Dodaj do ulubionych

Mój instruktor prawka

12.01.10, 20:16
od miesiaca chodze na nauke jazdy, ale zupelnie nie idzie mi parkowanie
rownolegle i prostopadle. Moj instruktor woli gadac o glupotach niz pozadnie
mi to wytlumaczyc, powiedzial raz i twierdzi ze to starczy. Nie mam auta w
domu i nie mam gdzie tego pocwiczyc, a na jazdach nie ucze sie prawie nic, bo
slucham tylko tego jaka to ja jestem do bani, ze nie mysle logicznie itp, bo
dla niego to jest logiczne ze kazdy umie parkowac, a ja po 20h mam jeszcze z
tym problemy. Nieraz tak sie na mnie drze, ze zupelnie zapomniam jak jezdzci.
Zastanawiam sie czy moze po prostu ma racje i ja nie potrafie logicznie
myslec:( najwiekszy problem przy parkowanu rownolegle jest w tym ze nieraz za
dlugo sie zastanawiam w ktora strone mam krecic kierownica :( wiem ze moze to
zenujace ale w koncu zaplacilam mu za to i powinien jak trzeba wytlumaczyc mi
to 100 razy. Jestem załamana, a egzamin tuz, tuz. Nie moge go zmienic bo
zaplacilam z gory. I juz nie mam sil na to prawko:( po kazdej jezdzie wracam
bardziej zdolowana :( a na jazde ide jak na sciecie, bo sluchac 2h jakim to
sie jest ubekiem i jak to sie nie logicznie mysli ;/ az mnie krew zalewa.
Obserwuj wątek
    • qw994 Re: Mój instruktor prawka 12.01.10, 20:17
      Zmień instruktora. Dobrze ci radzę. Ten twój jest do d...
      • stephanie.plum Re: Mój instruktor prawka 12.01.10, 20:37
        Dlaczego nie może Pani zmienić instruktora?
        jeśli zapłaciła Pani za kurs w jakiejś szkole jazdy, musi być
        możliwość zmiany instruktora, albo żądania zwrotu pieniędzy,
        zwłaszcza jeśli człowieka, który za Pani pieniądze Panią obraża.

        Wytknę Pani, że najłatwiej się obraża tych, o których z jakiegoś
        powodu wiadomo, że są nieśmiali / zahukani / wystraszeni i nie
        zaprotestują, nie upomną się o swoje.

        Proszę stanowczo zaprotestować.

        Na jakim samochodzie Pani się uczy?

        Znam bardzo dobrego instruktora, wyuczył, zdałam z marszu.
        chętnie podam namiar.
    • madzioreck Re: Mój instruktor prawka 12.01.10, 20:27
      aga_46 napisała:

      ale w koncu zaplacilam mu za to i powinien jak trzeba wytlumaczyc mi
      > to 100 razy.

      Powiedz mu to. Po prostu. I jeszcze, że nie płacisz mu za to, żeby się na Ciebie
      wydzierał.

      A to jakiś instruktor, którego wzięłaś prywatnie? Bo jeśli to instruktor ze
      szkoły, to możesz złożyć skargę i zażądać zmiany. I męczysz się z nim od początku?
    • wartosc.energetyczna Re: Mój instruktor prawka 12.01.10, 20:28
      koleś drze się na ciebie i wrzuca ci od idiotek, a ty pokornie za to płacisz??
      trochę asertywności, on ma cię nauczyć jazdy, a nie wyżywać się na tobie. gdybym
      znalazła się w takiej sytuacji odruchowo powiedziałabym że to nie ja jestem
      półgłówkiem tylko mój instruktor kretynem bo nie umie tego normalnie wyjaśnić
    • paulinaa Re: Mój instruktor prawka 12.01.10, 20:31
      jakbyś logicznie myślała to już dawno byś zmieniła instruktora
    • bijatyka Re: Mój instruktor prawka 12.01.10, 20:34
      powiedz mu, że chcesz "utrwalać" lekcje w domu, dlatego będziesz
      nagrywać na komórkę wszystkie jego rady. :)
      • harbourfront Re: Mój instruktor prawka 12.01.10, 20:43
        Chetnie udziele ci darmowych lekcji jazdy za darmo.Gdzie mieszkasz?
    • skarpetka_szara Re: Mój instruktor prawka 12.01.10, 20:54
      a nie mozesz zmienic nauczyciela?

      Ja od razy bym poszla na skarge zeby mi dali innego.
    • sinsi Re: Mój instruktor prawka 12.01.10, 21:02
      Koniecznie zmien instruktora. Nawet jak zapłaciłaś z góry, to
      możesz zmienić w ramach jednej szkoły nauki jazdy, albo powiedzieć
      instruktorowi, że przy nim nie robisz postępów, a egzamin niedługo
      więc chcesz spróbowac z kim innym, zę wyjeździłaś X godzin, zostało
      ci Y godzin więc za niewyjeżdżone godziny niech ci odda kasę. Może
      go to otrzeźwi. nie daj sobie wleźć na głowę, nie pozwalaj mu na
      wrzaski i poniżające cię uwagi.
      Ja dawno temu gdy robiłam prawko, byłam młoda i nieśmiała, a trafił
      mi się na instruktora erotoman gawędziarz: wypytywał o moje życie
      osobiste, potem chciał się umawiać, a nie nauczył mnie praktycznie
      niczego. Tez miałam opłacony kurs ale przez tego osobnika
      przestałam chodzić na jazdy, nie umiałam powiedzieć mu żeby się
      wziął za pracę i uczenie mnie a nie podrywanie, a wystarczyło mu to
      ostro zakomunikować i odpowiednio relację ustawić. zapłaciłam mu za
      pracę i POWINNAM od niego rzetelnej pracy wymagać.
      Kilka lat później gdzie indziej zrobiłam kurs drugi raz, trafił mi
      się normalny instruktor, mało gadał a jak już musiał to o
      konkretach, można go było o wszystkie problemy jeżdzenia zapytać.
      Nakrzyczał na mnie 2 razy, kiedy się kompletnie pogubiłam w ruchu i
      raz gdy mało co nas tir nie rozjechał. A na placu wytłumaczył, że
      większość kobiet ma z nauką podobne problemy z tymi kierunkami: a to
      dość proste :kierownicą kręcisz do siebie w tą stronę w którą chcesz
      skręcać: jak kręcisz ciągnąc kierownicę do siebie prawą ręką to
      zawsze skręcisz w prawo(i w tył i w przód), i odwrotnie. Po prostu
      patrz w strone w którą chcesz skręcić i uruchom rękę od tej strony
      w którą patrzysz, a samo się skręci :)
    • lacido Re: Mój instruktor prawka 13.01.10, 00:42
      równoległe to jeszcze rozumiem że trudno i każdy instruktor ma na to swój sposób
      i to dopiero maskara jak każdy tłumaczy inaczej ;)

      ale czego nie czaisz w prostopadłym?
    • pretensjaa Re: Mój instruktor prawka 13.01.10, 00:47
      Zmień instruktora.

      Instruktor, z którego jesteś zadowolona to podstawa. Mnie się współpraca z moim
      niezbyt ciekawie układa, skutek jest taki, że ostatnia jazdę miałam przed
      świętami. DO tej pory mi niedobrze, jak pomyślę, że mam go zobaczyć.

      • aga_46 Re: Mój instruktor prawka 14.01.10, 12:59
        Jest to osoba prywatna, a nie jakiś ośrodek szkolenia więc by było trudniej ze
        zmianą. Męczę się z nim od samego początku /22h minęły/. Widzieć Go będę jeszcze
        8h więc chyba jakoś to wytrzymam, powiedziałam mu co jest grane i trochę inaczej
        mnie traktuje. Parkowanie już może ciut lepiej idzie ;/ co do skrętu kierownicą
        to wiem jak się skręca jadąc do przodu, ale zupełnie się mylę jak jadę na
        wstecznym;/ choć to ponoć logiczne ;/ Zaczęłam jeździć z chłopakiem i jak
        instruktor nie umie do mnie dotrzeć to chłopak pomaga ;) A co do prywatnych jazd
        to mieszkam na Pomorzu :)
        • grassant Re: Mój instruktor prawka 14.01.10, 13:10
          znajdź wolny placyk i zacznij kręcić tyłem figury. Jak nauczysz się
          do tyłu, do przodu pojedziesz bez problemu.
        • sigla Re: Mój instruktor prawka 14.01.10, 13:32
          > to wiem jak się skręca jadąc do przodu, ale zupełnie się mylę jak
          > jadę na wstecznym

          A Ty jesteś pewna, że nadajesz się na kierowcę?
        • ivoncja Re: Mój instruktor prawka 14.01.10, 14:25
          Jadąc na wstecznym kręcisz kierownicą tak samo, jak jadąc do przodu, czyli jak
          chcesz skręcić w prawo, to kręcisz w prawo, a jak w lewo- kręcisz w lewo.Pewnie
          wydaje ci się czasem, że jak masz jechać do tyłu, to musisz kręcić w odwrotną
          stronę, ale tak nie jest. Tak jak ktoś wcześniej poradził-spójrz w tę stronę, w
          którą masz jechać (i tak cofając musisz spojrzeć, czy masz wolną drogę) i w tę
          samą stronę kręć.
        • catthe Re: Mój instruktor prawka 14.01.10, 14:51
          Czy mogłabys mi wytlumaczyć co Tobą kieruje? Płacisz kasę,
          intruktorów jest wielu, ten jest beznadziejny a Ty wciąż korzystasz
          z jego usług...Chyba jestem za głupia, żeby to zrozumieć.
          • zawszezabulinka Re: Mój instruktor prawka 14.01.10, 15:49
            moj instruktor na jazdach (czestochowa) uczyl mnie tylko 1 albo 2 raz parkowania
            rownoleglego z mizernym skutkiem. tez mnie za to powyzywal, na koniec dodal ze i
            tak egzaminatorzy tego nie robia bo nie ma gdzie.

            ja sie uczylam na waskiej uliczce a i tak co chwila samochody jezdzily takze
            instruktor zrezygnowal bo blokowalam przejazd

            jesli chodzi o moje parkowanie tylem to tez nie jest rewelacyjne, ale tego nie
            bylo na egzaminie

            a z parkowaniem prostopadlym jest lepiej dla skretu w lewo bo masz wiekszy kat.
            poprostu skrecasz zostawiajac miejsce na otwarcie drzwi na dlogosc reki - co w
            tym trudnego?, na wyznaczonym stanowisku to tym bardziej

            moj instruktor mowil ze jak chce skrecic w prawo to on mi to tlumaczyl jakos, ze
            dojezdzam powoli i lusterko auta zaparkowanego musi byc w polowie (prawych)
            drzwi i wtedy skrecam
            - jakos tak. kto moze to poprosze o poprawe



            moze cie wyzywa bo rzeczywiscie niepotrafisz jezdzic?

            a jak stoi u ciebie luk i ruszanie spod gorki?
            bo egzamin sie najpierw od tego rozpoczyna, tzn od elementow do pokazywania

            mozesz umiec parkowac a mozesz nie dojsc do wsiadania do auta

            widzialam kilka osob co wyszlo z placu ze spuszczonymi glowami



            ja mialam zawracanie z wykorzystaniem infrastruktury drogowej i parkowanie skosne
            • zawszezabulinka Re: Mój instruktor prawka 14.01.10, 15:54
              aha... jak nie mozesz zamienic na innego ztego samego osrodka to zawsze mozesz
              wykupic kilka godzin u konkurencji
              :)

              na egzamin chyba troche poczekasz (ja czekalam 3 tyg) to wiec w sam raz zeby
              dokupic i podszkolic albo zrob to w tym samym czasie co teraz chodzisz do tego
              palanta

              moj tz tak zrobil bo zaplacil duzo wiecej za kurs ale rewelacji nie bylo i
              musial sie doszkolic :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka