Dodaj do ulubionych

tampony czy podpaski - oto jest pytanie?

18.02.04, 19:51
Niedawno czytałam wywiad z jakąś Profesor Ginekologii i ona odradzała
stosowanie tamponów...powiedziała, że krew się zatrzymuje w
brzuchu ..brrrrrr...Zalecała incydentalne stosowanie tamponów np. na basen.
A siostra mówi, że ja głowa boli od tamponów, a koleżanka, ze z tamponami
dłużej trwa okres..hmmm...
Musze przyznać, że zasiały się w mojej głowie pustawej wątpliwości, które
obecnie wypełniają cała przestrzeń mego mózgu. Ja przez kilka lat stosowałam
tampony, a w tym miesiącu próbuje powrócić do pradawnych podpasek i wpływa to
znacząco na jakość samopoczucia i komfort...Co robić?
Obserwuj wątek
    • bollero Re: tampony czy podpaski - oto jest pytanie? 18.02.04, 19:59
      proponuje zaufac jednak profesor ginekologii
      • Gość: melmire Re: tampony czy podpaski - oto jest pytanie? IP: *.w82-125.abo.wanadoo.fr 18.02.04, 20:07
        Ciekawe gdzie w tym brzuchu krew zalega, bo na zdrowy rozsadek powinnam miec w
        nim dobre pare litrow :)
      • Gość: karina Re: tampony czy podpaski - oto jest pytanie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.04, 20:26
        Wiesz, ta profesor mówiła bardzo różne rzeczy i większość z tego, to było jej
        czysto subiektywne uwagi. Mojego zaufania nie wzbudziła. Są dwie szkoły jeśli
        chodzi o tampony, także wśród ginekologów.
        Moim zdaniem jeśli sie zmienia tampony często (ale naprawde często) to nie ma
        ryzyka. Tampon wchłania krew, wciąga ją jak gąbka, o ile nie jest już
        nasiąknięty to nie ma najmniejszych szans na to żeby krew zalegała w jamie
        brzusznej.
        • mickey.mouse Re: tampony czy podpaski - oto jest pytanie? 18.02.04, 20:38
          Gość portalu: karina napisał(a):

          > Wiesz, ta profesor mówiła bardzo różne rzeczy i większość z tego, to było jej
          > czysto subiektywne uwagi. Mojego zaufania nie wzbudziła. Są dwie szkoły jeśli
          > chodzi o tampony, także wśród ginekologów.

          Z calym szcunkiem dla wszystkich ginekologow, profesor ginekologi, to jednak
          cos wiecej nie "ginekolog osiedlowy".


          > Moim zdaniem jeśli sie zmienia tampony często (ale naprawde często) to nie ma
          > ryzyka. Tampon wchłania krew, wciąga ją jak gąbka, o ile nie jest już
          > nasiąknięty to nie ma najmniejszych szans na to żeby krew zalegała w jamie
          > brzusznej.

          A ile kobiet zmienia tampony co godzine - jak zaleca owa Pani profesor ?
          • tralalumpek wymiana... 18.02.04, 20:41
            wymiana tamponów...
            przypomniał mi się taki kawał o pampersach do 5 kilo?
            Ktoś go może też pamięta?
            • aktin Re: wymiana... 18.02.04, 20:45
              Wielkie dzieki temu, kto wymyślil tampony.
              Stosuję za każdym razem - są niezawodne. Nie ma żadnych problemów zdrowotnych
              pod wrunkiem zachowania należytej higieny. Podpaska tylko i wylącznie na noc.
    • dominikag Re: tampony czy podpaski - oto jest pytanie? 18.02.04, 20:44
      Ja stosuję tampony - już od wielu lat i nie mam z tego powodu żadnych
      problemów. Zmieniam je tak często jak tego wymaga sytuacja. A na noc używam
      podpasek, ponieważ moja pani ginekolog mi tak poradziła. Wiąże się to z tym że
      wraz z krwią "wypływają" bakterie i drobnoustroje, a tampon uniemożliwia im
      wydostanie się co rzeczywiści może prowadzic do różnych nieprzyjemnych rzeczy
      (np. bóle głowy, zawroty, gorączka itp. itd.) Dlatego staram się tym
      bakteryjkom "otworzyć drogę" w nocy :)Prawdę mówiąc nie wyobrażam sobie już że
      mogłabym nie korzystać z tamponów.
      • Gość: Aga Re: tampony czy podpaski - oto jest pytanie? IP: *.chrzastkowice.sdi.tpnet.pl 18.02.04, 21:35
        Podpisuję sie pod powyższym.Na dzień tampony, na noc podpaski.Często dziekuje w
        myslach temu, kto wymyslil tampony(czyżby to byli Egipcjanie/nki?;) Nie
        wyobrażam sobie juz teraz wyjść na ulice w podpasce.
        A jeszcze jak czasem po domu nosze podpaske to normalnie mnie brzuch boli. A z
        tamponem-nie:)
        • Gość: nimfa Re: tampony czy podpaski - oto jest pytanie? IP: *.internet.radom.pl 18.02.04, 21:50
          dla mnie podpaski to zlo konieczne a tampony?nic lepszego nie ma :))
        • meresanch Re: tampony czy podpaski - oto jest pytanie? 19.02.04, 09:08
          tylko tampony uzwam ich regulanie od 10 -12 lat. Zaczełam jeszcze jak byłam
          dziewicą.... nie ma nic lepszego w końcu mam czystą pościel inaczej budziłam
          sie brudna az do łopatek .... koszmar bałam sie spac poza domem (miałam silne
          krwawienia)
          koniec z poplaminymi spodniami, czuje sie wolna ...... czasem zapominma ze mam
          okres, i nie pojawia sie niemiły zapaszek w lato :D
          i wygodniej z nimi isc w pracy do łazienki
    • Gość: moboj Re: tampony czy podpaski - oto jest pytanie? IP: *.magma / *.magma-net.pl 18.02.04, 21:56
      wywiad z panią ginekolog czytałam i jakoś mojego zaufania nie wzbudziła. z jej
      wypowiedzi wynikałoby, że powinno mi już brzuch rozwalić od tej krwi, która tam
      się rzekomo zbiera...
      dopóki miałam miesiączki (teraz na depo na szczęscie zniknęły) zawsze w dzień
      używałam tamponów, a na noc podpasek.
      • Gość: Jaśmina Re: tampony czy podpaski - oto jest pytanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.04, 22:29
        O ile pamiętam, tampony wynaleziono w USA, chyba w latach 30.
    • joasia1 Re: tampony czy podpaski - oto jest pytanie? 18.02.04, 23:30
      jolkkaa napisała:

      > Niedawno czytałam wywiad z jakąś Profesor Ginekologii i ona odradzała
      > stosowanie tamponów...powiedziała, że krew się zatrzymuje w
      > brzuchu ..

      a wyjasnila jakim sposobem krew dostaje sie do brzucha?
      Przeciez tampon to nie korek i jak go na czas nie zmienimy to krew przecieknie.
      Uzywalam tamponow przez 20 lat - w dzien i w nocy - zadnych negatywnych objawow
      nie mialam.
      Zanim ktoras zapyta dlaczego ich juz nie stosuje - od 5-ciu miesiecy jako
      srodek antykoncepcyjny mam zastrzyk 3-miesieczny i dlatego nie mam miesiaczki.
      • Gość: Ewa Re: tampony czy podpaski - oto jest pytanie? IP: *.proxy.aol.com 18.02.04, 23:47
        Tylko tampony!
        A ta pani profesor, to pewnie juz po monopauzie, wiec bredzi!
        I mam tu na mysli rade dotyczaca plywalni. Po czyms takim dostalam z wrazenia
        wysypki, a tak lubie plywac! Gdy mam period, nigdy nie korzystam z plywalni.
        Przez szacunek dla siebie samej i innych uzytkownikow plywalni!
        • oka5 Re: tampony czy podpaski - oto jest pytanie? 19.02.04, 00:10
          Gość portalu: Ewa napisał(a):

          > A ta pani profesor, to pewnie juz po monopauzie, wiec bredzi!

          Więc twoim zdaniem każda kobieta po mEnopauzie, powtórz: mEnopauzie bredzi?
          To jak się dogadujesz np. z matką albo innymi starszymi kobietami ze swojego
          otoczenia? Ty nawet do menopauzy nie poczekałaś, a już bredzisz.
          • Gość: Ewa Re: dla oka5 IP: *.proxy.aol.com 19.02.04, 00:24
            Nie chcialam Cie urazic!
            To bylo tylko potkniecie na klawiaturze.
            Niestety, zdarza mnie sie to czesto!.
            Matke kocham, a ze starszymi ode mnie - w realu, tez nie mam problemow, nawet
            na temat co zakladac w czasie menstruacji. O boy, o boy, dwukrotnie
            sprawdzalam, czy znowu mnie sie nie stuknelo zle!

            ps. wcale nie uwazam, ze wszystkie kobiety po mEnopauzie bredza! Choc,
            niektorym to sie zdarza. Niestety!!!
    • weatherwax Re: tampony czy podpaski - oto jest pytanie? 18.02.04, 23:44
      A ja proponuję zaufać swojemu organizmowi. Jeśli stosujesz tampony i dobrze sie
      czujesz - stosuj dalej. Ja używam od lat , na dzień i na noc, bez żadnych
      skutków ubocznych. Gdybyś źle je znosiła to juz bys o tym wiedziała. Tampon
      zatrzymuje krew w środku, dlatego ona sie nie utlenia i nie ma wstrętnego
      zapachu, jak przy podpasce.

      A co do pani profesor - może użyła jakiegoś skrótu myślowego dla ubogich? -
      weźcie atlas anatomiczny i obejrzyjcie podbrzusze kobiety. Gdzie niby ta krew
      miałaby zalegać? Krew miesiączkowa wypływa z macicy, a wyjście jest tylko jedno
      i zgodne z prawamin grawitacji - w dół. Bez histerii.
      Moze jej chodziło o szok ale- patrz wyżej, gdybyś miała do tego tendencje,
      wiedziałabys o tym.

      • jolkkaa Re: tampony czy podpaski - oto jest pytanie? 19.02.04, 02:01
        Dziękuję za tyle wypowiedzi.Powrót do podpasek jest makabryczny. Tyle jest tych
        ofert na rynku i jak tak człowiek sobie uświadomi, ze róznorakie firmy chca
        zarabiac na maluczkich - także na okresie...to juz sam nie wie...To,że w latach
        30 wynaleziono tampony nie przemawia za ich dobrym wpływem na
        zdrowie...Ciekawe, czy były badania na ten temat? A nawet jak były to czy
        wiarygodne? Kobiety w USA są taaakie ogromne...może od tej krwi co sie im
        nazbierała???
        A pamiętacie początki reklam...tam głównie podpaski wówczas reklamowano...potem
        tampony..proszki do prania...kobiety to taki smaczny kąsek z tymi wszelkimi
        przypadłosciami...
        • Gość: fidget Płaszczyk dla Piotrusia Pana. IP: *.com.pl 19.02.04, 12:47
          Płaszczyk dla Piotrusia Pana. Rozmowa z prof. Violettą Skrzypulec, ginekologiem
          i seksuologiem (fragment)
          >Tak, córka grzecznie wysłuchuje tego, co mówię np. na temat tamponów. Uważam,
          że są niezdrowe i można ich używać tylko w wyjątkowych sytuacjach, np. na
          basenie. Tampony mogą powodować odpływ wsteczny krwi do macicy. Niewiele kobiet
          wie, że w czasie cyklu część krwi dostaje się do jamy brzusznej, a jeśli
          zatamujemy jej wypływ tamponem, możemy doprowadzić do stanu zapalnego, trudnego
          do leczenia.<
          To jest chyba ten fragment o ktorym dyskutujecie. No, ale co taka pani profesor
          moze wiedziec o anatomii czlowieka, szczegolnie ze jest po menopauzie. dla
          zaineresowanych reszta wywiadu wklejam link:

          serwisy.gazeta.pl/nauka/1,42547,1902278.html
          • Gość: Ewa Re: Płaszczyk dla Piotrusia Pana. Dla fidget IP: *.proxy.aol.com 19.02.04, 13:38
            Jezli to przytyk do mnie, na temat wiedzy pani profesor po mEnopauzie, to
            przeczytaj raz jeszcze moj post z 18-02-04 23:47
            ps. Odnosze wrazenie, ze ludzie najchetniej czytaja te posty, ktore sami
            napisali.
            Wyjatkiem chyba jestem ja, bo przepuszczam rozne bledy:))))
            • Gość: fidget Re: Płaszczyk dla Piotrusia Pana. IP: *.com.pl 19.02.04, 13:55
              Nie, jest to przytyk w kierunku wszystkich domoroslych, wszystkowiedzacych
              ekspertow z kazdej dziedziny, ktorzy czyjes wieloletnie doswiadczenie i
              kompetencje potrafia skwitowac bez zadnej pokory jednym banalem. nie twierdze,
              ze mamy ufac lekarzom slepo, ale w przewazajacej liczbie sa to naprawde ludzie
              wyksztalceni i doswiadczeni i wiedza co mowia. Moze jestem przewrazliwiona, bo
              moja siostra jest lekarzem i znam jej opowiesci o pacjentach wyedukowanych na
              tygodnikach dla pan i programach typu "zmowa milczenia".
          • Gość: jolkkaa Re: Płaszczyk dla Piotrusia Pana. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.02.04, 15:30
            Własnie o ten fragment mi chodziło...a ta Pani profesor ginekologii nie kieruje
            swojej wypowiedzi do kobiet wszelakich, tylko zwierza się, że córce w ten
            sposób opowiada o tamponach, a córkę to zazwyczj sie kocha to i dba się o jej
            zdrowie...I ten "odpływ wsteczny krwi do macicy" tak podziałał na moją
            wyobraźnię, że dostałam gęsiej skórki i sięgnęłam po podpaski, ale bardzo sie
            męczę z nimi, gdyz się odzwyczaiłam...no i stad ten wątek...
            A Płaszczyk dla Piotrusia Pana to jedno z bardziej uroczych okresleń na
            prezerwatywe, jakie przeczytałam...
            Człowiek dostaje różnorakie informacje i sam sobie potem musi z nimi radzić. na
            dodatek okazuje sie,że objawia sie tragizm wyboru. Myśle, że na jezyku polskim
            nio albo na biologii winny byc zadawane wypracowania na temat: Tampony czy
            podpaski-istota konfliktu tragicznego.To i Antygona by nieco odpoczęła
            nieustannie podrywana ze zmarłych...
          • Gość: liv Re: Płaszczyk dla Piotrusia Pana. IP: 5.2.* / *.chello.pl 23.02.04, 08:00
            ta pani doktor przyznaje sie także do tego, że jeszcze do niedawna (a kto wie,
            czy także teraz w skrytości serca tak nie myśli) uważała, że stringi są
            wymysłem szatana i tylko bawełniane majtasy, to właściwa bielizna dla
            szanującej się dziewczyny ;-)
    • mamalgosia Re: tampony czy podpaski - oto jest pytanie? 19.02.04, 13:54
      stosuję tampony od ponad 10 lat i nigdy nie miałam z tego powodu problemów.
      Myślę, że to indywidualna sprawa. A co do lekarzy, to zawsze znajdą się
      zwolennicy czegoś tam - np. znam lekarkę, która uważa, ze pampersy szkodzą
      dzieciom i zaleca stosowanie tetry.
      Oczywiście gdyby tampony spowodowały u mnie jakis wstrząś toksyczny to nie
      stosowałabym ich.
      a co do zalegającej krwi, to niezbyt to rozumiem, przecież ona jest wchłaniana.
      W sumie przy podpasce też może zalegać jak nie spłynie cała, albo np. w nocy,
      gdy się ma poziomą pozycję. A jednak nic takiego się nie dzieje
      • Gość: Ewa Re: do mamalgosi. IP: *.proxy.aol.com 19.02.04, 14:05
        • mamalgosia Re: do mamalgosi. 19.02.04, 14:08
          hmmm?
      • Gość: Ewa Re: do mamalgosi IP: *.proxy.aol.com 19.02.04, 14:11
        Jestem zgodna, do oceny lekarzy / zreszta nie tylko ich to dotyczy/, ze zawsze
        sa zwolennicy czegos tam. I kazdy bedzie staral sie udowodnic wlasna racje. Ot
        chocby jak my, tu na tym forum :)))))))
        Pozdrawiam
        Ewa
    • Gość: kobita Re: tampony czy podpaski - oto jest pytanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.04, 01:16
      www.instead.pl/ ja uzywam tylko tego, jest o niebo lepsze od tamponow,
      nei wspominajac o "gofrach"
      • dojrzalsza Re: tampony czy podpaski - oto jest pytanie? 23.02.04, 08:10
        nie wyobrazam sobie zycia bez tamponow. przeciez w poczatkowych dniach okresu
        jest duzy uplyw. I jak tutaj byc w pracy wsrod wielu ludzi? Tampon daje
        pewnosc, ze jestesmy zabezpieczone.
        • jolkkaa Re: tampony czy podpaski - oto jest pytanie? 24.02.04, 07:11
          Także chwalę sobie komfort, jaki zapewniaja tampony i coś w rodzaju czystości,
          braku zagrożenia zalewm krwi itp. Po kilku latach zrobiłam - męcząc się
          ogromnie - test na długość okresu po zastosowaniu podpasek - był krótszy...Choć
          wolę zdecydowanie tampony...ciągle jednak się zastanawiam...Ktoś napisał, że
          Pani Profesor Ginekologii jest także zwollenniczką ciepłych majtek zamiast
          stringów..hmmm..argument obrazowy acz widać zdrowie jest kwestią kluczową w
          zainteresowaniach tej Pani...
          Refleksja nieco inna: a jeśli jest troche tak, że używanie tamponów jest między
          innymi związane z zaprzeczaniem kobiecości? Np. mężczyzna, z którym się mieszka
          nawet nie zauważa, że kobieta zmaga sie z czymś tak..ano właśnie z czymś w
          sumie naturalnym...a tampony stają się elementem takiego jakby wyparcia
          kobiecości..
          W jakiejs gazecie, może Zwierciadle czytałam kiedyś, że jakaś grupa kobiet
          celebruje moment okresu, wspierają się i uznaja ten moment za ważny i
          cenny...ciekawe to wszystko...
    • lunatica Re: tampony czy podpaski - oto jest pytanie? 24.02.04, 09:34
      hmm... ja jakis czas temu (3 lata?) zrezygnowałam z używania tamponów w ogóle!
      dużo do myślenia dał mi film dokumentalny na "Planete", gdzie wszystko było
      pokazane w sposób aż za bardzo obrazowy... tak więc w moim przypadku nastąpił
      powrót do podpasek i jakoś nie tęsknię za tamponami. aż się sama dziwię :-) z
      drugiej strony tak się nad tym zastanawiając, to podpaski (bądźmy szczere)
      zmuszają kobiety do większej higieny...
    • pajdeczka Re: tampony czy podpaski - oto jest pytanie? 24.02.04, 09:40
      Jeśli na czoło w formie zimnego kompresu to oczywiście podpaska. A najlepiej
      kubeł zimnej wody i przejście na forum Zdrowie Kobiety.
      • jolkkaa Re: tampony czy podpaski - oto jest pytanie? 27.02.04, 18:59
        Przyłożyłam mokra podpaskę do głowy wedle zaleceń Czerstwej pajdy...i nic nie
        pomogło...Rady Pani od zdrowia na forum zdrowie, mnie nie satysfakcjonują, gdyż
        wyrażaja li tylko mniemanie Pani owej a nie ma powołania się na gruntowne
        badania....pleść zdroworozsądkowo każda baba z nudów może..Na dodatek znając
        zwyczaje Portalu Gazetka.pl trudno uwierzyć w rzetelnośc ekspertów...Na
        przykład na forum mieszkaj wygodnie...nie odpowiadają dekoratorzy ikea, a
        forumowicze są w konia robieni...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka