Dodaj do ulubionych

Chodzicie do kosciola?

06.03.10, 18:01
tak regularnie jak to kiedys sie chodzilo co niedziele, ja nie, zreszta w
kazda niedziele spie do poludnia bo odsypiam balangi. Kiedys chodzilam na
chrzest albo na slub, a teraz po tej akcji jak sie dowiedzialam jak ksieza
wykorzystuja dzieci seksualnie to nawet okazyjnie nie pojde.
Obserwuj wątek
    • soulshunter Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 18:04
      nie musze chodzic. Wystarczy ze otworze okno i mam msze 7 razy dziennie.
    • kora3 Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 18:05
      zdarza sie: zawodowo (rzadko), na uroczystosci rodzinne. Poza tym -
      nie. Nie chce miec nic wspólnego z KRK, w Boga wierze.
    • wartosc.energetyczna Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 18:06
      > a teraz po tej akcji jak sie dowiedzialam jak ksieza
      > wykorzystuja dzieci seksualnie to nawet okazyjnie nie pojde.

      że niby wszyscy?
      do lekarzy też nie chodzisz?

      PS: nie chodzę
      • green-chmurka Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 18:08
        W roznych grupach zawodowych to sie zdarza, wsrod lekarzy tez, do lekarza
        chodze, ale kosciol to co innego.
        • wartosc.energetyczna Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 18:14
          green-chmurka napisała:

          > W roznych grupach zawodowych to sie zdarza, wsrod lekarzy tez, do lekarza
          > chodze, ale kosciol to co innego.

          a czym się różni pedofil ksiądz od pedofila lekarza?
          • green-chmurka Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 18:18
            wartosc.energetyczna napisała:

            > green-chmurka napisała:
            >
            > > W roznych grupach zawodowych to sie zdarza, wsrod lekarzy tez, do lekarza
            > > chodze, ale kosciol to co innego.
            >
            > a czym się różni pedofil ksiądz od pedofila lekarza?
            --------
            niczym, wiec gdybym wiedziala ze moj lekarz jest pedofilem tez bym do niego nie
            poszla. a do lekarza sie idzie jak sie jest chorym, do kosciola zeby byc z
            bogiem, ale z katolickiego kosciola juz bog dawno wypierdolil.
            • grzeczna_dziewczynka15 Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 18:27
              NIe każdy ksiądz jest pedofilem, tak jak sama mówisz, że nie każdy lekarz nim
              jest. Dlaczego tylko do księży stosujesz odpowiedzialność zbiorową?
            • wartosc.energetyczna Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 18:33
              green-chmurka napisała:

              > wartosc.energetyczna napisała:
              >
              > > green-chmurka napisała:
              > >
              > > > W roznych grupach zawodowych to sie zdarza, wsrod lekarzy tez, do l
              > ekarza
              > > > chodze, ale kosciol to co innego.
              > >
              > > a czym się różni pedofil ksiądz od pedofila lekarza?
              > --------
              > niczym, wiec gdybym wiedziala ze moj lekarz jest pedofilem tez bym do niego nie
              > poszla. a do lekarza sie idzie jak sie jest chorym, do kosciola zeby byc z
              > bogiem, ale z katolickiego kosciola juz bog dawno wypierdolil.
              >
              a więc wiesz że ksiądz w twojej parafii molestuje dzieci? zgłosiłaś to już?
              • green-chmurka Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 18:53
                wartosc.energetyczna napisała:

                > green-chmurka napisała:
                >
                > > wartosc.energetyczna napisała:
                > >
                > > > green-chmurka napisała:
                > > >
                > > > > W roznych grupach zawodowych to sie zdarza, wsrod lekarzy tez
                > , do l
                > > ekarza
                > > > > chodze, ale kosciol to co innego.
                > > >
                > > > a czym się różni pedofil ksiądz od pedofila lekarza?
                > > --------
                > > niczym, wiec gdybym wiedziala ze moj lekarz jest pedofilem tez bym do nie
                > go nie
                > > poszla. a do lekarza sie idzie jak sie jest chorym, do kosciola zeby byc
                > z
                > > bogiem, ale z katolickiego kosciola juz bog dawno wypierdolil.
                > >
                > a więc wiesz że ksiądz w twojej parafii molestuje dzieci? zgłosiłaś to już?

                ---------

                Nie wiem czy w mojej parafii ksiadz molestuje dzieci, a gdybym wiedziala to
                zanim zglosilabym na policje wyrwalabym mu jaja.
                • wartosc.energetyczna Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 01:05
                  >
                  > Nie wiem czy w mojej parafii ksiadz molestuje dzieci,

                  no zaraz, do kościoła nie chodzisz bo ksiądz tam molestuje dzieci (cyt. "do
                  lekarza pedofila też nie pójdziesz"), a tu jednak nie wiesz? a może z innej
                  parafii przychodzi i molestuje? to też powinnaś zgłosić.
            • vandikia Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 20:15
              green-chmurka napisała:


              > ale z katolickiego kosciola juz bog dawno wypierdolil.


              ostro, tylko czemu rozpoczynać wątek i obrażać czyjeś uczucia
              religijne?

              to wszystko wlasnie, cala taka szeroko rozumiana swoboda powoduje,
              ze ludzie są coraz mniej szczesliwi (i to jest baardzo duzy skrót
              myślowy ale niektórzy może zrozumieją)

            • rumak.hrabiny Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 20:58

            • rumak.hrabiny Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 21:03
              "a do lekarza sie idzie jak sie jest chorym, do kosciola zeby byc z
              bogiem, ale z katolickiego kosciola juz bog dawno wypierdolil."


              porażająca logika. z twego łba rozum już dawno wypierdolił, chociaż dużo bardziej prawdopodobne jest, że tam nigdy go nie było


              do kościoła chodzę 5-6 razy w roku
            • ulania Re: Chodzicie do kosciola? 08.03.10, 19:29
              A kto powiedział, ze musicie choodzić do kościoła katolickiego??
              Wbrew pozorom, to nie jedyna opcja w Polsce....
          • kora3 Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 18:19
            wartosc.energetyczna napisała:
            >
            > a czym się różni pedofil ksiądz od pedofila lekarza?

            no moze tym, ze jesli nie ejst pediatra to dla pacjenta niegroźny?:)

            a powazniej w sensie popeniania ohydnego czynu - niczym. Ale na luzi
            moze dzialać fakt, ze lekarze z urzedu nie pouczają ich co jest
            moralne.
            • wartosc.energetyczna Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 18:32
              kora3 napisała:

              > wartosc.energetyczna napisała:
              > >
              > > a czym się różni pedofil ksiądz od pedofila lekarza?
              >
              > no moze tym, ze jesli nie ejst pediatra to dla pacjenta niegroźny?:)

              zakładając że greenchmurka ma więcej niż 15 lat, to pedofil lekarz zagraża jej
              tak samo jak pedofil ksiądz. tym bardziej nie rozumiem dlaczego jako powód
              niechodzenia do kościoła podaje argument: bo tam się dzieci molestuje

              • kora3 Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 18:36
                wiesz, ja nie wiem dlaczego Chmurka podaje taki powódm ja mam inny:)

                natomiast moge domniemywac, ze mze kiedyś uwazała koscioł za jakąś
                wykladnie moralnosci, tym bardziej,ze na taka sie kreuje, a
                dowiedzawszy się,ze nie tylko zdarzaja się tam duszpasterze
                pedofile, ale jescze tuszuje sie takie sprawy, zraziła sie.
                • wartosc.energetyczna Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 18:43
                  kora3 napisała:

                  > wiesz, ja nie wiem dlaczego Chmurka podaje taki powódm ja mam inny:)

                  dlatego właśnie ją pytam dlaczego.
                  • kora3 Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 18:45
                    no z grubsza napisala w pierwszym poscie watku. Ja to zrozumiałam
                    tak, ze zraziło ja, iz w instytucji, która meni się ostoja
                    moralnosci i uzurouje sobie prawo do oceny tejze, tolerowani sa
                    kapłani molestujący dzieci, a ich czyny z cala moca ukrywane i
                    tuszowane.
                    • green-chmurka Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 18:57
                      kora3 napisała:

                      > no z grubsza napisala w pierwszym poscie watku. Ja to zrozumiałam
                      > tak, ze zraziło ja, iz w instytucji, która meni się ostoja
                      > moralnosci i uzurouje sobie prawo do oceny tejze, tolerowani sa
                      > kapłani molestujący dzieci, a ich czyny z cala moca ukrywane i
                      > tuszowane.
                      --------
                      Tak wlasnie o to mi chodzilo.
                • rumak.hrabiny Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 21:15
                  > natomiast moge domniemywac, ze mze kiedyś uwazała koscioł za jakąś
                  > wykladnie moralnosci, tym bardziej,ze na taka sie kreuje, a
                  > dowiedzawszy się,ze nie tylko zdarzaja się tam duszpasterze
                  > pedofile, ale jescze tuszuje sie takie sprawy, zraziła sie.


                  możesz sobie domniemywać, ale twoje domniemania są mało prawdopodobne. dużo
                  bardziej prawdopodobne jest, że jest ona innego wyznania (oczywiście nazwy nie
                  podam, ale i tak większość się domyśli jakiego) lub jest przedstawicielką tzw
                  polskiego, agresywnego ateizmu o korzeniach ubecko-komuchowsko-bolszewickich.

                  --
                  https://i46.tinypic.com/dgnrza.jpg
                  • kora3 nie tylko moge domniemywac, ale nawet słusznie 06.03.10, 21:47
                    domniemywalam, co Chmurka potwierdza ponizej :)
                    • kora3 sorry, powyzej :) 06.03.10, 21:49
                      forum.gazeta.pl/forum/w,16,108316400,108318585,Re_Chodzicie_do_kosciola_.html
                    • rumak.hrabiny Re: nie tylko moge domniemywac, ale nawet słuszni 06.03.10, 22:25
                      czy ona jest według ciebie wiarygodną osobą? dam ci dobrą radę. bardzo starannie
                      weryfikuj jej wypowiedzi. lepiej na tym wyjdziesz
                      • kora3 wielkie zieki za cenną poradę :) 07.03.10, 10:09
                        rumak.hrabiny napisał:

                        > czy ona jest według ciebie wiarygodną osobą?

                        Watek jak watek pytanie nueszczególnie dziwne, forumowiczki nie znam
                        specjalnie - nie mam powodu uwazac za niewiarygdną na rzie :)

                        dam ci dobrą radę. bardzo staranni
                        > e
                        > weryfikuj jej wypowiedzi. lepiej na tym wyjdziesz

                        człowieku, to jest forum :) gdzie tu mozna wysc dobrze na czyms,
                        albo xle?:) presadzasz
                        • rumak.hrabiny Re: wielkie zieki za cenną poradę :) 07.03.10, 16:52
                          przesadzam? przecież to ty piszesz w tym wątku sprzeczne manifesty,
                          elaboraty. mam podlinkować?

                          no to kto przesadza?
                    • wartosc.energetyczna Re: nie tylko moge domniemywac, ale nawet słuszni 07.03.10, 00:43
                      kora3 napisała:

                      > domniemywalam, co Chmurka potwierdza ponizej :)

                      chmurka potwierdziła także że ksiądz w jej parafii molestuje dzieci i dlatego
                      tam nie chodzi.
                      • kora3 Re: nie tylko moge domniemywac, ale nawet słuszni 07.03.10, 10:13
                        wartosc.energetyczna napisała:
                        >
                        > chmurka potwierdziła także że ksiądz w jej parafii molestuje
                        dzieci i dlatego
                        > tam nie chodzi.

                        no wiesz, z tego co sie dzieje w tym srodowisku ... ni wykjluczyćnie
                        mozna:)

                        babcia mojej kumpelki jeździła do innej miejscowosci na msze i do
                        spowiedzzi, bo ksiądz z jej parafii miał romans z miejscową
                        dziewczyna i dziecko z nią. I na pewno nie była to smiema.
                        Dziewczyne znałysmy obie, bo jexdziłysmy tam na wakacje. Ksiedza w
                        końcu przeniesli, a dziewczyna wyniosła się z miasteczka.
                        • wartosc.energetyczna Re: nie tylko moge domniemywac, ale nawet słuszni 07.03.10, 10:24
                          kora3 napisała:

                          > wartosc.energetyczna napisała:
                          > >
                          > > chmurka potwierdziła także że ksiądz w jej parafii molestuje
                          > dzieci i dlatego
                          > > tam nie chodzi.
                          >
                          > no wiesz, z tego co sie dzieje w tym srodowisku ... ni wykjluczyćnie
                          > mozna:)

                          nie osłabiaj mnie. do lekarzy mam nadzieję też nie chodzisz, bo wiesz, wykluczyć
                          niczego nie można..

                          zresztą chmurka stwierdziła jednak że tak naprawdę nie wie czy jej ksiądz molestuje.
                          • kora3 Miła wartosci :) 07.03.10, 11:02
                            wartosc.energetyczna napisała:

                            > kora3 napisała:
                            >
                            > nie osłabiaj mnie.

                            Nie chciałam cie bynajmniej osłabic. Piszac, ze wykluczyc nie mozna,
                            miałam na mysli to, ze byc moze w parafii Chmurki pojawiły się
                            jakies głosy o tym, ze ksiadz cos tam dziwnego z dziecmi robił/robi,
                            wiec nie mozna z góry załozyc, ze Chmurka klamie. Teraz rozumiesz?

                            do lekarzy mam nadzieję też nie chodzisz, bo wiesz, wykluczy
                            > ć
                            > niczego nie można..

                            Ale o JA tu mam do rzeczy? Ja o koscioła nie chadzam z zupenie
                            innych wgledów niz Chmurka :) Ale mam kilku dobrych znajomych ksiezy
                            i nic nie wiem o tym, by kogos molestowali.
                            Do lekarzy chodze przyznam rzadko:) ale tez nie ze strachu. :)
                            >
                            > zresztą chmurka stwierdziła jednak że tak naprawdę nie wie czy jej
                            ksiądz moles
                            > tuje.

                            wiesz, dopóki nie wkroczy prokurator i sąd to nigdy nic nie wiadomo
                            na pewno. Ja jako dziecko trzykrotnie zetknełam się z mezczyznami,
                            którzy na bank byli pedofilami. Zaden nie był ksiedzem i zaden mi
                            nic nie zrobił, na szczescie.
                            pamietam, ze do I komunii przygotowywał nas ksiadz, który szczgólna
                            sympatia darzył chlopców. Poklepywał ich, głaskał, brał na kolana,
                            przytulał. Dziewczynek nie i te bywały nawet jak to dzieci,
                            zazdrosne o te przejawy sympatii. Czy to był pedofil nastawiony na
                            chłopców? Nie mam pojecia.
                            Mam nadzieję, ze NIE! Moze po prostu pragnał jakos podswiadomie miec
                            syna, ale ze został kapłanem, nie mogł tego zrealizowac i tak
                            czesciowo spelniał sie jako "ojciec" małych chłopców. Ngdy nic nie
                            było mówione, ze komus sie zachowanie skeidza nie podoba. Ina
                            sparwa, ze w owych zcasach mlestowanie dzieci, przez kogokolwiek
                            było tematem abu, a jesli się zdarzało, to na "zgniłym Zachodzie" ,
                            a nie w naszej zdrowej, wówczas socjalistyznej ojczyźnie. taka była
                            propaganda.
                            Nie przyszłoby mi do głowy dzis twierdzic, ze tamten ksiadz
                            mlestował chłopców. Ale gdyby teraz, jakis mój kolega z podstawówki
                            mówił, ze był przezeń molestowany ni uwazałabym z punktu, ze kłamie!
                            Bo mógł być. Z cztsyym sumieniem dzis mogłabym w sadzie zeznac
                            (teoretycznie, bo sprawa gdyby miała miejsce, już uległaby
                            przedanieniu zdaje się), ze ksiadz przytulał, sadzał na kolena
                            sobie, głaskał i sciskał chłopców. To widziałam i to wiem. Nie wiem
                            natomiast czy miało to jakiś seksualny podtekst. Byc moze teraz
                            takie cos wiedzac, jako dorosła kobieta umiałabym to ocenic, ale
                            jako mała dziewczynka nie. W mojej obecnosci ksiadz nie dotykał tych
                            chłopców tak, jak mówiła mi mama, ze dorosli nie maja prawa mnie i
                            innych dzieci dotykac. wiec nie wiem co miał na mysli.
                            • rumak.hrabiny Re: Miła wartosci :) 07.03.10, 12:03
                              pedofilię trzeba zwalczać, niezależnie od tego czy to ksiądz, nauczyciel czy
                              policjant. dlaczego się nie skontaktujesz ze swoimi kolegami z podstawówki i tej
                              sprawy nie wyjaśnisz? przecież on jeżeli żyje, wciąż ma kontakt z małymi
                              dziećmi. czy ich los jest ci obojętny? ja bym nie mógł spać, zanim bym tej
                              sprawy nie wyjaśnił.

                              mam nadzieję, że pochwalisz się, gdy sprawa się wyjaśni. no chyba, że albo
                              jesteś zwyczajnym tchórzem, albo zwyczajnie wszystko sobie wymyśliłaś.
                              • kora3 Re: Miła wartosci :) 07.03.10, 12:59
                                rumak.hrabiny napisał:

                                > pedofilię trzeba zwalczać, niezależnie od tego czy to ksiądz,
                                nauczyciel czy
                                > policjant.

                                Dokladnie tak! Takze gdy to osoba z rodziny.

                                dlaczego się nie skontaktujesz ze swoimi kolegami z podstawówki i te
                                > j
                                > sprawy nie wyjaśnisz? przecież on jeżeli żyje, wciąż ma kontakt z
                                małymi
                                > dziećmi. czy ich los jest ci obojętny?

                                Tegotypu demagogia na mnie nie podziala:) za stary wyga jestem na
                                takie zagrywki Rumaczku:)


                                ja bym nie mógł spać, zanim bym tej
                                > sprawy nie wyjaśnił.

                                ale JAKIEJ sprawy:) Tu NIKT nie wspominał zeby jakas sprawa
                                zaistniała!

                                >
                                > mam nadzieję, że pochwalisz się, gdy sprawa się wyjaśni. no chyba,
                                że albo
                                > jesteś zwyczajnym tchórzem, albo zwyczajnie wszystko sobie
                                wymyśliłaś.

                                Mówilam C, ze na mnie to nie podziala, a Ty swoje:)
                                CO wymysliłam? Ze ksiadz przygotowujacy moja klase do I komunii
                                traktował chłopców, jak opisałam, a ja nie wiem co miał na mysli? No
                                nie wiem. a Ty , jakbys się troszke znał na rzeczy, to wiedziałbys,
                                ze po 30 latach od amtego czasu "upłynietych", gdybyteraz zgłosił
                                sie do orokuratury jakis mezczyzna i twierził, ze był molestowany
                                przez tego skeidza, to i tak sprawa byłaby juz PRZEDAWNIONA.

                                Nie ugeruje, ze ten kapłan kogokolwiek molestował. I WYRAXNIE to
                                napisałam, jak również to, ze nikt nigdy nie skarzył się na jego
                                zachowanie, w kazdym razie nic mi o tym nie wiadomo. wiec zaprzestań
                                swoih zagrywek. tanich poniekad i dla pospólstwa raczej.
                                • rumak.hrabiny Re: Miła wartosci :) 07.03.10, 21:13
                                  czy to moja wina, że nie zmuszasz mnie do intelektualnych fajerwerków?

                                  demagogia, zagryweczki, rumaczku, pierdu pierdu, a dzieci w
                                  niebezpieczeństwie. dlaczego piszesz nadętę elaboraty o pedofilii w kościele,
                                  skoro swoją postawą udowadniasz, że los dzieci masz tak naprawdę w dupie?

                                  Przypadki molestowania dzieci przez duchownych sczególnie wstrzasają ludźmi.
                                  Z kilku powodów. Molestowanie dzieci to wyjąykowo ohydny czyn, zykle
                                  pozostawiający na zawsze już ślad w psychice takiego dziecka.

                                  Tekst
                                  linka


                                  twierdzisz, że nie sugerujesz, że kapłan kogoś molestował? a kto to napisał?
                                  pamietam, ze do I komunii przygotowywał nas ksiadz, który szczgólna sympatia
                                  darzył chlopców. Poklepywał ich, głaskał, brał na kolana, przytulał
                                  .

                                  ludzie! normalny człowiek w trosce o dobro bezbronnych dzieci by nie pierdolił
                                  takich insynuacji, ale by to sprawdził niezależnie od tego czy jest katolikiem
                                  czy antykatolikiem!
                            • wartosc.energetyczna Re: Miła wartosci :) 07.03.10, 12:19
                              kora3 napisała:

                              > wartosc.energetyczna napisała:
                              >
                              > > kora3 napisała:
                              > >
                              > > nie osłabiaj mnie.
                              >
                              > Nie chciałam cie bynajmniej osłabic. Piszac, ze wykluczyc nie mozna,
                              > miałam na mysli to, ze byc moze w parafii Chmurki pojawiły się
                              > jakies głosy o tym, ze ksiadz cos tam dziwnego z dziecmi robił/robi,
                              > wiec nie mozna z góry załozyc, ze Chmurka klamie.

                              chmurka sama przyznała że kłamie, bo na moje pytanie czy zgłosiła do prokuratury
                              swoje podejrzenia, okazało się że jej informacje o molestujących księżach
                              pochodzą z gazet i dotyczą lat 70 i 80.

                              > do lekarzy mam nadzieję też nie chodzisz, bo wiesz, wykluczy
                              > > ć
                              > > niczego nie można..
                              >
                              > Ale o JA tu mam do rzeczy?

                              sama weszłaś w rolę adwokata chmurki, ja tylko podjęłam konwencję. na zadane
                              chmurce pytania odpowiadasz tak jakby były do ciebie. nie rozumiem twojego
                              zdziwienia i oburzenia.

                              > >
                              > > zresztą chmurka stwierdziła jednak że tak naprawdę nie wie czy jej
                              > ksiądz moles
                              > > tuje.
                              >
                              > wiesz, dopóki nie wkroczy prokurator i sąd to nigdy nic nie wiadomo
                              > na pewno.

                              a jednak nie przeszkadza ci to postrzegać całej grupy księży jako bandy
                              pedofilów (domniemanie winy). zadziwiające jest że osoby inteligentne (a za taką
                              się pewnie uważasz) tak łatwo stosują lenistwo umysłowe jakim jest uogólnianie.
                              oczywiście tylko w odniesieniu do księży, bo innych grup zawodowych to nie dotyczy:
                              1. do lekarza się nie chodzi bo jest pedofilem - ten konkretny,
                              2. do księdza nie chodzi się bo pewnie jest pedofilem - jak każdy inny, bo to że
                              nie ma wyroku o niczym jeszcze nie świadczy - wszak ciotka brata mojej koleżanki
                              też znała księdza pedofila, a poza tym w gazetach piszą..


                              • kora3 oczekuje, ze mnie przeprosisz 07.03.10, 12:47
                                wartosc.energetyczna napisała:

                                > kora3 napisała:

                                > chmurka sama przyznała że kłamie, bo na moje pytanie czy zgłosiła
                                do prokuratur
                                > y
                                > swoje podejrzenia, okazało się że jej informacje o molestujących
                                księżach
                                > pochodzą z gazet i dotyczą lat 70 i 80.

                                Chmurka mogłaby a nawet powinna zgłosic do prokuratury sprawe, gdyby
                                wiedziała, ze molestowane jest dziecko ponizej 15 roku zycia. jest
                                to scigane z urzedu. jesli chodziłoby o osobe pow. 15 roku zycia,
                                sciganie nasteouje na wniosek, wiec doniesienie musiałaby złozyc
                                osoba zainteresiwana albo jej opiekun prawny. Tak zdaje się jest.

                                Nie czytałam wszystkich wypowiedz Chmurki, przyznaje, ale nie
                                rozumiem, dlaczego w swietle tego co piszesz, uwazasz za kłamstwo
                                stwierdzenie, ze ja tego typu doniesienia zniecheciły do cgodzenia
                                do Koscioła. Nie mogły z niechecic? Pzrecie z to jej subiektywne
                                odczucie.
                                >
                                > sama weszłaś w rolę adwokata chmurki, ja tylko podjęłam konwencję.
                                na zadane
                                > chmurce pytania odpowiadasz tak jakby były do ciebie. nie rozumiem
                                twojego
                                > zdziwienia i oburzenia.

                                anim jej adwokt, ani wtrazam oburzenie. zdziwienie owszem, bo osc
                                jasno napisała w pierwzym poscie ze ją osobiscie do chodzenia
                                dokoscioła zniecheciły doniesienia o tym, ze przez hierarchia
                                ukrywala i tolerowała molstowanie dzieci. Ja ją tak zrozumiałam, a
                                ona potwierdziła, ze o to jej szło.
                                >
                                > a jednak nie przeszkadza ci to postrzegać całej grupy księży jako
                                bandy
                                > pedofilów (domniemanie winy). zadziwiające jest że osoby
                                inteligentne (a za tak
                                > ą
                                > się pewnie uważasz) tak łatwo stosują lenistwo umysłowe jakim jest
                                uogólnianie.


                                Wybacz moja droga, ale domagam się przeprosin. NIGDZIE nie napisałm,
                                ze postrzegam, jak opisujesz. Pojam uwagi o inteligencji, ale jestem
                                poniekad uczulna na wkładanie mi w usta klawiature tez stwierdzeń,
                                których nie powiedziałam i nie naoisałam.
                                Mysle,ze jako osoba inteligenta oraz UCZCIWA przytoczysz stosowny
                                link ilustrujacy moje rzekome stwierdzenia o których mówisz, albo
                                mnie przeprosisz.

                                Co do reszty która upzejma byłas napisac, pisze o tym ponizej
                                aczkolwiek zupełnie co inego niz sugerujesz.

                                Mam nadzieje, ze masz na tyle przyzwoitosci, zeby odwołać publicznie
                                oskarzenia pod moim adresem, które publicznie rzuciłas.
                                • wartosc.energetyczna Re: proszę bardzo. 07.03.10, 12:57
                                  cytat o który pytasz:

                                  >
                                  > chmurka potwierdziła także że ksiądz w jej parafii molestuje
                                  dzieci i dlatego
                                  > tam nie chodzi.

                                  no wiesz, z tego co sie dzieje w tym srodowisku ... ni wykjluczyćnie
                                  mozna:)

                                  "

                                  to nie jest domniemanie winy?

                                  PS: bardzo źle się czyta wypowiedzi rozdmuchane do niebotycznych rozmiarów i
                                  zawierające treść która mogłaby się zmieścić w pięciu linijkach. proszę więc o
                                  zwięzłość wypowiedzi kierowanych do mnie, chyba że to zabieg celowy mający
                                  zniechęcać do odpowiedzi.
                                  • kora3 Re: proszę bardzo. 07.03.10, 13:10
                                    wartosc.energetyczna napisała:
                                    >
                                    > no wiesz, z tego co sie dzieje w tym srodowisku ... ni
                                    wykjluczyćnie
                                    > mozna:)

                                    >
                                    > to nie jest domniemanie winy?

                                    nie:) to jest stwierdzenie, ze niemozna wykluczc, iz jakis ksiadz
                                    (nie podane jaki) wykorzystuje dzieci. uwazasz, ze mozna wykluczyc?
                                    >
                                    Nie musisz czytac:) Nadal oczekuje przeprosin albo linku
                                    potwierdzajacego twe oszczerstwa
                                    • wartosc.energetyczna Re: proszę bardzo. 07.03.10, 13:19
                                      > Nie musisz czytac:) Nadal oczekuje przeprosin albo linku
                                      > potwierdzajacego twe oszczerstwa
                                      >

                                      podałam ci cytat. nie spodziewałam się że przyjmiesz moją argumentację, bo oznaczałoby to przyznanie się do błędu, a z tym jak widać masz problem. zastanawiające jest że tak żywiołowo reagujesz na "oszczerstwa" które polegają na stwierdzeniu faktu, ze do księży stosujesz odpowiedzialność zbiorową, a nie zauważasz swoich oszczerstw które przytoczyłam w poprzednim poście.

                                      > wartosc.energetyczna napisała:
                                      > >
                                      > > no wiesz, z tego co sie dzieje w tym srodowisku ... ni
                                      > wykjluczyćnie
                                      > > mozna:)
                                      >
                                      > >
                                      > > to nie jest domniemanie winy?
                                      >
                                      > nie:) to jest stwierdzenie, ze niemozna wykluczc, iz jakis ksiadz
                                      > (nie podane jaki)

                                      owszem, podane.

                                      > wykorzystuje dzieci. uwazasz, ze mozna wykluczyc?

                                      tym bardziej nie można wykluczyć że postrzegasz całą grupę księży jako bandy pedofilów (domniemanie winy). zadziwiające jest że nie można wykluczyć, że osoby inteligentne (a za taką się pewnie uważasz) tak łatwo stosują lenistwo umysłowe jakim jest uogólnianie.
                                      oczywiście tylko w odniesieniu do księży, bo innych grup zawodowych to nie dotyczy:
                                      1. do lekarza się nie chodzi bo jest pedofilem - ten konkretny,
                                      2. do księdza nie chodzi się bo pewnie jest pedofilem - jak każdy inny, bo to że
                                      nie ma wyroku o niczym jeszcze nie świadczy - wszak ciotka brata mojej koleżanki
                                      też znała księdza pedofila, a poza tym w gazetach piszą..

                                      tak lepiej?
                                      • kora3 Wyjasniam ci ostatni raz 07.03.10, 13:41
                                        wartosc.energetyczna napisała:

                                        > podałam ci cytat. nie spodziewałam się że przyjmiesz moją
                                        argumentację, bo ozna
                                        > czałoby to przyznanie się do błędu, a z tym jak widać masz problem.

                                        raczej Ty :)


                                        zastanawiaj
                                        > ące jest że tak żywiołowo reagujesz na "oszczerstwa" które
                                        polegają na stwierdz
                                        > eniu faktu, ze do księży stosujesz odpowiedzialność zbiorową, a
                                        nie zauważasz s
                                        > woich oszczerstw które przytoczyłam w poprzednim poście.

                                        Nic nie ptzytoczyłas, poniewaz stwierdzenie, ze zwazywszy na to, co
                                        zieje się w tym srodowisku, nie mzona wykluczyc, nie jest zadnym
                                        oszczesrwem.
                                        Natomiast Ty pokusiłas sie o KOLEJNE wobec mnie. NIE STOSUJĘ zadnej
                                        odpowiedzialnosci zbiorowej wobec nikogo. NGDZIE nie twerdze, ze
                                        wszyscy ksiaza maja/powini odpowiadac za to, ze niektórzy z nich
                                        molestuja/mlestowali dzieci.
                                        Natomiast owszem, uwazam, ze za TUSZOWANIE takich spraw wiedzac o
                                        nich ODPOWIADA HIERARCHIA KOSCIELNA, oczm wyraxnie pisze ponizej.
                                        Majac wiec na uwadze FAKT owego tuszowania, nie wykluczam, ze moze
                                        on miec miejsce gdziekolwiek.
                                        >

                                        > > nie:) to jest stwierdzenie, ze niemozna wykluczc, iz jakis ksiadz
                                        > > (nie podane jaki)
                                        >
                                        > owszem, podane.

                                        Kos napisał o jakiego ksiadza, parafie chodzi?
                                        >
                                        > > wykorzystuje dzieci. uwazasz, ze mozna wykluczyc?
                                        >
                                        > tym bardziej nie można wykluczyć że postrzegasz całą grupę księży
                                        jako bandy pe
                                        > dofilów (domniemanie winy).

                                        Nie masz wszelako pstaw by tak twierdzic, poniewaz nigdy i nigdzie
                                        nie napisałam bodaj takiej sugestii. Natomiast tuszowanie przez
                                        hierarchie koscielną PRZYPADKÓW molestowania seksualnego dzieci
                                        przez duchownych, jest zaistniałym FAKTEM. Mam nadzieję,ze
                                        dostrzegasz róznice.

                                        > czy:
                                        > 1. do lekarza się nie chodzi bo jest pedofilem - ten konkretny,
                                        > 2. do księdza nie chodzi się bo pewnie jest pedofilem - jak każdy
                                        inny, bo to ż
                                        > e
                                        > nie ma wyroku o niczym jeszcze nie świadczy - wszak ciotka brata
                                        mojej koleżank
                                        > i
                                        > też znała księdza pedofila, a poza tym w gazetach piszą..
                                        >
                                        > tak lepiej?

                                        Sorry, ale ja nie wiem o co ci chodzi. To sa pytania NIE DO MNIE.
                                        Nigdzie nie napisałam, ze nie chodze do koscila, bo jakiś ksiądz jst
                                        pedofilem, ani ze nie chodze, bo wszyscy są pedofilami:) Nie
                                        znajdziesz takiejmjej wypowiedzi, ale szukaj, jesli chcesz:)

                                        Moze napisze ci jasno i wprost:

                                        - moje niechodzenie do kosciola ma podłoze inne, niż ujawnione
                                        przypadki UKRYWANEJ pedofilii wsród NIEKTÓRYCH duchownych.
                                        - NIE POSTRZEGAM ksiezy jako bandy pedofili i nigdy nie
                                        twierdziłam, ze tak nalezy ich postrzegac w moim odczuciu
                                        - NIE UWAZAM, ze wszyscy ksieza i duchowni (bo i zakonnicy sa wszak)
                                        powinni odpowiadać za to, ze w ich srodowisku ZDARZAJĄ SIĘ osoby
                                        wykorzystujące seksualnie dzieci. ZDARZAJA SIĘ, jak w weilu innych
                                        poniekad.

                                        natomiast
                                        - UWAZAM, ze Kosciół instyrucjonalny, czyi HIERARCHIA KOSCIELNA
                                        jest ODPOWIEDZIALNA za to, ze wiedzac o przypadkach molestowania
                                        usilnie tuszuje je, ukrywa i przedstawia ujawnianie ich, jako
                                        nagonke na Kosciół. Jest to wg mnie dzialanie niemoralne i wredne.

                                        wg mojej oceny porzadni ludzie majacy wladze nad innymi, jak
                                        hierarchia koscielna ma nad swymi "podwładnymi" staraliby się
                                        oczyscic swe szeregi z akich czarnyc owiec i przykladnie je ukrarac
                                        za takie hieniebne czyny. Takie mam zdanie. A nie urywanie,
                                        tuszowanie, milczenie w najlepszym przypadku.
                                        i ROZUMIEM, ze takie cos mogło wielu ludzi zrazic do instutucji
                                        Koscioła, jak np. Chmurke. nie sam fakt, ze jeden zbok, czy pieciu
                                        znalazł się wsród ksiezy, ale to, ze ich przełozeni, "zawoowo"
                                        zajmujacy się moralnoscią, takie cos starali się ukryc nawet za cene
                                        cierpienia nastepnych dzieci.
                                        To wszystko co mam do powiedzenia.
                                        Pzreprosin i tak się nie doczekam.
                                        • wartosc.energetyczna Re: Wyjasniam ci ostatni raz 07.03.10, 14:04
                                          > Nic nie ptzytoczyłas, poniewaz stwierdzenie, ze zwazywszy na to, co
                                          > zieje się w tym srodowisku, nie mzona wykluczyc, nie jest zadnym
                                          > oszczesrwem.
                                          > Natomiast Ty pokusiłas sie o KOLEJNE wobec mnie. NIE STOSUJĘ zadnej
                                          > odpowiedzialnosci zbiorowej wobec nikogo.

                                          wynika z tego jasno, że rozumiesz zwrotu "domniemanie winy". domniemanie winy to
                                          nie oskarżanie wszystkich z automatu, tylko przyjmowanie faktu że ktoś jest
                                          niewinny o ile to udowodni. ty na moje pytanie do chmurki [znów odpowiadasz na
                                          pytania nie do siebie - a potem oburzasz się "ale co ja mam z tym wspólnego" :)]
                                          o to czy w jej parafii ksiądz molestuje dzieci, odpowiedziałaś: nie można tego
                                          wykluczyć. to podręcznikowe więc domniemanie winy, to znaczy na każdego księdza
                                          patrzysz jak na potencjalnego pedofila. dla odmiany, domniemanie niewinności
                                          (które dotyczy nawet oskarżonych o najcięższe zbrodnie, a nie tylko
                                          przedstawicieli określonej grupy zawodowej) polegałoby na tym, że uwierzyłabyś w
                                          czyjąś winę dopiero po dostarczeniu niezbitych dowodów. ty to rozumowanie
                                          odwracasz. rozumiesz już?

                                          oczywiście za sugerowanie że jestem nieuczciwa, nieprzyzwoita i rzucam
                                          oszczerstwa nie oczekuję przeprosin, choć zdaję sobie sprawę że na moim miejscu
                                          zrobiłabyś raban na milion linijek :)

                                          i masz rację, zakończmy temat.
                                          • kora3 Re: Wyjasniam ci ostatni raz 07.03.10, 14:36
                                            wartosc.energetyczna napisała:
                                            >
                                            > wynika z tego jasno, że rozumiesz zwrotu "domniemanie winy".
                                            domniemanie winy t
                                            > o
                                            > nie oskarżanie wszystkich z automatu, tylko przyjmowanie faktu że
                                            ktoś jest
                                            > niewinny o ile to udowodni.

                                            a nie nie nie. to nie ktos ma udowodnic, ze jst niewinny, to
                                            prokurator ma przekonac sad, ze jest winny i przedstawic na to
                                            wiarygodne dowody i świadków. Tak jest w sądzie:)

                                            Ja wcale nie uzyłam ikreslenia "domniemanie winy",to ty go uzylaś.
                                            Ja posłuzyłam sie zwrotem "nie mozna wykluczyc" .
                                            Byc moze tobie te da zwroty kojarza się jako synonimy, ale nimi nie
                                            sa. Wszystko, co jest mzliwe, nie jest wykluczone.

                                            > ]
                                            > o to czy w jej parafii ksiądz molestuje dzieci, odpowiedziałaś:
                                            nie można tego
                                            > wykluczyć. to podręcznikowe więc domniemanie winy, to znaczy na
                                            każdego księdza

                                            Ne, to stwierdzenie, ze taka sytuacja nie jest wykluczona. Twoim
                                            zdaniem to wykluczone? Moim nie. i nikogo z olejem w głowie, nie!
                                            bo takie sytuacje się ZDZARZAJĄ. Gdyby szło o kogos kto nie zyje,
                                            albo lezy sparalizowany to uznałabym, ze to wykluczone:)

                                            > patrzysz jak na potencjalnego pedofila.

                                            wiesz, ja mam wrazenie, ze Ty chcez kniecznie pogadac z kims, kto
                                            uwaza jsiezy z unktu wszystkich za pedofilii i zukasz takiej osoby.
                                            Jako,ze nie znalazłas chya, stwierdziłas, ze mnie to wmówisz i
                                            bedziesz sobie gadać:) serio.
                                            Ciekawe czy tak samo reagowałabyc na owo "nie mozna tego wykluczyc",
                                            gdyby ktos napisał: słyszałam, ze jeden z lekarzy w moim miescie
                                            jest łapówkarzem" , a drugi odpisałby" no wiesz, nie mozna tego
                                            wykluczyc" . :) Ciekawe, czy zaraz bys tak reagowala. Chyba nie, no
                                            bo... no wykluczyć nie mozna, nie?

                                            rozumiesz już?

                                            człowieku bo juz nie wiem jak do Ciebie pisac:) stwierdzenie "nie
                                            mozna czegoś wykluczyc" nie jest ani uznaniem czyjeśc winy, ani
                                            nawet jej domniemywaniem. Od pierwszego jest sad, a od drugiego
                                            prokuratura. To stwierdzenie oznacza tyle, ze nie jest to cos
                                            NIEMOZLIWE. I nie jest, co wcale nie oznacza, ze zaistniało.
                                            >
                                            > oczywiście za sugerowanie że jestem nieuczciwa, nieprzyzwoita i
                                            rzucam
                                            > oszczerstwa nie oczekuję przeprosin,

                                            nie powinas oczekiwac, poniewz rzucałaś oszczerstwami, na które nie
                                            umiesz przedstawic dowodów.
                                            >
                                            > i masz rację, zakończmy temat.
                                            no racja - mze do czasu, az zrozumiesz znaczenie
                                            słowa"niewykluczone"?
                                            • wartosc.energetyczna Re: Wyjasniam ci ostatni raz 07.03.10, 16:29
                                              >
                                              > a nie nie nie. to nie ktos ma udowodnic, ze jst niewinny, to
                                              > prokurator ma przekonac sad, ze jest winny i przedstawic na to
                                              > wiarygodne dowody i świadków. Tak jest w sądzie:)

                                              czytasz w ogóle moje posty, czy jesteś zajęta tworzeniem swoich?

                                              > Ja wcale nie uzyłam ikreslenia "domniemanie winy",to ty go uzylaś.
                                              > Ja posłuzyłam sie zwrotem "nie mozna wykluczyc" .
                                              > Byc moze tobie te da zwroty kojarza się jako synonimy, ale nimi nie
                                              > sa. Wszystko, co jest mzliwe, nie jest wykluczone.

                                              jak wyżej...

                                              > Ciekawe czy tak samo reagowałabyc na owo "nie mozna tego wykluczyc",
                                              > gdyby ktos napisał: słyszałam, ze jeden z lekarzy w moim miescie
                                              > jest łapówkarzem" , a drugi odpisałby" no wiesz, nie mozna tego
                                              > wykluczyc" . :) Ciekawe, czy zaraz bys tak reagowala. Chyba nie, no
                                              > bo... no wykluczyć nie mozna, nie?

                                              piękna manipulacja. tyle tylko że porównywalna sytuacja byłaby wtedy gdyby ktoś napisał: "nie chodzę do lekarzy bo to łapówkarze", ja na to "masz jakieś dowody?", a tu wchodzi na scenę korcia ze swoim "no wiesz, nie można tego wykluczyć". no i oczywiście nie oznaczałoby to w ogóle że traktujesz lekarzy jako potencjalnych łapówkarzy?. to tak jakby ktoś napisał "czy to prawda że korcia morduje dzieci w swojej piwnicy?"; "nie można tego wykluczyć" :D no bo przecież nie można..

                                              reasumując, ja z potencjalnymi mordercami dzieci nie zamierzam gadać bo to źli ludzie są.
                                              • wartosc.energetyczna errata 07.03.10, 16:30
                                                > piękna manipulacja. tyle tylko że porównywalna sytuacja byłaby wtedy gdyby ktoś
                                                > napisał: "nie chodzę do mojego lekarza bo lekarze to łapówkarze", ja na
                                                to "masz jakieś dowody że twój lekarz bierze łapówkę?", a tu wchodzi na
                                                scenę korcia ze swoim "no wiesz, nie można tego wykluczyć"
                                                > . no i oczywiście nie oznaczałoby to w ogóle że traktujesz lekarzy jako potencj
                                                > alnych łapówkarzy?. to tak jakby ktoś napisał "czy to prawda że korcia morduje
                                                > dzieci w swojej piwnicy?"; "nie można tego wykluczyć" :D no bo przecież nie moż
                                                > na..

                                                tak miało być
                                              • kora3 Re: Wyjasniam ci ostatni raz 07.03.10, 16:43
                                                wartosc.energetyczna napisała:

                                                >
                                                > piękna manipulacja.

                                                dlaczego manipulacja?

                                                tyle tylko że porównywalna sytuacja byłaby wtedy gdyby ktoś
                                                > napisał: "nie chodzę do lekarzy bo to łapówkarze", ja na to "masz
                                                jakieś dowod
                                                > y?", a tu wchodzi na scenę korcia ze swoim "no wiesz, nie można
                                                tego wykluczyć"

                                                no i Wartosci nie mozna. nie mozna, bo przypadki lapówkarstwa wsród
                                                lekarzy, zwlasnego doswiadczeia, a takze z opisanych czy pokazanych
                                                skazanych za to lekarzy istnieją. Gdyby ktos powiedzial "Nie chodze
                                                do kosku, bo tam zawsze pracuja łapówkarze" to Korcia by nie
                                                wychodzila :) i nie mówila, ze to niewykluczone, bo jako zywo Korcia
                                                nie słyszała NIGDY w swym życiu, bo w kioskarzowi ktos dawał
                                                łapówke. :)

                                                > . no i oczywiście nie oznaczałoby to w ogóle że traktujesz lekarzy
                                                jako potencj
                                                > alnych łapówkarzy?.

                                                Wg mnie , nie - oznaczałoby, ze uwazam, iz to jest mozliwe.

                                                to tak jakby ktoś napisał "czy to prawda że korcia morduje
                                                > dzieci w swojej piwnicy?"; "nie można tego wykluczyć" :D no bo
                                                przecież nie moż
                                                > na..

                                                no nie mozna, ale nie ma tez przeslanek, by uwazac, ze morduje.
                                                W zyciu nie byłam w piwnicy w mym obecnym mieszkaniu :)
                                                >
                                                > reasumując, ja z potencjalnymi mordercami dzieci nie zamierzam
                                                gadać bo to źli
                                                > ludzie są.

                                                nie gadaj :) a masz jakiekolwiek przesłanki, zeby twiedzic, ze ja
                                                morduje dzieci? KTO tu to powiedział na serio?:)
                                                • wartosc.energetyczna Re: Wyjasniam ci ostatni raz 07.03.10, 16:47
                                                  > nie gadaj :) a masz jakiekolwiek przesłanki, zeby twiedzic, ze ja
                                                  > morduje dzieci? KTO tu to powiedział na serio?:)
                                                  >
                                                  >

                                                  wiem o twoim mordowaniu dzieci dokładnie tyle samo co ty o molestowaniu dzieci
                                                  przez księdza chmurki.

                                                  ty naprawdę nie rozumiesz mechanizmu uogólnień, czy tylko udajesz żeby sobie
                                                  retorykę poćwiczyć?
                                                  • kora3 Re: Wyjasniam ci ostatni raz 07.03.10, 17:17
                                                    wartosc.energetyczna napisała:

                                                    >
                                                    > wiem o twoim mordowaniu dzieci dokładnie tyle samo co ty o
                                                    molestowaniu dzieci
                                                    > przez księdza chmurki.

                                                    pzede wszystkim o ja nie doczytałam, zeby Chmurka pisala, ze u niej
                                                    na parafii ksiądz molestuje.

                                                    >
                                                    > ty naprawdę nie rozumiesz mechanizmu uogólnień, czy tylko udajesz
                                                    żeby sobie
                                                    > retorykę poćwiczyć?

                                                    To nie było uogólnienie wg mnie. Jesli TY potrafisz
                                                    powiedziec "wykluczone" w tmacie popełniania jakiegikolwiek
                                                    przestęptwa przez blizej nieokesloną osobę to potrafisz. Ja nie. Nie
                                                    wykluczam, ze są lekarze łapówkarze, nie wyjluczam, ze sa
                                                    molestujacy ksiaza. wiocznie ty umiesz wykluczyc takie sytuacje.
                                                  • wartosc.energetyczna Re: Wyjasniam ci ostatni raz 07.03.10, 17:24
                                                    kora3 napisała:

                                                    > wartosc.energetyczna napisała:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > wiem o twoim mordowaniu dzieci dokładnie tyle samo co ty o
                                                    > molestowaniu dzieci
                                                    > > przez księdza chmurki.
                                                    >
                                                    > pzede wszystkim o ja nie doczytałam, zeby Chmurka pisala, ze u niej
                                                    > na parafii ksiądz molestuje.

                                                    no to może czytaj dyskusję w którą się wcinasz? :)
                                                  • kora3 Re: Wyjasniam ci ostatni raz 07.03.10, 17:29
                                                    wartosc.energetyczna napisała:

                                                    > kora3 napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > no to może czytaj dyskusję w którą się wcinasz? :)

                                                    ale to bez znaczenia, czy ona to napisała czy nie w sumie:)

                                                    uwazam, ze takiej sytuacji OGÓLNIE nie mozna wykluczyć. Ty uważasz,
                                                    ze mozna?
                                                  • wartosc.energetyczna Re: Wyjasniam ci ostatni raz 07.03.10, 17:37
                                                    kora3 napisała:

                                                    > wartosc.energetyczna napisała:
                                                    >
                                                    > > kora3 napisała:
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > no to może czytaj dyskusję w którą się wcinasz? :)
                                                    >
                                                    > ale to bez znaczenia, czy ona to napisała czy nie w sumie:)
                                                    >
                                                    > uwazam, ze takiej sytuacji OGÓLNIE nie mozna wykluczyć. Ty uważasz,
                                                    > ze mozna?
                                                    >
                                                    >

                                                    uważam że przypadki molestowania przez księży (zarówno te ukrywane jak i te
                                                    ujawnione) nie uprawniają do takich insynuacji w stosunku do każdego
                                                    przedstawiciela tego zawodu.
                                                  • kora3 Re: Wyjasniam ci ostatni raz 07.03.10, 18:00
                                                    wartosc.energetyczna napisała:

                                                    > >
                                                    > >
                                                    >
                                                    > uważam że przypadki molestowania przez księży (zarówno te ukrywane
                                                    jak i te
                                                    > ujawnione) nie uprawniają do takich insynuacji w stosunku do
                                                    każdego
                                                    > przedstawiciela tego zawodu.

                                                    oczywiscie ze nie. Ale ten fakt, nie uprawnia też to WYKLUCZANIA
                                                    akiej mozliwosci u kazdego blizej nieokreslonego przedstawiciela
                                                    danego zawodu.

                                                    Jesliktos napsałby "słuchajcie, u nas w szpitalu (nie precyzując,
                                                    gdzie to jest, jaki szpital- ogólnie) jest lekarz- łapownik." a ja
                                                    załomy napisałabym "Np, niewykluczone, że yak" to też byś podniosła
                                                    taki raban? Ze domniemuje wine, ze uogólniam?

                                                    Lekarze łapownicy się ZDARZAJA, jak moge wykluczyc,ze TEN o którym
                                                    mówi dana osoba, a o którym ja nic nie wiem bierze? Nie mogę. Gdybym
                                                    znała owego lekarza, ta osoba by go podała z nazwiska mogłabym np.
                                                    odpowiedzieć" Nie uwierze w to! Znam go, leczyłam się u niego i nic
                                                    podobnego nie miało miejsca"

                                                    wejdź sobie kiedys na forum zdrowie kobiety. jest tam taki
                                                    wat "czarna lista giniekologów" - gdzie babki, pomijam juz czy to
                                                    fair, z NAZWISKA i miejsca pracy (miasto, przychodnia) podają
                                                    przyklady złych ginekolog , z uzasadnieniem (biala lista też jest).
                                                    O czasem się sprzeczają na temat kinkretnego lekarza, bo rózne mają
                                                    odczucia. Zastanów sie, czy cztając o konkretnym lekarzu np. 10
                                                    negatywnych opinii od nieznanych ci w sumie anonimowych kobitek, z
                                                    góry WYKLUCZASZ, ze to co piszą to prawda? Szczerze zupelnie, gdybyś
                                                    szukala lekarza tej specjalnosci wybrałabys się do tego nie znając
                                                    go, bo wykluczylabyś z góry, ze te osoby moga posać nieprawde? A
                                                    mogą np. ze złosliwosci, albo same sa lekarzami tej specjalnosci i
                                                    zwalczaja konkurencje w taki sposób.
                                                  • wartosc.energetyczna Re: Wyjasniam ci ostatni raz 07.03.10, 18:04
                                                    > > uważam że przypadki molestowania przez księży (zarówno te ukrywane
                                                    > jak i te
                                                    > > ujawnione) nie uprawniają do takich insynuacji w stosunku do
                                                    > każdego
                                                    > > przedstawiciela tego zawodu.
                                                    >
                                                    > oczywiscie ze nie. Ale ten fakt, nie uprawnia też to WYKLUCZANIA
                                                    > akiej mozliwosci u kazdego blizej nieokreslonego przedstawiciela
                                                    > danego zawodu.

                                                    ale to nie ja napisałam: kategorycznie wykluczam że ksiądz chmurki gwałci
                                                    dzieci.. to ty nie z gruchy ni z piertuchy wysunęłaś insynuację że gwałci,
                                                    rozumiesz?

                                                    nie chce już mi się bawić z tobą w słówka i "pokaż mi gdzie napisałam..., ale
                                                    tak żeby mnie przekonać że to właśnie miałam na myśli". kilka osób zwróciło ci
                                                    uwagę że uogólniasz, więc odrobina autorefleksji ci nie zaszkodzi. może po
                                                    prostu popracuj nad precyzją wypowiedzi, bo w rozdmuchanych postach gubisz sens
                                                    i to co właściwie chciałaś powiedzieć i stąd nieporozumienia.

                                                    a teraz kończę temat z pełną świadomością, że uznasz to za ucieczkę przed rażącą
                                                    siłą swoich argumentów (ulubiona zaczepka forumowa), choć ja to nazywam
                                                    szanowaniem swojego czasu i niechęcią do strzępienia klawiatury :)

                                                    pozdrowienia.

                                                  • kora3 Re: Wyjasniam ci ostatni raz 07.03.10, 18:09
                                                    wartosc.energetyczna napisała:

                                                    >
                                                    > ale to nie ja napisałam: kategorycznie wykluczam że ksiądz chmurki
                                                    gwałci
                                                    > dzieci.. to ty nie z gruchy ni z piertuchy wysunęłaś insynuację że
                                                    gwałci,
                                                    > rozumiesz?

                                                    chyba się nadal nie rozumiemy - zanej insynacji nie było. To, ze
                                                    czegos nie wykluczam, nie oznacza, ze miało to miesjce. Ba, nawet,
                                                    ze uwazam, ze miało to miejsce.
                                                    >
                                                    kilka osób zwróciło ci
                                                    > uwagę że uogólniasz, więc odrobina autorefleksji ci nie zaszkodzi.

                                                    nie kilka tylko Ty i Masher :)

                                                    może po
                                                    > prostu popracuj nad precyzją wypowiedzi, bo w rozdmuchanych
                                                    postach gubisz sens
                                                    > i to co właściwie chciałaś powiedzieć i stąd nieporozumienia.

                                                    Post w którym napisalam,ze niewykluczone był krótki. a zwrot "nie
                                                    mozna wykluczyc" jest nawet bardzo precyzyjny Wartosci:)

                                                    >
                                                    > a teraz kończę temat z pełną świadomością, że uznasz to za
                                                    ucieczkę przed rażąc
                                                    > ą
                                                    > siłą swoich argumentów (ulubiona zaczepka forumowa),

                                                    ja cie ani zaczeiam, ani mam ochote ten temat ciagnac.


                                                    choć ja to nazywam
                                                    > szanowaniem swojego czasu i niechęcią do strzępienia klawiatury :)
                                                    >
                                                    > pozdrowienia.
                                                    >
                                                    wzajemnie
                                                  • rumak.hrabiny Re: Wyjasniam ci ostatni raz 07.03.10, 18:56
                                                    > kilka osób zwróciło ci
                                                    > > uwagę że uogólniasz, więc odrobina autorefleksji ci nie zaszkodzi.
                                                    >
                                                    > nie kilka tylko Ty i Masher :)


                                                    ja też tak uważam. stosujesz w tej dyskusji prymitywne chwyty poniżej pasa.
                                                    gdybym zniżył się do poziomu twojej retoryki, napisałbym:

                                                    wcale nie twierdzę, że jesteś przesiąknięta nienawiścią do katolików, ale nie
                                                    mogę wykluczyć, ŻE JESTEŚ ZAKŁAMANA, NIEUCZCIWA
                      • green-chmurka Re: nie tylko moge domniemywac, ale nawet słuszni 07.03.10, 12:36
                        wartosc.energetyczna napisała:

                        > kora3 napisała:
                        >
                        > > domniemywalam, co Chmurka potwierdza ponizej :)
                        >
                        > chmurka potwierdziła także że ksiądz w jej parafii molestuje dzieci i dlatego
                        > tam nie chodzi.

                        ---------
                        Zacytuj gdzie napisalam ze w mojej parafii ksiadz dzieci molestuje, ja do
                        kosciola nie chodze, juz pisalam, wiec nie wiem czy molestuje czy nie. Napisalam
                        tez dlaczego zalozylam ten watek.
                        • wartosc.energetyczna Re: nie tylko moge domniemywac, ale nawet słuszni 07.03.10, 12:38
                          green-chmurka napisała:

                          > wartosc.energetyczna napisała:
                          >
                          > > kora3 napisała:
                          > >
                          > > > domniemywalam, co Chmurka potwierdza ponizej :)
                          > >
                          > > chmurka potwierdziła także że ksiądz w jej parafii molestuje dzieci i dla
                          > tego
                          > > tam nie chodzi.
                          >
                          > ---------
                          > Zacytuj gdzie napisalam ze w mojej parafii ksiadz dzieci molestuje, ja do
                          > kosciola nie chodze, juz pisalam, wiec nie wiem czy molestuje czy nie. Napisala
                          > m
                          > tez dlaczego zalozylam ten watek.

                          forum.gazeta.pl/forum/w,16,108316400,108317103,Re_Chodzicie_do_kosciola_.html
                          proszę, połóż akcent na "też".
              • green-chmurka Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 18:55
                wartosc.energetyczna napisała:

                > kora3 napisała:
                >
                > > wartosc.energetyczna napisała:
                > > >
                > > > a czym się różni pedofil ksiądz od pedofila lekarza?
                > >
                > > no moze tym, ze jesli nie ejst pediatra to dla pacjenta niegroźny?:)
                >
                > zakładając że greenchmurka ma więcej niż 15 lat, to pedofil lekarz zagraża jej
                > tak samo jak pedofil ksiądz. tym bardziej nie rozumiem dlaczego jako powód
                > niechodzenia do kościoła podaje argument: bo tam się dzieci molestuje
                >

                --------
                Mam duzo wiecej niz 15 lat wiec nie grozi mi u lekarza nic, a jesli chodzi o
                kosciol to w kosciele glosi sie milosc do blizniego a nie u lekarza.
      • baba67 Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 18:57
        Do ginekologa tez nie idz -przeciez tam sami zboczency...
        KK jest instytucja ktora ma wiele wad, a najwieksza oslanianie pedofilow,
        ktorzy powinni poddani sledztwu osadzani, a w przypadku wyroku skazujacego po
        uczciwym procesie pozbawiani godnosci kaplanskiej. W glowie mi sie nie miesci ze
        czegos takiego jeszce nie wprowadzono.
        Niemniej nie wplywa to na moja postawe jako katoliczki-jestem z lekka
        antyklerykalna, ale nie po to chodze do kosciola, zeby zachwycac sie ksiezmi co
        o ktorych nie mam zludzen. Za to swojego spowiednika znam nie tylko z kosciola i
        mam do niego absolutne zaufanie, bo jest wspanialym czlowiekiem z doglebna
        wiedza psychologiczna i teologiczna (jego prywatne poglady sa tez niepokojaco
        podobne do moich).
        Poniewaz wiem, ze beda sie tu wypowiadac glownie jacycs ateistyczni popaprancy
        z wypelnieni jadem jak warany (nie mylic z kulturalnymi niewierzacymi)
        zastanawiam sie nad sensem zalozenia takiego watku.
        • julus908 Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 00:54
          W zasadzie biskup który ma jakiekolwiek dowody wskazujące na to że któryś z
          podlegających mu księży dopuścił się molestowania seksualnego dzieci ma
          OBOWIĄZEK zgłosić to prokuraturze. Takie jest rozporządzenie władz Kościoła.
    • alienka20 Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 18:09
      Nie, bo mi się nie chce. Mam ciekawsze zajęcia.
    • cafem Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 18:09
      > tak regularnie jak to kiedys sie chodzilo co niedziele

      Tzn?
      U mnie sie nie chodzilo.

      I nie chodze, ale wcale nie z powodu odsypiania balang:)
    • madame.narf Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 18:11
      jestem katoliczką całą gębą. chodzę co niedzielę, ostanio nawet w
      piątek byłam.
      • green-chmurka Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 18:19
        madame.narf napisała:

        > jestem katoliczką całą gębą. chodzę co niedzielę, ostanio nawet w
        > piątek byłam.
        ----------
        Juz napisalam w kosciele boga nie ma, wiec nie wiem po co tam chodzisz.
        • kora3 ja przepraszam 06.03.10, 18:21
          a ci cie chmurko to obchodzi, po co oNA chodzi?
          • green-chmurka Re: ja przepraszam 06.03.10, 18:24
            kora3 napisała:

            > a ci cie chmurko to obchodzi, po co oNA chodzi?

            ------

            no niech se chodzi, ja tylko sie zapytalam po co ludzie chodza do kosciola.
            • kora3 moze ja kieoski czytam, ale 06.03.10, 18:25
              green-chmurka napisała:
              >
              > no niech se chodzi, ja tylko sie zapytalam po co ludzie chodza do
              kosciola.

              po mojemu to ty zapytalas CZY chodza, a nie po co:)
              • baba67 Re: moze ja kieoski czytam, ale 07.03.10, 13:58
                Kolejny troll, ktory udaje ze sie pyta socjologicznie.
                Ty uwazasz ze Boga ne ma w kosciele, a inni uwazaja ze jest. Ani nie jestes
                madrzejsza od nich ani oni glupsi od Ciebie, choc moze uwazasz ze tak wyzwolona
                jestes i to takie oryginalne obnosic sie ze swoim ateizmem. Banal, zlotko,
                ograny do obrzygania. Zwlaszcza na tym forum.
        • cafem Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 18:24
          A to Ty jestes od decydowania, gdzie bog jest? Wow.
          :D
          • green-chmurka Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 18:57
            cafem napisała:

            > A to Ty jestes od decydowania, gdzie bog jest? Wow.
            > :D
            Nie decyduje gdzie jest, ale napewno nie w kosciele.
            • cafem Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 19:23
              Gratuluje wiedzy i pewnosci siebie.
              Ja uwazam sie za niewierzaca od lat mniej wiecej dwudziestu, ale ze
              stuprocentowa pewnoscia nie potrafie powiedziec, ze boga tak na
              pewno nie ma. (Choc jestem o tym gleboko wewnetrznie przekonana -
              ale wiesz, tam w innym poscie jakas laska jest gleboko przekonana,
              ze zajety facet do niej swiruje, choc wszyscy widza, ze jest
              inaczej, wiec mam troche pokory:)

              I bylabym daleka od wmawiania komukolwiek, ze moje jest na
              wierzchu:/
        • madame.narf Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 18:27
          skoro wiesz, że w kościele na pewno go nie ma, to zapewne wiesz,
          gdzie jest.
          pooowiedz.


          • jan_hus_na_stosie Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 18:30
            w głowach niektórych ludzi ;)
            • rumak.hrabiny Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 21:39
              jan_hus_na_stosie napisał:

              > w głowach niektórych ludzi ;)
              >


              wiesz to, czy sobie tak zgadujesz?
          • green-chmurka Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 18:59
            madame.narf napisała:

            > skoro wiesz, że w kościele na pewno go nie ma, to zapewne wiesz,
            > gdzie jest.
            > pooowiedz.
            >
            >
            ---------
            Jak ktos w boga wierzy to starczy jak sie w domu pomodli.Mysle ze jest bardziej
            w domu (jesli jest) niz w kosciele.
            • wartosc.energetyczna Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 00:58
              green-chmurka napisała:

              > madame.narf napisała:
              >
              > > skoro wiesz, że w kościele na pewno go nie ma, to zapewne wiesz,
              > > gdzie jest.
              > > pooowiedz.
              > >
              > >
              > ---------
              > Jak ktos w boga wierzy to starczy jak sie w domu pomodli.Mysle ze jest bardziej
              > w domu (jesli jest) niz w kosciele.
              >

              jak na osobę niewierzącą coś za bardzo rozkminiasz gdzie jest bóg i gdzie należy
              się do niego modlić.
        • annjen Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 19:04
          a Ty uważasz się za taki autorytet, że skoro napiszesz, to wszyscy muszą się do
          tego stosować? stuknij się mocno w głowę, bo jak sądzę logika jest ci zupełnie
          obca...
        • sundry Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 21:13
          No, skoro TY napisałaś, kościoły niechybnie opustoszeją:)
    • hermina25 Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 18:12
      jestem agnostykiem ,nie uczęszczam
    • virtual_woman Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 18:14
      Nie, już od dawna nie.
      Aaa i mam kościół po lewej, jakoś z 50 metrów będzie. Przy otwartym
      oknie wszystko słychać..
    • anwad Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 18:24
      Pewnie, co niedziela:)
    • ritsuko Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 18:48
      Od pewnego czasu nie. Nie mam serca do tego wszystkiego i dość
      wychodzenia z płaczem z konfesjonału.
      • virtual_woman Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 19:04
        ritsuko napisała:

        dość
        > wychodzenia z płaczem z konfesjonału.

        Ty z płaczem, ja z niesmakiem.. żaden ksiądz do końca moich grzechów
        nie wysłuchał.
        • green-chmurka Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 19:05
          virtual_woman napisała:

          > ritsuko napisała:
          >
          > dość
          > > wychodzenia z płaczem z konfesjonału.
          >
          > Ty z płaczem, ja z niesmakiem.. żaden ksiądz do końca moich grzechów
          > nie wysłuchał.
          >
          --------,
          Nie wysluchal bo sam ma wiecej niz ty.
          • virtual_woman Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 19:13
            green-chmurka napisała:

            > Nie wysluchal bo sam ma wiecej niz ty.
            >
            Być może, ale od małego zawsze słyszałam "mówisz księdzu wszystkie
            grzechy". No okej. No i ja tu dzioba otwieram, i po wymienieniu
            pierwszego czy drugiego słyszę szeptanie i puk puk.. Zdarzyło mi się
            ze dwa razy powiedzieć, ze jeszcze nie skończyłam ;) Raz
            usłyszałam "mów dziecko, mów" mówię więc.. po czym znowu mi się
            przerywa. Kwestia dosłownie 2-3 zdań.
            • majenkir Re: 06.03.10, 19:38

              virtual_woman napisała:
              > No i ja tu dzioba otwieram, i po wymienieniu
              > pierwszego czy drugiego słyszę szeptanie i puk puk..

              Widac "grzechy" masz malo ciekawe....
              Znasz to? kKsiadz do spowiadajacej sie dziewczyny: "powtorz to
              wszystko od momentu <i wtedy zdjelam majtki>"
              • virtual_woman Re: 06.03.10, 19:45
                majenkir napisała:

                >
                > Widac "grzechy" masz malo ciekawe....
                > Znasz to? kKsiadz do spowiadajacej sie dziewczyny: "powtorz to
                > wszystko od momentu <i wtedy zdjelam majtki>"
                >

                No właśnie. Nudziłam pewnie księdza.
          • rumak.hrabiny Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 22:21
            > Nie wysluchal bo sam ma wiecej niz ty.

            przestań pleść bolszewickie slogany i chociaż raz pokaż, że wiesz co piszesz. na
            jakiej konkretnie podstawie stwierdziłaś, że ksiądz, który spowiadał virtual
            woman miał więcej grzechów niż ona?

            o jakich konkretnie grzechach virtual woman wiesz i o jakich grzechach tego
            księdza? nadal będziesz bezmyślnie pluć na oślep czy choć raz staniesz na
            wysokości zadania i wymienisz te grzechy o których rzekomo wiesz?
        • anwad Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 19:06
          Ale to chyba Bóg miał wysłuchać, a nie ksiądz;)
          • zeberdee24 Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 19:09
            Przecież Bóg jakby istniał to by i tak wiedział co narobiłaś i czy jest ci
            przykro z tego powodu. Spowiedź służy temu żeby ciemny lud donosił sam na siebie.
            • anwad Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 19:33
              To nie Bóg potrzebuje spowiedzi, tylko ludzie. Podczas spowiedzi człowiek ma
              możliwość nazwania swoich grzechów, może się zorientować, czy ma rację, że coś
              nie jest grzechem albo jest, może uzyskać jakieś wskazówki co do przyczyn
              swojego grzechu, jak sobie z nim radzić itp.

              • zeberdee24 Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 19:48
                Spowiedź polega na tym że kapłan "przerabia" tłum ludzi, przysypiając w
                konfesjonale. Sama dziwaczna pozycja w której trzymany jest wierny nie sprzyja
                rozmowie ani nazwaniu grzechów tylko sugeruje - mów co wiesz śmieciu i spierdalaj.
                • anwad Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 19:57
                  Masz prawo do swoich - nawet nieco infantylnych - interpretacji.
                  • zeberdee24 Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 22:30
                    Infantylni są ludzie którzy wierzą że są czymś więcej niż mocno rozwiniętym
                    zwierzęciem. Człowiek to tylko jedno z wielu zwierząt, jakby nie celebrował
                    swojego życia i śmierci zostanie po nim tyle samo co po jego psie.
                  • baba67 Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 14:04
                    One mi jakos dziwnie (te interpretacje) Leninem i Stalinem traca...
                • rumak.hrabiny Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 22:37
                  mów co wiesz śmieciu i spierdalaj.

                  właśnie obraziłeś, śmieciu uczucia religijne milionów moich rodaków, więc lepiej spierdalaj z tego wątku, bo ja ci tego tak łatwo nie odpuszczę. nie chodzi tu tak bardzo o mnie. nie pozwolę jednak, by byle ciul bez powodu obrażał moich rodziców, dziadków, krewnych
                  • zeberdee24 Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 10:36
                    Ja tylko mówię że forma spowiedzi nie sprzyja zadumie ani rozmowie z kapłanem,
                    tylko zwyczajnemu upokorzeniu wiernego. Stoi sobie kolejka każdy spędza przy
                    konfesjonale trzy minuty, folia zasłania żeby księdzu nie pluli do ucha nikt
                    nikogo nie słyszy i to jest ta cała spowiedź. Twoje uczucia religijne mnie nie
                    obchodzą, ty i tobie podobni włażą z buciorami i swoim bogiem do mojego życia i
                    macie moje uczucia w dupie, więc ja będę właził do waszego i mówił to co o tym
                    wszystkim myślę, szczególnie że moje własne pieniądze na to idą więc mam do tego
                    pełne moralne prawo.
                    • rumak.hrabiny Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 13:13
                      moje uczucia religijne ciebie nie obchodzą? no przeczytaj to uważnie:

                      Kodeks Karny - art196:
                      Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci
                      religijnej, lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów
                      religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia
                      wolności do lat 2.


                      oczywiście, większość ludzi z domu wyniosła poszanowanie osób o innym wyznaniu,
                      poglądach. ustawodawca jednak przewidział, że w niektórych domach chamy
                      produkują chamów przesiąkniętych nienawiścią do polskich tradycji, kościoła.
                      żałosne jest to, że obrażasz katolików, ale jeszcze gorsze jest to, że twój
                      zakuty łeb nawet z tego nie zdaje sprawy.

                      nienawiść do kościoła mózg ci wyżarła chory człowieku. czy ja
                      kiedykolwiek próbowałem ciebie nawracać, narzucałem się z bogiem? podlinkuj
                      swoje oszczerstwa, podły kłamco


                      moje pieniądze też szły i idą na mnóstwo rzeczy wbrew mojej woli. między innymi
                      na niesprawiedliwie wysokie emerytury ubeckie czy sprawców stanu wojennego.
                      sądząc po twojej zajadłości, nietolerancji i nienawiści do kościoła
                      katolickiego, te środowiska są bardzo bliskie twym tradycjom rodzinnym.

                      teraz fragment preambuły:


                      my, Naród Polski - wszyscy obywatele Rzeczypospolitej,
                      zarówno wierzący w Boga
                      będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna,
                      jak i nie podzielający tej wiary,
                      a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł,
                      równi w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego - Polski,

                      wdzięczni naszym przodkom za ich pracę, za walkę o niepodległość okupioną
                      ogromnymi ofiarami, za kulturę zakorzenioną w chrześcijańskim dziedzictwie
                      Narodu i ogólnoludzkich wartościach,

                      nawiązując do najlepszych tradycji Pierwszej i Drugiej Rzeczypospolitej
                      ...

                      jeżeli nie akceptujesz polskiej tradycji, jej chrześcijańskiego dziedzictwa,
                      woli większości, to nikt tu ciebie na siłę nie trzyma.
                      • zeberdee24 Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 13:59
                        Nooo - teraz mówisz jak prawdziwy tępy katol, obrzucasz wielokrotnie stekiem
                        wyzwisk tych co mieli czelność skrytykować twój badziewny obrządek. Poza tym
                        obraziłeś mnie personalnie wielokrotnie i na to też są paragrafy, takie właśnie
                        chamy jak ty powodują że ludzie na całym świecie uważają katolicyzm za
                        podejrzaną sektę. Pierdoli mnie tradycja chrześcijańska, bo ta tradycja jedynie
                        gnębiła moich przodków którzy ten kraj za darmo budowali w
                        przeciwieństwie do pasibrzuchów w sukienkach którzy ten kraj i naród
                        systematycznie okradali co z resztą nadal robią, komuchów nie znoszę ale i tak
                        są o niebo lepsi od sprzedawców ciemnoty i złodziei których ty nazywasz
                        kapłanami. Takie knypki jak ty nie będą mi mówić gdzie mam mieszkać.
                        • wartosc.energetyczna Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 14:05
                          zeberdee24 napisał:

                          > Nooo - teraz mówisz jak prawdziwy tępy katol, obrzucasz wielokrotnie stekiem
                          > wyzwisk tych co mieli czelność skrytykować twój badziewny obrządek. Poza tym
                          > obraziłeś mnie personalnie wielokrotnie i na to też są paragrafy, takie właśnie
                          > chamy jak ty powodują że ludzie na całym świecie uważają katolicyzm za
                          > podejrzaną sektę. Pierdoli mnie tradycja chrześcijańska, bo ta tradycja jedynie
                          > gnębiła moich przodków którzy ten kraj za darmo budowali w
                          > przeciwieństwie do pasibrzuchów w sukienkach którzy ten kraj i naród
                          > systematycznie okradali co z resztą nadal robią, komuchów nie znoszę ale i tak
                          > są o niebo lepsi od sprzedawców ciemnoty i złodziei których ty nazywasz
                          > kapłanami. Takie knypki jak ty nie będą mi mówić gdzie mam mieszkać.

                          ale to ty zacząłeś:
                          forum.gazeta.pl/forum/w,16,108316400,108320942,Re_Chodzicie_do_kosciola_.html
                          • zeberdee24 Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 14:42
                            Tak, ja zacząłem i wykryłem miłosiernego chrześcijanina. Doskonale widać jak się
                            uszlachetnił dzięki religii.
                            • zeberdee24 Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 14:45
                              Szkoda że mi nie zaczął grozić śmiercią, nie sądziłem że tak szybko się na tę
                              prowokację złapie aż taki ekstremista.
                              • wartosc.energetyczna Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 16:22
                                zeberdee24 napisał:

                                > Szkoda że mi nie zaczął grozić śmiercią, nie sądziłem że tak szybko się na tę
                                > prowokację złapie aż taki ekstremista.

                                czyli ty tylko prowokujesz, a on jest oszołomem? no albo odwrotnie :)
                                tak czy owak w dyskusji którą rozpoczyna się od słów powszechnie uważanych za
                                niecenzuralne nie wypada się obrażać na to że ktoś w ten sam sposób
                                odpowiedział. chyba że trzymasz się tezy z forum mężczyzna: że nie jesteś
                                hipokrytą tylko cynikiem, bo zdajesz sobie sprawę ze swojej hipokryzji;)
                              • rumak.hrabiny Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 19:10
                                gdybyś głąbie przesiąknięty nienawiścią potrafił czytać ze zrozumieniem,
                                wiedziałbyś, że w tym wątku napisałem, że w kościele bywam kilka razy w roku.
                                takie tchórzliwe zerka jak ty, gdy zabraknie im argumentów zawsze uciekają się
                                do wyświechtanych sloganów typu katol, ekstremista, itd
                            • rumak.hrabiny Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 19:13
                              ktoś niestety musi takich nienawistnych chamów na dobrą drogę sprowadzać, by
                              spokojnym ludziom na głowę nie próbowali wejść. jak cię ojciec nie nauczył
                              tolerancji, szacunku do polski, jej tradycji, to ja cię wychowam i tolerancji
                              nauczę, prostaku
                        • rumak.hrabiny Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 19:35
                          przede wszystkim, miałeś mały, zakompleksiony człowieczku podlinkować swe
                          podłe oszczerstwa, że rzekomo ja kiedykolwiek próbowałem ciebie nawracać,
                          narzucałem się z bogiem
                          .

                          i co, kłamco nienawistny? gdzie te linki?.

                          wiesz, czym się różnimy? ja nie wstydzę się swych poglądów. mam je takie same w
                          realu i na forum. ojczyznę, polską chrześcijańską tradycję, krew przodków za nią
                          przelaną szanuję. takich jak ja jest zdecydowana większość, więc dobrze czuję
                          się w swoim środowisku, w polsce. lubię swoich sąsiadów a oni mnie


                          czy ty tchórzliwy szczurku jesteś gotów publicznie oświadczyć, że "pierdoli
                          cię tradycja chrześcijańska"
                          ?

                          mieszkasz, podły gadzie wśród katolików, fałszywie się do nich uśmiechasz,
                          kłaniasz się, mówisz dzień dobry a w głębi duszy ich nienawidzisz?

                          jak chcesz, to mieszkaj tu, męcz się. czekaj aż ci z nienawiści wątroba zgnije.
                          nie oszukasz jednak na dłuższą metę otoczenia. ludzie tchórzliwego, zakłamanego
                          padalca wcześniej czy później wyczują i stosownie odpłacą.
                          • stephanie.plum Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 19:41
                            rumak.hrabiny napisał:

                            > przede wszystkim, miałeś mały, zakompleksiony człowieczku
                            podlinkować swe
                            > podłe oszczerstwa, że rzekomo ja kiedykolwiek próbowałem ciebie
                            nawracać,
                            > narzucałem się z bogiem
                            .
                            >
                            > i co, kłamco nienawistny? gdzie te linki?.
                            >
                            > wiesz, czym się różnimy? ja nie wstydzę się swych poglądów. mam je
                            takie same w
                            > realu i na forum. ojczyznę, polską chrześcijańską tradycję, krew
                            przodków za ni
                            > ą
                            > przelaną szanuję. takich jak ja jest zdecydowana większość, więc
                            dobrze czuj
                            > ę
                            > się w swoim środowisku, w polsce. lubię swoich sąsiadów a oni mnie

                            >
                            > czy ty tchórzliwy szczurku jesteś gotów publicznie oświadczyć, że
                            "pierdoli
                            > cię tradycja chrześcijańska"
                            ?
                            >
                            > mieszkasz, podły gadzie wśród katolików, fałszywie się do nich
                            uśmiechasz,
                            > kłaniasz się, mówisz dzień dobry a w głębi duszy ich
                            nienawidzisz?
                            >
                            > jak chcesz, to mieszkaj tu, męcz się. czekaj aż ci z nienawiści
                            wątroba zgnije.
                            > nie oszukasz jednak na dłuższą metę otoczenia. ludzie
                            tchórzliwego, zakłamanego
                            > padalca wcześniej czy później wyczują i stosownie odpłacą.
                            >

                            BOŻE DROGI, CO TO MA BYĆ?
                            parodia jakaś czy groteska?

                            w ten sposób ośmieszyć chcesz Katolików?
                            pomysłowe!
                            • rumak.hrabiny Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 20:46
                              "BOŻE DROGI, CO TO MA BYĆ?
                              parodia jakaś czy groteska?

                              w ten sposób ośmieszyć chcesz Katolików?
                              pomysłowe!"


                              rzadko bywam w kościele. a jakiego ty jesteś wyznania, skoro tak ochoczo imię
                              boga wzywasz na daremno?
                              • rumak.hrabiny Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 20:47
                                rumak.hrabiny napisał:

                                > "BOŻE DROGI, CO TO MA BYĆ?
                                > parodia jakaś czy groteska?
                                >
                                > w ten sposób ośmieszyć chcesz Katolików?
                                > pomysłowe!"

                                >
                                > rzadko bywam w kościele. a jakiego ty jesteś wyznania, skoro tak ochoczo imię
                                > boga wzywasz na daremno?

                                i jeszcze masz czelność krzyczeć...
                          • zeberdee24 Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 19:47
                            Dorosły człowiek a daje się wkręcić jak małe dziecko i produkuje się nie wiadomo
                            po co:) Mam z ciebie niezły ubaw panie rumak:)
                            • rumak.hrabiny Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 20:44
                              i tak cię nauczę szacunku do ludzi wierzących, polskich sąsiadów o innym
                              niż ty światopoglądzie. jak cię ojciec nie wychował, ja cię wychowam, zobaczysz.
                              • zeberdee24 Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 22:14
                                A ja myślę że prędzej pomożesz w rozpętaniu tu kolejnej pięknej zadymy:) Dawno
                                nie było tu tyle ognia i mięsa, tyle bluzgów, ubliżania, emocji, gniewu, a być
                                może gdzieś tam i czystej nienawiści... to wszystko jest po prostu piękne :) Ten
                                wątek można by wystawiać w teatrze.
                                • rumak.hrabiny Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 22:35
                                  to ty masz problem, nie ja.

                                  to ty pokazałeś swój godny politowania "szacunek i tolerancję" do swych
                                  polskich sąsiadów
                                  . ja swoich poglądów nie zamierzam zmieniać, wstydzić się
                                  nie muszę. tak samo, chociaż jestem tolerancyjny, nie zamierzam tolerować
                                  antypolskich gnid twego typu, srających we własne gniazdo.
            • rumak.hrabiny Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 22:31
              zeberdee24 napisał:

              > Przecież Bóg jakby istniał to by i tak wiedział co narobiłaś i czy jest ci
              > przykro z tego powodu. Spowiedź służy temu żeby ciemny lud donosił sam na siebi
              > e.

              ciekawa teoria. od dzisiaj nie będę mówił przepraszam, dziękuję, nie będę
              przyznawał się do błędu. przecież bóg i tak wie czy żałuję, jestem wdzięczny,
              itd. ja wiem, on wie, więc po co ciemny lud ma wiedzieć.
          • virtual_woman Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 19:15
            anwad napisała:

            > Ale to chyba Bóg miał wysłuchać, a nie ksiądz;)

            ;)
          • ritsuko Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 19:17
            Bóg wie o mnie wszystko, wie czego żałuje. Nie ma nic gorszego niż
            człowiek zagubiony w wierze (czyli ja) spotykający kogoś kto podkopuje
            wszystko co jest dla mnie ważne i ignoruje moje pytania.
            • anwad Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 19:36
              To że trafiłaś na złego księdza (złych księży) sprawia, że już nigdy masz
              skorzystać ze spowiedzi? Księża to tylko ludzie, trzeba natrafić na takiego, z
              którym się dobrze rozmawia, który ma podobny typ wrażliwości.
              • ritsuko Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 20:00
                Trochę tak... Mam na oku dobrego księdza, sprawdzony, ale chyba dla
                mnie jeszcze za wcześnie od ostatniej, żeby się przełamać :(
                • rumak.hrabiny Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 22:52
                  ritsuko napisała:

                  > Trochę tak... Mam na oku dobrego księdza, sprawdzony, ale chyba dla
                  > mnie jeszcze za wcześnie od ostatniej, żeby się przełamać :(

                  tak się nie przełamiesz. użyj lepiej wyobraźni. wyobraź sobie, że kościół to
                  taki plac budowy twego wymarzonego domu. wszędzie bałagan, niektórzy robotnicy
                  zwyczajnie opierdalają się, niektórzy piją. plany jeszcze nie raz będą
                  zmieniane, będą zmiany organizacyjne, przyjdą nowe technologie, ale ta budowla
                  kiedyś powstanie. ja tego nie doczekam, ty też. może to i dobrze, bo wtedy chyba
                  będzie ten przepowiadany koniec świata.
              • green-chmurka Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 20:25
                anwad napisała:

                > To że trafiłaś na złego księdza (złych księży) sprawia, że już nigdy masz
                > skorzystać ze spowiedzi? Księża to tylko ludzie, trzeba natrafić na takiego, z
                > którym się dobrze rozmawia, który ma podobny typ wrażliwości.
                ----------
                Do spowiedzi to ja nie pojde, ostatni raz bylam jak bylam wkomunii. N
        • ritsuko Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 19:20
          To też. Ja po prostu wciąż emocjonalnie podchodzę do kwestii mojej
          wiary. Mam dość wyświechtanych formułek i wymijających odpowiedzi.
          Denerwuje mnie skupienie na pojedynczych rzeczach i ignorowanie
          prawdziwych problemów z wiarą.
          Tęsknię za księżmi, których kiedyś znałam i szanowałam. Bo póki co
          trafiam na kiepskich kapłanów.
    • zeberdee24 Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 19:00
      Nie chodzę bo nie wierzę w boga, ale uważam że ogólnie to katolicyzm by się
      przydał żeby islamskie robactwo się w Polsce nie zalęgło.
      • green-chmurka Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 19:02
        zeberdee24 napisał:

        > Nie chodzę bo nie wierzę w boga, ale uważam że ogólnie to katolicyzm by się
        > przydał żeby islamskie robactwo się w Polsce nie zalęgło.

        -------
        W polsce nie zalegnie sie tak szybko, ale ja sie boje ze w niemczech niedlugo
        bede musiala chustke na glowie nosic.
        • cafem Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 19:32
          Nie przesadzaj.
          Mieszkalam w Niemczech i az tak zle tam nie jest;)
          A skoro mieszkasz w Niemczech, dlaczego sie od nich czegos nie
          nauczysz - chociazby tego, ze nikomu nic do tego, w co i jak kto
          wierzy.
          • zeberdee24 Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 20:20
            Akurat muzułmanie wierzą bardzo wybuchowo:) Chyba trochę za bardzo jak na Europę.
            • cafem Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 20:27
              Co nie znaczy, ze niedlugo bedzie trzeba tam na glowie chustki nosic.
              Jak na razie to coraz wiecej zabrania sie symboli religijnych w
              Europie zachodniej.
              • zeberdee24 Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 20:35
                Zabraniać można, ale jak się przy okazji przyznaje prawo wyborcze tym którzy
                udają że tych zakazów przestrzegają... to może być kiepsko:) I będzie kiepsko:)
          • green-chmurka Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 20:26
            cafem napisała:

            > Nie przesadzaj.
            > Mieszkalam w Niemczech i az tak zle tam nie jest;)
            > A skoro mieszkasz w Niemczech, dlaczego sie od nich czegos nie
            > nauczysz - chociazby tego, ze nikomu nic do tego, w co i jak kto
            > wierzy.
            ------
            ano mieszkam juz kilkanascie lat, a to wlasnie w niemczech jest afera o
            wykorzystywaniu dzieci przez ksiezy.
            • cafem Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 20:37
              Afery z wykorzystywaniem dzieci przez ksiezy sa w kazdym kraju.

              Poza tym odbieglas od tematu - ja mowilam, zebys przestala sie
              ekscytowac wiara, kosciolem i walczeniem z nim, bo wlasnie w kraju w
              ktorym mieszkasz malo kto o tym w ogole rozmawia:)

              Nie podoba sie - nie plac podatkow, nie biegaj do kosciola, kogo to
              obchodzi? Twoje zycie, Twoja sprawa.
    • green-chmurka Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 19:04
      A tak mnie o tym kosciele naszlo, bo slysze od tygodnia w radiu ze w latach 70 i
      80 byly dzieci wykorzystywane seksualnie i maltretowane wlasnie w kosciolach. No
      i co i nic, sprawa jest przedawniona i gowno pewnie za to dostana.
    • mamba8 Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 20:03
      Niektóre kościoły są całkiem fajne, trzeba trafić. Przyznam, ze nie zawsze, ale
      staram się.
    • vandikia Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 20:12
      staram się chodzić
      chodzę do kościoła dla Boga nie dla księży
      • green-chmurka Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 20:27
        vandikia napisała:

        > staram się chodzić
        > chodzę do kościoła dla Boga nie dla księży
        >
        ------

        Jak bog widzi co ksieza robia to myslisz ze jest jeszcze w kosciele.
        • vandikia Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 20:37
          Odzielam Boga od księży to raz.
          Dwa, jak mi się ksiadz nie podoba, to zmieniam parafię i po sprawie.
      • rumak.hrabiny Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 23:00
        > chodzę do kościoła dla Boga nie dla księży

        tak kiedyś powiedziała moja prababcia, jak jeszcze żyła.
    • demonii.larua Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 20:31
      I co z tego, ze nie pójdziesz skoro w "papierach" dalej będziesz ichnia? Bez sensu.
      A jak będziesz chciała wziąć ślub ichni albo ochrzcić dziecko to jednak znowu
      pójdziesz? Jeszcze bardziej bez sensu :D
      • rumak.hrabiny Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 23:06
        > A jak będziesz chciała wziąć ślub ichni albo ochrzcić dziecko to jednak znowu
        > pójdziesz? Jeszcze bardziej bez sensu


        gdy czytam takie posty, to żałuję, że jeszcze nie wprowadzono przedmiotu
        podstawy logicznego myślenia w podstawówce
    • sabriel Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 20:40
      Nie chodzę, jakoś mi nie po drodze z ich przekonaniami.Nie lubię jak ktoś mi
      narzuca swoje wartości.
    • marzeka1 Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 20:40
      Tak.
      • alessia27 Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 20:50
        A ja mam koscio w doopie !!!
        Nie chodze i nie mam zamiaru.
        W Boga wierzem modle sie w domu.
        • cafem Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 20:56
          I gupia jestem jak but.
          • vandikia Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 21:20
            nie gupia tylko goopia

            ;)
            • cafem Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 21:30
              Eh, usilowalam sie znizyc do tamtego poziomu, ale to widocznie za
              trudne:D
        • k2i Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 22:44
          A masz kościół czy Kościół w "dupie"? bo wierz mi jest różnica, a swoją drogą to nie mogę Cie pojąć
    • j-k chodzimy 06.03.10, 20:59
      bo co?
      • alessia27 Re: chodzimy 06.03.10, 21:19
        Cafem to mi przykro zes glupia jak but !
        • rumak.hrabiny Re: chodzimy 06.03.10, 23:09
          podejrzewam, że jej skarpetki po dniu noszenia są mądrzejsze od ciebie
    • ja-27 Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 21:20
      Nie bo jestem ateistką.
      • la-bast Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 22:10
        nie chodze, bo z wieloma ich przekonaniami jestem na bakier, ale mam
        paru kolegow ksiezy.
    • pretensjaa Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 22:23
      Iiiii tam.. :p
      • marguyu Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 22:26
        Nie chodze, jestem ateistka.
    • maitresse.d.un.francais Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 22:33
      Ja się poważnie wadzę z Bogiem, dlatego nie chodzę.

      Nie dlatego, że księża są tacy czy śmacy.
    • k2i Ja tam chodzę 06.03.10, 22:41
      i to dość częśto staram się dwa razy w miesiącu być, a to że usprawiedliwiasz sibie samą żę księża molestują biedne dzieci to jest tylko wymówka... księża tak jak narmalni ludzie są dobrzy i źli a traktować wszystkich jedną miarą to nie teges jest, a zresztą chodzisz dla siebie, ludzi, księży czy Boga do kościoała może na to pytanie sobie odpowiedz.
      Jak to T-Love śpiewało kiedyś "Tak bardzo chciałbym zostać kumplem Twym":)
    • pompeja Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 22:45
      Nie chodzę, nie mam potrzeby, nie czuję tego zwyczajnie.
      Dziwny tok myślenia, to niechodzenie z powodu zboczeń księży. Nie będę
      krytykować, już dużo osób wypowiedziało się na ten temat w wątku, podzielam to,
      pedofile to księża, nauczyciele, lekarze, spawacze..

      Dlaczego ludzie chodzą do kościoła? Zwyczajnie czują taką potrzebę. Jedni lubią
      śpiewać, inni oglądają sąsiadów, jeszcze inni wierzą w to, co głosi Pismo.
    • madame.narf Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 23:02
      a ja powiem tak:
      fakt, że ktoś stracił wiarę, widząc zło, nie jest niczym dziwnym,
      głupim, ani wstydliwym.

      można mieć poczucie, że Bóg, jak nieładnie to określiła autorka
      wątku, skądś wypierdolił.

      ci, co czytają Biblię wiedzą, że Jezus też miał taki moment,
      powiedział "Boże mój, czemuś mnie opuścił".

      a jeśli ktoś wierzy mimo wszystko, to nie jego wielka zasługa, tylko
      łaska. na to też odpowiedni cytat by się znalazł.

      • rumak.hrabiny Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 23:25
        można na forum anonimowo, w chamski sposób obrażać uczucia religijne
        milionów ludzi. można też pokrętnie i nieudolnie próbować takiej postawy bronić.

        tylko po co?
        • madame.narf Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 01:32
          można też wylewać dziecko z kąpielą.

          chyba się zagalopowałeś trochę w tym temacie, mości Rumaku.
          • rumak.hrabiny Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 15:10
            jak chcesz, to szukaj sobie w tym wiadrze pomyj przez nią wylanych. życzę
            szczęścia, ale i tak najwyżej góvno znajdziesz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka