Dodaj do ulubionych

czego żałujecie?

01.03.04, 15:05
bo ja niczego
Obserwuj wątek
    • mamalgosia Re: czego żałujecie? 01.03.04, 15:07
      ja żałuję dwóch lat straconych na źle ulokowane uczucie
      • pajdeczka Errata 01.03.04, 15:08
        Żałuję, że nie mam córki, ale może nie wszystko stracone?:))
        • mamalgosia Re: Errata 01.03.04, 15:16
          ja też nie mam córki, ale pracuję nad tym:))
      • pajdeczka Re: czego żałujecie? 01.03.04, 15:09
        mamalgosia napisała:

        > ja żałuję dwóch lat straconych na źle ulokowane uczucie


        te dwa lata też były potrzebne:)
        • mamalgosia Re: czego żałujecie? 01.03.04, 15:16
          prawdopodobnie tak, ale i tak żałuję
    • mantha Re: czego żałujecie? 01.03.04, 15:09
      ze w pewnym momencie zabraklo mi wytrwalosci :-(
      • pajdeczka Re: czego żałujecie? 01.03.04, 15:10
        mantha napisała:

        > ze w pewnym momencie zabraklo mi wytrwalosci :-(


        zawsze można to nadrobić:)
    • reniatoja Re: czego żałujecie? 01.03.04, 15:14
      Wielu rzeczy. Szkoda o tym mowic. Zazdroszcze ludziom, ktorzy z czystym
      sumieniem moga powiedziec, ze niczego nie zaluja. Mowi sie, zyj tak, zeby na
      starosc powiedziec sobie - niczego nie zaluje, nie wstydze sie niczego. Ja juz
      dlugo przed staroscia wiem, ze nie bede mogla tak powiedziec. Ale co tam, nie
      warto plakac nad rozlanym mlekiem.
      • pajdeczka Re: czego żałujecie? 01.03.04, 15:17
        reniatoja napisała:

        > Wielu rzeczy. Szkoda o tym mowic. Zazdroszcze ludziom, ktorzy z czystym
        > sumieniem moga powiedziec, ze niczego nie zaluja. Mowi sie, zyj tak, zeby na
        > starosc powiedziec sobie - niczego nie zaluje, nie wstydze sie niczego. Ja
        juz dlugo przed staroscia wiem, ze nie bede mogla tak powiedziec. Ale co tam,
        nie > warto plakac nad rozlanym mlekiem.

        Ja nie wiem, co będę myślała, kiedy będę stara, bo może nie dożyję, więc po co
        się zamartwiać?
        • reniatoja Re: czego żałujecie? 01.03.04, 15:22
          Nie zamartwiam sie tym co bedzie na starosc (bo raczej nie ma widokow na
          starosc - zeby dozyc, czuje, ze jestem w polowie "z gorki"), ale tak tylko
          odpowiedzialam na Twoje pytanie.
      • inaja Re: czego żałujecie? 01.03.04, 15:22
        reniatoja napisała:

        Zazdroszcze ludziom, ktorzy z czystym
        > sumieniem moga powiedziec, ze niczego nie zaluja.

        Gdzie spotkalas takich ludzi?????????




        • pajdeczka Re: czego żałujecie? 01.03.04, 15:24
          inaja napisała:

          >> Gdzie spotkalas takich ludzi?????????

          >
          Teraz ja będę złośliwa; nie czytałaś mojego wpisu?
          • inaja Re: czego żałujecie? 01.03.04, 15:28
            pajdeczka napisała:

            > inaja napisała:
            >
            > >> Gdzie spotkalas takich ludzi?????????
            >
            > >
            > Teraz ja będę złośliwa; nie czytałaś mojego wpisu?
            >
            >


            i errate tez:))))))!!
            • pajdeczka Re: czego żałujecie? 01.03.04, 15:30
              inaja napisała:

              > i errate tez:))))))!!


              no właśnie, i co tam było napisane? że jeszzce nic straconego. a żałuje się
              tego, co jest
              nieodwracalne:))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
              )))))))))))))))))))))))))))))))))))))
              • inaja Re: czego żałujecie? 01.03.04, 15:44
                pajdeczka napisała:


                > no właśnie, i co tam było napisane? że jeszzce nic straconego. a żałuje się
                > tego, co jest
                >
                nieodwracalne:)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                > )
                > )))))))))))))))))))))))))))))))))))))

                Nie bede sie przekomarzac, ale.... to, 'ze jeszcze nic straconego', nie wyglada
                mi na zal, a na mozliwosc reaslizacji - czyli wybor!
                Nieodwracalny zal bylby wtedy, gdybys byla juz po menopauzie, ale kto to wie, w
                dzisiejszych czasach:))))))))))))??


    • Gość: Mara ...................... IP: 217.153.181.* / 217.153.181.* 01.03.04, 15:15
      Lepiej żałować, że się coś zrobiło, niż żałować, że się czego nie zrobiło.
      pozdr. kumpelka Mara
      • pajdeczka Re: ...................... 01.03.04, 15:17
        Gość portalu: Mara napisał(a):

        > Lepiej żałować, że się coś zrobiło, niż żałować, że się czego nie zrobiło.
        > pozdr. kumpelka Mara

        Otóż to!
      • mamalgosia Re: ...................... 01.03.04, 15:18
        lepiej się zużywac niż rdzewieć
        • pajdeczka Re: ...................... 01.03.04, 15:19
          mamalgosia napisała:

          > lepiej się zużywac niż rdzewieć


          lepiej być niż mieć:)
    • p.a.d.a.l.c.o.w.a mozna i po meno córkę mieć 01.03.04, 15:57
      mało w Polsce adopcji.
      • reniatoja Re: mozna i po meno córkę mieć 01.03.04, 16:05
        A ostatnio kobitka ponoc po 60 i corke sobie urodzila, wszystko mozna!
        • negra29 Re: mozna i po meno córkę mieć 01.03.04, 17:03
          reniatoja napisała:

          > A ostatnio kobitka ponoc po 60 i corke sobie urodzila, wszystko mozna!

          to cheba w hameryce, albo cuś :))))
    • undyna Re: czego żałujecie? 01.03.04, 15:58
      Ja żałuję bardzo, a żałość moja jest przeogromna, jednak postaram się
      podźwignąć z gruzów tak dzisiaj, jak i całościowo, trochę to enigmatyczne.:),
      ale czuję się dzisiaj jakby mnie ktoś pogryzł i wypluł.
      • negra29 Undyna.... 01.03.04, 17:04
        undyna napisała:

        > Ja żałuję bardzo, a żałość moja jest przeogromna, jednak postaram się
        > podźwignąć z gruzów tak dzisiaj, jak i całościowo, trochę to enigmatyczne.:),
        > ale czuję się dzisiaj jakby mnie ktoś pogryzł i wypluł.

        większość Polski tak się dziś czuje. I niech to cię zdziebko pocieszy.:))
        • undyna Re: Undyna.... 01.03.04, 17:46
          Dzięki za słowa otuchy, już mi lepiej.:))
        • liloom JESZCZE PISZECIE? 01.03.04, 20:28
          negra29 napisała:

          > undyna napisała:
          >
          > > Ja żałuję bardzo, a żałość moja jest przeogromna, jednak postaram się
          > > podźwignąć z gruzów tak dzisiaj, jak i całościowo, trochę to enigmatyczne.
          > :),
          > > ale czuję się dzisiaj jakby mnie ktoś pogryzł i wypluł.
          >
          > większość Polski tak się dziś czuje. I niech to cię zdziebko pocieszy.:))

          Drogie Negro, badzcie konsekwentni i chociaz zmiencie nick.
          • undyna Re: JESZCZE PISZECIE? 01.03.04, 20:40
            liloom napisała:

            > negra29 napisała:
            >
            > > undyna napisała:
            > >
            > > > Ja żałuję bardzo, a żałość moja jest przeogromna, jednak postaram się
            >
            > > > podźwignąć z gruzów tak dzisiaj, jak i całościowo, trochę to enigmaty
            > czne.
            > > :),
            > > > ale czuję się dzisiaj jakby mnie ktoś pogryzł i wypluł.
            > >
            > > większość Polski tak się dziś czuje. I niech to cię zdziebko pocieszy.:))
            >
            > Drogie Negro, badzcie konsekwentni i chociaz zmiencie nick.


            Ale o co chodzi?:)))
    • Gość: Seth Re: czego żałujecie? IP: *.icpnet.pl 01.03.04, 16:23
      Kobiety, jak wiadomo, przychodza i odchodza. I taka jedna przyszla kiedys w
      najmniej odpowiednim do tego momencie. Inny moment, i kto wie, co mogloby byc.
      Bylo minelo, widocznie tak mialo byc. Ale pare razy zlapalem sie na
      zastanawianiu sie, co by bylo gdyby. Poza tym nie zaluje niczego z mojego
      dotychczasowego zycia. Pozdrawiam wszystkie forumowiczki.
    • Gość: Jeru Re: czego żałujecie? IP: 195.245.217.* 01.03.04, 18:45
      Żałuję, że tak późno się zabrałem za walkę o to, co łączyło ze mną pewną
      kobietę. W obliczu wypalania się uczucia (z jej strony zresztą) uznałem, że nic
      nie mogę na to poradzić, a potem zmieniłem zdanie, lecz poniewczasie. Nie wiem,
      czy wszystko mogło potoczyć się inaczej - ale te kilka miesięcy zwłoki stoi mi
      nadal drzazgą w gardle.
    • Gość: jendza Re: czego żałujecie? IP: *.w193-251.abo.wanadoo.fr 01.03.04, 20:49
      niczego, Pajdeczko, oczywiscie:))
      CO nie znaczy, ze nie popelniam bledow:(..
      Ja tylko uwazam, ze gdy cos sie stalo - to sie nie odstanie.
      Nalezy zatem wnioski wyciagnac i je zastosowac - ku dobru.
      Zal za tym, co minione, to strata energii...
      A ja i tak lece na deficycie....:(

      pozdrawiam!
      j
    • maika7 Re: czego żałujecie? 01.03.04, 21:57
      Żałuję, że tak późno zorientowałam się jak bardzo zaawansowana jest choroba Taty
      :-(
      M.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka