Dodaj do ulubionych

z mózgu zrobiła sie macica

30.01.10, 16:01
macie czasem takie wrazenie jak obcujecie z NIEKTÓRYMI matkami ?

Znam pewną dziewczynę .Od kiedy pamiętam miła , zabawna ,
inteligentna , wygadana ,ciekawska swiata itd itd. Rok temu urodziła
dziecko. W sumie od tego czasu widziałyśmy się kilkanaście
razy .Przez pierwszych kilka razy gadałysmy głównie o dziecku mnie
to interesowało i fascynowało a ją tym bardziej , wszystko pięknie
ładnie i jak wspomniałam minął rok byłam u niej ostatnio bo chciałam
żeby mi pare ksiązek udostępniła i chiałam kilka iformacji od niej
uzyskać na temat z którym przed ciążą była związana zawodowo i co ?
A no znowu 99% czasu rozmowy zajęły :kupki, zupki, ząbki ,
grzechodki , fascynacje kazdym machnięciem ręki dziecka , każdym
uśmiechem , z milion razy próbowałam zmienić temat bo byłam juz
zmęczona słuchaniem tego ( dyskusja odpadała bo nie mam dzieci) poza
tym umówiłam sie z nia na rozmowe o czyms konkretnym , nie
wymagałam ,zeby nic nie mówiła o dziecku przeciez tylko żeby to się
gdzies równoważyło .


Co się stało z tą inteligentną zabawną dziewczyną , która potrafiła
rozmawiać o wszystkim ? Czy już nic poza zupkami i kupkami ja nie
interesuje ? przeciez ja rozumiem ,że dziecko to ważna zmiana w
zyciu , że jest ono najważniejsze ale czy nie ma jakiegos umiaru ???
Dziwne to dla mnie bo znam wiele aktywnych mam które faktycznie
za "coś "najważniejszego uważają dziecko , rozmawiają o nim ale z
umiarem i w stosownych momentach a nie 24 na dobe , inne tematy nie
są im obce.


Od czego coś takiego zależy ze jedna kobieta po zostaniu matka jest
otwarta i macierzynstwo jest dla niej dodatkiem to tego kim była i
co robiła a druga wręcz zatraca się w macierzynstwie i nic innego
sie dla niej nie liczy : maz , praca , znojomi, pasję..brak czasu
odpada..dzieciak jest przezłoty ciagle spi lub lata w chodziku po
całym pokoju bez płaczu , bez marudzenia..a na dodatek mieszka w
domu z rodzicami , siostrą i odwiedzającą je często siostrą męża.
Dodam ,że mąz "nie moze "z dzieckiem za długo przebywać bo tylko ona
wie jak sie nim opiekować
Obserwuj wątek
    • wyzuta Re: z mózgu zrobiła sie macica 30.01.10, 16:06
      dobry artykuł! Te mamuśki są gorsze, jak kółkoróżańcowe
    • sid.leniwiec Re: z mózgu zrobiła sie macica 30.01.10, 16:14
      Ale wojnę wywołasz.:)
    • jedenpro.cent Re: z mózgu zrobiła sie macica 30.01.10, 16:16
      Powinna karmić piersią. Wtedy by zupki odpadły a kupki byłyby aromatyczne.

      Sory, roczne dzieciątko? Jednak zupki też. Kanapki z szyneczką i serkiem,
      jogurciki, ajaeczniczka, kisielki, biszkopciki, mineralka do zapijania. Beka
      potem, czy ulewa?
      Acha, a wiesz przynajmniej ile waży dzieciątko?
      Ja bym był zachwycony mamusią i dzidziusiem.
      • izabella9.0 Re: z mózgu zrobiła sie macica 30.01.10, 16:24
        Karmi piersiunią też ( chchesz moge ci anwet ja opisać wywalała mi
        parwie przed nosem ) :DDD


        "Sory, roczne dzieciątko? Jednak zupki też. Kanapki z szyneczką i
        serkiem,
        > jogurciki, ajaeczniczka, kisielki, biszkopciki, mineralka do
        zapijania. Beka
        > potem, czy ulewa?
        > Acha, a wiesz przynajmniej ile waży dzieciątko?"

        Jakbym słuchała to bym wiedziała .



        "Ja bym był zachwycony mamusią i dzidziusiem."

        Ależ ja jestem zachwycona , tak bardzo ,że az sobie cukier "zmierzę"



    • kseniainc Re: z mózgu zrobiła sie macica 30.01.10, 16:23
      Myślę, że inteligencji jej nie ubyło;-)Poprostu w taki etap życia teraz wkroczyła-też piękny;-) Obecnie jej fascynacja dotyczy dziecka i się nie dziwię.Przejdzie jej ..........Powróci do poprzednich zajęć.Może chwilowo zdziwaczała;-)
      • izabella9.0 Re: z mózgu zrobiła sie macica 30.01.10, 16:28
        "Może chwilowo zdziwaczała;-)"

        oby - choć w moją kuzynka i kilkoma innymi młodymi mamamis tworzyła
        kółko które obraduje minimum raz w tygodniu.....:D

        Swoja drogą nei chodzi mi o sam etap fascynacji , większośc kobiet
        przezywa taka fascynację i w moim odczuciu to nic złego czy
        dziwnego tylko czemu z tej większosci jedne potrafią się oderwać a
        drugei sie zatracają w macierzynstwie tak ,że wyrzucaja z szafy
        swoje ubrania na rzecz ubranek dziecięcych np od czego to zalezy ?

        • sid.leniwiec Re: z mózgu zrobiła sie macica 30.01.10, 16:39
          Wiesz, gdyby mnie bliska koleżanka męczyła opowieściami o kupkach, to
          albo powiedziałabym co o tym myślę, albo aluzyjnie zaczęła opisywać przebieg
          ostatniej miesiączki.;) W pracy i sytuacjach z osobami słabo mi znanymi, nie
          podejmuje tematu, zmieniam go, delikatnie daję do zrozumienia lub po prostu
          mówię "przepraszam" i wychodzę. Ale takie gadanie jest dla mnie niepojęte.
          Jeszcze rozumiem dwie czy kilka stukniętych mamusiek wymieniających
          doświadczenia, ale angażowanie w takie dyskusje osób niezainteresowanych lub
          całego otoczenia, masakra.
    • fredzia_ltd Re: z mózgu zrobiła sie macica 30.01.10, 16:37
      Hmmm...
      Powiem Ci, że dla mnie to też nie jest zrozumiałe ;)
      Ale najciekawsze jest to, że jak masz dziecko, to wszyscy jeśli chcą być dla Ciebie mili i zacząć rozmowę pytają: 'Jak tam dziecko?' no i chcąc nie chcąc sami wywołują słowotok :D
      A wystarczyłoby spytać: "Co u Ciebie?" :D
      Chociaż wtedy też możesz dostać słowotok o dziecku, szcególnie jeśli matce nikt nie pomaga, bo zostaje Ci tak mikroskopijnie mało czasu dla siebie, że naprawdę NIE MASZ SIŁY się czymkolwiek interesować. A te koleżanki, których problemem jest który krem wybrać albo jaką sukienkę i tracących na to godziny, one stają się nagle baaaardzo odległe ze swoim światem, w którym jest duuuuużo czasu na pierdoły :)

      Mnie też rozmowy o cudzych dzieciach raczej nużą, jak każdego, chociaż same dzieci bardzo lubię i lubię też z nimi gadać (nawet z tymi maleńkimi ;)
    • stefan_kaszanka Re: z mózgu zrobiła sie macica 30.01.10, 17:18
      a co cie to obchodzi
      niech sobie jest jaka chce :)
      • izabella9.0 Re: z mózgu zrobiła sie macica 30.01.10, 17:24
        Gdyby to była obca baba to może i by mnie nie obchodziło ale skoro
        bywam u niej czesto to nie jest byle kto..
        • izabellaz1 Re: z mózgu zrobiła sie macica 30.01.10, 18:17
          izabella9.0 napisała:

          > Gdyby to była obca baba to może i by mnie nie obchodziło ale skoro
          > bywam u niej czesto to nie jest byle kto..

          Ale z drugiej strony, skoro towarzystwo Ci nie odpowiada, to czemu tak często u
          Niej bywasz???
          Jak koleżanka raczyła mnie opowieściami o dziecku do 2 w nocy podczas odwiedzin,
          to był ostatni raz jak Ją odwiedziłam...zaczęłam mieć baaaaaaardzo dużo pracy i
          zajęć:)
          • izabella9.0 Re: z mózgu zrobiła sie macica 30.01.10, 19:12
            ej no prsze cię , przesadziłaś teraz, jest moją bardzo dobrą
            koleżanką i co mam ją olać bo jej odbiło po dziecku ? Tez zosatwiasz
            przyjaciół jak nagle im odbija...jesli fakycznie zmieniała sie na
            zawsze to kontakt sam się urwie..( gdyby była tylka jakś tam
            koleżanka z pracy itd to pewnei bym unikała spotkań..ale tak nie
            jest . )


            ".. to czemu tak często u Niej bywasz???"
            Pisalam już ,że na poczatku myślałam ze to takie przejsciowe , poza
            tym sama byłam zafascymowana takim malenkim stworzeniem i sama
            ciągnełam temat ale to stworzenie ma już rok i powinna chyba już
            przystopowac i wrócic na ziemię. Ja nie mówię ,że chce zeby unikała
            tematu dziecka ale zeby chociaz w 5 % zobaczyła że swiat na dziecku
            się nei konczy. Ciekawi mnie co się stało i czy to mija bo
            szkoda mi tej znajomości bo fajna dziewczyna była i mam nadzije ,że
            gdzies tam w srodku jest .

            • policjawkrainieczarow Re: z mózgu zrobiła sie macica 30.01.10, 19:28
              no to nastepnym razem pol zartem: teraz 20 minut o dzoecku, potem 20 minut o
              innych rzeczach, potem 20 minut o dziecku i tak dalej, a jak ktos zlamie regule,
              to oddaje fanta i musi go potem wykupywac wierszykiem albo piosenka.
    • jedenpro.cent do Beli 30.01.10, 17:29
      Belu, ta koleżanka skończyła jakieś studia? pracowała przed ciążą?
      Tak z ciekawości pytam jak wygląda obraz Matki Polki XXI wieku w całokształcie.
      • izabella9.0 Re: do Beli 30.01.10, 17:55
        Zaszła w ciąze na 1 roku studiów które robiła aby w przyszłosci
        awansowac w pracy która ją kręciła .Z tego co wiem nie ma zamiaru
        wracac na studia bo jak mówi nie che przegapic ani jednego dnia z
        zycia swojego dziecka cokolwiek to znaczy..
        • wicehrabia.julian Re: do Beli 30.01.10, 18:00
          izabella9.0 napisała:

          > Z tego co wiem nie ma zamiaru
          > wracac na studia bo jak mówi nie che przegapic ani jednego dnia z
          > zycia swojego dziecka cokolwiek to znaczy..

          czyli to po prostu ameba, czemu tu się dziwić
          • izabella9.0 Re: do Beli 30.01.10, 18:04
            szczupła jest to bardziej pantolfelek :D
            • wicehrabia.julian Re: do Beli 30.01.10, 18:19
              izabella9.0 napisała:

              > szczupła jest to bardziej pantolfelek :D

              w każdym razie pierwotniak
        • jedenpro.cent Re: do Beli 30.01.10, 20:51
          Strasznie fajna ta koleżanka. Uścikaj ją ode mnie. Takie mamusie są cudowne.
          Dzieciątko to chłopczyk czy dziewczynka?
          • izabella9.0 Re: do Beli 31.01.10, 10:34
            obojniaczek hihihi :/
      • rumak.hrabiny Re: do Beli 30.01.10, 21:16
        jedenpro.cent napisał:

        > Belu, ta koleżanka skończyła jakieś studia? pracowała przed ciążą?
        > Tak z ciekawości pytam jak wygląda obraz Matki Polki XXI wieku w całokształcie.


        podziwiam twój instynkt badacza. nie ma to jak reprezentatywna grupa i wiarygodna osoba badania przeprowadzająca
        • jedenpro.cent Re: do Beli 31.01.10, 10:19
          rumak.hrabiny napisał(a):

          > podziwiam twój instynkt badacza.

          Dzięki Basiu :))
          Fajne miałaś przycięcie na Barbórki. Szkoda, że alkoholowe.
          • rumak.hrabiny Re: do Beli 31.01.10, 12:19
            masz jakieś obsesje alkoholowe? twoje schizy są typowe dla trzeźwego moczymordy.
            czujesz zawiść i agresję do tych, którzy potrafią wypić piwo czy drinka nie po
            to by potem urżnąć się jak świnia, marysiu?
            • jedenpro.cent Basia O. 31.01.10, 13:18
              Basiu nie denerwuj się. Botoks ci się wypłucze.
              • rumak.hrabiny Re: Basia O. 31.01.10, 13:41
                właśnie wydało się głupcze. to ty piszesz chamskie, bzdurne posty pod różnymi nickami o jakiejś basi o. skąd wiem? przeoczyłeś, że w ostatnim poście nie ma o mnie ani słowa. jako jedyny poparłeś te bzdury.

                forum.gazeta.pl/forum/w,396,106507949,,vice_hrabia_Julian_a_wlasciwie_Basiu_O_.html?v=2
    • policjawkrainieczarow Re: z mózgu zrobiła sie macica 30.01.10, 17:45
      > tym umówiłam sie z nia na rozmowe o czyms konkretnym

      no widzisz, a dla matki dziecko jest czymś konkretnym :P wiec o co cho?
      • izabella9.0 Re: z mózgu zrobiła sie macica 30.01.10, 17:58
        Umowiłam sie na rozmowe o czyms konkretnym w sensie na rozmowe na
        okreslony temat zwiazany z pracą która przed ciazą wykonywała co
        mozna wyczytac z mojego postu..

    • izabellaz1 Re: z mózgu zrobiła sie macica 30.01.10, 17:52
      Niestety mam takie koleżanki.
      Do procenta: Same po studiach.

      Szkoda, ale w zasadzie teraz mimo, że mam córkę większość znajomych to
      bezdzietni (szkoda, ze względu na dziecko, które poza przedszkolem nie widuje
      rówieśników, a nie na sam fakt posiadania bezdzietnych znajomych - część stąd i
      pozdrawiam, bo są super:D)...z nimi jeszcze da się o czymś pogadać, iść do kina,
      zrobić imprezę, pojechać gdzieś (bez dzieci), nie nudzić non-stop o dzieciach, o
      tym kto, co i za ile kupił do mieszkania/domu, o jakichś planach/marzeniach/celach.

      Szczerze mówiąc, to chętnie poznałabym ludzi dzieciatych, z którymi dałoby się
      tak:) Widocznie nie mam farta do takich:)
    • berta-live Re: z mózgu zrobiła sie macica 30.01.10, 17:54
      Na tym polega instynkt macierzyński. I dzięki niemu ludzkość przetrwała.
      Zajmowanie się swoimi sprawami i kombinowanie komu dzieciaka upchnąć przejdzie w
      dzisiejszych czasach, ale w epoce lodowcowej było równoznaczne z uśmierceniem
      potomka.

      Poza tym można taką osobę potraktować jak pasjonatkę hobbystkę. Jakbyś spotkała
      na swojej drodze kogoś kto ma jakieś absorbujące go hobby albo jakieś
      zainteresowania, to bądź pewna że też cały czas by o tym nawijał.
      • izabella9.0 Re: z mózgu zrobiła sie macica 30.01.10, 18:03
        Niekoniecznie , znam mnóstwo ludzi z pasjami wrecz dla mnie
        abstrakcyjnymi i owszem opowiadają o nich ale bez przesady i co
        więcej wiedzą ,ze inne tematy też istnieją i wow potrafia na te
        inne tematy dyskutowac nie ograniczajac sie do 3 zdan.
        Dla mnei to nei jest instykt macierzynski tylko cos czego nazwac
        nie potafie nawet.Instykt macierzynski nie powienien odbierac rozumu
        nei sądzisz ?
        • izabellaz1 Re: z mózgu zrobiła sie macica 30.01.10, 18:08
          izabella9.0 napisała:

          > Niekoniecznie , znam mnóstwo ludzi z pasjami wrecz dla mnie
          > abstrakcyjnymi i owszem opowiadają o nich ale bez przesady

          Widocznie to nie aż takie pasje. Mam kolegę, który jakiego tematu by się nie
          rozpoczęło schodził na swój ulubiony związany z pasją:) Nie cierpiałam tego
          straszliwie. Po latach jednak doszło jeszcze trochę innych tematów, bo przybyło,
          lat, obowiązków, studiów, pracy - uffff:)
          • marguyu Re: z mózgu zrobiła sie macica 30.01.10, 18:20
            W takich sytuacjach przez kwadrans wysluchiwalam ochow i achow, po
            uplywie tego czasu z usmiechem mowilam: No to sie ciesze, ze mala
            jest zdrowa i sliczna, zupki i kupki tez juz mamy przerobione wiec
            proponuje przejscie do tematu wlasciwego.

            Roznie to bywalo, bo jestem "bezdzietnym egoistycznym potworem,
            kobieta ktora nie spelnila swietej misji prokreacji" itp. i wciaz
            zapominam zadac to cholerne pytanie "jak tam dzieci?"
          • izabella9.0 Re: z mózgu zrobiła sie macica 30.01.10, 19:20
            chyba wiem lepiej czy sa to pasje na 100 % czy tylko na 50 lepiej
            niż ty nei sądzisz ? I zapewniam cie ze są na 100.

            Miec pasję która jest sense zycia nie oznacza cofnąc sie w rozwoju
            czy nie umiec wydukac jednego slwoa na inny temat.Jak dla mnie twoj
            kolega to egoista , który nie zważa na odczucia innych - zdarza sie
            ale jedna jaskółka wiosny nei czyni :P
            • izabellaz1 Re: z mózgu zrobiła sie macica 30.01.10, 19:26
              izabella9.0 napisała:

              > Jak dla mnie twoj
              > kolega to egoista , który nie zważa na odczucia innych

              Jeśli doczytałaś do końca - już nie jest:)

              A poza tym, to nie rozumiem w sumie Twojego wątku, bo z jednej strony bardzo
              ostro wyrażasz się o takich mamach, które poza tematem dziecka nie poruszają
              żadnego innego, a z drugiej "rozumiesz". Chyba masz jednak jakiś inny problem z
              tym związany;)

              Taką mam naturę, że nie lubię udawać i jak mi coś nie pasuje, to o tym mówię.
              Skoro to Twoja PRZYJACIÓŁKA, to powiedz jej, że chciałabyś porozmawiać na inne
              tematy:)
              • izabella9.0 Re: z mózgu zrobiła sie macica 30.01.10, 19:37
                To fakt był..

                Nie , rozumiem ,że dziecko staje się bardzo wazne jak nie
                najwazniejsze w zyciu ale z racji tego ,że neiktóre kobiety mimo
                wszystko potrafią jakos nie zatracić siebie mnie to bardzo
                zastanawia - fakt draźni mnie to bo czuję sie jakbym do ściany
                mówiła.

                A z tym obrażanie to bez przesady.

                "..to powiedz jej, że chciałabyś porozmawiać na inne tematy"
                Myśle ,że sie obrazi..może przeczekam jeszcze.
                • sid.leniwiec Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 13:13
                  > Myśle ,że sie obrazi..może przeczekam jeszcze.

                  To czekaj. Ale nie miej pretensji, skoro nie reagujesz na głupotę, a wręcz
                  stosujesz taryfę ulgową - bo co jest obraźliwego w zaproponowaniu innych tematów
                  do rozmowy.
                  • izabella9.0 Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 14:42
                    a nie proponowałam?
                    • sid.leniwiec Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 15:52
                      Ponoć nie, bo koleżanka się obrazi.
        • berta-live Re: z mózgu zrobiła sie macica 30.01.10, 18:21
          Nie zgodzę się. Nawet na forum wystarczy poszukać. Palcem nie będę pokazywać,
          ale jest takich dwóch. Jaki by nie był wątek to oni i tak zejdą na temat
          Wałujewa albo jemu podobnych. ;)
          • izabellaz1 Re: z mózgu zrobiła sie macica 30.01.10, 18:24
            berta-live napisała:

            > ale jest takich dwóch. Jaki by nie był wątek to oni i tak zejdą na > temat
            Wałujewa albo jemu podobnych. ;)

            to akurat bliski mi temat więc nie będę narzekać:DDD
          • izabella9.0 Re: z mózgu zrobiła sie macica 30.01.10, 19:22
            Wiesz są rózni ludzie , jedni odają sie swoje pasji na 100 po czym
            płynnie pzrechodza na inne tematy inni wola na ten temat innch
            zamęczać ale jak to mówią krowa co duzo muczy mało mleka daje czy
            jakoś tak :D

    • niebieski_lisek Re: z mózgu zrobiła sie macica 30.01.10, 18:14
      Niepotrzebnie obrażasz tę kobietę. Jest na takim etapie życia, że to w tej
      chwili jest dla niej najważniejsze, dlatego o tym mówi- chociaż zgodzę się -
      kupki to nie temat który należało by poruszać, zwłaszcza z dużą częstotliwością.
      • 83kimi Re: z mózgu zrobiła sie macica 30.01.10, 18:55
        A niektórzy non stop o pracy mówią, i co z tego?
      • izabella9.0 Re: z mózgu zrobiła sie macica 30.01.10, 19:23
        Ja jej nie obrażam jedynie próbuje zrozumieć.
    • ja-27 Re: z mózgu zrobiła sie macica 30.01.10, 18:56
      Też mam parę takich koleżanek i po prostu przestałam u nich bywać - czekam, aż
      im przejdzie.
      Poza tym ja nie lubię dzieci, a zwłaszcza jak wszędzie zostawiają uślinione
      paluszki. I jeszcze mnie nimi częstują, a matka się dziwi, że nie chcę. Mi się
      wtedy autentycznie robi niedobrze.

      Ale mam koleżanki z dziećmi, które są normalne. Nie wiem czy jest jakaś
      zależność, ale te "normalne" są po studiach, a tamte nie.
      • la-bast Re: z mózgu zrobiła sie macica 30.01.10, 19:24
        z mozgu zrobilo im sie miejsce pracy, z mozgu zrobilo sie im
        terrarium itd. w kazdym zyciu sa etapy, ktore dla kazdego osobnika
        sa brdziej lub mniej interesujace, bardziej lub mniej przeywa dane
        momenty swojej egzystencji.Jesli ci sie nie podoba to nie zawracaj
        jej doopy.nie ma obowiazku obcowania z ludzmi, ktorzy nam nie pasuja.
        Ja tym lubie pochwalic sie osiagnieciami mojego syna, bo czemu mam
        tego nie robic, jestem z niego dumna.Nie spotkalam sie by kogos to
        nudzilo, wrecz przeciwnie sami sie dopytuja, a sa to tez osoby
        bezdzietne.
        Nie rozumiem czemu niekorzy chca zabronic innym przezywania zycia na
        swoj wlasny sposob.
        • izabella9.0 Re: z mózgu zrobiła sie macica 30.01.10, 19:32
          Nie zrozumiałąs przykre :/

          Nie chopdziło mi o to zeby nie wspominała o dziecku ale żeby chociaz
          raz podjęła temat inny niż dziecko tym bardziej jesli chetnei
          zgodziła się mi pomóc w konkretnej sparwie .
          Nie mówie też o tym ,że temat dziecka mnie w ogole nie interesował
          bo bardzo chetnie o tym rozmawiałam ale nie cały czas..!!! Poza tym
          zadzwoniłam i grzecznie zapytałam czy może ,czy ma czas , czy
          byłaby tak miła - zgodziła sie i to chetnie wiec jaki masz
          problem ?? "Jesli ci sie nie podoba to nie zawracaj jej doopy." (
          zresztą sama mnie zaprasza )

          Ubodło cie po pewnie jesteś jedną z tych - wspołczuje. Nawet sensu
          tekstu nie potrafisz odczytać i wychodza ci jakieś czary mary.

          Bez obrazy ale nie lubie jak ktos mi wmawia cos czego nie napisałam
          • ja-27 Re: z mózgu zrobiła sie macica 30.01.10, 19:37
            Ja Cię doskonale rozumiem. Dlatego ja nie chodzę już do tych koleżanek, ale to
            tylko koleżanki. Przyjaciółkę mam bezdzietną.

            Ale może szczera rozmowa byłaby pomocna?
            • izabella9.0 Re: z mózgu zrobiła sie macica 30.01.10, 19:42
              "Przyjaciółkę mam bezdzietną. "

              heh bo wykrakasz i bedzie brzuch :D
              • ja-27 Re: z mózgu zrobiła sie macica 30.01.10, 19:45
                Oj chyba by mnie zabiła :)
                Mamy obydwie plany na życie bez "ogonów" m:)
          • la-bast Re: z mózgu zrobiła sie macica 30.01.10, 19:51
            A czego ty oczekujesz od dopiero co upieczonej matki? boshe zrozum
            wreszcie, ze dla kobiety, ktora ma dziecko liczy sie tylko ono i to
            do tego stopnia, ze zapomina o wszystkim innym, zapomina rowniez
            dlatego, ze jest przemeczona obowiazkami zwiazanymi z dzieckiem.

            Ty zadzwonilas, a jej pewnie nie wypadalo odmowic, wiec cie
            zaprosila.Ja osobiscie bym ci odmowila, nie mam czasu przy malym
            dziecku na ploty, ani o kupkach, ani o zupkach i szczerze
            powiedziawszy naleze do tych osob, ktore wyciagaja z szafki,
            podgrzewaja, karmia i przewijaja automatycznie.Nie rozwodze sie nad
            tym, ale rozumiem osoby, ktore w taki sposob przezywaja
            macierzynstwo.Wole, by kochaly swoje dzieci i stawialy je na
            pierwszym miejscu niz oddawaly do domow dziecka i zaniedbywaly.
            Jednym slowem jak dla mnie zamiast tworzyc posty o tym, ze kolezanka
            ma macice zamiast mozgu powinnas ja zrozumiec.
            Lepiej zeby mnie nienawidzili takim,jakim jestem, niz kochali kogos
            kim nigdy nie bede.
            K.C
            • ja-27 Re: z mózgu zrobiła sie macica 30.01.10, 20:04
              Ale niby czemu ma ją rozumieć. Ja też takich kobiet nie rozumiem i mnie
              wkurzają. A czemu młode matki nie potrafią zrozumieć, że ja mam gdzieś ich
              dziecko? One tez powinny zrozumieć.
              • la-bast Re: z mózgu zrobiła sie macica 30.01.10, 20:51
                Cierpietnica normalnie>:-)D a kto ci kaze sie z nimi spotykac?
                nie ma obowiazku wszystko rozumiec, one nie rozumieja ciebie, ty
                ich, nie spotykacie sie i tyle. Ja nie rozumiem jak mozna ciagle
                nawijac o pracy, ale akceptuje, ze inni to robia i nie mam problemu
                sluchac co maja na ten temat do powiedzenia. Z doswiadczenia wiem,
                ze po jakims czasie etap zafascynowania czyms mijai znow mozna
                pogadac o czyms innym.
                • ja-27 Re: z mózgu zrobiła sie macica 30.01.10, 20:56
                  No ja się z takimi kobietami nie spotykam.

                  Ale sama napisałaś, że powinnyśmy takie kobiety zrozumieć. Otóż nie musimy i one
                  też. Ale to niech się nie obrażają, że nie chcę tego obślinionego paluszka od
                  jej dzieciątka. Moja znajoma (była) obraziła się za to śmiertelnie. Bo jak ja
                  mogę się brzydzić dziecka - jej dziecka. I nie zostawiła tego dla siebie. Więc
                  autorka wątku ma prawo pisać i się zastanawiać. Zresztą po to jest forum.
                  • la-bast Re: z mózgu zrobiła sie macica 30.01.10, 21:02
                    tak, powinnyscie zrozumiec, w sensie, ze powinnyscie zrozumiec, ze
                    kazda osoba jest inna, matki tez musza to pojac.Ale czy faktycznie
                    powinno sie obrazac takie kobiety mowiac, ze maja macice zamiast
                    mozgu, uwazam, ze nie-A autorka zdazyla obrazic juz swoja kolezanke
                    i mnie, tylko na podstawie tego, ze nie przyklasnelam jej z
                    radoscia, jakie okropne sa matki obsesyjnie zainteresowane swoimi
                    dziecmi.Zlota zasada:zyj i daj zyc innym, w obie strony kierowana.A
                    jak sie nie da to separacja:-D
                    • ja-27 Re: z mózgu zrobiła sie macica 30.01.10, 21:10
                      Przyznaje rację, że tytuł wątku jest obraźliwy.

                      Ależ ja rozumiem, że każdy jest inny i szanuję inność. Co nie znaczy, że nie
                      mogę głośno powiedzieć, że mnie to wkurza. Nie obraziłam swoich koleżanek (no
                      oprócz tej od paluszków), po prostu do nich nie chodzę.Ja doskonale rozumiem, że
                      można mieć małą obsesję na punkcie swojego zwłaszcza pierwszego dziecka. Ale
                      trzeba mieć umiar i myśleć. I potrafię pogadać z koleżankami o ich dzieciach, ba
                      potrafię się nimi zaopiekować kiedy potrzeba. Ale one nie przekraczaja granic.
                      • la-bast Re: z mózgu zrobiła sie macica 30.01.10, 21:19
                        alez ma prawo cie to wkurzac, mozesz to powiedziec(tylko po co
                        obrazac) ale ja proponuje przymknac oko, bo z macierzynstwa
                        obsesyjnego sie wyrasta:-D
                        ze mna bys o dziecku wiele nie pogadala z prostego powodu, dorwalam
                        takiego fajnego pilota i ogolnie na jego temat gadam:-D
                        raczej naleze do zbyt pobieznie traktujacych macierzynstwo kobiet,
                        moze zbyt pobieznie:-P
                        • ja-27 Re: z mózgu zrobiła sie macica 30.01.10, 21:24
                          No i właśnie o to chodzi.
                          Lubie jak babki opowiadają coś śmiesznego o dzieciach. Sama o bratanku czasem
                          coś powiem. Ja w ogólnie nie lubię ludzi monotematycznych i to pewnie stąd.
                      • izabella9.0 odnosnie tytułu wątku 31.01.10, 10:08
                        trochę przesadziłam ale jestem przyzwyczajona do tego typu
                        tekstów..bohaterka wątku mojego w czasie ciązy mowiła do mnie w
                        zartach jak tam twoja pusta macica...

                        Poza tych chodziło mi raczej o to ze macica robi wszystko zeby
                        dobzre było dziecku w czasie zycia płodowego..po porodzie niektóre
                        kobiety zachowują sie tak jakby w mózgu im się taka macica rozwinęła
                        która nastawiona jest na dziecko tylko i wyłacznie - moim zdaniem to
                        niezdrowe tym bardziej ze inne kobiety jakos tej przypadłosci nei
                        maja.OTT taka przenośnia czy cos w tym stylu
                        • sid.leniwiec Re: odnosnie tytułu wątku 31.01.10, 13:16
                          Wiesz co, po tym co tutaj piszesz, imo nie przesadziłaś.
                          Z jednej strony zawsze znajdą się obrońcy takich nawiedzonych zachowań. Tak jak
                          np. chłopak w pociągu nie rozumiał, dlaczego przeszkadza mi, że jego pies uwalił
                          mi się na kolanach. A z drugiej - napisano Ci, że albo powiesz koleżance prosto
                          z mostu, ryzykując, że się obrazi, albo ograniczysz kontakty - niestety, bywa
                          tak, że nawet wieloletnie przyjaźnie się ochładzają/kończą, bo ludzie idą w
                          różnych kierunkach. Albo nic nie rób i się męcz.
            • izabella9.0 Re: z mózgu zrobiła sie macica 30.01.10, 20:08
              A czego mam niby oczekiwac od matki rocznego juz dziecka ?

              "ktora ma dziecko liczy sie tylko ono i to do tego stopnia, ze
              zapomina o wszystkim innym,"

              * i znowu nie zrozumiała co przeczytała - wspołczuje - pisałm ze
              otaczam sie wieloma matkami nawet mniejszych dzieci i jakos
              zauważają SWJEGO MĘŻĄ ( dziwne nie ?) , potrafią pare słów na inny
              temat niz dziecko wypowiedziec choć tak dla odskoczni...i jakoś
              dziecko zyje , wszyscy zdrowi..

              * i znowu nie przeczytała - pisze w poście ,że dziecko nie sparwia
              jej wiekszych problemow ma masę pomocników..widziałam na parwde
              przemęczone matki i jakos nie zaliczyłabym jej do nich.

              " Ty zadzwonilas, a jej pewnie nie wypadalo odmowic"

              Wiedziałam,że do tego się przyczepisz bo oczywioście fantazjowac
              trzeba nie?.. macica musi funkcjonowac nie ? i co jeszcze może
              przeze mnie teraz mówic nie moze bo przylazłam i musiała mi
              godzinami opowiadac o dziecku.Zapewnaim cię ze to oan wyszła z
              inicjatywą pomocy a ja zadzwoniłam tydzien pozniej i zapytała czy ma
              czas i czy mogłaby .Ton głosu jakoś był dziwnie rozochocony .Zresztą
              cos ci będe tłuamczyć wmawiaj sobie co chesz...wspołczje tylko toku
              myslenia i zycze sparwnego funkconowania macicy.

              "Ja osobiscie bym ci odmowila"

              Ja osobiscie z kims takim jak tym bys sie nie pzryjaźniła


              "nie mam czasu przy malym dziecku na ploty,"
              A widzisz a ona ma i to nie tylko ze mną szok nie ?





              • la-bast Re: z mózgu zrobiła sie macica 30.01.10, 20:46
                otaczasz sie tez wieloma mezczyznami, czy wszyscy sa identyczni?
                wymagasz od ludzi, by postepowali wedlug okreslonego modelu, pytam
                czemu?
                wspolczuje, ze nie umiesz czytac, bo napisalam chyba wyraznie, ze
                nie przywiazuje duzej wagi do kupek itp. mam duzo wazniejsze rzeczy
                na glowie i akurat nie zaliczam sie do kobiet, ktore widza przd
                oczami tylko swoje dziecko.Dlatego nie uswiadczysz mnie na zadnym
                forum dla matek.
                I nie wyrywaj moich zdan z kontekstu.
                Nie masz prawa mierzyc kazdego ta sama miara.
                ja uwazam, ze nie ma nic zlego, ze sa kobiety, ktore tak bardzo
                przezywaja macierzynstwo, ze nie mysla o niczym innym, a ze ci sie
                to nie podoba, no coz, nie musisz sie z nimi spotykac.
                • izabella9.0 Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 10:33
                  "otaczasz sie tez wieloma mezczyznami, czy wszyscy sa identyczni?

                  A co to ma do rzeczy ?- brednie..

                  "wymagasz od ludzi, by postepowali wedlug okreslonego modelu, pytam
                  czemu?"

                  Nic takiego nie napsiałam - brednie..


                  "wspolczuje, ze nie umiesz czytac.."

                  Oczywiście to ja nie umiem czytac..ty za to doskonale..tyle ,że nie
                  ja zarzucam ci rzeczy które wyjasniłam w poscie ,który wystarczyło
                  przeczytać - nie zajęłoby to więcej niż 5 minut...to nie ja
                  fanatzjuje i dopowiadam jakies brednie.

                  "mam duzo wazniejsze rzeczy na glowie i akurat nie zaliczam sie do
                  kobiet, ktore widza przd oczami tylko swoje dziecko.Dlatego nie
                  uswiadczysz mnie na zadnym forum dla matek."

                  Sam przyznałas ,że nie siedzisz bo nie masz czasu a jakbyś miała ?
                  Oczywiscie tez bys nie siedziała.Specjalistką w hipotetyzowaniu co
                  bys zrobiła gbyby to ty jestes na medal. Tak jak z tym sprzedawaniem
                  ciała..

                  "akurat nie zaliczam sie do kobiet, ktore widza przd oczami tylko
                  swoje dziecko"

                  Tak sie zachowujesz , matki nie ma prawa nikt nikt skrytykować bo
                  bo ona może , ma prawo..( wręcz zmuszac mnie zebym zadzwoniła zeby
                  mogła mi pomóc i potem spektaklarnie olac i zamęczyć opowiesciami o
                  dziecku ) fakt ma parwo a ja nie mam prawa do niczego mam się
                  zgadzać , słuchac , być zachwycona...ty sie słyszysz ?


                  "I nie wyrywaj moich zdan z kontekstu."
                  Mniej wiecej za pomocą cytatów próbuje zaobrazowac ci do jakiego
                  fargmentu sie odnosze bo masz z tym duży problem.


                  "Nie masz prawa mierzyc kazdego ta sama miara."

                  A kogo ja mierze ta samą miarą i jaką ?


                  "ja uwazam, ze nie ma nic zlego, ze sa kobiety, ktore tak bardzo
                  przezywaja macierzynstwo, ze nie mysla o niczym innym"


                  Fakt to nie jest chore , nienormalne i wcale nie złe ze kobieta
                  taka nie widzi nic poza dzieckiem nawet swojego MĘŻA , który mogłby
                  przestać istniec na jakieś 10 lat pod warunkiem ,że zostawiał by
                  pieniądze..to wcale jest nic złego ze nie widzi tego ze jej
                  małżenstwo przezywa kryzys, po niej wcale tego nie widac po nim i
                  owszem..przykre ,że dla ciebie to jest normalne, tym bardziej ze
                  inne młode matki jakos potrafia zobaczyc wiecej niz czubek nosa
                  własnego dziecka.



                  "..a ze ci sie to nie podoba, no coz, nie musisz sie z nimi
                  spotykac.
                  • la-bast Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 15:19
                    izabella9.0 napisała:

                    > "otaczasz sie tez wieloma mezczyznami, czy wszyscy sa identyczni?
                    >
                    > A co to ma do rzeczy ?- brednie..

                    ano ma sie do rzeczy, wyloze ci po chlopsku jak aluzji nie
                    rozumiesz.Czy wszystkie matki musza zachowywac sie identycznie?
                    >
                    > "wymagasz od ludzi, by postepowali wedlug okreslonego modelu,
                    pytam
                    > czemu?"
                    >
                    > Nic takiego nie napsiałam - brednie..

                    owszem napisalas, napisalas dobitnie, ze sa matki, ktore zachowuja
                    sie wedlug ciebie normalnie i nie rozumiesz, ze reszta sie tak nie
                    zachowuje.A dlaczego niby ma?swiat bylby okropny gdyby wszyscy
                    zachowywali sie tak samo.
                    >
                    >
                    > "wspolczuje, ze nie umiesz czytac.."
                    >
                    > Oczywiście to ja nie umiem czytac..ty za to doskonale..tyle ,że
                    nie
                    > ja zarzucam ci rzeczy które wyjasniłam w poscie ,który wystarczyło
                    > przeczytać - nie zajęłoby to więcej niż 5 minut...to nie ja
                    > fanatzjuje i dopowiadam jakies brednie.
                    >
                    jak wyzej:-D

                    > "mam duzo wazniejsze rzeczy na glowie i akurat nie zaliczam sie do
                    > kobiet, ktore widza przd oczami tylko swoje dziecko.Dlatego nie
                    > uswiadczysz mnie na zadnym forum dla matek."
                    >
                    > Sam przyznałas ,że nie siedzisz bo nie masz czasu a jakbyś miała ?
                    > Oczywiscie tez bys nie siedziała.Specjalistką w hipotetyzowaniu co
                    > bys zrobiła gbyby to ty jestes na medal. Tak jak z tym
                    sprzedawaniem
                    > ciała..

                    skad wiesz, ze w hipotetyzowaniu?znasz moje zycie? przyznalam, ze
                    nie mam czasu, bo mam tez nowego faceta, przyjaciol i jeszcze pare
                    rzeczy jak np szkole
                    >
                    > "akurat nie zaliczam sie do kobiet, ktore widza przd oczami tylko
                    > swoje dziecko"
                    >
                    > Tak sie zachowujesz , matki nie ma prawa nikt nikt skrytykować bo
                    > bo ona może , ma prawo..( wręcz zmuszac mnie zebym zadzwoniła zeby
                    > mogła mi pomóc i potem spektaklarnie olac i zamęczyć opowiesciami
                    o
                    > dziecku ) fakt ma parwo a ja nie mam prawa do niczego mam się
                    > zgadzać , słuchac , być zachwycona...ty sie słyszysz ?

                    ja napisalam ci wyraznie, ze jesli ci to przeszkadza zerwij
                    kontakt,nie chodz tam, nie odwiedzaj.I tak ona ma prawo zachwycac
                    sie swoim dzieckiem, a to, ze ci sie to nie podoba to juz nie jej
                    problem tylko twoj.Matke masz prawo krytykowac, ale nie masz prawa
                    jej obrazac.A tytul watku, tak jak slowa skierowane pozniej do mnie
                    sa obrazliwe.
                    >
                    >
                    > "I nie wyrywaj moich zdan z kontekstu."
                    > Mniej wiecej za pomocą cytatów próbuje zaobrazowac ci do jakiego
                    > fargmentu sie odnosze bo masz z tym duży problem.



                    specjalistka sie znalazla:-D przeslij dyplom uczelni:-D
                    >
                    >
                    > "Nie masz prawa mierzyc kazdego ta sama miara."
                    >
                    > A kogo ja mierze ta samą miarą i jaką ?

                    swoja i czesci swoich znajomych, wszyscy musza byc tacy jakich ty
                    chcesz miec. Jak sie ktos wylami to ma "macice zamiast mozgu"
                    >
                    >
                    > "ja uwazam, ze nie ma nic zlego, ze sa kobiety, ktore tak bardzo
                    > przezywaja macierzynstwo, ze nie mysla o niczym innym"
                    >
                    >
                    > Fakt to nie jest chore , nienormalne i wcale nie złe ze kobieta
                    > taka nie widzi nic poza dzieckiem nawet swojego MĘŻA , który
                    mogłby
                    > przestać istniec na jakieś 10 lat pod warunkiem ,że zostawiał by
                    > pieniądze..to wcale jest nic złego ze nie widzi tego ze jej
                    > małżenstwo przezywa kryzys, po niej wcale tego nie widac po nim i
                    > owszem..przykre ,że dla ciebie to jest normalne, tym bardziej ze
                    > inne młode matki jakos potrafia zobaczyc wiecej niz czubek nosa
                    > własnego dziecka.

                    to jest JEJ problem, nie twoj, to JEJ maz, JEJ malzenstwo tym
                    bardziej, ze nie jestes tam 24na dobe i nie wiesz jakie sa mozliwe
                    przyczyny kryzysu oprocz "dziecka"
                    >
                    >
                    >
                    > "..a ze ci sie to nie podoba, no coz, nie musisz sie z nimi
                    > spotykac.
                    • izabella9.0 Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 16:08
                      A czy ja gdzies pisze ,że musza zachowywac się identycznie ? Nie ,
                      ale jeżeli przeginają to nie jest to normalne , ja mam jej dośc po
                      ostatnim spotkaniu a jej mąz co ma zrobić ? Ma akceptowac ze ma w
                      domu scinę od której wszystko sie odbija.

                      Napisałam ,że nie rozumiem takiego zachowania , że jest tyle matek
                      które potrafia opiekowac sie dzieckiem i nie odleciec przy okazji
                      ale tak na maxa nie troche, nie bardzo ale w ogole /całkowicie. Nie
                      napsiałam nigdzie ze zachwoują sie identycznie...to jest raczej
                      możliwe wiec nie odlatuj ze swoimi interpretacjami .

                      Jakbyś nie pamiętała pisałas trochę < sprzedawanie ciała >cię nie
                      naprowadziło ? doskonale wiesz co byś zrobiła gdyby dla mnie to
                      smieszne i niewiarygodne.


                      A ty zrywasz kontak z przyjaciółmi jak odlecą, zostawiasz ich jak
                      się potkną ? zostawiasz ich jak pokaża jakąs nową wadę ? faceta też
                      tak zmieniasz jak ci coś w nim przeszkadza ? To wspołczuje podejscia
                      do zycia i jak mówiłam z takim kims jak ty bym sie nie przyjaźniła
                      wiec daruj sobie rady w stylu zerwij kontakt.


                      Czy ja pisze gdzieś że ona nie ma prawa sie zachwycac swoim
                      dzieckiem ????- obudz sie kobieto i zacznij myśleć..
                      - ona ma parwo zachwycac sie swoim dzieckiem ale nie powinna az tak
                      odpływac bo ma męża który tez jej potrzebuje ,a skoro nalega na
                      podtrzymywanie znajomości to powinna uszanować innych. Bo nie tylko
                      ona ma prawa.



                      Nie pochlebiaj sobie ciebie mam daleko w warszawie..jak cię to
                      obaraziło to twoj problem porozmawiaj z psychologiem.Ja
                      wytłumaczyłam tytuł wątku ale jak czytac nie umiesz to wez sobie
                      jakieś lekcje.

                      Dyplom..hm jakiś kompleks ? hahaha




                      Chamidło bo co bo zwracam ci uwagę ,ze nie umiesz czytac albo ci
                      sie nie chce , że przekręcasz , dopowiadasz ?
                      Chamidło hmm a jak nazwiesz siebie która od góry od dołu zjechała
                      kobeite w bardzo trudnej sytuacji zyciowej pewnie rozsądek haha wez
                      sie nie osmieszaj.

                      bede cie normalnie tarktowac nawet jak bedziesz miec inne zdanie pod
                      warunkiem ze przestaniesz fantazjować , dopowiadac i przeczytasz raz
                      a dobrze to co sie do ciebie pisze , bo poki co to mnie drażni a nie
                      to ze masz inne zdanie.
                      • la-bast Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 19:25
                        masz serio powazne problemy z rozumieniem tekstu, tyle w temacie:-D
                        • izabella9.0 Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 19:36
                          czywiście tylko ja mam problemy buhaha co pomysły sie skonczyły na
                          dopowiadanie ? i bardzo dobrze bedzie święty spokój.
                          • la-bast Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 19:48
                            nie pomysly, a cierpliwosc do czytania rozkapryszonej,
                            zakompleksionej panny, ktora nie widzi nic procz czubka wlasnego
                            nosa.Wlasciwie to powinnas sie swietnie z kolezanka dogadywac.Ona
                            nie widzi nic poza dzieckiem, a ty nic poza soba sama, macie wspolny
                            mianownik:-D
                            szczerze wole pobawic sie z synem, zapewne do tego uzywam takze
                            macicy:-D
                            • izabella9.0 Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 19:57
                              To ty umiesz czytać ? szok jakich na tym forum się ciekawych rzeczy
                              mozna dowiedziec..

                              ty za to widzisz wszystko - liczysz sie tylko ty i to co ty myslisz.

                              A wiesz co to jest wspolny mianownik ? Niesądze :DDDDDDDD
                              wiedziałam ,że masz braki ale ze az takie.

                              "nie pomysly, a cierpliwosc "
                              No to idz i nie czytaj , nie zmuszam..w koncu taka zajęta podobno
                              jesteś . :D

                              "zapewne do tego uzywam takze macicy" Pomyła ty nie uzywasz macicy
                              zamiast mózgu bo ty mózgu jako takiego nie masz :DDDDD

                              itd itd itd
                              • la-bast Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 20:05
                                szkoda klawiatury
                                • izabella9.0 Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 20:12
                                  no szkoda , w ogole ją " wywal " nie bedziesz sie osmieszać..:DDDDD
    • zeberdee24 Re: z mózgu zrobiła sie macica 30.01.10, 19:23
      Jednym odpie... na punkcie dzieci, innym na punkcie pracy, jeszcze innym na
      punkcie lansu. Wszyscy jesteśmy pojebani, mało jest ludzi umiarkowanych(ja się
      do tych umiarkowanych też nie zaliczam).
    • kadfael Re: z mózgu zrobiła sie macica 30.01.10, 20:54
      Dzięcię podrosnie to jej minie;) Więcej-jak dziecie wejdzie w wiek,
      kiedy się o wszystko pyta, to może nawet zacznie sie dokształcać :)
    • happy_end Re: z mózgu zrobiła sie macica 30.01.10, 21:08
      W CHODZIKU lata? O_O
      O qwa. Chodzik to zlo (Pawel Zawitkowski tak mowi), dziwne ze twoja
      kolezanka tego nie wie... Moze jej powiedz, bedziecie mialy wspolny
      temat.

      Tez nie rozumiem takich babek, nie pomoge ci zrozumiec, przykro mi.
      • izabella9.0 Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 10:36
        a skad ja mam wiedziec ze chodzik to zło ? :D


    • purchawkapuknieta Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 10:58
      a gdyby nagle została zapaloną filatelistką, też byś tak reagowała? chodzi o to,
      że ktoś się zatracił w "pasji", czy o to, że tą "pasją" jest dziecko?

      ja takim kobietom zazdroszczę. chętnie bym z nimi poprzebywała, może zaraziłyby
      mnie swoim zapałem.

      :D
      • izabella9.0 Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 11:23
        A jak ja niby reaguje ?

        Tak równie bbyłabym zaskoczona i pewłna niezrozumienie gdyby mnei
        zaprosiła w konkretnej sparwię i zmaiast tego przez cały czas gadała
        o znaczkach i mi je pokazywała nie reagując na zmiany tematu!

        Zazdrościsz czego ? że nie umieją o niczym innym rozmawiac, ze nie
        zwracja uwagi na męza który zrobił dziecko i moze odejsc ale tylko z
        arabiac pieniądze , zazdrościsz kryzysu małżenskiego no czego ?

        Jest tyle kobeit mających dzieci które zawsze są najwazniejsze a
        mimo to potrafia odskoczyć i być dobrymi parcownicami a przede
        wszystkim i zonami - dziwne nie ? ja takim kobietom zazdroszcze.
        • des4 zazdrościsz jej dziecka cioteczko? 31.01.10, 12:09
          za ciebie nikt nie chce się zabrać i zrobić ci brzucha??? tak to
          przeżywasz że tworzysz na forum cała ydeologie???
          • izabella9.0 Re: zazdrościsz jej dziecka cioteczko? 31.01.10, 12:17
            och ach ale mi dowaliłaś - trafiłas w samo sedno no po prostu nei
            moge przeboleć ,że nikt mi nie zrobił brzuch zebym miała o czum
            nawijac przez 24 na dobę :/

            Rozumiem ,że dla ciebie to naturalna kolej rzeczy przychodzi jelen
            zapładnia i moze iśc zarabiac many many zeby mamusia i dzidziuś
            mieli swiety spokój i byli tylko dla siebie ?

            a tak serio nic nie zrozumiałas wiec jak chcesz cos jeszcze napsiac
            wyłącz opcję macica włącz opcję mózg.
            • des4 Re: zazdrościsz jej dziecka cioteczko? 31.01.10, 12:20
              póki co to ty od n-godzin nawijasz o jej brzuchu/dziecku, jakiś
              problemik hehe...???

              u ciebie ta naturalna kolej rzeczy nie funcjonuje, bo nie ma takiego
              co by cię po trzeźwemu zapłodnił...

              a twój wybitny móżdzek dlaczego pomylił mnie z kobietą???
              • izabella9.0 Re: zazdrościsz jej dziecka cioteczko? 31.01.10, 12:32
                No juz pisałam straszny problemik i teraz mozesz dalej
                pofantazjować , powymyslać bede trzymac kciuki ,żeby ci cos mądrego
                z tych fantazji się urodziło .

                Nie nawijam tylko dyskutuje , w nadziei że zrozumiem i w nadziei ze
                zaobrazuje sobie czy uda sie znajomośc podtrzymać.

                Tak nie ma takiego pijnego, naćpanego co by mnie zapłodnił - lepiej
                ci ? AAA ufolud też raczej żaden się nie zdecyduje.Masz jeszcze
                jakies rewelację dotyczące moejgo zycia osobistego , seksualnego?
                tyyy a moze ja nie mam macicy ?

                Ojjj faktycznie pomyliłam się..czyzbym miała do czyniaenia z takim
                jelonkiem który ma macice zamaist zony i który poczuł sie urazony bo
                okazało sie ,że to wcale jest normalne ? Porozmawiaj o tym z
                psychologiem ja ci nie pomogę.
                • des4 Re: zazdrościsz jej dziecka cioteczko? 31.01.10, 12:35
                  idź na spacer cioteczko, ulep se bałwanka i zwierz mu się ze twojej
                  strsznej traumy związanej z dzieckiem koleżanki, hehe...
                  • izabella9.0 Re: zazdrościsz jej dziecka cioteczko? 31.01.10, 12:42
                    Jak dla mnie to jestes babiszon który podaje się za feceta - przykre
                    i załosne.

          • ja-27 Re: zazdrościsz jej dziecka cioteczko? 31.01.10, 13:43
            O matko dawno tak płytkiej wypowiedzi dawno nie czytałam. Dziękuję bo nieźle się
            uśmiałam.
    • lesialesia Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 11:53
      ja mam obserwacje taką: matki 'jednotematowe' były też nudne przed dzieckiem. w
      zwyczajnej pracy (albo bez pracy), na kiepskich studiach (albo i wcale na studia
      nie poszły). można było z nimi pogadać o takich codziennych sprawach, ale nic
      pozatym- i teraz nic się u nich nie zmieniło tylko ogół codziennych spraw
      otwiera się i zamyka na dziecku i jego kupach.
      w przyrodzie nic nie ginie i nikt się nagle nie zmienia o 180stopni.
      • izabella9.0 Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 11:59
        Ale własnie tutaj było na odwrót..te panny z którymi teraz tworzy
        kołko swietych matek były takie jak piszesz nudne przed ciążą ona
        nie - inaczej bym sie z nią nie zadawała - miała taaakie plany na
        zycie i nagle bach odlot - dlatego mnie to tak dziwi..szkoda
        dziewczyny...cóż bywa
        • alajna85 Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 13:13
          Szkoda dziewczyny?? A nie pomyślałaś, że ta dziewczyna jest szczęśliwa, spełnia
          się jako matka i dla niej beznadziejne są tematy, na które Ty chciałabyś
          rozmawiać? Nic nie interesuje jej teraz bardziej, niż jej dziecko, ani kino, ani
          teatr, ani to, co się dzieje na świecie, ani ciuchy, ani kosmetyki, tipsy,
          imprezy, cokolwiek. Jej świat zmniejszył się teraz do wielkości jej dziecka i
          jest z tego powodu szczęśliwa. Ma do tego prawo i to nie robi z niej mniej
          inteligentnej. Prawdopodobnie gdyby usłyszała, że się nad nią użalasz,
          wyśmiałaby Cię, bo nie masz pojęcia, co ona czuje. Może kiedy zostaniesz matką,
          przestaniesz pisać podobne rzeczy i zrozumiesz. Nie rozumiem, po co w ogóle
          dyskusja na ten temat. Poza tym jeśli dziecko jest małe, to najprawdopodobniej
          nie ma czasu nawet na myślenie o sobie, co dopiero na bycie na bieżąco ze
          sprawami, o których Ty chciałabyś porozmawiać. Dajcie kobietom przechodzić przez
          swoje macierzyństwo tak, jak chcą, i nie róbcie z tego problemu.
          • ja-27 Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 13:49
            Ależ niech sobie tak jak chcą, ale ja też mam prawo przechodzić swoje życie tak
            jak ja chce. Tutaj autorka może przestać chodzić do szczęśliwej mamusi, ale
            problem jest jeśli taka mamusia siedzi z Tobą w pokoju w pracy. To rzygać się
            już chce czasami od tego słodkiego malucha.

            I jak mnie wukr...a jak takie młode matki potrafią zapytać tylko o jedno: No a
            kiedy Ty, bo wiesz to największe szczęście będziesz żałować. One mogą to my nie?
            • alajna85 Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 14:01
              Jak się jest "skazanym" na taką mamuśkę w pracy, to zawsze można grzecznie
              powiedzieć, że nie ma się ochoty słuchać tego wszystkiego. Myślę, że większość z
              nich to zrozumie, być może nie zdają sobie sprawy z tego, jakie są. Tylko że
              większość kobiet się nie odezwie, za to za plecami obsmarują, jaka to ta mamuśka
              monotematyczna.
              Na pytania, kiedy Ty zaczniesz się starać też można znaleźć odpowiedź, np.
              "jeszcze nie chcę dzieci", albo "nie chcę dzieci wcale". I uciąć wszelkie
              pytania. To chyba może przejść przez gardło. Same się niektóre nakręcacie i
              niepotrzebnie wkurzacie. Pracuję z przedstawicielkami jednej i drugiej strony, i
              dla mnie osobiście Wy, które się tak wkurzacie jesteście jeszcze bardziej
              upierdliwe chwilami.
              • alajna85 Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 14:19
                PS. są osoby, które non stop rozmawiają o: swoich hobby, o pracy, o facetach, o
                seksie, o imprezach itd. i wielu wielu innych rzeczach. Ciekawe, czy to też tak
                bardzo przeszkadza, czy tym osobom też nie potraficie zwrócić uwagi (jeśli aż
                tak cierpicie obcując z nimi). Łatwiej ponarzekać niż szczerze porozmawiać.
                • sid.leniwiec Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 14:27
                  Miałam koleżankę, która znała dwa tematy: to jaka jest zmęczona z powody pracy i
                  jej facet (albo jaki jest super, albo jaki jest beznadziejny i chyba zerwą).
                  Delikatnie zwracałam uwagę, nie skutkowało, kontakt się rozluźnił. Znam
                  dziewczyny, które gadają o seksie na poziomie budki z piwem - nie rozmawiam z
                  nimi wcale jeśli nie muszę. Inne osoby, które znam i które maja prace, hobby i
                  życie seksualne, nie wykazują ograniczenia umysłowego do koncentrowania się na
                  jednym aspekcie życia w takim stopniu jak niektóre Matki Polki.
                  • alajna85 Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 14:39
                    Reasumując: niektóre "matki Polki" ostro przesadzają, są jednak osoby, które są
                    monotematyczne w innych dziedzinach. Jak się coś nie podoba, można z nimi nie
                    rozmawiać, można też zwrócić uwagę, z różnym skutkiem, no ale zawsze jest jakieś
                    ryzyko. Jednym słowem - dokładnie to samo mam na myśli z naciskiem na to, że
                    warto ze sobą rozmawiać a jeszcze bardziej warto uczyć się żyć obok siebie. Ktoś
                    może być dla Ciebie monotematyczny, a równocześnie Ty będziesz wkurzająca dla
                    kogoś z innych względów. Tak czy inaczej - nie żyjemy sami na tej planecie i
                    uważam, że zamiast wymyślać sobie problemy, warto uczyć się cierpliwości i
                    czasem poszukania wad nie tylko w innych, ale też w sobie. Może coś zrozumiemy i
                    przestaniemy zmieniać innych na siłę.
                    • sid.leniwiec Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 15:51
                      > Reasumując: niektóre "matki Polki" ostro przesadzają, są jednak osoby, które są
                      > monotematyczne w innych dziedzinach.

                      Zgoda, ale wydaje mi się, że przesadzających matek Polek jest dużo więcej niż
                      przesadzających w innych dziedzinach. Albo ci "inni" po prostu bardziej znają
                      umiar. Weź nawet internet i np. NK - ile osób na 100 zdjęć ma 99 zdjęć swojego
                      dziecka, a ile ma 99 zdjęć sukienek, łódek czy miejsca pracy? Mnie takie
                      zjawisko na NK czy w necie oczywiście w niczym nie przeszkadza, bo nie muszę
                      tego oglądać. Ale męczący ludzie są ciężsi do unikania.
                      • alajna85 Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 15:59
                        Być może takich matek jest więcej, ale co to zmienia tak na prawdę? Być może
                        rola matki jest jeszcze bardziej pasjonująca niż jakiekolwiek hobby i w tym
                        rzecz? Nie wiem. Tak czy inaczej, spotykamy na co dzień takie i takie osoby i
                        musimy żyć obok siebie. Nie zmienimy ich więc trzeba się uzbroić w cierpliwość
                        albo unikać. Dla mnie to zjawisko jakich wiele. Z pewnych względów wyjątkowe, z
                        pewnych wkurzające, ale JEST więc po co zatruwać sobie życie bezsensownymi (moim
                        zdaniem) dywagacjami, jakie prowadzi autorka wątku.
                        • sid.leniwiec Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 16:05
                          Imo autorka nie zatruwa sobie życia dywagacjami, tylko w pewien sposób próbuje
                          sobie ulżyć na forum, w czym nie widzę nic niewłaściwego.

                          > Tak czy inaczej, spotykamy na co dzień takie i takie osoby i
                          > musimy żyć obok siebie. Nie zmienimy ich więc trzeba się uzbroić w cierpliwość
                          > albo unikać

                          Z tym się w sumie zgadzam.
                          • la-bast Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 19:56
                            ulzyc? obrazajac innych forumowiczow majacych inne zdanie niz ona,
                            wybacz, o ile w wypowiadaniu sie na forum nie widze nic
                            niestosownego to wyzywanie innych od takich i owakich jest po prostu
                            zwyczajnym chamstwem.
                            • izabella9.0 Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 20:16
                              tak w chamstwie to ty jestes specjalistką,przypominasz sobie jak
                              wyżyłas sie na bogu ducha winnej kobiecie w trudnej sytuacji
                              zyciowej ? Gdybys mogła to byś ja spluła i skopała ale przez neta
                              sie nie da.

                              JESTES ORDYNUSKĄ ale tego nie widzisz bo tak jestes zapatrzona w
                              siebie.
                • ja-27 Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 14:57
                  Jak ktoś mnie wkurza paplaniem non spot o czymś to mu to mówię.

                  A teraz się zastanawiam po cholerę jest to forum? Chyba właśnie po to, że jak
                  mnie coś wkurza to mogę sobie ulżyć. I nie oznacza to od razu, że nie mam odwagi
                  czegoś powiedzieć wprost. Zdziwiłabyś się jak bardzo potrafię być szczera.
              • sid.leniwiec Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 14:31
                > albo "nie chcę dzieci wcale". I uciąć wszelkie pytania

                Widać, że jesteś "po drugiej stronie" i nie byłaś w takiej sytuacji.:)
                Takie stwierdzenie nic nie ucina, a dopiero zaczyna aferę i albo mówione w twarz
                "no co ty, zmienisz zdanie, dorośniesz" albo obrabianie tyłka za plecami. Ja
                jestem asertywna i potrafię nawet dobitnie odpowiedzieć, ale reakcje najczęściej
                są właśnie takie.
                • ja-27 Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 15:00
                  Dokładnie. Ja nie chce dzieci i nauczyłam się jednego, nie mówić tego tym co
                  mają dzieci, bo to dla nich szok nie do ogarnięcia. I faktycznie to absolutnie
                  nie ucina rozmowy tylko wywołuje burze.
                • alajna85 Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 15:05
                  Jestem na co dzień w takiej sytuacji, ponieważ kilka razy w miesiącu pada ze
                  strony kogoś z rodziny pytanie o to, kiedy dzieci (kiedy, dlaczego nie itd).
                  A forum owszem jest od tego, by sobie ulżyć, jak najbardziej. Ale na co dzień w
                  normalnym życiu można działać tak, by takie wyżywanie się było niepotrzebne.
                  Przynajmniej się starać.
                  • alajna85 Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 15:07
                    PS. część rodzinki pyta nadal (starsza część) ale większość osób zrozumiała i
                    nie pyta (młodsza część).
                  • ja-27 Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 15:11
                    Podziwiam Cię w takim razie, że potrafisz w każdej sytuacji działać tak aby się
                    nigdy nie wkur... Ja nie zawsze potrafię, a są takie tematy, które wzbudzają we
                    mnie agresję. Niestety dziecko na okrągło to właśnie jeden z tych tematów. I
                    cierpliwa jestem tylko do pewnego momentu potem jak delikatne zwrócenie uwagi
                    nie pomaga staje się strasznie złośliwa.

                    Ja w ogóle mało gadam, więc w tym widzę problem. Polacy dziwnie się czują w
                    ciszy, uważają, że na siłę trzeba podtrzymywać rozmowę. To nauczyło mnie też
                    innej rzeczy. Po tamtym zdarzeniu po przyjściu do pracy zakładam słuchawki i
                    słucham muzyki. :)
                    • alajna85 Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 15:20
                      Nie ma czego podziwiać, tez się wkurzam, a jak, tylko nauczyłam się jakoś nad
                      tym panować. W ostateczności odwracam się i wychodzę, może to niezbyt grzeczne,
                      ale... Staram się rozumieć ludzi, to, że chcą dobrze tak na prawdę, mimo, że
                      czasem są niedelikatni.
                      • la-bast Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 15:28
                        ja mam co prawda dziecko, ale wszyscy mnie pytaja kiedy nastepne?
                        odpowiadam wprost, ze nigdy, mam swoje plany i tylko dla jednego
                        dziecka mam czas.I wychodze, malo mnie obchodzi co inni sadza o
                        wychowywaniu jedynakow:-D
              • ja-27 Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 14:54
                Powiedziałam to koleżance w pracy wiele, ale jakoś nie zrozumiała. Na szczęście
                już tam nie pracuje. A jeśli chodzi o odpowiedź, że ja nie chce dzieci to
                wywołałam skandal i koleżanka poczuła się w obowiązku naprostowania mnie.
                Skończyło się kłótnia i powiedzeniem jej paru przykrych słów. I atmosfera z
                pracy była boska.
                Więc nie do każdej młodej matki dociera, że mnie nie obchodzi kupa jej dziecka.
                • alajna85 Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 15:08
                  Nie twierdzę, że każdej, ale warto zaryzykować.
                • sid.leniwiec Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 15:57
                  U mnie bywa podobnie, bo też wkurzają mnie takie sytuacje. Ja znajomej z pracy
                  nie mówię "po co ci była dwójka dzieciaków i zero czasu dla siebie, chyba rozum
                  ci odjęło", więc nie życzę sobie tekstów typu "zobaczysz, dorośniesz i zmienisz
                  zdanie". To wszystko są prywatne sprawy.
                  • alajna85 Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 16:06
                    Zgadzam się. O ile szczebiotanie matek jestem w stanie jak najbardziej
                    zrozumieć, denerwują mnie teksty typu "zobaczysz, dorośniesz i zmienisz
                    zdanie". Masz rację, że to prywatna sprawa. Ale jak już pisałam, ja staram się
                    zawsze mieć na uwadze to, że one chcą dobrze tak na prawdę, przynajmniej taką
                    mam nadzieję. Wolę myśleć o ludziach dobrze, niż źle. Jakoś z tym nastawieniem
                    nieźle daję radę:)
          • izabella9.0 Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 14:51
            Tak szczęsliwa kosztem meża , ciekawe czy jak ja zostawi tez bedzie
            taka szczesliwa albo jak ja bedzie zdradzał z tego co wiem jest
            blisko ..nie wiem ile w tym parwdy a ile ploty choć jak widziała co
            się stało z fajną dziewczyną to mu sie nie dziwię .Można być
            wspaniałą oddaną matką i zoną równoczesnie , mozna widziesz swoje
            dziecko ale można tez zobaczyć cos wiecej..da sie, niejedna kobieta
            to udowodiła.

            Ja jakoś potarfiłam rozmawaić o dziecku chocaz super temat to dla
            mnie nie jest...a rozmawiac chciałam na temat który ją kiedyś bardzo
            interesował i sama zaproponoiwała ze mi pomoże no to wybacz nie
            spodziwałam sie ze ograniczy sie do 1 zdania.

            W tym jest cała rzecz ze nie interesuje jej zaden inny temat nie
            tylko moje tematy , nie tylko tematy meża - do niej sie mówi jak do
            ściany jedyne co mozna zrobić to słuchac co mówi. DLA CIEBIE TO
            NORMALNE?


            Tak ona ma parwo , a wszyscy dookoła sie mają dostosować a co to
            pepek świata czy jak ? Ja nie moge wyrazić co czuję ?


            I następna co czytac nie umie : pisałam ,ze czas ma..
            • alajna85 Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 15:16
              A co Ciebie to obchodzi, czy będzie szczęśliwa jeśli ją mąż zostawi? Chyba masz
              dziewczyno jakiś problem z wchodzeniem z butami w cudze życie. Być może ta
              dziewczyna to taki przypadek, że rzeczywiście świata poza dzieckiem nie widzi,
              nawet męża, ale nawet jeśli, to nic nikomu do tego. To ona zostanie z dzieckiem
              (swoją drogą niezłe przepowiednie z Twojej strony) i to będzie jej problem.
              Ciebie może zostawić mąż z tego powodu, że jesteś wścibska lub zakompleksiona na
              przykład. I nikomu nic do tego.
              Uważam, ze owszem, ma prawo do takiego zachowania i nie czyni jej to pępkiem
              świata. Tak samo jak Ty masz prawo pisać tu takie rzeczy, pytanie tylko, po co
              to robisz.
              Poza tym samo stwierdzenie, że ktoś ma macicę zamiast mózgu jest godne
              pożałowania. Może masz jakiś problem, nie wiem.
              • izabella9.0 Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 16:14
                bo to ejst moja pzryjaciółka dlatego mnie obchodzi , bo przyjdzie do
                mnei i bedzie sie wypłakiwac a ja bede w głupiej sytuacji. Mysle ze
                to logiczne jest.

                Po co to robie bo nie rozumiem tego to chyba proste i pisałam to
                chyba z milion razy nie łaska przeczytać ? Najpierw mi cos obiecuje
                a potem mnie olewa.


                Pytanie po co ty piszesz ????ja mam powód a ty ? wiec moze wsadz
                sobei te pytania w pamiętnik i sobie daruj chyba ze masz cos
                sensownego do napsiania na temat zjawiska które opisałam.
                • alajna85 Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 16:28
                  Skoro to jest Twoja przyjaciółka, to racz z nią szczerze porozmawiać. Nie
                  wierzę, ze zupełnie nic do niej nie trafia. Albo tylko Ci się wydaje, że to
                  twoja przyjaciółka. Być może też nie umiesz rozmawiać z ludźmi lub zwyczajnie
                  ona nie ma ochoty rozmawiać właśnie z Tobą, a po tonie i wydźwięku twoich
                  niektórych postów nie wydaje mi się to dziwne. Chyba nie wzięłaś tego pod uwagę.
                  Owszem, napisałam to, co mam w tym temacie do powiedzenia, na tym polega forum,
                  by na wątki odpowiadać, nie uważasz? Ale przepraszam, bo być może jesteś jedną z
                  tych, którym można tylko przyklaskiwać i po główce głaskać.
                  Dorośnij dziewczyno i zauważ coś więcej niż czubek swojego nosa.
                  • izabella9.0 Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 17:18
                    O wow to teraz już mam sie wtrącić ?

                    W tym właśnie rzecz ,że z nią sie nei da rozmawiac bo masz wrażenie
                    jakbyś mówiła do ściany i to nie jest tylko moje zdanie wiec nie
                    fantazjuj

                    Jasneee przeciez ty wiesz lepiej co "nas łaczy "..

                    ton i wydzwięk to rzecz subiektywna

                    Pisałam już ze to nie ja jestem inicjatorem spotkan miedzy nami..

                    Chcesz jeszcze napisać cos madrego inaczej ? :DDDDDDDDDDDDDDD
    • biedronka011 Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 12:12
      Ja tez zauwazylam podobny syndrom u moich kolezanek i kuzynek (kilka z nich w
      mniej wiecej tym samym czasie urodzilo pierwsze dziecko)....ja to nazywam
      zmianą mózgu w pieluchę....wszystkie spotkania towarzyskie opieraly sie na
      historiach zwiazanych z dzieckiem....strasznie mnie to wkurzalo wiec tez zaszlam
      w ciaze i juz bardzo niedlugo bede potrafila na powrot nawiazac kontakty z wyzej
      wymienionymi...hehehe...:)))
      Aha....zapomnialam jeszcze wspomniec ze od momentu kiedy ktoras ze znajomych mi
      kobiet dowiaduje sie o moim odmiennym stanie to nie moze sie powstrzymac od
      uraczenia mnie swoja opowiescia z okresu ciazy i porodu.To chyba jakas zemsta
      kobiet na kobietach :)
    • green_land Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 12:19
      Ja mam w pracy taką babę - grubo po 50-tce, trójka dzieci, jeden
      pełnoletni, dwójka szkoła średnia. I na okrągło gada "a mój Marcin",
      a moja...... No cholery mozna dostać.

      Pamietam, jak urodziła się pierwsza. Pilnowałam się jak wariatka, by
      nie gadać o niej:) I udało mi się. Jak kto pytał - odpowiadałam, ale
      sama nigdy nie zaczynałam, co też to moje dziecko zrobiło. Właśnie
      dlatego, ze zawsze wkurząły mnie monologi "jakie to moje dziecko
      cudowne". Niestety, czasami okres fascynacji własnymi dziecmi /w
      negatywnym znaczeniu/ matkom nie mija:/
      • des4 a może wasze tematy są dla nich nudne??? 31.01.10, 12:23
        skąd wiecie, czy wy jesteście takie zabawne/interesujące??? a może
        to wasze tematy są nudne jak flaki z olejem i oderwane od życia???
        • lesialesia Re: a może wasze tematy są dla nich nudne??? 31.01.10, 12:55
          izabella ja nie napisałam, że one są nudne przed ciążą. napisałam tylko, że ich
          umysł nie wybiega daleko poza sprawy codzienne- zakupy, spacer, plotki, praca-
          to nie musi być nudne przecież. to jest poprostu 'codzienne', a w momencie
          pojawienia się dziecka to dzieko jest całą codziennością
          • izabella9.0 Re: a może wasze tematy są dla nich nudne??? 31.01.10, 13:02
            tak tak , nie chciałam po prostu pisać że ich umysł.. wiec walnęłam
            krótkie nudne powinnam dac cudzysłów.
    • sabriel Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 13:13
      Nie lubię takich monotematycznych osób. Oczywiście można trochę o dziecku
      porozmawiać, nie przeszkadza mi to,ale nie, że jest to jedyny temat rozmowy.Na
      szczęście na co dzień mam do czynienia z normalnymi kobietami, które nie
      ograniczają swojego życia wyłącznie do dziecka.
    • deodyma Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 13:54
      oj, to masz pecha...
      az dziw bierze, ze moje kolezanki, ktore maja dzieci, potrafia
      rozmawiac o wszystkim.
      sama jestem matka i nie gadam tylko o dziecku, bo to nudne jest.
      natomiast znam babki, ktore nie maja dzieci a nie potrafia gadac o
      niczym innym, tylko o dietach , odchudzaniu i o facetach:D
      to dopiero jest nudne.
      • la-bast Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 15:07
        reasumujac, nie dalam rady przebrnac przez wszystkie posty izabelli
        (przebija porzez nie taki egoizm, ze sie rzygac chce), ale
        przeczytalam ich wytarczajaco i nasuwa mi sie jedno. Wszyscy co
        mysla jak iza sa cool, wszyscy co mysla inaczej maja macice zamiast
        mozgu, a jesli ktos jest facetem i sie wypowie to jest uznawany za
        babe i tak.Taka to piekna dyskusja:-)
        w dodatku droga izo, izabello czy jak cie tam zwac, to, ze nie mam
        czasu nie znaczy, ze zajmuje sie wylacznie dzieckiem:-D no ale, zeby
        nazwac moj mozg macica musialas dorobic sobie ideologie.
        Wydaje mi sie, ze ty masz serio jakis komleks nizszosci wobec kobiet
        z dziecmi.
        • izabella9.0 Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 16:18
          rzygac ci sie chce a moze cos jeszcze fizjologicznego ci sie chce
          ale oczywiscie too ja jestem chamidło bo zbeszczesciłam swięta krowę
          matkę zapatzroną w swoje dziecko tak ze jej rozum odejło :DDDD

          Nie mam czasu nie mam czasu a siedze i bredze na forum nie la bast
          buhahaah

          Tak mam kompleks na temat matek z dziecmi bo to takie starsznie
          trudne sobie dziecko zrobić - lepiej ci ?:DDd

          Mam kompleks bo nie rozumiem co sie z bohaterka mojego wątku stało ?
          wow ales ty mądra :DDD
          • la-bast Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 19:37
            argumenty sie skonczyly?:-D
            tak jestes chamidlem, obrazasz swoja kolezanke stwierdzeniem, ze ma
            macice zamiast mozgu.
            Reszty nie skomentuje, bo szkoda mi klawiatury na frustratke:-D
            zycze powodzenia w urabianiu ludzi, mam nadzieje tylko, ze nikt nie
            bedzie tak durny i nie pojdzie za twoimi oswieconymi radami, jak
            powinno przezywac sie macierzynstwo.Napisz poradnik o tym, moze ci
            wreszcie ulzy:-D
            • izabella9.0 Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 19:45
              Mi sie argumenty miały skonczyć ? Nic z tych rzeczy.Po prostu nei
              widze sensu się produkowac bo :
              - nie umeisz czytac ze zrozumieniem
              - fantazjujesz
              - wmawiasz cos czego nie było
              - oskarżasz o cos co sama robisz
              - używasz słów których znaczenia nie rozumiesz
              - same sprzeczności wypisujesz itd itd
              JAKI TO MA WIEC SENS ( pytanie retoryczne )

              "obrazasz swoja kolezanke stwierdzeniem, ze ma macice zamiast mozgu."

              A prosiła przeczytaj bo sie zbłaźnisz..wyjasniłam dlaczego tak
              napisałam...no no napisz ze czasu nie masz , co ci nie przeszkadza
              siedziec na forum i sie ośmieszać:DDDDDDDD

              Nie komentujesz i co z atym idzie sie nei osmieszysz "enty " raz
              komu mam za to podziekować ??

              Ty lepiej napisz o ty co to twoim zdaniem chamstwo bo takiej
              prostaczki to w zyciu nie czytałam...ale oczywiście tego nie
              zauwazyłas co z siebie robisz.Ty moze daj swojemu nowemu facetowi do
              poczytania to automatycznie stanie sie "EXem "Nie niszcz człowiekowi
              zycia.:DDD




              • la-bast Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 19:52
                zakonczylas juz uzywanie "argumentow"(tzn obrazanie ludzi)?bo chce
                poczytac inne watki.
                Lepiej zeby mnie nienawidzili takim,jakim jestem, niz kochali kogos
                kim nigdy nie bede.
                K.C
                • izabella9.0 Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 19:59
                  A bronie ci, o niczym innym nie marze tylko o tym ,żebyś już zlazła
                  z mojego wątku i go nie zaśmiecała.

                  W obrażaniu cie nie przebije...przykre przynajmniej tu jestes
                  lepsza.

                  Ponawiam pytanie : To ty umiesz czytać ? Może lepiej nei czytaj
                  szkoda czasu i tak ci to opornie idzie.
              • la-bast Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 20:02
                wiesz po czym poznac frustrata? po tym, ze im mniej ktos mowi, tym
                tamten wiecej i agresywniej odpowiada:-D
                a teraz przeczytaj moj post i swoj:-D
                serio wspolczuje ci, ze nie potrafisz sobie poradzic sama z soba,
                ale od tego nie jest forum tylko lekarz
                • izabella9.0 Re: z mózgu zrobiła sie macica 31.01.10, 20:08
                  Agresywniej niż ty toz to niemożliwe. Jaja sobie z ciebie robie w
                  nadziei ze znikniesz i z pola widzenia :DDDDDDDD

                  No mozesz mi tearz polecic swojego czekam najmilszy i
                  najmądrzejszy człowieku na swiecie :DDDDDD

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka