Dodaj do ulubionych

współlokatorka itp, itd

01.02.10, 20:03
może dla niektórych z was problem wyda się błachy, ale jednak mnie to
wkurza... mój problem to moja współlokatorka, mieszkamy we trzy i wszelkie
opłaty na trzy dzielimy. Wiadomo, ze nie nigdy nie będzie tak, że zużyjemy
wszystkiego po równo, ale ona stanowczo przesadza :/ zaznaczam, ze nie jestem
skąpą emerytka, tylko normalna dwudziestoparolatka z rozsądnym podejściem do
życia. Dziewczyna leje wody ile wlezie, instytucji gaszenia niepotrzebnego
światła nie uznaje, robi 4 prania w tygodniu ( piorąc po 2 rzeczy). przykłady
można mnożyć i mnożyć. Nikt nie mówi, że dziewczyna ma się myć raz w tygodniu
i siedzieć przy świeczce, no ale dłuuuugi prysznic trzy razy dziennie to lekka
przesada. Powiecie - porozmawiaj z nią, ale rozmowy za równo te mile i
delikatne, jak i te agresywne i stanowcze nic nie dają. Dziewczynę utrzymują
rodzice, może dlatego ma w nosie, czy rachunek wyniesie 100 czy 300. Ja
niestety na swoje utrzymanie muszę zapracować sama i naprawdę nie uśmiecha mi
się, ze muszę płacić za czyjąś rozrzutność.
Obserwuj wątek
    • la-bast Re: współlokatorka itp, itd 01.02.10, 20:08
      zmienic wspollokatorke,albo obciazyc ja rachunkiem za dwie osoby,bo
      tyle zuzywa.A wiec jak jest 400zl do zaplacenia to wy po stowie, a
      ona 200.To najszybciej do niej przemowi, a jak nie to sie musicie ze
      soba rozstac.
    • you_can_write Re: współlokatorka itp, itd 01.02.10, 20:10
      jak rozmowy nic nie daja, to ja wywal albo sie wyprowadz. dlaczego masz za nia
      placic?...
    • forumowicz100 Re: współlokatorka itp, itd 01.02.10, 20:17
      Skąd ja to znam.. może nie chodzi konkretnie o wodę czy prąd, ale u
      mnie jest tak, że kilka rzeczy kupujemy wspólnie na kolejki (papier
      toaletowy, płyn do mycia naczyń itd). Jednej wspolokatorce zawsze
      trzeba przypominać, że teraz jej kolej i musi się już dana rzecz
      skonczyć, żeby sie pospieszyla z kupnem, nie może nigdy kupić jak
      wiadomo, że coś sie skończy za kilka dni, no załamka, strasznie mnie
      to też denerwuje ;/ w rezultacie to zwykle ja wszystko kupuje
      na "zapas", brak słów.
    • agatazieba Re: współlokatorka itp, itd 02.02.10, 00:13
      jeśli mieszkacie we trzy, to pogadaj z ta drugą i wspólny front.
    • nothing.at.all Re: współlokatorka itp, itd 02.02.10, 08:16
      Mam kilka opcji:
      1. Porozmawiaj z tą drugą i wtedy razem jej wytłumaczcie, żeby
      zmieniła trochę podejście.
      2. Zmień mieszkanie, albo współlokatorkę.
      3. Dzielcie rachunki jakos inaczej, że ona więcej płaci. Może wtedy
      zobaczy różnicę.
    • brak.slow Re: współlokatorka itp, itd 02.02.10, 18:08
      no u mnie wspollokatorka ma podobnie. jak prysznic to 40 minutowy. woda
      wprawdzie wliczona w czynsz, ale za to gaz leci bez opamietania, zeby to ogrzać.
      tlumaczenie nie pomaga. przyjemnosc polewania sobie dupy przez 40 min wrzątkiem
      najwyrazniej bierze gore na pieniedzmi.

      prąd-no comment

      zaczelam przykręcac piecyk na minimalne zuzycie gazu przynajmniej na dzien, zeby
      przy myciu garow czy rąk nie lecialo go az tyle, bo i tak rownowarzy sie gorąca
      wode odkrecajac zimną. troche pomoglo, stan licznika leciutko wyhamowal.

      wspolczuje
      • brak.slow Re: współlokatorka itp, itd 02.02.10, 18:09
        ma byc równoważy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka