Dodaj do ulubionych

Czemu faceci to robią?

IP: *.zywiec.plusnet.pl 07.02.04, 09:31
Wciągnęłam sie w dziwny związek, a raczej nieszkodliwy romans, który jest dla
mnie...
No własnie: ja wiem czemu się skusiłam, ale czemu on to robi?
Ja jestem jeszcze wolna, niezalezna, nie mam zobowiązań. Żyję ze swoim
facetem od trzech lat, ale wciąż nie mam pewności czy to właśnie "to".
Po prostu jeszcze się "bawię".
A on? Żona, cudowna córeczka, o której nie przestaje opowiadać, ich wspólne
plany.
Mam wrażenie, że ich życie jest cakiem udane - skąd w takim razie szukanie
takich wrażeń?
To naprawdę świetny facet i wydawałoby się idealny kandydat na męża.
Tymczasem robi to co robi - żal mi jego żony.
Obserwuj wątek
    • piekna_mery_z_domu_starcow Re: Czemu faceci to robią? 07.02.04, 10:36
      Zejdz Kochana na ziemie i przestan wchodzic w ich zycie. Powiedz mu co myslisz.
      Badz z nim szczera. Zapytaj dlaczego to robi. Chcesz rozbic ich malzenstwo?
      Skrzywdzic ich corke? Pomysl co robisz.

      Pozdrawiam
      PM
      • Gość: Puma Re: Czemu faceci to robią? IP: *.zywiec.plusnet.pl 07.02.04, 10:56
        piekna_mery,

        on jest dorosłym człowiekem. Sam decyduje. Nikt go do niczego nie zmusza. To
        wolny układ. Ja nie zadaje pytań, nie ingeruje w jego sprawy. Jesli chce to mi
        o czymś opowiada.
        Nie zrzucaj na mnie odpowiedzialności. Nie zamierzam rozwalać ich zycia.
        Wystarczą mi inne korzyści :) I tylko te mnie interesują.
        Zresztą, nie wydaje mi się żeby coś mogło sprawić, że się rozejdą.

        Ciekawi mnie tylko to, czemu tacy goście robią takie rzeczy swoim bliskim.

        Jego nie zapytam. Dlatego pytam Was.
        • Gość: A. Sharon Mila Pumo, IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 07.02.04, 13:24
          Zalosny to najdelikatniejsze okreslenie tego faceta, jakie mi się nasuwa.
          Śmieć - to inne bardziej dosadne. Dlaczego wiec zadajesz się ze śmieciem -
          spróbuj na to odpowiedzieć sobie i nam.

          as

    • Gość: niezapomniana Re: Czemu faceci to robią? IP: *.gurnet.myslenice.pl.eu.org / *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.04, 10:58
      bo faceci to swinie
    • mamalgosia Re: Czemu faceci to robią? 07.02.04, 11:02
      on ma żonę i córeczkę, a Ty określasz swój romans z nim jako nieszkodliwy?
      • Gość: Puma Re: Czemu faceci to robią? IP: *.zywiec.plusnet.pl 07.02.04, 11:16
        Nieszkodliwy, bo rozpatruje to pod kątem mojej osoby.
        Zresztą chyba żadne z nas nie angażuje się w to "duszą". To raczej czysta
        cielesność :)

        Ale mamy tu doskonały dowód na stare, zapyziałe poglądy.

        Facet zdradza żonę, rozpieprza swoje życie, ale to KOBIETA jest dziwką.

        Śmieszne.

        Rzucajcie we mnie kamieniami.
        • mamalgosia Re: Czemu faceci to robią? 07.02.04, 11:22
          ja Ci nie napisałam, ze jesteś dziwką i wcale tak nie uważam. Tylko stwierdzam
          fakt, ze takiego układu nie można nazwać nieszkodliwym. A tym bardziej się
          dziwię, że nie jesteś związana uczuciowo z tym mężczyzną i decydujesz się
          krzywdzić jego rodzinę
        • Gość: Teresa Re: Czemu faceci to robią? IP: *.net-serwis.pl 07.02.04, 11:23
          facet rozwala rodzine SAM? twojego udzialu w tym nie ma?
          jakby dobrze i uspokajajaco to nie brzmialo, i tak siebie nie oszukasz
    • Gość: Natalia Re: Czemu faceci to robią? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.04, 11:46
      W pewnym sensie mialam podobna sytuacje. Bylam w zwiazku z facetem, bylo super,
      jednak po roku okazalo sie ze ma zone i dzieci. Gdy sie o tym dowiedzialam
      zostawilam go, poczulam sie oszukana i moja duma nie pozowlila mi na bycie z
      kims komu nie ufam. Przed trzasnieciem drzwiami zapytalam go dlaczego to zrobil
      i dlaczego ja. Odpowiedz zabolala, jak nie ty to ktos inny. Mialam straszne
      wyrzuty sumienia i poczucie winy, ze rozwalilam malzenstwo itd.Bolalo strasznie
      ale jakos sie zagoilo. Nie widzialam go kilku lat, kiedys przypadkiem spotkalam
      go na ulicy z kolejna kobieta. Co to oznacza, facet robil to bo taki mial
      kaprys, byl swiadom swoich czynow.Przede mna i po mnie byly inne kobiety. Od
      tej pory przestalam sie takimi rzeczami przejmowac. Stwierdzam ze kazdy jest
      dorosly i odpowiada za siebie. Skoro on jest egoista to dlaczego ja mam nia nie
      byc. Owszem nie wplatuje sie w takie zwiazki i jestem znacznie ostrozniejsza,
      ale tylko dlatego ze to cholernie boli.
      Puma, rob to co uwazasz za dobre dla siebie, pamietaj tylko ze w pewnym
      momencie to bardzo zaboli i bedziesz musiala byc silna.
      Pozdrawiam
      • zdzichu-nr1 Re: Czemu faceci to robią? 07.02.04, 11:57
        Póki żona nic nie wie, to.... w zasadzie nic wielkiego się nie dzieje ;) w
        każdym razie rozpadu małżeństwa to raczej nie ma. Jak wiadomo, 99% mężczyzn w
        takiej sytuacji jedzie "na dwa baty", czyli żyje z żoną i kochanką
        równocześnie. Niebezpieczeństwo jest tylko jedno, mianowicie takie, że Puma
        się zaangażuje w ten związek. Moje wieloletnie doświadczenie mówi mi, że
        choćby kobieta zarzekała się na swoje życie, że to tylko seks i nic więcej, to
        i tak po pewnym czasie robi się beznadziejnie zakochana, a wtedy jest już big
        problem
    • charlie_x Re: Czemu faceci to robią? 07.02.04, 11:51
      Gość portalu: Puma napisał(a):

      > .. Żyję ze swoim
      > facetem od trzech lat, ale wciąż nie mam pewności czy to właśnie "to".
      > Po prostu jeszcze się "bawię".
      ...on też po prostu "bawi" się...
      > Tymczasem robi to co robi - żal mi jego żony.
      .....skąd ta hipokryzja!Żal ci jej? To zostaw zabawkę , bo nie należy
      do ciebie.Z tego wynika,że bawisz się z paroma facetami.Co do tego rzucania
      kamieniami to wy we dwoje walicie nimi w siebie.
      • Gość: kobieta dojrzala Re: Czemu faceci to robią? IP: *.akl.callplus.net.nz 07.02.04, 12:01
        nie nalezy do niej? bzdury, facet jest dorosly i ma zone, ona nic nikomu nie
        rozwala, on rozwala, zupelnie nie rozumiem skad te pretensje do niej, jak nie
        bedzie ona to bedzie ktos inny, nie dziwie sie ze tylu facetow znajduje sobie
        kochanki jezeli wiekszosc zon jest w stanie usprawiedliwic swoich mezow ze to
        nie byla ich wina tylko jakiejs tam panienki. To nie ona wpowiedziala
        przysiege malzenska tylko ON
        Swoja droga nie jedna mezatka powinna sie zastanowic czego nie daje
        swojemumezowi ze on szuka u innej
        • antros Re: Czemu faceci to robią? 07.02.04, 12:15
          to mi sie spodobało..cyt.......Swoja droga nie jedna mezatka powinna sie
          zastanowic czego nie daje
          swojemumezowi ze on szuka u innej
          Wewaszcie jakas kobieta mysli rozsądnie .
          Mysle ze facet nie jest taką swinią i jesli by jego małzenstwo było OK to by
          nie szukał na boku.
          Nieraz takie związki na boku pomagają utrzymac małzenstwo.

        • lola211 Re: Czemu faceci to robią? 07.02.04, 12:16
          > Swoja droga nie jedna mezatka powinna sie zastanowic czego nie daje
          > swojemumezowi ze on szuka u innej

          Tiaa, oczywiscie zadaniem głownym zony jest zadowalanie na kazdym kroku
          faceta, zeby przypadkiem nie szukał sobie na boku.
          Jak facet jest swinia, to chocby ta zona urobiła sie po pachy w dogadzaniu tej
          swini, on i tak znajdzie powód.
          Prawda jest taka, ze faceci lubia sobie "zamoczyc" jak jest okazja, zona moze
          byc ideałem, ale w koncu i taka sie znudzi, a lekarstwem na nude jest
          odmiennosc kochanicy, w koncu co obca to obca.Poza tym zona wymaga, zona jest
          taka "przyziemna" z tymi wszystkimi swoimi problemami, co innego kochanka,
          która chce tylko, by zrobił jej dobrze, bardzo przyjemny obowiazek.

          Co do autorki watku- zadajesz sie z meska swinia po prostu, skoro jak piszesz
          ma udana rodzine, a szuka wrazen na boku.
          • Gość: kobieta dojrzala Re: Czemu faceci to robią? IP: *.akl.callplus.net.nz 07.02.04, 12:21
            a uwazasz ze zadaniem meza nie jest zadowalania na kazdym kroku zony? wiec po
            co sie ludzie pobieraja? Chyba wlasnie o to chodzi ze jak sie ludzie kochaja
            to chca sie nawzajem zadowalac na kazdym kroku, no chyba ze ja z innej planety
            jestem
            • Gość: kobieta dojrzala Re: Czemu faceci to robią? IP: *.akl.callplus.net.nz 07.02.04, 12:27
              dodam moze jeszcze ze maz nie oczekuje zeby zona sie urobila po lokcie, on
              chce miec w domu kobiete, zadbana, mila, usmiechnieta, taka za ktora inni
              faceci sie na ulicy ogladaja i do tego dobra kochanke, zbyt czesto malzonki
              zostaja mamusiami, praczkami, sprzataczkami, kucharkami z zapominaja o tym ze
              wszystko zaczelo sie od sexu.
              Facet nie po to bierze sobie zone zeby miec w domu wiecznie narzekajaca
              zaniedbana babe ktora wiecznie glowa boli
              • zdzichu-nr1 Re: Czemu faceci to robią? 07.02.04, 12:33
                Święte słowa! Kobieta dojrzała jest rzeczywiście dojrzała. Pozdrawiam
                serdecznie
                • antros Re: Czemu faceci to robią? 07.02.04, 12:35
                  Brawo
                  A juz myslałem ze takich kobiet niema w zyciu........jednak są
                • lola211 Re: Czemu faceci to robią? 07.02.04, 13:02
                  Tak, to BARDZO WYGODNE dla wszelkiej masci łajdactwa.Taki wytrych.
                • Gość: mila Re: Czemu faceci to robią? IP: *.icpnet.pl 07.02.04, 18:40
                  Kobieta dojrzała to pewnie facet...
              • michalina24 Re kobieta dojrzała 07.02.04, 12:53
                Myślę, że nie można zwalać całej winy za związki na boku na kochankę, czy żonę.
                Co-facet nie umie myśleć? Jest bezsilną, biedną istotką, którą zaniedbuje żona
                i on musi się wyszumieć? NIE!!! Jeśli żona daje facetowi to co najlepsze a
                facet szuka innej, mimo że to trudne, najpierw warto porozmawiać i wyjaśnic
                (jeśli obie strony uznają że się zaniedbały, zdrada może umocnić związek).Jak
                facet dalej zdradza, trzeba dać mu wolność.Ale facet też powinien dbać o swoją
                kobietę.Też dawać jej to co najlepsze.Dbać o siebie, nie żałować miłych słów i
                czułości.Jeśli da to kobiecie, to kobieta rozkwitnie i będzie jej się chciało i
                dbać o siebie i o faceta.
              • lola211 Re: Czemu faceci to robią? 07.02.04, 12:54
                Czy ty myslisz, ze kochanki maja tylko ci faceci, którzy ozenili sie z takimi
                kobietami? Raczysz zartowac, ja widze te zony- zadbane, ladne, tylko niestety,
                juz troche znudziły sie mezom , taki maja feler.
            • lola211 Re: Czemu faceci to robią? 07.02.04, 12:52
              Ja uwazam, ze nie da sie calkowicie zadowolic 2 strony, moze nielicznym sie to
              udaje.Co do staran, to oczywiscie, starac sie trzeba, tylko ze najczesciej
              jest tak, ze nie jestesmy w stanie uszczesliwic totalnie partnera, tak po
              prostu jest.
              I czy to jest powód do szukania zaspokojenia swoich potrzeb na boku? Czy
              kazdej zonie zaniedbywanej przez meza, np. z braku czasu(bo zasuwa w pracy po
              14 godz)dajesz prawo do znalezienia sobie kochanka, który bedzie jej dogadzał,
              prawil komplementy(złakniona, bo maz z biegiem lat juz nie szepce do
              uszka "moja ty piekna")?
              Ona nie dostrzega, ze on tyra, ona widzi tylko, ze nie spedzaja ze soba tyle
              czasu ile ona by chciała.I juz ma pretensje,jej potrzeby nie sa zaspokajane.
              Jestesmy odpowiedzialni za swoje zycie, oczekiwania ze partner bedzie nas
              uszczesliwiał, zabawiał, rodza tylko frustracje, to my powinnismy skupic sie
              na tym, by nasze zycie nie było nudne i by nie brakowało w nim chwil szczescia.
              Traktowanie partnera jako źródla naszego zadowolenia prowadzi własnie do
              takich sytuacji- obwiniania go za nasze nienajlepsze samopoczucie i szukania
              usprawiedliwienia dla swojego lenistwa- by popracowac troche nad relacjami w
              zwiazku zamiast uciekac od problemów.
          • Gość: aga Re: Czemu faceci to robią? IP: *.icpnet.pl 07.02.04, 14:30
            podpisuje sie pod tym obiema rekami.
            taka jest wlasnie glupia natura niektorych mezczyzn. chocby nie wiam jak udane
            mieli malzenstwo, to i tak zawsze cos sobie znajda na co beda mogi kumplom lub
            kochance ponarzekac.
            jak juz ma ladna, zadbana, kochajaca, z mieszkaniem i samochodem, mila, o
            podobnych zainteresowaniach, lubiaca seks, to np wymysli, ze mu z nia nudno, no
            bo on jest facetem, ktory chcialby zaliczyc pare dupek w swoim zyciu, a nie
            ciagle z ta jedna...(z autopsji)
            a jak jeszcze na dodatek pozwwala mu bez ograniczen na rozne wyjscia, to sie
            uczepi, ze kreci nosem na pozne powroty lub wyjazdy parodniowe(przeciez rozlaka
            tylko umacnia zwiazek)itd,itp
            niektorym po prostu nie dogodzisz i koniec.
        • miriammiriam Re: Czemu faceci to robią? 07.02.04, 12:34
          > Swoja droga nie jedna mezatka powinna sie zastanowic czego nie daje
          > swojemumezowi ze on szuka u innej

          przerzucamy wine z kochanki na żone

          • Gość: kobieta dojrzala Re: Czemu faceci to robią? IP: *.akl.callplus.net.nz 07.02.04, 12:50
            a jaka tu wina kochanki?????
            • michalina24 Re: Czemu faceci to robią? 07.02.04, 12:55
              Kobieto dojrzała, a co myślisz, o tym co napisałam wyżej?
            • miriammiriam Re: Czemu faceci to robią? 07.02.04, 12:56
              Gość portalu: kobieta dojrzala napisał(a):

              > a jaka tu wina kochanki?????

              jakaś baba zwsze jest winna, dla jednych kochanka dla innych żona
              ktoś musi być winny, by niewinny mógł być ktoś

              • Gość: kobieta dojrzala Re: Czemu faceci to robią? IP: *.akl.callplus.net.nz 07.02.04, 12:58
                zgadzam sie w 100% tylko czemu albo zona albo kochanka, winny jest ten kto
                zdradza czyli w tym wypadku malzonek
                • miriammiriam Re: Czemu faceci to robią? 07.02.04, 13:02
                  Gość portalu: kobieta dojrzala napisał(a):

                  > zgadzam sie w 100% tylko czemu albo zona albo kochanka, winny jest ten kto
                  > zdradza czyli w tym wypadku malzonek

                  kogo w koncu typujesz:
                  a) żonę
                  b) kochankę
                  c) niewiernego męża

                  zdecyduj sie

                  • Gość: kobieta dojrzala Re: Czemu faceci to robią? IP: *.akl.callplus.net.nz 07.02.04, 13:05
                    gdybys uwaznie czytala to bys sie doczytala ze od poczatku niewiernego meza,
                    poprostu jeden czy drugi facet czy tez ta czy inna zona moze miec jakies
                    powody, co absolutnie nie zmienia strony winnej, zawsze zdradzajaca
                    • miriammiriam Re: Czemu faceci to robią? 07.02.04, 13:13
                      Gość portalu: kobieta dojrzala napisał(a):

                      > gdybys uwaznie czytala to bys sie doczytala ze od poczatku niewiernego meza,
                      > poprostu jeden czy drugi facet czy tez ta czy inna zona moze miec jakies
                      > powody, co absolutnie nie zmienia strony winnej, zawsze zdradzajaca

                      och jaka jzedem nieczytata i nierozgarnienta
                      ten twój typ niewiernego męża jest mocno WARUNKOWY
                  • Gość: jagoda Re: Czemu faceci to robią? IP: *.bpl.vectranet.pl / 80.51.249.* 07.02.04, 13:31
                    w każdej osobie jest zawsze troche winy. tak myslę. wiem ze o związek trzeba
                    zawsze dbać i zawsze być czujnym szczególnie wtedy kiedy masz pewność że nic
                    mu nie grozi... szczerość, mówienie o swoich potrzebach ducha i ciała ,
                    umiejętność słuchania to podstawa i cement związku. udany seks
                    czytaj:odpowiadający obojgu ma wielkie znaczenie co wcale nie znaczy że jest
                    najważniejszy. zdrada nie zawsze ma miejcse w łóżku. bez zgrania dusz nie ma
                    trwałości. partnera(kę) oprócz kochania trzeba też lubić . lubić to że rzuca
                    skarpetki na podłodze zamiast do kosza na bieliznę, że do porannej kawy lubi
                    mieć gazetę, ze czasem nie wszystko nie jest tak jak by się chciało ale jest
                    jak jest. z takich drobiazgów składa się nasze codzienne bycie.
                    facet musi mieć czas dla kumpli, lubi pójść na piwo i nie słuchać potem
                    zrzędzenia swojej kobiety - oczywiście cała wyrozumiałość działać powinna w
                    obie strony. może trochę odbiegłam od wątku ale myślę że jeśli drobiazgi grają
                    to nie ma miejsca na zdradę bo drobiazgi wypełniaja każdy nasz dzień po
                    brzegi. jakby na to nie patrzeć wina chyba tkwi w samym związku a kochanka też
                    może trochę winna ale to już skutek a nie przyczyna. pozdrawiam
                • lola211 Re: Czemu faceci to robią? 07.02.04, 13:08
                  > zgadzam sie w 100% tylko czemu albo zona albo kochanka, winny jest ten kto
                  > zdradza czyli w tym wypadku malzonek

                  No ale te wine mozna usprawiedliwic, pewnie zona pchneła go w ramiona owej
                  kochanki własnie, w takim razie winni sa oboje.
                  A baba, która bierze sie za czyjegos faceta, tez bez winy nie jest.


                  • Gość: kobieta dojrzala Re: Czemu faceci to robią? IP: *.akl.callplus.net.nz 07.02.04, 13:16
                    nigdy nie powiedzialam ze zona pchnela go w ramiona innej, jakos widze ze nikt
                    nie ma checi popracowac nad swoim zwiazkiem tylko szuka najlatwiejszych
                    rozwiazan, czyli zony zwalaja wine na kochanke, mezowie na zony itd.
                    Malzenstwo nie konczy sie w kosciele ale tam sie na ogol zaczyna i wymaga
                    codziennej pracy nad tym zeby jedna strona druga zadowala i zeby moglo trwac.
                    Tak samo jak zony bywaja wiecznie jeczace tak samo jest cala gromada mezow
                    ktorym wydaje sie ze siedzenie przed telewizorem zalatwia sprawe.
                    Zwiazek wymaga ciezkiej pracy i poswiecenia z obydwu stron, jezeli ludzie sie
                    kochaja to jest to dla nich przyjemnoscia, jezeli nie to zamist sie zdradzac
                    powinni sie rozejsc, tyle ze na ogol jestesmy wygodni i nie chce nam sie
                    zaczynac nastepnych zwiazkow, taka jest natura ludzka.
                    A baba ktora sie bierze za czyjegos meza uwazam jest bez winy, to samiczka i
                    szuka sobie samca, a ze trafij sie jej zajety - no coz , gdyby on nie szukal
                    to by jej nie znalazl, ona ma prawo szukac bo jest wolna, on takiego prawa nie
                    ma ,, amen
                  • michalina24 Re: Czemu faceci to robią? 07.02.04, 13:19
                    Popieram,że winny jest zdradzający, niezależnie czy to facet czy babka.Co do
                    babek, to znam taką która ma dziecko, super faceta i puściła się z jego
                    najlepszym kumplem.Mało tego-szczyci się tym, że ma powodzenie.Tutaj ona jest
                    winna, ale i facet, bo gdyby nie chciał, to by jej do łóżka nie wpuścił.
                    Dla mnie aseksualny i nie do dotknięcia jest facet który jest w związku,
                    niezależnie czy formalnym czy nie.
                    • lola211 Re: Michalino 07.02.04, 13:40
                      Dla mnie aseksualny i nie do dotknięcia jest facet który jest w związku,
                      niezależnie czy formalnym czy nie.

                      Widze ze takich "sredniowiecznych" jak ja jest wiecej.Pocieszajace, bo juz
                      myslałam, ze jestem jedynym takim osobnikiem, który nie tknie zajetego faceta.
                      Te wszystkie, które kompletnie nie winia kochanki meza, pierwsze wytargałyby
                      za kudły kochanke własnego faceta, za to, ze w tej zdradzie brały udzial.
                      • kkrysiewicz Re: lola211 07.02.04, 13:47
                        Ja też się cieszę:) Wiem,że to rzadkość, bo niektórzy nie mają żadnych hamulców.
                        Wiele osób wie o moich przekonaniach i próbowało mnie łamać.Chodzi mi o
                        facetów.Założyli się, że jeden z nich, lubujący się w skokach na bok(żonaty i
                        dzieciaty) mnie przeleci.Miłe, co? Miałam niezły ubaw jak się nie udało.
                      • Gość: kobieta dojrzala Re: Michalino IP: *.akl.callplus.net.nz 07.02.04, 13:51
                        nigdy bym nie wytargala za kudly jak to ujelas kochanki mojego faceta,
                        moglabym go jej odstapic ale pretensji do niej nie mialabym absolutnie zadnych
                        • lola211 Re: Michalino 07.02.04, 13:57
                          W takim razie jestes ewenementem.Ja nie byłabym wyrozumiala dla baby, która
                          ugania sie za moim facetem, wrecz wpycha mu sie do lozka, snuje intrygi.Co
                          innego, gdyby była to biedna naiwna duszyczka, która ten dran okłamywał,
                          zwodził i uwodził.
                          Wszystko zalezy od postawy tej trzeciej.
                          On oczywiscie ponióslby konsekwencje w kazdym przypadku.
                          • michalina24 Re: lola211 07.02.04, 14:09
                            To nie tak! Ta dziewczyna to znajoma.Mój facet ma kumpla, którego ona jest
                            żoną.A ten kumpel, miał przyjaciela.I z nim ona bzyku bzyku:)
                            Co do mnie, to na Sylwestra jedna podpita panienka zaczęła przystawiać sie do
                            mojego.Pochylała się nad nim prezentując bujny biust.Wiadomo,że facet, jeszcze
                            podpity, wzroku nie odwróci.Po prostu mu to schlebia.Zaczęła mu opowiadać jaką
                            ma bielizną, gdzie jej się wciska, jak jest wydepilowana itp.Ja siedziałam obok
                            i obserwowałam.Jak poszłyśmy do toalety w 5 dziewczyn(ona też),bez krępacji ona
                            zaczęła sikać.Byłam ciekawa tej jej bielizny i gładkości w miejscach intymnych.
                            Powiem krótko-strasznie zarośnięta z brudną bielizną.Oczywiście nie omieszkałam
                            o tym wspomnieć mojemu facetowi.No i zaczęłam flirtować z facetami i umykać
                            mojemu z pola widzenia.Podziałało:)))
                            • nglka Re: lola211 08.02.04, 03:31
                              Gratuluję - ja miałam podobną sytuację z tym, że o wszystkim dowiedziałam się
                              ... od własnego chłopa ;) Przy późniejszych obserwacjach doszłam do wniosku, że
                              takie panny strasznie żałośnie wyglądają, porywając "zajętego" mężczyznę,
                              szczególnie, gdy sam oblegany nie wykazuje zainteresowania samym zajściem.
                              A przez całą imprezę kobita biedna i głodna chodziła bo co do tostera jedzenie
                              wkładała to kradłam jej grzanki ;)
                • charlie_x Puma też zdradza partnera... 07.02.04, 13:14
                  ..co prawda żyją w lużnym/?/ związku, ale jednak to też jakieś zobowiązanie
                  wobec jej partnera....a gdzie w tym wszystkim jest miłość?Kto winny? pewnie
                  wszyscy obok, bo przecież nie ona i jej żonaty kochanek.Jeszcze jedna
                  charakterystyczna rzecz jest w takich "parach"- facet jak najęty roztrząsa
                  swoje małżeńskie życie przed kochanką.Głupota, czy zagłuszanie wyrzutów
                  sumienia?
                  • Gość: kobieta dojrzala Re: Puma też zdradza partnera... IP: *.akl.callplus.net.nz 07.02.04, 13:20
                    a niby jakie mozna miec zobowiazanie w stosunku do zonatego faceta???? a nich
                    go zdradza ile wlezie, przynajmniej bedzie wiedzial jak jego zona sie poczuje
                    jak sie dowie
                    a ze roztrzasa swoje malzenskie zycie przed nia, no coz tak czy inaczej facet
                    jest idiota , nic dodac nic ujac
                    • lola211 Re: Puma też zdradza partnera... 07.02.04, 13:37
                      Puma napisała, ze zyje w zwiazku nieformalnym, nie pisala ze jej facet jest
                      zonaty, w takim razie zdradza tego swojego faceta, który z kolei nie zdradza
                      jej(domniemywam tylko, bo w jej poscie nic na ten temat nie bylo)
                      • Gość: kobieta dojrzala Re: Puma też zdradza partnera... IP: *.akl.callplus.net.nz 07.02.04, 13:42
                        ja z jej postu zrozumilam ze zyje wlasnie w tym nieformalnym zwiazku z tym
                        zonatym facetem, ale moze sie myle

                        jezeli zyje sobie jeszcze w innym zwiazku no to zdradza dwoch coby bylo
                        weselej :)
                        • lola211 Re: Puma też zdradza partnera... 07.02.04, 13:51
                          Ja widze to tak:
                          - on i zona
                          -Puma i jej facet(zwiazek nieformalny)
                          On zdradza zone, Puma zdradza partnera- tego "onego" nie zdradza, bo on dobrze
                          wie, ze Puma ma partnera:).
                          • michalina24 Re: lola211 07.02.04, 13:53
                            Już nie wiem, kto kogo zdradza.Niezły chaos i na forum i w życiu pumy.
                            Lola211, odpisałam Ci z prywatnego konta kkrysiewicz to ja:)
                    • miriammiriam kto zawinił? 07.02.04, 13:45
                      w przybliżewniu
                      a) współmałżonek zdradzającego 20%
                      b) zradzający 70%
                      c) kochenek/kochanka 10%

                      szukanie przygód poza stałym związkiem w jakiejś tam mierze jest wynikiem
                      problemów w związku, tutaj dpowiedzialność jest wspólna.
                      mawiają, ze okazja czyni zdłodzieja, jednak z drugiej strony jak nie ta/ten to
                      inny(a), świat jest pełen pokus i trzeba sobie z tym radzić.
                      ciekawe jak wyjaśnicie zdrady osób bedących w udanych związkach? ano właśnie
                      ten typ tak ma. nie byłoby tego problemu gdyby osoby potrzebujące zmian,
                      poszukującce wrażeń zawierały otwarte związki z partnerami o podobnych
                      potrzebach, nie byłoby wówczas zdrady, bo nie byłoby seksualnej wylączności.
                      ciekawe dlaczego otwarte związki sa tak mało popularne, pomimo powszechności
                      zdrad? chyba lubimy sie oszukiwać...
                      • lola211 Re: kto zawinił? 07.02.04, 13:53
                        > ciekawe dlaczego otwarte związki sa tak mało popularne, pomimo powszechności
                        > zdrad? chyba lubimy sie oszukiwać...

                        Chyba dlatego ze skłonnosc do zdradzania nie idzie w parze z przyzwoleniem na
                        bycie zdradzanym, jednym słowem zdrada jest ok, pod warunkiem ze partner jest
                        nam wierny.
                        • michalina24 Re: kto zawinił? 07.02.04, 13:55
                          Ale to jest dobre na krótką metę.Chyba że ktoś lubi życ w bałaganie i
                          kłamstwach.
                          • miriammiriam Re: kto zawinił? 07.02.04, 13:59
                            michalina24 napisała:

                            > Ale to jest dobre na krótką metę.Chyba że ktoś lubi życ w bałaganie i
                            > kłamstwach.

                            właśnie chodzi o to aby tych kłamstw uniknąć
    • Gość: kaya Re: Czemu faceci to robią? IP: *.elblag.dialog.net.pl 07.02.04, 14:20
      Robią to bo uważają się za "wolnych" i wg nich nie zmienia tego żaden papier.
      On wraca potem do swojej przystani i dostosowuje się do życia domowego. Za
      jakiś czas jak nie Ty to jakaś inna go zainteresuje. Faceci nie widzą nic złego
      w dzieleniu uwagi na kilka dziewczyn. Zresztą oni wiecznie poszukują " ideału"
      albo pragną się do niego zbliżyć.
      • Gość: Puma Re: Czemu faceci to robią? IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 07.02.04, 17:39
        W woli wyjaśnienia napiszę:
        1. Od wieków wierzyłam w idealne małżeństwo. W coś niekończącego się,
        wyjatkowego i idealnego. Żyłam myslą, że mój mąż i ja... Że zawsze razem.
        Dalej w to wierze.
        2. Nigdy, nikogo nie zdradziłam. Byłam wierna jednemu facetowi, z którym po
        trzech latach nie mogę sie dogadać. Nie mamy dla siebie czasu, albo po prostu
        wolimy spędzać go inaczej. To już nie istnieje. A jeśli rozpadało się powoli -
        zdążyłam przywyknąć i nie cierpię meczarni.
        Czasem chodzimy na kawę... Czy to związek?
        3. Poznałam kogoś niesamowicie uroczego, innego, zabawnego itd. Nie chciałam
        się angażować. Nie mam jeszcze odwagi, a może ochoty. Rewelacyjnie spedzmy ze
        sobą jedną noc w tygodniu, kiedy przyjeżdża do mojego miasta w interesach.
        Poza tym piszemy maile i strasznie dużo rozmawiamy przez telefon.
        5. Od samego początku wiedziałam o jego rodzinie, ale nie zadawałam pytań.
        Nigdy.

        A teraz kiedy czytam wasze wypowiedzi utwierdzam się w przekonaniu, że na
        zachowanie facetów nie ma wyjaśnienia. Bo albo "oni tacy są", albo "zawsze
        byli", czegoś tak szukają...

        Tylko jak tu mieć pewność, że jak już będę miała własnego męża...

        No właśnie.
    • Gość: Kinga2004 Re: Czemu faceci to robią? IP: *.aster.pl / *.acn.pl 07.02.04, 18:19
      Podzielałam Twój poglad! Miało i było być tak pięknie Ja samotna, on żonaty
      oboje utwierdzeni w spotkaniu raz na miesiac ,zadnych zobowiazań ! jedno
      zostało nie przewidziane ! Że oszalejemy dla siebie bardziej on niz ja !
      Przyznał się żonie ! Pieklo naszego pierwszego rozstania, nie potrafimy zyć bez
      siebie, awantury w domu powrot po kilku dniach w domu , wyprowadzka z
      domu ,plany moje całodobowe uczestnictwo w tym wszystkim na odległość, powrót
      do domu po telefonie wstawionej żony, po godzinie kolejne rozstanie nasze i
      kolejny dziś powrot i MĘKA tego wszystkiego ! I wszystkich. Swoja droga dziwię
      się żonom ! Mimo wszystko ! Wszystkiego nie dasię przewidzieć ale jak mogą czy
      mogliby teraz zyć dalej !
    • elektron_staly_nick Re: Czemu faceci to robią? 07.02.04, 18:34
      Gość portalu: Puma napisał(a):

      > Wciągnęłam sie w dziwny związek, a raczej nieszkodliwy romans, który jest dla
      > mnie...
      > No własnie: ja wiem czemu się skusiłam, ale czemu on to robi?
      > Ja jestem jeszcze wolna, niezalezna, nie mam zobowiązań. Żyję ze swoim
      > facetem od trzech lat, ale wciąż nie mam pewności czy to właśnie "to".
      > Po prostu jeszcze się "bawię".
      > A on? Żona, cudowna córeczka, o której nie przestaje opowiadać, ich wspólne
      > plany.
      > Mam wrażenie, że ich życie jest cakiem udane - skąd w takim razie szukanie
      > takich wrażeń?
      > To naprawdę świetny facet i wydawałoby się idealny kandydat na męża.
      > Tymczasem robi to co robi - żal mi jego żony.


      pierwsza sprawa - nie jestem kobietą ...

      druga - monogamizm został narzucony przez normy społeczne, religijne .....

      z natury prawie wszystkie zwierzęta (człowiek przecież nie jest rośliną) ma
      podświadomą chęć 'rozprzestrzeniena' w jak największej ilości i miejsach
      swojego materiału genetycznego - to się zgadza u innych zwierząt ....

      i właśnie stąd faceci to robią i nie tylko to

      każdy (prawie) chce jak najwięcej panienek przed ślubem - a żone chce mieć
      dziewice....

      tu nasuwa się pytanie : dziewice - skąd was brać ???? - skoro prawie wszystkie
      zostałyście "wypróbowane" przed ślubem ?? (może operacje błony dziewiczej -
      dzisiejsza medycyna na pozwala....)

      trzecia sprawa :

      a może sex z nieznajomą (niepoznaną 'dogłębnie') będzie inny, ciekawszy ??? a
      może po prostu owoc zakazany lepiej smakuje ???

      pzdr

      elektron

      -------------------------------------------------
      Nic tak nie psuje ślubu jak wzwód u księdza .....
      -------------------------------------------------
      • wienek Re: Czemu faceci to robią? 08.02.04, 00:54
        to proste jak drut... facet ma to w genach !!!!
        i nie ma na to rady...!!!! potem to już kwestia charakteru, albo będzie się
        męczył przez cały czas małżenstwa bo powiedział tak!!!! i już jest po nim, albo
        prędzej czy później to zrobi... zresztą nie ma na to reguły, ja narazie nie
        myślę o zdradzie, ale nie wiem co będzie dalej...;)
        • Gość: kika Re: Czemu faceci to robią? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.04, 03:10
          Póżniej będziesz miał syna, któremu przekażesz swoje geny, a ten syn będzie
          miał swojego syna i żonę, którą będzie zdradzał. I się z nią rozwiedzie, bo
          się nie będzie chciał męczyć. A twój wnuk zostanie ze swoją matką i jak cię
          odwiedzi raz na rok i powie: "dziadziusiu jak ja cię kocham",to wtedy jako
          stary pryk przypomnisz sobie kogutka, jakim byłes za młodu.

          powodzenia..... u kobiet.
        • nglka Re: Czemu faceci to robią? 08.02.04, 03:37
          wienek napisał:

          > to proste jak drut... facet ma to w genach !!!!
          > i nie ma na to rady...!!!! potem to już kwestia charakteru, albo będzie się
          > męczył przez cały czas małżenstwa bo powiedział tak!!!! i już jest po nim, albo
          >
          > prędzej czy później to zrobi... zresztą nie ma na to reguły, ja narazie nie
          > myślę o zdradzie, ale nie wiem co będzie dalej...;)

          Nie ma to jak usprawiedliwianie genami. Ja też mogę napisać, że większość
          dziewczyn ma w genach skłonność do tycia, zazdrości i często do policzkowania.
          My tak po prostu mamy - uznajesz to za usprawiedliwienie? Nie sądzę.
          Tylko mi nie pisz, że z takimi się nie wiążesz bo skoro uważasz, że każdy facet
          tak ma - to i każda baba tak ma. No chyba, że gustujesz w mężczyznach - tu się
          sprawa zmienia ;)
    • Gość: Darkman moim zdaniem to on nie jest idealny kretynko... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.04, 18:49
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka