinkach
        nazajutrz w miarę dobrze się czuję;) Papierosy to jednak paskudztwo;)
      • martinez027 Re: Ja jestem tolerancyjny... 13.01.10, 02:04
        frozenman napisał:

        > i niepalący w ogóle mi nie przeszkadzają.
        >

        Mi akurat palacy PRZESZKADZAJA bo truja mnie,zabijaja mnie powoli
        ale jestem bardzo tolerancyjny i NIE PRZESZKADZAJA
        MI:narkomani,alkoholicy,mordercy,pedofile,gwalciciele---zaden z nich
        mi nie zaszkodzil i wole zeby byli sami w/w niz jeden
        palacz..........
        >
    • twojabogini Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 15:30
      Zakażmy wogóle wszystkiego i wszędzie - w trosce o dobro i zdrowie
      obywateli.
      Jakby rządzącym zalezało na zdrowiu obywateli - to zakazaliby
      wrzucac do jedzenia to co teraz wrzucają.
    • teletoobis Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 15:31
      Taaaa. Bisnesmen zwiazany z PO zaklada siec klubow tylko dla
      palaczy. Praktycznie beda to puby, do ktorych wchodzi sie z karta
      potwierdzajaca przynaleznosc do klubu palacza i juz. Zkaz wstepu dla
      niepalacych, lub wstep dla takowych ktorzy pisemnie potwierdza, ze
      sa swiadomi gdzie sie udaja i tyle- szmal sie bedzie krecil- piwo
      bedzie kosztowac 50% drozej, ale bedzie mozna zapalic..... Ktos
      natrzepie tylko i wylacznie kasy na tym wszystkim.
      Poza tym niepalacy terroryzuja palacych i dyskryminuja. No ale skoro
      w lobby niepalacych sa takie umysly jak Gowin czy szczypinska- to
      nic madrego wymyslic nie moga.
    • izabellaz1 Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 15:31
      Mnie tam się podobało jak teraz byłam w górach i w prawie każdej knajpie był
      zakaz palenia. Nie palę. Nie lubię zapachu tytoniu. Mnie to pasuje.
      Może brzmi egoistycznie, ale w tym temacie nie potrafię myśleć o bliźnim jak mi
      oczy łzawią i gardło piecze od gęstej jak kremówka zawiesiny dymu w pomieszczeniu.
    • ritsuko Jestem absolutnie za!! :p 12.01.10, 15:31
      Normalnie zabiłabym każdego, kto wyskoczyłby z tym pomysłem, ale po rzuceniu
      jest to dla mnie ulga w męczarni :P
    • soulshunter Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 15:32
      zakazac zwlaszcza w pubach i restauracjach. Na przystanku akurat mnie to wali.
      Najwyzej stane na nawietrznej.
    • sweet_pink Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 15:37
      Swojego czasu pracowałam w miejscu zajmującym się problemem palenia papierosów i
      konsekwencjami. Napatrzyłam się i na statystyki, i na opisy/zdjęcia konsekwencji
      i na rzeczywiste przypadki.
      Jestem za każdym zakazem, który ogranicza narażanie niepalących na dym tytoniowy.
      Leczenie chorób związanych z paleniem pochłania ogromne kwoty z budżetu, wiec
      nic dziwnego, że jest parcie na prewencje. Choć ja jestem za tym, żeby wreszcie
      wprowadzić stawki zdrowotnego zależne nie tylko od zarobków, ale od tego czy się
      pije, czy sie pali, jaki ma się % tłuszczu w masie ciała itp.
      • tytus_flawiusz Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 15:43
        > wreszcie wprowadzić stawki zdrowotnego zależne nie tylko od
        > zarobków, ale od tego czy się pije, czy sie pali, jaki ma się %
        > tłuszczu w masie ciała itp.

        jak z "mein kampf"

        a ja jestem za rozpieprzeniem państwowej kasy chorych w drobny mak
        • real_mayer Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 16:09
          tytus_flawiusz napisał:


          > a ja jestem za rozpieprzeniem państwowej kasy chorych w drobny mak
          >
          AMEN
    • tytus_flawiusz co następne ? 12.01.10, 15:41
      wysokie grzywny za pierda w autobusie ?
      Czy w tym orwellowskim szale "ratowani" ludzkości jest jakiś kres ?

      i pomyśleć, że dwie dekady temu ci luzie szli po władzę z hasłem "dosyć nakazów
      i zakazów".

      liberte, egalite, toilette

      ps. nie palę
      • a1ma Re: co następne ? 12.01.10, 15:43
        Ratowanie ratowaniem, a mnie zwyczajnie wkurza, że nie mogę wyjść do knajpy,
        żeby nie śmierdzieć papierochami.
        • tytus_flawiusz Re: co następne ? 12.01.10, 15:51
          a1ma napisała:

          > Ratowanie ratowaniem, a mnie zwyczajnie wkurza, że nie mogę wyjść > do knajpy,
          żeby nie śmierdzieć papierochami.

          Patrz ją niszę na rynku odkryłaś - knajpy dla niepalących. Nic tylko robić miliony
          • a1ma Re: co następne ? 12.01.10, 15:58
            Nie chce mi się :)
            Ale jak już otworzysz, to chętnie odwiedzę :)
          • soulshunter Re: co następne ? 12.01.10, 16:00
            zaraz zaraz jak to lecialo "wolnosc jednych nie moze sie odbywac kosztem
            wolnosci innych" w Dniu Świra.
            • a1ma Re: co następne ? 12.01.10, 16:04
              Ale czyja wolność i czyj koszt w tym wypadku?
              • haldeman79 Re: co następne ? 12.01.10, 16:45
                a1ma napisała:

                > Ale czyja wolność i czyj koszt w tym wypadku?
                >

                wolność niepalących
            • yannika Re: co następne ? 12.01.10, 17:10
              A dlaczego wolność palącego ma się odbywać kosztem mojego zdrowia?
            • tytus_flawiusz Re: co następne ? 12.01.10, 17:26
              o ile się nie mylę, chodzenie do knajp nie jest obowiązkowe. Zresztą można pójść
              do knajpy dla niepalących.
              • yannika Re: co następne ? 12.01.10, 17:30
                Miejsce publiczne to nie tylko knajpa. Również przystanek, sklep, parking przed
                pracą. Rozumiem, że to też nie jest obowiązkowe i w ramach nie przeszkadzania
                biednym palaczom mamy siedzieć w domu... moment, jakim domu, nie mogąc wyjść do
                pracy szybko dom stracimy.
                • tytus_flawiusz Re: co następne ? 12.01.10, 17:40
                  > Miejsce publiczne to nie tylko knajpa.

                  moja wypowiedź dotyczy knajpy więc bądź tak łaskawa i ze swym ideologicznym
                  kociokwikiem podepnij się pod inny wpis.
                  • yannika Re: co następne ? 12.01.10, 17:47
                    Wątek dotyczy miejsc publicznych więc bądź tak łaskawy i ze swoimi apoteozami
                    nałogu przynajmniej trzymaj się tematu.
                    • tytus_flawiusz Re: co następne ? 12.01.10, 17:52
                      > Wątek dotyczy miejsc publicznych

                      wątek tak, ta odnoga niekoniecznie

                      > i ze swoimi apoteozami nałogu

                      typowa argumentacja kogoś, kto za Chiny nie rozumie o co chodzi.

                      Tak, wolność jest nałogiem, ale niewolnicy nie są w stanie tego zrozumieć

                      bez odbioru
                      • yannika Re: co następne ? 12.01.10, 17:56
                        > Tak, wolność jest nałogiem, ale niewolnicy nie są w stanie tego
                        > zrozumieć

                        Więc jeśli Twoja wolność ma się przejawiać w czynnym szkodzeniu mojemu zdrowiu
                        to moja może się przejawić w przywaleniu Ci wówczas czymś ciężkim? Czy może
                        jednak uznasz że to nieco nadmierna reakcja?
                        • tytus_flawiusz Re: co następne ? 12.01.10, 18:17
                          yannika napisała:

                          > > Tak, wolność jest nałogiem, ale niewolnicy nie są w stanie tego
                          > > zrozumieć
                          >
                          > Więc jeśli Twoja wolność ma się przejawiać w czynnym szkodzeniu mojemu zdrowiu
                          > to moja może się przejawić w przywaleniu Ci wówczas czymś ciężkim? Czy może
                          > jednak uznasz że to nieco nadmierna reakcja?
                          >

                          wolność ma się wyrażać w tym, że jak ktoś otworzy knajpę dla palących , to światłe wolne społeczeństwo spowoduje, że zbankrutuje.

                          A Twoja bolszewicka wersja "wolności" chce by wszyscy byli "światli", a jak nie - to restrykcjami spowodujemy, że będą !
                          • yannika Re: co następne ? 12.01.10, 18:21
                            Nie bolszewicka wersja wolności, tylko skrajny wkurw że przez paru palących
                            kretynów nie mogę pójść ze znajomymi do knajpy bez REALNEGO narażana swojego życia.

                            Pieprzę taką wolność i światłość, w tym ciemnogrodzie to nastąpi na święte nigdy
                            a ja chcę normalnie żyć bez ryzyka, że jakiś debil ze swoim nałogiem pośle mnie
                            do szpitala.
                            • tytus_flawiusz Re: co następne ? 12.01.10, 18:24

                              > Nie bolszewicka wersja wolności, tylko skrajny wkurw że przez paru palących
                              > kretynów nie mogę pójść ze znajomymi do knajpy bez REALNEGO narażana swojego ży
                              > cia.
                              >

                              demagogia
                              • yannika Re: co następne ? 12.01.10, 18:28
                                Szpital to też demagogia. Troska o własne zdrowie zapewne też, powinnam się
                                grzecznie zabić żeby nie przeszkadzać nałogowcom w ich wolności...
                                • tytus_flawiusz Re: co następne ? 12.01.10, 18:44
                                  > powinnam się grzecznie zabić żeby nie przeszkadzać nałogowcom w ich wolności... <

                                  demagogia, gdyby jedna dziesiąta Twych histerycznych krzyków była prawdą
                                  ludzkość dawno by nie istniała
                                  • yannika Re: co następne ? 12.01.10, 18:45
                                    Gdyby wszyscy mieli astmę to tak by było.
                                    • tytus_flawiusz Re: co następne ? 12.01.10, 18:49
                                      yannika napisała:

                                      > Gdyby wszyscy mieli astmę to tak by było.

                                      ale nie mają
                                      • yannika Re: co następne ? 12.01.10, 18:59
                                        I w związku z tym wolno im mnie truć?
                                        • tytus_flawiusz Re: co następne ? 12.01.10, 21:06
                                          yannika napisała:

                                          > I w związku z tym wolno im mnie truć?

                                          w tym kraju nikomu nie wolno nikogo truć, skoro uważasz, że ktoś Cię truje złóż
                                          doniesienie do prokuratury.
                                      • kirkunia Re: co następne ? 12.01.10, 21:14
                                        ale mogą mieć alergię, nie lubić przypalonych rękawów lub po prostu
                                        nie mieć ochoty na raka płuc od biernego palenia.
              • sundry Re: co następne ? 12.01.10, 19:43
                O ile się mieszka w dużym mieście gdzie takie knajpy są.
                • tytus_flawiusz Re: co następne ? 12.01.10, 21:05
                  > O ile się mieszka w dużym mieście gdzie takie knajpy są.

                  a dlaczego nie ma w małym, skoro ponoć takie zapotrzebowanie jest ? Ludzie nie
                  chcą zarabiać pieniędzy
          • jop Re: co następne ? 12.01.10, 16:16
            Ano robić, bo w moim mieście jest normą, że te nieliczne knajpy,
            gdzie obowiązuje całkowity zakaz palenia, są zapchane na maksa, a
            znalezienie stolika dla niepalących w knajpie, gdzie są obie opcje,
            bez rezerwacji graniczy z cudem, w najlepszym razie się dostaje
            jakieś miejsce w przejściu pod kiblem.
            • tytus_flawiusz Re: co następne ? 12.01.10, 17:24
              jop napisała:

              > Ano robić, bo w moim mieście jest normą, że te nieliczne knajpy,
              > gdzie obowiązuje całkowity zakaz palenia, są zapchane na maksa

              widocznie w Twoim mieście da się, a winnych trzeba "interwencji" państwa ?
      • izabellaz1 Re: co następne ? 12.01.10, 18:23
        tytus_flawiusz napisał:

        > wysokie grzywny za pierda w autobusie ?

        Tak. Oraz za nieświeży oddech i brudne, śmierdzące ubrania.
    • mrs.solis Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 16:01
      Dlaczego nie ma sensu? Mieszkam w miescie gdzie taki zakaz
      obowiazuje i nie widze,zeby puby i knajpy swiecily pustkami.
      Poprostu palacy wychodza na zewnatrz i wszystko gra.
    • vandikia Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 16:03
      wałkowane tyle razy, że aż nudne
      jedni będą za, inni przeciw i tyle.
    • livia.s Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 16:10
      Nie palę i miałam okazję być w kraju, w którym nie wolno palić nawet na ulicy.
      Wrażenia: boskie. Człowiek się nie potyka o kiepy na chodniku i nie ryzykuje
      zaciągnięciem dymem, wydzielanym przez osobnika idącego z przodu. Po pobycie w
      knajpie nie trzeba od razu prać okrycia wierzchniego i można kosztować
      PRAWDZIWEGO smaku jedzenia, a nie zepsutego papierosowym dymem.
    • nsc23 Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 16:13
      Na Wyspach od paru lat zakaz istnieje i ma sie dobrze. W lecie pies tracal, ale
      w zimie mozna sie przeziebic ;)
      Ja tam jestem przeciwna zakazom - rynek to sam wyreguluje. Skoro przy braku
      zakazu, pubow/barow/restauracji z zakazem palenia jest w Polsce bardzo malo, to
      chyba cos jest na rzeczy?
      • kirkunia Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 21:16
        Niestety nie. Mamy dyktaturę palących.
        • nsc23 Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 22:57
          Widocznie niepalacy nie sa oplacalnymi klientami. To nie dyktatura, to
          kapitalizm. Gdyby knajpy dla niepalacych byly oplacalne, to byloby ich wiecej.
          • kirkunia Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 13.01.10, 19:35
            Błąd. Raczej chodzi o to, że "tak było zawsze" i że wszyscy oczekują
            że to niepalący się mają dostosować do palących.

            Często jak wchodzę do restauracji/kawiarni, okazuje się, ze nie ma
            miejsc dla niepalacych, za to jest sporo w strefie dla palących. Co
            robia kelnerzy? Dają ci do wyboru, czy siadasz w strefie dla
            palących i wdychasz dym, czy wychodzisz...

            W Irlandii zakaz wprowadzili i jakoś puby nie opustoszały.
            • nsc23 Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 13.01.10, 19:55
              W Szkocji i Anglii rowniez wprowadzili. Jak dla mnie to jest dyktatura
              niepalacych - przeciez pub dla niepalacych kazdy mogl sobie do tej pory otworzyc.
              • kirkunia Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 13.01.10, 21:57
                Jak na razie mamy do czynienia z dyktaturą palących. ONI SĄ
                WSZĘDZIE!!!
    • masher Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 16:14
      chodnik, park to takze miejsca publiczne. nie raz szedlem za jakims smierdzielem
      ktory walil mi dymem w twarz. nie chce byc obsmradzanym i cieszylbym sie gdyby
      nawet bez zakazow ludzie przyswoili kulture osobista.
    • spacecoyote Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 16:18
      Jak najbardziej za.
    • skarpetka_szara Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 16:56
      Uwazam ze ten pomysl jest swietny.

      Sama bylam oburzona gdy w NY zakazano palic w barach, ale
      calkowicie zmienilam zdanie. Teraz gdy ide do baru to nie
      smierdze, nie mam nazajutrz papierosowego kaca, glowa nie boli.
      Jest naprawde przyjemnie. A palacze wychodza przed bar, ale przez
      to czesto poznaje sie nowych ludzi.

      W dodatku barmarzy, kelnerzy ktorzy przebywaja w takich
      pomieszczeniach - czesto cierpia z powodu dymu papierosowego - wiec
      dla nich jest to zbawienie.
    • figgin1 Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 16:58
      Dla mnie ten zakaz to zamach na wolności obywatelskie. Jeśli otworzę pub to
      będzie on moją prywatną własnością. To ja powinnam decydować jakie panują w nim
      porządki, a jak się komu nie podoba to nikogo nie zmuszam do picia w mojej
      knajpie, czyż nie?
      • livia.s Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 17:11
        E, pub to miejsce publiczne. To, że jest prywatny nie ma nic do rzeczy, bo
        obowiązuje Cię prawo. Na tej samej zasadzie mogłabyś powiedzieć, że w swoim
        pubie możesz dopuszczać do spotkań stręczycieli, dilerów narkotyków, albo
        sprzedawać alko bez akcyzy. Otóż w tym momencie kończy się Twoja prywatność.
        • figgin1 Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 17:19
          Stręczycielstwo i tak dalej jest nielegalne, palenie jako takie nie. Ale jeśli
          chodzi o mnie mogą sobie istnieć pubu,w których klientom na dzień dobry podpala
          się włosy, po prostu tam nie pójdę. Ciekawe, kiedy państwo zacznie się wtrącać
          do wystroju w knajpach albo do puszczanej tam muzyki...
          • livia.s Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 17:26
            Odniosłam się bardziej do tego, co napisałaś, mianowicie: że w swoim pubie
            możesz robić co chcesz. No, nie możesz:)
            Jeśli chodzi o mnie, to nie chciałabym, by istniały puby, w których podpala się
            włosy, bo to by oznaczało, że państwo jest bezsilne wobec patologii.
            Akurat wystrój czy muzyka w pubie jeszcze nie powoduje żadnych chorób, z tego co
            wiem. Zatem wątpię, by państwo się do tego wtrącało.

            Palenie jest szkodliwe. Pół biedy jeśli tylko dla samych palących... Niestety
            ja, jako niepaląca odczuwam już skutki przebywania przez większość życia w dymie
            i nigdy już tego nie wyleczę.
            • tytus_flawiusz Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 17:37
              > jako niepaląca odczuwam już skutki przebywania przez większość życia w dymie
              i nigdy już tego nie wyleczę. <

              to raczej wrodzone, nie nabyte
              • livia.s Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 17:45
                Zapewne nabyte, bo moi rodzice oboje(!) palili kiedy mama była ze mną w ciąży i
                oczywiście nie przestali kiedy się urodziłam. Wynik: beznadziejna odporność,
                ciągłe infekcje dróg oddechowych, migreny... Do tej pory nie mogę stać przy
                osobie, która pali, bo zaraz mnie boli łeb.
                Więc się ucieszę, kiedy znowu będę mogła chodzić do pubów:)
                • tytus_flawiusz Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 17:55
                  > Więc się ucieszę, kiedy znowu będę mogła chodzić do pubów:)

                  chodź do takich dla niepalących ?
            • figgin1 Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 13.01.10, 20:38
              Jak nie chcesz śmierdzieć dymem to nie chodź do knajp dla palących. Knajpa to
              nie jest miejsce użyteczności publicznej. Mojemu facetowi szkodzą opary rybne,
              naprawdę szkodzą, ma poważną alergię. Mamy się od państwa domagać, by zabroniło
              smażenia ryb w barach? Nie, po prostu nie chodzimy do takich miejsc. W
              miejscowości, gdzie mieszkają moi rodzice w ogóle nie ma knajpy i co? Mają się
              od państwa domagać, żeby im otworzyło? Tak btw, z jednym wyjątkiem nie chodzę do
              RESTAURACJI gdzie wolno palić, papierochy mi przeszkadzają. Natomiast do piwa
              nie wyobrażam sobie nie palić.
          • tytus_flawiusz Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 17:36
            figgin1 napisała:

            > Ciekawe, kiedy państwo zacznie się wtrącać
            > do wystroju w knajpach albo do puszczanej tam muzyki...

            już niedługo. Społeczeństwo mentalnych niewolników nie rozumie, że domeną wolności jest wybór, a nie ograniczenia.

            Gdybyś zapytała co wolą knajpy dla palących, dla niepalących i knajpy dla obojga tych grup, czy tylko knajpy dla niepalących wybiorą to drugie bez żadnej przyczyny, a raczej po to tylko by innym życie obrzydzić.
            Skatina.
            • livia.s Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 17:47
              Dla mnie mentalnymi niewolnikami są palacze. Spróbuj takiemu zasugerować, żeby
              może jednak zgasił papierosa...;)
              • tytus_flawiusz Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 17:54

                > Dla mnie mentalnymi niewolnikami są palacze. Spróbuj takiemu zasugerować, żeby
                może jednak zgasił papierosa...;) <

                nie prowadzę krucjat i nie zajmuje się ratowaniem świata

                volenti non fit iniuria (to tyle w kwestii palaczy)
                • livia.s Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 18:03
                  Ja też nie. Po prostu dbam o swoje zdrowie i nie lubię śmierdziuchów wokół siebie:)
                  • tytus_flawiusz Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 18:18
                    > i nie lubię śmierdziuchów wokół siebie:)

                    a ktoś cię zmusza do ich towarzystwa ?
                    • livia.s Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 18:44
                      Zaraz mi napiszesz, że mogę w ogóle nie wychodzić z domu, jak mi przeszkadza?
                      Otóż, do pubów już nie chodzę, ale jakoś muszę się przemieszczać po mieście i
                      niestety często zdarza mi się stać na przystanku w towarzystwie palaczy, bądź
                      rozmawiać z osobą, od której śmierdzi petami. Zatem niestety często jestem
                      zmuszona obcować ze śmierdziuchami, choć tego nie lubię.
                      • tytus_flawiusz Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 18:51
                        nie nic takiego ci nie napiszę, powtórzę tylko bo widzę, że masz problem z
                        rozumieniem prostych zdań: CHODŹdo pubów dla niepalących
                        • livia.s Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 19:03
                          Chłopie, wyluzuj bo Ci żyłka w d... pęknie. Dlatego przestałam chodzić do knajp
                          i pubów, bo nawet w takich gdzie jest umowna strefa dla niepalących, jest pełno
                          dymu! Nie znam pubów, w których nie można palić. Nie jestem desperatką, poczekam
                          aż zakaz wejdzie w życie i wtedy zacznę znowu chodzić:)
                          • haalszka Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 27.01.10, 17:39
                            nie wejdziesz tam bo przed wejsciem bedzie stalo stado palaczy...:)
      • kirkunia Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 21:19
        figgin1 napisała:

        > Dla mnie ten zakaz to zamach na wolności obywatelskie. Jeśli
        otworzę pub to
        > będzie on moją prywatną własnością.

        Dopóki będziesz w nim pzryjmowała samych znajomych...

        Jesli otwarty na zasadach komercyjnych - to już nie jest twoja
        prywatna własnosć
        • tytus_flawiusz Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 23:12
          > Jesli otwarty na zasadach komercyjnych - to już nie jest twoja
          > prywatna własnosć

          tak, a czyja ?
          • kirkunia Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 13.01.10, 19:38
            Twoja ale udostępniona,

            Czyli publiczna.

            Tak jak "własnością prywatną" ale "miejscem publicznym" są i kina, i
            niektóre teatry. Prywatne linie autobusowe to też transport
            publiczny i mają przestrzegfać tych samych przepisów, co linie
            miejskie lub PKS
    • hotally nie moge sie doczekac!! 12.01.10, 17:12
      az zapowiadane obietnice politykow (od wielu lat) staną się faktem. Bo poki co
      dużo sie o tym tylko gada. Czy ktos ma informacje na jakim etapie jest ta ustawa?
      Jako osoba niepaląca (i dbająca o swoje zdrowie) jestem za całkowitym zakazem
      palenia w restauracjach, barach, pubach, klubach etc.
      Przez to, ze zakazu nie ma nie chodze w Polsce na imprezy.
      Wydzielanie miejsc dla palaczy to tak na prawde pic na wode, bo substancje
      trujące i związki rakotwórcze przenikają przez drzwi do pomieszczen dla
      niepalących. Koszmarem są też głupi palacze stojący przed budynkami i smrodzący.
      Przechodzac obok chce sie rzygac ;/
      Jeszcze jedno- jak cudownie jest isc na impreze np. we Francji, Niemczech czy
      USA, wrócić do domu i nie smierdzieć, nie czuć smrodu we włosach, na skórze i na
      ubraniach...
      • tytus_flawiusz Re: nie moge sie doczekac!! 12.01.10, 17:39
        bezmyślne powtarzalnie wyuczonych na pamięć frazesów z manifestów ideologicznych.
        To nie Ty czasem jesteś tak ortodoksyjna przeciwniczka pampersów ?
        • hotally Re: nie moge sie doczekac!! 12.01.10, 18:10
          tak, to Ja!
    • 10iwonka10 Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 17:40
      Ma sens. Nie bedac palaczem mozna spedzic wieczor w pubie i nie
      wracac do domu przesiaknietym 'papierosowym odorem'.

      W Anglii to wprowadzili i jest ok- wszyscy sie przyzwyczaili.
    • trypel Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 17:46
      nie palę i nie paliłem ale jak tak idiotyczny zakaz wprowadzą to chyba zacznę
      specjalnie.
      Ciekawe czego zakażą - palenia tytoniu czy papierosów. Bo i jedno i drugie można
      obejść.
      • 10iwonka10 Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 18:15
        Dlaczego idiotyczne? Nie kazdy lubi siedziec w zadymionych
        pomieszczeniach.

        • trypel Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 18:38
          poniewaz jak otworze własna prywatna knajpe to chyba powinienem miec prawo
          zapraszac do niej kogo zechcę. I jak zechce zrobić ja dla palacych to moja
          decyzja a Ty nie musisz jej odwiedzac - to Twoj wybór, chodzenie do knajp to nie
          obowiazek. Idź to takiej gdzie nie palą.
          • livia.s Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 18:47
            Jak uważasz, że możesz robić co chcesz, to nie otwierasz knajpy, tylko
            zapraszasz znajomych na składkową domówkę (a w domu też robisz co chcesz tylko
            do pewnego stopnia). Jako właściciela knajpy obowiązuje Cię prawo.
            • trypel Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 19:17
              jako włascicela knajpy obowiazuje mnie prawo ale to prawo nie moze wtrącać sie w
              to co podaje w knajpie i jaki ma miec ona charakter bo to są moje pieniądze a
              nie "prawa". Rozumiem że dla Ciebie prawo zakazujące podawania golonki byłoby OK.
              • livia.s Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 19:33
                Ja pierdykam... Papierosy są szkodliwe dla zdrowia - również dla biernych
                palaczy. Dlatego też państwo rozważa obecnie zakaz palenia w miejscach
                publicznych. Z tego co wiem golonka nie jest w tym stopniu szkodliwa i nie
                słyszałam aby problemem na skalę światową było nadmierne jej spożycie.

                Nie możesz mieć w menu, tego co Ci się żywnie podoba, np: narkotyków,
                nielegalnego alkoholu, przeterminowanej żywności ITD, ITP.

                Nie udawaj, że nie pojmujesz najprostszych rzeczy. Stosujesz kompletnie
                nieadekwatne porównania.
                • trypel Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 19:41
                  livia.s napisała:

                  > Ja pierdykam... Papierosy są szkodliwe dla zdrowia - również dla biernych
                  > palaczy.

                  Dlatego nikt Cie nie zmusza do wchodzenia do knajpy opisanej jako "dla palaczy".
                  To Twoj wybór. Jestem za zabronieniem palenia w miejscach co do których wyboru
                  nie ma - urzędach, szkołach itd

                  Dlatego też państwo rozważa obecnie zakaz palenia w miejscach
                  > publicznych. Z tego co wiem golonka nie jest w tym stopniu szkodliwa

                  No ja słyszałem że cholesterol zabija równie skutecznie.

                  > Nie możesz mieć w menu, tego co Ci się żywnie podoba, np: narkotyków,
                  > nielegalnego alkoholu, przeterminowanej żywności ITD, ITP.

                  A'propos oststniego - za jakis czas nie zjesz już bigosu w knajpie, wg UE
                  zabronione jest podawanie potraw wielokrotnie podgrzewanych w lokalach
                  gastronomicznych. To tez Cie nie wkurza?
                  >
                  > Nie udawaj, że nie pojmujesz najprostszych rzeczy. Stosujesz kompletnie
                  > nieadekwatne porównania.

                  Nie lubie jak sie traktuje ludzi jak bezmyslne stado owiec. "Oni" wiedzą
                  najlepiej co jest dla Ciebie najlepsze - prawda?
                  • livia.s Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 19:48
                    Ej, nie załamuj mnie, do tej pory jak Cię czytałam, to sądziłam, że jesteś
                    bystrzejszy;)

                    Toż wyżej napisałam, że nie znam pubów, w których spokojnie można wypić piwko i
                    nie narażać się na dym. Nawet jeśli jest tam strefa dla niepalących, tylko z
                    nazwy, bo dym jest w całym pomieszczeniu i w rezultacie wychodzę z takiego
                    miejsca śmierdząca i z bólem głowy.

                    Tak, cholesterol zabija skutecznie, ale TEGO KTO GO ZJADA. Gdy Ty palisz przy
                    mnie, niejako "zabijasz" także mnie - choć ja nie palę! O to tutaj chodzi.

                    Bigos mnie wkurza, bo go uwielbiam i chcę go jeść. Ale bigos nie szkodzi osobom
                    postronnym.

                    A jak lekarz wie co dla Ciebie dobre, to też się wkurzasz? Żyjesz w strukturach
                    państwa, nie uciekniesz przed różnego rodzaju odgórnymi regulacjami!

                    • trypel Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 21:01
                      livia.s napisała:

                      > Ej, nie załamuj mnie, do tej pory jak Cię czytałam, to sądziłam, że jesteś
                      > bystrzejszy;)

                      Mam Cie poczęstować komplementem i powiedzieć że tez uważałem Cie za bystrzejszą
                      i samodzielnie myslacą a nie poddającą sie fali nagonek?
                      >
                      > Toż wyżej napisałam, że nie znam pubów, w których spokojnie można wypić piwko i
                      > nie narażać się na dym. Nawet jeśli jest tam strefa dla niepalących, tylko z
                      > nazwy, bo dym jest w całym pomieszczeniu i w rezultacie wychodzę z takiego
                      > miejsca śmierdząca i z bólem głowy.

                      Mam rozwiazanie. Załóz pub gdzie palić nie wolno. Bedziesz miała mnóstwo
                      klientów i zarobisz mnóstwo kasy -nikt na to jeszcze nie wpadł a przecież
                      wszystkim przeszkadza palenie :)

                      >
                      > Bigos mnie wkurza, bo go uwielbiam i chcę go jeść. Ale bigos nie szkodzi osobom
                      > postronnym.

                      Nie bedziesz go jadła bo UE stwierdziła że moze szkodzić

                      >
                      > A jak lekarz wie co dla Ciebie dobre, to też się wkurzasz? Żyjesz w strukturach
                      > państwa, nie uciekniesz przed różnego rodzaju odgórnymi regulacjami!
                      >
                      a chciałbym :)

                      Nota bene i Niemcy i Włosi już obchodzą ten pomysł - zresztą bardz sprytnie :)
                      wiesz jak?
                      • livia.s Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 21:16
                        Myślę samodzielnie. Myślę, że będę bardzo szczęśliwa w kraju, w którym nie
                        będzie można palić w miejscach publicznych. Czekałam na to.

                        Nie założę pubu, bo się nie znam na tej branży. Poza tym wnioskując z jakości
                        powietrza w polskich knajpach, widać, że większości Polaków nie przeszkadza
                        palenie. Co nie znaczy, że to jest pozytywne zjawisko i nie należy z tym
                        walczyć.


                        Ha! Będę jadła bigos, bo moja teściowa robi sama pyszny. Bigosu w knajpie bym
                        nie tknęła, bo tam pewnie same odpadki wrzucają.

                        Nie wiem jak, oświeć mnie - błądzącą:)

                        PS. Obchodzenie przepisów to dobra rzecz wg Ciebie. Czasem to bym chciała
                        mieszkać w Singapurze...
                        • trypel Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 21:24
                          zakładają kluby dla palaczy. Przy wejsciu wypełniasz kartę członkowską i
                          zapoznajesz sie ze statutem i już palisz do woli :)

                          Ty bedziesz bardzo szczesliwa a ja czekam na kolejne restrykcje bo władza wie
                          lepiej co dla nas dobre. Na końcu wejdzie obowiązek chodzenia w czapce przy
                          temperaturze nizszej niż 5 stopni. Karany więzieniem. albo przymusową
                          sterylizacją żeby nie rozsiewać tak nieposłusznych genów.
                          • livia.s Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 21:39
                            Ojej... nie będzie żadnych restrykcji, czemu popadasz w taką przesadę?

                            A wiesz, że na Tajwanie nie wolno rzuć gumy i pić w metrze? I jakoś nikt tam nie
                            podnosi larum, a jest za to bardzo czysto. A czyż nie jest to straszliwy zamach
                            na wolność? A w Singapurze nie wolno rzuć gumy nawet na ulicy! TO STRASZNE! ;)

                            Sprytne z tymi klubami. Aczkolwiek i tak obstaję przy swoim.
                            • trypel Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 13.01.10, 07:39
                              livia.s napisała:

                              > Ojej... nie będzie żadnych restrykcji, czemu popadasz w taką przesadę?


                              będą bo z każdym rokiem jest ich wiecej.
                              >
                              > A wiesz, że na Tajwanie nie wolno rzuć gumy i pić w metrze? I jakoś nikt tam ni
                              > e
                              > podnosi larum, a jest za to bardzo czysto.

                              No to co? czysto to nie jest argument za zniewoleniem

                              A czyż nie jest to straszliwy zamach
                              > na wolność? A w Singapurze nie wolno rzuć gumy nawet na ulicy! TO STRASZNE! ;)

                              Straszne to jest wtrącanie sie państwa w tak prywatną dziedzinę życia
                              • livia.s Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 13.01.10, 11:56
                                Gdzie te restrykcje - podaj przykłady.

                                Człowieku weź się wyprowadź może do Meksyku, czy nie wiem... na pustynię do
                                Australii - tam będziesz miał swoją wolność.

                                Zakaz wywalania śmieci gdzie popadnie, to też zamach na Twoją wolność?
                                Ograniczenie prędkości? Zakaz podróżowania na gapę komunikacją miejską?

                                Dochodzisz do jakichś absurdów, jak dziecko które płacze, bo mu nie wolno zjeść
                                cukierka na lekcji. Chłopie, jakby tak każdy robił sobie wszystko co dyktuje mu
                                jego poczucie wolności, to byśmy mieli jeden wielki burdel na kółkach i żadne
                                państwo by nie istniało. A jak Ci państwo przeszkadza, to zrezygnuj z
                                obywatelstwa, zostań bezpaństwowcem i zamieszkaj w Bieszczadach - będziesz wolny;)
                    • sid.leniwiec Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 21:05
                      > Toż wyżej napisałam, że nie znam pubów, w których spokojnie można wypić piwko i
                      > nie narażać się na dym. Nawet jeśli jest tam strefa dla niepalących, tylko z
                      > nazwy, bo dym jest w całym pomieszczeniu i w rezultacie wychodzę z takiego
                      > miejsca śmierdząca i z bólem głowy.

                      A ja znam przynajmniej 3, gdzie są oddzielne sale dla niepalących. W dwóch są na
                      innych piętrach, w jednym na tyle daleko, że dym się nie przemieszcza, a rzecz
                      dzieje się w mieście średniej wielkości.
              • izabellaz1 Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 19:41
                trypel napisał:

                > jako włascicela knajpy obowiazuje mnie prawo ale to prawo nie moze > wtrącać
                sie w to co podaje w knajpie

                Podasz tatara z sąsiadki? :)
                • trypel Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 21:02
                  tatar w sumie z wołowiny najlepszy :D
                  • izabellaz1 Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 21:41
                    trypel napisał:

                    > tatar w sumie z wołowiny najlepszy :D

                    Ha! Nigdy nie uwierzysz! Ostatnio tatara podjadłam QW z talerza!!!...nawet był
                    nienajgorszy:D
    • gobi05 Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 18:49
      jestem zdecydowanie ZA zakazem palenia w lokalach,
      szpitalach, na dworcach, przystankach itp.

      Natomiast palenie na ulicy, gdzie jest 100% przeciąg,
      powinno być dozwolone.
      • symulacrum Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 27.01.10, 15:51
        jestem za zakazem
        jeśli ktoś chce się truć, proszę bardzo
        a ja chcę być wolna od konieczności wdychania dymu papierosowego w miejscach
        publicznych

        palenie.esculap.pl/bierne.htm
        i nawet banalna wikipedia: pl.wikipedia.org/wiki/Bierne_palenie_tytoniu
        • symulacrum Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 27.01.10, 15:53
          o biernym paleniu:

          "Boczny strumień dymu tytoniowego zawiera 35 razy więcej dwutlenku węgla i 4
          razy więcej nikotyny niż dym wdychany przez aktywnych palaczy."


          Oprac. na podst. "Dym tytoniowy szkodzi niepalącym"
          Wydawca: Centrum Onkologii - Instytut w Warszawie
    • tarantinka Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 18:54
      mieszkam w Krakowie i czego ja czego ale knajp tu nie brakuje, ale
      nie znam fajnej, w której jest zakaz palenia. Zakaz jest w jakiś
      kotajl barach ;). Nie wiem czy miała by szanse na rynku, papieros,
      alkohol, kawa - imprezowe klimaty. Dym przeszkadza mi, nawet bardzo,
      od bólu głowy po mdłości, ale jestem przeciw takim regulacjom.
      Zresztą dla mnie to szczyt hiporyzji - sprzedawc leganie truciznę,
      kosic na tym kasę ale zakazać używać.
      • tytus_flawiusz a jeszcze niedawno scenarzyści wierzyli, że to .. 12.01.10, 18:59
        ... utopijna wizja przyszłości

        Malloy: The United States is a non-smoking nation! No smoking, no drugs, no
        alcohol, no women - unless you're married - no foul language, no red meat!
        Snake Plissken: [sarcastic] Land of the free.
      • izabellaz1 Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 19:04
        tarantinka napisała:

        > Dym przeszkadza mi, nawet bardzo,
        > od bólu głowy po mdłości, ale jestem przeciw takim regulacjom.

        Jesteś masochistką? Czy prowadzisz pustelniczy tryb życia i dlatego wszystko Ci
        jedno? ;)
        • tarantinka Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 19:16
          wolność wyboru zawsze bedzie u mnie wartością nadrzędną, to jej
          podporządkowujemy inne. Wtedy żadna dyktatura nie ma szans wygrać. I
          powtarzam albo papierosy są legalne i można je palić albo legalne
          nie są i traktujemy je jak narkotyki.
          • izabellaz1 Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 19:24
            tarantinka napisała:

            > wolność wyboru zawsze bedzie u mnie wartością nadrzędną,

            Podatki też możesz płacić albo nie. A, że zabulisz karę...też masz wybór:)
            • tarantinka Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 19:35
              doprawdy uważasz porównanie z podatkami za adekwatne ?
              Tak z innej beczki - co sądzisz o nałożeniu np. 50% podatku tzv VAT
              na produkty zawierajace cukier - wiadomo niezdrowe, powodują
              otyłośc, cukrzyce itp, podatek ten mozna by przeznaczyć na leczenie
              skutków chorób wywołanych własnie otyłościa itp. jestem szczupła,
              mniej choruję, dlaczego mam dopłacać do grubych ?
              Moge ci podać takich przkładów - regulacji dla dobra ogółu więcej,
              ku chwale dobra nas wszystkich.
              • izabellaz1 Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 19:40
                tarantinka napisała:

                > co sądzisz o nałożeniu np. 50% podatku tzv VAT
                > na produkty zawierajace cukier - wiadomo niezdrowe, powodują
                > otyłośc, cukrzyce itp,

                Ale nie powodują jej u mnie, jeśli nie nadużywam produktów zawierających cukier.
                Nie szkodzę innym wokół. Cukier nie śmierdzi i nie podrażnia dróg oddechowych
                osób siedzących obok.
                • tarantinka Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 19:47
                  rozumiem, ze jesteś zmuszna do siedzenia obok palacza ? nie masz
                  wyboru ? nie ma knajp dla niepalących ? dlaczego chodzisz tam gdzie
                  palą ?
                  z cukrem to był przykład - kolejnej trucizny, której spożycie
                  należy ograniczyć.
                  Co jest gorsze marihuna czy papierosy ?
                  • livia.s Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 19:59
                    > Co jest gorsze marihuna czy papierosy ?

                    Załóż osobny wątek na ten temat;) A na serio, dla mnie to jeden shit.

                    I po raz setny: nie ma pubów dla niepalących. Strefa dla niepalących i tak
                    zawsze jest zasmrodzona.

                    I po raz dwudziesty: cukrem szkodzisz SAMA SOBIE i nikomu innemu. Papierochami
                    szkodzisz wszystkim dookoła.
                    • tarantinka Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 20:27
                      Livio, doprawdy nie rozumiesz ???, rzecz nie tyczy się czy ktos ci
                      dmucha w nos dymem z papierosa, rzecz się tyczy na ile państwo,
                      rzeczpospolita polska ma to dmuchanie regulować.
                      Obecnie jako osoba niepalaca masz wybór - chodź do knajp dla
                      niepalących. dlaczego takich nie ma ? A tu taki popyt na te knajpy -
                      powinny być oblegane !!
                      Co do cukru i golonki - ja jako ta szczupla co nie tyje protestuje
                      przeciwko marnotrawieniu mojej sładki zdrowotnej na leczenie
                      curzycy !
                      To dalej przykład - absurdu - bo gdy panstwo zaaczyna ci mówić jak
                      masz żyć - dla twego dobra to nigdy nie wynika z tego NIC dobrego. I
                      mówię to jao osoba nie paląca i to do tego stopnia że znajomych
                      proszę o nie palenie w moim towarzystwie - i urczeskutkuje o nie
                      palą jak siedzę obok.
                      • livia.s Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 21:22
                        Ja protestuję, żeby z mojej składki leczyli Twojego potencjalnego raka i innych
                        palaczy!

                        Państwo i tak Ci mówi jak masz żyć: np. że masz przechodzić na zielonym świetle,
                        płacić podatki, mieć dowód osobisty, nie jeździć samochodem pod wpływem itd. Jak
                        się nie dostosujesz, to będziesz ukarana.

                        A ja jak poprosiłam babę na przystanku, żeby sobie poszła z petem (bo na
                        przystankach nie wolno palić), to zostałam zwyzywana.

                        Kurde, państwo, to państwo tamto... Nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego w ilu
                        kwestiach jesteś zależna od tego państwa.
                  • kirkunia Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 21:28
                    W większosci knajp wielkiego wyboru nie mam. Co wiecej, często
                    zdarza mi się ze w strefie dla niepalących nie ma wolnych miejsc,
                    więc ja i mi podobni odchodzą z niczym. Są tylko w tej dla palących.
                    DUŻO MIEJSCA. Nie do użycia, bo zasmrodzone.
                    • trypel Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 21:40
                      nie widzisz jaka to szansa dla Ciebie?????
                      organizuj dofinansowanie z Unii i otwieraj pub z zakazem palenia - sukces
                      murowany skoro takich nie ma i wiele osób odchodzi z niczym
                      • kirkunia Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 13.01.10, 19:40
                        Gdybym planowała taki rodzaj kariery, byłby to pewnie fajny biznes.
                        Mam ju z pracę i zasadniczo ją lubię, dziękuję.
      • livia.s Re: zakaz palenia w miejscach publicznych 12.01.10, 19:06
        Dla mnie skrajną hipokryzją jest twierdzenie, że dym przeszkadza Ci aż do
        mdłości i jednoczesne pisanie, że bez peta nie ma zabawy.

        Nikt nie zakazuje używać W OGÓLE, tylko W KNAJPACH. Mała, ale różnica;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka