Dodaj do ulubionych

pytanie o uczucia - glownie do panow

21.03.10, 12:13
Czy sa wsrod Was tacy, ktorzy bedac w dluzszym zwiazku niewiedza co
czuja do swojej partnerki? Czy to mozliwe by nie wiedziec czy sie
kocha czy tez nie osobe z ktora sie jest kilka lat? A jesli tak to z
czego to wynika? Czy to nie strach przed zaangazowaniem, ze jak nie
wiem czy kocham to mnie nie zrani ewentualne rozstanie gdy np. ona z
jakiegos powodu odejdzie?Jakies nie przyznawanie sie przed samym
soba do milosci do swojej kobiety??
Obserwuj wątek
    • vijet Re: pytanie o uczucia - glownie do panow 21.03.10, 12:23
      Wybacz, ale takie "dylematy" mają głównie kobiety... Jeżeli partnerka od
      początku mi się podobała + nie zaczęła strzelać fochów, nie widzę powodów, żeby
      zadręczać się tym, czy rzekome uczucie istnieje, czy też nie. Dla mnie miłość to
      przyjaźń + sfera erotyczna. Nie ma co komplikować.
      • zerwana.z.tapczana Re: pytanie o uczucia - glownie do panow 21.03.10, 23:12
        > Wybacz, ale takie "dylematy" mają głównie kobiety...

        Jakbym go slyszala..Mysle ze on ma wlasnie taki poglad na sprawe,ze to
        babskie rozterki. On nie lubi mowic o uczuciach, a ja chcialabym
        wiedziec czy mnie kocha..Choc wierze i niby czuje ze kocha, to ta jego
        odpowiedz "nie wiem" zastanawia mnie i sprawia przykrosc.Czemu nie wie?
        jak moze nie wiedziec?! Wierze w to ze gdyby po prostu mnie nie kochal
        przyznal by sie do tego...
        • silic Re: pytanie o uczucia - glownie do panow 21.03.10, 23:43
          >Czemu nie wie? jak moze nie wiedziec?!

          Zwyczajnie. Potrafisz zdefiniować miłość oraz konieczne do jej stwierdzenia objawy ?
          Skąd on ma wiedzieć , że kocha jeśli nie ma jasnych ram dla tego odczucia ?
        • vijet Re: pytanie o uczucia - glownie do panow 23.03.10, 21:44
          Z mojego punktu widzenia miłość jest jak już wspomniałem połączeniem
          sympatii i przynajmniej satysfakcjonującego życia erotycznego. W
          gruncie rzeczy mógłbym "pokochać" każdą mądrzejszą, sympatyczniejszą
          i dobrze wyglądającą dziewuchę i nie zmieniać zdania przez długi
          czas, o ile oczywiście dziewucha nie stałaby się zołzowata. Nie
          rozumiem dopisywania do tego całej otoczki. Pod tym względem jestem
          prostym chłopem i szkoda że kobiety też tak nie myślą, świat byłby
          lepszy.
    • gobi05 Re: pytanie o uczucia - glownie do panow 21.03.10, 12:58
      > Czy sa wsrod Was tacy, ktorzy bedac w dluzszym zwiazku niewiedza co
      > czuja do swojej partnerki?

      Co to qźwa jest "dłuższy związek"???
      Co to jest ta p***lona "partnerka"???

      Pisz prawdę, a prawda cię wyzwoli.

      Ja oświadczyłem się dziewczynie, bo wiedziałem
      że chcę z nią być. Jesteśmy małżeństwem i to
      jest dla mnie DŁUŻSZY ZWIĄZEK. I nie
      jestem z żadną P*Ą PARTNERKĄ tylko z żoną.

      Jeśli zgadzasz się na cokolwiek mniej niż ślub,
      to sama jesteś sobie winna.
      • jeden.0 kościelny? 21.03.10, 13:01
        Masz ślub kościelny?
        • gobi05 Re: kościelny? 21.03.10, 13:22
          > Masz ślub kościelny?

          Tak. Czy masz z tym problem?
          Czy to forum to jest miejsce tylko dla świrów i satanistów?!!
          I dla nieudolnych dziennikarzy drążących swoje tematy?
          • jeden.0 Re: kościelny? 21.03.10, 13:24
            Też mam kościelny.
            • gobi05 Re: kościelny? 21.03.10, 13:44
              > Też mam kościelny.
              Przepraszam, chyba nie potrzebnie się uniosłem.
      • ritsuko Naucz się w końcu szacunku 22.03.10, 14:14
        do osób o innym światopoglądzie. Prawdziwa miłość nie jest
        zarezerwowana dla małżeństw i to ze ślubem kościelnym.
        • gobi05 Re: Naucz się w końcu szacunku 23.03.10, 21:25
          > do osób o innym światopoglądzie

          Ależ ja je szanuję, te osoby, tylko mnie wpienia
          jak ktoś g... zawija w papierek i mówi że to cukierek.

          Zerwana napisała >>bedac w dluzszym zwiazku<<,
          >>swojej partnerki<<, >>z ktora sie jest kilka lat<<,
          >>strach przed zaangazowaniem<<, >>milosci do swojej
          kobiety<<, i ja bardzo bym chciał wiedzieć, co miała
          na myśli!
          Co to za związek? Może wędkarski??
          Jakie to partnerstwo? Może w brydża grają co tydzień?
          Jak oni "są ze sobą"? Spotykają się wyprowadzając psa
          i idą trzymając za ręce, czy mieszkają ze wspólnym
          dobytkiem w pokoju 2x2 metry?
          I jakie to zaangażowanie? Umowa o dzieło czy stała praca?
          A jego "milosc"? Od kilku lat przechodząc pod jej oknami
          patrzy tęsknym wzrokiem i wzdycha, czy jakoś inaczej
          się ona objawia??

          Niechże pisze konkretnie: daleka znajomość, bliska znajomość,
          narzeczeństwo, konkubinat, małżeństwo, czy co tam jeszcze
          jest w stanie zainscenizować.

          > Prawdziwa miłość nie jest
          > zarezerwowana dla małżeństw
          Miłość to miłość, małżeństwo to małżeństwo, pożądanie
          to pożądanie. Znamy tak wiele słów, więc czemu byśmy
          mieli porozumiewać się chrząkaniem i gestami?
    • dystansownik Re: pytanie o uczucia - glownie do panow 21.03.10, 15:08
      > Czy to mozliwe by nie wiedziec czy sie
      > kocha czy tez nie osobe z ktora sie jest kilka lat?

      Tak, pod warunkiem, że nigdy jej się nie kochało, a związek został oparty na
      jakichś co najmniej dziwnych podstawach.

      > A jesli tak to z
      > czego to wynika?

      Strach przed samotnością, nadzieja, że miłość w końcu się pojawi,
      przyzwyczajenie... Ciężko raczej sprecyzować jedną przyczynę.

      > Czy to nie strach przed zaangazowaniem, ze jak nie
      > wiem czy kocham to mnie nie zrani ewentualne rozstanie gdy np. ona z
      > jakiegos powodu odejdzie?

      To się raczej wie, albo nie. Nie można zdecydować "wiem, kiedy mi pasuje", "nie
      wiem, kiedy się obawiam, że nic z tego nie wyjdzie". Chyba, że chodzi o
      podświadome pragnienia, ale wtedy zalecałbym udać się do doświadczonego
      psychoterapeuty, a nie pytać na forum internetowym ludzi, którzy są w stanie
      ocenić co najwyżej powierzchowne przyczyny.

      > Jakies nie przyznawanie sie przed samym
      > soba do milosci do swojej kobiety??

      W mojej opinii, ale podkreślam, że jest to wyłącznie moja osobista opinia, to
      nie chodzi o nie przyznawanie się przed samym sobą, że się kocha swoją kobietę,
      ale raczej o to, że mężczyzna nie chce się przed kobietą przyznać, że jej w
      rzeczywistości nie kocha.
    • rosa_de_vratislavia Re: pytanie o uczucia - glownie do panow 21.03.10, 16:09
      zerwana.z.tapczana napisała:

      > Czy to nie strach przed zaangazowaniem, ze jak nie
      > wiem czy kocham to mnie nie zrani ewentualne rozstanie gdy np. ona
      z
      > jakiegos powodu odejdzie?Jakies nie przyznawanie sie przed samym
      > soba do milosci do swojej kobiety??

      Raczej chłód uczuć i brak przekonania,że to "ta jedyna", którą
      chcemu natychmiast przykuć do nas obrączką, by nie zwiała do innego.
      Może ten pan jest z Tobą,ale woli się nie deklarować, bo liczy
      na "coś lepszego"?
      Brzmi paskudnie ale prawdopodobnie.
    • rzeka.chaosu Re: pytanie o uczucia - glownie do panow 21.03.10, 23:23
      Często mam wrażenie, że jeśli facetowi jest przy kobiecie po prostu dobrze, jest ona względnie ładna, sympatyczna, stabilna emocjonalnie, dba o dom i o niego samego, to nawet nie ma potrzeby mówić o uczuciach. Bo wtedy zbędne są głębokie uniesienia, wzruszające słowa czy motylki w brzuchu. Facet nie powie, że kocha kobietę jak "zapalniczka płomień, itd.", ale że jest mu dobrze tak jak jest.

      Sama wolę widzieć miłość czy przywiązanie w czynach, a nie w słowach (puste deklaracje mnie śmieszą). Prawdziwego zaangażowania nie da się udawać na dłuższą metę.
    • bijatyka Re: pytanie o uczucia - glownie do panow 21.03.10, 23:49
      nie mogę odpowiedzieć na Twoje pytanie. Twój nick mnie osłabia...
    • masher Re: pytanie o uczucia - glownie do panow 21.03.10, 23:50
      jak ktos nie wie to jest po prostu glupi :]
      • jedzoslaw Re: pytanie o uczucia - glownie do panow 22.03.10, 00:24
        Prawdziwe uczucie nie potrzebuje słów. A ciągłe mówienie "kocham Cię" jest zwyczajnie banalne.
    • kopx Re: pytanie o uczucia - glownie do panow 22.03.10, 15:29
      Ja tak miałem. Byłem w dłuższym związku i na koniec nie wiedziałem
      co czułem. Tylko czy niewiedza musi oznaczać brak miłości ? faceci
      chyba inaczej nieco do tego podchodzą. Jeżeli jest ok to jest ok.
      Nie zastanawiają się całymi dniamy czy nie mogło by być lepiej. Mi
      pasowało jak było i jeżli tylko moja partnerka chciałaby coś zmienic
      i by mi o tym powiedziała to bym to zmienił ( jeżli nie naruszałoby
      to znaczący sposób mojej osobowości). Ale moja partnerka chciała
      czegoś innego i związek się rozpadł. Ale już nie mam do niej jakiejś
      większej urazy. Nawet troche podziwu za odwagę.

      Odpowiedzi może być tysiać.

      Adorowanie prze kogoś innego, może zdecydowanie ułatwić zrozumienie
      czy się Kocha czy nie. Dlatego ja z dużym dystansem podchodzę do
      deklaracji, że ktoś kogoś kocha i na pewno nie zdradzi. Ja nie wiem,
      czy jeżli ktoś by się nie pojawił na horyzoncie to by mnie nie
      olśniło i już bym wiedział. Ale, że nikt się nie pojawił a ja nikogo
      nie szukałem to ta wiedza pozostanie zagadką
      • zerwana.z.tapczana Re: pytanie o uczucia - glownie do panow 22.03.10, 23:31
        Dzieki za odpowiedzi. Mysle ze jest tak jak mowisz- ze faceci mysla
        inaczej albo raczej nie mysla tyle o uczuciach co my i czasem
        rzeczywiscie trudno zdefiniowac milosc. weszlam na wikipedie:) i pod
        haslem milosc -jest ona okreslona jako:namietnosc,intymnosc i
        zaangazowanie i kazda z nich dodatkowo opisana, i analizujac swoj
        zwiazek, z mojego punktu widzenia mysle ze wszystkie 3 kryteria sa
        spelnione wiec chyba jest ok.
        • astrodzban Re: pytanie o uczucia - glownie do panow 23.03.10, 23:13
          Albo to się wie albo się oszukuje. Moim zdaniem nie można nie wiedzieć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka