Dodaj do ulubionych

Ankieterka - gestapowiec?:)

23.01.10, 11:40
Qrczę, moze ja marudze, ale jakos tak nie misci mi sie w głowie
takie zachowanie.
Otóz, siedzę chora w domu. Juz mi lepiej, ale nie jestem jakoś
bardzo otwarta na wizyty. Wiadomo jak to chory czlowiek:) Dodatkowo
jest sobotnie przedpołudnie, a ja nie tak dawno spod prysznica.
Czytam sobie forum i pisze na nim, az tu nagle słysze walenie do
drzi. Nie pukanie, WALENIE, cos jak na filmach o wojnie, "grzeczne
pukanie" gestapo dp drzwi konspirujacych. Ki diabel myslę. No, ale
moze jakiś rachunek za wode ktos przybiósł, moze sie u sąsiadów cos
stało, pozar powódź nie daj Bóg i potrzebuja pomicy. Podchodze pod
drzwi i sylsze takie samo walenie do sasiadów. Otworzyli. Jakas pani
się przedstawia, ze nakieterka i tylko kilkanacie minut zajmie.
Sąsiedzi sie nie decyduja, bo wychodzą wlasnie, głosno mowią, to
slyszę. Pani wraca do moich drzwi i znów zaczyna walic "Proszę
otworzyć, wiem, ze ktos jest w domu" i ak z 3 razy, az poszła
wyżej, uprzednio komentujac "No co za ludzie"

Domyslam sie, ze słyszala, ze ktos jest, bo mam właczoną muzykę, ale
czy ja jestem zobowiazana otworzyć? No chyba nie.

Nie ejstem taka straszną zołzą:) Gdybym nie byla chora i sama iraz
miala czas to pewnie bym jej otworzła, zaprosila na kawe i
odpowiedziala na jej pytania, bo czemu nie. Ale zakatarzona i
zacrypnieta, z prawie mokrą jeszcze głową po prysznicu, w szlafroku
nie mam ochoty ani podejmowac takich gosci, ani gadac z nimi na
korytarzu.

wiem, ze ma taką prace, rozumiem, ze chodzi i pyta, ale zeby tak się
tłuc i wrecz domagac otwarcia to chyba przesada?

Uhhhh wygadalam sie i już mi przeszła zlosc :)
Obserwuj wątek
    • wartosc.energetyczna Re: Ankieterka - gestapowiec?:) 23.01.10, 11:42
      podziwiam Cię za umiejętność pisania rozprawek o pukaniu do drzwi
      • i.nes Re: Ankieterka - gestapowiec?:) 23.01.10, 11:44
        wartosc.energetyczna napisała:

        > podziwiam Cię za umiejętność pisania rozprawek o pukaniu do drzwi

        :DDD
      • kora3 Re: Ankieterka - gestapowiec?:) 23.01.10, 11:48
        Oj żeby to było ukanie, az podskoczylam na krzesle:) To serio było,
        jakby ozar jakis wybuchł i ewakuacja trwała, albo rąk do noszenia
        wiader wody potrzebowali:) serio.

        Nie chodzi zreszta o pukanie hehe li tylko. Kobita wołala, zeby
        otworzyć, bo wie, ze ktos jest. Uwazasz to za normalne? Ja przyanm,
        ze nie - pierwszy raz się z czyms takim spotkalam:)
    • jedenpro.cent Re: Ankieterka - kasa 23.01.10, 11:47
      Bo ankieterka tak zarabia na życie. Płacą od sztuki.
      Faceci ankieterzy tak nie hałasują. Ankiety robią w pubach.
      • kora3 Re: Ankieterka - kasa 23.01.10, 11:49
        jedenpro.cent napisał:

        > Bo ankieterka tak zarabia na życie. Płacą od sztuki.

        przecie wiem :) nie o to chodzo, ze chodzi:) tylko o zachowanie.

        > Faceci ankieterzy tak nie hałasują. Ankiety robią w pubach.

        wiesz, jakis czs temu byla ankieterka- kobitka, normalnie zapukala.
        >
    • niebieski_lisek Re: Ankieterka - gestapowiec?:) 23.01.10, 11:47
      Babka wydaje się niewychowana, ale pewnie jak się któryś tam raz z kolei chodzi
      od mieszkania do mieszkania, większość cię wyprasza, to się zmienia perspektywa :)
      • kora3 Re: Ankieterka - gestapowiec?:) 23.01.10, 11:51
        no to jest jakies wytłumaczenie, ale moze naleałoby sie zastanowić
        dlaczego wyprasza. Pode mna mieszkają ludzie z 3-tygodniowym
        dzieckiem. Jak sadzisz, czy jak tak im walnela w drzwi i wydarla się
        to mieli ochote z nia wogóle gadać? Mnie się zdaje, ze nie
        • posh_emka Re: Ankieterka - gestapowiec?:) 23.01.10, 18:23
          Jak bym była taką z kilkutygodniowym dzieckiem to szczerze, ale wyszłabym i
          przywaliła babie z taką samą siłą z jaką ona przywaliła w moje drzwi.
      • wrr2 Re: Ankieterka - gestapowiec?:) 23.01.10, 12:19
        Ale jak człowiek zatrudnia się jako ankieter, telemarketer, pracownik infolinii
        czy cokolwiek w tym stylu to musi umieć pohamować emocje, bo inaczej ludzie nie
        będą chcieli z nim gadać. Taka praca.
    • blobinho Re: Ankieterka - gestapowiec?:) 23.01.10, 12:37
      ze mnie jest niespotykanie spokojny czlowiek ale gdy ktos kto czegos ode mnie
      chce zachowuje sie chamsko to puszczaja mi nerwy. za samo walenie do moich drzwi
      nalezalo sie jej kilka "cieplych" slow a za tekst "Proszę otworzyć, wiem, ze
      ktos jest w domu" kwalifikowala sie na solidny opie_dol. wiem jedno, kariery w
      zawodzie to ona nie zrobi ;)
      • kora3 blobinho i puma 23.01.10, 18:03
        Qrczę wieczie ja wszystko rozwumiem - że taka praca itd. ale dziwi
        mnie taka bezmyslnosc kobity. Tak łomotala, ze pierwsze co
        pomysłałam to "pożar", tym bardziej, ze w okolicy niedawno sie palił
        budynek. No, wle dobra - nie pozar. :) Z tym, ze nie wiem na co ta
        babka liczy? Na zyczliwosc? Zrzoumienie? Trudni tego bedzie
        oczekiwać od kogos kogo np. smierelnie przestraszyla takim waleniem
        w drzwi (np. jakąs starszą osobe), albo zbudziła kogos po nocnej
        zmianie śpiącego, ewentalnie dziecko, które tyle co udało
        się "uspic"?
        Ja się przznam, ze gdyby pukala normalnie też bym jej dzis nie
        wpuscila, ale innym razem - tak. Wszelako nie po takim łomocie.
        Gdyby nie to zem chora i po kapieli otworzylabym, ale żeby ją
        objechac, serio.

        U nas ankieterzy chodza od czasu do czasu, ale z takim zachowaniem
        sie nie spotkalam dotąd nigdy. Takze w przypadku wszelkich
        doreczycieli czegokolwiek, akwizytorów, czy pojawiających się b.
        rzadko Świadków Jehowy. Pewnie,z e nikomu kto caly dzień tak lazi po
        domach nie ejst przyjemnie, jak ktos nie otwiera, ja to rozumiem.
        Ale trzeba sie jakos opanowac, obowiazku nie ma.
    • puma_z_gminy_biala Re: Ankieterka - gestapowiec?:) 23.01.10, 14:14
      I bardzo dobrze zrobiłaś, trzeba było jeszcze otworzyć drzwi,
      wypytać kto ją nasłał, zrobic zdjęcie / filmik żeby nabrała respektu
      i wyprosić. Problem tylko, gdby ci wyrwała aparat bo na przyklad
      jest złodziejka a nie żadna ankieterką. Ale i tak z bezczelnymi
      ludźmi nie nalezy sie patyczkować.
    • lolcia-olcia Re: Ankieterka - gestapowiec?:) 23.01.10, 18:06
      Normalnie strach w domu siedzieć, inwigilacja już nawet tu dopada
      człowieka
    • posh_emka No żesz.... 23.01.10, 18:13
      ...ale by mnie taka wkoorwiła-zwłaszcza jak bym ten tekst usłyszała,że ona
      dobrze wie,że jest ktoś w domu. Jeszcze bym jej odkrzyczała- i co z tego.
    • posh_emka Podobnie miałam 23.01.10, 18:26
      Raz mi taki zaczął w drzwi walić jakby się paliło-odkurzałam właśnie- że prosi
      żeby Zenek na chwilę wyszedł. Na co ja,że tu żaden Zenek nie mieszka. 4 razy i
      po czwartym jak już myślałam,że mi kolejnym razem z drzwiami do mieszkania
      wejdzie otworzyłam te drzwi z metalową rurą od odkurzacza w ręce i zapytałam czy
      mam jej użyć skoro nie rozumie,że Zenka żadnego tu nie ma. Gościu jak
      najbardziej trzeźwy był.
      • kora3 Re: Podobnie miałam 23.01.10, 19:00
        niexle ... wiesz, moze był trzeźwy inaczej, bo na prochach? a
        nakpewniej to brał cie za zołzowatą zonę Zenia, co to chłopa nie
        chce wypuscic z domu
        • posh_emka Re: Podobnie miałam 23.01.10, 19:03
          Też mi to tak wyglądało- facet po czterdziestce z wyglądu w stylu Zenek/Marian-
          jak mnie zobaczył to chyba dostał olśnienia,że faktycznie nawet jest nie możliwe
          żeby Zenek tu mieszkał.
          • kora3 Re: Podobnie miałam 23.01.10, 19:09
            :) no widzisz... a jeszcze rurka go przekonala, ze na pewno :) nie
            mieszka
            • posh_emka Re: Podobnie miałam 23.01.10, 19:13
              Szkoda,że akurat wtedy kotletów nie maltretowałam tłuczkiem do mięsa......
              • kora3 Re: Podobnie miałam 23.01.10, 19:42
                eeee nie załuj :) jeszcze y na zawał zszedł kolega Zenka i trup
                słałby się pod drzwiami:)
    • paparazza Re: Ankieterka - gestapowiec?:) 24.01.10, 01:52
      My paparazzi mamy ciężko, nie dość że musimy inwigilowac ludzi z
      sieci to jeszcze nas wyrzucają ze swoich mieszkań i opisują. Ale my
      się na was zemścimy, dowiemy sie o was wszystkiego, wywleczemy na
      forum publicum, pokażemy wasze najgorsze zdjęcia, obgadamy i
      obśmiejemy każdy szczegół was i waszego życia i doprowadzimy was do
      takiego załamania że sie już nie podźwigniecie.
    • berta-live Re: Ankieterka - gestapowiec?:) 24.01.10, 06:48
      Nie jestem fanką Cejrowskiego, ale czasem zgadzam się z jego opiniami:
      www.onet.tv/nie-mozna-byc-za-tanim,5762597,5,klip.html#
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka