Dodaj do ulubionych

On nie chce u mnie nocować

31.01.10, 09:59
Mieszkam sama, jestesmy ze soba od 2 lat, widzimy niemal codziennie ale
tylko... wieczorami :O Sporadycznie u mnie śpi. Wkurza mnie to co raz bardziej
bo nie jestesmy juz dziećmi :O Wiele razy mu o tym mówiłam.
Wiem, że to przez nasz nieco pogmatwany związek... Wczesniej miał u mnie
swoją poduszke ale rozstaliśmy się, kazałam mu ja zabrać, niby go to tak
ubodło po poczuł sie odrzucony (nie dosłownie przez poduszke :D tylko ogólnie)
Ma klucze od mojego mieszkania ale nie chce nocować, sporadycznie w weekendy.
To jest troche męczące. Nasz związek jakby stoi w miejscu, nie rozwija się,
nie chce mi się spotykac jak nastolatki, chce wiecej bliskości, obecności
partnera, nienawidze wracac do pustego domu, zasypiać sama :(
Obserwuj wątek
    • wicehrabia.julian Re: On nie chce u mnie nocować 31.01.10, 10:01
      filo764 napisał:

      > nienawidze wracac do pustego domu, zasypiać sama :(

      ale dlaczego piszesz o tym na forum zamiast powiedzieć temu od poduszki
      • filo764 Re: On nie chce u mnie nocować 31.01.10, 10:08
        Powiedziałam, wiele razy mu to mówiłam, wi eo tym. Ale twierdz ze u mnie - nie
        wysypia się, musi duzo pracowac w biurze bo tam ma sprzet i musi byc wyspany
        itd, ze 'musi troche pomieszkac' u siebie bo duzo czasu spedza poza domem, itd
        ale to jest wg mnie nienaturalne żeby nie chcciec spędzac nocy z drugą osobą i
        wkurza mnie to co raz bardziej.
        • wicehrabia.julian Re: On nie chce u mnie nocować 31.01.10, 10:12
          filo764 napisał:

          > twierdz ze u mnie - nie
          > wysypia się, musi duzo pracowac w biurze bo tam ma sprzet i musi byc wyspany

          i tyle w temacie
          • filo764 Re: On nie chce u mnie nocować 31.01.10, 10:16
            OK, ale wszyscy pracuja, są zmeczeni a jednak mieszkają razem. Do końca życia
            bedziemy sie spotykac jak nastolatki? to męczące...
        • grassant Re: On nie chce u mnie nocować 31.01.10, 12:10
          Ale twierdz ze u mnie - nie wysypia się, musi duzo pracowac w biurze
          bo tam ma sprzet i musi byc wyspany itd, ze 'musi troche pomieszkac'
          u siebie bo duzo czasu spedza poza domem,

          I oczywiście nie przyjmujesz to do wiadomosci. Jaka jest u Ciebie
          przestrzeń mieszkalna, jakie warunki akustyczne, jakiej szerokości
          łóżko,...? Takie i jeszcze wiele innych szczegółów decyduje o
          jakości wypoczynku.
          • mahadeva Re: On nie chce u mnie nocować 31.01.10, 18:15
            jesli on ma lepsze mieszkanie, to moze niech ona sie do niego wprowadzi?
        • mahadeva Re: On nie chce u mnie nocować 31.01.10, 18:14
          ja juz bylam tak zla, ze powiedzialam, ze mieszkanie razem albo koniec - moze
          zacznij sie rozgladac za innym, po co sobie zycie uprzykszac!
    • jedenpro.cent I mądrze robi 31.01.10, 10:15
      Jeszcze dzieciaka zmajstrujecie.

      Też bym nie chciał mieszkać z babą (dla złosliwców-z chłopem tym bardziej).
      Jestem sam. Mogę sobie bekać, pierdzieć i nikomu to nie przeszkadza.
      Nik mnie też nie pyta "o czym myślisz?"
      W łóżku nie musze uważać, żeby mi kobita łokciem oko wybiła. Nie muszę słuchac
      jej chrapania.
      • filo764 Re: I mądrze robi 31.01.10, 10:17
        jedenpro.cent------jasne, ze spania razem się dzieci nie biorą :P niektórzy
        stosuja antykoncepcje, wiesz? bo dziećmi juz dawno nie jestesmy
      • stinefraexeter Re: I mądrze robi 31.01.10, 10:35
        I w zasadzie to jest potwierdzenie obaw autorki. Jeżeli ktoś przedkłada swobodę
        bekania i drapania się po jajkach nad zasypianie przy boku kobiety, to oznacza,
        że ta kobieta widocznie nie jest aż tak ważna ;)

        No chyba, że twoje mieszkanie od jego biura dzieli 100km...
        • htoft Re: I mądrze robi 31.01.10, 11:21
          I znowu: kobieta nie czuje się ważna, więc wierci facetowi dziurę w brzuchu. Czy widziałyście kiedyś, żeby facet wiercił kobiecie dziurę w brzuchu, bo za mało jej na nim zależy? Nie, zazwyczaj facet albo bardziej się stara i jest cierpliwy, albo mówi ,,do widzenia".

          Co do opisywanego przypadku: rozumiem gościa (miałem kiedyś podobnie).

          filo764 napisał:

          > ale to jest wg mnie nienaturalne żeby nie chcciec spędzac nocy z drugą osobą i
          > wkurza mnie to co raz bardziej.

          Dobrze napisałaś/eś (zdecyduj się może na płeć...): wg Ciebie to nienaturalne. Według niego (i np. mnie) jest to JAK NAJBARDZIEJ naturalne.
          • titta Re: I mądrze robi 03.02.10, 16:23
            Jak sie "ma podobnie" to sie kozysta z agencji, a nie zawraca
            kobiecie glowy.
      • marguyu Re: I mądrze robi 01.02.10, 12:41
        Też bym nie chciał mieszkać z babą (dla złosliwców-z chłopem tym
        bardziej). Jestem sam. Mogę sobie bekać, pierdzieć i nikomu to nie
        przeszkadza. Nik mnie też nie pyta "o czym myślisz?"
        W łóżku nie musze uważać, żeby mi kobita łokciem oko wybiła. Nie
        muszę słuchac jej chrapania.


        Na to istnieje bardzo prosty sposob, wystarczy miec dwie sypialnie.
        U nas kazde ma swoj pokojn biurko, compa i inne zabawki. Od dawna
        juz uwazam, ze 'podwojnosc' to sekret udanego malzenstwa. Dwa auta,
        dwa compy, dwa koty, dwie sypialnie i jest dobrze.
        Teraz jest troche gorzej, bo mamy tylko jedno auto (dwa to nabrawde
        bylby bezsens) i zawsze jedno siedzi obok kierowcy i wzdycha
        wznoszac oczy do nieba ale i tak jakos nam idzie :)
        • kkk Re: I mądrze robi 01.02.10, 12:46
          marguyu-
        • kseniainc Re: I mądrze robi 01.02.10, 13:06
          > Na to istnieje bardzo prosty sposob, wystarczy miec dwie
          sypialnie.
          > U nas kazde ma swoj pokojn biurko, compa i inne zabawki. Od dawna
          > juz uwazam, ze 'podwojnosc' to sekret udanego malzenstwa. Dwa
          auta,
          > dwa compy, dwa koty, dwie sypialnie i jest dobrze.
          > Teraz jest troche gorzej, bo mamy tylko jedno auto (dwa to
          nabrawde
          > bylby bezsens) i zawsze jedno siedzi obok kierowcy i wzdycha
          > wznoszac oczy do nieba ale i tak jakos nam idzie :)
          >


          Bycie razem, a osobno? Jestem za dawanie sobie przestrzeni, każde
          powinno mieć też jakieś swoje sprawy, zainteresowania, by nie
          wszystko i zawsze razem,ALE osobne sypialnie i wszystko "moje/twoje"
          wydaje mi się przesadzonym pomysłem na tworzenie przecież wspólnoty
          małżeńskiej;-)
    • anwad Pomieszkał z Tobą przed ślubem 31.01.10, 10:42
      I mu się znudziło.
      • filo764 Re: Pomieszkał z Tobą przed ślubem 31.01.10, 11:09
        czyli waszym zdaniem mam postawic spr. na ostrzu noża?? nocowanie u mnie albo
        koniec znami??troche bezsensu bo oza tym jest OK, nie chciałabym kończyc
        związku z tego powodu. On na pewno tez nie bo to raczej on dążył zawsze do tego
        aby być razem i nie jets tak jak twierdzicie ze się mną znudził i ze nie jestem
        dla niego wazna.
        • stinefraexeter Re: Pomieszkał z Tobą przed ślubem 31.01.10, 11:23
          E tam, od razu kończyć... Oczywiście, że mu się nie znudziłaś, bo inaczej w
          ogóle by u ciebie nie był. Po prostu nie potrzebuje twojego towarzystwa aż tak
          bardzo jak ty jego. Jesteś fajna i w ogóle, ale widocznie nie ma (jeszcze?)
          ochoty spędzać z tobą więcej czasu. Przyznam, że po dwóch latach nie wygląda to
          najlepiej, bo zazwyczaj jest tak, że ludzi ciągnie do siebie na początku
          związku. Sama powinnaś się zastanowić, czego chcesz. Docelowo zamieszkać z nim
          na stałe?
          Porozmawiajcie o tym. Zobacz, jakie w ogóle są jego oczekiwania wobec was i
          dopiero wtedy podejmuj (bądź nie) decyzje. My w jego głowie nie siedzimy przecież.
        • super.zgred Re: Pomieszkał z Tobą przed ślubem 31.01.10, 11:26
          filo764 napisał:
          > czyli waszym zdaniem mam postawic spr. na ostrzu noża
          ?? ...
          A twoim zdaniem powinnaś.... i tak zrób. Nie będziesz miała
          na kogo zrzucać winy:P
          Ja ci radzę: rób jak chcesz! Uwzgędniając, że tego kwiatu
          jest pół światu... [prawie równo po obu stronach]
        • anwad Re: Pomieszkał z Tobą przed ślubem 31.01.10, 12:21
          Ja jestem zwolenniczką zupełnie innej kolejności, więc Ci wiele nie doradzę:)

    • adela38 Re: On nie chce u mnie nocować 31.01.10, 11:20
      on po prostu nie chce byc twoim mezem.Nic wiecej.
      • filo764 Re: On nie chce u mnie nocować 31.01.10, 11:23
        adela---------a kto tu pisze o małzeństwie? :D:D:D
        • jedenpro.cent Re: On nie chce u mnie nocować 31.01.10, 11:29
          Musi wyjść wieczorem, do agencji towarzyskiej wpaść, poru... fajne panienki.
          Jak to chłop.
          A tak razem z kobitką musiał czekać na wolną łazienkę rano. Nad wanną na
          sznurkach rajstopy, staniki i majtki kapią na łeb. Kłótnie o deske od sedesu,
          posikać za muszlę nie można i takie inne pierdoły.
          Ja to znam na pamięć. Dlatego jestem i będę sam.
          • jedenpro.cent Lazienka 31.01.10, 11:39
            Przypomniało mi się jak mieszkałem z babą.
            Sprzeczki o sedes, czyli o gó... były takie. Ja chciałem pisuar a ona bidet. W sumie bidet jest też OK ale miejsce było mało. Ona pier.dzieliła, że pisuar będzie śmierdział. Nigdy go nie miałą ale wiedziała.
            W końcu tak kretyńsko urządziła łązienkę (w moim mieszkaniu) że babę wywaliłem. Duszno mi było.
            Teraz mam wielki, porządny pokój kąpielowy, urządzony wg mojego projektu. I nikt mi nie pierdzieli, że zielone płytki są brzydkie i zimne. Jak kurna mogą być zimne, jak ogrzewanie podłogowe jest.
            • frozenman Re: Lazienka 31.01.10, 11:53
              ;)
          • frozenman Re: On nie chce u mnie nocować 31.01.10, 11:52
            jedenpro.cent napisał:

            > Musi wyjść wieczorem, do agencji towarzyskiej wpaść, poru... fajne panienki.
            > Jak to chłop.
            > A tak razem z kobitką musiał czekać na wolną łazienkę rano. Nad wanną na
            > sznurkach rajstopy, staniki i majtki kapią na łeb. Kłótnie o deske od sedesu,
            > posikać za muszlę nie można i takie inne pierdoły.
            > Ja to znam na pamięć. Dlatego jestem i będę sam.




            A także bez problemu i głupich komentarzy można onanizować się do woli.
            O wolności przy wyborze programu TV już nie wspomnę.
            • maitresse.d.un.francais widzę na tym forum... 31.01.10, 19:16
              ... kilku niereformowalnych starych kawalerów.
              • frozenman Re: widzę na tym forum... 02.02.10, 16:15
                maitresse.d.un.francais napisała:

                > ... kilku niereformowalnych starych kawalerów.




                Z góry zakładasz, że każdego mężczyznę trzeba reformować?
                No to powodzenia ;)
        • alpepe Re: On nie chce u mnie nocować 31.01.10, 11:33
          no to co masz za problem?
        • adela38 Re: On nie chce u mnie nocować 31.01.10, 12:59
          filo764 napisał:

          > adela---------a kto tu pisze o małzeństwie? :D:D:D

          Nikt nie pisze, ale w sumie chyba o to chodzi. Facet nie chce sie wiecej
          angazowac tzn powazniej- malzenstwo/konkubinat jest tym co z tego zostawania na
          noc by wynikalo- bo nie chodzi o sam seks, a o chec zycia razem- on wlasnie tego
          zycia razem nie chce.
          • filo764 Re: On nie chce u mnie nocować 01.02.10, 10:09
            adela---włąsne on mówi o dzieciach itd...
            a póki co nie chce u mnie nocowac:D
            • filo764 Re: On nie chce u mnie nocować 01.02.10, 10:29
              Nawet ni ebede komentowała tekstów typu - on cię chce tylko bzyknać,
              mna inną babe, ru.... panienki na boku itd. hehe, wiecie lepiej
              pzreciez co się dziej e;)

              Fakt, może on ni echce mieszkać bo się nie wysypi aitd.
              U niego mieszkać nie bede bo... on mieszka z rodzicami :D kicha,
              wiem.
              Moze nie chce mieszkac bo przyjdzie kwestia wspólnych obowiązków,
              zakupów, rachunków, sprzątania itd... trzeba bedzie wydać pare
              groszy z własnej (jakże większej niż moja) kasy...
              hahahaha
              • filo764 Re: On nie chce u mnie nocować 01.02.10, 10:33
                Moja droga on ma 33 lata, ja 29... dlatego śmieszy mnie to że wraca
                do domku...
                Owszem, czasem u mnie śpi. Nie zalezy mi chyba na tym by mieszkał na
                stałe ale chociaz co jakiś czas zanocował. Po prostu - ja ise boję
                sama spac :D
                • rosa_de_vratislavia Re: On nie chce u mnie nocować 01.02.10, 10:40
                  filo764 napisał:

                  > Moja droga on ma 33 lata, ja 29... dlatego śmieszy mnie to że
                  wraca do domku...

                  No cóz, przykre. Takie licealne randkowanie tylko 12 lat za późno.

                  Bo często tacy panowie "niezdecydowani" nagle poznają kobietę, z
                  którą w 3 miesiące się żenią,a po roku biegają z wózkiem po parku i
                  każą się zachwycać potomstwem.
                  • filo764 Re: On nie chce u mnie nocować 01.02.10, 10:45
                    Spokojnie, ja nie chce mieć dzieci, za to on świetnie się nimi
                    zajmuje (widziałam na własne oczy).
                    Moze rzezcywiscie jest to teraz nieco 'licealne chodzenie' jestem
                    po długim związku, w którym straciłam bliską osobe i nie jest mi
                    łatwo wrócić do rzeczywistosci.
                    On równiez ma jakaś pzreszłość poważną za sobą.
                    Moze potrzeba czasu.
                  • htoft Re: On nie chce u mnie nocować 01.02.10, 11:21
                    Z tego, co ja widzę, to nie jest licealne randkowanie. Facet jest u niej
                    CODZIENNIE, więc nawet pewnie nie ma czasu odsapnąć i pomyśleć, czego tak
                    naprawdę chce. Znowu będę się powtarzał: daj chłopu żyć!

                    > Bo często tacy panowie "niezdecydowani" nagle poznają kobietę, z
                    > którą w 3 miesiące się żenią,a po roku biegają z wózkiem po parku i
                    > każą się zachwycać potomstwem.

                    Tu się nie dziwię
                    • filo764 Re: On nie chce u mnie nocować 01.02.10, 11:31
                      Facet jest u mnie prawie codziennie bo CHCE byc - ON chce byc dla
                      ścisłości bo zaraz wybiórczo to zostanie zrozumiane.
                      Chce przyjezdazać po pracy na obiad, razem coś robimy, jedziemy na
                      zakupy, oglądamy filmy, wychodzimy, spędzamy czas jak normalne pary.

                      Nie wiem skad się wzieło że to ja go usilnie zamykam u siebie w
                      domu :/ a w dodatku - dziecko - nie było takiego tematu
                      hahahhahahhahahah
                      • htoft Re: On nie chce u mnie nocować 01.02.10, 11:36
                        Piszesz, że chce u Ciebie być i że cały czas spędzacie razem (przynajmniej ja to tak rozumiem). A czy on ma w tym wszystkim choć chwilę dla siebie? Tak, żeby po prostu posiedzieć i nic nie robić, nie mając nikogo na głowie. Może te wieczory i noce u niego to jedyna możliwość, żeby spędził czas tak, jak on tego chce. Być może gdy jest z Tobą, stara się dać z siebie wszystko, żeby jak najintensywniej spędzić ten czas, ale potem ma ochotę tylko pojechać do domu i pobyć sam.
                        • filo764 Re: On nie chce u mnie nocować 01.02.10, 11:46
                          Tak, ma chwile, jak jest u rodziców, nie zabraniam mu tego.
                          Mówię po prostu że chciałabym aby czasem nocował u mnie. To chyba
                          nie jest zbyt duzo.
                          Jest dorosły i sam decyduje o swoim czasie. Ngdy w zyciu mu nic nie
                          kazałam, ni ezabraniałam a WY opatrznie jakos to rozumiecie - ze ja
                          wymagam aby... chyb aźle mnie zrozumiałyście. Nieważne
                          Jesli chce byc sam lub robic cokolwiek, isc gdzies z kolegami,
                          pomagac rodzicom, miec czas dla siebie - ma go - nie wiem po czym
                          wnosicie że trzymam go jak psa na uwięzi :/
                          On sam dązy do tego by byc ze mną jak najwięcej, spędzac ze mną czas.
                          • filo764 Re: On nie chce u mnie nocować 01.02.10, 11:46
                            tak jest gejem a ja lesbą ale dobrze nam ze sobą :D:D:D:D
                          • htoft Re: On nie chce u mnie nocować 01.02.10, 12:04
                            Tak to wygląda z Twojego punktu widzenia
                            • filo764 Re: On nie chce u mnie nocować 01.02.10, 12:33
                              pożreć w całości przez kobiete - dobre
                              W takim razie ile wy czasu spedzacie ze swoimi facetami? raz w
                              tygodniu co by go nie pożreć? i nie był bidula stłamszony zbytnio?
                              On chce spędza c ze mną czas, on przyjezdza, ja go siła nie zapędzam
                              do mieskzania.
                              • htoft Re: On nie chce u mnie nocować 01.02.10, 12:43
                                Proszę, spróbuj jeszcze raz przeczytać to, co napisałem. Nie każdy facet jest asem asertywności, zwłaszcza w obliczu różnego rodzaju sztuczek, jakimi się posługujecie. Z własnego przykrego doświadczenia powiem tylko, że takie sztuczki działają tylko do pewnego momentu. Rób, jak uważasz.
                              • adela38 Re: On nie chce u mnie nocować 02.02.10, 06:16
                                Moze byc tez tak, ze facet nie chce sie zapedzic w jakis konkubinat i nie chce
                                tez tlumaczyc sie przed rodzicami z nocy u ciebie spedzonych. Jezeli ti tzw
                                porzadna rodzina, gdzie jest tradycyjne podejscie do spraw damsko-meskich to ma
                                swoj sens. Moze facet mysli o tobie w kategorii "moja przyszla zona" i chce bys
                                w oczach jego rodzicow wygladala na cnotliwa...
                                Z drugiej strony jesli sam powiedzial, ze u ciebie sie nie wysypia to warto
                                zastanowic sie dlaczego- moze to miec podloze psychiczne- jeszcze nie jest
                                gotowy na az tak gleboki zwiazek, moze niechciec konkubinatu- moze jesli w takim
                                kiedys byl nie chce "powtarzac bledow" i chce w nowym zwiazku zrobic tak jak sie
                                powinno by miec blogoslawienstwo/nie zapeszyc...
                                Mysle ze kluczem moga byc rozmowy o tym jak on widzi swoja przyszlosc i czy i
                                jesli to kiedy i jak zamierza zalozyc rodzine...
              • rosa_de_vratislavia Re: On nie chce u mnie nocować 01.02.10, 10:36
                filo764 napisał:

                > Fakt, może on ni echce mieszkać bo się nie wysypi aitd.

                I o dzieciach gada?
                Jak dziecko będzie się budzić w nocy miesiącami, dzien w dzień, to
                tylko Ty b edziesz wstawać, nosić, tulić, przewijać?
                A pan się zamknie w innm pokoju, bo musi być wyspany w pracy.
                Albo zwieje do mamci.

                > Moze nie chce mieszkac bo trzeba bedzie wydać pare
                > groszy z własnej (jakże większej niż moja) kasy...

                Oba powody: wysypianie i kasa/obowiązki bardzo źle rokują na
                przyszłość. Niestety.
                Trudno mi zrozumieć,że ktoś nie chce koło mnie spać, jeść ze mną
                sniadania czy wydać ze mną pieniędzy.
    • lesialesia Re: On nie chce u mnie nocować 31.01.10, 11:44
      porozmawiaj z nim a nie z forum. moze ma jakis wazny powod, a moze uda Ci sie go
      przekonać
    • frozenman Ożeń się, a będziesz harował jak wół... 31.01.10, 11:48
      Facet niegłupi i wie co robi.

      www.dailymail.co.uk/news/article-1247317/Married-men-earn-single-counterparts.html
      "Mężczyźni po ślubie zarabiają o jedną trzecią więcej niż single. Dzieje się tak, ponieważ żonaci pracują ciężej.
      Po ślubie spada u mężczyzn poziom satysfakcji z otrzymywanego wynagrodzenia. Dlatego w pracy bardziej się starają, żeby zasłużyć na podwyżkę.
      Zmiana stylu życia, jaka ma miejsce po ślubie, oznacza większe wydatki np. na dom jego utrzymanie. Stara pensja przestaje wystarczać. Związek z kobietą zmusza faceta do ciężkiej pracy."

      Już samo zamieszkanie z partnerką bez ślubu skutkuje dodatkowo większym zaangażowaniem w pracy, niż u singli.
      • jedenpro.cent Re: Ożeń się, a będziesz harował jak wół... 31.01.10, 12:12
        2 tuziny takich samych torebek, 3 tuziny takich samych pantofli, dziesiątki
        kiecek/ rok, to kosztuje.
        A i tak ci powie, że nie co na siebie włożyć.
        Nie chce nawet mysleć ile można wydać na modne rzeczy dla dziecka. Wózek
        dziecięcy z komputerem kosztuje tyle co fajny motocykl.
        • haldeman79 Re: Ożeń się, a będziesz harował jak wół... 31.01.10, 20:43
          jedenpro.cent napisał:

          > 2 tuziny takich samych torebek, 3 tuziny takich samych pantofli, dziesiątki
          > kiecek/ rok, to kosztuje.
          > A i tak ci powie, że nie co na siebie włożyć.
          > Nie chce nawet mysleć ile można wydać na modne rzeczy dla dziecka. Wózek
          > dziecięcy z komputerem kosztuje tyle co fajny motocykl.

          W życiu nie spotkałem kobiety, która miałaby 2 tuziny kobiet.Chyba, że ten
          hiperboliczny opis ma służyć udowodnieniu że masz rację.
          Ciekawi mnie również, czy każdej spotkanej kobiecie na wjazd wykładasz, że tylko
          ru...ko i broń boże wspólne mieszkanie.
    • k-x Re: On nie chce u mnie nocować 31.01.10, 11:59
      A Ty chcesz u niego??
    • madame.live Re: On nie chce u mnie nocować 31.01.10, 12:05
      A jaka jest jego sytucja mieszkaniowa? mieszka sam w swoim
      mieszkaniu?
      Nie bardzo rozumiem o co ci chodzi... O to że nie chce zamieszkać z
      tobą czy że nie chce nocować u ciebie?? bo to są dwie różne rzeczy...
      Jeśli o o to drugie (jak w temacie) ja też bym nie chciała... Od
      święta Ok ale częściej...to jest męczące na dłuższą mete...nie
      wysypiam sie u kogoś i nie odpoczywam tak jak u siebie, więc na
      drugi dzień nie jestem wypoczęta i wyspana...Co innego zamieszkać
      razem, ale rozumiem, że autorce nie o to chodzi..
    • 0ffka poszukaj męża a nie kochanka 31.01.10, 13:08
      Facet chce Cię tylko bzykać i prędko o o tym zapominać
    • jack20 Re: On nie chce u mnie nocować 31.01.10, 13:16
      na tym zwiazku juz mozesz laske polozyc i to im szybciej tym lepiej.
      facet truje d... i zabiera ci tylko czas.
      nie tak wyglada postepowanie tego, ktory widzi z toba przyszlosc.
      im szybciej odbierzesz mu klucze od mieszkania tym lepiej dla ciebie
      • 0ffka Re: On nie chce u mnie nocować 31.01.10, 13:21
        Pewnie mu chodzi o to poduszkę wygodną, którą podła kobieta kazała mu zabrać ;D
    • lesialesia Re: On nie chce u mnie nocować 31.01.10, 13:16
      a może u Ciebie niewygodnie? a może śpijcie razem u niego?
    • mahadeva Re: On nie chce u mnie nocować 31.01.10, 18:11
      tez mam podobnie. po prostu mu powiedz, czego oczekujesz, ja tak zrobilam,
      jestesmy w trakcie rozmow, co dalej.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: On nie chce u mnie nocować 31.01.10, 21:07
      Drań z niego! Nie daje Ci wszystkiego czego oczekujesz! Drań, drań i po trzykroć
      drań.

      A tak na serio. Raz już go "wyrzuciłaś", wybacz, ale po takim numerze większość
      mężczyzn będzie miała duże opory przed większym angażowaniem się.
      Wydaje mi się, że on się wycofał. Owszem, przychodzi, spędzacie razem czas i
      sypiacie, ale on nie zamierza robić nic wiecej a jeśli byście się rozstali to
      też go to zbytnio nie zaboli.
      A wszystko dlatego że wydawało Ci się że możesz sobie bliskość, intymność i
      zaufanie dawkować wedle swoich potrzeb(raz więcej kiedy potrzebujesz, a raz
      wypad z domu kiedy coś ci nie pasuje).
    • menk.a Re: On nie chce u mnie nocować 01.02.10, 10:16
      A teraz to co tutaj napisałaś, powiedz swojemu misiowi. I nie daj się zbić z
      pantałyku tylko mów szczerze od początku do końca, co Ci leży na wątrobie. I
      albo będziecie się dalej zachowywać jak licealiści, albo pójdziecie dalej, albo
      każde w swoją stronę. Więcej możliwości moja szklana kula nie widzi.;)

      Psssyyyt a swoja droga ile macie lat?
    • asidoo Re: On nie chce u mnie nocować 01.02.10, 11:43
      Gej lub nie chce być z tobą.
    • krystkaoj On nie chce u mnie nocować 01.02.10, 15:19
      To dobrze o nim świadczy! No bo przed slubem!
    • puszysta_gimnazjalistka Re: On nie chce u mnie nocować 01.02.10, 16:25
      Doskonale go rozumiem, u siebie ma swoje rzeczy, ma spokój, może zająć się sobą
      a każdy tego przecież potrzebuje.
      Może lubi pobyć samemu u siebie w domu a bywając tylko w pracy i u Ciebie
      zwyczajnie mu tego brakuje.
    • enith Re: On nie chce u mnie nocować 02.02.10, 06:57
      Po pierwsze: jeśli mnie mój partner już raz by wypieprzył ze swojego mieszkania, też nie miałabym ochoty na ponowne wprowadzenie. Faceta to ubodło i on może nie chcieć przechodzić przez to ponownie.
      Po drugie: nie ma mowy o spaniu w warunkach, w których nie byłabym się w stanie porządnie wyspać przed szkołą czy pracą. Mój eks uwielbiał spać ze mną na łóżku jednoosobowym mając w dupie, że gó... się wysypiam i zawalam przez to szkołę. Zapewnij więc chłopu normalne warunki do spania, szerokie łóżko, osobną kołdrę i ciszę. Może wtedy się zdecyduje, oczywiście jeśli to nie wymówka.
    • kalam07 Re: On nie chce u mnie nocować 02.02.10, 10:06
      filo764 napisał:

      > Mieszkam sama, jestesmy ze soba od 2 lat, widzimy niemal
      codziennie ale
      > tylko... wieczorami :O Sporadycznie u mnie śpi. Wkurza mnie to co
      raz bardziej
      > bo nie jestesmy juz dziećmi :O Wiele razy mu o tym mówiłam.
      > Wiem, że to przez nasz nieco pogmatwany związek... Wczesniej miał
      u mnie
      > swoją poduszke ale rozstaliśmy się, kazałam mu ja zabrać, niby go
      to tak
      > ubodło po poczuł sie odrzucony (nie dosłownie przez poduszke :D
      tylko ogólnie)


      z tak emocjonalnie rozchwianą baba też bym nie chciał mieszkac,
      scenu urządza z domu wyrzuca, ani chybił będzie sie to powtarzac, na
      jego miejscy bym Ci podziękował i poszukał innej
    • kasialu Re: On nie chce u mnie nocować 02.02.10, 10:43
      Ja proponuję odpuścić... Wiesz przewagę w związku ma ten, któremu
      mniej zależy i to święta prawda... Nie rozmawiaj na temat wspólnego
      zamieszkania, nie namawiaj... Nie proponuj żeby nocował w ogóle. Po
      kolejnej randce powie, że idzie do domu - odpowiedz OK i odprowadź
      go do drzwi. Czasami jest tak, ze faceci pod presją zacinają się i
      nic drzwi nie wyłamie. Jak kobieta odpuszcza nagle zmieniają zdanie.
      Może czuje sie osaczony.
      Możlwie też, że rodzice marudzą...bo tak bez ślubu... ;)
      pozdrawiam i życzę powodzenia oraz cierpliwości
      • pani_uli Re: On nie chce u mnie nocować 02.02.10, 15:57
        Podpisuję się pod tym co napisała "kasialu". Mam nadzieję, ze
        wejdziesz jeszcze ma rozpoczzęty przez siebie wątek i to
        przeczytasz...
    • princess_yo_yo Re: On nie chce u mnie nocować 02.02.10, 11:15
      powodow moze byc wiele wlacznie z nieszczesna poduszka. jak duze
      jest mieszkanie? macie na tyle miejsca zeby sie nie widziec przez
      jakis czas, przynajmniej salon i sypialnie? jest powod dla ktorego
      nie kazda para moze mieszkac w kawalerce, jak bym byla codziennym
      gosciem w bardzo malym mieszkaniu tez bym sie czula osaczona. ma
      swoja szuflade, zostawia ubrania? jakie masz lozko? itd...

      jesli jest dla niego wystarczajaco duzo miejsca to przestalabym
      marudzic, dalabym do zrozumienia ze jest mile widziany ale nie
      nalegalabym, sprawdzony sposob!
    • masher Re: On nie chce u mnie nocować 02.02.10, 16:11
      to moze kup mu poduszke, podaruj miejsce w szafie, postaw mu w kuchni nowy kubek
      ktory sie mu stanie ulubionym... niech ma swoje ulubione jedzenie w lodowce,
      szlafrok do lazienki zapodaj wraz ze szczoteczka... moze wtedy bedzie chetniej
      zostawal.
      odebralas mu jego miejsce i tak dlugo jak nie oddasz to wybacz ale nie czuje sie
      jak u siebie. chcesz wiecej? daj wiecej od siebie i moze wtedy otrzymasz
      znacznie wiecej niz dajesz :]
    • frozenman Re: On nie chce u mnie nocować 02.02.10, 16:14
      A może masz żyłę wodną pod łóżkiem ?
    • real.becwal Re: On nie chce u mnie nocować 03.02.10, 16:26
      połykasz chociaz?

      > Mieszkam sama, jestesmy ze soba od 2 lat, widzimy niemal
      codziennie ale
      > tylko... wieczorami :O Sporadycznie u mnie śpi. Wkurza mnie to co
      raz bardziej
      > bo nie jestesmy juz dziećmi :O Wiele razy mu o tym mówiłam.
      > Wiem, że to przez nasz nieco pogmatwany związek... Wczesniej miał
      u mnie
      > swoją poduszke ale rozstaliśmy się, kazałam mu ja zabrać, niby go
      to tak
      > ubodło po poczuł sie odrzucony (nie dosłownie przez poduszke :D
      tylko ogólnie)
      > Ma klucze od mojego mieszkania ale nie chce nocować, sporadycznie
      w weekendy.
      > To jest troche męczące. Nasz związek jakby stoi w miejscu, nie
      rozwija się,
      > nie chce mi się spotykac jak nastolatki, chce wiecej bliskości,
      obecności
      > partnera, nienawidze wracac do pustego domu, zasypiać sama :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka