kocha-nie kocha

14.03.10, 19:54
Nie mam przyjaciólki, mamy, nikogo z kim mogłabym temat przegadać.Sama z sobą- brak obiektywizmu.W skrócie opowiem historię, licząc na obiektywne komentarze.Odeszłam z dwuletniego romansu kilka lat temu, bo zrozumiałam, że jestem słodko-oszukiwana (żona, z która niby nic, a jednak, itd).Gdy zrozumiał, byłam juz za daleko, by uwierzyć.Układałam swoje życie, bez miłości, ot tak, by żyć.Raz na kilka miesięcy dawał o sobie znać, jakimś esemesem czy telefonem.Kilka miesięcy temu ot tak, nostalgicznie zadzwoniłam.Spotkaliśmy się, wszystko wróciło, za trochę padło pytanie - razem czy osobno?Pozałatwianie swoich spraw i wreszcie razem.Po pół roku, czujna jednak, bo pamiętałam, dlaczego dawniej odeszłam, dziwny telefon do niego, i błąd- zajrzałam do jego telefonu.A tam esemes od jego byłej, że ostatni raz z mężczyzną była w październiku - z nim..A ja z nim jestem od sierpnia.Szok.Jest więc luty i widzę jakąś nasiloną akcję telefoniczną, esemesową, sprawdzam telefon i wiem, że to z nią,dziwne spotkania na mieście, krótkie, góra dwie godziny, ale jednak.I to trwa jakies dwa tygodnie, ja odkrywam swoją wiedzę, dostaję informację, że sprawy finansowe, itepe.Po jakims spotkaniu na mieście, gdy zmęczony zasnął, widzę w telefonie, że wyjeżdżając z domu dzwonił do niej, potem własnie wymęczony wrócił i zasnął.W amoku dzwonie do niej, z mojego telefonu, ale ona nie odbiera.Później dostaje informację, że to dama jest i nieznanych numerów nie odbiera.Potem wpada mi ;-)) w ręce biling, okazuje się, że te sprawy były tez omawiane przez pół nocy, gdy ja spałam obok, ale po bilingu widzę tez wyciszenie tematu.Ponieważ nie mam juz ufności, sprawdzam telefon, ;-(((, żałuje i wstydzę się, ale robię to, i okazuje się, pozycji nie ma.Robię kolejną głupotę, wysyłam nocą pustego esemesa z jego telefonu i natychmiast oddzwania numer nazwany jakimś imieniem.Takim, którego w życiu bym nie podejrzewała.Próbuję podjąć już ze swojego telefonu rozmowę, ale dama odrzuca połączenia.Dowiaduję się, że narobiłam mu "obory", że ta niewinna dama pogardza mną, ale on mnie kocha i jest skłonny wybaczyć.Dodam też, że ta dama zadbała, by znał jej konto na portalu randkowym, hasło do tego konta, po prostu było to w jego komputerze.On teraz jest łaskaw wybaczyć mi moja głupotę, ale mam się nad soba zastanowić.Czy ktoś może pomóc mi zrozumieć, co to wszystko jest?
    • la-bast Re: kocha-nie kocha 14.03.10, 19:57
      to wszystko jest UCIEKAJ OD NIEGO JAK NAJDALEJ!
    • wicehrabia.julian Re: kocha-nie kocha 14.03.10, 19:58
      krysa-pl napisała:

      > Nie mam przyjaciólki

      nudzisz, jesteś z kłamcą i zdrajcą z własnej woli, więc co można o tobie
      pomyśleć? lecz się...
    • jane-bond007 Re: kocha-nie kocha 14.03.10, 19:59
      ja Ci pomogę zrozumieć co to jest:

      mianowicie: BAGNO

      a Ty się w nie załadowałaś po szyję :)
    • bijatyka Re: kocha-nie kocha 14.03.10, 20:01
      Oddaję głos: NIE kocha.
    • lolcia-olcia Re: kocha-nie kocha 14.03.10, 20:02
      Przeczytaj uważnie to co napisałaś, odpowiedź sama się nasunie,
    • marzeka1 Re: kocha-nie kocha 14.03.10, 20:05
      Raz w gówno weszłaś, zdarza się, ale wrócić do gówna i zastanawiać się, czy tam
      jest miłość??? Zrób baranka.
    • dystansownik Re: kocha-nie kocha 14.03.10, 20:06
      Kobieto, uciekaj od takiego faceta jak najdalej. Szkoda sobie życie komplikować.
      Zastosuj starą męską dewizę: tego kwiatu jest pół światu. To odnosi się również
      do facetów, więc znajdź sobie jakiegoś normalniejszego. :P
      • lolcia-olcia Re: kocha-nie kocha 14.03.10, 20:10
        a 3/4 ch... warte;D
        • dystansownik Re: kocha-nie kocha 14.03.10, 20:29
          > a 3/4 ch... warte;D

          Faceci o kobietach mogliby napisać to samo, ale zawsze jest szansa na 1/4, która
          jest czegoś warta.

          Btw wy i tak macie dobrze, bo demograficznie rzecz biorąc wśród ludności do
          bodajże 50 roku życia występuje nadwyżka mężczyzn nad kobietami. Inaczej mówiąc,
          wy macie w czym przebierać, a dla niektórych z nas zawsze zabraknie.
          • lolcia-olcia Re: kocha-nie kocha 14.03.10, 20:35
            Z tej 1/4 można coś wybrać, w jakiś końcu sposób ludzie wiążą się ze sobą.

            > Btw wy i tak macie dobrze, bo demograficznie rzecz biorąc wśród ludności do
            > bodajże 50 roku życia występuje nadwyżka mężczyzn nad kobietami. Inaczej mówiąc
            > ,
            > wy macie w czym przebierać, a dla niektórych z nas zawsze zabraknie.

            Taaa tylko nasza ilość nie przedkłada się na jakość niestety, a wymagania się ma
            i to duże;D
            • dystansownik Re: kocha-nie kocha 14.03.10, 20:37
              > Taaa tylko nasza ilość nie przedkłada się na jakość niestety, a wymagania się m
              > a
              > i to duże;D

              Na przykład jakie?
              • lolcia-olcia Re: kocha-nie kocha 14.03.10, 20:39
                Miałam na myśli nasze wobec mężczyzn..każda chce księcia z bajki z białym koniem
                i wszystkimi niezbędnymi gadżetami;) a te najbardziej wymagające to uplasowane w
                kategorii pasztet.
                • dystansownik Re: kocha-nie kocha 14.03.10, 20:44
                  No to trzeba wymagania umieć zmniejszyć trochę i po problemie. :)
                  • lolcia-olcia Re: kocha-nie kocha 14.03.10, 20:46
                    :D ja z moimi wymaganiami daję radę, ale faceci też czasem żyją w wyimaginowanym
                    świecie sf odnośnie kobiecych walorów;)
                    • dystansownik Re: kocha-nie kocha 14.03.10, 20:49
                      Po obu stronach barykady są ludzie, którzy mają zbyt bujną wyobraźnię co do
                      drugiej strony i przez to wymagania wręcz kosmiczne. ;)
                      • lolcia-olcia Re: kocha-nie kocha 14.03.10, 20:51
                        Mądrze prawisz młody człowieku:D polać mu:)))))
                        • dystansownik Re: kocha-nie kocha 14.03.10, 20:53
                          Dziękuję, nie piję. ;)
                          • lolcia-olcia Re: kocha-nie kocha 14.03.10, 21:01
                            Ale nawet nie wiesz co polewają;D
                            • dystansownik Re: kocha-nie kocha 14.03.10, 21:07
                              Zawsze możesz mnie uświadomić. ;)
                              • lolcia-olcia Re: kocha-nie kocha 14.03.10, 21:12
                                Ja od razu bym zapytała, a później dokonuję wyboru:)

                                Ja aktualnie popijam kakao..na lepszy sen:)
                                • dystansownik Re: kocha-nie kocha 14.03.10, 21:49
                                  > Ja aktualnie popijam kakao..na lepszy sen:)

                                  O to już o tak wczesnej porze o spaniu myślisz? Ja kończę dzień na herbatce. :)
                                  • lolcia-olcia Re: kocha-nie kocha 14.03.10, 21:55
                                    O spaniu myśleć zaczynam gdy tylko oczy otwieram:P hehehe a tak serio to za radą
                                    super niani wyciszam się przed snem:D
                                    • dystansownik Re: kocha-nie kocha 14.03.10, 22:09
                                      Ja bym raczej wyciszać się nie mógł. Jak moja podświadomość ma jakieś problemy z
                                      którymi musi sobie poradzić przez sen, to przynajmniej mam szansę na jakiś
                                      ciekawy koszmarek. ;)
                                      • lolcia-olcia Re: kocha-nie kocha 14.03.10, 22:16
                                        I całe moje wyciszanie poszło się paść...gdzie mi zaginęła w akcji zmieniara
                                        kanałów..ehhhh...
    • krysa-pl Re: kocha-nie kocha 14.03.10, 20:08
      jasna dupa powiem wprost- to az tak jestem slepa???!!!i głupia???!!!boże daj siłę zrozumiec czego nie ogarniam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • bijatyka Re: kocha-nie kocha 14.03.10, 20:10
        poczekaj jeszcze na parę opinii. wszystkie będą piękne, zobaczysz...
        pakuj manaty !
      • rach.ell Re: kocha-nie kocha 14.03.10, 20:12
        troche glupia to jestes, fakt... jeszcze na dodatek dwa razy dalas
        sie oszukac:)
        • krysa-pl Re: kocha-nie kocha 14.03.10, 20:16
          no to dzięki, żby się bardziej pogrążyć, przyznam, że dwa dni temu stuknęło mi 49, nie 15.Złudna pogoń za niezaznaną miłością
          • rach.ell Re: kocha-nie kocha 14.03.10, 20:28
            49? to nie trac czasu na bydlaka.
      • marzeka1 Re: kocha-nie kocha 14.03.10, 20:16
        "!!!boże daj si
        > łę zrozumiec czego nie ogarniam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!"- tego nie ogarniasz,
        że dwa razy dałaś się temu samemu kolesiowi zrobić na szaro i jak
        młody pelikan łyknęłaś teksty, że kocha. W miłości od słów ważniejsze są czyny,
        a trafiłaś na chutliwego gościa, którym rządzi nie ta główka, co powinna.
      • jane-bond007 Re: kocha-nie kocha 14.03.10, 20:33
        krysa-pl napisała:

        > to az tak jestem slepa???!!!i głupia???!!!


        no na to wygląda, wszystko poszło psu w d.pe bo nie wiadomo czego ty
        kobieto chcesz
    • coralina1982 Re: kocha-nie kocha 14.03.10, 20:20
      Z mojego punktu widzenia: z początku ona była żoną, a Ty kochanką, ale w związku
      z tym, że się zbuntowałaś, zamienił Wasze role, żeby nadal mieć Was dwie - teraz
      Ty jesteś jego dziewczyną, a ona kochanką.

      Nie wierzę w to, że to się szczególnie zmieni. Zaciśnij zęby i odejdź. Szkoda
      Twojego czasu, zacznij układać sobie życie, ale z kimś innym. Powodzenia.
      • jeza_bell Re: kocha-nie kocha 14.03.10, 20:29
        Szkoda inwestować w ten chory związek. Spakuj gościa, niech się zabiera i rusza tam, gdzie mu lepiej.
    • varia1 Re: kocha-nie kocha 14.03.10, 20:28
      nie kocha cię
    • wacikowa Re: kocha-nie kocha 14.03.10, 20:35
      Aż żal Ci dopieprzyć.
      • kora3 fakt 14.03.10, 21:39
        ale skoro pyta, trza powiedzieć jej prawdę.
        Kobito - gosc jest nałogowym zdradzaczem - zdradzał zone, zdradza
        ciebie - widac musi zdradzac, tak ma. NIE ZMIENI SIĘ chocby
        obiecywał Tobie sobie i całemu swiatu. Tracisz czas i nerwy.
    • kobieta306 Re: kocha-nie kocha 14.03.10, 21:04
      facet zmarnuje Ci życie :(
      uciekaj od niego!
      On Ci wmawia bzdury!
    • skm-1 Re: kocha-nie kocha 14.03.10, 21:14
      umów sie z damą, idż z nią na kawe, na zakupy, zadzwon po męża niech
      wam siaty do domu zaniesie i powiedz mu ze to kara a on skruszony
      przeprosi a damie powiedz ze we wszystkich ciuchach co kupila
      wyglada jak stara krowa!!!
    • mamba8 Re: kocha-nie kocha 14.03.10, 21:31
      Wybrałaś takie pana...no więc musisz zaakceptować jego styl bycia. A billingi
      dają Ci pozorną kontrolę nad sytuacją tyle że jego raczej nie zmienisz.
      • mamba8 Re: kocha-nie kocha 14.03.10, 21:32
        *takieGO
        • lonely.stoner Re: kocha-nie kocha 14.03.10, 21:36
          powiedz mu ze masz HIV.

          A rak na serio to moze sama sie zbadaj??
          • mamba8 Re: kocha-nie kocha 14.03.10, 21:52
            No to raczej taki chwyt poniżej pasa IMHO.
    • anwad Ale czego Ty się spodziewałaś? 14.03.10, 22:13
      Że Ciebie nie oszuka? A co do zdrady - Ciebie nie zdradza, tylko swoją żonę.
      • marguyu Re: Ale czego Ty się spodziewałaś? 14.03.10, 22:16
        Tacy ludzie oszukuja wszystkich, siebie, ciebie, zone, dzieci i
        reszte swiata.
        Bez sensu.
      • kora3 Re: Ale czego Ty się spodziewałaś? 14.03.10, 22:36
        wiesz, ta zona tez kobita bezmyslna i bezgodnosci za grosz. Gosc jej
        wyciał taki numer, a ona jeszcze go chciała? szok .
        No chyba, ze spotykala się z nim tylko towarzysko, albo w
        interesach, ale z tego co pisze watkodawczyno - chyba nie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja