Dodaj do ulubionych

powod rozwodu

16.04.10, 00:44
Czy nie wydaje wam sie, ze w tych czasach ludzie zbyt latwo sie rozwodza?
Wlasnie rozwodzi sie para moich bliskich przyjaciol. Maja sliczna, madra
6-letnia corke. Dawniej idealna, superdobrana, bardzo sie kochajaca para.
Powod? On ciagle siedzi w internecie albo gierkach komputerowych, nie
interesuje go zycie rodzinne, o cokolwiek poproszony traktuje jak przykry
obowiazek. Nie bylo zadnych rekoczynow, zdrad. Troche obwiniam za ten rozwod
swoja przyjaciolke. Tak sie im zycie potoczylo, ze mieszkali w jej domu. To
ona byla ta, ktora rozwijala sie zawodowo. Przez to mysle, ze latwiej bylo jej
podjac decyzje o rozwodzie. Czy nie bedzie tego kiedys zalowac? Ja po prostu
martwie sie o swoja przyjaciolke. Sama jest z rozbitego malzenstwa. Miala za
przyklad zaradna mame - naukowca. Przykro mi, ze sie rozwodzi.
Obserwuj wątek
    • alienka20 Re: powod rozwodu 16.04.10, 00:50
      Teraz takie czasy, że rozwód jest dostać równie łatwo, co wziąć ślub.
      • marguyu Re: powod rozwodu 16.04.10, 00:52
        ivonne,
        to wedlug ciebie rozwodzic sie nalezy dopiero wtedy gdy dochodzi do
        rekoczynow?
        • ivonne77 Re: powod rozwodu 16.04.10, 00:54
          rekoczyny wedlug mnie to definitywny powod do rozwodu
      • i.nes Re: powod rozwodu 16.04.10, 00:56
        alienka20 napisała:

        > Teraz takie czasy, że rozwód jest dostać równie łatwo, co wziąć
        > ślub.

        mylisz się - jest dużo łatwiej, taniej i krócej
        • alienka20 Re: powod rozwodu 16.04.10, 01:12
          Nie pisałam o balu na 100 par, tylko zwykłym ślubie cywilnym + kolacja dla najbliższych. Rozwód jest droższy, gdy trzeba wziąć adwokata.
          • sueellen Re: powod rozwodu 16.04.10, 10:07
            a gdy nie trzeba, tanszy :)
    • bijatyka Re: powod rozwodu 16.04.10, 01:17
      za mało mieli wokół siebie przyjaciół, którzy mogliby im pomóc...
      Czy Twoja przyjaciółka powiedziała Ci, dlaczego chciała rozwodu ? tylko przez
      gry komputerowe męża ? na pewno nic więcej ?
      • ivonne77 Re: powod rozwodu 16.04.10, 01:24
        Moj partner na to mial jedna odpowiedz "pewnie za malo sie bzykali". Prawda, nie
        widuje sie z przyjaciolka codzienie, bo mieszkam poza granicami kraju. Ale czy
        to mozliwe, zeby milosc az tak wygasla? W takim razie co jest sekretem udanego
        malzenstwa?

        • bijatyka Re: powod rozwodu 16.04.10, 01:31
          W takim razie co jest sekretem udanego malzenstwa?

          chyba nikt nie zna odpowiedzi na to pytanie.
          Ale u Twoich przyjaciół, być może gra ambicji (ona robi karierę). Nie mają
          dzieci, hmmm ?
          • ivonne77 Re: powod rozwodu 16.04.10, 01:44
            No wlasnie maja dziecko...
          • mahadeva Re: powod rozwodu 16.04.10, 10:33
            jak to co jest sekretem udanego malzenstwa? odpowiedzialnosc, uwazac
            z kim sie zenimy, z kim mamy dzieci, starac sie rozwiazywac
            problemy, a nie uciekac
        • alienka20 Re: powod rozwodu 16.04.10, 02:21
          Heh, zawsze mnie strzela jak widzę takie wytłumaczenia
        • deodyma Re: powod rozwodu 16.04.10, 10:02

          ivonne77 napisała:

          > Moj partner na to mial jedna odpowiedz "pewnie za malo sie
          bzykali".



          Twoj partner moze miec racje:)
          jesli tamten non stop siedzial przy komputerze, kiedy mial sie
          bzykac z zona?
          • mahadeva Re: powod rozwodu 16.04.10, 10:29
            jesli chodzilo o bzykanie to mozna probowac rozmawiac, zaprowadzic
            do psychologa/seksuologa, miec kogos na boku - jesli nam zalezy na
            uratowaniu malzenstwa dla dziecka... ale po co sie w ogole zenic z
            kims, z kim nie lubimy sie bzykac???
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: powod rozwodu 17.04.10, 15:06
          Wiesz, brak wpólnych zajęć i obojętność męża to wystrczający powód. W życiu
          trzeba być szczęśliwą, a nie użerać się z mężem, który nic w domu nie zrobi, nie
          zajmie się żoną ani dzieckiem, za to siedzi jak zombie przyssany do kompa. Brak
          szczęścia to bardzo ważny powód.
    • kochanic.a.francuza Re: powod rozwodu 16.04.10, 05:37
      Mezczyznie ciezko jest zniesc bardzo aktywna zawodowo kobiete, a
      kobiecie mezczyzne kanapowo-komputerowego.
      • mahadeva Re: powod rozwodu 16.04.10, 11:13
        no to jest oczywiste. ale po co w takim razie miec z takim dziecko...
        • takajatysia Re: powod rozwodu 16.04.10, 18:36
          kufa... no przecie skoro dziecko mają to musieli się kiedyś bzykać i pewnie było
          kiedyś pięknie. I wiedzieli dlaczego chcą dziecko mieć.

          ivonne77 reprezentuje tradycyjny sposób myślenia, że jak facet nie pije i nie
          bije to już jest git. Otóż niektóre kobiety (i mężczyźni) oczekują partnerstwa a
          nie tylko braku rękoczynów i dzioda wiecznie na kanapie przed kompem.
          • mahadeva Re: powod rozwodu 17.04.10, 15:05
            ludzie az tak sie nie zmieniaja
    • varia1 Re: powod rozwodu 16.04.10, 07:10
      nie, nie wydaje mi się że w tych czasach ludzie "łatwo" się rozwodzą, nie mówię tu o "łatwości" uzyskania rozwodu, bo aż tak to się przepisy nie zmieniły ostatnio i rozwód kiedyś uzyskiwało się z podonym stopniem trudności

      mówię tu o tym że wcale nie jest "łatwo" podjąć decyzję o rozwodzie nawet jeśli w związku jest bardzo źle... to zawsze bolesny i trudny moment, choc może stanowić równiez wstęp do lepszego zycia w przyszłości

      po prostu w tych czasach wzrosła nasza świadomość własnych potrzeb emocjonalnych, zwłaszcza kobiety nauczyły sie nazywać i komunikowac swoje oczekiwania wobec związku...
      z innej strony również zmienił się odbiór społeczny osób po rozwodzie... rozwiedziona kobieta przestała być człowiekiem którejś tam kategorii jak to było jeszcze nawet kilkanaście lat temu

      nadal za rozwodami stoją ludzkie dramaty...
      i to, ze problemów nie udało się rozwiązac inaczej, nieważne kto był winny "rozpadu pożycia"

      i żeby nie było że teoretyzuję, zanim złożyłam pozew o rozwód, byłam w półrocznej separacji,potem na pół roku wróciliśmy "do siebie", następnie jeszcze po pierwszej rozprawie zgodziłam się na zawieszenie sprawy na kolejne pół roku, bo może uda się coś uratować... teraz z perspektywy czasu widzę że to był w sumie rok niepotrzebnych emocji, nadziei i wewnętrznej walki, rok stracony..

      nadal uważasz że łatwo się "w tych czasach" ludzie rozwodzą?
      • skarpetka_szara Re: powod rozwodu 16.04.10, 21:48
        Sluchaj, ale to byly Twoje doswiadczenia, i dla ciebie byla to
        trudna decyzjia. Jednak wielu ludzi rozwodzi sie zyczywiscie bo
        nie moga sie z mezem/zona dogadac. Ale tez nie staraja sie
        wystarczajaco, np: nie pojda do specjialisty, do poradni
        malzenskiej.

        Zreszta filmy wysnuly nam takie "perfekcyjne zwiazki" gdzie facet
        przychodzi codziennie z bukietem kwiatow, jest romantyczny itd... i
        potem trudno kobietom jest spojrzec na ich Mena z brzuszkiem w
        kapciach i porwanych gaciach i nie myslec o rozwodzie.
        • varia1 Re: powod rozwodu 17.04.10, 14:58
          no jasne, moje doświadczenia, oraz obserwacje mojego otoczenia...
          rozwód nigdy nie jest łatwą decyzją, jest jedna z najbardziej stresujących sytuacji, zaraz po śmierci kogoś bliskiego...

          skarpetko, masz za sobą takie doświadczenie? opowiedz jak ci było łatwo
    • lolcia-olcia Re: powod rozwodu 16.04.10, 07:30
      To ich życie i ich sprawa, jeśli nie chcą to nie ma sensu ciągnąć coś na siłę...
    • rosa_de_vratislavia Re: powod rozwodu 16.04.10, 08:01
      ivonne77 napisała:

      > Powod? On ciagle siedzi w internecie albo gierkach komputerowych,
      nie
      > interesuje go zycie rodzinne, o cokolwiek poproszony traktuje jak
      przykry
      > obowiazek. Nie bylo zadnych rekoczynow, zdrad. Troche obwiniam za
      ten rozwod
      > swoja przyjaciolke. Mieszkali w jej domu. To
      > ona byla ta, ktora rozwijala sie zawodowo.

      Chyba za mało danych,żeby nagle wyrokować o winie.
      Z posta wynika,że pan się wyłączył z zycia rodzinnego, nie dość,że
      nie miał inicjatywy, to wszystko było dla niego "przykrym
      obowiązkiem". Poza domem chyba też nie był tytanem pracy, skoro ona
      bardziej rozwijała się zawodowo. Mieszkali u niej...hmmm...
      Gość mógł być ofermowaty,w dom się nie angazował i jeszcze w dodatku
      był uzależniny od gier. Może groźba rozwodu nie podziałała,żeby się
      odkleił od kompa i wrócił do rzeczywistości?
      Tak sobie luźno dywaguję...ale z Twojego opisu nijak nie wynika,że
      zawiniła żona.
    • plastelinka.czerwona nałóg 16.04.10, 09:07
      Uzależnienie to zawsze duży problem. Czy to od internetu, kompa i gierek czy
      alkoholu i narkotyków. Nałóg internetowy pewnie jest w jakimś sensie nawet
      gorszy dla rodziny, bo otoczenie nie "docenia" potęgi takiego uzależnienia.
    • deodyma Re: powod rozwodu 16.04.10, 10:01
      najwidoczniej nie byli takim wspanialym malzenstwem, za jakie w
      Twoich oczach uchodzili.
      a Ty sama chcialabys miec partnera, ktory non stop siedzi przy
      kompie a Ciebie i dziecko ma gdzies?
    • yoko0202 Re: powod rozwodu 16.04.10, 10:11
      to, że kiedyś ludzie nie rozwodzili się na taką skalę, wcale nie oznaczało, że
      wszyscy mieli udane małżeństwa; rozwód był postrzegany jako skandal, a i dzisiaj
      w niektórych środowiskach uznaje się rozwód za coś niedopuszczalnego

      i nie, nie uważam żeby jakiekolwiek rozstanie było "łatwe", wydaje mi się że w
      większości przypadków ludzie rozstają się wtedy, gdy już przekroczyli granice
      wytrzymałości i nie są w stanie dłużej znieść sytuacji; chociaż, jasne, w
      niektórych przypadkach pewnie można by zarzucić, że jednak nie zrobili
      wszystkiego co się da, żeby sytuację naprawić.
    • sueellen Re: powod rozwodu 16.04.10, 10:13
      Kobieta bardziej rozwijala się zawodowo, do tego dbala o dom i dziecko bo pan
      byl zajety grami komputerowymi. Pracowala więc na dwa etaty i pewnie robila nie
      tylko dla siebie i dziecka ale także dla męża. Tylko glupia nie kopnęlaby
      takiego lenia w 4 litery.

      Moj też do prac domowych sie nie garnie, za to nie gra tylko iecej pracuje, i
      powiem Ci, że odczuwam ogromną roznice kiedy wyjedzie np na tydzien.
      Automatycznie jest mniej sprztania, gotowania, prania. Po prostu mniej roboty w
      domu i wiecej czasu dla siebie, nawet jesli jestem sama z dieckiem (a on
      dzieckiem sie zajmuje).
    • deczko Re: powod rozwodu 16.04.10, 10:15
      Dawniej idealna, superdobrana, bardzo sie kochajaca para.
      > Powod? On ciagle siedzi w internecie albo gierkach komputerowych,
      nie
      > interesuje go zycie rodzinne, o cokolwiek poproszony traktuje jak
      przykry
      > obowiazek.

      Jesli teraz jest rozwod, to znaczy, ze rozlam w ich zwiazku musi byc
      powazny i nigdy nie bylo idealnie. Chyba, ze przyjaciolka, nie
      wiedziala, ze bierze pod swoj dach maniaka gierek komputerowych?!
      Komputer (gry, internet) rozbija zwiazki i rodziny, mozna sie od
      niego uzaleznic, tak jak od alkoholu, takze nie jest to blahy powod
      do rozwodu. Patrzysz na nia z boku i oceniasz. Ja bym nie oceniala,
      tylko docenila, ze dziewczyna wreszcie chce cos w swoim zyciu
      zmienic, bo takiego komputerowego obiboka nie zmienisz, niestety...
    • mahadeva Re: powod rozwodu 16.04.10, 10:17
      to zrozumiale, ze ludzie chca byc w pelni szczesliwi, chca miec
      kilku partnerow w zyciu, rozwijac sie, zenic i rozwodzic
      niestety dla dziecka raczej nie jest to dobre. moim zdaniem nie
      powinnismy miec dzieci, jesli nie jestesmy w ktoryms momencie pewni,
      ze z tym, to juz na zawsze. czy Twoja przyjaciolka nie widziala, ze
      wychodzi za niedojde? po co zdecydowala sie na dziecko z kims takim?
      ale jesli z gosciem nie da sie wytrzymac - sorry, ale to nie Ty to
      mozesz ocenic, tylko ona - to jej zycie, jej uczucia - to teraz
      kolezanka bedzie musiala bardzo zadbac o corke. no niestety trzeba
      byc odpowiedzialnym.
    • figgin1 Re: powod rozwodu 16.04.10, 10:22
      Prawdziwym powodem do rozwodu jest to, że nie chce się być z drugą osobą.
      Dlaczego nie chce się być, to insza inszość.
    • sweet_pink Re: powod rozwodu 16.04.10, 10:27
      A czy podobnie być napisała gdyby maż przyjaciółki był alkoholikiem i nie chciał
      się leczyć?
      Uzależnienie od gier to wcale nie mniejszy problem. Masz w domu kogoś, kto nie
      robi nic tylko gra, złości się na Ciebie gdy chcesz by się oderwał od ekranu,
      albo ciągle odpowiada "zaraz", z upływem czasu reaguje coraz bardziej agresywnie
      na pretensje. Następnie wysłuchujesz jaka jesteś okropna, że się go czepiasz bez
      powodu, że on ma prawo po pracy do relaksu. Do tego co wieczór zasypiasz sama,
      bo on długo nie może oderwać się od gry/czatu. Do tego facet przestaje o siebie
      dbać, w okół komputera szerzy się chlew, facetowi wylatują z głowy wszystkie
      ważne rodzinne sprawy i wszystko jest na Twojej głowie. Jest zły gdy musicie
      gdzieś wyjść i zawsze chce jak najszybciej wracać do domu, bo "wioskę w
      travianie zaatakują". Do tego czujesz się nie pewnie, bo on długo w noc gada z
      nie wiadomo kim. Po co jakiejkolwiek kobiecie taki facet?
    • martishia7 Re: powod rozwodu 16.04.10, 10:30
      Co tam się naprawdę działo między nimi, to naprawdę nawet najstarsi górale nie
      wiedzą.
      Piszesz, że mieszkali u niej, a ona się bardziej rozwijała zawodowo. Może była
      zamożniejsza z domu, może lepiej wykształcona, tego nie wiem. Ale naprawdę
      trzeba faceta z bardzo porządnymi cojones i niezachwianego w swoim poczuciu
      męskości, żeby się w takiej sytuacji bezproblemowo odnajdywał. Poza tym, wymaga
      to od kobiety pewnej delikatności, nie rzucania mu swojej wyższości w twarz na
      każdym kroku. Może ona tego nie potrafiła? Może dawała mu odczuć, że jest tą
      słabszą stroną w związku, a ona jest ta silniejsza, zaradniejsza, obrotniejsza.
      No i kwestia gier. To może być nałóg. Jeżeli pan się nie interesował domem i tym
      co się dzieje wokół niego, to cóż można począć? Człowiekowi można próbować pomóc
      dopiero jak tej pomocy chce.
      Poza tym ludzie potrafią doskonale ukrywać swoje problemy i nie prać brudów
      publicznie. Może kryzys u nich trwał już długo, tylko skrzętnie ukrywali to
      przed otoczeniem.
    • blackcurrant82 Re: powod rozwodu 16.04.10, 11:07
      U mnie było dokładnie tak samo z tym, że na szczęście nie dorobiliśmy
      się dzieci. Też rodzina była zdziwiona, czemu rozwód - przecież nie
      bije, nie pije, spokojny... Taka oferma życiowa. Ale ja już nie miałam
      siły i ochoty patrzeć dzień w dzień na trutnia przed kompem. Tak więc
      wcale się nie dziwię koleżance, że chce rozwodu. Taki partner jest
      tylko niepotrzebnym balastem wiem, że to wrednie brzmi, ale patrząc z
      perspektywy czasu tak właśnie to oceniam.
    • joladon Re: powod rozwodu 16.04.10, 11:21
      Istnieje jakaś prawidłowość ,że dzieci pochodzące z rozbitych rodzin
      częściej nie mogą się odnaleźć w małżeństwie.
    • ankh_morkpork Ale czemu tu się dziwić? 16.04.10, 13:33
      On ciagle siedzi w internecie albo gierkach komputerowych, nie
      > interesuje go zycie rodzinne, o cokolwiek poproszony traktuje jak przykry
      > obowiazek.

      Dziwisz sie przyjaciółce, że ma dość życia z facetem, który MA W DUPIE żonę, córkę i dom? Dla którego rodzina i jej potrzeby to przykry obowiązek?

      >Nie bylo zadnych rekoczynow, zdrad.

      Zerwanie węzi emocjonalnych i uczuciowych pomiędzy małżonkami następuje nie tylko w wyniku kilkukrotnego podbicia oczu żonie i puszczenia się na delegacji z sekretarką szefa. Także przez traktowanie żony i dzieci jak powietrze i zbędny balast.

      > Troche obwiniam za ten rozwod swoja przyjaciolke.

      ŻE CO??? A co Ona złego zrobiła? Kupiła mu komputer i komplet płyt z grami? Mogłabyś ewentualnie zasugerować Jej, zeby spróbowała posłać męża na terapię dla uzależnionych od komputera i internetu.

      >Tak sie im zycie potoczylo, ze mieszkali w jej domu. To
      > ona byla ta, ktora rozwijala sie zawodowo.

      A jemu rączki związali i zabronili kariery zadodowej? Czy uważasz, że jej obowiązkiem było umniejszanie swoich dokonań zadowowych dla jego lepszego samopoczucia?

      Na podstawie Twojego opisu dochodzę do wniosku, że Twoja przyjaciółka jest dzielną kobietą, która zna swoja wartość i życzę jej szczęścia i powodzenia na nowej drodze życia.

      > w tych czasach ludzie zbyt latwo sie rozwodza?

      W tamtych czasach rozwodziliby się równie łatwo, gdyby tylko kobiety były mniej poddawane presji społecznej ("nieś swój krzyż", rozwódka to wyrzutek). Po prosty mieszczańska dulszczyzna i hipokryzja odchodzą w przeszłość.
    • astrodaria Re: powod rozwodu 16.04.10, 13:38
      > Nie bylo zadnych rekoczynow, zdrad. Troche obwiniam za ten rozwod
      > swoja przyjaciolke.


      no tak, póki chłop baby nie bije to ona prawa do rozwodu mieć nie powinna.
      do tego ona zapewniła mieszkanie, opiekowała się dzieckiem, zajmowała się domem
      i jeszcze bezczelnie śmiała się kształcić i rozwijać, zamiast równać do swojego
      męża i na zawsze być wdzięczna, że może być służącą, inkubatorem i sponsorką dla
      netowego lenia, uzaleznionego od gierek i olewającego rodzinę.

      gratuluję poglądów.
    • twojabogini Re: powod rozwodu 16.04.10, 14:18
      Co do łatwosci w podejmowaniu decyzji o rozwodzie - w większosci
      przypadków to prawda. Sądzę, zż gdy są dzieci powinno zrobic się
      wszystko, aby do rozwodu nie doszło. Ale powszechne jest
      przekonanie, że "wzięli rozwód i zyli długo i szczęsliwie". Siedza
      sobie takie trzy panie w TVNie na kanapie i opowiadają jak to im sie
      po rozwodzie skrzydła rozwinęły, a lud to łyka...
      Z drugiej strony - internet, gierki - uzleznienie jak kazde inne.
      Małżeństwo z osobą uzleznioną jest bardzo trudne, to związek
      jednostronny. Partner nieuzalezniony ma na głowie dom, dziecko,
      pracę. Do tego stara się odciągnąc partneraod jego nałogu, czy to
      alkohol, dragi, czy własnie gry. Jeśłi partner nie wykazuje woli
      uczestniczenia w zyciu rodzinnym - trudno walczyc o zwiazek.
      Zazwyczaj partnerowi nie pozostającemu w nałogu towarzyszy poczucie
      osamotnienia, odrzucenia (on/ona wybiera flaszkę, skręta, kompa).
      Zanika w małżeństwie więź erotyczna, więź emocjonalna. Osoba
      uzalezniona traci tez więź z dziecmi.
      Decyzja o rozwodzie jest tym trudniejsza, ze otroczenie nie widzi
      nałogu (czesto nawet wtedy gdy chodzi o alkohol, seks, hazard, tym
      bardziej w przypadku kompa).
      Zamiast obwiniac przyjaciółke - lepiej ją wesprzyj. Ona potrzebuje
      czasu aby odzyskac poczucie własnej wartosci, ukoic w sobie rany po
      odrzuceniu, żal po stracie. To, ze nie jest załamana, ze sobie radzi
      to nie kwestia jej braku uczuc - ona była sama zapewne już od bardzo
      dawna i sama radziła sobie z domem, dzieckiem, obowiazkami.
    • skarpetka_szara Re: powod rozwodu 16.04.10, 18:44
      Tak, byly jakies badania nawet nad tym zjawiskiem i ustalono ze z
      60% par rozwodzi sie z przyczyn ktore z latwoscia moglyby byc
      rozwiazane np, podczas terapi malzenskiej. czyli ludzie jednak
      rozwodza sie zbyt latwo.
    • lopresolja Re: powod rozwodu 16.04.10, 21:06
      Tez uwazam ze niektorzy zbyt szybko sie poddaja i nad niektorymi przyczynami
      rozwodow daloby sie popracowac tylko trzeba chciec a z tym juz gorzej.
    • ind-ja Re: powod rozwodu 17.04.10, 00:20
      znam przypadek,gdzie w uzasadnieniem rozwodu byl brak kanapek do pracy.Otoz
      koles(lajdak) nie mial sie o co czepic,to jako uzasadnienie podal,ze zona nie
      robila mu kanapek do pracy.
    • kora3 Nie wydaje mi się, ze zbyt łatwo 17.04.10, 09:05
      po prostu w dziesiejszych zcasah kobiety mają swoje pieniądze i
      perspektywy i nie chcą tkwić w nieudanych zawiazkah, skoro nie
      muszą. Sama oiszesz, ze gosc nie interesuje się rodziną i to jest
      wina jego zony? Pewnie próbowła z nim gadac, jakoś to zmieni, ale
      się nie udało. I co? Ma tkwic z takim gosciem jeszcze np. 15 lat az
      órka dorosnie? No daj spokój.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka