Dodaj do ulubionych

Komunia i była żona

25.04.10, 13:59
Mam pewien problem i może ktoś kto miał podobne doświadczenia coś mi
poradzi.Mieszkam z narzeczonym za granicą i wybieramy się na komunię jego
dziecka do Polski.Wcześniej nie miałam okazji poznać jego byłej żony więc
pierwszy nasz osobisty kontakt miałybyśmy teraz właśnie podczas tej
uroczystości.Mój narzeczony jak na razie nie otrzymał pisemnego zaproszenia na
komunię ale został powiadomiony o tym wcześniej co również przewija się w
rozmowach telefonicznych z dzieckiem i oczywiste jest że na komunię jest
zaproszony (do kościoła).I tu pojawia się problem co ze mną?Czy pomimo braku
zaproszenia na piśmie jeśli takiego nie wyśle wypada mi z nim iść?Stosunki
narzeczonego z bylą żoną wyglądają poprawnie i opierają się tylko na sprawach
związanych z dzieckiem.No i jak się zachować w tej sytuacji?Czy forma per pani
czy na ty?Dzień dobry czy cześć?W tej sytuacji dzien dobry i per pani pasuje
bardziej ale jesteśmy rówieśniczkami więc do końca nie tego nie czuję.
Z góry dziękuję za wasze rady.
Obserwuj wątek
    • rosa_de_vratislavia Re: Komunia i była żona 25.04.10, 14:05
      marlena.mp napisała:

      > Mam pewien problem i może ktoś kto miał podobne doświadczenia coś
      mi
      > poradzi.Mieszkam z narzeczonym za granicą i wybieramy się na
      komunię jego
      > dziecka do Polski.


      Moim zdaniem pierwsze spotkanie z byłą żoną i dzieckiem nie powinno
      się odbyć w dniu Komunii.
      Dla dziecka to jednak może być cięzkie przeżyci - widok tatusia z
      nową panią.
      Powinnaś odpuścić - niech to będzie uroczystośc dziecka i jego
      rodziców.
      Po paru dniach możecie wybrac się do parku lub na kawę z byłą żoną
      narzeczonego i jego dzieckiem.

      Nie idź tam. Nie zostałaś zaproszona.
    • baba67 Re: Komunia i była żona 25.04.10, 14:05
      Jesli w zaden sposob nie przyczynilas sie do rozpadu tego malzenstwa, a
      narzeczony zaproszony jest tylko do kosciola, milym gestem bedzie pojawic sie
      tam z nim. Dla dziecka rozpad rodziny jest traumatyczny, ale jesli juz nastapil
      nic nie powinno stac na przeszkodzie dobrym stosunkom miedzy dzieckiem a Toba,
      czy Toba a byla zona. A co do zwracania sie, to nie musicie miec z eks zona
      nawet wielu okazji w tym kosciele. Moze na poczatek dzien dobry wystarczy?
    • ja-27 Re: Komunia i była żona 25.04.10, 14:09
      A nie sądzisz, że o takich rzeczach to powinnaś pogadać z facetem? A on ze swoja
      byłą by nie było głupich sytuacji?

      A co do odzywania się, to ja bym powiedziała na pani, bo jej nie znasz. Zawsze
      łatwiej przejść na Ty.
    • marlena.mp Re: Komunia i była żona 25.04.10, 14:21
      To byłby mój pierwszy kontakt z byłą żoną i jej obecnym mężem oraz jej reszta
      rodziny ale nie z dzieckiem!
      Ja w żaden sposób nie przyczyniłam się do rozbicia tego małżeństwa bo poznaliśmy
      się długo po ich rozwodzie!
      Dla mojego narzeczonego oczywiste jest że idziemy tam razem i nawet nie zamierza
      jej o to pytać stąd mój dylemat.
      Mi ze względu na to że planujemy wspólną przyszłość też zależy mi żeby tam iść
      razem z nim
      • ja-27 Re: Komunia i była żona 25.04.10, 14:24
        To powiedz mu o swoim dylemacie i niech przynajmniej oznajmi, że jedziecie razem.
        Po co się zadręczać i pisać na forum rzeczy, które mozna rozwiązać.
      • rosa_de_vratislavia Re: Komunia i była żona 25.04.10, 14:29
        marlena.mp napisała:

        > Mi ze względu na to że planujemy wspólną przyszłość też zależy mi
        żeby tam iść
        > razem z nim


        Ok. Poproś może narzeczonego,żeby jednak uprzedził swoją byłą żonę.w
        końcu to ona organizuje uroczystość i wypadałoby ją poinformować,
        kto będzie.
        • baba67 Re: Komunia i była żona 25.04.10, 14:37
          Tata zostal zaproszony do kosciola tylko. Potem przewidziane jest zwykle
          przyjecie ale o zaproszeniu taty ani slowa. Moze dla bylej zony jest to
          oczywiste, ze maz bedzie, a moze nie ma ochoty go zapraszac. To trzeba wyjasnic,
          bo w pierwszym wypadku znajdzie sie pod sciana, a moze swej nastepczyni w domu
          goscic nie ma ochoty , a moze niespodziewana dodatkowa osoba sprawilaby klopot
          (szczuplosc miejsca, okreslona liczba gosci w restauracji itp).
          • rosa_de_vratislavia Re: Komunia i była żona 25.04.10, 14:42
            baba67 napisała:

            > Moze dla bylej zony jest to
            > oczywiste, ze maz bedzie, a moze nie ma ochoty go zapraszac. To
            >trzeba wyjasnic.

            Własnie.
            Dlatego dziwne jest to, o czym pisze Marlena:
            "Dla mojego narzeczonego oczywiste jest że idziemy tam razem i nawet
            nie zamierza
            jej o to pytać"
            Cała ta sytuacja wygląda na jakąś dziwną konforontację tych
            dorosłych osób - /marlenie koniecznie zalezy, by pokazać się w
            kościele (po co akurat teraz?), narzeczony też jakiś uparty...
            Może to żona opuściła owego narzeczonego i w kościele chce on coś
            zademonstrować "byłej"?
            • marlena.mp Re: Komunia i była żona 25.04.10, 14:54
              > Cała ta sytuacja wygląda na jakąś dziwną konforontację tych
              > dorosłych osób - /marlenie koniecznie zalezy, by pokazać się w
              > kościele (po co akurat teraz?)

              Nie,żeby pokazać się tylko uczestniczyć w ważnym wydarzeniu dla dziecka!Tak
              czuję i uważam że nietaktem byłoby tam nie pójść...

              > Może to żona opuściła owego narzeczonego i w kościele chce on coś
              > zademonstrować "byłej"?

              Nic nie chce zademonstrować byłej gdyż każde ułożyło sobie życie.Dla niego jest
              to oczywiste z tych samych powodów co dla mnie
              • rosa_de_vratislavia Re: Komunia i była żona 25.04.10, 14:58
                marlena.mp napisała:

                > Nie,żeby pokazać się tylko uczestniczyć w ważnym wydarzeniu dla
                dziecka!Tak
                > czuję i uważam że nietaktem byłoby tam nie pójść...

                Ok, to idź. Jak ta zona do Ciebie podejdzie, przywitaj się, pochwal
                dobrą organizację uroczystości, powiedz,że pogoda sprzyjała/nie
                sprzyjała i się wycofaj.
                Ja bym była z nią na "pani" - w końcu to obca osoba,a nie
                jesteście już nastolatkami, które automatycznie zwracają się do
                siebie na "ty".
                • marlena.mp Re: Komunia i była żona 25.04.10, 15:09
                  > Ok, to idź. Jak ta zona do Ciebie podejdzie, przywitaj się, pochwal
                  > dobrą organizację uroczystości, powiedz,że pogoda sprzyjała/nie
                  > sprzyjała i się wycofaj.
                  > Ja bym była z nią na "pani" - w końcu to obca osoba,a nie
                  > jesteście już nastolatkami, które automatycznie zwracają się do
                  > siebie na "ty".

                  Właśnie takie zachowanie jest najbliższe mojemu wyobrażeniu.Pytanie tylko czy to
                  ona podejdzie...Tak powinno być bo to ona jest "gospodarzem" ale jest ona osoba
                  raczej wyniosłą więc pogadam z narzeczonym jak najlepiej byłoby się zachować
          • marlena.mp Re: Komunia i była żona 25.04.10, 14:48
            Tata czyli mój narzeczony z góry zaznaczył już dużo wcześniej że chce być tylko
            w kościele (myślę że obie strony nie miały ochoty na wspólne przyjęcie) a z
            dzieckiem i tak spędzimy jeszcze trochę czasu w inne dni po komunii i uczcimy
            dodatkowo to wydarzenie
            • baba67 Re: Komunia i była żona 25.04.10, 14:55
              No to dziwne by bylo, gdybys do kosciola nie poszla.A jestem pewna ze w tym
              tlumie i zamieszaniu mozesz sie nawet z byla zona nie zetknac, co najwyzej
              powiedziec dzien dobry i sie przedstawic (chyba ze kobieta oczekuje od bylego
              meza bezzennosci z zalu po nie-to przygotuj sie na lodowate przyjecie:-)
      • anwad Re: Komunia i była żona 25.04.10, 14:36
        Możesz tam iść tylko, jeżeli zostaniesz zaproszona. Proste.
        • baba67 Re: Komunia i była żona 25.04.10, 14:51
          Do kosciola moze isc kazdy. nawet taka osoba, ktora nie zna zadnego komunijnego
          dziecka. Komunie nie sa uroczystosciami zamknietymi-jest to msza, tylko bardziej
          uroczysta. A do domu czy gdzies indziej na przyjecie idziemy jesli jestemy
          zaproszeni-tu zgoda.
          Jesli byla zona, wyobraza sobie, ze facet po tym jak go pscila w trabe bedzie
          plakal po niej do konca zycia i pozostanie w staniebezzennym-no to rzeczywiscie
          po tym ciocie i demonstracji bedzie miala humor zepsuty na amen.
          • anwad Re: Komunia i była żona 25.04.10, 15:16
            A skąd wiesz, kto kogo puścił w trąbę. A zwłaszcza kto tak skrzywdził dziecko,
            rozbijając rodzinę. Nie pisz mi, że różnie się układa. Gdy oboje ludzie są
            dojrzali, wcale różnie się nie układa.
            • figgin1 Re: Komunia i była żona 25.04.10, 22:29
              Czyli dojrzali ludzie się nie rozwodzą?
      • policjawkrainieczarow Re: Komunia i była żona 25.04.10, 15:33
        > Dla mojego narzeczonego oczywiste jest że idziemy tam razem i nawet nie zamierz
        > a
        > jej o to pytać stąd mój dylemat.

        Komunia jest dziecka, nie "jej" ani tym bardziej narzeczonego, to jest jeden
        taki dzien w życiu i to ono powinno decydować, czy chce Cie widzieć podczas tej
        uroczystości, czy nie.
    • lolcia-olcia Re: Komunia i była żona 25.04.10, 14:23
      Daruj sobie takie szopki w dniu komunii
      • baba67 Re: Komunia i była żona 25.04.10, 14:32
        Ale jakie szopki? Dziewczyna zna dziecko, adla dziecka nie jest zadnym szokiem,
        ze tata ulozyl sobie zycie podobnie jak mama, bedzie to badz co badz jej pasierb
        lub bica gdzie tu widzisz cos niestosownego w jej obecnosci w kosciele. Niekiedy
        rzeczywiscie lepiej zeby ojciec przyszedl bez pary, bo dziecko ma przez chwile
        iluzje normalnej rodziny, ale chyba nie tu?
      • 0ffka Re: Komunia i była żona 25.04.10, 16:31
        lolcia-olcia napisała:

        > Daruj sobie takie szopki w dniu komunii

        Dokładnie!
        Dla dziecka jest nikim ta pani, która aktualnie posuwa jego tatuś.
        • miss.yossarian Re: Komunia i była żona 25.04.10, 17:00
          0ffka napisała:

          > lolcia-olcia napisała:
          >
          > > Daruj sobie takie szopki w dniu komunii
          >
          > Dokładnie!
          > Dla dziecka jest nikim ta pani, która aktualnie posuwa jego tatuś.

          ciebie chyba dawno nikt nie posunął i dlatego jesteś taka miła.
          • lolcia-olcia Re: Komunia i była żona 25.04.10, 17:02
            Widziałaś kiedyś jak to wygląda? Ja taką szopkę widziałam i dzieciak pewnie śni
            o tym po nocach..dorośli ludzie a jak dzieci się zachowuję tylko tutaj dziecko
            bardzo cierpi.
            • miss.yossarian Re: Komunia i była żona 25.04.10, 17:07
              chyba się źle podpięłaś
              • lolcia-olcia Re: Komunia i była żona 25.04.10, 17:08
                dobrze się podpiełam
                • miss.yossarian Re: Komunia i była żona 25.04.10, 17:20
                  lolcia-olcia napisała:

                  > dobrze się podpiełam

                  ja zareagowałam na wulgarną jak zwykle offkę, a ty mi wyjeżdżasz z pytaniem od czapy..

                  Oczywiście, że dziecko jest najważniejsze i dlatego dorośli powinni się dogadywać na takim poziomie, żeby z każdej okazji do spotkań nie robić obory. Przy czym obecność nowych partnerów nie zawsze oznacza katastrofę (zwłaszcza kiedy dziecko ich już zna), niektórzy potrafią się zachować w cywilizowany sposób. Jeśli jednak matka robi z partnerki ojca wywłokę (tak jak na przykład offka) to faktycznie lepiej ustąpić. Wszystko zależy od sytuacji po prostu.
                  • 0ffka kulturalna odpowiedź <lol> 26.04.10, 00:31
                    miss.yossarian napisała:


                    > ja zareagowałam na wulgarną jak zwykle offkę, a ty mi wyjeżdżasz z pytaniem od
                    > czapy..
                    > Jeśli
                    > jednak matka robi z partnerki ojca wywłokę (tak jak na przykład offka) to fakty
                    > cznie lepiej ustąpić.

                    ROTFL... sama jesteś wulgarna :)

                    ... a Oli nie radzę z Tobą dyskutować, bo nie warto :p
                    • miss.yossarian Re: kulturalna odpowiedź <lol> 26.04.10, 00:33
                      och, uraziłam dobry smak offki? :D
                    • lolcia-olcia Re: kulturalna odpowiedź <lol> 26.04.10, 07:49
                      :) miss..nie mierz innych swoją miarą,

                      jak grochem o ścianę...nic do niej nie dociera, szkoda tylko czasu.
    • liisa.valo Re: Komunia i była żona 25.04.10, 14:36
      Wydaje mi się, że powinnaś odpuścić tę uroczystość. To nie jest dobre miejsce na
      pierwsze spotkania.
    • vandikia Re: Komunia i była żona 25.04.10, 15:16
      w mojej dość bliskiej rodzinie stosunki między byłymi małżonkami są
      poprawne ale nowi partnerzy nie uczestniczą w komuniach
      jeśli nei otrzymasz zaproszenia, nie idź.
    • devilyn Re: Komunia i była żona 25.04.10, 15:25
      Powiem tak, że mój znajomy (ma drugą żonę) został zaproszony tylko
      do kościoła bez żony mimo, że dziecko odwiedza ich regularnie.
      • lolcia-olcia Re: Komunia i była żona 25.04.10, 15:28
        Ja byłam świadkiem przepychanki rodziców...dzieciak fatalnie się czuł i okropnie
        to wyglądało. Mamusia+ nowy mąż i Tatuś+nowa żona...taka impreza bez tych ludzi
        powinna być.
    • menk.a Re: poczytaj sobie 25.04.10, 15:51
      Stary
      wątek: I Komunia a nowa żona ojca dziecka

      Może czegoś się dowiesz.
      • miss.yossarian Re: poczytaj sobie 25.04.10, 15:54
        w tamtym wątku nowa żona pojawiła się kiedy rodzice dziecka byli razem, więc to
        trochę inna sytuacja
        • menk.a Re: poczytaj sobie 25.04.10, 16:00
          Owszem, ale opisane były różne doświadczenia i postawy z worka 'Komunia św.
          dziecka a byli i nowi partnerzy rodziców dziecka'.;)
          • policjawkrainieczarow Re: poczytaj sobie 25.04.10, 16:22
            > Owszem, ale opisane były różne doświadczenia i postawy z worka 'Komunia św.
            > dziecka a byli i nowi partnerzy rodziców dziecka'.;)

            TA KONKRETNA Komunia nie jest Komunia ludzi, którzy sie dzielili w tamtym watku
            swoimi doswiaczenami, nie jest Komunia tamtego dziecka, nie jest komunia nikogo
            z tego wonta. to jest Komunia TEGO dziecka i ONO powinno miec prawo zadecydowac,
            kogo chce/nie chce widziec.
            • martishia7 Re: poczytaj sobie 26.04.10, 10:01
              Hehe, dobre sobie. Komunia to jest okazja dla rodziny do spotkania się, a
              dziecko stanowi głównie pretekst i ładnie odzianą dekorację. Jeśli o dziecko
              chodzi to pewnikiem najchętniej widziałoby na swojej imprezie braci Jonas albo
              Hannę Montanę, bo jest społecznie niedorozwinięte w przedmiocie zaproszenia
              widzianej dwa razy w życiu ciotecznej babci Zyty.
      • marlena.mp Re: poczytaj sobie 25.04.10, 16:04
        Dziekuje.znam ten wątek ale tam dylematem była impreza a nie samo przyjście do
        kościoła
    • 0ffka Re: Komunia i była żona 25.04.10, 16:25
      Nie jesteś zaproszona. Narzeczonych można mieć całe stado, więc spadaj na
      drzewo. Nie należysz do jego rodziny w żaden sposób.
      • lovecosmetics Re: Komunia i była żona 25.04.10, 17:35
        Zdecydowanie popieram dziewczyny, które "narzeczonej" tatusia
        dziecka sugerują pozstanie w domu. To jest święto przede wszytstim
        DZIECIAKA. Nie wtryniaj się, ni epokazuj, nie psuj tej chwili...
        Dla kazdego małego najważniejszymi osobami są mama i tata i nawet po
        rozwodzie zaakceptowanie nowej sytuacji nie jest ani miłe, ani
        łatwe...
        Dlatego pozwól w tym dniu być Twemu lubemu przede wszytskim tatą
        małego komunisty. Niech mały ma przyjemność, nie bądź taką egoistką,
        ni emyśl o sobie...
        Nawet jeśli to nie ty przyczyniłaś się do rozpadu tego małżeństwa,
        Towj obecność na komunii jest średnio widziane przez byłą rodzinę
        Twego "narzeczonego"...
        • baba67 Re: Komunia i była żona 25.04.10, 18:07
          Rozumiem, ze maz mamusi rowniez zostanie w domu...i bedzie pelna iluzja
          szczesliwej rodziny w kosciele. Ze wszystkim bym sie zgodzila, gdyby matka byla
          sama. Ale nie jest-trudno przypuszczac ze pojawi sie bez meza. No to badzcie
          konsekwentne-najlepiej nie zapraszac ojca, zeby rodzina wygladala normalnie, bo
          tu jakby o jedna osobe za duzo...A uczestnictwo we mszy nie jest zadnym pchaniem
          sie-przywitaja z sie z dzieckiem i tyle.
        • 0ffka Re: Komunia i była żona 26.04.10, 00:33
          lovecosmetics napisała:

          > To jest święto przede wszytstim
          > DZIECIAKA. Nie wtryniaj się, ni epokazuj, nie psuj tej chwili...
          > Dla kazdego małego najważniejszymi osobami są mama i tata i nawet po
          > rozwodzie zaakceptowanie nowej sytuacji nie jest ani miłe, ani
          > łatwe...

          Dokładnie! Dziecko będzie miało tylko traumę, jak zobaczy tatę z jakiś panią u
          boku. Baba zepsuje całą imprezę dziecku.
          • wrr2 Re: Komunia i była żona 26.04.10, 18:23
            Będzie miało straszną traumę, szczególnie jeśli ma już ojczyma.
    • tully.makker Re: Komunia i była żona 25.04.10, 20:13
      Jesli nie otrzymacie oficjalnego zaproszenia na poczestunek dla was obojga, to
      idziesz do kosciola, by uczcic swieto dziecka. Nastepnie oddalasz sie, a chlop
      idzie na impreze juz bez ciebie.
      • lolcia-olcia Re: Komunia i była żona 25.04.10, 20:13
        Amen!:)
    • a_nonima Re: Komunia i była żona 25.04.10, 20:17
      Ja bym na tą uroczystość nie poszła. Nie stawiałabym nikogo w takiej
      sytuacji.
    • kobieta306 Re: Komunia i była żona 25.04.10, 21:30
      odpowiem Tobie z punktu widzenia takiej właśnie matki dziecka pierwszo
      komunijnego. Tato jak najbardziej i w kościele i na przyjęciu. Towarzyszka taty
      ani w kościele ani na przyjęciu. Mniejsze ryzyko nieprzyjemnych sytuacji. Jeśli
      nie masz imiennego zaproszenia dla siebie, ewentualnie mąż takiego nie ma (że z
      osobą towarzyszącą) to jasnym jest że Cię tam widzieć nie chcą. Zaproszenia to
      obecnie rzecz powszechna i bez zaproszenia nikt się nie wybiera na imprezy typu
      komunia, wesele.
    • anusia331 Re: Komunia i była żona 25.04.10, 21:38
      nieważne jakie relacje łączą twojego faceta z byłą żoną i nieważne z
      jakiego powodu nie są razem.To uroczystosc ich dziecka i uroczystosc
      rodzinna.Sama powinnas najlepiej wiedziec ze nie powinno cie byc
      nawet w kosciele.
      • zawszezabulinka Re: Komunia i była żona 25.04.10, 22:34
        Przeczytałam wszystkie odp i nasuwa mi się taka odpowiedź. Jak autorka może zostać oficjalnie zaproszona jeśli nie zna się z matka dziecka. Gratuluję faceta który nie zależnie od okoliczności uważa swoją kobietę jaką ważna towarzyszke. Skoro partner nie gdzie na przyjęcie to nie widzę przeszkód by partnerka jechała z tata. Jak czytam wątki to niektórzy karzą zostać w domu swoim drugim dziewczyna czy żona A swoją drogą dobrze że czytam forum bo zawsze myślałam że zaręczyny to poważny krok do założenia rodziny ale pomyliłam się w myśleniu i powiem mojemu tz żeby nie wydawał kasy na pierścionek zaręczynowy bo i tak jest bez znaczenia bo narzeczone można zmieniać codziennie, co nie ? :) dziwię się że faceci to nadal idioci którzy wydają swoje pensje na kawałek blaszki na który piszcza z podniecenia kobiety :)
        • burza4 Re: Komunia i była żona 26.04.10, 18:15
          zawszezabulinka napisała:

          > Skoro partner nie gdzie na przyjęcie to nie widzę przeszkód by partnerka
          jechała z tata.

          pytanie zasadnicze - PO CO? żeby się pokazać że teraz ona jest z tym facetem?
          podkreślić własną pozycję? niezależnie od pobudek - nikt jej tam nie zapraszał,
          dla mnie to wystarczający argument na nie.

          Dziewczyna pisze, że dziecko zna - a więc matka jest świadoma jej obecności w
          życiu eksa. I nie widzę powodu, żeby zaręczyny ją automatycznie zaliczały do
          grona rodziny dziecka.
          • baba67 Re: Komunia i była żona 26.04.10, 19:29
            Bo lubi dziecko, chce mu sprawic przyjemnosc i stworzyc jakies zreby wiezi
            szczegolnie gdy nie ma ku temu czestych okazji. A jesli juz mowimy o zareczynach
            to wg KK maz mamusi jest takim samym niemalzonkiem jak narzeczona.
            Traktuje sie tu pelna dobrych checi dziewczyne jak doopiszcze ktore rozbilo
            rodzine i sie pcha gdzie nie trzeba.
    • kefirka.de Re: Komunia i była żona 25.04.10, 23:55
      Zwrócę uwagę na dodatkowy aspekt sprawy z pozycji mamy komunistki. Byłam w
      związku. Związek ex się rozpadł. Z partnerem organizowaliśmy przygotowania,
      przyjęcie w restauracji.To kosztowało sporo zachodu i kasy. Tacie ani nikomu z
      jego rodziny nawet do głowy nie przyszło aby pomóc.I córce i mnie było przykro,
      bo wolałabym aby to ojciec wykazywał zainteresowanie. Partner nie był ani w
      kościele ani na przyjęciu aby nie stresować córki, tak uzgodniliśmy . Wieczorem
      zrobiliśmy sobie powtórkę z przyjęcia już w domu. W białym tygodniu tatuś ani
      dziadkowie się nie pokazali. Partner chodził z nami codziennie do kościoła, za
      zgodą i ku radości dziecka.
      Nic nie piszesz o zaangażowaniu Twojego partnera w przygotowania. Mimo że jest
      daleko normalne byłoby choć porozumiewanie się telefoniczne w tej sprawie.
      Dziecko powinno być ważne dla obojga. Dla dziecka też powinno się Twoją obecność
      w kościele wcześniej uzgodnić. Nie poszłabym do kościoła, gdybym nie miała
      pewności, że jest to uzgodnione. Natomiast spotkałabym się z dzieckiem w białym
      tygodniu, złożyła życzenia, dała prezent i spytała czy mogę uczestniczyć w
      którejś mszy w kościele.
      • burana45 Re: Komunia i była żona 26.04.10, 00:47
        wszytkie jestescie tutaj katoliczki a nie macie pojecia o jednym -
        MSZA W KOSCIELE TO NIE JEST IMPREZA ZAMKNIETA !!!!!

        KOciol Katolicki z zalozenia jest pzrybytkiem otwartym dla wiernych
        i niewiernych , tak samo msze.

        I na msze w kosciele , takze komunijna i weselną , nikt nikomu nie
        moze zabronic przyjscia, nie obowiązuja tez zadne zaproszenia, nie
        mozna nikogo wyprosic z takeij uroczystosci.MOZe przyjsc kazdy -
        rodzina , przyjaciel i wróg.
        Jakiekilwoeik okazanie wrogosci, fukanie czy inen tego typu
        zachowani w kosciele są po prostu nie na miejscu.
        Juz o czyms takim jak o Znaku POkoju w czasie mszy to wo gole
        slyszalyście? zapewne cale swiętobliwa rodzinka malego komunisty w
        podskokach poleci do spowiedzi i potem - jakze - do komunii ale nową
        partnerke ojca najchetniej powlóczylyby nago po goscińcu.
        A reakcja dziecka ? dzicei z załozenie nie sa nastawione do nikogo
        wrogo , na ogól sa ufne i naiwne. No chyba ze mamusia bardzo sie
        posatra wtloczyc dziecku do glowy odpowiednią postawę.

        Ach to nasze spoleczenstwo katolickie - az obrzydzenie bierze na to
        patrzec
        • lu_bella Re: Komunia i była żona 26.04.10, 07:45
          Popieram Buranę.
          Dodam jeszcze, ze w zeszłym roku "przerabiałam" komunię. O przeżywaniu uroczystości jako rodzinnej, w kościele można było zapomnieć :(
          Były takie tłumy, że ciężko było stanąć przy dziecku ( pod warunkiem, że siedziało z brzegu ).
          Dla mnie najważniejsze było, żeby dziecko przeżyło sakrament, a nie skupiało się na gościach. A tak w ogóle to pogubiliśmy się wszyscy i odnaleźli dopiero po zakończeniu.
          Wg mnie obecność nowej partnerki ojca w kościele nie przeszkadza. Nie muszą się afiszować, przepychać w widoczne miejsce.
          • lovecosmetics Re: Komunia i była żona 26.04.10, 09:49
            Burana, a może warto pomysleć o dziecku??? Czy ono ma ochotę w tym
            dniu spotykać w kościele narzeczoną tatusia...?
            Owszem do kościoła może wejśc każdy, ale wchodzić w rolę gościa
            konkretnego "komunisty" chyba nie???
            Może warto żeby tatuś porozmawiał z byłą żoną, co ona na to? I
            wyczuł, czy dla dziecka obecność jego nowej partnerki będzie w tym
            dniu miłym uczczeniem jego święta, czy wprost przeciwnie...?
            • baba67 Re: Komunia i była żona 26.04.10, 11:29
              No ciekawe czy dziecku obecnosc ojczyma bedzie przeszkadzac czy nie...Przeciez
              tez zadna rodzina.Pani moze sobie przygruchac nowego meza,ktorym dziecko
              oczywiscie musi byc zachwycone, a partnerka ojca won z kosciola. Bo dziecku
              przykro? Ojciec ma udawac ze zyje z w celibacie bo jego partnerka jest be a
              mezus mamusi cacy?
              • mamusia_karina Re: Komunia i była żona 26.04.10, 11:58
                UUU przykra sprawa aczkolwiek to jest własnie zycie.
                Ale mnie czeka tez podobna sytuacja za 4 lata.Z tym ze na Komunni
                bede ja jako mama,TŻ jako tata przybrany który pomaga wychowywac a
                nie bedzie biologicznego ojca,bo to przydupas który wypiał sie na
                dziecko i dziecko jako ojca go nie zna i po moim trupie jego noga
                stanie tego dnia w naszym Kosciele;)
            • lu_bella Re: Komunia i była żona 26.04.10, 11:55
              Dziecko ma przeżywać ( i tak zazwyczaj jest) sakrament, a nie gości. Nie ma się rozglądać kto stoi obok tatusia, czy mamusi. Zresztą najczęściej jest to niemożliwe, bo kościół jest nabity ludźmi, a dzieci komunijne odgrodzone. Do udzielenia błogosławieństwa podchodzą tylko rodzice, więc problemu nie widzę.
              Poza tym mamusie częściej wmawiają problem dzieciom, a wręcz projektują na nie swoje problemy.
              • lovecosmetics Re: Komunia i była żona 26.04.10, 12:07
                Nie zgadzam się. Owszem w kościele dziecko powinno być skupione na
                samym sacrum, ale jest moment składania życzeń.
                A może dziecko lubi nowych partnerów, i w ogóle nie ma problemu?
                Piszę z perspektywy dzieciaka, któremu się rozłożyła rodzina... Z
                czasem można do nowej sytuacji przywyknąć, ale jak masz 8 lat, to
                jest ci po prostu cieżko...
    • tully.makker Nie sluchaj teoretyczek 26.04.10, 12:15
      jestem macocha od wielu, od wielu lat takze exia i kwestie dotyczace
      rodzin zrrekonstruowanych mam opanowane duzo lepiej, niz bym chciala.

      Wiem jedno - czy tego chcesz czy nie, z tym dzieckiem bedziesz
      spedzal mnostwo czasu jako partnerka jego ojca stad warto
      zainwestowac czas by dziecku okazac zainyresowanie i szacunek w dniu
      jego uroczystosci. Nie potrzeba wam zaproszenia, by uczestniczyc w
      uroczystosci w kosciele, osobna sprawa jest ewntualny oboad dla
      rodziny i chrzestnych - IMHO najlepiej byloby gdyby mama i tata
      zorganizowali to razem, dzielac sie kosztami, jak ja z moim exem.
      Kulturalnie, milo i na poziomie.
    • gazetowy.mail Re: Komunia i była żona 26.04.10, 13:33
      Zapytaj narzeczonego a nie nas.
      Do kościoła możesz sobie iść ale co będzie gdy matka rozpatrywała
      zaproszenie tatusia na symboliczna kawę? Pójdziesz i będziesz
      siedziała z dziadkami (rodzicami matki)? W matce dziecka odnajdziesz
      najlepszą przyjaciółkę? Wszystko może być normalne, możecie się
      lubić i spotykać we czwórkę (Ty z narzeczonym i matka dziecka ze
      swoim partnerem) tylko czy warto zaczynać to w dniu komunii?
      Poza tym jeśli matka jednak jest od rozwodu sama może być na Ciebie
      zła za to że jej się nie udało a jej były mąż ma Ciebie.
    • megi1973 Re: Komunia i była żona 26.04.10, 13:57
      nawet jak dostaniesz zaproszenie-to nie wypada ci tam iść!!! nie rób
      przykrości temu dziecku!!! nie bądź egoistką-obiad możesz zjeść w
      domu
      • baba67 Re: Komunia i była żona 26.04.10, 15:12
        Mnie sie zawsze wydawalo, ze kiedy sie odpowiada na czyjs post to wypadaloby go
        najpierw dosc uwaznie przeczytac WSZYSTKIE wypowiedzi autora. Ani matka nie jest
        sama, ani maz zaproszony do domu.
        • marlena.mp Re: Komunia i była żona 26.04.10, 15:35
          baba67 napisała:
          > Mnie sie zawsze wydawalo, ze kiedy sie odpowiada na czyjs post to wypadaloby
          go najpierw dosc uwaznie przeczytac WSZYSTKIE wypowiedzi autora.

          Dokładnie!

          megi1973 napisała:
          > nawet jak dostaniesz zaproszenie-to nie wypada ci tam iść!!! nie rób
          przykrości temu dziecku!!! nie bądź egoistką-obiad możesz zjeść w
          > domu

          Skąd wiesz że przykrości??Tak się składa że dziecko bardzo chce abym była bo
          mamy dobry kontakt.Chodzi o to że powinnam dostać formalne zaproszenie od byłej
          żony.I nie chodzi tu przecież o obiad!
    • megi1973 Re: Komunia i była żona 26.04.10, 16:21
      szukasz rozgrzeszenia na tym forum? taaa, fajny widok-tatuś
      przytulający inną panią niż mama i to przy wszystkich gościach-
      gratuluję tupetu
      • glasscraft Re: Komunia i była żona 26.04.10, 17:21
        Czytac to Ty umiesz czy tylko jadem pluc?
        • zawszezabulinka Re: Komunia i była żona 26.04.10, 18:35
          o co ci chodzi megi? to stala partnerka taty a nie kochanka po 1 nocy ktora sie
          wprasza by poznac przyszla tesciowa.

          poza tym to ma byc tylko wizyta w kosciele. nie kazdy rodzice musza robic wioche
          na 200 osob bo inaczej to wstyd i nie wychodz z domu.

          wujek mojego tz (brat ojca) wyprawial chrzciny i zaprosil najblizsze osoby na
          dzialkowanie (chyba nawet samym chrzestnych i dziadkow) . kazdy organizuje
          impreze jak chce. nie trzeba szpanowac prosiakiem z jablkiem na srodku sali

          skoro dziecko ma dobry kontakt z autorka - bardzo fajnie. to nie widze przeszkod
          by tam byla autorka. przeciez jak nawet postoi przed kosciolem (z racji braku
          miejsca) i poczeka na tz ktory wyjdzie za x czasu to chyba goscie jej nie zabija
          wzrokiem, bo beda czym innym zajeci

          autorka ma watpliwosci bo nie dostala formalnego zaproszenia i nie wie jak sie
          odezwac. a nie dostala bo nie ma kontaktu z matka dziecka. to chyba naturalne ze
          matka nie poszuka autorki na facebooku czy na naszce i nie poprosi o telefon czy
          nie napisze wiadomosc
      • wrr2 Re: Komunia i była żona 26.04.10, 18:36
        A mamusia przytulająca innego pana niż tatuś to już w porządku?
      • baba67 Re: Komunia i była żona 26.04.10, 19:18
        A mamusia w domu spiaca w jednym lozku z panem innym niz tatus.Tez tupet ma
        ten facet, no, no.
    • taja11 Re: Komunia i była żona 26.04.10, 18:27
      Nie idź chociażby ze względu na dziecko.To jest raptem kilka godzin rozstania z
      Twoim partnerem.Wytrzymasz.
      • zawszezabulinka Re: Komunia i była żona 26.04.10, 18:38
        ja bym przyjechala chocby nawet dlatego zeby odwiedzic wlasna rodzine czy
        pozwiedzac/poprzypominac sobie polske - tyle jest zakatkow ze warto :D
      • baba67 Re: Komunia i była żona 26.04.10, 19:24
        Tu przewija sie jakies porabane myslenie-dziecko lubi przyszla macoche, chce
        zeby w kosciele byla, matka mieszka juz z nowym mezem i tymze dzieckiem, zatem
        ojczym pewnie tez bedzie, dziewczyna nie pcha sie na zaden obiad, uroczystosc ma
        charakter otwarty-moze mi ktos wytlumaczyc dlaczego powazna narzeczona ojca won
        ZE WZGLEDU NA DZIECKO???
        • marlena.mp Re: Komunia i była żona 26.04.10, 20:37
          Też tego nie rozumiem dlaczego wiekszość tak wiesza na mnie psy?Była zona wie że
          nie jesteśmy razem od miesiąca i niedługo się pobieramy (mój narzeczony był
          długo sam po rozwodzie zanim poznał mnie więc dziecko nie poznawało innych
          kobiet,ja byłam jedyną).Ex żona wie również że dziecko ma ze mną dobre
          kontakty.mój dylemat polega na tym czy powinnam więc iść DO KOŚCIOłA jesli nie
          dostanę formalnego zaproszenia.Co powiem potem dziecku jak zapyta czemu nie
          przyszłam - że mamusia mnie nie zaprosiła!?Narzeczony chce poczekać czy może
          wyśle je w ostatniej chwili,do komunii jest jeszcze miesiąc dlatego mamy trochę
          czasu i chciałam poznać też zdanie innych osób
          • baba67 Re: Komunia i była żona 27.04.10, 08:00
            Do kosciola nie potrzebujesz zadnego formalnego zaproszenia-nawet osoba z ulicy
            moze sobie przyjsc na msze o ile oczywiscie lubi tlok.
            Sama nawet przez omylke na takiej mszy bylam jako osoba z zewnatrz
            Kosciol jest dla wszystkich, msza nie zostala zamowiona i oplacona w specjalnej
            intencji, zreszta nawet jakby byla, idea mszy zamknietych kloci sie z idea
            chrzescijanstwa.
            Czy ja dobrze zrozumialam, ze juz sa zaproszenia papierowe do kosciola tak jak
            na slub? Czy tych ludzi pogielo?
            Bo na impreze to jeszcze jakos zrozumiale.
    • megg29 Re: Komunia i była żona 27.04.10, 07:40
      Ja mam za soba komunie. Tez mieszkam za granica z narzeczonym. Tylko
      ze ja jestem matka dziecka, ktore zostalo z tatusiem. Tatus sie
      ozenil ponownie i komunie organizowal tatus z druga zona. no ale
      mysmy sie poznaly znacznie przed komunia i mamy bardzo dobre
      stosunki ja i druga mama. Moj narzeczony mial poznac moje dziecko
      przed komunia, ale z uwagi na wulkan i ewntualne problemy z odlotem
      sie nie pojawil. No a poza tym na zaproszeniu mialam "z osoba
      towarzyszaca".
      W sytuacji opisanej przez forumowiczke ja bym sie na jej miejscu
      pojawila w kosciele z ojecem dziecka. W przypadku braku zaproszenia
      dla nich na pozniejsza uroczystosc wybralabym sie z narzeczonym
      gdziekolwiek na mily obiad swietowac we dwojke komunie, umowiwiszy
      sie wczesniej z byla i dzieckiem, ze istnieje mozliwosc spaceru z
      dzieckiem na nastepny dzien, ewentualnie pojscia z dzieckiem na
      nabozenstwo majowe, by sie poznac blizej z dzieckiem, przezyc troche
      z nim ta komunie, pogadac nawet o prezentach, bla bla. . Wyobrazam
      sobie, ze skoro komunie sa w niedziele, to na pewno wzieliscie urlop
      tak jak jak, by byc w Polsce dluzej i nie leciec po kosciele na
      lotnisko.
      Do bylej zony obowiazuje formalna etykieta, ktora ona moze
      sprostowac. jestescie sobie obce.
      • marlena.mp Re: Komunia i była żona 27.04.10, 20:10
        No tak,to prawda że do kościoła zaproszenie nie powinno obowiazywać i pewnie
        gdyby to wszystko odbywało się w mojej parafii to przyszłabym do kościoła jak
        gdyby nigdy nic.Ale to jest w innym mieście.

        Co do pobytu w Polsce to oczywiście bedziemy dłużej i planujemy spędzić cały
        dzień z dzieckiem w jakiś dzień po komunii
        • skara Re: Komunia i była żona 27.04.10, 20:28
          Ja uważam, że powinnaś się pojawić w kościele. Przecież nie będziesz
          się tam obściskiwać z narzeczonym przy ludziach więc nie wiem o co ten
          lament. Idź, złożysz życzenia, z byłą żoną wymienisz 3 zdania (i to
          jeżeli bo na takich uroczystościach z reguły jest zamieszanie). Forma
          grzecznościowa na pani będzie właściwa. Poza tym do kościoła się nie
          zaprasza raczej, co innego na imprezę. Każdy może iść. A po co masz
          dziecku przykrość robić, że się nie pojawiłaś.
        • majenkir Re: Komunia i była żona 27.04.10, 20:47

          marlena.mp napisała:
          gdyby to wszystko odbywało się w mojej parafii to przyszłabym do
          kościoła jak gdyby nigdy nic.Ale to jest w innym mieście.

          No i co z z tego? Ja, jako nastolatka, chadzalam sobie na sluby w
          roznych kosciolach. Ot, takie hobby mialam ;).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka