Gość: Puma
IP: *.zywiec.plusnet.pl
07.02.04, 09:31
Wciągnęłam sie w dziwny związek, a raczej nieszkodliwy romans, który jest dla
mnie...
No własnie: ja wiem czemu się skusiłam, ale czemu on to robi?
Ja jestem jeszcze wolna, niezalezna, nie mam zobowiązań. Żyję ze swoim
facetem od trzech lat, ale wciąż nie mam pewności czy to właśnie "to".
Po prostu jeszcze się "bawię".
A on? Żona, cudowna córeczka, o której nie przestaje opowiadać, ich wspólne
plany.
Mam wrażenie, że ich życie jest cakiem udane - skąd w takim razie szukanie
takich wrażeń?
To naprawdę świetny facet i wydawałoby się idealny kandydat na męża.
Tymczasem robi to co robi - żal mi jego żony.