goldie1
08.03.10, 22:05
ignorującym, traktującym jak powietrze, nie odpowiadającym 'czesc'..
zapytalam jak bylysmy sami, czemu jest taki "milczący"/
odpowiedzial,ze ma problemy, (mial wypadek z jego winy i gosciu go
sądzi)....ok chwile pogadalismy, dodal,ze do mnie nie ma nic, ale ma
tyle na glowie,ze "w ferworze chaosu i zamyslenia mogl nie zauwazyc
jak sie z nim witam"......
kurde...na tym skonczylismy rozmowe i zartem dodal,ze od tej pory ze
mna bedzie sie specjalnie 2 razy wital...
Ale zabraklo mi odwagi by powiedziec prawde...ok Mial problemy i
chodzil jak struty, nawet zaczal popalac, ale do cholery jasnej z
innymi jakos rozmawial, mowil czesc i byl normalny!!!!!!!!!!!!tego
mu nie wygarnelam:(
To co wyżył sie na mnie??