hoacyn
05.03.10, 18:21
Na wstępie pragnę nadmienić, że już mnie kostka prawie nie boli, po mieszkaniu przemieszczam się na piechotę (tzn. nie na krzesełku biurowym) i bez laski. Jeszcze nieznacznie kuleję i muszę chocić bardziej na pięcie na tej nodze, jednak nie jest to już wielkie cierpienie. Pewnie bardzo się niepokoiłyście od niedzieli, dlatego uspokajam: możecie już przestać się niepokoić.
Wątek o graniu w golfa był, zgodnie z wyszukiwarką postów, w 2002 r., czyli jest już nieaktualny, bo przez osiem lat można nie tylko nauczyć się grać w golfa, ale i dojść w tym sporcie do mistrzostwa. Osobiście nie gram w golfa i nigdy nie grałem, ale chętnie bym się nauczył. Chodzenie po polu golfowym i strzelanie piłeczką do celu wydaje mi się bardzo miłym zajęciem. Tak to sobie wyobrażam. Poza tym gdyby gra w golfa była bardziej popularna, to Polska przestałaby być dzikim krajem, jak rzecze pewien golfistyczny "klasyk". Jest tylko jeden mankament: nie wydaje się wam, że golf jest grą bardziej dla mężczyzn niż dla kobiet? Na wszystkich amerykańskich filmach, które sobie teraz przypiminam, to faceci sa golfistami, a nie kobiety, mamy więc pewien stereotyp. Dlatego opinia kobiet - golfistek, o ile takowe istnieją na tym forum, byłaby bardzo cenna.